Dodaj do ulubionych

Dziecko daje w kość

19.09.20, 22:14
Co można poradzić na totalne wypalenie rodzicielskie u obojga rodziców po 20 miesiącach życia z bardzo wymagającym dzieckiem? Albo to dziecko jest normalne, tylko my jesteśmy kiepskimi rodzicami?

Córka ma 20 miesięcy. Od początku nie była standardowym dzieckiem... gdy noworodki podobno cały czas śpią, nasza jakoś nie za bardzo z tym snem. W wieku 9 miesięcy przeszła na jedna drzemkę w ciągu dnia, a 12 miesięcy zrezygnowała i od tamtej pory sen trwa 20-21 do 6:30 rano.

Dziecko jest nadaktywne. Mieszkamy w Skandynawii, gdzie nie ma problemu z tym, ze dzieci są ciagle na dworzu, bo w pomieszczeniu dostaje małpiego rozumu. W przedszkolu jednak trochę się dziwią, bo jako jedyna z grupy potrafi cały dzień, bez przerwy na drzemkę bawić się cały dzień. 20 miesięczna córka potrafi na pieszo przejść na raz 3-4 km... zanim poprosi o wózek.

Kiedy wracamy do domu, rozbieramy się i zaczyna się cyrk. Nie możemy jej uspokoić - ciagle albo się drze, albo rzuca, bije. Próbowaliśmy już chyba wszystkich metod, ale ona zwyczajnie się nie słucha i mamy wrażenie, ze jest jak grochem o ścianę. Nie potrafi się na niczym skupić 2-3 minuty przy bajce to jest maks. Jazda samochodem odpada na dłużej niż 5 minut, bo piszczy i nauczyła się sama rozpinać pasy od fotelika.

Mamy z mężem już dosyć, bo od 20 miesięcy to jest jedna wielka tragedia... wszyscy nas pocieszali, ze jak przestanie być noworodkiem, to będzie lepiej spać - nie sprawdziło się. Ze jak zacznie chodzić - to się zajmie same sobą. Niestety. Jak zacznie żłobek to się wylata tam i w domu będzie spokojniej - nic z tego. Najgorsze są weekendy, kiedy żłobek jest zamknięty...

Czy to my jesteśmy beznadziejnymi rodzicami czy jednak są takie inne dzieci na świecie?
Obserwuj wątek
    • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:19
      co to znaczy, że kiedy wracacie do domu, córeczka "drze się, rzuca, bije"? czyli płacze? złości się? kogo bije?
      jak wygląda jej aktywność w domu, bawi się czymś?
      macie z nią kontakt, wiecie, dlaczego płacze albo się złości?
      • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:21
        Mamy kontakt, ale chce demolować cały dom, nie chce jeść, ciągle tylko płacze w domu. Ciągle chce być na dworzu.
        • iwles Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:24

          Piszesz, że próbowaliście już wszystkich metod. Możesz coś więcej napisać? Konkretnie co zrobiliście?
          • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:33
            Metody nagród i kar; zmiana diety; wzmacnianie pozytywne i negatywne; konsekwentne tłumaczenie; rozmowa na tym samym poziomie wzroku; spokój zamiast krzyków itd.
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
              Ty masz dziecko 20 miesięczne, musisz dobrać metody do wieku dziecka. A o buncie dwulatka słyszałaś?
              • dziennikaktywnosci Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:09
                ga-ti napisała:

                > Ty masz dziecko 20 miesięczne, musisz dobrać metody do wieku dziecka. A o bunci
                > e dwulatka słyszałaś?

                To nie bunt dwulatka. To dziecko ma problemy neurologiczno-sensoryczne.
                Rady "standardowych matek, standardowych dzieci" nic nie pomogą.

                Z opisu wynika, że dziecko ma problemy z wyhamowywaniem. Tak działa po udzony układ nerwowy.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:10
                  "Z opisu wynika, że dziecko ma problemy z wyhamowywaniem. Tak działa po udzony układ nerwowy"

                  Pobudzony bo nie spi.
                • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:22
                  Kiedy kilka dni śpię 4h na dobę zamiast 7 to też jestem pobudzona i łatwo wpadam w złość.
            • mamtrzykotyidwa Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:11
              To, stosowaliście u takiego malucha??
              To niestety, ale to wy jesteście bardzo kiepskimi rodzicami.
              Dziecko jest zupełnie normalne.
              Może jest alergiczką i reaguje na na to co je, nadmierną pobudliwością i ruchliwością, ale w żadnym przypadku nie można na tak małe dziecko krzyczeć, ani stosować kar i nagród. Tłumaczenie też nic nie da, bo do takiego malucha nie trafi. Takim maluchem trzeba się zajmować, organizować mu zajęcia cały czas, a przede wszystkim przebadać dziecko pod kątem alergii pokarmowej, bo problemy ze spaniem w okresie noworodkowym i wczesnodziecięcym, to głównie skutek alergii pokarmowej, a także nadmiaru cukru w diecie i barwników spożywczych.
              • astomi25 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:36
                No co ty!
                Moje dziecko przestalo spac po pierwszych 4 tyg zycia ..jaki nadmiar cukrow i barwnikow?
                Alergii tez nie ma zadnej. Teraz ma 7 lat i dalej nie spi. Sa takie osobniki.
                • astomi25 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:37
                  ...a karmione bylo wylacznie piersia do 14 miesiaca zycia
                • mamtrzykotyidwa Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:44
                  Nie ciesz się, że nie ma, bo na ogół w wieku ok. 8 lat się duże objawy zaczynają pojawiać, jak wcześniej się nic z tym nie robiło, więc wszystko jeszcze przed tobą.
                  Jak zaczną być problemy ze zdrowiem, to najpierw zacznij od alergologa.
                  • astomi25 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 09:24
                    Nie ma zadnych problemow ze zdrowiem. Testy alergiczne tez mial robione, nie ma zadnej.
                    Skoro nie spi, to mam czekac az mu sie jakas choroba zacznie?🤔
                    • mamtrzykotyidwa Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 16:53
                      To, że w paru testach mu nic nie wyszło, nie znaczy wcale, że nie ma żadnej alergii.
                      Alergia wpływająca na spanie często w powszechnie wykonywanych testach z krwi i skórnych nie wychodzi, bo to zwykle nie jest alergia IgE zależna, która te testy badają.
                      A czemu miał testy robione? Było jakieś podejrzenie o alergię?
              • olamka1 No i emama postawiła diagnozę 22.09.20, 07:37
                Nosz kufa...



                mamtrzykotyidwa napisała:

                > To, stosowaliście u takiego malucha??
                > To niestety, ale to wy jesteście bardzo kiepskimi rodzicami.
                > Dziecko jest zupełnie normalne.
                > Może jest alergiczką i reaguje na na to co je, nadmierną pobudliwością i ruchli
                > wością, ale w żadnym przypadku nie można na tak małe dziecko krzyczeć, ani stos
                > ować kar i nagród. Tłumaczenie też nic nie da, bo do takiego malucha nie trafi.
                > Takim maluchem trzeba się zajmować, organizować mu zajęcia cały czas, a przede
                > wszystkim przebadać dziecko pod kątem alergii pokarmowej, bo problemy ze spani
                > em w okresie noworodkowym i wczesnodziecięcym, to głównie skutek alergii pokarm
                > owej, a także nadmiaru cukru w diecie i barwników spożywczych.
        • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:26
          co to znaczy, że chce demolować dom? czego ona naprawdę chce? bawić się domowymi sprzętami czy rozładowywać frustrację, że czegoś nie może, więc w złości zachowuje się niszczycielsko?
          co się dzieje, kiedy płacze, daje się jakoś pocieszyć? umie wam przekazać, co powoduje jej nieszczęście?
          w ogóle nie chce jeść, kiedy jest w domu, czy nie chce jeść wtedy, kiedy wy planujecie posiłek, bo na przykład wtedy chce robić coś innego?
          • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
            Na przykład się rozbieramy po przyjściu z przedszkola i biegnie do salonu zrzucić telewizor od razu. Potem czasami przewraca wszystkie krzesła. Maluje po ścianach. Tłumaczymy na spokojnie. Nic to nie daje. Cały czas od odebrania z przedszkola do pójścia spać musimy być na dworzu, bo inaczej się nie da żyć.
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:36
              A na tym dworze co robi?
              • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:41
                Biega, skacze i ogólnie szaleje. Zamiast zjechać ze zjeżdżalni, to stojąc na tym górnym podeście chce zawsze skakać obok, bo zjeżdżanie jest za nudne. Ciagle trzeba pilnować. Zmienia zabawki średnio co 30 sekund.
                • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:01
                  No to może zakupcie jakieś zabawki ruchowe do domu? Małą trampolinę, tunele, worek sako, kocyki, piłki, maty sensoryczne... Budujcie tory przeszkód z poduszek. Zgromadźcie duże kartony.
                  Choć ja uważam, że małą trzeba wyciszać.
                  • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:24
                    Wyglada ze szuka bodzcow - moze mocny masaz?
                • pierwszykot Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:27
                  Ja myślę że jak najbardziej jestescie dobrymi rodzicami. Dziecko moze byc trudne. Moze byc tak ze nie jest normalne i wasze tłumaczenie nie trafi do niego....
            • iwles Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:37
              "biegnie do salonu zrzucić telewizor od razu."

              Coooo?
              • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:43
                U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze rzuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście standard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiechem na buzi.
                • ela.dzi Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:52
                  nesporit89 napisał(a):

                  > U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze r
                  > zuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście st
                  > andard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiech
                  > em na buzi.

                  Na chwilę obecną zabezpieczcie szafki i stawiajcie krzesła do góry nogami/na leżąco, żeby nie była w stanie ich postawić.
                • bergamotka77 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:56
                  Opetana? Może potrzebuje egzorcysty ? wink A tak serio to cos z nia jest nie tak i musicie ustalić o co chodzi. Biedna mała.
                • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:09
                  Półtorarocznego dziecka nie spuszcza sie z oczu. Masz wygórowane oczekiwania wobec dziecka.
                • elenelda Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:41
                  Jak wygląda kontakt z córką? Jak reaguje, gdy czegoś chce? Jak komunikuje swoje potrzeby? Pokazuje palcem, czy ciągnie Cię za rękę i pokazuje Twoją ręką? Mówi?
            • hummorek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:44
              Jak zrzucić telewizor 😮?
              • afro.ninja Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:20
                Telewizory sa teraz bardzo lekkie. Jak stoja nisko, dziecko bez problemu moze zwalic.
              • lily_evans11 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:12
                Normalnie. Ja co noc muszę ratować telewizor przed hiperaktywną kotką big_grin. A moja kicia na pewno waży mniej niż 2latek.
                • hummorek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:57
                  Nie no, to jasne. Ale dziecko, które pierwsze co chce zrobić w domu, to zrzuci telewizor jest delikatnie mówiąc dziwne.
                  • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:21
                    "Ale dziecko, które pierwsze co chce zrobić w domu, to zrzuci telewizor jest delikatnie mówiąc dziwne."

                    Przeciez dziecko nie ma pojecia co zrzuca I ze to akurat telewizor. Jakby napisala ze zrzuca misia to tez bys napisala ze dziwne? Zrzuca Bo dzieci zrzucaja. Dlatego Dom trzeba zabezpieczyc.
            • hukop Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:20
              nesporit89 napisał(a):

              > Na przykład się rozbieramy po przyjściu z przedszkola i biegnie do salonu zrzuc
              > ić telewizor od razu. Potem czasami przewraca wszystkie krzesła. Maluje po ścia
              > nach. Tłumaczymy na spokojnie. Nic to nie daje. Cały czas od odebrania z przeds
              > zkola do pójścia spać musimy być na dworzu, bo inaczej się nie da żyć.

              Ja pier...e uncertain to jakiś diabeł a nie dziecko. Ja bym je szybko ustawiła. Już oczywiście wam napisały, że to wasza wina. A potem się dziwią, że matka lub ojciec dziecko zabili albo gdzieś zostawili. To nie wasza wina, że macie takiego głupiego dzieciaka. Ja bym je zostawiła gdzieś, w domu dziecka. Poważnie, nie marnowałabym sobie życia z takim dzieckiem. A wiesz, że będzie jeszcze gorzej? Im starsze, tym będziecie mieli z nią gorsze problemy, a jak będzie nastolatką... współczuję wam, naprawdę.
              • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:19
                Swoje dziecko tez byś zostawiła w domu dziecka?
                • chatgris01 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:45
                  To znany tu troll antydzieciowy, nie przejmuj się jej prowokacjami.
              • trampki-w-kwiatki Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:45
                Coraz gorsze te trolle...
              • rosapulchra-0 Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 02:20
                Spadaj stąd, hukop, trollu jeden.
        • bigzaganiacz Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:16
          To jak macie dom zbudujcie jej wiekszy kojec na dworze i niech tam aie drze
    • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:33
      Zmęczona jest, przebodźcowana, takie błędne koło, jest zmęczona tak, że sama nie potrafi się uspokoić, wyciszyć, więc się denerwuje, krzyczy, nakręca i jeszcze bardziej męczy. Długo jest w placówce, po za domem, bez rodziców?
      A w przedszkolu jest 'grzeczna'? To znaczy nie bije, nie krzyczy? Może w przedszkolu 'się stara' a w domu puszczają hamulce? No gdzieś muszą, dobrze że w domu, tam czuje się bezpieczna.
      Co rozumiesz pod stwierdzeniem 'się nie słucha, jak grochem o ścianę'? Ona jest mała, nie ma jeszcze 2 lat, spokojnie może nie rozumieć Waszych komunikatów, a nawet jeśli rozumie to do ich wykonania droga daleka, po prostu.
      A Wy nie jesteście ruchliwi? Dzieci dziedziczą wink

      Nie mam pojęcia, czy i co jest nie tak. Może faktycznie mała jest nadruchliwa. A może nie znaleźliście metody na jej wyciszenie?
      Niech dom będzie miejscem spokojnym, bez zbędnych bodźców, ostrego światła, multimediów, głośnych, drażniących dźwięków, dzikich zabaw (wieczorami, bo w dzień się bawcie). Wprowadźcie schematy postępowań, stały rytm popołudniami, wieczorami, usypiania (choć śpi w nocy chyba ok).
      Pewnie próbowaliście, ale może nie smile szumy (szumisie, czy suszarki), tulenie, bujanie, zawijanie, głaskanie, mruczenie, spokojne mówienie, śpiewanie, może bujawka (taki kokon) albo miejsce zaciemnione (jakiś namiot) by się dziecko od bodźców odcięło.
      A może ona jest niedoboźcowana, sprawdzaliście słuch? Albo jakieś zaburzenia SI (teraz modne, więc pewnie łatwo znaleźć terapeutę i sprawdzić)?
      No i czas wolny dla rodziców by się przydał. Macie kogoś do pomocy, komu możecie podrzucić małą w jakiś wieczór i spędzić go we dwoje?

