9 wyników w czasie 91 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: IN-VITRO

Koszt lekow, wizyt, punkcja, ICSI i pierwszy transfer 2 zarodkow kosztowaly 10.000 zl. Transfer mrozonych zarodkow + wizyty 2000 zl. Po pierwszym nieudanym transferze mialam miesiac przerwy, potem crio. Co do przerw miedzy procedurami nie pomoge, bo mialam jedną. Na razie jak kolezanka napisala

Re: In vitro/transfer zarodków w 2015 cz.6

wydaje sie profesjonalny. Okruszkom po ponownym mrozeniu nic nie zaszkodzi. Bylu w novum ciaze z zarodkow dwa razy mrozonych. Ale to mozesz nawet w ostatniej chwili zdeydowac. wczesniej mialas 21dc bo pewnie endometrium gorzej roslo, teraz jest ladne wiec mozna robic wczesniej. Bedzie odbrze kochana

Re: in vitro grudzień 2014

Z tego co wiem to jak masz zamrozone zarodki to plavisz przy drugim podejsciu tylko za transfer. Chociaz jak tak sobie mysle to wydaje mi sie ze moze przygotowanie tych mrozonych zarodkow tez cos kosztuje

Re: Arturze Bramora- jestem z Tobą

objaw,czy raczej od razu zabieg był skazany na niepowiedzenie? Dodam tylko,że przeszłam 4 inseminacje i każą objawiała się podobnymi bólami brzucha. Jakie sa mozliwosci wykorzystania pozostalych mrozonych zarodkow. Czy klinika przekazuje je do adopcji, czy na moja prosbe zostana one zniszczone?

Re: Styczniowe starania

Witam, dolaczam do stycznowych staran. Jestem 3 dni po transferze 2 mrozonych zarodkow. Teraz pozostalo trzymanie kciukow :-). pozdrawiam

Re: październikowe in vitro

Nie mialam zastrzyku z HCG to byl transfer mrozonych zarodkow.

Re: Crio - komu udało się z śniezynek

Witam! Nieprawda,ze skoro ze swiezych zarodkow sie nie udaje to z mrozonych tym bardziej. Ja w listopadzie mialam IVF i transfer dwoch zarodkow-niestety klapa. W styczniu podeszlismy do criotransferu jedynego naszego mrozaczka - wielkie szczescie beta pozytywna i ladnie rosla. Po kilku

Asiat99

! to byl moj piaty transfer (czwarty z mrozonych), podano mi trzy, slabsze juz zarodki, ktore jednak po rozmrozeniu slicznie sie dzielily i zaledwie po nocy po rozmrozeniu byly juz w poczatkowym stadium blastocysty, a przed mrozeniem byly tylko czterokomorkowe, mrozone juz po trzy, bo slabe! a tu

Re: In Vitro

ja rowniez mam burzliwa historie za soba :) mialam dwa razy stymulacje do IVF, jeden transfer ze swiezych, cztery z mrozonych, teraz jestem po transferze trzech mrozonych sniezynek, zostaly z nami dwa, to nasz 10tc, mam nadzieje, ze dobrniemy szczesliwie do konca! przede wszystkim nie zalamuj