benny_wstroneojca.pl
21.12.07, 13:13
Niema świętych matek ani ojców, ponieważ prawda raczej zawsze leży
gdzieś pośrodku.
Nie musi nikt być świętym lecz starczy być prawdziwym rodzicem,
który się stara aby poprzez swoje ego, dumę lub chęć zemsty nie
krzywdzić własne dziecko.
Prawdziwym rodzicem?
Prawdziwa matka nie uniemożliwia a wręcz zachęca do kontaktów
dziecko-ojciec.
Prawdziwy ojciec łoży na swoje dziecko i interesuje się nim.
I jedni i drudzy do walki między sobą NIE dodają niepotrzebnych
ofiar w postaci swoich dzieci używających ich jaką kart
przetargowych.
Partnerów można sobie wybierać i zmieniać ale rodziców NIE, więc nie
niszczmy świata naszych dzieci poprzez głupotę i niedojrzałość
rodzicielską (przede wszystkim) nas dorosłych.
W świecie naszych dzieci na piedestale są i powinny być obojga
rodziców.
Pamiętajmy również o tym, że do ołtarzu nikt nas (chyba) nie zmuszał
a dzieci są (powinni być) płodem miłości dwojga, którzy na: "Dopóki
Was śmierć nie rozłączy" odpowiedzieli- TAK.
Jeżeli nie byliśmy w stanie dotrzymać przysięgi ponieważ po drodze
zagubiliśmy miłość lub coś innego, to nie pozbawiajmy naszych dzieci
tego, czego im po rozpadzie rodzinny powinno pozostać- namacalna
miłość mamy i taty.