bialeem
25.08.21, 15:36
Mam prośbę głównie do wszystkożernych. Tak obserwuję sobie wątek o wegańskim weselu i chciałabym sprawdzić co "wegańskiego" w rozumieniu potraw w których przygotowaniu nie wykorzystuje się nic pochodzenia odzwierzęcego jadacie na codzień. Bez ideologii. Powiedzmy co w waszym domu weganin mógłby zeżreć z czystym sercem. Chodzi o potrawy występujące u was normalnie, a nie na siłę tworzone wegańskie odpowiedniki.
Ja przyznam, że musiałam pomyśleć, bo np cebulkę smażę na maśle, bo tak by podchodził ratatuj i masa innych rzeczy ala pieczone warzywa, pierogi z kapgrzybem, warzywa nadziewane ryżem
U mnie to np barszcz z uszkami, część zup warzywnych(z zielonego groszku, z pora, dyniowa, śmietniczka, szparagowa), sos słodko kwaśny z ryżem (chociaż tu często robię wersję mięsną), makaron z jabłkami albo truskawkami (mogę zrobić bezjajeczny, mnie to tito - oba mi smakują), ale już do sosu pieczarkowego normalnie dodaję śmietanę, a do pomidorowego parmezan(chociaż nie zawsze). Frytki, pieczone ziemniaki rozmarynowe (ale to raczej dodatek do czegoś jeszcze)...
W mojej kuchni kasze występują raczej jako dodatki do sosów, a ze strączkowych jadam właściwie tylko fasolkę szparagową i groszek.
Co byście bez spiny i przekopywania połowy internetów podali weganinowi?