Dodaj do ulubionych

Kto da ćwierć miliarda złotych za zajezdnię prz...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 08:53
Nie bądź CHAMIE hytry!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakub Re: Kto da ćwierć miliarda złotych za zajezdnię p IP: *.crowley.pl 13.12.04, 09:48
      Mnie martwią dwa zupełnie różne tematy związane z terenem zakładu R5:
      1) Po co było wyprowadzać tabor z tej zajezdni, skoro nic się tam nie dzieje
      (czytaj nie buduje), a teraz wiadomo, że nie ma nawet chętnych na jej zakup?

      2) Martwi mnie to, że władze miasta po raz kolejny chcą sprzedać ziemię. To są
      jednorazowe pieniądze, które dodatkowo - jak zwykle - trafią pewnie w "czyjeś"
      ręce (proszę sobie samemu dopisać co miałem na myśli :) ), natomiast dzierżawa,
      to pieniądze, które spływałyby do kasy miasta co roku...

      Ale może się mylę. Jeśli tak, to proszę mnie poprawić. Pozdrawiam...
      • tarantula01 Re: Kto da ćwierć miliarda złotych za zajezdnię p 13.12.04, 10:15
        Ja będąc miastem, też bym działkę sprzedał. Może podzieliłbym ją wcześniej na
        mniejsze kawałki. Sprzedając ziemię, miasto owszem dostaje jeden raz pieniądze,
        ale i pozbywa się kłopotu w postaci kosztów zarządzania terenem (przy
        dzierżawie). A po sprzedaży do kasy wpływa jeszcze podatek od nieruchomości.
        Tylko, czy rzeczywiście 1000 €/m.kw. w tym miejscu to dobra cena?
        • Gość: inspektor Lepsza sprzedaż IP: 213.134.136.* 13.12.04, 11:12
          Z punktu widzenia inspektora podatkowego lepsza jest sperzedaż. Podatek od
          nieruchomości jest zawsze pewny, a najlepiej pod cele komercyjne, wtedy jest 17
          zł z metra. Po kolejne konstruowanie budżetu na wysprzedaży majątku jest
          budowaniem na piaskach, kiedys się majątek skończy i zostanie tylko podatek od
          nieruchomości bądź katastralny. Po trzecie przy tego typu licytacjach wychodzi
          czarno na białym, jak słaba jest nasza gospodarka ogólnokrajowa, że nie stać
          nikogo na zakup takiej parceli w pobliżu dworca, stacji metra, stadionu, w
          jakimś sensie Starego Miasta, basenu.
          • Gość: Dorsay Re: Lepsza sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:29
            Stary, tu problem nie lezy w braku pieniędzy u potencjalnego inwestora, lecz w
            chorych obostrzeniach dotyczących terenu narzuconych przez ratusz. Jeśli 1
            m.kw. kosztuje 4000 PLN to ile będzie kosztowała 1 m.kw mieszkania w 9-
            kondygnacyjnym budynku?
            Owszem, to mógłby być luksusowy apartamentowiec, lecz z drugiej strony czy
            budowa luksusowego apartamentowca, w niespecjalnie luksusowej (poza faktem
            centralnego położenia w mieście) lokalizacji, ściągnie klientów?
            Wydać kasę na działkę - banalnie proste. Zarobić na inwestycji - to już
            zupełnie inna rozmowa!
    • Gość: ergo1280 Re: Kto da ćwierć miliarda złotych za zajezdnię p IP: *.crowley.pl 13.12.04, 10:46
      Polityka przestrzenna panow Kaczyńskiego i Borowskiego jest co najmniej dziwna,
      żeby nie powiedzieć głupia. Z jednej strony paniczny strach przed wejściem na
      nie swój (w swoim mieście?) teren (vide: tzw stadion narodowy czy plac
      Piłsudzkiego), a z drugiej wyprzedaż atrakcyjnego terenu w samym centrum.
      Zresztą wygląda na to, że chyba w mieście nie obowiązuje żaden plan
      zagospodarowania przestrzennego. A decyzje lokalizacyjne, coraz zresztą
      glupsze, podejmuje niezdolny architekt (urbanista?) z prowincji.
      • Gość: ZRW Prowincjusz Borowski IP: 5.5R* / 80.200.248.* 15.12.04, 02:00
        Dziwaczne dzialania Borowskiego dot. wysokosci zabudowy wystraszaja wielu
        powaznych inwestorow.
        Chyba czas wyjasnic temu panu, ze Warszawa to nie Szwecja i trudno u nas
        budowac wielka szwedzka wioche w centrum stolicy.
    • Gość: re bajko Re: Kto da ćwierć miliarda złotych za zajezdnię p IP: 217.79.144.* 27.12.04, 09:45
      Bardzo dobrze że prezydent kazał się uczyć takim gamoniom jak Bajko. A pokaż
      choć jeden fundusz, który będzie się bawił w dewelopera. I takie kretyny
      zajmują się miastem. Profesor prawa pracy dostaje łupnia w sądzie pracy,
      szefostwo nieruchomności nie zna się na inwestycjach,ZDM nie wie co to
      zamówienia publiczne. Cała kadencja z Wariatami. Dosiego roku, Panowie!!!!
    • Gość: tommy A niby dlaczego sprzedawać tanio? Skończyło się. IP: *.crowley.pl 04.01.05, 13:38
      1000 E/m.kw. to śmiesznie niska cena jak na stolicę w kraju europejskim i to
      centrum z komunikacją i zielenią, niewiele więcej niż dobre działki willowe pod
      miastem.
      Nasi deweloperzy przyzwyczajeni byli do innych cen za poprzednich władz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka