Dodaj do ulubionych

Dziecko daje w kość

19.09.20, 22:14
Co można poradzić na totalne wypalenie rodzicielskie u obojga rodziców po 20 miesiącach życia z bardzo wymagającym dzieckiem? Albo to dziecko jest normalne, tylko my jesteśmy kiepskimi rodzicami?

Córka ma 20 miesięcy. Od początku nie była standardowym dzieckiem... gdy noworodki podobno cały czas śpią, nasza jakoś nie za bardzo z tym snem. W wieku 9 miesięcy przeszła na jedna drzemkę w ciągu dnia, a 12 miesięcy zrezygnowała i od tamtej pory sen trwa 20-21 do 6:30 rano.

Dziecko jest nadaktywne. Mieszkamy w Skandynawii, gdzie nie ma problemu z tym, ze dzieci są ciagle na dworzu, bo w pomieszczeniu dostaje małpiego rozumu. W przedszkolu jednak trochę się dziwią, bo jako jedyna z grupy potrafi cały dzień, bez przerwy na drzemkę bawić się cały dzień. 20 miesięczna córka potrafi na pieszo przejść na raz 3-4 km... zanim poprosi o wózek.

Kiedy wracamy do domu, rozbieramy się i zaczyna się cyrk. Nie możemy jej uspokoić - ciagle albo się drze, albo rzuca, bije. Próbowaliśmy już chyba wszystkich metod, ale ona zwyczajnie się nie słucha i mamy wrażenie, ze jest jak grochem o ścianę. Nie potrafi się na niczym skupić 2-3 minuty przy bajce to jest maks. Jazda samochodem odpada na dłużej niż 5 minut, bo piszczy i nauczyła się sama rozpinać pasy od fotelika.

Mamy z mężem już dosyć, bo od 20 miesięcy to jest jedna wielka tragedia... wszyscy nas pocieszali, ze jak przestanie być noworodkiem, to będzie lepiej spać - nie sprawdziło się. Ze jak zacznie chodzić - to się zajmie same sobą. Niestety. Jak zacznie żłobek to się wylata tam i w domu będzie spokojniej - nic z tego. Najgorsze są weekendy, kiedy żłobek jest zamknięty...

Czy to my jesteśmy beznadziejnymi rodzicami czy jednak są takie inne dzieci na świecie?
Obserwuj wątek
    • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:19
      co to znaczy, że kiedy wracacie do domu, córeczka "drze się, rzuca, bije"? czyli płacze? złości się? kogo bije?
      jak wygląda jej aktywność w domu, bawi się czymś?
      macie z nią kontakt, wiecie, dlaczego płacze albo się złości?
            • mamtrzykotyidwa Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 00:11
              To, stosowaliście u takiego malucha??
              To niestety, ale to wy jesteście bardzo kiepskimi rodzicami.
              Dziecko jest zupełnie normalne.
              Może jest alergiczką i reaguje na na to co je, nadmierną pobudliwością i ruchliwością, ale w żadnym przypadku nie można na tak małe dziecko krzyczeć, ani stosować kar i nagród. Tłumaczenie też nic nie da, bo do takiego malucha nie trafi. Takim maluchem trzeba się zajmować, organizować mu zajęcia cały czas, a przede wszystkim przebadać dziecko pod kątem alergii pokarmowej, bo problemy ze spaniem w okresie noworodkowym i wczesnodziecięcym, to głównie skutek alergii pokarmowej, a także nadmiaru cukru w diecie i barwników spożywczych.
              • olamka1 No i emama postawiła diagnozę 22.09.20, 07:37
                Nosz kufa...



                mamtrzykotyidwa napisała:

                > To, stosowaliście u takiego malucha??
                > To niestety, ale to wy jesteście bardzo kiepskimi rodzicami.
                > Dziecko jest zupełnie normalne.
                > Może jest alergiczką i reaguje na na to co je, nadmierną pobudliwością i ruchli
                > wością, ale w żadnym przypadku nie można na tak małe dziecko krzyczeć, ani stos
                > ować kar i nagród. Tłumaczenie też nic nie da, bo do takiego malucha nie trafi.
                > Takim maluchem trzeba się zajmować, organizować mu zajęcia cały czas, a przede
                > wszystkim przebadać dziecko pod kątem alergii pokarmowej, bo problemy ze spani
                > em w okresie noworodkowym i wczesnodziecięcym, to głównie skutek alergii pokarm
                > owej, a także nadmiaru cukru w diecie i barwników spożywczych.
        • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:26
          co to znaczy, że chce demolować dom? czego ona naprawdę chce? bawić się domowymi sprzętami czy rozładowywać frustrację, że czegoś nie może, więc w złości zachowuje się niszczycielsko?
          co się dzieje, kiedy płacze, daje się jakoś pocieszyć? umie wam przekazać, co powoduje jej nieszczęście?
          w ogóle nie chce jeść, kiedy jest w domu, czy nie chce jeść wtedy, kiedy wy planujecie posiłek, bo na przykład wtedy chce robić coś innego?
    • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:33
      Zmęczona jest, przebodźcowana, takie błędne koło, jest zmęczona tak, że sama nie potrafi się uspokoić, wyciszyć, więc się denerwuje, krzyczy, nakręca i jeszcze bardziej męczy. Długo jest w placówce, po za domem, bez rodziców?
      A w przedszkolu jest 'grzeczna'? To znaczy nie bije, nie krzyczy? Może w przedszkolu 'się stara' a w domu puszczają hamulce? No gdzieś muszą, dobrze że w domu, tam czuje się bezpieczna.
      Co rozumiesz pod stwierdzeniem 'się nie słucha, jak grochem o ścianę'? Ona jest mała, nie ma jeszcze 2 lat, spokojnie może nie rozumieć Waszych komunikatów, a nawet jeśli rozumie to do ich wykonania droga daleka, po prostu.
      A Wy nie jesteście ruchliwi? Dzieci dziedziczą wink

      Nie mam pojęcia, czy i co jest nie tak. Może faktycznie mała jest nadruchliwa. A może nie znaleźliście metody na jej wyciszenie?
      Niech dom będzie miejscem spokojnym, bez zbędnych bodźców, ostrego światła, multimediów, głośnych, drażniących dźwięków, dzikich zabaw (wieczorami, bo w dzień się bawcie). Wprowadźcie schematy postępowań, stały rytm popołudniami, wieczorami, usypiania (choć śpi w nocy chyba ok).
      Pewnie próbowaliście, ale może nie smile szumy (szumisie, czy suszarki), tulenie, bujanie, zawijanie, głaskanie, mruczenie, spokojne mówienie, śpiewanie, może bujawka (taki kokon) albo miejsce zaciemnione (jakiś namiot) by się dziecko od bodźców odcięło.
      A może ona jest niedoboźcowana, sprawdzaliście słuch? Albo jakieś zaburzenia SI (teraz modne, więc pewnie łatwo znaleźć terapeutę i sprawdzić)?
      No i czas wolny dla rodziców by się przydał. Macie kogoś do pomocy, komu możecie podrzucić małą w jakiś wieczór i spędzić go we dwoje?

      A kto Wam powiedział, że większość maluszków przesypia dni i noce? Ktoś, kto nie ma własnych dzieci albo jest wyjątkowym szczęściarzem big_grin
      • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:53
        "Zmęczona jest, przebodźcowana, takie błędne koło, jest zmęczona tak, że sama nie potrafi się uspokoić, wyciszyć, więc się denerwuje, krzyczy, nakręca i jeszcze bardziej męczy"

        Dokładnie. Takie są efekty rezygnacji z popołudniowej drzemki u małego dziecka. Rodzice błędnie zakładają, że jak oduczą dziecka od popołudniowej drzemki to to będzie szybciej i dłużej spało w nocy, efekt natomiast jest całkowicie odwrotny, zmęczone dziecko staje się nakręcone i nieznośne.
        • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
          Są dzieci, które po prostu same rezygnują. Moja młodsza ma półtora roku i od dawna nie ma mowy o dwóch drzemkach, coraz częściej nie ma żadnej, bo nie chce się położyć. Śpi wtedy od 18:30 do 7-7:30. Starsza w wieku dwóch lat też już żadnych drzemek, a nikt ich nie oduczał
              • hanusinamama Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 10:26
                Przeciez nikt nie pisze ze zmuszała. Jakos sobie nie wyobrazam rodzica zmuszającego. Sa dzieci ktore potrzebują mniej snu. Ale są tez takie ktore bez tej drzemki bedą rozdrażnione. I jest taki moment ze dzieciak woli sie bawic i szkoda mu czasu na sen smile Trzeba sprawdzic eksperymentalnie czy faktycznie snu nie potrzebuje.
            • skat_0 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:31
              Møj w domu ze mna tez zrezygnował z drzemki, poszedl do przedszkola po 3 urodzinach i zasypial od nowa, to jednak duża zmiana, wiem, że skandynawskie opiekunki umieją wyciszyc dzieci i jesli potrzebna jest pomoc to mozna ja dostać i w placówkach i u "srodowiskowej" i lekarza rodzinnego. Coraz mniej wierzę autorce
              • ichi51e Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:35
                Pewnie duzo zalezy jak sie wyznajesz na systemie. Takich co twierdza ze w uk tylko paracetamol a w Austrii nie ma dzieci z dysleksja jest calkiem sporo. Kazdy ocenia swiat w granicach swoje poznania.
                • skat_0 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:33
                  Zaufanie do systemu tez potrzebne 😉 Ai autorka wyslala dziecko do zlobka 2 mce temu, wiec jesli wczesniej byla w domu po polsku, dziecku dochodzi dodatkowy stres - jezyk. A nic nie napisala, czy mowi juz po polsku. Zresztą w ogóle nie odpisuje na moje i innej forumki ze Skandi posty. Twoj jak poradzil sobie w Austrii?
                  • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:36
                    Po pójściu do żłobka jest spokojniejsza, bo zużywa więcej energii niż wcześniej w ciągu dnia, jak była tylko z rodzicami.

                    Mieszkamy od roku na północy Norwegii - miasto 10 tys., do innego większego ponad 200 km. Nie ma tutaj wszystkich możliwości, jakie są w większych miastach. Przyznaje, ze tez jeszcze wszystkich nie znam.
    • mika_p Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
      Noworodki nie śpią cały czas, wręcz przeciwnie, sen noworodka i niemowlęcia to jest jeden z głównych powodów zmartwień i narzekań młodych rodziców, internet jest pełny takich opowieści i sposobów - skutecznych lub nie - radzenia sobie z tym.

      Skupienie 2-3 minuty na czymś to nie jest nic dziwnego u takiego malucha.

      Fotelik zmieńcie. Musi być naprawdę beznadziejny, skoro tak małe dziecko ma siłę rozpiąć pasy. Nie chodzi o umiejętność, tylko właśnie o siłę.

      10 h snu ciurkiem to nie jest mało.
    • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:35
      A co na to lekarz? Ja bym zasiegnela porady.
      Moze jej cos dolega albo ma jakies potrzeby, ktore nie sa spelniane.
      Ja bym doradzila duzo spokoju i cierpliwosci a takze konsekwencji. Ona moze byc przemeczona dlatego tak sie zachowuje a jednoczesnie nie moze dobrze spac. Mowienie do tak malego dziecka niewiela da, raczej krotkie komunikaty, np nie, nie wolno, jezeli zle sie zachowuje. Moze potrzebuje wiecej uwagi i czulosci, to zwykle pomaga. A jak jest z apetytem? Co je? Moze ma jakas alergie?
      Jezeli chodzi o fotelik to kupilabym taki, ktorego nie moglaby odpiac.
      • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:40
        Wszyscy mówią, ze taki typ i charakter, a my z mężem już sobie rwiemy włosy z głowy, bo ona dyktuje całym domem. Apetytu nie ma i zawsze była wybredna po mnie. Komunikaty, ze nie wolno to ona ma w głębokim poważaniu. Im coś bardziej nie wolno, tym jest to ciekawsze. Wchodzenie na telewizor, malowanie po ścianach, rzucaniem garnkami w okna itd
        • summerland Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
          Potrzebujecie pomocy specjalisty, jak z nia postepowac.
          Ja kiedys znalam dziecko, ktore podobnie sie zachowywalo. Bylo troche starsze i tam byl jeszcze niemowlak. Ten starszy chlopczyk wchodzil do lozeczka tego malego i skakal po nim. Przewracal tez regal z ksiazeczkami w swoim pokoju. Uciekal z domu na ulice, wprost pod samochody -sam sobie otwieral drzwi, a rodzice nie zalozyli nawet dodatkowego zamka czy haczyka. Mnie ugryzl pierwszego dnia jak u nich bylam, oprocz tego udezyl. Tam problemem byly ciagle kary i byc moze przemoc fizyczna ze strony rodzicow.
        • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:52
          Przemebluj mieszkanie, żeby było bezpieczne dla dziecka i nieawaryjne.
          My długo nie mieliśmy żadnych krzeseł na balkonie, taborety kuchenne stawialiśmy na stole (mamy otwartą kuchnię), zlikwidowaliśmy stolik i dziecięce krzesełko z pokoju dziecięcego (były starszego dziecka, ale małe się ciągle wdrapywało), zamontowaliśmy zabezpieczenia do szafek kuchennych, do kuchenki, do gniazdek, klamki okienne zamykane na kluczyk, tv wysoko, żadnych obrusów, serwet, wszystko pochowane wysoko albo zamknięte, na rogach stołów zabezpieczenia.
          Przejdźcie się po mieszkaniu i zmieńcie, co się da, dla bezpieczeństwa i Waszego spokoju. Obejrzyj w necie, co jest na rynku, pomysłowość twórców zabezpieczeń wynika z pomysłowości dzieci wink
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 11:37
              smile
              A wiesz, jakie to dziwne uczucie, gdy kolejne dziecko najlepiej czuje się 'na parterze'? Bawi się na dywanie, gdy powiesz, żeby nie ruszało rzeczy w szafce to nie rusza, na twoje nie wolno wchodzić na krzesełko, omija krzesła szerokim łukiem? Zaczynasz się zastanawiać, czy z tym dzieckiem wszystko w porządku big_grin
        • mika_p Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:55
          Dziecko ma niewiele ponad półtora roku. W tym wieku dzieci lekceważą polecenia.

          Maluje po ścianach? Czym? Jak? Tzn., dostaje kredki/mazaki/cokolwiek i zostaje bez nadzoru?
          Rzuca garnkami w okna? Jak? Wyjmuje z szafki, wpina się po czymś do okna z tym garnkiem w ręku i wali w szybę?
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:56
          "Apetytu nie ma i zawsze była wybredna po mnie. Komunikaty, ze nie wolno to ona ma w głębokim poważaniu. "

          Zwróć uwagę, że mówisz o niespełna dwulatku a nie o nastolatku. Jak stosujesz metody niedostosowane do wieku dziecka to nic dziwnego, że nie dają one efektu.
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:39
            Dlaczego i na jakiej podstawie sugerujesz, że to z nimi jest coś nie tak, a nie z dzieckiem? Moje dziecko bulo b. trudne i nadruchliwe, ale nie rzucało garnkami w okna, nie zrzucalo TV, nie darło się non stop i jednak były momenty spokoju. Reagowało na nie wolno, nie zawsze, ale reagowało i mieliśmy jednak poczucie kontroli nad nią. To co opisuje autorka to nie jest normalne i być może oni są normalni, a dzieciątko zaburzone?
            • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 15:38
              Moim zdaniem masz rację. Właśnie z powodu takich wypowiedzi, jakie pojawiają się w tym wątku, i presji wywieranej na rodzicach niektóre dzieci bardzo późno trafiają do specjalisty.

              Rodzice żyją w przekonaniu, ze są do bani, bo wszędzie słyszą „mój był taki sam, ale jak go pobujałam/wyciszyłam/wybiegałam/zmieniłam dietę - minęło jak ręką odjął. No to miałyście super.

              Tymczasem bywają dzieci, na które ŻADNE z takich metod nie działają i nie mają prawa działać. Ja zakładam, ze autorka większości z tych metod próbowała, ale ma hiperaktywne dziecko i po prostu wyciszyć/uspokoić/uśpić się jej NIE DA.

              Uważam, ze trzeba poszukać specjalisty, który faktycznie sprawdzi, czy mała ma jakies problemy. Jeśli nic jej nie dolega, a tylko brakuje jej drzemki, albo je za dużo słodyczy to specjalista z całą pewnością to odkryje. Czego oczywoscie życzę. Nie da się z samego opisu, nie widząc dziecka pisać że wszystko w porządku, ani że to zaburzenia. To kusi ocenić specjalista na żywo. A już sam fakt, ze jesteście tym wszystkim tak bardzo zmęczeni to przesłanka, żeby szukać wsparcia.

              Do dziewczyn, piszących w tym wątku:

              Czy Wy sobie nie zdajecie sprawy, ze jeśli jednak dziewczynka ma jakies zaburzenia, to rodzice są wykończeni, przemęczeni i bezsilni. A dzięki takim wpisom jak wasze, mają dodatkowo poczucie totalnej porażki wychowawczej.

              Najlepiej, gdyby autorka posłuchała rad dziewczyn mieszkających w Skandynawii, bo one najlepiej się orientują gdzie się udać po poradę. Jeśli z dzieckiem wszystko w porządku- na pewno autorka dostanie jakies wskazówki- jak ułożyć plan dnia, co z tymi drzewkami i tak dalej. Jeśli coś specjalistę zaniepokoi- będziecie działać dalej.

              Autorko, dobrze, ze szukasz rozwiązań. DZiewczyny na pewno gdzieś cię pokierują, a ty skorzystaj. Nawet, gdybys musiała jechać te 200km do większego miasta i skorzystać z tłumacza. Spotkanie z jakimś specjalistą będzie dobre dla twojej córki i dla całej waszej rodziny. Myśle, ze mała jest swoją aktywnością zmęczona tak samo jak wy, a z pomocą specjalisty na pewno dacie radę.
              • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:10
                "Ja zakładam, ze autorka większości z tych metod próbowała, ale ma hiperaktywne dziecko i po prostu wyciszyć/uspokoić/uśpić się jej NIE DA."

                Żeby wypróbować jakiekolwiek metody trzeba je najpierw poznać. Jeżeli rodzic wychodzi z założenia, że ma zaburzone dziecko bo to jako noworodek nie przesypiało nocy to znaczy, to oznacza że nawet nie zapoznał się z rozwojem dziecka, a co tu mówić o metodach pracy z dzieckiem.
                • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:16
                  "Żeby wypróbować jakiekolwiek metody trzeba je najpierw poznać."

                  Dokladnie. Podpisuje sie. Ja tu widze matke, ktora oczekuje jakiegos ziewania I pokladania sie, a nie doczytala, ze dziecko kladzie sie na drzemke o okreslonej porze zanim zacznie sygbalizowac zmeczenie. Po prostu sie bierze I kladzie, a nie czeka na magiczne znaki. W rezultacie kladzie spac dziecko przebodzcowane, nie mogace zasnac I stwierdza ze dziecko "zrezygnowalo" z drzemki... Kompletny brak znajomosci tematu.
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 18:02
                      "nie doprowadzac do przebodzcowania ale to nie dziala tak, ze sie bierze i kladzie i dziecko lezy."

                      Oczywiscie ze nie. To trudna I zmudna nauka czesto. Przerywana kazda choroba, zabkowaniem czy szczepieniem. Niemniej jednak trzeba drzemek pilnowac a nie odpuszczac bo "dziecko zrezygnowalo".
                    • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:56
                      "Mówi i dużo powtarza. Jeśli coś chce to raczej mówi. Jest jakaś mowa ciala. Kontakt wzrokowy tez."

                      Czyli jest ok. Moja w ogole nie patrzy tylko leeeeci! I tez potrafi zrzucic cos z przymilnym usmiechem na twarzy. Masz normalne dziecko, tylko przemeczone. Poczytaj troche o tym jak dzieci spia, jak rozpoznac ze dziecko jest zmeczone I dlaczego drzemki sa takie wazne.

                      We wszystkich poradnikach powtarzaja sie te rzeczy:

                      rutyna, rutyna, rutyna. Te same kolysanki, te same ksiazeczki, ta sama kolejnosc zdarzen. Codziennie, do kazdej drzemki.
                      Kladzenie dziecka na drzemke ZANIM zacznie ziewac czy okazywac irytacje. Jesli danego dnia dziecko nie zasnie, to probowac nastepnego, a nie oznajmiac ze "zrezygnowalo".
                      Wyciszanie, wyciszanie, wyciszanie.
                      Tylko konsekwencja was uratuje.
                • nesporit89 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 19:49
                  Zapoznałam się z metodami dla high-need baby. Córka ma naprawdę dużo bliskości z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzicielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi.
                  • brenya78 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 20:05
                    "Córka ma naprawdę dużo bliskości z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzicielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi."

                    Nie przejmuj sie tym w ogole. Ja widze po mojej corce, jak np. bardziej cieszy sie jak widzi tate I to do niego bardziej lgnie, a z moich objec sie wyrywa. No coz, mnie ma 24h na dobe, jestem nudna I przewidywalna, a tata to atrakcja.
                  • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 17:32
                    nesporit89 napisał(a):

                    > Córka ma naprawdę dużo bliskości
                    > z naszej strony, z której nie chce jakoś skorzystać. Staramy się stworzyć rodzi
                    > cielstwo bliskości, ale jak na razie nam to nie wychodzi.

                    Być może Wasze starania rozmijają się z potrzebami córki, a może trzeba poczekać dłużej na efekty. Dziecko to nie kasa w sklepie - naciskasz i dostajesz rachunek. Czasami trzeba włożyć sporo wysiłku i czekać tygodniami lub miesiącami na skutek. Napisz konkretnie co robicie w ramach tej bliskości.
        • mikams75 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 17:50
          wiadomo, ze dzieci w tym wieku lubia rozrabiac i zle znosza zakazy i dlatego nie mozna spuscic z oka. Komunikaty? Wlazi na telewizor - sciaga sie juz przy probie, odwraca uwage, a jak sie rzuci na podloge to trudno, w prostych zdaniach wyjasnisz jak sie uspokoi. Wyjmuje sie garnek z lapki i mowi, ze nie wolno zanim rzuci, wyznacza sie teren do malowania i proby wyjscia poza ten teren koncza sie odebraniem kredek. Siadasz z dzieckiem przy stoliku, pokazujesz, ze tu sie rysuje a jak chce wstac, to kredke odklada. Jak nie odklada, to zabierasz.
          Dzieci nie sa glupie. Jak bedziesz chwalic za kazdego bazgrola na kartce a zabierac za kazdym razem jak bedzie bazgrac gdzie indziej, to w moment zalapie.
          Organizujesz cos innego np. kiedys byly modne maty wodne - pisak byl na wode i tym dziecko nie dalo rady pomazac scian.
    • aerra Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
      Przecież śpi całkiem nieźle - całą noc.
      Mój syn też szybko zrezygnował z drzemek w dzień (do pół roku 1-2 po 45 minut), nie miał nawet roku jak przestał spać w dzień całkiem, za to właśnie przesypiał całe noce.

      Jak jest z komunikacją z dzieckiem? Mową? Rozumiecie o co chodzi, jak się tak zachowuje?
      Fotelik koniecznie zabezpieczyć (z tego co kojarzę są takie dodatkowe zabezpieczenia) albo zmienić na taki, którego nie będzie umiała rozpiąć.
        • elenelda Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 20:46
          Może spróbuj kołderki obciążeniowej? Powinna ważyć nie więcej niż 15% wagi dziecka. Dobrze działa na przemęczonych nadpobudliwców. Poobserwuj czy jest coś, co ją nakręca bardziej (przyjrzyj się diecie). Kilku moich pacjentów wyjątkowo kiepsko znosi kaszki na mleku i produkty mleczne a szczególnie z mlekiem w proszku w składzie. Oprócz wybudzeń i problemów ze snem i drzemkami jest wzmożona nadpobudliwość, mowa szkatułkowa (z majaczeniem na jawie włącznie), ogromne problemy z percepcją słuchową.
            • elenelda Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 08:08
              U części z tych dzieci alergia na mleko została zdiagnozowana (kilka lat temu specjalistyczne badania w tym kierunku robili w IMiDz i tam trafiło kilku moich pacjentów) pomimo braku innych objawów, część rodziców nigdy nie zrobiła testów, tylko ograniczyli część produktów mlecznych. Interesujące jest to, że te objawy pojawiały się u dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju, adhd, czy tzw. late bloomers. Po odstawieniu alergenu ich funkcjonowanie bardzo się poprawiało. Mowa szkatułkowa to włączanie w ciąg wypowiedzi kolejnych skojarzeń, tak bezsensowna mieszanina myśli, obrazów, postaci z bajek, wymyślonych historii.
    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 22:48
      ". Od początku nie była standardowym dzieckiem... gdy noworodki podobno cały czas śpią, nasza jakoś nie za bardzo z tym snem."

      Skąd ty wzięłaś takie debilizmy ? Sen noworodka przerywany jest porami karmienia, a te wypadają co około 1,5h i trwają około 1h uwzględniając też czuwanie. Na szczęście po około 3 miesiącach organizm dziecka zaczyna dzielić dobę na dzień i noc i wówczas nocne drzemki się wydłużają ale i tak przerywane są średnio 2-3 karmieniami,
      Dziecko które cały czas śpi to chore dziecko i należy się z nim udać do lekarza.

      "W wieku 9 miesięcy przeszła na jedna drzemkę w ciągu dnia, a 12 miesięcy zrezygnowała i od tamtej pory sen trwa 20-21 do 6:30 rano."

      Dziecko zrezygnowało, czy wy zrezygnowaliście aby szybciej padło w nocy?

      "Kiedy wracamy do domu, rozbieramy się i zaczyna się cyrk. Nie możemy jej uspokoić - ciagle albo się drze, albo rzuca, bije."

      Słyszałaś o buncie dwulatka ? Proponuję poczytać fachową literaturę, bo jakoś masz bardzo blade pojęcie na temat rozwoju dziecka

      "Mamy z mężem już dosyć, bo od 20 miesięcy to jest jedna wielka tragedia... wszyscy nas pocieszali, ze jak przestanie być noworodkiem, to będzie lepiej spać"

      Gdybyś zamiast słuchać głupich rad sięgnęła do literatury to wiedziałabyś, że wszystko co opisałaś jest NORMALNYM zachowaniem małego dziecka. Dziecko to nie lalka, wymaga stałej opieki

      "Czy to my jesteśmy beznadziejnymi rodzicami czy jednak są takie inne dzieci na świecie?

      Tak to wy jesteście beznadziejnymi rodzicami którzy pomylili dziecko z lalką i teraz mają pretensje, że dziecko wymaga stałej opieki
      Na pocieszenie, za trzy lata będziesz mogła odsapnąć bo jako 4-5 latek zacznie bawić się samo, ale nadal będzie wymagało twojej kontroli i twojego udziału w zabawach




        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:05
          Owszem to jest norma rozwojowa, dlatego mając małe dziecko dostosowuje się mieszkanie do dziecka. Po to stworzono zabezpieczenia na szafki i szuflady, po to są zatyczki do gniazdek dostępne w każdym sklepie z akcesoriami dla dzieci by uniemożliwić dziecku dostęp do pewnych rzeczy, by uchronić je przed przytrzaśnięciem sobie paluszków drzwiczkami czy szufladą.
          Wszelkie sprzęty ustawia się wysoko, tak by dziecko nie mogło do nich dosięgnąć.
          Pomalowane kredkami ściany to norma z którą każdy rodzic walczył
          Masz dwudziesto miesięczne dziecko i kompletnie nie masz zielonego pojęcia o rozwoju dziecka.
          TWOJE DZIECKO ZACHOWUJE SIĘ CAŁKOWICIE NORMALNIE, to wy macie nienormalne wyobrażenie o tym jak ono powinno się zachowywać. Pomyliliście dziecko z lalką

          Zabawa garnkami, walenie w nie , rzucanie w złości wszystkim co popadnie to jak najbardziej normalne zachowanie, dlatego mieszkanie się dostosowuje do dziecka, a nie liczy na to że dziecko dostosuje się do mieszkania
            • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:12
              Po pierwsze gdzie ty byłaś że dzieciak zdążył wyjąć garnek, wejść na blat i nim rzucić ?
              Po drugie jak najbardziej półtoraroczniaki tak się zachowują, zwłaszcza te pozbawione opieki dorosłego. Dziecko się wychowuje i dzieckiem się opiekuje, a nie zostawia samopas
              • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:20
                Daj spokój, moja póltoraroczna córka normalnie chodzi po mieszkaniu, nie mamy zabezpieczeń szafek. Raz stłukła miski, ale to dlatego, że chciała wyjąć jedną a wypadło kilka. Nie ciska garnkami w okno, chociaż wie, gdzie są garnki. Do szafy ma dostęp, wyjmuje sama ubranko czy pieluchę. Ze starszą było tak samo. I nikt nie stał nad dzieckiem ciągle.
                • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:27
                  To zgodnie z opinią autorki twoje dziecko jest nienormalne skoro zbiło miskę.
                  Dzieci są różne jedne wymagają mniejszej kontroli drugie większej, ale to nadal mieści się w normie, ot po prostu to my dorośli mamy dostosować się do potrzeb dziecka, a nie ono do nas
                  • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:29
                    No to idąc tym tropem sama jestem nienormalna, bo zdarza mi się coś stłuc przypadkiem. nie widzisz różnicy między miotaniem przedmiotami, a przypadkowym stłuczeniem? Przy czym oczywiście to, że dzieci rzucają rzeczami to zwyczajna sprawa. Ale jakos wizja dziecka, które od wejścia do domu miota się w szale nie wydaje mi się standardowym opisem dziecka w tym wieku.
                    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:34
                      "nesporit89
                      Re: Dziecko daje w kość
                      19.09.20, 22:43
                      U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze rzuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście standard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiechem na buzi.

                      Gdzie tu widzisz jakikolwiek szał. Ot dziewczynka miała dostęp do szafki kuchennej, wzięła garnek i nim rzuciła, uśmiech na twarzy świadczy że należy do tej grupy dzieci ( dość dużej zresztą) która uwielbia hałas walenia garnków.
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
              nickbezznaczenia napisał(a):

              > Nie. Rzucanie garnkami w szyby nią nie jest.

              Normą nie jest zostawienie takiego dziecka samego ze swobodnym dostępem do garnków i szyb. Bo rzucanie przedmiotami jest fajne. Tym fajniejsze jeśli coś się stłucze, rozwali, zniszczy.
              • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:33
                Prawdę mówiąc, niszczenie, tłuczenie i produkowanie tym głośnych Bodźców dźwiękowych widziałam głównie u dzieci z zaburzeniami. Różnymi, ale najczęściej SI.

                Aqua, Nie pisz, ze to norma, bo to nie jest prawda.
                Dzieci „sprawdzają” rożne rzeczy, to fakt. Czymś sobie rzucą w złości. Jasne. Ale nigdy nie widziałam, żeby dziecko bez zaburzeń po wejściu do domu zabierało się za demolowanie chaty, zrzucanie telewizorów i wybijanie szyb garnkami i to najwyraźniej nie w złości, tylko w formie zabawy, z uśmiechem.
                • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:44
                  antonina.n napisała:

                  > Aqua, Nie pisz, ze to norma, bo to nie jest prawda.
                  > Dzieci „sprawdzają” rożne rzeczy, to fakt. Czymś sobie rzucą w złości. Jasne.
                  > Ale nigdy nie widziałam, żeby dziecko bez zaburzeń po wejściu do domu zabierało
                  > się za demolowanie chaty, zrzucanie telewizorów i wybijanie szyb garnkami i to
                  > najwyraźniej nie w złości, tylko w formie zabawy, z uśmiechem.

                  Nie wiemy na ile to demolowanie jest rzeczywistym demolowaniem a na ile frustracją dziecka i przyzwoleniem rodziców..Nawet jeśli dziecko jest poza normą, to wychowywanie mu nie zaszkodzi. Wiele malutkich dzieci rzuca bo lubi. Bez złości. Jeśli dziecko lubi rzucać, bo to fajne, należy mu umożliwić bezpieczne rzucanie, pokazać jak tę umiejętność wykorzystać w praktyce, jak bawić się miękką piłeczką, kulkami z gazet, zwiniętymi skarpetkami, zamiast dać dostęp do garnków i denerwować się że coś rozbiło. No sorry ale to tylko 20 miesięczniak nie nastolatek który ze złości rozbije szybę. Dzieci będące w normie też lubią robić hałas. Nie tylko te z zaburzeniami.
                    • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:56
                      Wybacz ale po przeczytaniu tekstu moje dziecko jest zaburzone bo noworodek śpi cały czas, po prostu mnie trafiło, bo świadczy to tylko i wyłącznie o tym że autorka nie ma bladego pojęcia o rozwoju dziecka,
                        • katriel Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 02:15
                          > właśnie noworodek jest straaasznie nudny, zupełnie się nie można nacieszyć takim dzieckiem, bo głównie śpi

                          To jest prawda, dziecko musi odespać trudy porodu i szok przyjścia na świat.
                          Tylko że niektóre dzieci odsypiają parę tygodni (i ich rodzice opowiadają potem, jakie to noworodki są nudne), a niektóre parę dni (których rodzice nawet nie pamiętają, bo sami jeszcze byli w szoku).
            • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:16
              Bo garnki się zamyka w szafce z zabezpieczeniem. Stawia się miskę, wiaderko i piłki/kulki z gazety i rzuca się nimi do pojemnika albo rzuca się kto dalej.
              Chyba, że dziecku nie o rzucanie chodzi tylko o charakterystyczny hałas. Pisałam wyżej, że może potrzebuje mocniejszych bodźców dźwiękowych.
              Czyje dziecko nie waliło łyżką w garnek?
            • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
              W którym konkretnie miejscu piszę bzdury.
              Autorka bierze swoją wiedzę o rozwoju małego dziecka Bóg wie skąd, nie wiem czy pomyliła dziecko z lalką czy z kotem że wyszła z założenia, że jako noworodek będzie cały czas spało, a jako półtoraroczniak samodzielnie się bawiło i sobą zajmowało

