Dodaj do ulubionych

in vitro grudzień 2014

23.11.14, 00:50
Czesc dziewczyny!!
Postanowilam rozpoczac nowy watek dla wszystkich starajacych sie - rozpoczynajacych i betujacych - w grudniu. Oby ten statni miesiac roku dla wiekszosci z nas stal sie pierwszym miesiacem ciazy! smile
Dla mnie to bedzie juz 5 transfer, wiec troszke juz przeszlam. Postaram sie sluzyc rada i dobrym slowem. Wpisujcie sie dziewczyny, niedlugo to "nasz miesiac"! smile
Obserwuj wątek
    • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 09:39
      Hej. Dopisuje się. W drugiej połowie grudnia zaczynam cykl, w którym będę ogrzewać moje maleństwa z zimowiska. To będzie mój drugi transfer.
      Wszystkim grudniowym staraczkom życzę dodatnich bet w grudniu i styczniu.

      Ariana miałaś jakieś wspomagacze zagnieżdżania zarodków. Ja teraz będę mieć scratching endometrium, ale słyszałam tez o embryo glue i nacięcu otoczki zarodka..
      • 86edyta Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 09:54

        Czesc dziewczyny, ja w srode mam wizytę i mam nadzieję ze w 1 tyg. grudnia dadzą mi mrozaczka. To będzie mój 3 transfer. Qrcze fajny byłby prezent na święta...

        Zastanawiam się jak rozmawiać. z dr-em żeby zastosował jakąś metodę wspomagającą zagnieżdżenie . Jak mu wspomniałam o scratchingu endometrium to powiedział że on najlepiej wie co i kiedy, że czuwa nad wszystkim i jak uzna że coś będzie trzeba robić, to to zrobi a ja mam nie wnikać. Chcialabym mieć zastosowany embrio glue i nacięcie otoczki ale podobno to lekarz decyduje, pacjentka nie może dopłacać za dodatkowe rzeczy które sobie wymyśli ( chodzi oczywiście o program rządowy)

        -------
        28 lat; 2,5 roku starań;
        1 rok cykli stymulowanych (w tym 2 IUI);
        PCOS; endometrioza; nasienie poniżej 4 mln;
        • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 11:18
          hej ja jestem z listopadowego forum..niestety po nieudanym trzecim transferze;-(teraz przygotowuje sie do przyejcia mojego mrozaczka ktory bedzie podany prawdopodobnie na samym poczatku grudnia(28.11)ost wizyta przed transeremwinkJestem dobrej mysliwink
        • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 11:19
          Dziewczyny, ja nie mialam zadnych "wspomoagaczy" niestety. Moja pani doktor nawet o nich nie wspomniala. Na ostatniej wizycie tylko powiedziala, ze dopiero po lacznie 8 przetransferowanych zarodkach nadal nie bede w ciazy, to zrobimy jakies badana wnikliwe, ale zebym jeszcze sie nie martwila o to. Natomiast lekarz ktorego bylam po druga opinie wspominal zarowno o hatchingu (naciecie otoczki) jak i sratchingu endometrium, ale rowniez mowil o 8 przetransferowanych embrionach. Zakladam, ze tutaj (Francja) to jest zatem standard. Nie przenioslam sie jeszcze do tego drugiego lekarza z w zasadzie 3 wzgledow - chcialam wykorzystac ten cykl, ktory bym na pewno stracila przez papierologie, troche za daleko jest jego klinika oraz co najwazniejsze - moja pani doktor zmienila mi w tym podejsciu metode i w tym upartuje nadzei na powodzenie. Przy wczesniejszych transferach bralam Gonal i Ovitrelle a teraz jedynie estrogeny (u was Estrofen sie to nazywa) oraz po pierwszym usg dojdzie jeszcze progesteron. Zobaczymy moje kochane co z tego wyjdzie...
              • 86edyta Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 18:32

                Leczę się w invimedzie w Warszawie. Biorę tylko estrofem, mam nadzieję że to wystarczy
                --------------------------------------------------------------------
                28 lat; 2,5 roku starań;
                1 rok cykli stymulowanych (w tym 2 IUI);
                PCOS; endometrioza; nasienie poniżej 4 mln;
                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 21:04
                    Dziewczyny, musze wam sie pozalic.. Dowiedzialam sie dzis, ze mojego meza brat z zona spodziewaja sie dziecka.. Niby wiadomo, bardzo im dobrze zycze, bo to wspaniali i dobrzy ludzie, ale nie potrafie ukryc jak bardzo mnie ta informacja zabolala.. Slub brali rok po nas, to mlodszy brat mojego m.. Jest mi strasznie zle i poplakalam sie..
                    • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 21:25
                      ariana83-naprawde to chyba jakis zbieg okolicznosci albo nie wiem co...ja wlasnie przed godzina dowiedzialam sie ze moj brat i jego zona spodziewaja sie dzidziusia to dopiero 7tyg ale starali sie bardzo krotko ok 3 miesiecy;-(rowzniez zycze im jak najlepiej ale boli;-(ech ja tez biore tylko estrofem obecnie przed crio...
                      • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 21:35
                        Soni - ja tez wlasnie tak kolo godziny temu sie dowiedzialam, gdy brat do mojego m zadzwonil.. Oni byli dzis u tesciow i jako, ze minal pierwszy trymestr oglosili oficjalnie radosna nowine. Dlatego tez zadzwonil do brata sie pochwalic. Naprawde bardzo ich lubie i mimo wszystko bardzo ciesze sie z ich szczescia, ale nie daje rady ukryc, ze jest mi zle.. Dobrze, ze przekazal te nowine przez telefon.. Nie myslcie prosze, ze jestem zlym czlowiekiem, po prostu uwazam to za strasznie niesprawiedliwe, ze niektorzy tak jak my dziewczynki forumkowe robimy wszystko co mozliwe, czasami miesiacami czy latami przez to przechodzimy, a innym przychodzi to tak latwo, wlasciwie bez zadnego wysilku.. Tule Cie Soni mocno, to naprawde jakis dziwny zbieg okolicznosci...
                        • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 23.11.14, 22:34
                          ariana83 doskonale cie rozumiem i czuje dokladnie to samo co ty....zbieg okolicznosci wprost niewyobrazalny...zostawmy to poprostu bez komentarza ja musze jakos to przełknac przy nadzieji tzryma mnie jedynie moja blastusia jak znowu tym razem nie wyjdzie nie wiem czy dam rade kolejny raz zwlaszcza sytuacja z jaką w najblizszym czasie bede miala do czynienia(bratowej ciaza)ech DAMY RADE JUZ TYLE ZEŚMY PRZESZLY DZIEWUSZKIwinkps.ariana83 i jeszcze jestesmy w sumie na tym samym etapie jesli chodzi o cykl i podejscie do crio!Jestesmy sobie pisane i tym razem musi sie udac heheheheh pozdrawiam
                          • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 10:13
                            Cześć dziewczyny. Pisałam trochę na forum październikowym, trochę na listopadowym. Teraz czeka mnie transfer mrozaka, prawdopodobnie w pierwszym tygodniu grudnia. Jutro mam dzwonić do profesora i dowiem się czegoś więcej. Nie biorę żadnych leków poza witaminami.
                            Nie myślcie o sobie źle, że jesteście złym człowiekiem, bo serce Wam się ściska na wieść o tym, ze ktoś z otoczenia jest w ciąży. To zupełnie naturalny odruch i zazdrość nie jest zła. Przecież nie jest tak, że życzycie komuś źle, tylko tez chciałybyście dostąpić tego szczęścia. Teraz w Sylwestra miną 4 lata odkąd postanowiliśmy, że staramy się o dziecko. Większość moich przyjaciółek, moja siostra, koleżanki z pracy mówiły wtedy, że one to jeszcze nie, jeszcze trochę poczekają, teraz nie są gotowe na dziecko. Aktualnie każda ma dziecko i zaczyna myśleć o drugim. My dalej nic. Wiem, że to niczyja wina, wiem, że wszyscy nam dobrze życzą, ale i tak nie chce mi się czasami z nimi wszystkimi rozmawiać, bo im zazdroszczę. Nie potrafię tego pokonać i czasami mi wstyd, ale widzę, że nie jestem odosobniona w tych mieszanych uczuciach wink
                            • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 10:36
                              zielonaeva-ja mam dokladnie to samo...te same odczucia i emocje w sobie;-(Ciesze sie rowniez ze nie jestem sama bo juz zaczelam sie bac ze jestem jakoms cholerna egoistka i cos ze mna nie tak i moze dlatego jest jak jest...;-(pocieszylas mnie kochanawink
                              • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 11:09
                                Polecam się smile Najgorsze w tym wszystkim są emocje, bardzo skrajne, od euforii po totalny dołek, zazdrość itd. Każdy sobie radzi jak umie, zawsze się uważałam za silną osobę, nie lubię się nad sobą użalać, ale czasami po prostu ciężko wytrzymać i też biadolę "dlaczego mnie to spotyka". Przeczytałam ostatnio mnóstwo artykułów na temat psychologicznych aspektów niepłodności i trafiłam na bardzo ciekawą książkę, którą właśnie kończę czytać: "Niepłodność. Pomoc medyczna i psychologiczna" Bogda Pawelec, Wojciech Pabian Pani Psycholog i pan ginekolog prowadzą miedzy sobą dialog o różnych aspektach niepłodności, każde z własnego punktu widzenia. Ja się akurat interesuję psychologią i zawsze lubiłam sobie poczytać o pewnych mechanizmach organizmu, więc teraz postanowiłam sobie jakoś tym pomóc w oczekiwaniu na kolejną próbę. I lżej mi trochę na sercu po tej lekturze. Oczywiście niepłodność nadal boli, ale teraz świadomie staram się nie myśleć, że to kara za coś, a tak myślałam bardzo często. Człowiek stara się znaleźć jakieś realne wytłumaczenie do tego, co go spotyka, bo ciężko mu zrozumieć, że tak się po prostu dzieje i niczyjej winy w tym nie ma.
                                • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 13:40
                                  zielonaeva-bardzo madrze. Widac ze jestes madra kobietka i znalazlas jakis sposób..bo faktycznie niepłodnosc boliwinkja jestem rozchwiana emocjonalnie po tych wszystkich hormonach ktore przyjmowalam w trakcie stymulacji teraz tez w sumie zero przerwy i od razu podejscie do crio z estrofemem 3*1 ktory tez za fajnie w mojej glowie nie robi.Ale tzreba sie wziac w garsc i myslec ze teraz sie UDAwink))a jesli chodzi o ksiazke to musze sie zorientowac w temaciewink
                                  • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 14:14
                                    Dzięki wink Widzę, że wiele dziewczyn bierze estrofem - co to dokładnie jest? Są jakieś szczególne wskazania do przyjmowania tego? Mój pan doktor w tym cyklu nie kazał mi nic brać i w sumie nie narzekam, bo widzę jak mój organizm wraca do normy po stymulacji. Ale jak będzie porażka, to po tym cyklu idę do swojego gina i niezależnie od profesora porozmawiam z nim o tych wszystkich dodatkowych lekach i ewentualnych badaniach przed kolejnym transferem. Taki mam plan wink
                                    • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 15:46
                                      Estrofem to estrogeny biora je kobiety przy menopauzie i to po jednej tabletce ja biore 3*1 wiec (podobno na wzrost endometrium choc jesli o nie chodzi to u mnie zawsze jest ok-ale u mnie w klinicie to standard)wyobraz sobie jazde mojego organizmu...wszystko jest w miare ok oprocz moich zmiennych natrojów i dopadaja mnie od pewnego czasu dziwne dusznosci,ktore najbardziej mnie martwia...;-(mialam robione rtg,ekg,krew nic w sumie nie pokazalo i nikt nic nie wie..a dusznosci ljak byly ta są;-(ech zielonaeva-a ty nie mysl ze nie wjdzie!teraz musi sie NAM udac choc po moich porazkach tez ciezko mi czasami myslec pozytywnie.Moj lekarz powiedzial ze dobre myslenie to juz polowa sukcesu kto wie moze cos w tym jest hmmmmmmwink
                                        • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 20:53
                                          Czesc kochane, jak wam minal dzien? U mnie emocjonalny rollercoaster.. Rano dostalam negatywna odpowiedz z firmy w ktorej bylam w poprzednim tygodniu na rozmowie - niby zbytnio nie jestem zaskoczona, ale jednak zabolalo i jestem rozczarowana. Ale nic to, prace mam, nie ma dramatu wink Bylam dzis u kolezanki ktora ma 6 miesieczne dziecko. Chyba nie jest ze mna tak zle, bo dziecko wydawalo mi sie sliczne i kochane a mimo wszystko nie czulam sie w ich towarzystwie zle ani przez chwile. Nie czulam zazdrosci ani zlosci na los smile
                                          Soni, teraz zaczelam sie zastanawiac, czy u mnie tez estradiol nie powoduje troche tych chustawek nastrojow.. Czasem mnie mdli, ale na szczescie tylko z rzadka.
                                          • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 24.11.14, 21:30
                                            To niezła masakra te objawy. Ciężko normalnie funkcjonować przez stres, a co dopiero te wszystkie "bonusy" od przyjmowanych leków. Ile się trzeba nacierpieć, to tylko my wiemy, dlatego krew mnie zalewa jak czytam lub słyszę komentarze, że in vitro to pójście na łatwiznę.
                                            Oczywiście wiara w powodzenie to podstawa i każdy lekarz to powie. Zresztą nie wiem po co ktoś miałby podchodzić do całej procedury, skoro nie wierzy w jej powodzenie. Ja wierzę, tylko już nie myślę tak naiwnie, jak przy pierwszym transferze, że na pewno będzie sukces, bo rozczarowanie było ogromne. Teraz staram się myśleć, że jak się uda to będzie super, a jak nie, to mam jeszcze kilka podejść i patrząc na szczęśliwe finały niektórych uczestniczek tych forów za którymś razem i mnie to spotka. I Was wszystkie. I za jakiś czas spotkamy się na wątku "udane in vitro" smile
                                            Odnośnie reakcji na dzieci z bliskiego otoczenia, to ja się przekonałam, że bardziej się bałam takich spotkań, niż to było warte. Potem okazało się, że te dzieci nie straszą smile ale musiałam wcześniej swoje wypłakać, żeby do takiego spotkania po nieudanym podejściu dojrzeć.
                                            • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 09:06
                                              Cześć Dziewczyny! Melduje się smile kolo 10 grudnia pobranie, transfer w połowie miesiąca. Podchodzę pierwszy raz. Jestem teraz na wyciszeniu. Mam endometrioze poza narządem rodnym (całe szczeście marker Ca125 w normie) niskie amh, na dodatek mąż ma srednie wyniki- do in vitro podobno wystarczy. Czytam Wasze posty od jakiegoś czasu i daje mi to siłę i wiarę! Wiem też, że Wy mnie zrozumiecie i mogę znaleźć w Was oparcie. Życzę Wam wszystkim powodzenia ! Ściskam Was bardzo, bardzo mocno !
                                              • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 12:16
                                                Witaj lilith smile Ja też niedawno dołączyłam do grona piszących i powiem Ci, że to bardzo dobra forma wsparcia, więc dobrze zrobiłaś, że się odezwałaś.
                                                Ja dzisiaj mam bardzo przykry dzień. Czuję się, jakby podcięto mi skrzydła. Po pierwszym nieudanym transferze rozmawiałam z profesorem, który kazał mi odczekać jeden cykl i 12 dnia następnego cyklu zadzwonić. Specjalnie zapytałam go jeszcze raz, czy zadzwonić, czy przyjechać do Białegostoku, bo mam ponad 700 km i musze to sobie zorganizować. Potwierdził, że mam zadzwonić i dalej mi powie co i jak. Dzisiaj jest 12 dc, więc dzwonię. Usłyszałam, że 12 dc to ja powinnam się u niego pojawić a nie dzwonić i chyba coś źle zrozumiałam. Naprawdę, gdybym wtedy nie zapytała po raz drugi czy na pewno zadzwonić a nie przyjechać, to pewnie bym uwierzyła, że źle zrozumiałam, ale nie ma takiej możliwości. Same wiecie, jak jest to ważne jak ktoś się stara i nie pozwoliłabym sobie na taki numer. Czekałam na ten transfer w napięciu, odliczałam dni, byłam już praktycznie gotowa do wyjazdu a dzisiaj dowiaduję się, że nic z tego nie będzie, że dopiero w styczniu. Czuję się podle.
                                                • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 13:04
                                                  Zielonaeva tak bardzo mi przykrouncertain tulę Cię mocno! sama wiem, że człowiek chciałby pominąć ten czas oczekiwania, bo obarczone jest to nieziemskim stresem. Wtedy za dużo się myśli, za dużo martwi.Lekarz ewidentnie wprowadził Cię w błąd! Musisz być teraz silna. Dasz radę. Będziemy Cię wspierały!
                                                  Ja sama mam raz gorsze, raz lepsze dniuncertain dlatego odważyłam się nareszcie odezwać do Was. Wiem, że łączy nas coś szczególnego...!
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 17:24
                                                    zielonaeva tak mi przykro, że wprowadził Cię w błąd. Ale głowa do góry! tyle już wszystkie przeszłyśmy, że i tym razem damy radę!
                                                    A może tj pisze soni - nic straconego?
                                                    powiem Wam ze ja juz bym chciala podejsc kolejny raz a to dopiero w nastepnym cyklu. i do tego jeszcze mnie biopsja piersi czeka w przyszlym tyg...eh...