      A kto Wam powiedział, że większość maluszków przesypia dni i noce? Ktoś, kto nie ma własnych dzieci albo jest wyjątkowym szczęściarzem big_grin
      • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:53
        "Zmęczona jest, przebodźcowana, takie błędne koło, jest zmęczona tak, że sama nie potrafi się uspokoić, wyciszyć, więc się denerwuje, krzyczy, nakręca i jeszcze bardziej męczy"

        Dokładnie. Takie są efekty rezygnacji z popołudniowej drzemki u małego dziecka. Rodzice błędnie zakładają, że jak oduczą dziecka od popołudniowej drzemki to to będzie szybciej i dłużej spało w nocy, efekt natomiast jest całkowicie odwrotny, zmęczone dziecko staje się nakręcone i nieznośne.
        • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
          Są dzieci, które po prostu same rezygnują. Moja młodsza ma półtora roku i od dawna nie ma mowy o dwóch drzemkach, coraz częściej nie ma żadnej, bo nie chce się położyć. Śpi wtedy od 18:30 do 7-7:30. Starsza w wieku dwóch lat też już żadnych drzemek, a nikt ich nie oduczał
          • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:23
            Doczytałaś, ze to dziecko od roku nie ma ani jednej popołudniowej drzemki.
          • hanusinamama Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:27
            Ale to było młodsze jak nie miało juz zadnej...
            • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:28
              I nijak z tego nie wynika, że zostało do tego zmuszone
              • hanusinamama Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 10:26
                Przeciez nikt nie pisze ze zmuszała. Jakos sobie nie wyobrazam rodzica zmuszającego. Sa dzieci ktore potrzebują mniej snu. Ale są tez takie ktore bez tej drzemki bedą rozdrażnione. I jest taki moment ze dzieciak woli sie bawic i szkoda mu czasu na sen smile Trzeba sprawdzic eksperymentalnie czy faktycznie snu nie potrzebuje.
          • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 02:31
            same rezygnuja, co nie zmienia faktu, ze sa przebodzcowane, nie potafia sie wyciszyc i sa nieznosne.
            • skat_0 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:31
              Møj w domu ze mna tez zrezygnował z drzemki, poszedl do przedszkola po 3 urodzinach i zasypial od nowa, to jednak duża zmiana, wiem, że skandynawskie opiekunki umieją wyciszyc dzieci i jesli potrzebna jest pomoc to mozna ja dostać i w placówkach i u "srodowiskowej" i lekarza rodzinnego. Coraz mniej wierzę autorce
              • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:35
                Pewnie duzo zalezy jak sie wyznajesz na systemie. Takich co twierdza ze w uk tylko paracetamol a w Austrii nie ma dzieci z dysleksja jest calkiem sporo. Kazdy ocenia swiat w granicach swoje poznania.
                • skat_0 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:33
                  Zaufanie do systemu tez potrzebne 😉 Ai autorka wyslala dziecko do zlobka 2 mce temu, wiec jesli wczesniej byla w domu po polsku, dziecku dochodzi dodatkowy stres - jezyk. A nic nie napisala, czy mowi juz po polsku. Zresztą w ogóle nie odpisuje na moje i innej forumki ze Skandi posty. Twoj jak poradzil sobie w Austrii?
                  • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:36
                    Po pójściu do żłobka jest spokojniejsza, bo zużywa więcej energii niż wcześniej w ciągu dnia, jak była tylko z rodzicami.

                    Mieszkamy od roku na północy Norwegii - miasto 10 tys., do innego większego ponad 200 km. Nie ma tutaj wszystkich możliwości, jakie są w większych miastach. Przyznaje, ze tez jeszcze wszystkich nie znam.
    • berdebul Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:33
      Za dużo bodźców i odreagowuje. Ucz wyciszania się.
    • mika_p Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
      Noworodki nie śpią cały czas, wręcz przeciwnie, sen noworodka i niemowlęcia to jest jeden z głównych powodów zmartwień i narzekań młodych rodziców, internet jest pełny takich opowieści i sposobów - skutecznych lub nie - radzenia sobie z tym.

      Skupienie 2-3 minuty na czymś to nie jest nic dziwnego u takiego malucha.

      Fotelik zmieńcie. Musi być naprawdę beznadziejny, skoro tak małe dziecko ma siłę rozpiąć pasy. Nie chodzi o umiejętność, tylko właśnie o siłę.

      10 h snu ciurkiem to nie jest mało.
      • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:37
        Cybex Sirona, wiec chyba nie jest taki najgorszy... ma niezwykła sprawność manualna w rękach.
        • trut_u Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:53
          O cholera... Mam ten fotelik i uparte, sprawne manualnie dziecko. Nie wyobrażam sobie, żeby rozpielo pasy..
          • ingaki Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:17
            Moja tez odpinala pasy jak miała mniej więcej tyle samo miesięcy, tez bardzo dobry fotelik, jest jedynym moim dzieckiem które nabyło tą umiejętność, u nas nauczyła się nie odpinać jednak dość drastycznie. Jechała sama z tylu a tata prowadził odpięła pas w czasie jazdy i akurat mąż musiał zahamować i rąbnęła w siedzenie na szczęście nie było to gwałtowne hamowanie, od tego czasu już nie odpina.
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:54
          raczej gowniany skoro dziecko potrafi samo się z niego wypiąć
          • ingaki Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:08
            Tak wiadomo ze beznadziejny, to ze ma wysokie noty w rankingach to już nie ważne. Dziecko się nauczyło otwierać bo jest bystre.
    • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
      A co na to lekarz? Ja bym zasiegnela porady.
      Moze jej cos dolega albo ma jakies potrzeby, ktore nie sa spelniane.
      Ja bym doradzila duzo spokoju i cierpliwosci a takze konsekwencji. Ona moze byc przemeczona dlatego tak sie zachowuje a jednoczesnie nie moze dobrze spac. Mowienie do tak malego dziecka niewiela da, raczej krotkie komunikaty, np nie, nie wolno, jezeli zle sie zachowuje. Moze potrzebuje wiecej uwagi i czulosci, to zwykle pomaga. A jak jest z apetytem? Co je? Moze ma jakas alergie?
      Jezeli chodzi o fotelik to kupilabym taki, ktorego nie moglaby odpiac.
      • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:40
        Wszyscy mówią, ze taki typ i charakter, a my z mężem już sobie rwiemy włosy z głowy, bo ona dyktuje całym domem. Apetytu nie ma i zawsze była wybredna po mnie. Komunikaty, ze nie wolno to ona ma w głębokim poważaniu. Im coś bardziej nie wolno, tym jest to ciekawsze. Wchodzenie na telewizor, malowanie po ścianach, rzucaniem garnkami w okna itd
        • iwles Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:47

          No więc nie, to nie jest charakter i że "ten typ tak ma".
          Takie zachowanie musi mieć drugie dno.
          I niech dobry psycholog dziecięcy pomoże wam je odkryć.
        • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
          Potrzebujecie pomocy specjalisty, jak z nia postepowac.
          Ja kiedys znalam dziecko, ktore podobnie sie zachowywalo. Bylo troche starsze i tam byl jeszcze niemowlak. Ten starszy chlopczyk wchodzil do lozeczka tego malego i skakal po nim. Przewracal tez regal z ksiazeczkami w swoim pokoju. Uciekal z domu na ulice, wprost pod samochody -sam sobie otwieral drzwi, a rodzice nie zalozyli nawet dodatkowego zamka czy haczyka. Mnie ugryzl pierwszego dnia jak u nich bylam, oprocz tego udezyl. Tam problemem byly ciagle kary i byc moze przemoc fizyczna ze strony rodzicow.
        • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:52
          Przemebluj mieszkanie, żeby było bezpieczne dla dziecka i nieawaryjne.
          My długo nie mieliśmy żadnych krzeseł na balkonie, taborety kuchenne stawialiśmy na stole (mamy otwartą kuchnię), zlikwidowaliśmy stolik i dziecięce krzesełko z pokoju dziecięcego (były starszego dziecka, ale małe się ciągle wdrapywało), zamontowaliśmy zabezpieczenia do szafek kuchennych, do kuchenki, do gniazdek, klamki okienne zamykane na kluczyk, tv wysoko, żadnych obrusów, serwet, wszystko pochowane wysoko albo zamknięte, na rogach stołów zabezpieczenia.
          Przejdźcie się po mieszkaniu i zmieńcie, co się da, dla bezpieczeństwa i Waszego spokoju. Obejrzyj w necie, co jest na rynku, pomysłowość twórców zabezpieczeń wynika z pomysłowości dzieci wink
          • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 06:50
            A rany właśnie mi uświadomiłaś, ze od kilku miesięcy krzesła przy stole normalnie stoją. Młodej przestało odwalać z włączeniem na stół smile
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:37
              smile
              A wiesz, jakie to dziwne uczucie, gdy kolejne dziecko najlepiej czuje się 'na parterze'? Bawi się na dywanie, gdy powiesz, żeby nie ruszało rzeczy w szafce to nie rusza, na twoje nie wolno wchodzić na krzesełko, omija krzesła szerokim łukiem? Zaczynasz się zastanawiać, czy z tym dzieckiem wszystko w porządku big_grin
              • 1matka-polka Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:47
                ga-ti napisała:

                > smile
                > A wiesz, jakie to dziwne uczucie... gdy powiesz, żeby nie ruszało rzeczy w szafce to
                > nie rusza, na twoje nie wolno wchodzić na krzesełko, omija krzesła szerokim łu
                > kiem?

                To wrecz upiorne😁
              • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:36
                Wiem! smile)
                Przy pierwszym krzesła leżały na podłodze, przy drugim mogabym drabinę postawić i powiedzieć, że nie wolno - i by nie wlazł. Nr trzy - znów alpinista.
        • mika_p Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:55
          Dziecko ma niewiele ponad półtora roku. W tym wieku dzieci lekceważą polecenia.

          Maluje po ścianach? Czym? Jak? Tzn., dostaje kredki/mazaki/cokolwiek i zostaje bez nadzoru?
          Rzuca garnkami w okna? Jak? Wyjmuje z szafki, wpina się po czymś do okna z tym garnkiem w ręku i wali w szybę?
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:56
          "Apetytu nie ma i zawsze była wybredna po mnie. Komunikaty, ze nie wolno to ona ma w głębokim poważaniu. "

          Zwróć uwagę, że mówisz o niespełna dwulatku a nie o nastolatku. Jak stosujesz metody niedostosowane do wieku dziecka to nic dziwnego, że nie dają one efektu.
        • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:02
          Idzcie na kurs wychowania i opieki nad dzieckiem, pisze powaznie. Zreszta uwazam, ze takie kursy powinny byc obowiqzkowe dla przyszlych rodzicow.
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:39
            Dlaczego i na jakiej podstawie sugerujesz, że to z nimi jest coś nie tak, a nie z dzieckiem? Moje dziecko bulo b. trudne i nadruchliwe, ale nie rzucało garnkami w okna, nie zrzucalo TV, nie darło się non stop i jednak były momenty spokoju. Reagowało na nie wolno, nie zawsze, ale reagowało i mieliśmy jednak poczucie kontroli nad nią. To co opisuje autorka to nie jest normalne i być może oni są normalni, a dzieciątko zaburzone?
            • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:38
              Moim zdaniem masz rację. Właśnie z powodu takich wypowiedzi, jakie pojawiają się w tym wątku, i presji wywieranej na rodzicach niektóre dzieci bardzo późno trafiają do specjalisty.

              Rodzice żyją w przekonaniu, ze są do bani, bo wszędzie słyszą „mój był taki sam, ale jak go pobujałam/wyciszyłam/wybiegałam/zmieniłam dietę - minęło jak ręką odjął. No to miałyście super.

              Tymczasem bywają dzieci, na które ŻADNE z takich metod nie działają i nie mają prawa działać. Ja zakładam, ze autorka większości z tych metod próbowała, ale ma hiperaktywne dziecko i po prostu wyciszyć/uspokoić/uśpić się jej NIE DA.

              Uważam, ze trzeba poszukać specjalisty, który faktycznie sprawdzi, czy mała ma jakies problemy. Jeśli nic jej nie dolega, a tylko brakuje jej drzemki, albo je za dużo słodyczy to specjalista z całą pewnością to odkryje. Czego oczywoscie życzę. Nie da się z samego opisu, nie widząc dziecka pisać że wszystko w porządku, ani że to zaburzenia. To kusi ocenić specjalista na żywo. A już sam fakt, ze jesteście tym wszystkim tak bardzo zmęczeni to przesłanka, żeby szukać wsparcia.

              Do dziewczyn, piszących w tym wątku:

              Czy Wy sobie nie zdajecie sprawy, ze jeśli jednak dziewczynka ma jakies zaburzenia, to rodzice są wykończeni, przemęczeni i bezsilni. A dzięki takim wpisom jak wasze, mają dodatkowo poczucie totalnej porażki wychowawczej.

              Najlepiej, gdyby autorka posłuchała rad dziewczyn mieszkających w Skandynawii, bo one najlepiej się orientują gdzie się udać po poradę. Jeśli z dzieckiem wszystko w porządku- na pewno autorka dostanie jakies wskazówki- jak ułożyć plan dnia, co z tymi drzewkami i tak dalej. Jeśli coś specjalistę zaniepokoi- będziecie działać dalej.

              Autorko, dobrze, ze szukasz rozwiązań. DZiewczyny na pewno gdzieś cię pokierują, a ty skorzystaj. Nawet, gdybys musiała jechać te 200km do większego miasta i skorzystać z tłumacza. Spotkanie z jakimś specjalistą będzie dobre dla twojej córki i dla całej waszej rodziny. Myśle, ze mała jest swoją aktywnością zmęczona tak samo jak wy, a z pomocą specjalisty na pewno dacie radę.
              • elenelda Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:42
                Amen
              • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:10
                "Ja zakładam, ze autorka większości z tych metod próbowała, ale ma hiperaktywne dziecko i po prostu wyciszyć/uspokoić/uśpić się jej NIE DA."

                Żeby wypróbować jakiekolwiek metody trzeba je najpierw poznać. Jeżeli rodzic wychodzi z założenia, że ma zaburzone dziecko bo to jako noworodek nie przesypiało nocy to znaczy, to oznacza że nawet nie zapoznał się z rozwojem dziecka, a co tu mówić o metodach pracy z dzieckiem.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:16
                  "Żeby wypróbować jakiekolwiek metody trzeba je najpierw poznać."

                  Dokladnie. Podpisuje sie. Ja tu widze matke, ktora oczekuje jakiegos ziewania I pokladania sie, a nie doczytala, ze dziecko kladzie sie na drzemke o okreslonej porze zanim zacznie sygbalizowac zmeczenie. Po prostu sie bierze I kladzie, a nie czeka na magiczne znaki. W rezultacie kladzie spac dziecko przebodzcowane, nie mogace zasnac I stwierdza ze dziecko "zrezygnowalo" z drzemki... Kompletny brak znajomosci tematu.
                  • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:52
                    jak sie zgadzam, ze trzeba wyczuc moment i nie doprowadzac do przebodzcowania ale to nie dziala tak, ze sie bierze i kladzie i dziecko lezy.
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:02
                      "nie doprowadzac do przebodzcowania ale to nie dziala tak, ze sie bierze i kladzie i dziecko lezy."

                      Oczywiscie ze nie. To trudna I zmudna nauka czesto. Przerywana kazda choroba, zabkowaniem czy szczepieniem. Niemniej jednak trzeba drzemek pilnowac a nie odpuszczac bo "dziecko zrezygnowalo".
                    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:24
                      dziecko nie musi spać jeżeli nie chce ale musi mieć czas w ciągu dnia na wyciszenie się, na zwyczajny odpoczynek, bo zwyczajnie tego potrzebuje
                  • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:45
                    Mówi i dużo powtarza. Jeśli coś chce to raczej mówi. Jest jakaś mowa ciala. Kontakt wzrokowy tez.
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:56
                      "Mówi i dużo powtarza. Jeśli coś chce to raczej mówi. Jest jakaś mowa ciala. Kontakt wzrokowy tez."

                      Czyli jest ok. Moja w ogole nie patrzy tylko leeeeci! I tez potrafi zrzucic cos z przymilnym usmiechem na twarzy. Masz normalne dziecko, tylko przemeczone. Poczytaj troche o tym jak dzieci spia, jak rozpoznac ze dziecko jest zmeczone I dlaczego drzemki sa takie wazne.

                      We wszystkich poradnikach powtarzaja sie te rzeczy:

                      rutyna, rutyna, rutyna. Te same kolysanki, te same ksiazeczki, ta sama kolejnosc zdarzen. Codziennie, do kazdej drzemki.
                      Kladzenie dziecka na drzemke ZANIM zacznie ziewac czy okazywac irytacje. Jesli danego dnia dziecko nie zasnie, to probowac nastepnego, a nie oznajmiac ze "zrezygnowalo".
                      Wyciszanie, wyciszanie, wyciszanie.
                      Tylko konsekwencja was uratuje.
                • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:49
                  Zapoznałam się z metodami dla high-need baby. Córka ma naprawdę dużo bliskości z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzicielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi.
                  • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 20:05
                    "Córka ma naprawdę dużo bliskości z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzicielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi."

                    Nie przejmuj sie tym w ogole. Ja widze po mojej corce, jak np. bardziej cieszy sie jak widzi tate I to do niego bardziej lgnie, a z moich objec sie wyrywa. No coz, mnie ma 24h na dobe, jestem nudna I przewidywalna, a tata to atrakcja.
                  • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 17:32
                    nesporit89 napisał(a):

                    > Córka ma naprawdę dużo bliskości
                    > z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzi
                    > cielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi.

                    Być może Wasze starania rozmijają się z potrzebami córki, a może trzeba poczekać dłużej na efekty. Dziecko to nie kasa w sklepie - naciskasz i dostajesz rachunek. Czasami trzeba włożyć sporo wysiłku i czekać tygodniami lub miesiącami na skutek. Napisz konkretnie co robicie w ramach tej bliskości.
        • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:50
          wiadomo, ze dzieci w tym wieku lubia rozrabiac i zle znosza zakazy i dlatego nie mozna spuscic z oka. Komunikaty? Wlazi na telewizor - sciaga sie juz przy probie, odwraca uwage, a jak sie rzuci na podloge to trudno, w prostych zdaniach wyjasnisz jak sie uspokoi. Wyjmuje sie garnek z lapki i mowi, ze nie wolno zanim rzuci, wyznacza sie teren do malowania i proby wyjscia poza ten teren koncza sie odebraniem kredek. Siadasz z dzieckiem przy stoliku, pokazujesz, ze tu sie rysuje a jak chce wstac, to kredke odklada. Jak nie odklada, to zabierasz.
          Dzieci nie sa glupie. Jak bedziesz chwalic za kazdego bazgrola na kartce a zabierac za kazdym razem jak bedzie bazgrac gdzie indziej, to w moment zalapie.
          Organizujesz cos innego np. kiedys byly modne maty wodne - pisak byl na wode i tym dziecko nie dalo rady pomazac scian.
    • aerra Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
      Przecież śpi całkiem nieźle - całą noc.
      Mój syn też szybko zrezygnował z drzemek w dzień (do pół roku 1-2 po 45 minut), nie miał nawet roku jak przestał spać w dzień całkiem, za to właśnie przesypiał całe noce.

      Jak jest z komunikacją z dzieckiem? Mową? Rozumiecie o co chodzi, jak się tak zachowuje?
      Fotelik koniecznie zabezpieczyć (z tego co kojarzę są takie dodatkowe zabezpieczenia) albo zmienić na taki, którego nie będzie umiała rozpiąć.
      • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:51
        To nie jest tak, ze śpi cała noc. Przed zlobkiem było 6-7 pobudek. Teraz odkąd pojawił się żłobek w ciągu dnia ten sen się poprawił na 3-4 pobudki.
        • elenelda Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 20:46
          Może spróbuj kołderki obciążeniowej? Powinna ważyć nie więcej niż 15% wagi dziecka. Dobrze działa na przemęczonych nadpobudliwców. Poobserwuj czy jest coś, co ją nakręca bardziej (przyjrzyj się diecie). Kilku moich pacjentów wyjątkowo kiepsko znosi kaszki na mleku i produkty mleczne a szczególnie z mlekiem w proszku w składzie. Oprócz wybudzeń i problemów ze snem i drzemkami jest wzmożona nadpobudliwość, mowa szkatułkowa (z majaczeniem na jawie włącznie), ogromne problemy z percepcją słuchową.
          • panterarei Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 06:19
            Zaciekawilas mnie
            Czy to są dzieci, u których potem się stwierdza alergię na mleku? I co to jest mowa szkatułkowa
            • elenelda Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 08:08
              U części z tych dzieci alergia na mleko została zdiagnozowana (kilka lat temu specjalistyczne badania w tym kierunku robili w IMiDz i tam trafiło kilku moich pacjentów) pomimo braku innych objawów, część rodziców nigdy nie zrobiła testów, tylko ograniczyli część produktów mlecznych. Interesujące jest to, że te objawy pojawiały się u dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju, adhd, czy tzw. late bloomers. Po odstawieniu alergenu ich funkcjonowanie bardzo się poprawiało. Mowa szkatułkowa to włączanie w ciąg wypowiedzi kolejnych skojarzeń, tak bezsensowna mieszanina myśli, obrazów, postaci z bajek, wymyślonych historii.
    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
      ". Od początku nie była standardowym dzieckiem... gdy noworodki podobno cały czas śpią, nasza jakoś nie za bardzo z tym snem."

      Skąd ty wzięłaś takie debilizmy ? Sen noworodka przerywany jest porami karmienia, a te wypadają co około 1,5h i trwają około 1h uwzględniając też czuwanie. Na szczęście po około 3 miesiącach organizm dziecka zaczyna dzielić dobę na dzień i noc i wówczas nocne drzemki się wydłużają ale i tak przerywane są średnio 2-3 karmieniami,
      Dziecko które cały czas śpi to chore dziecko i należy się z nim udać do lekarza.

      "W wieku 9 miesięcy przeszła na jedna drzemkę w ciągu dnia, a 12 miesięcy zrezygnowała i od tamtej pory sen trwa 20-21 do 6:30 rano."

      Dziecko zrezygnowało, czy wy zrezygnowaliście aby szybciej padło w nocy?

      "Kiedy wracamy do domu, rozbieramy się i zaczyna się cyrk. Nie możemy jej uspokoić - ciagle albo się drze, albo rzuca, bije."

      Słyszałaś o buncie dwulatka ? Proponuję poczytać fachową literaturę, bo jakoś masz bardzo blade pojęcie na temat rozwoju dziecka

      "Mamy z mężem już dosyć, bo od 20 miesięcy to jest jedna wielka tragedia... wszyscy nas pocieszali, ze jak przestanie być noworodkiem, to będzie lepiej spać"

      Gdybyś zamiast słuchać głupich rad sięgnęła do literatury to wiedziałabyś, że wszystko co opisałaś jest NORMALNYM zachowaniem małego dziecka. Dziecko to nie lalka, wymaga stałej opieki

      "Czy to my jesteśmy beznadziejnymi rodzicami czy jednak są takie inne dzieci na świecie?

      Tak to wy jesteście beznadziejnymi rodzicami którzy pomylili dziecko z lalką i teraz mają pretensje, że dziecko wymaga stałej opieki
      Na pocieszenie, za trzy lata będziesz mogła odsapnąć bo jako 4-5 latek zacznie bawić się samo, ale nadal będzie wymagało twojej kontroli i twojego udziału w zabawach




      • nickbezznaczenia Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:52
        I garnkami w szyby rzuca?
        Nie, to akurat nie jest normą rozwojową.
        • agrypina6 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:58
          Za trzy lata rzuci tasakiem w rodziców..
          • nickbezznaczenia Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:00
            Tego nie wie nikt.
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:05
          Owszem to jest norma rozwojowa, dlatego mając małe dziecko dostosowuje się mieszkanie do dziecka. Po to stworzono zabezpieczenia na szafki i szuflady, po to są zatyczki do gniazdek dostępne w każdym sklepie z akcesoriami dla dzieci by uniemożliwić dziecku dostęp do pewnych rzeczy, by uchronić je przed przytrzaśnięciem sobie paluszków drzwiczkami czy szufladą.
          Wszelkie sprzęty ustawia się wysoko, tak by dziecko nie mogło do nich dosięgnąć.
          Pomalowane kredkami ściany to norma z którą każdy rodzic walczył
          Masz dwudziesto miesięczne dziecko i kompletnie nie masz zielonego pojęcia o rozwoju dziecka.
          TWOJE DZIECKO ZACHOWUJE SIĘ CAŁKOWICIE NORMALNIE, to wy macie nienormalne wyobrażenie o tym jak ono powinno się zachowywać. Pomyliliście dziecko z lalką

          Zabawa garnkami, walenie w nie , rzucanie w złości wszystkim co popadnie to jak najbardziej normalne zachowanie, dlatego mieszkanie się dostosowuje do dziecka, a nie liczy na to że dziecko dostosuje się do mieszkania
          • nickbezznaczenia Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:07
            Nie. Rzucanie garnkami w szyby nią nie jest.
            • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:12
              Po pierwsze gdzie ty byłaś że dzieciak zdążył wyjąć garnek, wejść na blat i nim rzucić ?
              Po drugie jak najbardziej półtoraroczniaki tak się zachowują, zwłaszcza te pozbawione opieki dorosłego. Dziecko się wychowuje i dzieckiem się opiekuje, a nie zostawia samopas
              • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:20
                Daj spokój, moja póltoraroczna córka normalnie chodzi po mieszkaniu, nie mamy zabezpieczeń szafek. Raz stłukła miski, ale to dlatego, że chciała wyjąć jedną a wypadło kilka. Nie ciska garnkami w okno, chociaż wie, gdzie są garnki. Do szafy ma dostęp, wyjmuje sama ubranko czy pieluchę. Ze starszą było tak samo. I nikt nie stał nad dzieckiem ciągle.
                • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:27
                  To zgodnie z opinią autorki twoje dziecko jest nienormalne skoro zbiło miskę.
                  Dzieci są różne jedne wymagają mniejszej kontroli drugie większej, ale to nadal mieści się w normie, ot po prostu to my dorośli mamy dostosować się do potrzeb dziecka, a nie ono do nas
                  • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:29
                    No to idąc tym tropem sama jestem nienormalna, bo zdarza mi się coś stłuc przypadkiem. nie widzisz różnicy między miotaniem przedmiotami, a przypadkowym stłuczeniem? Przy czym oczywiście to, że dzieci rzucają rzeczami to zwyczajna sprawa. Ale jakos wizja dziecka, które od wejścia do domu miota się w szale nie wydaje mi się standardowym opisem dziecka w tym wieku.
                    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:34
                      "nesporit89
                      Re: Dziecko daje w kość
                      19.09.20, 22:43
                      U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze rzuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście standard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiechem na buzi.

                      Gdzie tu widzisz jakikolwiek szał. Ot dziewczynka miała dostęp do szafki kuchennej, wzięła garnek i nim rzuciła, uśmiech na twarzy świadczy że należy do tej grupy dzieci ( dość dużej zresztą) która uwielbia hałas walenia garnków.
                    • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:32
                      Nie mowiac juz o tym ze taki rzut swiadczylby o niezwyklej sile i celnosci i nie pozostawaloby nic innego jak dzieciaka na baseball zapisac
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
              nickbezznaczenia napisał(a):

              > Nie. Rzucanie garnkami w szyby nią nie jest.

              Normą nie jest zostawienie takiego dziecka samego ze swobodnym dostępem do garnków i szyb. Bo rzucanie przedmiotami jest fajne. Tym fajniejsze jeśli coś się stłucze, rozwali, zniszczy.
              • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:33
                Prawdę mówiąc, niszczenie, tłuczenie i produkowanie tym głośnych Bodźców dźwiękowych widziałam głównie u dzieci z zaburzeniami. Różnymi, ale najczęściej SI.

                Aqua, Nie pisz, ze to norma, bo to nie jest prawda.
                Dzieci „sprawdzają” rożne rzeczy, to fakt. Czymś sobie rzucą w złości. Jasne. Ale nigdy nie widziałam, żeby dziecko bez zaburzeń po wejściu do domu zabierało się za demolowanie chaty, zrzucanie telewizorów i wybijanie szyb garnkami i to najwyraźniej nie w złości, tylko w formie zabawy, z uśmiechem.
                • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:44
                  antonina.n napisała:

                  > Aqua, Nie pisz, ze to norma, bo to nie jest prawda.
                  > Dzieci „sprawdzają” rożne rzeczy, to fakt. Czymś sobie rzucą w złości. Jasne.
                  > Ale nigdy nie widziałam, żeby dziecko bez zaburzeń po wejściu do domu zabierało
                  > się za demolowanie chaty, zrzucanie telewizorów i wybijanie szyb garnkami i to
                  > najwyraźniej nie w złości, tylko w formie zabawy, z uśmiechem.

                  Nie wiemy na ile to demolowanie jest rzeczywistym demolowaniem a na ile frustracją dziecka i przyzwoleniem rodziców..Nawet jeśli dziecko jest poza normą, to wychowywanie mu nie zaszkodzi. Wiele malutkich dzieci rzuca bo lubi. Bez złości. Jeśli dziecko lubi rzucać, bo to fajne, należy mu umożliwić bezpieczne rzucanie, pokazać jak tę umiejętność wykorzystać w praktyce, jak bawić się miękką piłeczką, kulkami z gazet, zwiniętymi skarpetkami, zamiast dać dostęp do garnków i denerwować się że coś rozbiło. No sorry ale to tylko 20 miesięczniak nie nastolatek który ze złości rozbije szybę. Dzieci będące w normie też lubią robić hałas. Nie tylko te z zaburzeniami.
                  • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:52
                    No pewnie. Ale bywa, ze dzieci w normie nie są. Niepotrzebnie atakujecie dziewczynę, zamiast jej doradzić, żeby sprawdziła zdrowie swojego dziecka.
                    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:56
                      Wybacz ale po przeczytaniu tekstu moje dziecko jest zaburzone bo noworodek śpi cały czas, po prostu mnie trafiło, bo świadczy to tylko i wyłącznie o tym że autorka nie ma bladego pojęcia o rozwoju dziecka,
                      • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:00
                        No ja pamiętam, że właśnie noworodek jest straaasznie nudny, zupełnie się nie można nacieszyć takim dzieckiem, bo głównie śpi smile
                        • katriel Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 02:15
                          > właśnie noworodek jest straaasznie nudny, zupełnie się nie można nacieszyć takim dzieckiem, bo głównie śpi

                          To jest prawda, dziecko musi odespać trudy porodu i szok przyjścia na świat.
                          Tylko że niektóre dzieci odsypiają parę tygodni (i ich rodzice opowiadają potem, jakie to noworodki są nudne), a niektóre parę dni (których rodzice nawet nie pamiętają, bo sami jeszcze byli w szoku).
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:16
              Bo garnki się zamyka w szafce z zabezpieczeniem. Stawia się miskę, wiaderko i piłki/kulki z gazety i rzuca się nimi do pojemnika albo rzuca się kto dalej.
              Chyba, że dziecku nie o rzucanie chodzi tylko o charakterystyczny hałas. Pisałam wyżej, że może potrzebuje mocniejszych bodźców dźwiękowych.
              Czyje dziecko nie waliło łyżką w garnek?
          • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:11
            piszesz bzdury i jeszcze dowalasz dziewczynie, to paskudne
            przestań
            • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
              W którym konkretnie miejscu piszę bzdury.
              Autorka bierze swoją wiedzę o rozwoju małego dziecka Bóg wie skąd, nie wiem czy pomyliła dziecko z lalką czy z kotem że wyszła z założenia, że jako noworodek będzie cały czas spało, a jako półtoraroczniak samodzielnie się bawiło i sobą zajmowało

              Przypomnę, ze w momencie gdy dziecko rzuciło garnkiem było pozostawione bez opieki
          • hukop Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:29
            Rzucanie garnkami w okna , to jest twoim zdaniem normalne zachowanie? To znaczy, że ty nie jesteś normalna.
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:45
            Powiem tak: weź nie pier...ol, bo jak zwykle pipeprzysz trzy po trzy para piętnaście. Nie widziałaś dzieciaka więc masz zerowe pojęcie o tym, czy jest normalne i przestać wpędzać ludzi w poczucie winy. Takie zachowania jak opisała w autorka Nie Są normą. Nie kazdy dwulatek rozpierda... la dom i nie każdy jest tykkajaca bobmbą. Nie każdy wykańcza swoich starych. Powiem nawet, że mało który jest aż takim potworem.
        • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:10
          nickbezznaczenia napisał(a):

          > I garnkami w szyby rzuca?
          > Nie, to akurat nie jest normą rozwojową.

          Jest, jeśli ma nieskrępowany dostęp do garnków i nie jest pod opieką dorosłego w pomieszczeniu. Małe dziecko nie wejdzie samo na blat kuchenny są też zabezpieczenia do szafek zapobiegające ich otwieraniu.
          Dziecko należy przestać karać ale wyłącznie nagradzać i chwalić za dobre zachowania, uczyć wyciszania i zmienić dietę - zrezygnować ze słodyczy i skonsultować z alergologiem. Nie karmić. Pozwolić na jedzenie tego co samo chce z talerza i w takiej ilości jakiej potrzebuje. Nie dokarmiać między posiłkami natomiast często proponować picie. I wreszcie zacząć być dorosłym - ustalić zasady domowe, plan dnia, nie ulegać zachciankom dziecka. Mówić dziecku wyraźnie co następuje po czym (wracamy z placówki, rozbieramy się, myjemy ręce, odpoczywamy, jemy kolację itp) i powtarzać ten sam schemat codziennie, nie zaskakiwać zmianami.
          Jeśli dziecko robi coś czego nie powinno, kucnąć, popatrzeć w oczy i spokojnie mówić zdecydowanym tonem NIE i łapać rękę, przytrzymywać przez chwilę. Do skutku. Wychowanie to trudna i żmudna praca.
          • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:24
            Prawda.
            Dziecko testuje tez granice i probuje na ile moze sobie pozwolic. Dorosly musi miec kontrole, myslec za wczasu i ubiegac dziecko w jego pomyslach i poczynaniach.
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:33
              summerland napisała:

              > Prawda.
              > Dziecko testuje tez granice i probuje na ile moze sobie pozwolic. Dorosly musi
              > miec kontrole, myslec za wczasu i ubiegac dziecko w jego pomyslach i poczynania
              > ch.

              Dorosły powinien też nauczyć się odwracać uwagę dziecka od wykonywanej przez nie niepożądanej czynności, a skupiać na czymś dla niego ciekawym, bezpiecznym i wykonywanym pod kontrolą.
              Coś w rodzaju nie teraz nie przewracamy krzeseł, choć pójdziemy wyjmować pranie. Będziesz wrzucać do miski, a potem podawać do wywieszania. Podając można uczyć dziecko odróżniania i nazywania kolorów. Dziecko należy i można wdrażać do pomocy w pracach domowych żeby się nie nudziło i uczyło współpracy zamiast destrukcji. Ale trzeba mu dać taką możliwość. Jeśli dorosły się nim nie zajmuje, tylko biega i krzyczy to nie jest ok.
              • summerland Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:18
                Mam to samo zdanie! Wlasnie zajmowanie dziecka roznymi domowymi pracami jeat swietne, polaczene zabawy, pracy i przy okazji nauki w jednym. Dzieci od malego powinny byc w to wdrazane. Ma to wiele korzysci, dziecko czuje sie potrzebne, wazne, nie nudzi sie a potem ma zadowolenie i poczucie dumy ze zrobienia czegos pozytecznego.
          • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:28
            owszem, dziecko wejdzie samo na blat, przysunie sobie krzesło, żaden problem
            podejrzewam, że dziewczyna napisała ten post, bo oboje cały czas spędzają w kucki przed dzieckiem, mówiąc NIE, a potem radząc sobie z atakami złości dziecka - dlatego wychodzą na dwór, bo nie wyrabiają
            tu chyba trzeba czegoś więcej niż standardowego wychowania, bo dziecko wydaje się niestety nietypowe
            • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:35
              Tez tak to widzę.
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:37
              daisy napisała:

              > owszem, dziecko wejdzie samo na blat, przysunie sobie krzesło, żaden problem

              Nie wejdzie jeśli krzesło będzie na jakiś czas w innym pomieszczeniu a dziecko będzie w tym czasie uczone, że po blatach się nie spaceruje.

              > tu chyba trzeba czegoś więcej niż standardowego wychowania,

              Moim zdaniem tu właśnie trzeba bardzo standardowego wychowania - spokoju, ustalenia i skutecznego przekazywania dziecku zasad oraz pilnowania i konsekwencji. I nie ulegania zachciankom dziecka.
              • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:40
                przecież gdyby to działało, to by tutaj nie pisała, że już nie mogą i nie wiedzą, czego jeszcze spróbować, jak rany
                • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:43
                  nie działa, bo i nie jest stosowane dodajmy do tego że dzieciak zostawiany jest bez opieki
                  • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:50
                    makurokurosek napisała:

                    > nie działa, bo i nie jest stosowane dodajmy do tego że dzieciak zostawiany jest
                    > bez opieki

                    Gdzie to wyczytałas?

                    Mam wrażenie, ze jedyne dzieci jakie widziałaś w życiu, to twoje własne.

                    Ja spotykam dziesiątki dzieci tygodniowo. Cześć ze spektrum autyzmu, cześć tylko zaburzenia SI cześć inne problemy.

                    Spróbuj małego Aspiego przekonać choćby do tego, żeby zmienił tematbig_grin, a potem będziesz się wymądrzać.
                  • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:52
                    Postulujesz, że rodzice dwulatków powinni sami nosić pieluchy, bo wyjście do toalety to już straszne pozostawienie dziecka bez opieki? To nie jest normalne, żeby non stop wisieć nad dzieckiem.
              • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:42
                A jak to wszystko nie działa, to co?
                • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:46
                  antonina.n napisała:

                  > A jak to wszystko nie działa, to co?

                  To pediatra, alergolog i psycholog dla dziecka oraz dla rodziców.
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:48
            Nie jest. Normalny dzieciak jak ma dostęp do garnków udaje, że gotuje albo wali łyżka w garnki albo coś do nich wrzuca, a nie rzuca w okna. Mało który dwulatek również rozwala telewizor.
        • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
          Dokładnie. Makurokurosek nie przesadzaj, to dziecko nie zachowuje się standardowo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe. A co do spania nie masz racji smile Moje całkowicie normalne i zdrowe dziecko jadło co 2,3 godziny a nie co 1,5, a noce przesypiało jak miało 3 miesiące. Moim zdaniem autorko wątku udaj się z dzieckiem do psychologa, niech je zbadaja. Mogą to być jakieś zaburzenia. A nie szukasz porad na forum, to poważna sprawa dziecko to nie zabawka.
          • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:19
            "Dokładnie. Makurokurosek nie przesadzaj, to dziecko nie zachowuje się standardowo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe"

            Nie jest nadpobudliwe, tylko zmęczone brakiem popołudniowej drzemki jak również pozbawione samo sobie. Malowanie po ścianach, rzucanie garnkiem to wszystko miało miejsce gdy dziecko było pozbawione opieki , dodajmy do tego że mieszkanie jest kompletnie nieprzystosowane do dziecka, nie zastosowano nawet podstawowych zabezpieczeń szafek kuchennych, tak więc cud że temu dziecku jeszcze nic się nie stało.

