Gotuję tofu (albo zamrażam), marynuję w mieszance sosu sojowego i przypraw - gotowane/mrozone/wrzucone do mikrofali robi się bardziej chłonne. Zazwyczaj zostawiam na noc, w okolicach obiadu wyciągam, odsączam, panieruję (mąka, jajko, kruszone płatki kukurydziane) i do AF. Durga opcja kotletów to
Dlatego właśnie jesz "kotlet sojowy" a nie "kotlet schabowy"
smaku? 😉 Smalczyk z fasoli jest zarabisty -i mnie jest obojetne jak zostanie nazwany. Producent moze go sobie nazwac nawet "fasolianką" i -i tak bede go jadla Tak samo kotlety sojowe -można je nazwać choćby "podeszwa". Kabanosy roślinne nazwane najpiekniej nie wzbudzą mojego entuzjazmu -nie
znają kotletów sojowych? Ja pamiętam coś ala schabowe, które kiedyś osoby wege jadały, a i pewnie mielone wege już wymyślili (właściwie wszystko wege już jest dostępne). Wystarczałoby trochę pomyślunku. A że matka woli iść po wege pizze do biedronki i tak prawie codziennie, to... trochę słabo 🤔
pieczonego buraka 7. Krem z cukinii 8. Wege placek pasterski nadziewany wędzonym tofu i pomidorami 9. Fasolka po bretońsku (bez mięsa, zamiast tego drobno pokrojone i usmażone tofu wędzone) 10. Zupa pomidorowa 11. Bao nadziewane makaronem sojowym z warzywami i tofu 12. Smażony makaron sojowy z warzywami
zachowaniem zasad wege), śledzie po kaszubsku, albo z porem i ogórkiem kiszonym (plus boczniaki w ww. wersjach dla weganki), ryba po grecku (albo kotlety sojowe z owym sosem, sos rzecz jasna wege), barszczyk czerwony wege i kompot z suszu. Z ciast piernik plus piernik wegański, sernik plus tofurnik :D Tak to
Milion past wegańskich, to na śniadanie. Owsianka na mleku roślinnym. Pasztety z motylkowych i/lub warzyw. Spring rollsy z makaronem sojowym i warzywami, z sosami do wyboru. Naleśniki ze szpinakiem z tofu. Placki z owocami, z syropem klonowym albo agawowym i z cynamonem. Właściwie wszystkie zupy
warzywnej. Potrawę wege są łatwe i szybkie w przygotowaniu. Polecam Jadlonomię- mało co nie posmakuje. Teraz wyszła "Jadlonomia po polsku" i są tam potrawy typowo krajowe przerobione na bezmięsne. Czasem kup gotowce. W Biedronce jest wybór np. wege kotletów całkiem smacznych. Do tego salatka i obiad
Ja gotuję bez mięsa , gdyż mi szkoda zwierząt ale w pełni wegetarianką nie jestem bo w dni gotowania mojego męża mięso zwykle jest i coś tam zjem. Moje dania składają się z dużej ilości warzyw, kotletów sojowych, kasz, naleśniki, pierogi ruskie, dużo tych dań wege, zupy bezmięsne , za to z
Ja np bardzo lubię kotlety sojowe w sosie słodko kwaśnym. Nie wiem jak dzisiaj, ale kiedyś po prostu moczyłam kotlety, kroiłam na paski, podsmażałam, do tego warzywa (mogą być mrożone chińskie) i sos słodko-kwaśny domowy. Z kotlecich - kotlety jaglane z sosem pieczarkowym albo kotlety jajeczne
O, wege mamałygi! Tyle razy próbowałam (pasty do chleba, sojowe kotlety, dania typu kaszotto), nic z tego ie nadawało się do spożycia
Kup sobie zamiennik mięsa (sojowy np.) i zrób jej kotlety czy burgery. Pyszne, smakuje identycznie (syn - miłośnik mięsa nie poznał, że to wegeburger), a jest w pełni wege. Do kupienia w większości marketów - w wersji mielonej, wędlin, kabanosów itd. Bez problemu.
smażoną cebulkę), pieprzu, majeranek. Jeśli zależy mi na bardziej orientalnym smaku imbir, czosnek, pieprz, sos sojowy, chili, sok z limonki, albo kumin i kolendrę. Jeśli robię z dodatkiem dyni koniecznie gałkę, szałwię i imbir. Takie kotlety można z powodzeniem zrobić na zapas u mrozić. -- Żarty z