In Vitro

01.07.06, 11:40
Piszę też w tym wątku, bo pewnie sporo z Was najpierw miało problemy, zanim
udało Wam się zajść w ciążę. Mam do Was takie pytania:
Czy jest ktoś po In Vitro, któ mógłby mi powiedzieć, za którym transferem się
udało na przykład? W ogóle macie jakieś doświadczenia z zakresu "jak pomóc
losowi" w tym zakresie? Jestem po jednym nieudanym IV i oczywiście próbuję
dojść, co było przyczyną. Liczę bardzo na to, że tutaj znajdę jakieś
"szczęśliwe dusze" którym się udało i zechcą się podzielić swoimi
spostrzeżeniami. Bardzo liczę na Was dziewuszki - napiszcie.
    • anrenata Re: In Vitro 01.07.06, 13:20
      Oj nie wiem,czy tutaj wiele takich dziewczyn,my mieliśmy problemy,ale do in
      vitro nie zabrnęliśmy.Jest oddzielne forum tutaj na gazecie o
      niepłodności,myślę,że tam znajdziesz sporo na ten temat.A długo się staracie?
      Czego dotyczy problem?Wiesz,ja znam osoby,pary,które miały np nieudane in vitro
      a potem kobieta zachodziła w ciążę naturalnie albo udawała im się
      inseminacja.Tak więc,jak mówi mój lekarz w medycynie dwa plus dwa nie zawsze
      jest cztery.Dlatego głowa do góry i nie trćcie nadziei.
      • agni71 Re: In Vitro 01.07.06, 15:18
        Mam dwie córeczki po ICSI, a teraz jestem w trzeciej ciąży (naturalnej). U nas
        było jedno ICSI (jedna stymulacja), a transfery w sumie 3, bo "na świeżo" się
        nie udało, ale za to 2 kolejne transfery - tak. Przy czym u nas problem leżal
        po stronie męża, a ja jestem zdrowa, więc może dlatego poszlo tak łatwo.

        aga
    • wellanna Re: In Vitro 01.07.06, 15:39
      Mi sie udalo zajsc naturalnie ale bylo to w cyklu, ktory sobie odpuscilam od
      leczenia. Bylam po inseminacjach, tabletach na podpedzenie jajeczkowania, tonie
      bromergonu, histeroskopii, etc. etc.
      Zrobilam sobie przerwe od leczenia i umówiłam sie na ivf. Miało byc za miesiac.
      Te przerwe dolecila mi lekarz i kazal sie wyluzowac. NIe wiem, czy to ten luz,
      ze pojde na ivf, czy cos innego ale fakt, ze samo zaskoczylo, choc nie powinno,
      bo klopoty mielismy z mezem obydwoje.
      Pozdrawiam i zycze szczescia! Zreszta wysylam do Ciebie troche mojego i mam
      nadzieje, ze doleci i pomoze!!!!!!!!!
      • ange24 Re: In Vitro 01.07.06, 18:31
        Ja jestem w ciąży po ISCI-18tc. Udało się za 3 razem.
        I nie rozumiem dlaczego nie miałoby tu byc dziewczyn po IVF. Nawet nie wiecie
        ile kobiet ma problemy z zajściem a IVF to żaden wstyd!
        • sanna.i Re: In Vitro 01.07.06, 19:06
          U mnie sie udalo za 1 razem ICSI.Podano tylko 1 zarodek ze wzgledu na
          hiperstymulacje.Przyczyna tez lezala nie po mojej stronie,wiec moze latwiej o
          sukces kiedy to kobieta jest zdrowa...
          • katarina011 Re: In Vitro 01.07.06, 22:30
            Mnie podobnie jak Sannie udalo sie za pierwszym razem. Takze, ze wzgl na
            przestymulowanie podanano 1 zarodek i problem lezal po stronie meza.
            Duzo na temat in vitro znajdziesz na forum Nasz Bocian. Tam na
            watku "Pogadajmy" znajdziesz rozne podfora min. przygotowania do in vitro/icsi
            • ever12 Re: In Vitro 02.07.06, 21:58
              Dzięki za podzielenie się Waszymi doświadczeniami - trochę się podbudowałam. U
              nas w zasadzie problem też "leży po stronie męża", dlatego po nieudanym IV
              zmartwiłam się, dlaczego się nie udało. Ja niby zdrowa, zarodki ponoć super, a
              tu masz - klops. No i zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście po mojej
              stronie też nie ma jakiejś przeszkody.
              No ale pocieszam się historią agni71 - może będzie tak jak w Twoim przypadku,
              skoro się nie udało "na świeżo", to może z mrożonych się uda...?
              Dzięki wielkie wszystkim, i czekam na kolejne opinie. Wierzę, że jest Was
              więcej, "kobiety po przejściach", którym się w końcu udało i przeniosły się tu z
              wcześniejszego forum Niepłodność smile Pozdrawiam Was serdecznie i proszę o
              pozytywne fluidy smile
              • mamakrzysia4 Re: In Vitro 02.07.06, 22:48
                u nas też miało być invitro-problem leżął po mojej stronie-niestety-długo
                leczyłam się i kiedy miałam iść na invitro-nagle pielęgniara wyskakuje z
                pytaniem czy to pani morfologia-ja na to tak-napewno-tak? wchodzi moja ginka-
                patrzy, patrzy i... jest pani w 5 tyg ciąży smile)) i dziś jest Krzyś a za 8msc
                Ktoś jeszcze mam nadzieje...
    • monikakika Re: In Vitro 03.07.06, 09:32
      smile najpierw spokojne zycie bo jeszcze jest czas, później "jak wpadniemy to
      będzie dzidziuś" - ale nie wpadaliśmy przez rok, zaczęły się niecierpliwe
      oczekiwania na brak @, następnie badania wykazały wysokie FSH, rozdęty jajowód,
      oraz małą ilość armii zdolnej do walki. Do dzieł przystapiła medycyna, 3 IUI -
      nieudane. Kolejne już ICSI - miałam 4 pęcherzyki z czego zostały dwa zarodki -
      obydwie dziewczynki są teraz u mnie w brzuszku i powoli szykują się na
      przymierzenie tych ślicznych śpioszków, które im kupiłam smile. Powodzenia -
      trzymam kciuki. Jesli chodzi o śnieżynki - to dużo dziewczyn właśnie dzięki nim
      jest teraz baaardzo szczęśliwych.
      • capribb Re: In Vitro 03.07.06, 09:56
        Co dzieje sie pozniej z tymi "sniezynkami"? Jak duzo ich zostaje?
        • sanna.i Re: In Vitro 04.07.06, 07:50
          Przechowuja je dla nas,a ile ich zostaje...Zalezy ile sie udalo stworzyc
          zarodkow,a o tym juz natura decyduje.
    • bazia8 forum niepłodność 03.07.06, 10:50
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
      zajrzyj na forum o niepłodności, tam szybciej uzyskasz porady. Powodzenia!
      • anaks Re: In vitro 03.07.06, 14:12
        Nasza historia wygladala podobnie jak u wielu innych starajacych sie par a
        majacych problemy. Mialam zdiagnozowane: jajowody drozne ale przeplyw
        utrudniony. Innych przyczyn lekarze sie nie doszukali. Przeszlismy przez 4
        inseminacje - ale bez efektow. Zdecydowalismy sie na ivf i pojawil sie kolejny
        problem - pomimo minimalnych dawek lekow zostalam przestymulowana i nie mialam
        transferu swiezych zarodkow. W nastepnym cyklu podeszlismy do transferu
        rozmrozonych dwoch zarodkow. Udalo sie - urodzilam dwoch chlopcow (teraz maja
        20 miesiecy). Jakiez bylo nasze zaskoczenie kiedy dowiedzalam sie, ze ponownie
        jestem w ciazy (teraz juz 15 tydzien). Po tych wszystkich przejsciach nawet nie
        pomyslelismy zeby sie zabezpieczac.
        A cuda sie zdarzaja.
        Pozdrawiam i zycze takich niespodzianek smile))
    • piegoosek Re: In Vitro 03.07.06, 21:35
      ja rowniez mam burzliwa historie za soba smile mialam dwa razy stymulacje do IVF,
      jeden transfer ze swiezych, cztery z mrozonych, teraz jestem po transferze
      trzech mrozonych sniezynek, zostaly z nami dwa, to nasz 10tc, mam nadzieje, ze
      dobrniemy szczesliwie do konca!
      przede wszystkim nie zalamuj sie, mozesz nigdy nie znalezc przyczyny Waszych
      niepowodzen! najwazniejsza jest determinacja! na mnie przychodzily juz chwile
      zwatpienia, jednak walczylam nadal! dobrze, ze przy drugim ICSI uzyskalismy
      sporo zarodkow, nie musialam znowu, po raz trzeci, przechodzic calej procedury
      stymulacji!
      glowa do gory!! i powodzenia!!!
      jesli masz pytania, pisz nawet na priva!
      • gonia1974 Re: In Vitro 04.07.06, 11:30
        Jak widzisz jest nas tu trochę;
        ja również jestem po ICSI, udało się za pierwszym razem, to znaczy z
        mrozaczków, ponieważ do transferu nie doszło z obawy przed hiperstymulacją.
        Teraz jestem w 19 tc.Bądź dobrej myśli i próbuj, napewno się uda.
        Nasza historia nie jest długa bo praktycznie po paru miesiącach leczenia
        zdecydowałam się na ICSI, nie chciałam tracić czasu na czekanie czy uda się
        naturalnie,a taka szansa była.
        Trzymam kciuki!!!
        • donata72 Re: In Vitro 05.07.06, 19:22
          kochana jestem w 33tc mam pod serduchem dwuch chlopcow udalo sie za pierwszym
          razem niejest latwo ale i ciezko tez wrozcilam dzi z patologi chlopcy sie
          uspokoili i niech sae rosna dalej zyczymy powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja