niech mi jakiś ekolog wytłumaczy jakim sposobem stojący godzinami w korku samochód wydzieli mniej spalin niż przejeżdzający prawie bez zatrzymania się??
Gość portalu: abc napisał(a): > niech mi jakiś ekolog wytłumaczy jakim sposobem stojący godzinami w korku samoc > hód wydzieli mniej spalin niż przejeżdzający prawie bez zatrzymania się?? To proste: stojący w korkach kierowcy wytrują się sami i pozostaną tylko ci, którzy są w stanie
no właśnie ,co się stanie ze spalinami ?. Bo przecież w tunelu nie zostaną
jak lubisz spaliny - podaj adres - przujade i podymie - ZA DARMO !!!!
Będzie trzeba szybko pedałować, żeby nie zemrzeć w tym tunelu :D -- Służew na Facebook! Lubię to! Służew, Służew nad Dolinką, Służew Niski, Służewiec, Służewiec Przemysłowy, Wyścigi Zapraszam! :)
Ktoś zwariował. W hałasie, w wąskim i zatrutym spalinami tunelu robić ścieżkę rowerową ? Do tego jeszcze zwężenie pasów ruchu w obu kierunkach, prawdopodobnie żeby autobusom i ciężarówkom było łatwiej się mijać... Tam trzeba zrobić drugi, równoległy tunel dla pojazdów. I trzeci, który mógłby
Co do wdychania spalin, to bardziej szkodliwe jest wdychanie tego co w samochodzie. Badania wykazuja, ze w samochodzie ilosc spalin jest zawsze wieksza niz na zewnatrz (tym bardziej podczas upalow, w dobie klimatyzacji.) Pojazdy KM moze sa pod tym wzgledem lepsze, ale nie daj Bog ktos Ci
A skad ten olow ? O ile wiem benzym olowiowych juz od dawna sie nie sprzedaje...
Od wczoraj w moim seicento wyraźnie czuć spaliny. Nie widać żadnego dymu pod maską ani w nietypowym miejscu rury wydechowej. Zapach nasila się, gdy stoję na światłach lub przyblokuje mnie korek (nie, to nie są spaliny innych aut). Co się dzieje?
"skazany jestem na wdychanie spalin pojazdów na ruchliwych Alejach lub Prądnickiej" a jadąc autem tymi ulicami to co się wdycha?
... Rowerem to trzeba by jeździć super amortyzowanymi pojazdami inaczej można się nabawić dygotki permanentnej, o spalinach nie spomnę... Ale gdzie by się tam ktoś w magistracie przejmował tą częścią Krakowa, pie...iemy gdzieś jeszcze jedną estakadę, a co, stać nas...
Sterczenie w korku z otwartym dachem to narazanie sie na zatrucie spalinami. Inaczej ma sie sprawa jak sie jedzie w innych krajach, gdzie nie ma ciezarowek i autobusow, ktore na prierwszy rzut oka (i pierwszy wdech spalin) powinny miec odebrane dowody rejestracyjne. Niestety przychylam sie
po mieście jazda z otwartym dachem to średnia frajda: ryczące samochody i autobusy smród spalin bandy gapiów zaglądających ci do środka frajda jest albo wieczorkiem albo poza miastem. Open sky:-))))
Ja chyba mimo wszystko nie polubię poniedziałku, wczoraj jeszcze spacerowałam po lesie, pachniało wczesną jesienią , a dziś to tylko miejskie spaliny i mnóstwo stresów:-( :-(((
mnie w poniedziałek bozia nie daje, no bo jak skoro za długo śpię:) ale za to od wt do pt jak najbardziej ale...potem znowu odsypiam w sb i ndz i znowu nie daje:( oj te spaliny,wiem coś o tym i ci smutni, zamyśleni ludzie na ulicach jedną nogą w lecie drugą już w jesieni
"poziom zanieczyszczenia wewnątrz samochodu jest wyższy od poziomu zanieczyszczenia powietrza na zewnątrz" ibikekrakow.com/2013/03/20/wdychanie-zanieczyszczen-
A jak idziesz chodnikiem wzdłuż ulicy to jest ok?? Jak miasto jest zanieczyszczone to wdychasz spaliny na co dzień.