                                                  • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 18:14
                                                    to ja się przełączam z listopadowego forum,
                                                    w czwartek punkcja ( w 12 dc )
                                                    i w sobotę chyba transfer smile, mam mega wysoki estradiol ponad 5 tysiecy ,lekarz mowi żę idę jak burza, nawiązująć do tematu - poprzednio crio miałam w 19 dc, więc jeszcze nic straconego smile
                    • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 18:30
                      arianna - taki nastrój po nowinie że będziesz ciocią, to normalka , sama przechodziłam to wiele razy i zawsze boli, mimo że się cieszę z tych ciąż , ale jest taka jakaś zazdrość.....
                      • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 18:40
                        gocha770-to super ale estradiol b.duuzy pewnie duzo jajec bedziesz mialawinkfajniewinkno wlasnie zielonaeva dowiedz sie dokladnie bo moim zdaniem nic starconego ja tez teraz jade w 14 dc wiec transfer bedzie nieco pozniej poprzednie crio mialalam w 17dc!!!a niestety ciaze kogos bliskiego, znajmoego bola...choc czlowiek sie cieszy i zyczy dobrze to w srodku jakis taki ból pomieszany z zazdroscia,bezsilnoscia nie wiem jak to okreslic....ech;-(
                        • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 19:21
                          Dzięki dziewczyny za wsparcie smile Dla mnie też to wszystko dziwne jest. Zapytałam od razu czy już się nie da nic w tym cyklu zrobić, bo mi się wierzyć nie chciało. Myślałam, że to takie żarciki. Ale nie - usłyszałam, że jak się dzisiaj nie zgłoszę to już się nic nie da zrobić w tym cyklu, następny odpada, bo są święta, więc dopiero styczeń. Wiem, że każda klinika ma swoje procedury, ale bez przesady. Chyba powinni sobie zdawać sprawę z tego, jaką wagę ma to wszystko dla osób podchodzących do in vitro i nie jest to kuźwa umawianie do fryzjera. Sory, ale jestem wściekła. Skoro poprzedni transfer miałam w 20 dc to myślałam, że teraz też tak jakoś będzie i że pewnie właśnie w 14 dc każą mi przyjechać. A tu taka historia. W pierwszej furii zaczęłam szukać informacji o możliwości zmiany operatora, ale ochłonęłam i postanowiłam nie histeryzować wink Tłumaczę sobie, że to może ma mi w czymś pomóc, może nie jestem gotowa na kolejny transfer, tylko tak mi się wydaje. Czasami w życiu wydaje nam się, że spotyka nas tragedia a później okazuje się, że wyszło nam to na dobre. Ale myśl o zmianie kliniki kiełkuje wink
                          • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 19:28
                            Dodam swoje 3 grosze o estradiolu- na pierwszym usg usłyszałam od pani doktor, że ten estradiol to bardzo ładny, aż za ładny. Okazało się, że miałam sporo pęcherzyków - przestała liczyć po 14 smile pobrali mi 12 komórek, więc wynik niezły. U Ciebie pewnie też jest dużo pęcherzyków, a każdy z nich produkuje estradiol, stąd ten wynik.
                            • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 20:05
                              Ja napisalam juz przez pomylke na listopadowym in vitro.... Staralismy sie z mężem prawie 4 lata. Ja mam teraz 31 lat mąż 29... Powinno byc ok ale nie jest. Leczymy siew klinice Angelius Provita w Katowicach... Jestesmy po pierwszej wizycie kwalifikacyjnej do rzadowego in vitro. Nie czekalismy dlugo ... Ja mam endometrioze pierwszego stopnia...wyszla po laparo mąż ma tylko1% dobrych plemnikow. To wyrok sad nadajem sie tylko do in vitro ... Mamy to szczescie ze jest rzadowe. Na kwalifikacji lekarz dal mi recepte na tabletki antykoncepcyjne mialam zglosic sie miedzy 15 a 20 dniem cylklu. Ten czwartek to 18 dzien. Pomocy dziewczyny??? Co mnie dalej czeka? Bardzo sie boje . Mam wspanialego lekarza ale on nie opowie mi tego tak jak wy. To mimo wieku moj pierwszy razsad
                              • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 21:54
                                Witaj smile Przede wszystkim - nie bój się. Ja rok temu, jak sobie wyobrażałam, że usłyszę, że tylko in vitro da mi szansę na dziecko, to myślałam, że się załamię. Teraz jestem po pierwszym podejściu i wiem jedno - nie ma się czego bać smile Mało tego - jestem szczęśliwa, że ktoś daje nam taką możliwość, że mamy szansę na swoje malutkie-wielkie szczęście, bo inaczej nie było by na to szans. Jeżeli pomyślisz jak szczęśliwy może być finał tej całej procedury, to ci zrekompensuje te wszystkie zastrzyki, boleści i inne skutki uboczne. Trzymamy kciuki smile
                                  • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 25.11.14, 22:13
                                    Też jestem zdania, że najważniejsze, że ktoś daje nam szansę na normalne życie. Ja w piątek idę na wizyte do mojego profesora. Będziemy zaczynali właściwą stymulację. Już się nie mogę doczekać. Oby tylko pęcherzyki rosły jak należy. Tak bardzo się stresuje bo przy tej mojej endometrioze różnie może być. Wierzę w to z całych sił!
                                    • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 08:42
                                      To moje pierwsze podejście do jakiejkolwiek metody leczenia niepłodności i od razu podchodzę do tej ostatecznej. Nie wiem czego mam się spodziewać i w ogóle nie wiem czy nie robię błędu z góry nastawiając się że próba będzie udana i że będę w ciąży. W ogóle nie myślę o tym że może się nie udać. Wzięłam to za 100% sposób na dziecko, chociaż wiem że tak nie jest mój mózg jakoś nie myśli o tym że może się nie udać. Boję się rozczarowania ale musimy z mężem jakoś przez to przejść. Mam nadzieje że takie forum i wy dziewczyny pomożecie mi i będziecie ze mną. Jutro mam pierwszą wizytę po kwalifikacji będzie to mój 18 dzień cyklu na tabletkach antykoncepcyjnych. Jestem bardzo ciekawa co dalej i co powie lekarz . Czy będzie w stanie określić mi kiedy ewentualnie będę miała punkcję i pierwszy transfer?
                                      • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 09:45
                                        fantazja opisałam ci na tamtym forum, to zależy kiedy dostaniesz @, ja po odstawiemi antyków dostałam dopiero po 5 dniach, jeśłi masz 18dc i spóżni ci się około 3 dni , to na moje oko około 18 grudnia powinno już byc po, przed samymi świętami smile
                                        jeśłi idzie o estradiol, to w jednym jajniku jest 4, a w drugim coś 6-7 jaj, za 1 ivf miałam 11 komurek, za 2 - było 8 , a teraz około 10 , cycki swędzą, brzuch ciągnie, jest super, jutro mnie rozładują, będzie lżej smile
                                      • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 09:58
                                        Powiem tak: Ja też przed pierwszym podejściem nie dopuszczałam do siebie myśli, że może się nie udać. Oczywiście gdzieś z tyłu głowy kołatały się myśli, że przecież nie ma 100% pewności i nikt mi nie da gwarancji, ale wierzyłam, ze się uda. Bo dlaczego miałoby się nie udać? Ja mam wszystko prawidłowo, tarczyca pracuje ostatnio bez zarzutu,kobiety w mojej rodzinie są płodne, nikt nigdy nie miał problemu (moja mama z endometriozą urodziła nas czworo). Skoro problem mamy z ruchliwością plemników, a tutaj wyłapią najlepsze okazy i przygotują zarodek, to dlaczego miałby się nie przyjąć? No ale się nie przyjął, więc spadłam z wysokiego konia i był to bolesny upadek. Wtedy zaczęłam czytać te fora i zrozumiałam, że to "dopiero" pierwsza nieudana próba. Dziewczyny starają się latami, mają po kilkanaście transferów i czasami udaje się nagle, jak już zanika nadzieja. Przewartościowałam więc swoje myślenie, że będzie szybko i bezproblemowo. Dopuściłam do siebie myśl, że może będzie to wymagało od nas więcej wysiłku, niż zakładałam na początku i uzbroiłam się w cierpliwość. No przynajmniej się staram, bo oczywiście czasami zaczynam się wściekać, że już, natychmiast, że jak za miesiąc nie będę w ciąży to mi się świat zawali. No jakoś się nie zawala, żyję i walczę dalej. Słucham o kolejnych ciążach w otoczeniu, witam na świecie nowonarodzone dzieci przyjaciół i rodziny, łykam w ukryciu łzy i staram się utrzymać równowagę. Nie odczytaj mojego wpisu, jako próby zniechęcenia, że nie wierzę, ze Ci się uda za pierwszym razem, bo każdej z Was życzę, żeby się jak najszybciej udało, żebyście odzyskały spokój i radość życia. Piszę to, żeby Ci dodać otuchy, że nawet jeżeli się nie uda, to nie koniec świata, że masz kolejne próby i możesz tak walczyć do skutku.
