Szkoła problem zna i nad nim "pracuje". Efektem tej pracy jest przerzucenie się z agresji słownej na kij.
„. I Twoje zdanie na ten temat mam głęboko w d…” wspaniały popis agresji słownej która podobno cię tak razi?
Otóż podejście do przemocy fizycznej zrobiło się autorce bardzo dziwne. Po pierwsze mamy tu wyraźny podział ze względu na płeć. Chłopiec/mężczyzna winien stosować przemoc, inaczej jest niemęskim miągwą, co skądinąd ma leczyć przemoc stosowana przez innych. Z jednej strony zatem mamy nieszczęsnego
Właśnie reafujemu na przemoc. Przemoc słowną wobec tego dziecka -- nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam :)
》Jesteś może ofiarą przemocy słownej?《 A to trzeba być ofiarą przemocy, żeby jej nie akceptować? Po prostu opieram się na swoim systemie wartości, w ktorym przemoc, agresja i bluzgi są czymś czego nie akceptuję.
Na szczęście nie zdarzyło mi się żeby ktoś mnie fizycznie zaatakował. Nie wiem jak zachowałabym się w tym przypadku. Co do słownej agresji czy przemocy zawsze masz wybór asertywnie postawić granice lub zignorować jeśli nie jest to warte twojego czasu i energii. Tak też robię teraz. Trochę
Mnie popchnął raz. Wezwałam pilicję. Nigdy więcej nie wystartował z łapami. Ale u mnie latami trwała przemoc słowna, popchnięcie to był kolejny etap.
Matka stosuje przemoc. Syn na razie tylko słowną... Matka powinna szukać pomocy, bo wydaje się niewydolna wychowawczo. -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
Ależ oczywiście, że masz rację. Pytanie tylko czy rodzina szanuje jej granice? Czy nie stosuje przemocy? Przemoc słowna to też przemoc. Gledzenie ojca, matki 15 razy tego samego to też przemoc. Nie zauważanie potrzeb dziecka w rodzinie to też przemoc. Lęki i fobie to też nieradzenie sobie z
Sytuacja do omówienia jak każda inna. Gdybyście mieli terapię rodzinną do omówienia na sesji. Ty be ostrzeżenia próbujesz ją dotknąć (nadwrażliwość na dotyk?), ona reaguje agresją fizyczną - większość osób w takiej sytuacji by tylko krzyknęło- Ty koncentrujesz się na sobie i stosujesz przemoc
Muszę cię rozczarować ale ja nie stosuje przemocy wobec uczniów ani słownej ani fizycznej. Jeśli rodzice reagują to tylko wtedy jak ocena według nich jest za niska na koniec roku.
volta2 napisała: > oczywiście, w ramach minimalizowania ryzyka należaloby przestać cie pobudzać, > ale w sumie, kto zabroni? Właśnie to zrobiłam niedawno, zminimalizowałam ryzyko narażania sie na przemoc słowną i paskudka wygasiłam :-)
po_godzinach_1 napisała: > volta2 napisała: > > oczywiście, w ramach minimalizowania ryzyka należaloby przestać cie pobu > dzać, > > ale w sumie, kto zabroni? > > Właśnie to zrobiłam niedawno, zminimalizowałam ryzyko narażania sie na przemoc
aniani7 napisała: > To wtedy będzie agresja słowna, łącznie siłową próbą usunięcia mnie z łóżka No i? Wieki temu walnęłam plaskacza mojej babci, kobiecie chwilami z piekła rodem. Zagrałam jej sposobem, odpowiedziałam na agresję już nie tylko słowną wobec mnie. To był jeden jedyny raz