              Przypomnę, ze w momencie gdy dziecko rzuciło garnkiem było pozostawione bez opieki
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:45
            Powiem tak: weź nie pier...ol, bo jak zwykle pipeprzysz trzy po trzy para piętnaście. Nie widziałaś dzieciaka więc masz zerowe pojęcie o tym, czy jest normalne i przestać wpędzać ludzi w poczucie winy. Takie zachowania jak opisała w autorka Nie Są normą. Nie kazdy dwulatek rozpierda... la dom i nie każdy jest tykkajaca bobmbą. Nie każdy wykańcza swoich starych. Powiem nawet, że mało który jest aż takim potworem.
        • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:10
          nickbezznaczenia napisał(a):

          > I garnkami w szyby rzuca?
          > Nie, to akurat nie jest normą rozwojową.

          Jest, jeśli ma nieskrępowany dostęp do garnków i nie jest pod opieką dorosłego w pomieszczeniu. Małe dziecko nie wejdzie samo na blat kuchenny są też zabezpieczenia do szafek zapobiegające ich otwieraniu.
          Dziecko należy przestać karać ale wyłącznie nagradzać i chwalić za dobre zachowania, uczyć wyciszania i zmienić dietę - zrezygnować ze słodyczy i skonsultować z alergologiem. Nie karmić. Pozwolić na jedzenie tego co samo chce z talerza i w takiej ilości jakiej potrzebuje. Nie dokarmiać między posiłkami natomiast często proponować picie. I wreszcie zacząć być dorosłym - ustalić zasady domowe, plan dnia, nie ulegać zachciankom dziecka. Mówić dziecku wyraźnie co następuje po czym (wracamy z placówki, rozbieramy się, myjemy ręce, odpoczywamy, jemy kolację itp) i powtarzać ten sam schemat codziennie, nie zaskakiwać zmianami.
          Jeśli dziecko robi coś czego nie powinno, kucnąć, popatrzeć w oczy i spokojnie mówić zdecydowanym tonem NIE i łapać rękę, przytrzymywać przez chwilę. Do skutku. Wychowanie to trudna i żmudna praca.
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:33
              summerland napisała:

              > Prawda.
              > Dziecko testuje tez granice i probuje na ile moze sobie pozwolic. Dorosly musi
              > miec kontrole, myslec za wczasu i ubiegac dziecko w jego pomyslach i poczynania
              > ch.

              Dorosły powinien też nauczyć się odwracać uwagę dziecka od wykonywanej przez nie niepożądanej czynności, a skupiać na czymś dla niego ciekawym, bezpiecznym i wykonywanym pod kontrolą.
              Coś w rodzaju nie teraz nie przewracamy krzeseł, choć pójdziemy wyjmować pranie. Będziesz wrzucać do miski, a potem podawać do wywieszania. Podając można uczyć dziecko odróżniania i nazywania kolorów. Dziecko należy i można wdrażać do pomocy w pracach domowych żeby się nie nudziło i uczyło współpracy zamiast destrukcji. Ale trzeba mu dać taką możliwość. Jeśli dorosły się nim nie zajmuje, tylko biega i krzyczy to nie jest ok.
              • summerland Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 01:18
                Mam to samo zdanie! Wlasnie zajmowanie dziecka roznymi domowymi pracami jeat swietne, polaczene zabawy, pracy i przy okazji nauki w jednym. Dzieci od malego powinny byc w to wdrazane. Ma to wiele korzysci, dziecko czuje sie potrzebne, wazne, nie nudzi sie a potem ma zadowolenie i poczucie dumy ze zrobienia czegos pozytecznego.
          • daisy Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:28
            owszem, dziecko wejdzie samo na blat, przysunie sobie krzesło, żaden problem
            podejrzewam, że dziewczyna napisała ten post, bo oboje cały czas spędzają w kucki przed dzieckiem, mówiąc NIE, a potem radząc sobie z atakami złości dziecka - dlatego wychodzą na dwór, bo nie wyrabiają
            tu chyba trzeba czegoś więcej niż standardowego wychowania, bo dziecko wydaje się niestety nietypowe
            • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:37
              daisy napisała:

              > owszem, dziecko wejdzie samo na blat, przysunie sobie krzesło, żaden problem

              Nie wejdzie jeśli krzesło będzie na jakiś czas w innym pomieszczeniu a dziecko będzie w tym czasie uczone, że po blatach się nie spaceruje.

              > tu chyba trzeba czegoś więcej niż standardowego wychowania,

              Moim zdaniem tu właśnie trzeba bardzo standardowego wychowania - spokoju, ustalenia i skutecznego przekazywania dziecku zasad oraz pilnowania i konsekwencji. I nie ulegania zachciankom dziecka.
          • bookends Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 14:48
            Nie jest. Normalny dzieciak jak ma dostęp do garnków udaje, że gotuje albo wali łyżka w garnki albo coś do nich wrzuca, a nie rzuca w okna. Mało który dwulatek również rozwala telewizor.
        • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:14
          Dokładnie. Makurokurosek nie przesadzaj, to dziecko nie zachowuje się standardowo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe. A co do spania nie masz racji smile Moje całkowicie normalne i zdrowe dziecko jadło co 2,3 godziny a nie co 1,5, a noce przesypiało jak miało 3 miesiące. Moim zdaniem autorko wątku udaj się z dzieckiem do psychologa, niech je zbadaja. Mogą to być jakieś zaburzenia. A nie szukasz porad na forum, to poważna sprawa dziecko to nie zabawka.
          • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:19
            "Dokładnie. Makurokurosek nie przesadzaj, to dziecko nie zachowuje się standardowo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe"

            Nie jest nadpobudliwe, tylko zmęczone brakiem popołudniowej drzemki jak również pozbawione samo sobie. Malowanie po ścianach, rzucanie garnkiem to wszystko miało miejsce gdy dziecko było pozbawione opieki , dodajmy do tego że mieszkanie jest kompletnie nieprzystosowane do dziecka, nie zastosowano nawet podstawowych zabezpieczeń szafek kuchennych, tak więc cud że temu dziecku jeszcze nic się nie stało.

            "Moje całkowicie normalne i zdrowe dziecko jadło co 2,3 godziny a nie co 1,5, a noce przesypiało jak miało 3 miesiące"

            Większość dzieci jednak nie jest takie jak twoje, mało które dziecko karmione piersią w wieku trzech miesięcy przesypia całe noce
              • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:30
                "nesporit89
                Re: Dziecko daje w kość
                19.09.20, 22:43
                U nas to codzienność. Wystarczy, ze czegoś nie dopilnujemy i są przypadki, ze rzuciła garnkiem w okno, wchodzenie po krześle na blat kuchenny to oczywiście standard itp. Bez za bardzo powodu, bo ona tego nie robi w szale, tylko z uśmiechem na buzi.
                "
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:12
                daisy napisała:

                > zaczynasz opowiadać coraz więcej wyssanych z palca rzeczy, o których autorka wc
                > ale nie pisała
                > daj spokój, przestań się nakręcać i atakować j

                Dokładnie, jesteś paskudnie agresywna i chyba sama masz jakiś problem. Najlepiej widac to w obrzydliwym poście o foteliku dziecka. Przychylam się do zdania dziewczyn, dziecko nie zachowuje się standardowo, żadne z moich dzieci nie miało takich akcji, z dzieci znajomych - jedno, tam były spore problemy. Autorka postu ma prawo być i wykończona, i zaniepokojona, a Ty makurokusek masz prawo pisać bzdury wyssane z brudnego palucha, tylko zwracam ci uwagę, że wszyscy tu właściwie to oceniają.
                >
            • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:42
              Moje było na mm. A skąd wiesz że mieszkanie nie ma zabezpieczeń? Chyba że coś przeoczyłam. Ale tak czy siak i tak uważam, że nie zachowuje się normalnie. Być może to częściowo efekt niewyspania i przebodzcowania ale na pewno jest coś jeszcze na rzeczy.
              • kk345 Re: Dziecko daje w kość 20.09.20, 12:07
                >A skąd wiesz że mieszkanie nie ma zabezpieczeń?

                Jeśli dziecko może rzucać garnkami w okno, wchodzić na blat kuchenny i zrzucać tv to nie, w mieszkaniu zdecydowanie nie ma zabezpieczeń.
            • nunia01 Re: Dziecko daje w kość 21.09.20, 00:50
              Moje przesypiało. Aż się radziłam lekarza czy nie wybudzać. Kazał korzystać z promocji. Promocja skończyła się w 7 miesiącu i wtedy mieliśmy 100 pobudek w nocy. Dzieci są różne i w dodatku się zmieniają.
          • aqua48 Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:21
            milupaa napisała:

            > to dziecko nie zachowuje się standardo
            > wo. Jest zdecydowanie nadpobudliwe.

            Nadpobudliwe jest z pewnością, ale w wieku 20 miesięcy rzucanie (dostępnymi) przedmiotami jest standardem. Mało które dziecko nie rzuca. Jak nie garnkiem czy zabawkami, to choćby jedzeniem, czy częściami ubrania zdjętymi z siebie. Krzesła się też fajnie przewracają.
            • antonina.n Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:40
              Rzucanie przedmiotami jest jakaś tam czynnością. Polemizowalabym, czy standardem. Jednak zupełny brak reakcji na „nie wolno” i zupełny brał możliwości skomunikowania się z dzieckiem jest grubo poza normą.
          • ga-ti Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:21
            No popatrz, a moje całkowicie normalne i zdrowe dzieci w dzień jadły (pierś) co 2 godziny, w nocy co 3 (jak się ustabilizowały, nie piszemy o noworodku). Nie przesypiały nocy przez 3 lata swego życia, bo budziły się na pierś.
            Dzieci są różne.
            Co nie szkodzi, by Autorka wybrała się do psychologa albo i pediatry i opowiedziała o swoich wątpliwościach, problemach.
            • milupaa Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:47
              Owszem są różne, dlatego nie można powiedzieć że wszystkie dzieci do pewnego wieku budzą się w nocy i w nocy jedzą, albo wszystkie w pewnym wieku już przesypiaja noc smile Ze niby jest jakaś norma.
      • ggrruu Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:16
        Daj spokój, myślę, że sama byłabyś "beznadziejna", jakbyś takiego hajnida trafiła. Ja na pewno...Albo mam nienormalne dzieci, bo po wejściu do domu nie wpadały w szał i nie rzucały z wrzaskiem przedmiotami.
        • makurokurosek Re: Dziecko daje w kość 19.09.20, 23:41
          Ależ mam takie " hajnide" jak to nazwałaś dzieci i to sztuk dwie. Obydwoje całe noce zaczęły przesypiać dopiero sporo po drugich urodzinach, starsza uwielbiała walić w gary, młody nie lepszy .
          Ale ja będąc w ciąży dokładnie wiedziałam z czym sie macierzyństwo wiąże, że o przespanych nocach to na długo będę mogła zapomnieć.