Koszt lekow, wizyt, punkcja, ICSI i pierwszy transfer 2 zarodkow kosztowaly 10.000 zl. Transfer mrozonych zarodkow + wizyty 2000 zl. Po pierwszym nieudanym transferze mialam miesiac przerwy, potem crio. Co do przerw miedzy procedurami nie pomoge, bo mialam jedną. Na razie jak kolezanka napisala
wydaje sie profesjonalny. Okruszkom po ponownym mrozeniu nic nie zaszkodzi. Bylu w novum ciaze z zarodkow dwa razy mrozonych. Ale to mozesz nawet w ostatniej chwili zdeydowac. wczesniej mialas 21dc bo pewnie endometrium gorzej roslo, teraz jest ladne wiec mozna robic wczesniej. Bedzie odbrze kochana
Z tego co wiem to jak masz zamrozone zarodki to plavisz przy drugim podejsciu tylko za transfer. Chociaz jak tak sobie mysle to wydaje mi sie ze moze przygotowanie tych mrozonych zarodkow tez cos kosztuje
objaw,czy raczej od razu zabieg był skazany na niepowiedzenie? Dodam tylko,że przeszłam 4 inseminacje i każą objawiała się podobnymi bólami brzucha. Jakie sa mozliwosci wykorzystania pozostalych mrozonych zarodkow. Czy klinika przekazuje je do adopcji, czy na moja prosbe zostana one zniszczone?
Witam, dolaczam do stycznowych staran. Jestem 3 dni po transferze 2 mrozonych zarodkow. Teraz pozostalo trzymanie kciukow :-). pozdrawiam
Nie mialam zastrzyku z HCG to byl transfer mrozonych zarodkow.
Witam! Nieprawda,ze skoro ze swiezych zarodkow sie nie udaje to z mrozonych tym bardziej. Ja w listopadzie mialam IVF i transfer dwoch zarodkow-niestety klapa. W styczniu podeszlismy do criotransferu jedynego naszego mrozaczka - wielkie szczescie beta pozytywna i ladnie rosla. Po kilku
! to byl moj piaty transfer (czwarty z mrozonych), podano mi trzy, slabsze juz zarodki, ktore jednak po rozmrozeniu slicznie sie dzielily i zaledwie po nocy po rozmrozeniu byly juz w poczatkowym stadium blastocysty, a przed mrozeniem byly tylko czterokomorkowe, mrozone juz po trzy, bo slabe! a tu
ja rowniez mam burzliwa historie za soba :) mialam dwa razy stymulacje do IVF, jeden transfer ze swiezych, cztery z mrozonych, teraz jestem po transferze trzech mrozonych sniezynek, zostaly z nami dwa, to nasz 10tc, mam nadzieje, ze dobrniemy szczesliwie do konca! przede wszystkim nie zalamuj