Jak uwazacie,czy wiazac sie z facetem, ktory jest po prostu skąpy? Kocham go, ale... Nie wiem jakie byloby zycie z kims takim. Kwiatka od niego nawet nie dostalam nigdy,jestesmy razem prawie rok.
nigdy w życiu ze skąpiradłem. Ja z takim byłam przez 2 lata przed ślubem,ale nie docierało to do mnie jak wiele innych jego wads,bo szaleńczo byłam zakochana. Wpadliśmy na jego życzenie,wzieliśmy ślub,po którym pojechaliśmy na 4 dni nad morze,za co chciał ode mnie zwrot pieniędzy. Obiecał mi p
Jak uwazacie,czy wiazac sie z facetem, ktory jest po prostu skąpy? Kocham go, ale... Nie wiem jakie byloby zycie z kims takim. Kwiatka od niego nawet nie dostalam nigdy,jestesmy razem prawie rok.
Dla siebie też jest skąpy? Czy oszczędza na wszystkim mimo, że nie musi tj. nawet herbaty w kafejce sobie nie kupi, bo mu żal kasy; ciuchy z lumpeksu itd.? Ze skąpcem dość niekomfortowo się żyje, będzie Ci każdy przeterminowany jogurt wyliczał i zmuszał do zakupów w odległym sklepie, w
SPotykam siez pewnym facetem. To juz 3 randka. Jest ok. Ja chcialam zaplacic za siebie za kawe, czy sok, ale nie pozwolił.Natomiast zawsze jak wrocal do domu, po randce, pisał mi smsa" Znowu zapomnialem ci czegos dać, to bylo cos slodkiego".I tak po kazdej randce, cos tam mial w samochodzie, ale
moze w te upaly mu sie roztopily cukierki... %-)
Qmpel, który pomieszkiwał u nas ( mieszkałam z facetem)przez pare miesięcy miał dokładac sie do jedzenia. Za mieszkanie nie płacił, bo nie miał pracy, więc ( poniewaz mieszkanie było mojego męża, a ja wówczas jego nową dziewczyną) mieszzkał w pokoiku obok. Miał jedno zadanie: dokładać się
Umowilam sie kiedys na miescie z "kolega", a poniewaz pogoda byla kiepska padl pomysl pojscia do kina. On byl z Warszawy, wiec nie znal Krakowa i zapytal mnie czy jest gdzies Multikino, bo ma karte NOKIA i bilety beda tansze (moze o zlotowke, albo dwie!) - tak, bylo, ale dokladnie na drugim
Był tu kiedyś wątek o skąpym mężczyźnie. I muszę przyznać, że mnie się taki nie trafił. I nie wiem teraz czy żałować czy nie, ale w tym związku to ja zawsze wychodzę na sknerę i nie jestem nią gdy wydajemy moje pieniądze a Jego. Jestem z rodziny, która nie musiała liczyć się z każdym groszem i
nie myl pojec motocykt to Twoje hobby - buty w ilości masowej nie są hobby ani do niczego nie służą bo życia nie staczy by je znosić, swoja drogą bardzo mi się podobały zakupy w wykonaniu pewnej szlachetnie urodzonej, jak buty jej się podobały to brała 12 par nie się nie podobały to tylko 6 par
Wkurza mnie, że mój facet, choć zarabia o wiele więcej ode mnie, nie robi mi właściwie żadnych prezentów.Ja mu co chwila kupuję coś do ubrania, a on co najwyżej jakiś badyl, w sensie kwiatek. Tak jakby nie chciał zbyt dużo inwestować w nasz związek. To jest beznadziejne.
przceny, ktora udalo mu sie nabyc przy okazji zakupow swojej koszuli. Nie chodzi, aby prezenty byly super drogie, ale uwazam ze faceci mogliby sie bardziej wysilic i zamias 1000-raz z rzedu kupowac roze, niech zastanowia sie co jego kobiecie sprawiloby przejmnosc, albo co potrzebuje. Ale tak jak
Bardzo skąpe marzenia facetów facet.interia.pl/galerie/dziewczyny/tak-dla-mnie-chodz/zdjecie/duze,1297164,1,248
Jak to ostatnio przeczytałem: kiedys,zeby zobaczyc dupe trzeba było rozchylic majtki, dziś żeby zobaczyć majtki trzeba rozchylic dupsko...:p -- GG 10087671
." forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,72618380,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html?p=130589359
Na szczęście na takie wydatki mam, ale nie wyobrażam sobie żebym była na utrzymaniu mojego męża. Myślę że psychicznie by mnie wykończył już dawno.
czytam niektóre wasze posty i normalnie oczom nie wierzę. naprawdę tak was dziwi, że facet mieszkając z kobieta i JEJ dzieckiem chce dzielić rachunki i opłaty po połowie? Albo żeby dziewczyna zatankowała sobie samochód jeśli chce gdzieś jechać w SWOJEJ sprawie? Albo zmywanie naczyń w zmywarce
masz racje, szczegolnie ten, ktory odmowil wlasnemu dziecku zwiedzania wilanowa bo kosztowalo to 5 zl... sponsor jak cholera
Jestem po rozwodzie i sama wychowuję dziecko. MAm regularne alimenty, pracuje, także sobie nienajgorzej radzę. Poznałam faceta, można powiedzieć, że jesteśmy parą, bo odwiedza mnie regularnie w weekendy. Facet jest sam, bez zobowiązań (tzw stary kawaler:)). Swietnie zarabia, i obnosi się swoimi
A ja Go rozumiem:) Moze dlatego, ze mam kilku znajomch o podobnych doswiadczeniach z poprzednich zwiazkow.. Po prostu Ci faceci jak ognia unikaja kobiet-pijawek. Bo kiedys zaufali takiej kobiecie, obsypali przyslowiowym zlotem i.. dostali kopa w dupe. Albo obudzili sie nagle jako sponsorzy