( a może moich ustępstw?) i ostrym, dwuletnim, konflikcie. Jesteśmy pod wspólnym dachem bo nie wyobrażałem sobie życia bez dzieci. Zwłaszcza, ze jedno było ( i jeszcze jest) małe - ma 6 lat, a starsze przeżywa okres trudów dojrzewania. Nasze życie jest w tej chwili co najmniej specyficzne i myslę
Opisze sytuacje 'z punktu widzenia dzieci', troche przewrotnie, bo rzecz sie tyczy mojego bardzo dobrego kumpla z liceum, ale takie spojrzenie z dystansu swietnie czasem robi (emocje nie dominuja nad caloscia). Jego rodzice rozwiedli sie, jak mial 14 lat, a siostra 12. Powodem rozwodu byla
Bardzo proszę Was o poradę, co mam zrobić? Jak to jest przy rozwodach, czy może tak być, że Sąd może odebrać dzieci z pod opieki matki? Obecnie ma taką sytuację, że nie pracuje, z moją pracą zawodowa jest różnie,jeśli podejmuje pracę to często jest tak, że jest to na okres kilku miesięcy a
droga inn-a rozumiem ze masz w domu niezle piekło, nie znam Cie,ale czytajac Twoj post odnosze wrazenie, ze tak wlasciwie powodem do rozwodu jest starszy syn, ktorego chyba chcesz sie pozbyc z domu oddajac go mężowi..ze to on swoim zachowaniem sprawia ze Ty masz problemy z męzem w kwestii
, chociaż mąż jest bardzo bogaty. Problem jest taki, ze chciałaby rozwodu i alimentów na dzieci, ale jakiś prawnik nastraszył ją, że dzieci w czasie tego postępowania rozwodowego trafia do rodziny zastępczej, bo córka jest z matką a syn (starszy) mieszka z ojcem, z matką się nie chce widzieć a
> (starszy) mieszka z ojcem, z matką się nie chce widzieć a ojciec codziennie > utwierdzago w przekonaniu, że matka to wariatka. Czy faktycznie zabiorą jej > dzieci??? > Jakoś mi się to wydaje nieprawdopodobne. > Dodam, że dziewczyna pracuje, coreczka ma wadę serca i stres
ona poznała jego, on poznał ją.. każde ma rodzinę. w każdej rodzinie są dzieci. no i ona i on chcieliby byc razem, bo w 'starych związkach' są nieszczęśliwi, zagumieni, bo się pokochali, bo czują, ze są dla siebie stworzeni, że sa szczęśliwi razem, itp.. itd.. no ale są (niczemu nie winne
W nowym, z dziećmi po obu stronach, lepiej będzie tylko wtedy, gdy w starych było baaaaaaaaaaaaaaaardzo źle. A nie, gdy tylko była nuda bo sami się zapomnieliśmy starać.
Niema świętych matek ani ojców, ponieważ prawda raczej zawsze leży gdzieś pośrodku. Nie musi nikt być świętym lecz starczy być prawdziwym rodzicem, który się stara aby poprzez swoje ego, dumę lub chęć zemsty nie krzywdzić własne dziecko. Prawdziwym rodzicem? Prawdziwa matka nie
Zgoda, ojciec może, a nawet powinien się nimi zajmować. Zwłaszcza w starszym wieku, jak z badań wyłazi, jest im nawet bardziej potrzebny od matki. Ale NADAL rodzeństwa NIE NALEŻY rozdzielać. Ludzie powinni móc się rozwodzić, ale odpowiedzialnie: mieszkać w pobliżu miejsca dotychczasowego, a
Wiem o czym piszę. Znam dzieci wychowywane tym systemem. Wiem też, że akurat z punktu widzenia dobra dziecka, jeżeli nie opieka naprzemienna, to raczej model dziecko bardzo małe, to matka, a jak starsze, to do ojca. Oczywiście statystycznie, bo każdy przypadek jest rozpatrywalny oddzielnie
widzisz Ty juz masz to ze sobą masz starsze dziecko od naszych maluchów. Wiesz jak wygląda środowisko w przedszkolu.Dla mnie to jest taka nowość, że póki co myśle jeszcze kategoriami " Dziecko z rozbitej rodziny", " samotna matka z dzieckiem" Niestety. Boli mnie to strasznie i do innego myślenia
Zajrzyj do starego watku: https://forum.gazeta.pl/forum/w,24087,138272531,138272531,Dziecko_a_rozwod.html Dziecko a rozwód Wg mnie tez malzenstwo utrzymywane jedynie dla dobra dziecka to nic dobrego, bo jesli nic wiecej malzonkow nie wiaze, to temu dobru nie sluzy. Dlaczego rozwod jest zly dla
, czyli nie wolno ci dać mu okazji do zdobycia takich dowodów. Nie wiem, w jakim wieku jest dziecko, ale starsze może być zapytane, z kim chce zostać, bierz to także pod uwagę. -- I co z tego, ze upijanie się jest nieeleganckie? Czy kiedykolwiek miałam jakieś ciągoty do elegancji? A do
facet ktory staje przed rozwodem ma taki chory etap - 'jak odejdziesz to ja zabieram dziecko'. moj byly maz tez mial... ciekawa jestem jakby wygladalo wychowywanie przez niego skoro najpierw byl pol roku na statku (wzialby corke???), a teraz mieszka na drugim koncu polski i widuje corka raz na 2
ja też się rozstałam z mężem; konkretnie trzy lata temu; mamy 3 dzieci; gdy się rozwodziliśmy jedno miały 2, 5 i 7 lat; i powiem tak, największe problemy z zaakcentowaniem sytuacji miała najmłodsza córka; szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się tego; myśleliśmy, że starsze dzieci będą gorzej
starszy syn(11 lat) jest bardzo za nim i widzę ze tęskni,ale wiem ze ma charakter ojca i pokazuje swoje....nie wiem jak mam reagować jak z nim rozmawiać zależy mi na szczęściu jego wiadomo jak każdej matce zależy by dzieciom było jak najlepiej.Proszę doradzicie mi jak postępować by nie skrzywdzić