                                        • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 10:17
                                          dokładnie tak, po 1 nie udanym transferze, gdzie nie miałam żadnych mrożaczków , oj bardzo to przeżyłam, płacz, itd, że jak nie , to nie !!! ale ochłonęłam i zaczęłam w spokoju myślęć , co dalej, wszyscy na około zachodzili ot tak , a ja nie ! mąż z mówi że koniec, nie idziemy dalej , bo wtedy wydaliśmy na to 6 tyś, traz po ref leków tylko 1500 zł smile i tak , spokój , pokora że przecież w końcu się uda, oglądam , czytam różne programy i nawet za 7 razem się udaje i ci ludzie mówią walczyć , nie poddawać się !!! i też to czynię , ale jestem już u kresu sił, chwilami już mnie męczy samo gadanie żę w końcu się uda, cały czas tylko jedno- dziecko, dziecko... , ale mi hormony też dają popalić , chwilami chce mi sie płakać , a chwilami olewka o ile taka istnieje w tej chwili,
                                          myślę że tym razem to będzie to, jak nie teraz to z mrożaczków, liczę na jakieś , na pewno to moja ostatnia punkcja i oby wasza też smile ściskam smile
                                          • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 10:53
                                            Zielonaeva i gocha770 nic dodac nic ując zgadzam sie z wami w 100%!Zycze ci fantajzaaaa83 aby udalo ci sie za pierwszym razem ale .....nigdy nie trac nadzieji bo in vitro to ciezka droga i uczy pokory.Ja tez jestem obcenie na wyczerpaniu moj organizm wariuje zastanawiam sie nad tym crio bo z dnia na dzien jakos gorzej i sa chwile ze rzucilabym to wszystko w chole....re!a za chwile opamietanie i spokoj....masakraaaaa
                                            • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 11:13
                                              Wiecie dziewczyny ja napisałam na tym forum bo chciałam porozmawiać z kimś kto jest w podobnej sytuacji. Przed telefonem z kliniki z informacją o spotkaniu kwalifikacyjnym z lekarzem odpuściłam sobie myślenie na ten temat i stwierdziłam że będzie co ma być. Jeszcze w trakcie leczenia miałam nadzieję że uda się nasz problem załatwić odpowiednimi lekami. Niestety ten 1% dobrych plemników u mojego męża nas podłamał i odpuściliśmy. Zresztą lekarz i tak powiedział ze na razie nie musimy do niego chodzić bo on nie ma już nas na co leczyć i trzeba czekać na kwalifikacje. A teraz kiedy jestem już tak blisko samej próby to ciężko daje sobie radę. Wkurza mnie cała ta gadka rodzinki że teraz to już na pewno się uda , robią dobrą minę , uśmiechają się a tak na prawdę nie wiedzą co człowiek czuje w takich chwilach. Jeszcze siostra mojego męża w dzień moich urodzin powiedziała mi że jest w ciąży ( mimo że teściowa prosiła ją żeby na razie mi nie mówiła ) no nie umiem opisać co wtedy poczułam ech nie wiedziałam czy jej pogratulować czy się rozpłakać. Mam nadzieję że będzie dobrze chociaż mam w jednym palcu całą teorie i wiem że skuteczność to około 40 % tylko chyba mój mózg woli myśleć że mnie się uda. Nie chciałabym się rozczarować ale będzie co ma być. A jak czułyście się po punkcji ? Powinnam na coś szczególnie uważać? Były jakieś dolegliwości ? A po samym transferze są jakieś odczucia ? Pewnie każdy inaczej to przechodzi ale chciałabym wiedzieć jak to było u was jeśli można ?
                                              • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 11:44
                                                Widzisz, ja w kwietniu usłyszałam, że tylko in vitro może nam pomóc a leki zaczęłam brać w sierpniu. Miałam te kilka miesięcy na uporządkowanie myśli, przetrawienie tego, uspokojenie się. Gdyby mi kazano przystępować od razu z marszu to chyba bym nie dała rady. Każda z nas ma oczywiście inną konstrukcję i inaczej przeżywa, być może dla Ciebie to lepiej, że tak od razu, tego nie wiem. Musisz sama ze sobą porozmawiać wink I naprawdę to jest ważne, żebyś nie robiła nic wbrew sobie. Nie słuchaj nikogo, a już na pewno nie kieruj się naciskami rodziny czy przyjaciół. Tak jak napisałaś - oni nie mają pojęcia co Ty przeżywasz. Nawe jeżeli ktoś nam dobrze życzy i ma wysoko rozwiniętą empatię, to i tak żadnym cudem nie domyśli się tyc emocji związanych z niepłodnością i in vitro. Ja już odpuściłam tłumaczenie komukolwiek i rozmawiam o tym tylko z moim partnerem, który jako jedyny wie i czuje podobnie. bo każde tłumaczenie i próby pocieszania przez innych kończyły się zazwyczaj tym, ze ktoś trafiał kulą w płot i pocieszenie czy dobra rada kończyły się moją złością i poczuciem, że nikt mnie nie rozumie. Dlatego też zaczęłam pisać na forum - moje przyjaciółki nie wiedzą dokładnie co się u mnie dzieje, tak jak Wy wink
                                                Punkcji się nie bój, to nic strasznego. Dostaniesz znieczulenie i nic nie będziesz czuła. Po samej punkcji, jak już odzyskałam świadomość, bolał mnie bardzo brzuch, ale dostałam kroplówkę z lekiem przeciwbólowym i przeszło. Miałam też do końca dnia lekkie plamienia. Coś tam jeszcze poboloewało momentami, ale to naprawdę lekko. Nawet się cieszyłam, że już mi powyciągali tą hodowlę z brzucha, bo wcześniej miałam problemy z chodzeniem od tych rosnących pęcherzyków. Bardziej się stresowałam, czy komórki się zapłodnią i prawidłowo podzielą. A transfer to już w ogóle mnie nie bolał. Wzruszyłam się, jak mi pokazali na monitorze usg małą kropkę i powiedzieli, że to mój zarodek. Później trochę poleżałam i wróciłam do domu. I wtedy zaczęło się najgorsze z całej procedury: czekanie na wynik smile
                                              • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 11:46
                                                fantazjaaa83-badz dobrej myśli bo naprawde jest wiele pzrypadków gdzie udaje sie za pierwszym razemwinki tego rowniez Tobie zyczymy.Kazda z nas miala tutaj na poczatku taka wiare i nadzieje ze uda sie za pierwszym razem!ja bylam pewna w 95%ze sie uda..niestety niesamowity cios w twarz troche czasu mi to zajeło ale podnioslam sie i walcze dalejwinkmowimy ci to zebys podeszla do tego na wiekszym luzie a nie być albo nie być;-(Co do punkcji to przy pierwszym podejsciu ok bylo 8 jajeczek,drugie podejscie ciezko bo naprodukowalam az 19 jajeczek z czego 18 prawidlowych;-9mialam lekka hiperke ale do przezyciawinktransfer w sam w sobie jest bezbolesny,tylko musisz miec pelny pecherz i to jest troche dyskomfort.Wszystko do pzrezycia moje pierwsze podejscie do in vitro bylo naprawde spoko gorzej teraz z tym drugim...hieprka i człowiek sie juz chyba troche wypala(i tez naokolo wszedzie porody,ciaze-wlasnie moja bratowa zaszla w ciaze;-(ech..winkAle bedzie dobrze nie podchodz tylko na zasadzie Musi sie udac bo jak nie to koniec świata itp ja mialalam takie podejscie i naprawde zabolalo a chcialabym Tobie tego oszczedzicwinkkochanawinkbuuziole
                                                • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 12:05
                                                  Dziękuję kochane. Cieszę się że trafiłam na to forum ponieważ wasze wypowiedzi dają mi dużo do myślenia smile
                                                  Na pewno damy sobie z mężem radę w tych trudnych chwilach smile Mam nadzieje że w końcu nam wszystkim uda się zobaczyć upragnione dwie kreski smile i że wszystko potoczy się dobrze czego życzę sobie i wam z całego serca smilesmile
                                                  • sakufu Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 12:37
                                                    Hej dziewczyny. Jestem TU nowa choć swoją batalię z niepłodnością toczę już 4 lata...najpierw hashimoto niedoczynność tarczycy i do tego jeszcze pcos...a na sam koniec żeby nie było słodko bardzo mała ilość plemników u męża. 24.11 3 transfer słabszej blastocysty. Poprzedni transfer 2 zarodków. Bardzo źle zniosłam porażki. Teraz też moje myśli wędrują w stronę rozpaczy bo wiara mi dawno już wygasła. Betę zrobię chyba w 10 dpt
                                                  • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 12:50
                                                    sakufu wiem że może łatwo mi mówić bo ja do in vitro podchodzę po raz pierwszy ale myślę że nie można się załamywać , trzeba próbować bo co nam pozostaje? Wierzę że nam wszystkim w końcu się uda. Jestem pełna obaw i boję się nawet pomyśleć jak będę się czuła jeśli się nie uda ..... Mój mąż ma tylko 1 % dobrych plemników , zastanawiam się czy uda im się z tego 1 % coś uzyskać ja natomiast mam endometriozę I stopnia i lekarz powiedział że to dopiero początki ale musi mieć to na uwadze. Przeczytałam że lekarz może dać jakieś lekarstwa żeby ten zarodek się " przylepił " porozmawiam o tym z moim lekarzem i zmuszę go żeby mi takie coś też przepisał. Mój mąż jak dowiedział się co mu dolega to po wyjściu z gabinetu lekarskiego się rozpłakał. Teraz jakoś sobie z tym radzi smile Sama nie wiem jak zachowam się jeśli próba będzie nie udana ale TOBIE POWIEM KOCHANA NIE TRAĆ NADZIEI I WIARY ZAWSZE PO BURZY WYCHODZI SŁOŃCE A TOBIE ŻYCZĘ ŻEBY TYM SŁOŃCEM DLA WAS BYŁY DWIE KRESKI smilesmilesmile
                                                  • 86edyta Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 17:00

                                                    Ja dzis mialam wizytę (11dc) w sobotę mam zrobić estradiol i lh i lekarz podejmie decyzję co dalej, jak będzie zgodnie z planem to w piątek 5.12 criotransfersmile Kusi mnie żeby zrobić sobie zastrzyku z pregnylu ( mam 2 w zapasie) żeby owulacja się odbyła przed sobotasmile ale boję sie ze to będzie widoczne w wynikach sobotnich
                                                    --------------------------------------------------------------------
                                                    28 lat; 2,5 roku starań;
                                                    1 rok cykli stymulowanych (w tym 2 IUI);
                                                    PCOS; endometrioza; nasienie poniżej 4 mln;
                                                  • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 18:32
                                                    Fantazjaaa83 ja też choruję na endometrioze, dodatkowo mam niskie AMH i mój mąż średnie wyniki. Miałam tak samo jak Ty, Jedyne wyjscie: In vitro. Długo płakałam i wszystko wydawało mi się niesprawiedliwe.Tez łapie się na projekt rządowy. Jestem teraz na Gonadopeptylu. W piątek wizyta, zobaczymy co dalej... Nie martw się, będziemy się wspierać!
                                                  • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 19:00
                                                    Lilit186 masz racje musimy sie wspierac. Mam obawy przed jutrzejsza wizyta ale musze sobie z nimi poradzic. Mam tez duzo pytan do lekarza poradzil mi zebym sobie je wypisala i z kartka przyszla smile tak mam zamiar zrobic smile napisze jutro co bylo. Trzymam za Ciebie kciuki kochana. Rzadowy program to tez sukces bo nie wiem czy byloby mnie stac na 3 proby. Powinnysmy bardzo cieszyc sie ze kwalifikacje sie idaly smile
                                                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 19:29
                                                    Czesc dziewczyny smile Nie bylo mnie wczoraj na forum i dzis tez dopiero teraz mam czas zajrzec, ale strasznie sie ciesze, ze takie fajne, madre i optymistyczne dziewczyny sie tutaj znalazly. Kurcze, naprawde sie ciesze, ze takie madre grono..
                                                    Ja tez mam jutro wizyte i zobaczymy co dalej.
                                                  • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 19:59
                                                    powodzenia na wizytach smile
                                                    edytka 86 , a zapytaj lekarza o ten pregnyl, czy już za pózno, chociaż nie wiem cz przy crio jest wskazane, ja na crio leciałam z naturalnym cyklem, nic nie brałam - niby naturalny jest lepszy....ale i tak się nie udało , super jakby się nam wszystkim udało na święta, było by super ! smile
                                                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 20:44
                                                    Nie ma sie czego bac Fantazja smile Wiesz juz kiedy transfer? Zobaczysz, wszystko pojdzie jak z płatka! Jesli w Twojej klinice transfer przeprowadzaja przy usg, to bedziesz miala okazje wszystko widziec na monitorze - to wspaniale uczucie smile Niektore dziewczyny bardzo sie w tym momencie wzruszaja. Trzymam za Ciebie kciuki, wielu dziewczynom udaje sie za pierwszym razem!
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 20:54
                                                    faktycznie to wspaniale ze wszystkie sie tak rozumiemy. też się ciesze ze MZ nam pomaga.
                                                    i my też jestesmy dla siebie grupą wsparca.
                                                    Może zrobimy "grafik" naszych starań?Udało mi się ustalić:
                                                    fantazja - 27.11. wizysta u lekarza w sprawie staranek
                                                    lilith - 28.11. wizyta u lekarza-stymulacja?
                                                    edyta - 5.12 criotransfer
                                                    ariana?
                                                    gocha?
                                                    hno - 8.12 scratching
                                                  • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:03
                                                    ariana83 dziekuje ci bardzo za wsparcie smile nie wiem jak wyglada transfer w mojej klinice ale to kolejne pytanie do mojego lekarza do mojej listysmile nie mam pojecia kiedy bedzie transfer mam nadzieje ze jutro lekarz mi to okresli. A ty kochana na jakim etapie jestes ?
                                                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:09
                                                    Po to tu jestesmy smile Ja teraz podchodze do criotransferu, jutro mam pierwsze usg i byc moze tez juz sie dowiem kiedy transfer. Jutro bedzie 13dc, wiec obstawiam poniedzialek lub wtorek (17-18dc).
                                                    Dziewczyny, jest u mnie od 2godzin moja tesciowa i jeszcze slowa nie wspomniala o swoim synie i ciazy synowej wink Jestem pod wrazeniem jej taktu..
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:19
                                                    ariana moja teściowa też jest taktowna. nie pyta o dzieci/wnuki a w sumie nawet nie wie ze mamy klopoty.
                                                    czasami osoby wykazuja sie wiekszym zrozumieniem niz bysmy sie spodziewały
                                                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:24
                                                    moja akurat doskonale wie o wszystkim.. w zasadzie to przyjechala do nas, zeby mnie jutro do szpitala zawiezc, bo maz w delegacji.. Ale masz racje Hno22, czasem wlasnie osoby ktore nigdy nie sadzilybysmy, ze moga nas zranic robia to bez wahania, a inne po ktorych bysmy sie nie spodziewaly - wykazuja sie ogromnym taktem i zrozumieniem..
                                                  • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:36
                                                    Hno22 profesor ostatnio mówił, że pobranie wstepnie wypadaloby kolo 8 - 9.12 wiec transfer kolo 13.12. Myślę, że jak pójdę do niego w piątek to rozpisze mi już stymulację i będziemy obserwowali co się dzieje. Mam już też umowiona wizyte u anastezjologa. Modlę się o to, żebym zareagowała na leki, żeby pobrali prawidłowe komórki jajowe. Brałyscie może Gonadopeptyl na wyciszeniu? Ja mam przy tym normalnie okres.

                                                    Fantazjaaa83 Kochana ja też notuje pytaniasmile bo jak ostatnio byliśmy z mężem to byłam jeszcze w małym szoku i nie wszystko zakodowalam z wrazeniauncertain
                                                    Dziewczyny wpisujcie datysmile będziemy przeżywały to wszystko razem!
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 21:23
                                                    fantazja nie wiem w jakiej klinice sie leczysz. W GynC. transfer wyglada tak, ze embriolog w okienku pyta pacjentke o dane osobowe, mowi ze przekazuje zarodki takiej i takiej Pani, a lekarz zakłada wziernik i pod kontrolą USG wprowadza zarodek/ki. Potem przenoszą Cię na łóżko, lezysz 15 minut i do domu. Możesz ew. L4 na 2 tyg dostać jak potrzebujesz. a kiedy masz transfer?
                                                    a i mnie gorsza wydaje sie punkcja i ta cala stymulacja
                                                  • sakufu Re: in vitro grudzień 2014 26.11.14, 23:08
                                                    fantazjaaaa83 Dzięki za słowa otuchy. Ja dowiedziałam się że w mojej klinice dają embryo glue do zarodków ale nie wszystkich. Nie trzeba za to nic płacić, nacinają też otoczki. Te crio miałam z embryo glue, zobaczymy co z tego wyniknie
                                                  • julla88 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 08:36
                                                    Hej Dziewczyny smile przenoszę się z listopadowego na grudniowy. Wczoraj byłam na kontroli usg, endo 12 mm no i we wtorek 2.12 transfer!!!!!! Nie wiem, ale za pierwszym razem podchodziłam z dystansem do wszystkiego , tak tym razem nie biorę opcji porażki pod uwagę !! big_grin ( jak na razie ) SONI-c123 co u Ciebie? kiedy masz wizytę , chwile mnie nie było i już zapomniałam wink
                                                  • julla88 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 08:42
                                                    Zielonaeva smile Ja też nie rozumiem czemu nie przegapiłaś według lekarza szanse na crio , ja miałąm wczoraj 13 dc i byłam dopiero na usg a tranfer to będę miała dopiero 19dc! myślę że lekarz jak by chciał to by coś wymyślił, no ale cóż niektórzy lekarze tylko nas leczą swoją wyuczoną metodą nie biorą pod uwagę naszych uczuć, że my żyjemy od transferu do transferu smile Miłego Dnia Kobietki kiss
                                                  • gosiara90 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:30
                                                    julla88- przenioslam sie z listopadowegowinkDziekismileno wlasnie mam testowac sikancemwinktestowac powinnam w poniedzialek 1.12 czyli 14dpt a zrobilam wczorajwinkWiec wlasnie nie wiem co mam robic bo w czerwcu jak robilam sikanca tez tak ok 10dpt to test wychodzil pozytywny i niestety okazalo sie ze dupa blada;/
                                                    A w Norwegii wlasnie to tak wyglada ze po dwoch tygodniah od transferu robie sikanca dzwonie do kiliniki z wynikiem jak wynik jest pozytywny to wyznaczaja mi termin usg jakies 6 tyg po moim telefoniewinkhaha normalnie smiechu wartewink
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 09:24
                                                    Julla fajne podsumowanie ze żyjemy od transferu do transferu ale to w sumie szczera prawda. Ja mam teraz cykl odpoczynkowy przed crio a już nie mogę się doczekać transferu wink
                                                    Ale powiem Wam ze i tam nie proznuje: zrobiłam wczoraj cytologieba w przyszłym tyg zalatwilam sobie biopsje - przez te starania zaległości się nagromadzily..
                                                  • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 11:49
                                                    hej Julaa88!ciesze sie ze pzrenioslas sie na grudniowy czesto mylalam o Tobiewinkja mam wizyte jutro i transfer msyleze ok pon wtorku czyli tak jak ty hehe jutro wszystkiego sie dowiem to napisze musialam niestety zniejszyc dawke estrofemu na 2*1 bo te dusznosci sie nasilały teraz sa mnejsze ale "sa" nie wiem co to za go...wo sie przypałetałowink
                                                  • hno22 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 09:19
                                                    Sakufu a do kogo chodzisz. Ja do dr C.
                                                    Właśnie przed scratchingiem mam się jej zapytać o nacinanie otoczki i embryoglue bo u mnie zarodki ładnie się zapłodniaja ale problem z zagnieżdżaniem jest a to podobno może pomóc.
                                                  • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 10:24
                                                    Witam serdecznie przechodzę z forum listopadowego jestem po transferze świeżej blastocysty dziś testowałam czekam na wyniki bardzo się boję to moje drugie podejście wcześniej 5 transferów wszystkie nie udane sad jestem cały czas u jednej dr. u nas badania dobre miałam problem jajowodowy (po 3 ciążach pozamacicznych oba usunięte) myślałam że skoro normalnie zachodziłam wszystko pójdzie szybko a jednak nie sad i ciągle zastanawiam się gdzie jest przyczyna, że się zarodek nie zagnieżdża. Myślicie że zmiana lekarza ma jakieś znaczenie w tym przypadku gdzie wyniki są ok.
                                                  • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 10:31
                                                    Cześć Monika 1699! Trzymam kciuki. O której będą wyniki? Trzymaj się kiss
                                                    Fantazjaaa83 powodzeniasmile ja idę jutro. Wzięłam wolne w pracy bo triche mi się tam zejdzie. Najpierw krew, potem anastezjolog i na końcu profesor. Stres mam. Dziś w nocy prawie nie spałam bo mi dokuczala endometriozauncertain
                                                  • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 10:37
                                                    Lilith186 trzymaj sie smile jestem z Toba ! Wysypiaj sie kochana i wycisz sie to na pewno ci pomoze. Ja dzis dostane pewnie lekarstwa i dowiem sie jak to wszystko bedzie wygladalo i mniej wiecej kiedy powinnam miec transfer. Denerwuje sie ta wizyta...
                                                  • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 10:53
                                                    Ja jestem z rządowego programu ciekawa jestem jak podchodzą do tych ewentualnych pomocy w zagnieżdżeniu miałam raz ten schraching ale jak widać nie pomogło. Zwariuję do tej 13 sad chociaż pierwszy raz powstrzymałam się od sikańców. Ale już tyle razy słyszałam że "przykro mi wynik 0 " że aż nie dopuszczam myśli że może być inaczej. Nie mam żadnych objawów no ale w sumie nie muszę ich mieć bo za wcześnie. No nic czekam uncertain
                                                  • lilith186 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 11:24
                                                    Monika1699 tak to moje pierwsze podejście. Tez przystępuje do projektu rządowego. Zastanawia mnie tylko jedno - w rządowym masz ograniczenia co do ilości zaplanowanych komórek a w przypadku pełnopłatnych chyba nie ma ? Jutro się wypytam. No to czekamy do 13!
                                                  • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 11:05
                                                    Witajcie dziewczęta smile
                                                    julla, ja też tego nie rozumiem i dlatego nie podejrzewałam, że coś jest nie tak z tym dzwonieniem w 12 dniu. Byłam przekonana, że każe mi przyjechać najwcześniej 14 dc i to wystarczy. Mało, że wprowadził mnie w błąd - bo dam sobie odciąć rękę i nogę, że dobrze zrozumiałam z tym dzwonieniem - to jeszcze olał temat i nie starał się w żaden sposób znaleźć rozwiązania. Niestety, zarabiają pieniądze na naszym nieszczęściu i zero empatii. Oczywiście my jesteśmy od nich zależne, bo mogą nam pomóc, ale jednak łatwiej by było, jakby wykazali choć odrobinę zaangażowania. Poczułam, że jestem po prostu jednym z przypadków i nikt się nade mną rozczulał nie będzie. Na szczęście swojego osobistego ginekologa tutaj na miejscu mam bardzo angażującego się i w pełni mu ufam. Pójdę teraz do niego na wizytę, żeby zobaczył czy wszystko ze mną ok po stymulacji i poskarżę się na profesora wink To on mnie do niego wysłał, więc niech słucha za karę smile
                                                    Po dwóch dniach emocjonalnego szarpania się za bary z tematem złapałam równowagę. Nastrajam się na święta i spokojnie czekam na styczeń. Nie będę się już denerwować czymś, na co nie mam wpływu. Mam za to teraz mnóstwo czasu na to, żeby Wam kibicować i trzymać kciuki smile Oczekuję rewanżu -w styczniu Wy potrzymacie za mnie. W końcu będziecie już wtedy w ciąży i będziecie miały dużo czasu smile Trzymajcie się ciepło dziewczyny w ten zimny dzień smile
                                                  • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 12:21
                                                    soni-c123 transfer 5 dniowej blastusi miałam 18 listopada więc już nie wiem jak to liczyć pojawiła się nadzieja lekarz nie był zbyt optymistyczny kazał brać dalej proszki i w poniedziałek powtórzyć wynik.
                                                  • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 12:35
                                                    monika1699-dzien transferu jest chyba dniem zerowym..ale nie jestem pewna wiec wychodzi ze dzis dopiero 9dpt ostatecznie 10 dpt wiec naprawde SPOKOJNIE!sa przypadki ze beta rusza po 10dpt ja zawsze mialam <1,2 i brak ciazy ja wierze ze bedzie dobrze powtorz w pon tylko sie nie stresuj i nie mysl o tym intensywnie bo moze Tobie i fasolce zaszkodzicwink
                                                  • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 12:55
                                                    Martwię się bo nerwus jestem i się wczoraj wkurzyłam na męża bo nie wierzyłam że mogło się udać mam nadzieję że to nie zaszkodziło mi i fasolce big_grin jak miło używać tego słowa dziękuję za wsparcie nikt inny go nie daje jak walczące kobitki z tym samym problemem które rozumieją najlepiej.
                                                    soni-c123 a u Ciebie jaki etap ile już prób napisz bo nie czytałam wcześniej
                                                  • sakufu Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 22:01
                                                    hno22 ja chodzę do dr M. Ja jak zapytałam cy nacinają otoczki to mi powiedział że to od decyzji embriologa zależy. Jak miałam podawane 2 zarodki to jeden był nacinany a drugi nie.
                                                    A o co chodzi dokładnie z tym scratchingiem kiedy się to robi??? W sumie to mamy tak samo ... moje zarodki też się fajnie zapładniały tylko ten jeden jakiś marny a do zagnieżdżenia nie dochodzi sad 4.12 robię betę i już zaczynam za dużo kombinować
    • moni_0123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:06
      Cześć. To mój czwarty dzień po crio (24.11) i złapałam doła wiec po raz pierwszy w życiu odważyłam się napisać na forum. Generalnie to moje trzecie podejście, a transfer w sumie piąty. Wszystkie do tej pory nieudane. Walczę dzielnie od grudnia 2013 ale chyba nie mam już siły. Pierwsze dwa ICSI wyszły ogólnie słabo pomimo moich i męża dobrych wyników (stymulacja OK, ale mało się zapłodniło i rozwinęło). Trzecie ICSI trochę lepiej 7 blastocyst - teraz drugi transfer dwóch blastocyst i czekanie..... Tyle razy widziłam juz bHCG<0,1, że w ogóle nie potrafię sobie wyobrazić, ze wynik może być inny.
      Czy u którejś z Was lekarz stwierdził po zrobieniu USG (+ niedrożny jeden jajowód), ze na USG widać, ze musiałam w przeszłości przejść jakiś poważny stan zapalny co nieodwracalnie uszkodziło mi komórki jajowe i dlatego są kiepskiej jakości i słabo się zapładniają a później rozwijają. Tak to opisał pan doktor z mojej kliniki - nie wiem czy to taka strategia, żeby mnie dobić na samym początku? (AMH 3,5 FSH około 6 inne badania generalnie super). Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Mam 36 lat - czy powinnam już myśleć o adopcji komórek jajowych? Proszę pomóżcie. Muszę mieć wyjście awaryjne jeśli się nie uda bo zwariuję. A betę dopiero w Mikołajki mam robić a to cała wieczność.
      • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:11
        moni_0123 hej lekarzem nie jestem ale na usg żeby lekarz widział uszkodzone komórki hmmm. Masz 7 blastocyst to chyba nie jest zły wynik ja teraz miałam 6 zapładnianych bo jestem w rządowym programie i do stadium blastocysty doszły 4 jedną mam w sobie a 3 czekają. jak pisałam wcześniej dzis wynik beta hcg 8 więc bardzo niski ale to i tak jakaś nadzieja wcześniej 5 transferów i ani razu nie było wyniku dodatniego więc coś się zadziało.
        • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:24
          monika1699-to moje drugie podejscie in vitro(rządowka) i jestem w trakcie przygotowywania sie do crio (to bedzi juz 4 moj transfer)jut kontrolna wizyta sprawdzenie endometrium i wyznaczenie transferu mysle ze kolo pon wtorku sie odbedzie.U mnie dziwna sprawa bo tez produkuje b.duzo komorek ale teraz jak i poprzednio jeden swiezak i jedna blascocysta;-(u mnie czynnik jajowodowy dwie ciaze pozamaciczne i w konsekwencji usuniecie prawego jajowodu i lekko obnizone parametry nasienia M-ale bez tragediiwinkMyslalam ze wszystko szybko pojdzie a tu niestety cos sie nie udaje ...teraz nadzieja w mojej blastusi ktora na mnie czeka...zobaczymy choc juz tyle mialam porazek i beta O ze dlaczego ma byc inaczej tym razem... i u mnie jakies te cholerne dusznosci;-(ktore najbardziej mnie martwia,lekarz podejrzewa ze na tle nerwowym bo wszystkie inne badania w normie hmmmm szok wink
          • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:47
            soni-c123 to widzę że mamy podobny bardzo przypadek trzymam za Ciebie kciuki w końcu się nam uda ja się nie nastawiam wydaje mi się dużo za mała ta beta ale może nagle ruszy wink 4 dni nadziei mi pozostały i będzie wiadomo. A gdzie podchodzisz do rządowego?
      • anna2070 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:27
        Witajcie przyszłe mamusie...wink
        Pewnie będę dopiero w styczniu podchodzić do kolejnego transferu,ale mam nadzieję,że przygarniecie mnie do swojego grona. Jestem już 40+,ale bardzo pragniemy maluszka....próba w pazdzierniku nieudana..chyba podejdziemy kolejny raz.Na razie zbieram siły.Teraz jestem w GynC. Nie wierzę w cuda,ale może tam lekarz nie będzie wątpił w mój sukces bo mam już tyle lat.
        .Zielonaeva ty też dopiero w 2015?
        Monika1699 nie denerwuj się bo każdy stres to mniejsza szansa na sukces. Będzie dobrze...tylko tak myśl.
        Moni0123 nie myśl o żadnej adopcji..teraz czekaj spokojnie na wynik.
        Soni estrofen tak działa..bo to w końcu lek na menopauze...czyli wtedy ma się zawroty głowy,duszności,a my ich nie mamy i dlatego pojawiły się.. wink
        Kobietki trzymam za was mocno kciuki ...pewnie szczęscie do każdej się uśmiechnie
        • gosiara90 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:33
          Witajcie mamuski i przyszle mamuskismile
          julla88-przenioslam sie z listopadowegowink
          no wlasnie mam testowac sikancem.testowac powinnam w poniedzialek 1.12 czyli 14dpt a zrobilam wczoraj i wyszedl negatywny.Wiec wlasnie nie wiem co mam robic bo w czerwcu jak robilam sikanca tez tak ok 10dpt to test wychodzil pozytywny i niestety okazalo sie ze dupa blada;/
          A w Norwegii wlasnie to tak wyglada ze po dwoch tygodniah od transferu robie sikanca dzwonie do kiliniki z wynikiem jak wynik jest pozytywny to wyznaczaja mi termin usg jakies 6 tyg po moim telefonie normalnie smiechu warte.
        • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:50
          anna2070 trzymam i za Ciebie kciuki już się nie denerwuje teraz będę to miała bardzoo na uwadze bo pojawiło się światełko może nie za wielkie ale ruszyło się coś to może w końcu się uda
        • moni_0123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:50
          Dzięki, że wierzycie w moje blastusie. Ja leczę się w Novum ale nie z rządowego. Ale przeszłam już kilka stymulacji i transferów więc chętnie opowiem jak to jest w Novum jeśli ktoś miałby jakieś pytania. Może to pomoże mi przestać ciągle analizować czy moje bl jeszcze tam są.....
          monika1699 - ja wierzę w każdą bete większą od jeden więc trzymam kciuki i dziękuję za wsparcie.
          • monika1699 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 13:58
            moni_0123 oo ja jestem z Invimedu też Warszawa myślałam o przeniesieniu się do Novum może przy 3 próbie choć mam nadzieję że jej nie będzie. W Novum są chyba duże kolejki? jak jest? punktualnie przyjmują pacjentki? Dobry kontakt jest z lekarzem?
            • moni_0123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 14:10
              monika1699 - na pierwszą wizytę rok temu czekałam 3-4 tygodnie. Potem na wyznaczone wizyty zawsze terminy się znajdują, jak już jesteś pacjentką. Co do lekarzy, to zależy, mój - po roku systematycznych wizyt jest już ok, ale w międzyczasie próbowałam zmienić i bardzo się zawiodłam, na lekarzu, który miał świetne opinie, i wróciłam do pierwszego. Są tam lekarze, którzy sami prowadzą od początku do końca i tacy, którzy się konsultują z szefem. Najlepiej trafić do tych kilku wybranych. Ale ogólnie wyobrażalam sobie, ze podejscie będzie bardziej indywidulane. Niestety to chyba jeszcze nie w Polsce. Ale póki co się nie zraziłam i nie zmieniam. Klinika ma dobre wyniki ogólnie. Ale czasami rozwala mnie pytanie mojego lekarza - ile pani ma lat????
          • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 14:05
            anna2070 kobietom 40+ też się udaje zajść w ciążę, więc uwierz w siebie, głowa do góry i do dzieła wink Ja podchodzę w styczniu do criotransferu - mam 3 mrozaki. Jestem w programie rządowym, więc będą mi podawać po jednym.
            • anna2070 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 14:18
              zielonaeva po pierwszej próbie miałam tylko 1 pęcherzyk..no i 1 zarodek...ale nie podobało mu się u mnie....
              wiem,że to był tylko zarodek,ale dla mnie to była tragedia....wiem,że każda z nas cierpi..i to ogromnie..każdy ból jest inny...
              Zmieniłam klinikę ...może będzie lepiej.....tylko czy dam radę .... wink
              Biorę te anty 2 opakowania i ok.2.01 mam wizytę...potem okaże się co dalej,mam mieć teraz na cyklu naturalnym....tylko czy jakieś wyhoduję ?? to jest pytanie....
              • zielonaeva Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 14:50
                Dla każdej z nas nie jest to tylko zarodek, ale dziecko, nadzieja na szczęście, na spełnienie marzeń, najważniejsza sprawa. Myślę, że każda z każdym zarodkiem wiąże ogromne nadzieje i plany, widzi siebie w ciąży, z wózkiem, czuje w kościach to nocne niewyspanie, którym straszą nas wszyscy posiadający dzieci. Dlatego nieudana próba jest ogromnie bolesnym dramatem i końcem świata i jest to zupełnie normalna reakcja. Na szczęście te końce świata mają zazwyczaj krótki termin przydatności do spożycia i staje się na nogi by walczyć dalej, do skutku. Mi się wydaje, że tu raczej każda zadaje sobie pytanie "czy mam odwagę przestać walczyć?"
                Oczywiście każda próba to ogromna niewiadoma i ciągły stres: jak zareaguję na stymulacje? czy pobiorą mi dobre komórki? czy się zapłodnią? no i w końcu: czy zarodek się przyjmie? My tu jesteśmy od trzymania kciuków za Ciebie i podnoszenia na duchu. Pamiętaj, że jeden zarodek wystarczy, żeby być w ciąży smile
                • anna2070 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 14:57
                  Trzeba bardzo,bardzo mocno stąpać po ziemi i wierzyć,że ten koniec świata to zarazem może być początek.
                  Cóż muszę uwierzyć,że jest nadzieja i szansa na lepsze jutro.
                  Ale na pewno wierzę w Was wszystkie...bo każda zasługuje na maleństwo....w końcu tak bardzo je pragniemy...
                  Żałuję,że nie czytałam zadnego forum zanim przystąpiłam do iv.
                  Te posty dają siłę..pomagają uwierzyć... wink
                  • ariana83 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 15:08
                    Cześć dziewczyny!! Ależ sie tutaj dzieje! Jak cudnie smile przeczytam wnikliwie wasze posty wieczorem po pracy, teraz tylko napisze co u mnie - miałam wizytę, dzis 13dc i endo 10mm, wiec chyba ładne. W poniedziałek do estrofemu nam dołożyć progesteron a transfer dopiero w następny piątek. Troche sie zdziwiłam, ze tak późno, bo to będzie 21dc juz, ale lekarka odpowiedziała, ze tak będzie dobrze. Troszke sie zmartwiłam, bo naprawdę liczyłam na najpóźniej wtorek, ale nic to, poczekam wink
                    • moni_0123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 16:24
                      Cześć. mnie tez faszerowali hormonami bo endo nie chciało rosnać i transfer dopiero w 25 dc miałam. Jak w 15 miałam tylko 8,5 mm to byłam załamana ale lekarz mi mówil, że w takim sztucznym cyklu endometrium nawet trzydzieści pare dni moze rosnać. I urosło do 9,6. A teraz 4 dpt i odliczam dni do bety. (Tylko, ze znowu nic nie czuje tak samo jak nie czułam nic przy poprzednich nieudanych transferach....)
                • 6friend Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 15:04
                  Witajcie dziewczynysmile
                  Postanowiłam do was dołączyć chociaż przeszłam program in vitro w listopadzie, niestety transfer został odwołany. Podchodzę do pierwszego transferu moich jedynych dwóch mrozaczków na początku stycznia. Z tego co widzę nie tylko ja będę się do niego przygotowywać w tym terminie smile
                  Oby nam sie wszystkim poszczęściłosmile
              • 86edyta Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 17:05

                Monika u Dra D. Od lipca 2013 - 2 procedury.

                -------------------------------------------------------------
                28 lat; 2,5 roku starań;
                1 rok cykli stymulowanych (w tym 2 IUI);
                PCOS; endometrioza; nasienie poniżej 4 mln;
                • 86edyta Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 17:06

                  pomyłka 2014smile
                  --------------------------------------------------------------------
                  28 lat; 2,5 roku starań;
                  1 rok cykli stymulowanych (w tym 2 IUI);
                  PCOS; endometrioza; nasienie poniżej 4 mln;
                    • gocha770 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 19:08
                      doniosę morały, Monia koleżanka w 8dpt miała bhcg 7,6 a dziś ma parkę zdrowych blizniaków, kolejne testowanie to już jej ruszyło, że ho,ho 96 ,i u ciebie też tak będzie kochana smile
                      wszystkie co testują muszą być w ciąży , aby nam dalej przekazać tego wiruska i na to liczymy smile
                      to moja 3 punkcja, ale teraz strasznie mnie dół boli, jak nigdy, wzięłam tabletkę i chodzę bardzo pomału, do jutra pewnie minie smile
                      • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 19:37
                        monika1699-gocha770 ma racje tez slyszalam o paru takich pzrypadkachwinkmowie ci bedzie dobrzewink)czuje to...nie powiem gdzie hehehehehe ja jut lekarz stresuje sie czy endo bedzie ok bo zmniejszylam dawke estrofemu za zgoda lekarza bo cos kurcze zle sie czulam winkDamy rade a gdzie moja Julaa88?????hej hoowink
                        • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 19:56
                          Dziewczynki powiedzcie mi jak czulyscie sie przy przyjmowaniu zastrzykow? Ja od poniedzislku mam brac Gonapeptyl przez 10 dni. W 10 dniu USG oraz badania. Powinnam jakos zmienic tryb zycia? Pozniej jak badania wyjda ok kolej.e zastrzyki , punkcja i pod koniec grudnia powinnam testowac. To moja pierwsza proba. Czy to ze bede prokukowac chyba wiecej jajec odczuje ? Jak to jest? Cos boli? Jest trudniej? Zawsze mam bardzo bolesny @.
                          • 6friend Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 20:25
                            U mnie wygladalo to tak ze w pierwszych dniach mialam okropne bole glowy, ktore z biegiem czasu minely. Bylam stymulowana gonal 150 pozniej zwiekszono mi dawke ze wzgledu na niskie AMH. Im wiecej bedziesz produkowac jajeczek tym bardziej bedziesz je odczuwac wink zycze powodzenia w produkowaniu jajeczek!smile
                            • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 20:32
                              6friend dziekuje za odpowiedz. Duzo jestesmy w stanie zniesc w takich momentach .... Chce wirdziec na co sie szykowac wiec pytam o doswiadczenia bo takie fora sa swietne i bardzo podnosza na duchu smile podchodze pierwszy raz nie mialam inseminacji bo lekarz naie dawal nam szans. Lecze sie w Angelius Provita w Katowicach. Jesli macie pytania odnosnie tej kliniki chetnie odpowiem smile Przy produkcji jajek boli dol brzucha? Wiadomo ze chcialabym wyprodukowac dobre smile
                              • 6friend Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 20:45
                                Mnie bolal brzuch oraz plecy dokladnie ledzwie. Lewa strona bardziej ponieważ lewy jajnik odpowiadal ciut lepiej. W nocy najbardziej odczuwalam bol, ciezko bylo spac, ale wiadomo bol jest do zniesienia smileale od zastrzykow to juz tylko kilka dni do punkcji, dasz radesmile
                          • moni_0123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 20:39
                            Fantazja - ja jestem po trzech stymulacjach. Na poczatku tez sie balam ale okazalo sie, ze wlasciwie nic nie czułam. Najbardziej to mnie głowa bolała. Nawet jak mnie przestymulowali ostatnim razem to też tylko od czasu do czasu jakies kłujniecia pojedyńcze. Ogólnie przed punkcją dolegliwości brzucha mniejsze niż podczas @. Oszczędzaj się ale bez przesady! Ja jeździłam rekreacyjnie na rowerze i byłam na krótkiej wycieczce w góry. Po punkcji może troszkę bardziej mnie jajniki bolały. Ale obeszło się bez przeciwbólowych. Ale kazdy moze to znosic inaczej. Trzymam kciuki!
                            • fantazjaaaa83 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 21:08
                              6friend na pewno dam rade bo musze smile dziekuje za wsparcie kochana smile moni_0123 dziekuje za informace smile dzis przy USG lekarz powiedzial ze bedziemy mieli idealnie na swietasmile dal mi tyle nadziei chociaz wiem ze to nie takie proste. Straramy sie od slubu czyli od 4 lat a leczymy od nie calego roku. Wyniki meza nie dawaly nam szans na inseminacje wiec lekarz od razu skierow al nas na in vitro. Podchodzimy do rzadowego. Ale im jestem blizej tym bardziej mam metlik w glowie.. Chyba jestem jakas nienormalna sad zycze wam dziewczyny zeby wasze proby byly udane smile mam nerwy na to ze ludzie nie chca , pija ,cpaja a maja dzieci i to nie chciane a my wkladamy wszystkie w to tyle wysilku , nerwow , uczuc i roznie to bywasad ech chyba mnie troszke ponioslo .... Trzymam za was mocno kciuki i informujcie smile
                              • 6friend Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 21:32
                                Nie martw sie. Staraj sie myslec pozytywniesmile Ja najbardziej obawialam sie punkcji z tego wszystkiego. Ile wyciagna jajeczek. Mam dosc niskie AMH. Zycze wam aby te swieta przyniosly wam w koncu TEN upragniony prezentsmile ja do transferu przygotowuje sie w przyszlym cyklu. Czyli mniej wiecej transfer wypadnie zaraz po Nowym Roku. Juz sie nie moge doczekac i odliczam dni..wink trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny i powodzeniasmile
              • soni-c123 Re: in vitro grudzień 2014 27.11.14, 21:45
                DZIEWCZYNKI!mam do was bardzo wazne pytanie!winkczy stosujecie po transferze jakoms specjalna diete?czy bierzecie tylko folik czy jakies dodatkowo witaminy??acard?kurcze zastanawiam sie moze czyms by sie wspomoc dodatkowo...po ostatnim transferze wyczytalam i jadlam duzo ananasa...niestety nic nie wyszlo...a moze magnez?hmmm jak macie jakies sprawdzone lub podopowiedziane pomysly to dajcie znac u mnie gin tylko przepisuje luetine i folik;-/wiem ze moze duzo to nie dawink ale zawsze w glowce ma sie ze zrobilo sie i wykorzystalo wszystkie mozliwosciwinkCzekam na propozycjewink