            "Moje całkowicie normalne i zdrowe dziecko jadło co 2,3 godziny a nie co 1,5, a noce przesypiało jak miało 3 miesiące"

            Większość dzieci jednak nie jest takie jak twoje, mało które dziecko karmione piersią w wieku trzech miesięcy przesypia całe noce
            • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:24
              zaczynasz opowiadać coraz więcej wyssanych z palca rzeczy, o których autorka wcale nie pisała
              daj spokój, przestań się nakręcać i atakować ją
              • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:30
                "nesporit89
                Re: Dziecko daje w kość
                19.09.20, 22:43
                U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze rzuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście standard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiechem na buzi.
                "
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:12
                daisy napisała:

                > zaczynasz opowiadać coraz więcej wyssanych z palca rzeczy, o których autorka wc
                > ale nie pisała
                > daj spokój, przestań się nakręcać i atakować j

                Dokładnie, jesteś paskudnie agresywna i chyba sama masz jakiś problem. Najlepiej widac to w obrzydliwym poście o foteliku dziecka. Przychylam się do zdania dziewczyn, dziecko nie zachowuje się standardowo, żadne z moich dzieci nie miało takich akcji, z dzieci znajomych - jedno, tam były spore problemy. Autorka postu ma prawo być i wykończona, i zaniepokojona, a Ty makurokusek masz prawo pisać bzdury wyssane z brudnego palucha, tylko zwracam ci uwagę, że wszyscy tu właściwie to oceniają.
                >
            • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:42
              Moje było na mm. A skąd wiesz że mieszkanie nie ma zabezpieczeń? Chyba że coś przeoczyłam. Ale tak czy siak i tak uważam, że nie zachowuje się normalnie. Być może to częściowo efekt niewyspania i przebodzcowania ale na pewno jest coś jeszcze na rzeczy.
              • kk345 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:07
                >A skąd wiesz że mieszkanie nie ma zabezpieczeń?

                Jeśli dziecko może rzucać garnkami w okno, wchodzić na blat kuchenny i zrzucać tv to nie, w mieszkaniu zdecydowanie nie ma zabezpieczeń.
            • nunia01 Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 00:50
              Moje przesypiało. Aż się radziłam lekarza czy nie wybudzać. Kazał korzystać z promocji. Promocja skończyła się w 7 miesiącu i wtedy mieliśmy 100 pobudek w nocy. Dzieci są różne i w dodatku się zmieniają.
          • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:21
            milupaa napisała:

            > to dziecko nie zachowuje się standardo
            > wo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe.

            Nadpobudliwe jest z pewnością, ale w wieku 20 miesięcy rzucanie (dostępnymi) przedmiotami jest standardem. Mało które dziecko nie rzuca. Jak nie garnkiem czy zabawkami, to choćby jedzeniem, czy częściami ubrania zdjętymi z siebie. Krzesła się też fajnie przewracają.
            • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:40
              Rzucanie przedmiotami jest jakaś tam czynnością. Polemizowalabym, czy standardem. Jednak zupełny brak reakcji na „nie wolno” i zupełny brał możliwości skomunikowania się z dzieckiem jest grubo poza normą.
          • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:21
            No popatrz, a moje całkowicie normalne i zdrowe dzieci w dzień jadły (pierś) co 2 godziny, w nocy co 3 (jak się ustabilizowały, nie piszemy o noworodku). Nie przesypiały nocy przez 3 lata swego życia, bo budziły się na pierś.
            Dzieci są różne.
            Co nie szkodzi, by Autorka wybrała się do psychologa albo i pediatry i opowiedziała o swoich wątpliwościach, problemach.
            • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:47
              Owszem są różne, dlatego nie można powiedzieć że wszystkie dzieci do pewnego wieku budzą się w nocy i w nocy jedzą, albo wszystkie w pewnym wieku już przesypiaja noc smile Ze niby jest jakaś norma.
      • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:16
        Daj spokój, myślę, że sama byłabyś "beznadziejna", jakbyś takiego hajnida trafiła. Ja na pewno...Albo mam nienormalne dzieci, bo po wejściu do domu nie wpadały w szał i nie rzucały z wrzaskiem przedmiotami.
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:41
          Ależ mam takie " hajnide" jak to nazwałaś dzieci i to sztuk dwie. Obydwoje całe noce zaczęły przesypiać dopiero sporo po drugich urodzinach, starsza uwielbiała walić w gary, młody nie lepszy .
          Ale ja będąc w ciąży dokładnie wiedziałam z czym sie macierzyństwo wiąże, że o przespanych nocach to na długo będę mogła zapomnieć.
          • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:50
            przecież ci ludzie akurat przesypiają noce, nie to jest ich problemem
            za to ty, według swoich własnych diagnoz, jesteś beznadziejną matką i tyle
            i co, miło ci?
          • lilia.z.doliny Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:55
            Normalne? Powyżej mamy opis nie standardowego dziecka, ale jakiegoś szajbusa z dzungli. Ja bym poszla do psychologa
            • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:02
              powyżej mamy opis dziecka przebodzcowanego, z brakiem snu i pozostawianego samemu sobie oraz rodziców którzy nie mają pomysłu jak się dzieckiem zająć, jak z nim spędzać czas
              • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:01
                makurokurosek napisała:

                > powyżej mamy opis dziecka przebodzcowanego, z brakiem snu i pozostawianego same
                > mu sobie oraz rodziców którzy nie mają pomysłu jak się dzieckiem zająć, jak z n
                > im spędzać czas

                Jestem tego samego zdania. Dodam jeszcze, że być może dziecko ma alergię pokarmową, albo dostaje niewłaściwą dietę (zbyt dużo cukru). Takie dzieci są nadmiarowo rozdrażnione i zdenerwowane i mogą mieć nadwrażliwość słuchową. Żeby nie było że wsiadamy na rodziców - podsuwamy możliwe problemy i rozwiązania które można wdrożyć od razu. Wizyta u lekarza też nie zaszkodzi.
      • escott Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 13:43
        Uwielbiam takie mądrości; ktoś się skarży, że życie z jego dzieckiem jest trudne i słyszy, że WSZYSTKO po prostu jest normą. Gdyby posiadanie dzieci było takim wyczerpującym koszmarem jak to się opisuje w takich przemądrych komciach, to nikt by się na to nie decydował. Jasne, w czasach jaskiniowych do których z lubością odwołują się zwolenniczki bliskości z pewnością dziecko angażowało sobą całą jaskinię 24/24 i 7/7 i nikt nie spał nigdy i wszyscy bawili się po 8 godzin na dworzu z dzieckiem.
      • lianis Re: Dziecko daje w kość 22.09.20, 14:57
        Trzeba byc skonczona sucza, zeby napisac innej kobiecie, zmeczonej matce, ze jest beznadziejnym rodzicem 👿
        • potworia116 Re: Dziecko daje w kość 22.09.20, 15:06
          lianis napisała:

          > Trzeba byc skonczona sucza, zeby napisac innej kobiecie, zmeczonej matce, ze je
          > st beznadziejnym rodzicem 👿
          >

          Zgadzam się i podpisuję.
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 22.09.20, 22:58
          Lepiej napisać, że ma zaburzone dziecko, wszak dziecko uczuć nie ma, dziecko to szmata którą każdy gębe może wytrzeć i nie ważne, że istnieje duże prawdopodobieństwo że zachowanie dziecka jest efektem błędów popełnianych przez rodziców. Rodzica trzeba głaskać po główce, by nie urazić jego uczuć, a dzieciak cóż do psychiatryka, wszak to według ciebie nieistotny odpad.
          Przez błędy rodziców płacą dzieci, i to o dobro dziecka należy walczyć, bo dziecko samo się nie obroni
    • agrypina6 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:53
      A może warto iść do psychiatry?
      • aguar Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:47
        Ze sobą, oczywiście.
        • elenelda Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:45
          Dlaczego ze sobą? Dziecko może być przebodźcowane, przemęczone, ale równie dobrze może mieć czr.
    • tanebo001 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:56
      A może problem nie tkwi w psychice? Pamiętam sprzed lat film o chorym chłopcu. Miał wadę genetyczną która powodowała że organizm nie odkładał tłuszczu. Skutek był taki że chłopiec wyglądał ja kulturysta. Raz że bez tłuszczu lepiej widać mięśnie, dwa że energię odkładał w mięśniach. Ten chłopak był wulkanem energii. Robił pomki na jeden ręce.
      • nickbezznaczenia Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:58
        Idź stąd.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:58
      Sam opis mnie wyprowadził z równowagi.
      Współczuję, pewnie dużo lepiej nie będzie.
      Diagnozowaliście ją?
      Takie nakręcone dziecko, które nie może się skoncentrować na niczym to mi się z ADHD kojarzy.
    • milka_milka Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:05
      Tu jest podobny wątek. Przeczytaj, tam jest sporo rad.
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,169467461,169467461,Ponad_rok_po_urodzeniu_brak_seksu.html
    • megwhite25 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:08
      Moja córka w przedszkolu była aniołkiem a w domu po powrocie dosłownie rzucała się po ścianach. Bo już można było , bo już czuła się swobodnie. Odreagowywala bardzo.
      Zmieniłam przedszkole. Okazało się u psychologa że dzieci jej dokuczały a panie nie na pomogły taka jak powinny
    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:09
      Wg mnie wieczorem sie drze bo caly dzien nie spi i jest wymeczone. Musicie znalezc jakis sposob na te drzemki. Dziecko w tym wieku nie moze spac 10 godzin na dobe.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
        A to nie prawda, bo koleżanki ułożony synek sypiał od 22h do 7:30 i tyle.
        Dużo o tym rozmawiałyśmy bo mój na odwrót, mógł spać po 4h w dzień i było mu mało.
        • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:28
          Tak tak. Wiem, sa cudowne dzieci ktore spia 5h na dobe i im starczy. Dziecko autorki ma najwyrazniej deficit snu I jest wymeczone.
        • hanusinamama Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:32
          To ze był ułozony nie znaczy ze mu nie brakowało snu. Dla tak małego dziecka 10 godzin to mało. Prawda jest tez taka ze im bardziej zmeczone dziecko tym gorzej wieczorem zasypia. To dziecko jest zmeczone, frustrowane....a za małe uby umieć sobie radzić z takimi emocjami.
      • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:43
        No dobra ale jak to maja zrobic? Przeciez jej nie zaknebluja i nie zwiaza?

        Moje dziecko mialo w pokoju domek postawiony. W srodku byly poduszki i swiatelka. Mozna ustalic jakis czas kolo 12-13 kiedy dziecko ma czas na spokojna zabawe przygaszasz swiatlo puszczasz muzyke (moje bardzo sie stymulowalo muzyka moze to tez jest odpowiedz jakas tylko bez uprzedzen dzieciece nienawidzil za to uwilbial elektro ac/dc ace of spades to byl hit ale tez country, bralam go w nosidelko i tanczylismy godzinami) kladziesz robisz masaz (tylko wygooglaj nie jakies tam bzdury masaz shantala tylko najlepiej po rosyjsku masaz dzieciecy rosjanie maja swietne filmy instruktazowe) kladziesz kocyk rozbierasz i masujesz dosc mocno bo to ma byc bodziec.
        Na poczatku to bedzie chwila potem bedzie lepiej.
        • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:48
          Детский массаж szukaj
          • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:48
            Domek taki mielismy
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:39
              Można zamiast domku zwykły namiocik, za niecałą stówkę w marketach. W ikei są namiociki i tunele.
        • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 10:09
          "No dobra ale jak to maja zrobic? Przeciez jej nie zaknebluja i nie zwiaza?"

          Sposoby na wyciszanie opisała forumka powyżej, wiec nie będę się powtarzać.
          To co robi autorka to kompletna odwrotność np. wracają do domu, dziecko wykończone więc się drze i rzuca. A oni zamiast je wyciszać (tak jak trzeba to zamknąć w ciemnym pokoju w łóżeczku bez zabawek bo to już hardcore) to idą z nim na dwór żeby dalej szalalo.
          U normalnego dziecka marudzenie czy płacz to znak że pora na drzemkę. Przeciągniecie dziecka o godzinę to już hardcore - dziecko jest tak przebodzcowane że nie potrafi już zasnąć. A u autorki ten stan jest permanentny. Kto pozwolił żeby dziecko "zrezygnowało" z drzemek??? Dziecko nie rezygnuje z drzemek, ono może mieć trudnos w zaśnięciu, ale trzeba je usypiać i tyle.
          • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:12
            Oczywiście, że są dzieci, które rezygnują z drzemek. Mój co prawda w nocy spał dłużej niż dziecko autorki, ale w dzień nie spał wcale i w ogóle nie było z tym problemu. Jak się zaczynał pokładać w dzień, to znaczyło, że coś się kroi (np podziębienie). I jak najbardziej mógł spać w dzień, mi by było nawet na rękę, żeby spał, ale on nie chciał, nie potrzbował i tyle. Musiałam z tym żyć.
            • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:28
              "Oczywiście, że są dzieci, które rezygnują z drzemek"

              Ale oczywiscie. Wiekszosc dzieci woli sie bawic niz spac. Co nie znaczy ze ich nie potrzebuja. Dzieci juz takie sa ze trzeba je nauczyc zasypiania, polozyc na drzemke, wyciszyc, Bo same z siebie tego nie zrobia I "zrezygnuja" z drzemki. Na tym polega rola rodzica, ze jak widizi ze dziecko ledwo funkcjonuje z przemeczenia, to ma mu ta drzemke zorganixowac.
              • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:33
                Jak odgadnąć, ze ledwo funkcjonuje z przemęczenia? Nasza ani nie ziewa, ani się nie pokłada a sypialnie omija.
                • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:42
                  nesporit89: Tu akurat to nie jest takie oczywiste.
                  Może (co nie znaczy, że na 100% tak jest) tak być, że dziecko jest tak zmęczone i przestymulowane, że nie umie zasnąć. Stąd awantury, krzyki i destrukcja.
                  Musicie ją spróbować wyciszać - stacjonarne, spokojne zabawy (bez elektroniki), przytulanie, ewentualnie masaż, dociskanie (bo ewidentnie szuka mocnych bodźców). Stałe rytuały.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:14
                  "Jak odgadnąć, ze ledwo funkcjonuje z przemęczenia? Nasza ani nie ziewa"

                  Skup sie! Jesli wrzeszczy I jest nie do wytrzymania to natychmiast drzemka. Bo to juz DAWNO po fazie dykretnego ziewania. Tak wlasnie masz poznac. A Ty dalej swoje. Nie wszystkie dzieci ziewaja I sie pokladaja (moje czaaaasem ziewa raz, jak nie zauwaze to nie zauwaze, pokladania NIGDY nie widzialam). Ale kazde dziecko w pewnym momencie ze zmeczenia robi sie nieznosne. Nie umiesz czutac dziecka I wydaje co sie ze Ono wymaga dalszrgo wybiegania, podczas gdy Ono potrzebuje wyciszania.
                  Jeszcze raz. Jak sie dziecko zaczyna robic nerwowe to wtedy wlasnie masz je polozyc. Nie czekac az zacznie rzucac garnkamk Bo wtedy bardzo ciezko takie dziecko uspac.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:41
                  Na poczatek ustal pore drzemki dziennej. Skoro dziecko wstaje o 6:30, sprobuj ja polozyc np. ok 11ej, chyba ze juz wczesniej zacznie byc rozdrazniona, wtedy nastepnego dnia poloz ja Pol godziny wczesniej. Zamknij sie z nia w sypialni I wyciszaj, wyciszaj. Stworz rytual, pa pa zabawki, kolysanka, zasuwanie zaslon, glaskanie, spiew, zapinanie w spiworek, wkladanie do lozeczka, szumis. Ma to byc stale I niezmienne, kazdego dnia tak samo, w tej samej koleknosci. Zrezygnuj z wyjsc w tych godzinach. Daj sobie I jej przynajmniej godzine takiego wyciszania. Nawet jesli ryczy caly czas. Jak nie zasnie to ok. Niech czyta. Lazi po lozeczku, nawet po pokoju. Mow do niej spokojnie. Lulaj jesli chcesz. I tak codziennie o stalej porze. Nie mysl ze skoro sie wyrywa, czy placze to chce wyjsc na dwor. Z czassem wyczujesz kiedy jest najlepszy czas na rozpoczecie rytualu. Pamietaj ze ziewanie, a potem placz czy nieznosnosc to sa POZNE oznaki zmeczenia. Dziecko kladziesz ZANIM zacznie ziewac czy marudzic. Nie wolno czekac Bo pogarszasz sprawe.
                  • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:57
                    Jak ma ją o 11 położyć, jak dziecko jest w tym czasie w przedszkolu?
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:08
                      "Jak ma ją o 11 położyć, jak dziecko jest w tym czasie w przedszkolu?"

                      W tych dniach, w ktorych nie jest. To chyba logiczne, nie?
                      Nie wiem o ktorej dziecko wraca ze zlobka ale jesli wczesniej, to nalezaloby wcisnac drzemke popoludniowa.
                      I naciskac na przedszkoke zeby dziecko NIE bawilo sie z innymi dziecmi w czasie drzemek.
                      • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:23
                        Jasne. Dziecko z takimi trudnościami w samoregulacji bez problemu będzie się przestawiać na weekendowy tryb funkcjonowania z drzemką i zwykły, bez drzemki 🙈
                        • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:52
                          "Jasne. Dziecko z takimi trudnościami w samoregulacji bez problemu będzie się przestawiać na weekendowy tryb funkcjonowania z drzemką i zwykły, bez drzemki 🙈"

                          No to proponuje w ogole nie klasc spac, bo I po co...
                          • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:10
                            To twoje słowa odnośnie nauki drzemek "To trudna I zmudna nauka czesto. Przerywana kazda choroba, zabkowaniem czy szczepieniem".
                            Serio uważasz, że dziecko z takimi trudnościami da się częściowo nauczyć drzemek w dwa dni weekendu i kontynuować naukę w następny weekend?
                            • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:16
                              "Serio uważasz, że dziecko z takimi trudnościami da się częściowo nauczyć drzemek w dwa dni weekendu i kontynuować naukę w następny weekend"

                              To dziecko potrzebuje dzrzemek. Jesli zasnie w weekend to juz sukces. Kazda drzemka to sukces. Z tego co czytam jest w zlobku tylko 6 godzin. Spokojnie mozna wcisnac mu drzemke po zlobku.

                              Jak moja poszla do zlobka to tez nagle spala np. raz po 40 minut, zamiast 2xgodzina. Ale w weekendy wracala do dwoch drzemek. Takze da sie. Ale dziecko musi miec rutyne. Bo to rutyna wyzwala odruch ziewania, spania. Wiec tak, da sie miec inny rezim drzemek w tygodniu I w weekendy.
                              • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:27
                                JESTEŚ PEWNA, ze to wina braku drzemki? Ile ma trwać ta żmudna nauka „rutyny” zasypiania (innej w tygodniu, innej w weekendy)- tydzien, miesiąc, pół roku? Po jakim czasie rodzic ma się zorientować, ze mówienie ściszonym, spokojnym głosem nie działa? Że przytulanie nie wchodzi w grę (autorka o tym pisała), ze dziecko ma wywalone na te przysłonięte okna i książkową atmosferę relaksacji?

                                Bo ciekawa jestem, czy jest jakiś limit czasowy. I co zrobić po przekroczeniu tej granicy.
                                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:44
                                  "Po jakim czasie rodzic ma się zorientować, ze mówienie ściszonym, spokojnym głosem nie działa?

                                  Dlaczego ma nie dzialac? Jak autorka nie sprobuje to sie nie dowie.

                                  W przypadku mojej corki, nauczyla sie samodzielnie zasypiac z Szumisiem w lozeczku jak miala 10 msc. Od urodzenia pracowalismy and rutyna, na poczatku zasypiala przy piersi, czasem trzeba bylo lulac, glaskac, dawac palca, klepac po brzuszku, zaslaniac oczy, probowalo sie roznych metod. Po 10msc doszlismy do punktu w ktorym chcielismy byc, czyli rutyna, spiworek, Szumis I dziecko samo zasypia.

                                  Potem bylo szczepienie, zeby i zlobek - wszystko wnttm samym tygodniu i samodzielnie zasypiania trafil szlag. Znow tylko piers I na raczki, albo wozek w ciagu dnia. I na NOWO, zmudnie, uczylismy samodzielnego zasypiania w lozeczku. I teraz znow zalapala.

                                  To wymaga konsekwencji, sa dni lepsze, gorsze, a czasem pelna zalamka, raz czy dwa odmowila spania I drzemki nie bylo w ogole. Ale trwamy w tej samej rutynie I to daje efekty.
                                  • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:49
                                    Dodam tylko ze np. moje dziecko "czyta" ten sam zestaw 3 czy 4 ksiazek od jakiegos roku. Samodzielnie oglada jedna ksiazeczka, z twarzami niemowlat I to ja bardzo wycisza. A czytamy jej w kolko 3 te same ksiazeczki.
                                    Teraz wystarczy ze wyciagne jej ksiazeczke z niemowlakami a ona zaczyna ziewac.
                              • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:34
                                Jak zacznie drzemac w dzien i wstawac o 3 nad ranem to tez nie bedzie im za wesolo...
                                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:00
                                  "Jak zacznie drzemac w dzien i wstawac o 3 nad ranem to tez nie bedzie im za wesolo..."

                                  Dlateczego mialaby to robic? Anglicy mawiaja "sleep begets sleep", czyli sen przynosi wiecej snu. Dziecko wyslane spi lepiej. Oczywiscie pilnijemy zeby the drzemki nie trwaly po wiele godzin Bo wtedy rzeczywiscie moze zaczac wstawac wczesniej.
                                  • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:52
                                    U mnie tak to nie dzialalo. Boze jest to jedna z rzeczy za ktorymi nie tesknie. Mial jakby zamkniety zbior godzin ktore przesypial w ciagu doby jak gdzies urwalas to odrabial...
                      • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:27
                        dzieciecy organizm to nie maszynka, nie da sie zaprogramowac, ze sie polozy i bedzie spac. A walka z kladzeniem dziecka, ktore nie chce, to kolejny niepotrzebny stres.
                        Trzeba znalezc metode wyciszenia dziecka ale w miare zgodna z dzieckiem.
                        • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:54
                          "nie da sie zaprogramowac, ze sie polozy i bedzie spac. "

                          A ktos tak mowi? Nauka zasypiania to nauka ktora wymaga duzo cierpliwosci.
                          • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:28
                            brenya78 napisała:

                            > "nie da sie zaprogramowac, ze sie polozy i bedzie spac. "
                            >
                            > A ktos tak mowi? Nauka zasypiania to nauka ktora wymaga duzo cierpliwosci.

                            Wiadomo, ze u ematki ZAWSZE zakończonej sukcesembig_grin

                            Mało w życiu widziałaś.
              • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:37
                W tym właśnie clue - moje funkcjonowało dobrze i nie było przemęczone. Do tego stopnia miało twardy sen w nocy, że bywało tak, że przez GODZINĘ! próbowaliśmy go obudzić w nocy, bo przecież karmienie! Do czasu aż sensowna pediatra nam to wybiła z głowy i skoro śpi, to niech śpi, widać, bardziej potrzebuje snu, a nie jedzenia (a przybierał na wadze 1kg na miesiąc przez pierwszy kwartał, a potem po 0,5kg tylko na moim mleku). I w wieku 3 miesięcy ważył prawie 7 kg i przesypiał ciągiem ponad 8 godzin w nocy.

                Z dzieckiem autorki - cóż, wygląda na to, że jest przestymulowane ewidentnie, ale czy to kwestia snu, czy czego innego, to z samego opisu na razie trudno wyrokować.
                Ty natomiast uznajesz a priori, że wszystkie dzieci mają spać w dzień i koniec.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:17
                  "W tym właśnie clue - moje funkcjonowało dobrze i nie było przemęczone"

                  A jej nie funkcjonuje.

                  "Do tego stopnia miało twardy sen w nocy, że bywało tak, że przez GODZINĘ! próbowaliśmy go obudzić w nocy, bo przecież karmienie!"

                  Piszesz o noworodku czy 20msc??

                  "ale czy to kwestia snu, czy czego innego, to z samego opisu na razie trudno wyrokować."

                  Jak slyszysz rzenie to spodziewaj sie konia. Jesli autorka pisze ze 20msc dziecko od wielu miesiecy juz nie spi w dzien, na noc idzie spac o 21 I jest nie do wytrzymania, to sorry, ale jaka Inna diagnoze Tu postawic?
                  • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:58
                    Nie noworodku, bo noworodek to akurat się jeszcze budził na jedzenie. Takie akcje mieliśmy tak około 2-3 miesiąca życia.
                    20-miesięczniak natomiast przesypiał ciągiem w nocy jakieś 10-11 godzin i w dzień nie spał wcale.
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:10
                      "Takie akcje mieliśmy tak około 2-3 miesiąca życia."

                      A kto sila budzi 2-3msc dziecko na jedzenie? Dziwne mieliscie zapedy. Tak czy siak, ten watek jest o dziecku 20msc.

                      "20-miesięczniak natomiast przesypiał ciągiem w nocy jakieś 10-11 godzin i w dzień nie spał wcale."

                      A to dziecko spi 9:30, w porywach 10. Stanowczo za malo. Dlatego jest nieznosne w ciagu dnia.
                      • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:32
                        >A kto sila budzi 2-3msc dziecko na jedzenie? Dziwne mieliscie zapedy. Tak czy siak,
                        >ten watek jest o dziecku 20msc.

                        Rodzice pierwszego dziecka, którym tak kazał lekarz w szpitalu tongue_out
                        Mówię, że dopiero sensowna pediatra nas wyprostowała.
                        Tym niemniej to tylko dygresja.
                        A 9 i pół godziny, a 10 to już niewielka różnica.
                        • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:58
                          "Rodzice pierwszego dziecka, którym tak kazał lekarz w szpitalu tongue_out"

                          Majac, zapewne, na mysli noworodka. I to pewnie z zoltaczka. Wtedy sie budzi. Ale 2-3msc? W zyciu. Wtedy sie modli zeby spalo jak najdluzej 😃

                          "A 9 i pół godziny, a 10 to już niewielka różnica."

                          To za malo na 20msc na dobe. I nie przekonuja mnie historie pt. moje dziecko spalo 5h I mialo sie swietnie.
                          • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:55
                            Nie noworodka i nie z żółtaczką. Nie masz pojęcia, a musisz dorzucić ostatnie słowo.
                            Takie mieliśmy zalecenia i na tym etapie wydawało się, że są sensowne (dziecko jadło za dużo na raz, z piersi, nie z butelki i z przejedzenia chlustało, czego przez dobry miesiąc nikt nie mógł zdiagnozować i była lekka panika, czemu ciągle chlusta - dlatego mieliśmy zalecenia, żeby karmić go częściej, ale mniej (i karmiłam dosłownie na czas, z zegarkiem w ręku, żeby nie zjadł za dużo)), a nie mieliśmy - wtedy, ponad dekadę temu - doświaczenia, żeby z tym dyskutować. Zresztą na logikę to było słuszne i generalnie się sprawdzało. Potem jak to budzenie w nocy było coraz trudniejsze (bo dziecko wolało spać), to pediatra przekonała nas, żeby z tego zrezygnować, ale rano, jak był strasznie głodny musiałam bardzo pilnować, żeby się nie przejadł (nadal tylko z piersi - zresztą butelki i tak nie chciał).

                            A dzieci są różne, różnej ilości snu potrzebują, są dzieci, które w dzień nie potrzebują spać, są takie, które mają 3 drzemki. 20-miesięczne również. Dzieci nie robi się od sztancy.
                            • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 20:01
                              "butelki i z przejedzenia chlustało, czego przez dobry miesiąc nikt nie mógł zdiagnozować i była lekka panika, czemu ciągle chlusta - dlatego mieliśmy zalecenia, żeby karmić go częściej"

                              A skad ja mam wiedziec ze Twoje dziecko chlustalo? Zalecenia budzenia noworodkow do karmienia stosuje sie standardowo u dzieci z zoltaczka I tyle. Wiec zgadywalam skad moglas miec takie zalecenia. A ze Twoje dziecko mialo jakies inne zalecenia, no to inna sprawa. Co to w ogole ma do rzeczy w tym watku?

                              "A dzieci są różne, różnej ilości snu potrzebują, są dzieci, które w dzień nie potrzebują spać,"

                              Jasne. Bo normy to w ogole nie istnieja. Dlatego w przypadku autorki zamiast podejrzewac brak snu (co jest najbardziej prawdopodobnym wyjasnieniem) to lepiej szukac dziecku chorob...
                              • aerra Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 19:41
                                No własnie - nie ma nic do rzeczy w tym wątku, więc nie wiem po cholerę drążysz temat.
    • kj-78 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:34
      Moim zdaniem to zdecydowanie nie jest normalne. Tez mieszkam w Skandynawii i niestety pod wzgledem pomocy, i w ogole przejecia sie tego typu problemami jest kiepsko, a przynajmniej ja mam zle doswiadczenia. Ja bym nie czekala spokojnie, tylko probowala diagnozowac, jesli system nie pozwala, to poza systemem.

      To co opisujesz musi byc potwornie meczace. Strasznie Wam wspolczuje! Ale moje dzieci z tych, co nigdy zadnej szafki nie otworzyly bez pytania... mimo, ze nikt nie zakazywal. Jak Wy to wytrzymujecie?
    • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:39
      Moje dziecko jest wielkim nerwusem, zawsze było. Nie rzucało rzeczami typu garnek w okno, czy telewizor, ale bywały niezłe ataki szału. Poza tym jest po prostu energiczny i ciekawski, taki właśnie nie do spuszczenia z oka (choć z tym już coraz lepiej, ale ma 5 lat...).
      Powiem Ci, jak u nas było i co może Ci się przydać, część rad powtórzy się z poprzednich wypowiedzi:
      1. usunęliśmy wszystkie niebezpieczne (ciężkie, kanciaste etc.) przedmioty z zasięgu dziecka.
      2. Przykręciliśmy meble (szafy, komody) do ścian.
      3. Zabezpieczyliśmy kuchnię bramką (gdybyśmy mieli schody, to też byśmy to zrobili), wszystkie kanty, szklane blaty etc. usunięte albo obklejone. Kaloryfery obłożyliśmy gąbką.
      4. Pilnowaliśmy rutyny dnia. Codziennie ten sam plan dnia - posiłki, spacery, zabawy. Drzemek już w tym wieku nie miał, ale było długie wożenie w wózku po parku, co bardzo lubił, myślę, że to dobry sposób na wyciszenie dziecka. Trochę czasem wyszedł z wózka, ale oglądanie widoków i bycie wożonym to było cośsmile Przed spaniem kąpiele (też uspokaja), czytanie.
      5. Do drugiego roku życia absolutnie nie puszczaliśmy mu żadnych bajek na TV (czy innym sprzęcie). Za to dużo muzyki, śpiewania, czytania.
      6. Przytulanie, turlanie, podrzucanie. Dużo kontaktu dotykowego.


      Zgadzam się z sugestiami o przebodźcowaniu, może Twojej córce brakuje momentu wyciszenia w ciągu dnia (u nas to były długie spacery 'wózkowe'). Może też jest głodna albo po prostu zmęczona. Może też być tak, że za mało jest w domu, z Wami. Możliwe, że na to nie da się nic poradzić (pracować trzeba etc.), ale wiesz, to jest malutkie dziecko. Potrzebuje rodziców, znanego otoczenia, w którym może się nie spinać, przytulania i rutyny.
      Rzucenie garnkiem w okno przeraziło mnie na początku, ale po przemyśleniu już nie. Takie małe dziecko nie rozumie, że może wybić szybę. Zobaczyło garnek (miało do niego dostęp), zaciekawiło się, czy da radę nim rzucić (albo zdenerwowane złapało, co miało pod ręką) i cóż, bum.
      • biszkopty35 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 04:35
        O, właśnie w tym kierunku, który opisała fil.lo, trzeba iść. Jak pisałam swoją odpowiedź, zapomniałam o bajkach, tu to jest. Żadnych monitorów. I jeszcze uwaga: Ty musisz spróbować z nią tak jeden dzień. Ona zapewne będzie zupełnie taka sama tego dnia. Żadnych kar, krzyczenia, najwyżej spokojne tłumaczenie jednym słowem lub zdaniem, z jednoczesnym przytulaniem o głaskaniem: Kasiu, garnek ma stać w szufkadzie. Kasieńko, telewizor chcemy mieć na półce. (Tu polecam książkę: Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały). Ona będzie taka jak zwykle pierwszego dnia, drugiego pewnie też. Ale ty musisz być zupełnie inna. Nie wiem, ile dni musisz wytrzymać. Może 7, zanim coś drgnie, może 14. Jeden zły ruch z twojej strony i stracisz, co wypracowałaś - choć może Ci się wydawać, że jeszcze nic. Ale to nieprawda, każdy dzień, w którym SIADZIESZ na dywanie i pobawisz się córką, przybliży Cię do zmiany.
        Chciałam Cię zresztą zapytać o te zabawy. Jak się z nią bawicie? Mówicie laleczkami? Budujecie wieże z drewnianych klocków? Układanki? Turlacie piłeczkę? LecYcie chore misie? Rysujesz jej? Lepisz jej zwierzątka z plasteliny? Śpiewasz jej piosenki? Jeśli nie, to przepraszam, ale to wiele tłumaczy. Nauczcie ją bawić się, nauczcia ją , że ma rodziców. Wychodzenie na dwór to tak naprawdę czas, w którym dziecko zazwyczaj znowu bawi się samo i nie buduję się żadna więź z rodzicami. Powtórzę: trzeba zbudować więź, bliskość, czułość, ma się czuć kochana.
      • hanusinamama Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 10:29
        Zgadzam się. MOja ma 3 lata, mimo ze nie ma problemu z pojciem do przedszkola to po powrocie dostawała kota. Odreagowywała emocje. Były takie dni ze nic zrobić nie mogłam po porowrocie bo ona chciała sie tylko przytulać...wiec sie przytulałysmy. Zamówiłam pizze, olałam tego dnia pranie...lezałysmy na łózku i sie przytulałyśmy. Tez wpadała z złośc czy płacz bez powodu...było widać ze za duzo emocji w tak małym ciałku. Kilka dni tulenia i juz jest ok
      • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:46
        Przypomniało mi się jeszcze: huśtawka (taka "domowa") - huśtanie i śpiewanie jednocześnie. To u nas było w tym wieku przebojem, co rano dwie godziny miałam niewyjęte. Ręce bolały, gardło zdarte wink ale dziecko zadowolone, wybawione i uspokojone, więź z rodzicem się wiąże, no i w mieszkaniu brak demolki.
        Mój syn tak bardzo to lubił, że nawet jadł jakieś owoce siedząc na tej huśtawce (bez bujania, ale nie chciał z niej wyjść).
        • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:59
          Sa tez karuzelki domowe, albo bujaki (goodwood np)
          • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:00
            .
            • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:59
              Ruch obrotowy jest bardzo stymulujący, a większość z Was twierdzi, że dziecko ma za dużo bodźców i potrzebuje wyciszenia....
              • kyrelime Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 16:02
                Pytanie czy to dziecko jest w stanie się wyciszyć jeśli faktycznie potrzebuje stymulacji. Ja na miejscu autorki bym przebadała dziecko pod kątem si, choćby będąc w Polsce. Jak już się wie co, to można ćwiczyć w domu w formie zabawy.
              • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:08
                IMO jednostajne, delikatne huśtanie uspokaja, podobnie jak jazda wózkiem. Ale nie upieram się, działałam intuicyjnie. Ale w przypadku mojego mega aktywnego dziecka dawało to dobre rezultaty.
                Fajne te huśtawki 'mechaniczne', ale wg mnie dla mniejszego dziecka. Starsze długo nie usiedzi, jeśli nie będzie miało kogoś, kto będzie się z nim tam bawił (huśtał, rozmawiał, śpiewał etc.).
                • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:24
                  Huśtanie owszem, ale ichi wkleiła zdjęcie karuzelki czy bardziej stołka rotacyjnego
                  • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:02
                    No tak, na tym się nie znam. Założyłam, że to są takie mechaniczne bujaczki. Ja tam polecam starą dobrą huśtawkę w przedpokoju wink
                    • little_fish Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:13
                      Huśtawka, hamak owszem. Pod warunkiem, że dziecko lubi 😀
    • kyrelime Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:39
      Prócz tego, co wyżej dziewczyny wskazują (możliwe przebodzcowanie, efekty deficytu snu, możliwa nadpobudliwość, bunt dwulatka) zastanowiłabym się też nad integracją sensoryczną - z opisu dziecko się stymuluje ciągłym ruchem, dźwiękiem (uderzanie przedmiotami), przejawiające się na różnych etapach rozwoju trudności ze snem- jako noworodek, ale też 12miesieczne dziecko na ogół jednak potrzebuje więcej niż 10 godz.na dobę.
    • alpepe Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:10
      niespełna dwudziestoletnie dziecko ma siłę, by wypiąć się z pasów.
      W kołysce urwał łeb hydrze, czy jak to szło.

      Cóż, nie pomogę, ale wróżę karierę w sporcie.
      • alpepe Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:10
        Wróć, dwuletnie!!!
        • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:18
          Jeśli niespełna dwudziestolatek potrafi sam wypiąć się z pasów, to znaczy, ze sanitariusz źle zawiązał, albo leki na pobudzenie są za mocne big_grin
      • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:58
        Może nie tyle się wypina, co wyciąga łapy poza pasy? Moja tak robiła. Pomogło spięcie pasów tasiemka.
        • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 09:00
          Jesli dzieciak sie wypina/wykreca z pasow to znaczy ze ma zle siedzonko. Moze to byc najlepsze w testach ale w testach biora udzial manekiny nie dzieci. Siedzonko moze byc za duze, za male,, dziecko rozpracowalo zapiecie milion powodow. W kazdym razie do wymiany.0
    • daisy Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:29
      autorko, napisz, co dzieje się w te weekendy
      czy córeczka komunikuje się z wami, umie się z wami porozumieć, zakomunikować potrzeby?
      próbuje z wami współpracować czy zupełnie was ignoruje?
      wyraża uczucia (inne niż złość), przytula się, reaguje na wyrażanie uczuć z waszej strony? jest z wami emocjonalnie związana? trudno jej się z wami rozstać, kiedy idzie do żłobka, cieszy się na wasz widok po południu?
      czy ona już mówi?
      • piesfafik Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:44
        Moj kolega mial takie dziecko. Roznosilo dzieciaka I rzucal czym popadnie. Wyrosl na bardzo fajnego czlowieka. Nadal jest wulkanem energii ale wykorzystuja ja w bardzo kreatywny sposob. Tak ze jest swiatlo w tunelu wink
        • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:53
          Dzięki Ci za ten wpis!
      • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 10:50
        To są dobre pytania.
    • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 02:42
      O przebodzcowaniu juz napisano, dziecko sie nakreca, musisz wyczuc wczesniejszy moment, zeby postarac sie dziecko wyciszyc. Jedzenie z niskim indeksem glikemicznym (skoki poziomu cukru u wrazliwych dzieci sa fatalne). Mozesz jeszcze zrobic badania - poziom witamin, mineralow. Niektore niedobory powoduja wlasnie takie nakrecenie.
      A jak jest z komuniakacja? Mowi w miare? Nieoznosc komunikacji, brak zrozumienia rodzicow powoduje frustracje. Dodatkowo wyczuwa wasz stres /wracacie do domu a ty juz wyczuwasz zblizajaca si scene wrzasku...).

      Rozumiem Cie bdb, moje dziecko bylo/jest podobne, moze nie az tak ekstremalnie, ale bardzo podobnie. Teraz jest nastolatka - nadal reaguje bardzo emocjonalnie, lubi sie wykrzyczec, ale nie sprawia wiekszych problemow. Niestety w domu odreagowuje od malego stresy z placowek. Poza domem jest grzeczna, spokojna, a w domu wybucha nagromadzona energia.
    • biszkopty35 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 04:02
      1. Wyciszanie cały czas - również Wy musicie być wyciszeni.
      2. Czułość, bliskość, spokój, uśmiech do niej, dawanie jej poczucia akceptacji i radości z niej.
      3. Urlop wychowawczy, zabranie ze żłobka.

      Wiem, co mówię, choć zdaję sobie sprawę, że proponuję rozwiązanie, które byłoby rewolucją w Waszym życiu, pewnie zwłaszcza w Twoim jeśli chodzi o karierę i finanse rodziny. Trzeba to postawić na wadze. Przeszłam różne rzeczy z trójką dzieci. Terapie to tylko namiastki tego, o co chodzi. Nie ma złotych rad i prostych technik. To dziecko potrzebuje przytulania, masażyków, książeczek, spacerów, uśmiechniętej mamy, celebrowaniw drobnych czynności, SLOW LIVE. Nie potrzebuje żadnych zabawek, a zwłaszcza niczego, co ostro działa na zmysły: świecących, hałaśliwych rzeczy, wrzeszczących dzieci (w żłobku), zdenerwowanych dorosłych. Nie może słuchać żadnych kłótni rodziców. Macie być źródłem poczucia bezpieczeństwa. A matka ma być źródłem spokoju i szczęścia. Wiem, że to niebotyczne wymagania. Ale rodzice dają radę, a matki przy wsparciu mężów też.
      Aha. Ktoś napisał o czasie dla Was dwojga i podrzuceniu dziecka komuś. Z jednej strony tak, musicie zadbać o Was, absolutnie, bez tego będziecie fundować dziecku słabe podstawy rodziny. Z drugiej - jeśli ona jest w żłobku, to naprawdę może czuć się codziennie porzucana, niezależnie od może cudownie fantastycznych pań w żłobku. Jest malutka. Ta złość jest czegoś wyrazem i Wy musicie znaleźć odpowiedź na pytanie, czego. Aha 2 - żadnych słodyczy, i przeleczcie zentelem na owsiki.
      • ana119 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 05:17
        Dziecko ma zaburzenia integracji sensorycznej. Potrzebna zmiana postępowania i terapia. Przede wszystkim dziecko czuje wasze emocje i stąd ten bunt
      • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:48
        Tak, też chciałam delikatnie zasugerować, że może dziecko potrzebuje więcej czasu z rodzicami, a przede wszystkim w znajomej przestrzeni (w domu). Nie wiemy, ile godzin spędza codziennie w żłobku.
        • aerra Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:36
          Autorka pisała gdzieś, że 6 godzin.
          • fil.lo Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:05
            Oczywiście nie wiem, jakie Autorka ma możliwości, ale może dałoby się ten pobyt w żłobku skrócić? 6 godzin to dość dużo jak na takiego malucha. Mój jest sporo starszy, a spędza w przedszkolu 5 godzin, dla małego dzieciaka to nie tak mało poza domem.
    • lot_w_kosmos Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 05:21
      Dziecko wymaga porządnej diagnostyki.
      I weźcie jej nie wciskajcie, że ma zwykłe dziecko.
      Nie ma.
      Od samego czytania, jak ktoś wyżej napisał, można zachorować....

      Musisz je zdiagnozować i to prędko.
      Może w Polsce?
      • ana119 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 05:34
        I te wpisy jak to ICH dzieci nietypowe miały objawy i wyrosły. Cud normalnie! Na forum ogrodniczym też są takie ematki - ktoś pisze że ma taki a taki problem i wkleja zdjęcie chorej rośliny a inna osoba w odpowiedzi wkleja 3 zdjęcia swojej rośliny w pełnym rozkwicie...
      • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:26
        Nie sądzisz, że diagnozę w kierunku zaburzeń należy wykonać po wykorzystaniu wszystkich metod, a nie przed. W obecnej chwili rodzicom łatwiej uznać, że mają zaburzone dziecko niż przyznać się do popełniania błędów i doszkolenia się w tematyce opieki nad dzieckiem

        Autorka tezą, że jej dziecko jest zaburzone bo jako noworodek nie spało non stop, pokazała swoją ignorancję w temacie rozwoju dziecka. Nie sądzisz, ze w takim wypadku autorka najpierw powinna się doszkolić, wprowadzić zmiany w swoim postępowaniu z dzieckiem, zapewnić dziecku czas na wyciszenie się, a dopiero później robić diagnozę w kierunku zaburzeń.

        Zastanawiam się czy same też, tak szybko lecicie do psychiatry ze sobą, czy tylko u innych widzicie zaburzenia
        • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:00
          Nie widzimy zaburzeń. Widzimy przemęczonych i bezsilnych rodziców i przemęczone dziecko, którym potrzebna jest pomoc. Niekoniecznie psychiatry, być może wystarczy sensowny pediatra, czy psycholog, asystent rodziny, czy kto tam w Skandynawii jest, kto rodzicom pomoże znaleźć sensowne sposoby na wyciszenie tego konkretnego dziecka. A być może obserwacja dziecka i rodziców wskaże na coś innego.

          Jestem daleka od diagnozowania lub wykluczania zaburzeń przez internet. Ale także od ocen i krytykanctwa, które kompletnie niczemu nie służy. Tobie życzę podobnej powściągliwości w tym temacie.

          Dziewczyna szuka rady, to bardzo dobrze. Jednak niektóre z Was blednie zakładają, ze jeśli coś było dobre dla ich własnego dziecka, to na sto procent i zawsze zadziała w stosunku do innych, a jeśli się nie udaje, to rodzic jest do bani. Takie stawianie sprawy jest po prostu szkodliwe i nikomu nie pomaga.

          • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:41
            "Jestem daleka od diagnozowania lub wykluczania zaburzeń przez internet. Ale także od ocen i krytykanctwa, które kompletnie niczemu nie służy"

            Czasami takie walnięcie prosto w twarz może komuś dać do myślenia, może skłonić do zastanowienia sie nad sobą i swoim postępowaniem, podczas gdy głaskanie po główce i delikatne sugestie często utwierdzają pytającego w tym, że postępuje słusznie.

            "Jednak niektóre z Was blednie zakładają, ze jeśli coś było dobre dla ich własnego dziecka, to na sto procent i zawsze zadziała "

            Jedyne założenie jakie zrobiłam na podstawie pierwszego postu autorki, to takie że nie ma bladego pojęcia o rozwoju dziecka i nie zamierza tej wiedzy pogłębić.
            Natomiast bardzo mocno mnie denerwuje i uważam za krzywdzące oraz szkodliwe wmawianie małym dzieciom zaburzeń tylko dlatego, że nie wpasowują się w obrazek idealnego dziecka stworzony przez rodziców.

            • kochamruskieileniwe Re: Dziecko daje w kość 23.09.20, 09:03
              makurokurosek napisała:


              >
              > Czasami takie walnięcie prosto w twarz może komuś dać do myślenia, może skłonić
              > do zastanowienia sie nad sobą i swoim postępowaniem, podczas gdy głaskanie po
              > główce i delikatne sugestie często utwierdzają pytającego w tym, że postępuje s
              > łusznie.
              >
              >
              Nie znasz tej osoby, nie widzisz jej.
              I nie wiesz, czy takie "walnięcie" w twarz nie przyniesie wręcz odwrotnego efektu niż zakładasz powyżej.
              Dużo gorszego, wręcz tragicznego. Tak - też tak bywa, zwłaszcza w przypadku osób mocno sfrustrowanych.
              Warto to przemyśleć....
              • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 23.09.20, 21:18
                Jeżeli autorka jest sfrustrowana to może najwyższy czas sięgnąć po fachową literaturę o rozwoju dziecka
    • dolcenera Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 06:23
      Czy w żłobku w Skandynawii jest pan/pani pedagog / edukatorka ? We Francji w każdym żłobku jest taka osoba, która obserwuje dzieci całymi dniami, notuje, prowadzi różne warsztaty pedagogiczne i właśnie wspiera / szkoli rodziców, i to jest moim zdaniem najlepszy adresat tego posta.
    • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 06:46
      Sprawdziłabyś zaburzenia SI, może kołderka obciążeniowa pomogłaby się jej wyciszyć? Lubi no zabawę w zawijanie naleśnika z koca, mozne przytulanie?

      Poza tym wyglada na to, ze jest mocno przebodzcowana. Jak nie chce, niech nie śpi, ale pomyślcie o półgodzinnej sjescie - wsadźcie mała w hamak i poczytajcie bajki, puść audiobooka.

      A jak z jedzeniem?

      • ana119 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 07:14
        Nie jest przebodźcowana tylko nie potrafi skupić uwagi, dzieci za zaburzeniami SI tak mają. Zachowują się tak jakby ich ciało było zdrętwiałe i szukają wygodnej pozycji. Potrzebny jest psychiatra żeby postawić diagnozę bo może być coś jeszcze i prowadzić terapię. Rodzice też powinni być objęci edukacja jak postępować z dziećmi wysoko wrażliwymi bo to co pisze matka to albo jest na skraju wyczerpania albo nie ma odpowiedniego wsparcia, rodziny czy też zwykłych umiejętności rodzicielskich które nabywa się kiedy pojawia się dziecko. W tej chwili o dziecku nic dobrego nie potrafi napisać
        • bominka Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 07:30
          Wyglada na to,ze Wasza Coreczka nie ma stawianych granic. Zdominowała Was.
          Przede wszystkim potrzebuje w ciągu dnia odpoczynku, wyciszenia. Wiec np w połowie dnia w weekend po obiedzie i w tygodniu po przyjściu ze żłobka jedno z Was powinno sie z nia położyć pooglądać razem książeczki, poczytać, byle na leżąco. Prawdopodobnie będzie chciała uciekać,biegać krzyczeć i płakać. Pare dni i sytuacje zrozumie. Nie wolno odpuszczać choćby drugie z was miałoby trzymać klamke drzwi,zeby nie wybiegła.
          Dziecko w tym wieku otrzymuje z otaczającego go świata bardzo dużo bodźców i nie umie z tego skorzystac. Ona Ci nie powie,że jest zmęczona ona będzie sfrustrowana.. to Wy musicie jej pokazać,że stawia się granice. To Wy mówicie,ze teraz jest czas czytania oglądania książeczek żebyśmy potem mogli wyjść na dwor. Trzeba ja troszke zatrzymać i dać szansę na relaks. Myślę,że to na początek.
        • dolcenera Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 07:32
          Ma 20 miesięcy, to przeddzień terrible two.

          Dzieci w tym wieku nie potrafią skupić na długo uwagi. Autorka pisze o 2-3 minutach, co jest moim zdaniem ok.

          Działalność destrukcyjna tez typowa dla wieku. Malowanie po ścianach czy testowanie grawitacji / ciężaru to typowa dla wieku eksploracja. Zaczyna się od wyrzucania smoczka z wózka, kończy na wybiciu piłka szyby w szkole.

          Rzucanie się i bicie przy rozbieraniu to mieszanka stadium „ja sama” i wyrzucenia z siebie emocji zlobkowych z mama-tatą kiedy w domu jest już bezpiecznie.

          Niechęć do fotelika może wynikać z choroby lokomocyjnej, zatkanego ucha, niewygodnej pozycji lub tak po prostu być i tyle.


          Dziecko jest na 100% przebodzcowane brakiem snu, bajkami,żłobkiem, długim pobytem na płacach zabaw.

          Co do konieczności konsultacji z powodu burn out rodzicielskiego zgoda całkowita, dlatego polecalam edukatora małych dzieci łun ewentualnie grupę wsparcia rodziców małych dzieci / jakiś klubik edukacyjny.

          Jeżeli naprawdę nie ma nic, ale to nic dostępnego w realnym świecie, polecam grupę wymagające na fb / lub ich blog.
        • disco-ball Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:56
          Może być jedno i drugie.

          Może to być tez poważniejszy problem - tak jak piszesz - tak czy siak konsultacja specjalisty by się przydała.

          Moja córka w wieku 20 mcy była taka sama, teraz jest ciut lepiej, ale wymaga to w cholerę pracy. Jeszcze niedawno tez wiele pozytywnego o swojej córce nie mogłam napisać, bo byłam wykończona opieka. Psychicznie i fizycznie.
          Córka nie chciała być przytulana, dotykana, nie uśmiechała się - generalnie zero takich podstawowych gratyfikacji z posiadania dziecka. Sprawdzają wrażenie, jakbym jej nie obchodziła, jak y mnie potrzebowała tylko do realizacji swoich celów - podnieś, podsadz, podaj... i spadaj.
        • brenya78 [...] 20.09.20, 10:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ana119 [...] 20.09.20, 11:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ruscello Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:15
      Do sprawdzenia integracja sensoryczna ORAZ wygaszenie odruchów noworodkowych. W przyszłości monitorowanie rozwoju mowy oraz w wieku ok.5 lat sprawdzenie centralnego przetwarzania słuchowego.


      Do poczytania informacje o wysokiej wrażliwości, o dzieciach wymagających dobrze pisze m.in. Magda Komsta. Radzę jak najszybszej poczytać o self-reg. Niezależnie od terapii niezbędne jest przemeblowanie życia, ograniczanie stresorów. Choćby brak ekranów w tym wieku, po powrocie wyciszony dom, dużo wspólnego relaksu, przytulania, masowania, turlania, itd. Próba z wcześniejszym kładzeniem spać, jeśli drzemka wymaga zbyt wiele kombinowania dla pań w żłobku. Moja córka po porzuceniu drzemek spała nawet od 18 w sezonie jesień-zima. Gdy poczytasz o funkcjonowaniu mózgu, o bodźcach, wymagających dzieciach, łatwiej będzie sobie wszystko ustawić w głowie. Zmiana w rodzinie zaczyna się od zmiany w rodzicu, nie dziecku.
      • ana119 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 08:39
        Podpisuję się

        Polecam od siebie Kasię Sawicka na YT
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:54
        Tylko to powinien dziewczynie zasugerować już wczesniej jakiś lekarz a nie, że dziecko od 20 miesięcy się męczy, a na obawy rodziców jest jedna odpowiedź: ten egzemplarz tak ma!
        I co zostaje? Forum i czytanie samemu książek, może się trafi ...
        I to gdzie? Na tej pięknej północy, otwartej na dobro dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka