Dodaj do ulubionych

rozwód a dziecko

12.04.07, 08:23
Jaka jest szansa, że mąż zabierze mi dziecko po rozwodzie? Nie mam siły być
już z tym facetem, poważnie myślę o rozwodzie od ponad pół roku, a kiedy
próbuje spokojnie o tym porozmawiać z mężem grozi mi, że może odejść sam, ale
zabiera dziecko i w sądzie zrobi wszytsko, ze dziecko przyznaja jemu;
((((((((((((((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 12:46
      zapalniczka5 napisała:

      > Jaka jest szansa, że mąż zabierze mi dziecko po rozwodzie? Nie mam siły być
      > już z tym facetem, poważnie myślę o rozwodzie od ponad pół roku, a kiedy
      > próbuje spokojnie o tym porozmawiać z mężem grozi mi, że może odejść sam, ale
      > zabiera dziecko i w sądzie zrobi wszytsko, ze dziecko przyznaja jemu;
      > ((((((((((((((((((((((((((((((

      nie wiem w jakim wieku jest dziecko, ale jego szanse na odebranie ci dzieciaka
      szacuję na promile, bo taka jest rzeczywistość w sądach (słuszna czy nie). Żeby
      sąd odebrał matce dziecko musiałby mieć solidne podstawy - gdybyś była
      pijaczką, narkomanką, która dziecko zaniedbuje, miałby jakieś szanse. A tak? te
      jego pogróżki można między bajki włożyć, z kolei z pewnością znajdzie sposób,
      zeby ci inaczej dokopać, np. nie będzie płacił alimentów.
    • czekolada_orzechowa Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 12:58
      Koniecznie zbieraj dowody świadczące przeciwko niemu i postaraj się, jeśli to
      zasadne (a piszesz, że nie masz siły być z tym facetem- czemu?) o rozwód z
      orzeczeniem o jego winie. Jeśli to bezzasadne, postaraj się o dowody
      przemawiające za tym, że jesteś dobra, troskliwą matką- opinie,podpisywane
      porzez ciebie zgody na szczepienia, zabiegi itp, żeby mieć jak ewentualnie
      udowodnić, że to ty głównie zajmujesz się dzieckiem. Jak napisala moja
      poprzedniczka, polskie sądy - słusznie, czy też nie- przyznają raczej opiekę
      matce, jeśli nie ma rażących dowodów na zaniedbywanie przez nią dziecka, czyli
      nie wolno ci dać mu okazji do zdobycia takich dowodów.
      Nie wiem, w jakim wieku jest dziecko, ale starsze może być zapytane, z kim chce
      zostać, bierz to także pod uwagę.
      • umber82 Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 13:21
        ale co ty jej na litośc boską radzisz?! nigdy w życiu nie zgadzaj się na rozwód
        z orzeczeniem o winie!!! no chyba że lubisz szarpaninę po sądach LATAMI!!!

        Moim zdaniem rozwód powinien odbyć się jak najszybciej i najmniej boleśnie dla
        każdej ze stron.

        A może zanim się rozstaniecie to pojdziecie do poradni? czy nie wybieracie
        najprostrzej drogi, w końcu kochaliście się macie dziecko.

        pomyśl, poradnie są dla ludzi.
        • czekolada_orzechowa Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 14:07
          Nie masz racji. Przy istnieniu ewidentnych spraw- typu przemoc poparta
          obdukcjami, agresja, narkotyki, kryminalne epizody, pedofilia itd rozwód z
          orzeczeniem o winie nie jest szarpaniną latami, dokonuje się w podobnym trybie,
          jak standardowa procedura i wtedy jest to zasadne, aby się o niego starać- tak
          jak napisałam. Nie wiem, jakiego typu problem z meżem ma założycielka wątku,
          toteż ujęłam sprawę kompleksowo. Jeśli nie istnieje zasadność ubiegania się o
          rozwód z orzeczeniem winy, nie ma co tego robić oczywiście i to także napisałam.
          Uważam, że rozwód bywa nieunikniony i założycielka wątku prosiła o pomoc
          merytoryczną, a nie moralizowanie na temat prostych dróg i poradni, które są
          dla ludzi.Nie każdy musi lubić wchodzenie w swoje najintymniejsze sprawy przez
          watahę terapeutów.
          Czytaj ze zrozumieniem.
          • umber82 Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:25
            nie zgadzam się z Tobą, nie mówię tu o przesepczych przypadkach jak pedofilia,
            pobicia itp. mowię o zwykłym rozwodzie, normalni ludzie rozchodzą się za
            obopulnym porozumieniem stron i koniec kropka.

            Jeżeli nie to szarpią się latami po sądach i uwierz mi wiem co mówię!!!
            pochłania to wszystko co się ma OSZCZEDNOŚCI ZDROWIE WŁASNE ŻECYIE - WSZYSTKO I
            WCALE SPOKOJU SIE NIE ZAZNA
            • annb Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:35
              umber82 słowo klucz-normalni ludzie
              pan mąz zapalniczki stroi fochy
              zachowuje sie jak dzieciak
              nie wiem czy jest do konca normalny
              skoro zapalniczka chce sie rozwiesc to cos jest na rzeczy
            • dr_kaczusia Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:41
              kolezanka sie rozwiodla bez orzekania o winie i bez podzialu majatku bo wlasnie
              wierzyla w uczciowsc meza i obietnice, ze sami to zalatwia. Zostala z niczym.
              • burza4 Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 17:07
                dr_kaczusia napisała:

                > kolezanka sie rozwiodla bez orzekania o winie i bez podzialu majatku bo
                wlasnie wierzyla w uczciowsc meza i obietnice, ze sami to zalatwia. Zostala z
                niczym.

                a tego to nie rozumiem - dlaczego została z niczym? to, że rozwód był bez
                orzekania o winie i bez podziału majątku nie znaczy, że przestała jej się
                należeć połowa tego czego się dorobili. Przecież postępowanie o podział majątku
                może przeprowadzić nawet teraz (nie musi być razem z rozwodem), co stoi na
                przeszkodzie żeby złożyć wniosek?
                • dr_kaczusia Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 17:26
                  co stoi na
                  > przeszkodzie żeby złożyć wniosek?

                  pieniadze, trzeba je miec chociazby na prawnika, ona nie miala. Za to tesciowa
                  sie zawziela, od razu obwarowala sie prawnikiem i zaczela mieszac przeokrutnie,
                  synka przekabacila i tez juz sie dzielic nie chcial... itd itp dlugo by opowiadac.

                  Gdyby orzekali o winie to wtedy chyba on musialby poniesc koszty sprawy o
                  podzial majatku no nie? Czy sie myle?
                  • burza4 Re: rozwód a dziecko 13.04.07, 21:40
                    dr_kaczusia napisała:


                    > pieniadze, trzeba je miec chociazby na prawnika, ona nie miala. Za to tesciowa
                    > sie zawziela, od razu obwarowala sie prawnikiem i zaczela mieszac
                    przeokrutnie,> synka przekabacila i tez juz sie dzielic nie chcial... itd itp
                    dlugo by opowiadac.
                    >
                    > Gdyby orzekali o winie to wtedy chyba on musialby poniesc koszty sprawy o
                    > podzial majatku no nie? Czy sie myle?

                    to są dwie odrębne sprawy, więc orzekanie o winie raczej nie ma związku z
                    kosztami podziału majątku. Zapewne koszty takiej sprawy obciążą oboje po
                    połowie, albo tylko jego skoro nie chciał się dogadać. Można spytać w sądzie,
                    czy koleżanka nie mogłaby wnosić o zwolnienie z opłat ze względu na trudną
                    sytuację materialną.

                    Bez prawnika też da się to załatwić, tyle że zapewne dłużej i trudniej, ale
                    połowa tego co mieli w momencie rozwodu jej się należy. Skoro podział się NIE
                    ODBYŁ WCALE, to do tematu można przecież wrócić. Naturalnie pytanie czy warto,
                    bo nie wiem co mieli, ale jeśli do podziału było np. mieszkanie kupione w
                    małżeństwie, to z pewnością.

                    poczytaj:
                    www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Rozwod/czesc2.html#r2ligakobietpolskich.free.ngo.pl/lkp_nw/r10.doc
                    www.piotrkow-tryb.so.gov.pl/article.php?id=19
                    na marginesie - w dużych miastach są darmowe porady prawników przy niektórych
                    fundacjach, podpowiedz koleżance, może uda jej się skonsultować sprawę?
                    • dr_kaczusia Re: rozwód a dziecko 13.04.07, 22:16
                      dzieki za informacje :)
                      podpowiedziec zawsze moge :)
            • czekolada_orzechowa Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:51
              Nie krzycz i postaraj się pisać bardziej po polsku i bardziej zrozumiale, bo
              nie mam pojęcia, w którym punkcie się ze mną nie zgadzasz.
              • czekolada_orzechowa u góry oczywiście do Umber 12.04.07, 15:52

                • umber82 Re: u góry oczywiście do Umber 13.04.07, 09:15
                  czekoladko ja nie krzyczę, tylko z doświadczenia własnego wiem co dzieje się z
                  ludzmi jak się do siebie odnoszą jak potrafią się zeszmacić za glupie stołki
                  (moi rodzice się rowodzili kilka lat) był to koszmar nie tylko dla mamy ale i
                  dla taty mnie i mojej siostry.

                  Ja pamiętam te chwile te łzy jako dziecko po dziś dzień, mama nie zaznała
                  spokoju mimo iż mineło juz tyle lat, nikt nie wyszedł wygrany, wszyscy
                  przegrali.

                  To że mąż tej dziewczy stroi fochy - w sytuacji rozwodu każdy je stroi każdy
                  chce aby jego było na wierzchu, dlatego bardzo ważne jest rozstać sięz
                  godnością aby nie nienawidzieć później całego świata.

                  Są instytucje takie jak poradnia rodzinna, mediatorzy rodzinni który pomagają
                  przejść z godnościa prze cały proces rozwodu. I uwież mi wiem że mona się
                  rozstać po ludzku.

    • annb Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 14:18
      zapalniczka5
      > Jaka jest szansa, że mąż zabierze mi dziecko po rozwodzie? -minimalna
      prawie żadna
      zerowa?
      statystyki wskazuja ze dziecko po rozwodzie zostaje z matką
      nei wiem co musiałabys zrobic aby Ci je odebrano
    • bossmaan Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:18
      zapalniczka,
      gadalismy kiedys via e-mail?
    • brak.polskich.liter Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 15:33

      Facet Cie chamsko szantazuje. O ile nie jestes alkoholiczka, narkomanka i nie
      zaniedbujesz dziecka, szanse na przyznanie jemu opieki nad dzieckiem sa zerowe.
      Pan moze Ci, mowiac krotko, skoczyc.
      • horpyna4 Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 18:26
        Niezupełnie. Jeżeli facet będzie miał dobrego prawnika, ustawionych świadków i
        do tego sam jest cynicznym graczem, to zrobi z żony przed sądem wariatkę. Lepiej
        zawczasu zbierać dowody winy faceta, jeżeli takie istnieją. I zebrać kilku
        sensownych świadków.
        • brak.polskich.liter Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 18:34
          W sumie racja, z tym, ze koles musialby miec naprawde sporo kasy i niezle
          uklady. Zasadniczo sie zgadzam - zbierac dowody, ale nawet niekoniecznie winy
          faceta; to, ze jest sie dobra, troskliwa, wydolna wychowawczo matka jest rowniez
          do udowodnienia. O tym zreszta Czekolada napisala pare postow wyzej.
    • czousen Re: rozwód a dziecko 12.04.07, 18:15
      lol, dobre :DDDDDD

      100% kobiet dostaje dziecko po rozwodzie, jedyna szansa to, ze przekupi sedziego.
    • mama007 Re: rozwód a dziecko 13.04.07, 15:23
      zgadzam sie z tym co napisane powyzej. nie zabierze Ci nikt dziecka jesli nie
      jestes alkoholiczka badz narkomanka. i ewentualne 'dowody' mozesz zbierac jak
      najbardziej. zbieraj rowniez rachunki, paragony, z apteki, za jedzenie, zaw
      szystko. nie wiadomo co bedziesz musiala potem udowadniac i czy nie bedziesz sie
      szarapla o alimenty. zbieraj wszystko, ja na wszelki wypadek zbieralam.

      i zbieram nadal w sumie... nie wiem czy z przyzwyczajenia czy dlatego ze cos
      jednak pozostaje w czlowieku, ze mysli czy w przyszlosci sie nie przydadza takie
      rzeczy...

      a na marginesie to chyba kazdy facet ktory staje przed rozwodem ma taki chory
      etap - 'jak odejdziesz to ja zabieram dziecko'. moj byly maz tez mial... ciekawa
      jestem jakby wygladalo wychowywanie przez niego skoro najpierw byl pol roku na
      statku (wzialby corke???), a teraz mieszka na drugim koncu polski i widuje corka
      raz na 2-3 miesiace.
      szkoda gadac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka