Parę lat temu,dokładnie w 2016 spelnilam swoje marzenie o domku na wsi. Był do remontu bo ludzie którzy zaczęli go remontować ,w trakcie rozwiedli się. Dom początkowo miał być na weekendy. Pandemia I posiadanie psów oraz dojazdy spowodowały że wynajelam swoje mieszkanie I zamieszkalam na wsi
- iglaki miały suche żółte igły jak susza przycisnęła :( Nawet robiąc absolutne minimum jest to fizycznie nie do wykonania dla normalnie pracującej rodziny. No chyba że ktoś chce całe weekendy poświęcać na ogród.
dalej a takze odglosy z domow w dolince ponizej - kosiarki, stukanie mlotkow itp. Na szczescie ze wzgledu na COVID jest mniej samolotow. Jak widac mam pelne rece roboty, do tego dzis i jutro wieczorem mam zebrania w sprawie dwoch projektow spolecznosciowych. Byle nie dopadl mnie kolejny niechciej, to
sie do ludzkich 4 latkow, wilki i ich krzyzowki mozna porownac do ludzkich nastolatkow. Ma poltorej roku. Dusty-najnowszy nabytek dla corki, kakadu. Ma 10 tygodni. Corka chciala miec zwierze, ktore bedzie kochalo glownie ja, tak wiec sie nie wtracam do nich. -- Przecież obowiązkiem każdej kobiety
sobote bylo to, ze w weekend czesto odbywaja sie spotkania towarzysko-rodzinne i kosiarki przeszkadzają. Chyba nie musze dodawac, ze bogate zycie rodzinno-towarzyskie niektorych dzialkowcow generuje o wiele wiekszy halas niz kosiarki, w szczegolnosci jesli ktos ma kosiarke elektryczna😜
nagle się okazuje że tam nic nie ma. Ani sklepu, ani lekarza..a dojazd do csntrum jest najgorzej zakorkowaną trasą w miescie. Kolejki brak..do autobusu 3 km.. Lokalizacja w nieruchomościach to podstawa...dla mnie blisko kolejki i miejsce z jakimś lokalnym życiem. Uwielbiam wiejskie życie..angazuję się
definitywnym wystawieniu meza za drzwi - albo co gorsza po to, by zostawic sobie furtke do jego powrotu, gdy on sie "poprawi" - to powinnas pojsc/wrocic na terapie wlasna i zrobic ja do konca. Ze swoimi emocjami i dla siebie, nie dla meza. Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga
Dostałam w prezencie wyjazd do Grecji na tydzień, więc tu nic nie dołożę. Komunii, wesel i urodzin brak. Duże wydatki zapowiadają się w ogrodzie- muszę kupić motopompę (550zł), kosiarkę (1700zl) i postawić płot (450zl) Zrobiłam już symulację wydatków, przycięłam co się dało i jeszcze trochę
jedynym zywym i zielonym elementem sa podlewane trawy, jak na naszym podworku. Wtedy wpuszcza sie zywe kosiarki-tu razem z Babe jest minimul, ktorego kupilam za 100$. Krzyzowka osla z kucykiem szeetlandzkiam, ale o charakterze dzikiego mustanga. Przez rok posiadania nie moglam sie zblizyc nawet na pare
skoszenie w dni powszednie/wydawanie dodatkowych środków na niepotrzebną danej osobie inna kosiarkę lub ponoszenie kosztów utrzymywania licznika elektrycznego itp jest nie mniej niegrzeczne od uciążliwego długotrwałego hałasowania najgłośniejszą kosiarką w każdy weekend... :)