polnaro
13.10.08, 11:29
Starsza /mocno/ osoba, chwaliła się, że nigdy nikomu złego słowa nie
powiedziała. Najgorsze jest to, że chyba mówiła prawdę, nawet jej dzieci
jakieś takie niewychowane.
Gdzie są granice, bo ledwo się powstrzymałam...
Co wynika z nadmiaru tolerancji, to już chyba widać.
A może ja tetryczeję?