zauważyłem że imponuje mu to że zna córkę tuska. wstydzi się tego że nie jest z warszawy a z małego miasteczka na pomorzu :) taki z niego miastowy w pierwszym pokoleniu :)
> Na marginesie - śmiesznie wypada porównanie tempa i głębokości zmian w Polsce w > okresie 10 lat Gierka i w okresie kilkunastu lat RP III. Starsi zrozumieją na > czym polega śmieszność sytuacji. Nie mozna tych rzeczy porownywac, Gierka i jego "zaslugi" nalezy przede wszystkim
ok, PO miało więcej ludzi. Co naturalne - manify odbywały się w mieście w którym jest 60% może więcej zadowolonych z tzw RP III. Mnie bardziej interesuje która manifa miała więcej przyjeżdnych, czyli ludzi którzy musieli poświęcić 1 dzień na tę okazję. Fakt że Warszawa jest beneficjentem
facet - nie ośmieszaj się, Warszawa w porównaniu do innych europejskich miast to czarna "dziura", sam więc jesteś prowincjuszem.
Nie wiem, skąd jesteś, ale akurat ta część Warszawy > jest zabytkowa, stąd oburzenie GW, która zawsze krytykowała > szpecenie historycznych fragmentów miasta > oraz niszczenie zabytków. I dlatego na Pradze są same zabytki (odrapane kamienice), gdzie ludzie muszą mieszkać w XIX
Dziwaczne dzialania Borowskiego dot. wysokosci zabudowy wystraszaja wielu powaznych inwestorow. Chyba czas wyjasnic temu panu, ze Warszawa to nie Szwecja i trudno u nas budowac wielka szwedzka wioche w centrum stolicy.
Jestem z Warszawy, ale pocieszę cię Prowincjuszu, że Warszawę też uważam za prowincję, choć nie aż tak wielką jak Kraków. A teraz parę uwag: - Nie szukajcie pomocy u sąsiadów, bo oni przypilnują abyscie nie stali się dla nich konkurencją. - Próby szukania przywódców w Krakowie, czyli poza
likwidacji urzędów i w Kielcach i w Warszawie i w Krakowie. Niestety, nie obserwuję zaniku „instynktu samozachowawczego” – urzędy się mnożą :( Pozdrowienia dla Warszawiaka z Warszawy :)
Wrocławianie zazdroszczą po prostu Warszawiakom, że w stolicy jest centrum życia finansowego, kulturalnego, społecznego...że wszyscy tak pchają się do niej, bo są w Warszawie jakieś perspektywy na dalszy rozwój i karierę. Mkk, Mufatra, just są tego najlepszym przykładem. P.S. Wrocław jest
Do Wędzonki: jesteś koleżko bezczelny. Tak nam to wypominasz?? To ja Ci wypomnę, jak was woda zalewała w 97 roku to chodziłem z kumplami po moim osiedlu w Warszawie i robiłem zrzutkę na ciuchy i żarcie dla Was. Co, k...wa, już nie pamiętasz jak to było, łobuzie??
Prowincjusz, prowincja - to typowo warszawskie określenia. Denerwuje mnie w Warszawie, np. TV. Dla państwa z telewizji Polska to jest Warszawa i okolice. Do Polaków mówią, jakby gadali do warszawiaków. Jak coś się dzieje, to zwykle w Warszawie i podając adres często zapominają podać nazwy
Coś w tym jest. Nie bez powodu najwięcej kompleksów wobec Warszawy ma Kraków, który teoretycznie nie powinien ich mieć wcale.
się załośnie, bo tam gdzie w nawiasach jest "warszawa" stoją prawdziwe konstrukcje z betonu, stali i szkła, tam gdzie stoi "wrocław" są piękne ilustracje do prospektów. Poczekajmy do roku 2010 i będziemy się jarać wrocławską megawieżą. Tymczasem nawet gdyńskiej sea tower nie wypada lokować w
urodzenia b. sie ciesze, ze zaczna powstawac wysokie budynki poza Warszawa. Kiedys wszystko musialo byc w Warszawie: lotnisko miedzynarodowe, najwieksze budynki. Moze narescie bedzie z tym koniec. Dosc juz budowania w kolko badziewnej stolicy, ktora pozycje swoja zawdzieczza tylko temu, ze jest
Krakowianie wybrali podczas wojny "czeski" model walki z okupantem. Dlatego w Krakowie zachowało się sporo zabytków. Nie polecam osobom pochodzącym z Warszawy (szczególnie mężczyznom) przenosin do Krakowa. Krakusy długo jeszcze nie będą tak otwarci na przyjezdnych, jak mieszkańcy Warszawy.
a ja myślałem, że w Warszawie był koncert... -- Gdy gasną światła wszyscy jesteśmy czarni, oi!