Dodaj do ulubionych

Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny

28.12.08, 15:45
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6102491,Biskupi_w_ostrych_slowach_o_in_vitro__Dzieci_to_nie.html

Bylyscie w kosciele, sluchalyscie tego listu?

"- Niestety, nikt nie może zagwarantować, że każde z oczekujących
małżeństw będzie miało szczęście
rodzić dzieci.
Rozumiemy targające wami myśli i emocje. W imię odpowiedzialności za
prawdę musimy jednak powiedzieć,
że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone uciekać się do
zapłodnienia "in vitro" - można usłyszeć we fragmencie listu."
Obserwuj wątek
    • danutaa Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 16:43
      To nie pochodzi od Biskupów naszych a jest to nauczanie Kościoła
      Katolickiego a nauczanie Kościola Katolickiego pochodzi z Rzymu i
      nie tylko i ma związek ze wszystkimi Epikopatami Świata. Czy nasz
      Episkopat powinnien być przeciwny wszystkim Episkopatom Świata i
      przeciwny nauczaniu Ojca świętego? Najlepiej treść listu Biskupów
      mozna przeczytać u źródła tzn. u nich a wtedy nie bedzie w nim
      przekłamań.
      Jedno zdanie z listu tego zacytuję.
      "Nie jest to opinia – jak czasami usiłuje się sugerować – Episkopatu
      Polski, ale zwyczajne nauczanie Kościoła Katolickiego, dawno już
      wyłożone w oficjalnych dokumentach."
      www.archidiecezja.warszawa.pl/homepage/?a=2615
      • pia.ed Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 16:54
        Czytalam niedawno, ze dopiero na poczatku lat 70-tych Episkopat w
        Rzymie oficjalnie pozwolil poloznym na podawanie srodkow
        przeciwbolowych rodzacym kobietom!
        Przeciez biblia mowi wyraznie, ze kobieta ma rodzic w bolach ... sad
    • danutaa Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 16:55
      Zauważyłam że co innego można przeczytać bezposrednio od Biskupów z
      Episkopatu a co innego z innych źródeł.
    • aniagrze1950 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 17:05

      • pia.ed Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 17:36
        Nauka Kosciola pochodzi ze starego i nowego Testamentu, a tam chyba
        o metodzie
        in vitro nic nie bylo?
        • aniagrze1950 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 19:17
          Było, było i chyba o to przede wszystkim chodziło.Jeżeli nie możesz urodzić
          dziecka normalnie to możesz być matką zastępczą.
          • wiga2008 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 19:46
            Kościół Katolicki ma w sprawie in vitro swoje stanowisko i ma prawo je głosić.
            Ale Kościół zapomina , że istnieje rozdział kościoła od państwa i odwrotnie.
            Dlaczego więc chce mieć zawsze decydujący wpływ na polskie prawodawstwo
            i na osoby stanowiące prawo w Polsce?
            • aniagrze1950 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 20:13
              Masz rację kościół głosi , grozi i znów glosi ale przecież niema decydującego
              głosu, przecież to Sejm decyduje o wszystkim lub Pan PREZYDENT.
    • mdsa Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 20:21
      Kościół głosi, że ludzkie życie jest święte i nienaruszalne,
      ponieważ jego źródłem i celem, do którego zmierza, jest Bóg. Życie
      ludzkie, które już zaistniało, ma prawo do dalszego rozwoju zgodnie
      ze swoją naturą, i dlatego niszczenie go jest zawsze niemoralne -
      mówił metropolita krakowski, który w niedzielę uczestniczył w
      poświęceniu kościoła i ołtarza w Nowym Bieżanowie, dzielnicy Krakowa.
      fakty.interia.pl/polska/news/kard-dziwisz-metoda-in-vitro-moralnie-niegodziwa,1234332
      • danutaa Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 20:25
        Jeśli jest to życie ludzkie to kościół musi i powinnien glosić NIE
        ZABIJAJ.
        • super222 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 21:04
          Była w kościele, wysłuchała i nam tutaj
          przekazała. A gdyby coś tak od siebie,
          od swego serca napisała o bólu kobiet,
          które nie moga zaspokoić swojego instynktu
          macierzyńskiego, o głoszeniu w średniowieczu
          herezji w/g KK, które w późniejszych
          wiekach okazały się odkryciami naukowymi?
          Czy danutaa kuma coś z tych rzeczy, czy tylko
          przekazuje dogmaty zasłyszane?
          • polnaro Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 21:32
            Nie zaznałam bólu, o którym mówi Super, dogmatów wielu też nie rozumiem.
            Być może nie powinnam zabierać głosu w tym temacie.
            Jedno wiem, zapoczątkowanie na szeroką skalę eksperymentów z ludzkim materiałem
            genetycznym, tworzeniem ludzkich zarodków poza organizmem jest jak bomba
            atomowa, wszystko zależy od tego kto i jak jej użyje.
            Osobiście wolałabym żeby jej nie było.
            Może bardziej groźny jest kryzys energetyczny niż wojna nukleara.
          • danutaa Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 21:32
            To wcale nie tak super222 jak ty to opisałaś. Przeczytaj sobie
            dokładnie czy ja coś z kościoła przekazałam wam? Ale wiem od małego
            dziecka, że kościół jest po to żeby głosić NIE ZABIJAJ i inaczej nie
            może głosić czy ty tego nie rozumiesz? Ty i inni róbcie tak jak wam
            wygodnie chyba to nie jest trudne do zrozumienia. A ty super222
            zaraz dodałaś była w kościele itp. i po co to powiedz mi? Nie
            wygodnie ci jak ja kościół nie krytykuję?
            • jaga_22 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 28.12.08, 22:17
              Danuta ma rację.Kościół nie może inaczej mówić,nie może też
              zabronić.Ostatnie słowo ma jednak rząd,a rząd musi się kierować
              własnym rozumem.Pora nauczyć się czytać między wierszami.
              ---
              Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie? Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym
              drzewie. M.Rej.
              • dede43 Re: Jagus optymistko 28.12.08, 22:19
                Czy sądzisz, że rząd ma rozum. (nie mówię o poszczególnych jegoi
                członkach, ale o "masie")
                • agata-52 Re: Jagus optymistko 29.12.08, 10:04
                  Każdy kto był wczoraj w kościele wysłuchał listu
                  Eposkopatu. Ja uważam również, że małżeństwo bezdzietne
                  powinno mieć możliwość przysposobienia dziecka już
                  narodzonego. Znam małżeństwo, które w latach 70-tych chciało
                  być rodziną zastępczą, ale cała procedura prawna skutecznie
                  ich zniechęciła. Uważam też, że powinno być więcej opinii
                  osób, których to dotyczy. Dlaczego wypowiadają się osoby z
                  rządu nt aborcji, in vitro etc ? Niemożność posiadania własnego
                  potomstwa jest tragedią wielu rodzin i to oni powinni
                  decydować.
                  • pia.ed Do polnaro 29.12.08, 10:45
                    A moze dokladniej wyjasnisz, do jakiej katastrofy gorszej niz wojna
                    nuklearna ktora wyplenilaby miliardy ludzi z powierzchni ziemi,
                    moga doprowadzic takie "eksperymenty" z zarodkiem ludzkim?



                    Autor: polnaro
                    ... zapoczątkowanie na szeroką skalę eksperymentów z ludzkim
                    materiałem
                    genetycznym, tworzeniem ludzkich zarodków poza organizmem jest jak
                    bomba atomowa, wszystko zależy od tego kto i jak jej użyje ...
                    • anka125 Re: Do polnaro 29.12.08, 11:18
                      Właśnie dlatego zaprzestałam chodzić do kościoła.Aby nie wysłuchiwać podobnych
                      bzdur.
                      Cofamy się do średniowiecza.I tego zapewne chciałby kościół.Ciemnotę łatwiej
                      opanować i nią rządzić.
                      • polnaro Re: Aniu125 29.12.08, 11:31
                        Nie mam zamiaru dyskutować o Kościele, nie czuję się kompetentna.
                        Jeśli zaś o ciemnotę i bzdury zahaczasz, to nie musisz aż do kościoła się
                        wybierać. Tak więc idąc tropem Twojego myślenia, powinnaś nie wychodzić na
                        ulicę. Czyżbyś i tutaj na ciemnotę się natknęła?
                    • polnaro Re: Do pia.ed 29.12.08, 11:22
                      Na razie i krótko wspomnę tylko o przebiegających łamy prasowe echach dyskusji o "ulepszaniu człowieka", możliwościach potęgowania określonych talentów, cech fizycznych pożądanych przez rodziców, nie wspomnę o klonowaniu, bo to ogólnie już znane.
                      Wszystko jest w sferze mrzonek-rozpatrywania możliwości i byle ta puszka pandory została zamknięta, bo pojawienie się "ludzi doskonałych" jest faktycznie możliwe, tyle, że eksperymenty /póki co/ zabronione.
                      Dla mnie to przerażające.
                      • pia.ed Re: Do polnaro 29.12.08, 15:10
                        No i co sie stanie, gdyby rzeczywiscie pojawilo sie troche ludzi
                        wybitnie utalentowanych???
                        Czy byloby to gorsze od wojen ktore w tej chwili sie tocza,
                        czy od wybuchu bomby atomowej
                        nad Hiroshima???
                        Ja nie sugeruje sie zdaniem dziennikarzy i profesjonalnych
                        przeciwnikow wszystkiego co nowoczesne ...

                        A co OSOBISCIE widzisz zlego w eksperymentach nad klonowaniem
                        owieczek czy koz?
                        Bo ja nic ...
                        A przyszlosc z wynalazkami, i coraz wieksza mozliwoscia leczenia
                        chorob uznanych dotad
                        za nieuleczalne tylko mnie cieszy, a nie przeraza ...



                        Autor: polnaro
                        Na razie i krótko wspomnę tylko o przebiegających łamy prasowe
                        echach dyskusji o "ulepszaniu człowieka", możliwościach potęgowania
                        określonych talentów, cech fizycznych pożądanych przez rodziców, nie
                        wspomnę o klonowaniu, bo to ogólnie już znane.
                        Wszystko jest w sferze mrzonek-rozpatrywania możliwości i byle ta
                        puszka pandory została zamknięta, bo pojawienie się "ludzi
                        doskonałych" jest faktycznie możliwe, tyle, że eksperymenty /póki
                        co/ zabronione.
                        Dla mnie to przerażające.
                        • ewa553 Pia, 29.12.08, 15:48
                          eksperymentow tego rodzaju to ja sie boje. No bo jesli zabierze sie
                          za to ktos szalony, nieodpowiedzialny, zadny wladzy lub tepe?
                          In Vitro to co innego, tam nie ma eksperymentow, jedynie
                          zaplodnienie poza lonem matki.
                        • polnaro Re: Do pia.ed 29.12.08, 15:51
                          ..."trochę ludzi wybitnie utalentowanych" ? Pia. wybiegnij myślą trochę dalej,
                          skąd wiesz, że to będzie trochę? A może bogate kraje zafundują sobie wszystkich
                          "sztucznie genialnych" obywateli? My normalni przydamy im się do...np. ..no, nie
                          wiem po co, raczej do niczego.
                          Nowoczesność popieram, wszelki rozwój także, ale ... nie zabawę nią bez
                          przewidywania konsekwencji.
                          Mój przykład z bombą miał pokazać,że zawsze jest dylemat, trzeba wybierać co
                          lepsze: wynalazek energii atomowej, czy bez niej np. kryzys energetyczny. Ty
                          może coś nie tak odebrałaś, bo sugerujesz mi, że lekceważę ofiary energii
                          atomowej, a przecież to Ty tak bezkrytycznie popierasz wszystko co nowoczesne.
                          Pisząc o klonowaniu nie myślałam o zwierzątkach lecz ludziach /udajesz, czy
                          tylko się droczysz ze mną?/. Czyżbyś tkwiła w przekonaniu, że nauka służy tylko
                          dobrej sprawie?
                          • pia.ed polnaro 29.12.08, 21:35
                            Rzeczywiscie z ta bomba to nie zrozmmialam ... bo w moim pojeciu
                            wyszlo na to,
                            ze wolisz bombe atomowa niz takie "eksperymenty"!

                            Co do zafundowania sobie genialnych obywateli, to jak to sobie
                            wyobrazasz? Beda stworzeni w laboratorium, bez udzialu kobiety?
                            Chyba za duzo patrzylas na filmy o Frankenstainie ...

                            Oczywiscie nauka nie zawsze przynosi dobre efekty:
                            dla mnie takim przykladem jest sztuczne utrzymywanie przy zyciu
                            pacjentow tylko dlatego,
                            ze rodzina sobie tak zyczy ...
                            Od takich "osiagniec nauki" uchron mnie Panie Boze!


                            polnaro napisała:
                            > ..."może bogate kraje zafundują sobie wszystkich "sztucznie
                            genialnych" obywateli?
                            > Nowoczesność popieram, wszelki rozwój także, ale ... nie zabawę
                            nią bez
                            > przewidywania konsekwencji.
                            > Mój przykład z bombą miał pokazać,że zawsze jest dylemat, trzeba
                            wybierać co
                            > lepsze: wynalazek energii atomowej, czy bez niej np. kryzys
                            energetyczny. Ty
                            > może coś nie tak odebrałaś, bo sugerujesz mi, że lekceważę ofiary
                            energii
                            > atomowej, a przecież to Ty tak bezkrytycznie popierasz wszystko
                            co nowoczesne.
                            > Pisząc o klonowaniu nie myślałam o zwierzątkach lecz
                            ludziach /udajesz, czy
                            > tylko się droczysz ze mną?/. Czyżbyś tkwiła w przekonaniu, że
                            nauka służy tylk
                            > o
                            > dobrej sprawie?
                            • polnaro Re: Pia. 29.12.08, 21:58
                              Myślę, że gdybyśmy rozmawiały bezpośrednio wymieniając myśli, bardzo szybko
                              zrozumiałybyśmy, że chcemy tego samego, tzn. by nauka służyła dobru człowieka,
                              to jednak utopia, zawsze jest coś kosztem czegoś. Trzeba wybrać, zawsze trzeba
                              wybierać, bo nic nie dzieje się bez dalszych konsekwencji. Twierdzę, że
                              koniecznie należy myśleć perspektywicznie i zapobiegać nadużyciom /ludzie dla
                              własnych celów zrobić potrafią straszne rzeczy/.
                              Pomysł mój o "doskonaleniu" cech potomstwa nie jest z literatury wzięty
                              /niestety/, naczytałam się o takich możliwościach w miesięczniku
                              popularno-naukowym /to tylko genetyka/.
                              • jaga_22 Znany filozof: zarodek to nie człowiek! 30.12.08, 11:35
                                Na stanowisko Kościoła że zarodek jest człowiekiem, Hołówka odpowiada: skoro
                                żołądź jest żołędziem, nie dębem, prosta logika wskazuje, że zarodek jest
                                zarodkiem, nie człowiekiem. Wytyka też Kościołowi poważne niekonsekwencje. In
                                vitro jest złe, gdyż nie ma w nim "wyjątkowego aktu poczęcia w miłości. Skoro tak,

                                Trudno tu nie postawić pytania, czy Kościół równie dobitnie występował przez
                                wieki przeciwko wymuszanym stosunkom seksualnym, jak teraz występuje przeciw in
                                vitro? Zgwałcona kobieta ma obowiązek urodzić dziecko, choćby nienawidziła
                                mężczyzny, który ją upokorzył, ponieważ w takim przypadku wyjątkowy akt poczęcia
                                w miłości nie jest najwyraźniej potrzebny.
                                -------------------------------
                                http://i39.tinypic.com/k3ohsg.gif
                                www.pardon.pl/artykul/7339/znany_filozof_zarodek_to_nie_czlowiek_racja_glosuj---
                                Że dobrym być potrzeba i któż tego nie wie?
                                Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie. M.Rej
              • 52ania Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 29.12.08, 13:15
                O in vitro warto dyskutować i warto doskonalić tą metodę. Moja
                znajoma ma dziecko dzięki tej metodzie. Syn jej ma w tej chwili już
                18 lat. Mieszkałam wtedy w małym miasteczku, gdzie wszyscy prawie o
                wszystkich wiedzieli. W pracy śmiali się z chłopaka, że ciąża żony
                to wynik „skoku w bok”. Przestali kiedy zobaczyli, że dorastający
                syn podobny jest do ojca, jak dwie krople wody. Dla mnie, to był
                cud, ze małżeństwo, które czekało na upragnione dziecko prawie 15
                lat w końcu doczekało się własnego potomka. Ja uważam, ze Kosciół
                nie powinien w tak ostrych słowach wypowiadać się na temat tej
                metody. Wierzący i praktykujący katolik wie, że trzeba wyrazić
                skruchę i żałować za grzechy żeby otrzymać rozgrzeszenie. Jak
                szczęśliwi rodzice mogą żałować, że skorzystali z metody in vitro?
    • ewa553 Re: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny 29.12.08, 15:11
      to co mnie w Polsce przeraza, to jest ciagla chec rzadzenia przez
      duchownych Polska (Polskom). O wydawaniu zakazow decyduje na
      szczescie rzad, a nie duchowni. Jesli Kosciol nie pozwala na ta
      metode, to wierzacy sami musza podejmowac decyzje czy "zgrzesza"
      decydujac sie na toi czy nie. Tak jak decyduja o popelnieniu innych
      grzechow. Dlaczego mialby ktos za nich taka decyzje podejmowac?
      Natomiast jest wiele malzenstw niewierzacych, wiec dlaczego akurat
      Kosciol mialby za nich decydowac co dobre a co zle? Wtracanie sie
      Kosciola w sprawy panstwowe, w polityke, nie jest w porzadku. Ale
      obawiam sie ze polski szef panstwa nie bedzie chcial z Kosciolem
      zadrzec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka