mają do dyspozycji tzn “study room”. W którym odrabiają lekcje , a w przerwach mogą po prostu się socjalizować . Są jednak reguły np zakaz zabaw i spania w godzinach lekcyjnych. Dzisiaj przechodząc obok zauważyłam te sama grupę śpiących uczniów . Weszłam i przypomniałam o regułach . Uczeń - na
Nie da sie tego przewalczyć, ale nie ma tego złego. W ubiegłym roku religia w środku + dwie przerwy, w tym jedna dluga były wykorzystywane na drzemkę w hallu z pufami, na religie chodziło 6 osob. Teraz są ustawione jako dwie pierwsze lekcje, ciekawe jaka będzie frekwencja. -- Jeśli przechodzisz
zaczęła się katorga oczekiwania na sen, te minuty przechodzące w godziny, szybko bijące serce. Teraz łatwiej mi żadna odkąd zacząłem brać trittico i leki na nadciśnienie. Teraz zasypiam z łatwością, ale kłopot jest z wybudzaniem w nocy. Czasami szybko zasypiam, a czasami tylko leżę i czuwam. O drzemki w
podałam bo po przeczytaniu o działaniu się przeraziłam. większych efektów nie ma. mam wraznie, że dr leczą nas a zupełnie nie widzą na co. Czy ten ciągle zatkany nos i suchy kaszel w nocy i na drzemce tylko może być spowodowany ząbkowaniem? Niby tylko małe dzieci ciężko przechodzą ząbkowanie a nam jescze
zaliczałam pięć. Ona była bez przerwy w ruchu, zero drzemek odkąd skończyła rok, albo i wcześniej, na kolanach wytrzymywała pięć sekund, ciągle gnała do przodu. Jak sobie przypomnę dzieciństwo córki to mnie ciarki przechodzą. Zwłaszcza, że mój syn, starszy to przeciwieństwo młodej. Totalne przeciwieństwo
dziennie, najlepiej jakby była ciągle na rękach, jedna drzemka w ciągu dnia 30 min, itd.. Niektórzy nazwą to rozpieszczeniem, ale po przeczytaniu kilku książek stwierdzam, że niewiele da się poradzić, jak tylko zmienić swoje nastawienie. Problem polega na tym, że mieszkamy oboje w obcym kraju
Mam problem z drzemkami 7 tygodniowej córeczki, tzn. mała bardzo mało śpi w ciągu dnia, drzemki jeśli są to bardzo krótkie (20-40 minut), a czasem wcale ich nie ma, bo mogę usypiać godzinę lub dwie, a ona i tak nie zaśnie. Ciągle się wybudza, wierci, płacze itp. Domyślam się, że jest przemeczona
Dziewczyny zaglądacie to jeszcze ? Co tam u was ? Wyciągnęłam ten wąte, bo zaczęły nam się dwa tygodnie temu odmowy drugiej drzemki. Maly czasy ma co prawda długie (3.45/4.15/3.15) ale tylko 9 miesiecy , więc bardzo mało jak na jedną drzemke.
Synek idzie spac o 19.30. Budzimy o 7 jeśli wcześniej nie wstanie ale to się rzadko zdarza. Nie pamiętam czy był problem ze wczesnymi pobudkami. Pamiętam że jak był za wcześnie kładziony to budził się o 4 i z raz czy dwa już nie zasnął. My przejście 2-1 mieliśmy bardzo ciężkie ale to 1-0 bez
Ja mam zupełnie inne wspomnienie. Przychodziły codziennie przez pierwsze dwa, prawie trzy tygodnie.O różnych porach i zazwyczaj nie o tych, na które były umówione. Czekałam nawet do dwóch godzin. Stresujące, bo dziecko nakarmione zasnęło i ja też bardzo chciałam małej drzemki.. Patrzę na zegarek
). Ostatni za to udaje mi się skrócić, czasem nawet do 2h, czyli wieczorem jest już zmęczony. Nie wiem też, czy ja za wcześnie kładę, czy on po prostu musi 15-20min poleżeć, pogadać, by zasnąć. Boję się położyć blisko jego 2.5h, by się 2.45min nie zrobiło :) Dziś mieliśmy dzień z dwiema drzemkami, bo
Innes to pewnie regres 2 latka. Kładź dalej na drzemkę, za tydzień dwa powinno minąć. O której w ogóle ta drzemka u Was? My wszyscy poza małą chorzy. Tzn nam juz przechodzi ale synek kiepsko wygląda. W tym tyg pierwszy raz opuścił żłobek, tak to chodzi chętnie. Regres objawia się póki co tylko