Dodaj do ulubionych

Zaczynam! Wigilia

10.11.21, 21:03
Po latach świętego spokoju, ciszy i relaksu, w tym roku organizuję przyjęcie wigilijne. Bardzo nie lubię jak ktoś mi się wtrąca do gotowania, więc całą logistykę kulinarną biorę na siebie. I teraz tak; nie mam zamiaru się zajechać, zjesc dobre rzeczy i dogodzić gościom w ramach rozsądku. Prośba do ematek zaprawionych w takich przedsięwzięciach, żeby spojrzały chłodnym okiem na menu i napisały czy jest ok. Goście to w seniorzy 75+1 piwniczak, w sumie 10os. Wszyscy otwarci na nowe tradycje.
- Barszcz z pierogami
- salatka jarzynowa (bez ziemniakow)
- salatka ziemniaczana bawarska z vinegre,
- carpaccio z buraków z parmezanem,
- sledzie w majonezie,
- sledzie w oliwie truflowej,
- surowka z kapusty kiszonej,
- pieczony sandacz/halibut albo łosoś-jeszcze nie wiem
Wystarczy? Za dużo? Za mało? Zbyt dziwnie?
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:11
      Zastanawia mnie ta surówka z kapusty kiszonej. Do czego będziecie ją jedli? Do ryby? Bo jakoś tak, za bardzo konkretny smak chyba jeśli do łososia. Ale ja się nie znam.
      U mnie jest zdecydowanie więcej pierogów, znaczy nie tylko do barszczu (choć akurat do barszczu jeśli robię to robię uszka albo paszteciki z pieczarkami), ale tak sobie stoją półmiski i sobie jemy.
      Nie robicie kompotu? U nas jest kompot i kisiel żurawinowy. Może dołóż coś fajnego do picia, jakaś korzenna mieszanka wink
      I coś na słodko smile
        • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:26
          Z ciastami to u mnie trudne sprawy, nie wychodzą mi sad Bogdan potrafi jabłecznik, bąbelek brownie. Może ich namówię. Spróbuj zrobić sałatkę bez ziemniakow i pietruszki, za to z mrożonym groszkem. Dla mnie odkrycie- zamiast glimzy wychodzi coś pysznego
                  • dominika9933 Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 09:42
                    Przepis na ciasto mandarynkowe, jedyne, które potrafię zrobić, bo gotować bardzo lubię, ale ciast nie robię i nie jemsmile.
                    3-4 mandarynki lub klementynki, całe, ze skórką, gotujemy w garnku z wodą przez 2-2,5 godziny. Po wystudzeniu blendujemy na gładką masę. Dodajemy, według przepisu 20 dag cukru, ja daje połowę, bo wolę mniej słodkie, 6 jajek i łyżeczkę proszku do pieczenia oraz 25 dag sproszkowanych migdałów (czasem można kupić mączkę migdałowa, i na taką poluję, bo "proszkowanie" jest upierdliwe). Po dokładnym wymieszaniu wlewamy do szczelnej tortownicy, bo masa jest rzadka. Pieczemy w 190 stopniach przez godzinę. Ciasto urośnie, a potem opadnie, tak masmile. Jest wilgotne i przepięknie pachnie, pachnie zresztą, jak pisałam, cały dom. W przepisie było polewanie gorzką czekoladą i zdobienie nitkami ze skarmelizowanego cukru, ja odpuszczam.
                        • beata985 Re: Zaczynam! Wigilia 19.11.21, 13:59
                          No a właśnie...jak to jest z tymi mandarynkami...ja akurat mam nie klementynki A wyczytałem, e muszą one być koniecznie, bo inaczej ciasto będzie gorzkie...Może ten inny posmak o którym któraś wspomniała to nie wina mąki A właśnie mandarynek innych zamiast klementynki
                      • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 11:14
                        To jest świetny przepis, a ciasto genialne.
                        Kilka uwag: klementynki po ugotowaniu lepiej wybebeszyć, żeby sprawdzić, czy mają pestki - lepiej je usunąć, są bardzo gorzkie.
                        Mąkę migdałową można zamienić na mąkę orzechową, z korzyścią dla smaku (chociaż nadal aromat mandarynek będzie dominował), ale kolor ciasta będzie inny (taki podejrzanie jasno-brązowy, to z mąki migdałowej jest pod skórką żółt-pomarańczowe).

                        Formę do ciasta warto po prostu wyłożyć dobrym papierem do pieczenia (bez przycinania, po prostu arkuszem, który pod wpływem surowej masy się dostosuje kształtem.

                        Gotowe ciasto warto jest polać polewą czekoladową - przekrojeniu kontrast między ciastem a polewą wygląda przefajnie:

                        https://www.cakespirit.co.uk/content/media/P1010638.JPG
                        • dominika9933 Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 11:23
                          Tak, papier do pieczenia jest przydatny. Z czekoladą wygląda faktycznie dużo lepiej, tylko mi się nigdy nie chce przez moją niechęć do słodyczysmile No nie mam jakoś serca do słodkiegosmile Ale może w tym roku, dla rodziny, poświęcę się.
                        • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 18.11.21, 22:06
                          Taaa. No ale w smaku rewelacja

                          > To jest świetny przepis, a ciasto genialne.
                          > Kilka uwag: klementynki po ugotowaniu lepiej wybebeszyć, żeby sprawdzić, czy ma
                          > ją pestki - lepiej je usunąć, są bardzo gorzkie.
                          > Mąkę migdałową można zamienić na mąkę orzechową, z korzyścią dla smaku (chociaż
                          > nadal aromat mandarynek będzie dominował), ale kolor ciasta będzie inny (taki
                          > podejrzanie jasno-brązowy, to z mąki migdałowej jest pod skórką żółt-pomarańczo
                          > we).
                          >
                          > Formę do ciasta warto po prostu wyłożyć dobrym papierem do pieczenia (bez przyc
                          > inania, po prostu arkuszem, który pod wpływem surowej masy się dostosuje kształ
                          > tem.
                          >
                          > Gotowe ciasto warto jest polać polewą czekoladową - przekrojeniu kontrast międ
                          > zy ciastem a polewą wygląda przefajnie:
                          >
                          > https://www.cakespirit.co.uk/content/media/P1010638.JPG
                          >
                    • wapaha Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 12:41
                      dominika9933 napisała:

                      > Przepis na ciasto mandarynkowe, jedyne, które potrafię zrobić, bo gotować bardz
                      > o lubię, ale ciast nie robię i nie jemsmile.


                      Mam na lapku plik z przepisami z forum. Przepisałam i ten i się okazało że już mam przepis na mandarynkowe ( ciut inny , z gęstą masą )
                      To chyba znak , że trzeba w końcu zrobic wink
                    • ajr27 Re: Zaczynam! Wigilia 16.11.21, 10:59
                      Mój mąż jak mnie poznał, to chciał się popisać tym ciastem i uraczył mnie gorzkawym gluto- zakalcem o posmaku oleju silnikowego (tak tak, dziwny aromat mąki migdałowej, masz rację bene gesserit). Z 2 strony w pracy ktoś przyniósł i było przepyszne. To najpopularniejszy z przepisów Nigelli Lawson
      • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:17
        Faktycznie picie i słodkie! Może być taka herbata z cytrusami, imbirem, kardamonem, miodem? Mówisz, że za mało węglowodanów, to może paszteciki? Tylko muszę Bogdana i bombelka namówić, żeby oprócz pierogow ugnietli ciasto, bo ja się do maki nie zbliżam
        • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:32
          Kompot z suszu ma sens, bo ma dużo błonnika, bardzo wskazany dla osób leciwych po obfitym posiłku.
          Jeśli nie lubisz go ze względu na bardzo słodki smak, możesz dokwasić np sokiem z limonki.

          A słodkie po obfitej kolacji nie musi być słodkie, mogą być bakalie w gorzkiej czekoladzie albo trufle z minimalną ilością cukru. Do przygotowania parę dni wcześniej, noi bez mąki, do której się nie zbliżasz, do zrobienia z bombelkiem smile

          Ja bym z twojego menu wywaliła surówkę z kiszonej - zdrowa, ale raczej nie pasuje. Te buraki z parmezanem - też, bez obrazy, ni przypiął, ni przyłatał, może raczej zapiekane pod serem korycińskim? Plus posypka z orzechów włoskich, też pieczonych, na wydaniu? I natka.

          Noi są tylko dwa dania ciepłe, a jeśli święta będą takie, jak przez ostatnich parę lat, wilgotne i ponure, goście będą spragnieni więcej ciepłego. Może pierogi osobno jako danie i barszcz osobno w sensie w kubkach?
          • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 22:54
            bene_gesserit napisała:

            > Kompot z suszu ma sens, bo ma dużo błonnika, bardzo wskazany dla osób leciwych
            > po obfitym posiłku.
            > Jeśli nie lubisz go ze względu na bardzo słodki smak, możesz dokwasić np sokiem
            > z limonki.

            *Nie przejdzie, nawet seniorzy mają odruch wymiotny

            > A słodkie po obfitej kolacji nie musi być słodkie, mogą być bakalie w gorzkiej
            > czekoladzie albo trufle z minimalną ilością cukru. Do przygotowania parę dni wc
            > ześniej, noi bez mąki, do której się nie zbliżasz, do zrobienia z bombelkiem smile

            * podzielisz się przepisem na te trufle? Mączne rzeczy mogę jeść, ale nie wychodzą mi wypieki

            > Ja bym z twojego menu wywaliła surówkę z kiszonej - zdrowa, ale raczej nie pasuje.Może pierog

            * to co do pieczonej ryby?

            > i osobno jako danie i barszcz osobno w sensie w kubkach?
            >

            * tak, to będzie podane osobno
            • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 23:27
              Ja lubię wytrawne, parę lat temu znalazłam ten przepis i mi pasuje, ale w necie jest mnóstwo receptur.
              www.bbcgoodfood.com/recipes/easy-chocolate-truffles

              Uwaga: czekolada musi być naprawdę dobrej jakości, a masło prawdziwe (używam Lurpaku). Moja ulubiona wersja jest z brandy, olejkiem pomarańczowym i z siekanymi śliwkami suszonymi, obtaczana w okruchach pierniczków, ale możesz dowolnie żonglować smakami (np kulka marcepanu w środku, a ganache z limoncello też daje radę). Zrobione, zamknięte w pojemniku w lodówce spokojnie poczekają parę dni, ale na wydaniu powinny być gdzieś tak między temperaturą pokojową a lodówkową.

              To ma bardzo intensywny smak i jest ciężkie, nie da się zjeść dużo na raz, rób malutkie.
              Lżejsze trufle mogą być z serkiem kremowym (nie typu Danio, tylko Philadeplhia), przepisy w necie.

              A - pewnie wiesz to sama z siebie, ale na wszelki wypadek: odradzam robienie nowych rzeczy bez wcześniejszego przećwiczenia, choćby z połowy albo 1/3 proporcji.
              • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 10:40

                > Uwaga: czekolada musi być naprawdę dobrej jakości, a masło prawdziwe (używam Lu
                > rpaku). Moja ulubiona wersja jest z brandy, olejkiem pomarańczowym i z siekanym
                > i śliwkami suszonymi, obtaczana w okruchach pierniczków, ale możesz dowolnie żo
                > nglować smakami (np kulka marcepanu w środku, a ganache z limoncello też daje r
                > adę). Zrobione, zamknięte w pojemniku w lodówce spokojnie poczekają parę dni, a
                > le na wydaniu powinny być gdzieś tak między temperaturą pokojową a lodówkową.
                >
                > To ma bardzo intensywny smak i jest ciężkie, nie da się zjeść dużo na raz, rób
                > malutkie.
                > Lżejsze trufle mogą być z serkiem kremowym (nie typu Danio, tylko Philadeplhia)
                > , przepisy w necie.

                >
                Dziękuję 😙
    • heca7 Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:19
      Ja bym powiedziała, że na zdjęciu to raczej barszcz z uszkami a nie z pierogami wink Pierogi oddzielnie a nie pływające w barszczu. Ale może gdzieś w Polsce jest inna tradycja.
      Dodałabym na koniec pierniki, makowiec lub coś w tym stylu. Ale bez przesady, może jedno z tych. I tak wszyscy są już najedzeni.
    • daniela34 Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:23
      U mnie barszcz jest z uszkami, a pierogi osobno jako kolejne danie, podobnie jak u przedmówczyń.
      Kompot u nas to "must have", ale jak nie lubicie, to przymusu nie ma 😃
      Coś słodkiego-piernik? Makowiec? Sernik?
      • estelka1 Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:45
        W miejsce carpaccio dałabym rybkę po grecku smile no i ewentualnie ciasta. i obowiązkowo kompot z suszu, nawet jeśli miałby być tylko dla zapachu. Moje obowiązkowe menu: sałatka jarzynowa plus ona bez jajek i z wegańskim majonezem; śledzie pod pierzynką (z buraczkami), pierogi z kapustą i grzybami (z zachowaniem zasad wege), śledzie po kaszubsku, albo z porem i ogórkiem kiszonym (plus boczniaki w ww. wersjach dla weganki), ryba po grecku (albo kotlety sojowe z owym sosem, sos rzecz jasna wege), barszczyk czerwony wege i kompot z suszu. Z ciast piernik plus piernik wegański, sernik plus tofurnik big_grin Tak to jest jak się ma rodzone dziecko wege, samemu wege nie będąc i goszcząc chłopa i przyszywane dziecko - obydwa nie wege big_grin
    • bi_scotti Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:25
      Kurcze, jakem atheist ale najwyrazniej wybitnie old-fashion, to dla mnie to menu jest owszem mniam ale zeby zaraz je nazwac wigilijnym? Geeez ... moja lewacko-ateistyczna babcia sie w grobie przewraca big_grin Barszcz z uszkami, kapusta z grzybami, kutia (big fuj jak dla mnie ale musiala byc), karp (one more fuj ale musial byc), sledz, lazanki z makiem, kompot z suszonych sliwek, chrzan do ryby tarty na balkonie, bo wyzeral oczy, discussions przy stole czy do ryby kartofle, czy chleb big_grin Po 12:00 w nocy bylismy dopuszczani do sernika, piernika, pierniczkow i makowca. I tak co roku bylo u babci czyli bylo jak nalezy wink Jesli mialabym tesknic za wigilia (a nie tesknie ... jeszcze nie ... moze gdy sie bardziej zestarzeje big_grin), to wylacznie za taka classic. Nothing modern, co nie znaczy, ze menu zapodane wyzej krytykuje - wydaje sie smakowite acz ... well ... w sumie na kazdy dzien w roku smile Cheers.
      • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:38
        Nie ma czegoś takiego jak classic wigilia, dla mnie np. łazanki, kutia, tarcie chrzanu to egzotyka wigilijna, a o ziemniakach na wigilię to nawet nie wspominamwink
        Z klasyków u nas, jeśli ktoś starszy zrobi, ryba w galarecie i po grecku, ale też zawsze to karp, tylko u nas jakimś cudem wszyscy bardzo lubią tą rybę.
        Moi rodzice, a tam jest zawsze wigilia, zamawiają jakieś cuda, typu faszerowany szczupak, jesiotr z czymś tam, pięknie wyglądają na stole, ale to tak dla urozmaicenia i zwykle większość zabiera się do domów.
          • bi_scotti Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:55
            umi napisała:

            > Ja znam zwyczaj, ze ziemniakow w Wigilie nie je sie. Ale nie mam pojecia czemu,
            > bo to nie mieso jest.

            Dlatego tez przy stole w moim rodzinnym domu co roku powracala ta sama kwestia: kartofle czy chleb? Oto jest pytanie! big_grin Tatus byl z frakcji kartoflanej, babcia wybitnie against. No i tak to dzialalo przez lata, ze on sobie po cichutku te 2 ziemniorki obieral, gotowal a potem matka mu jednego zabierala, bo choc niby byla z obozu chlebowego, to skoro juz byly ... big_grin Gry i zabawy przy stole wigilijnym wink
            Chrzan mi rosnie (nic tak dobrze nie rosnie jak chrzan big_grin) i ostry jest jak nalezy - trze maz i placze czyli it works wink
            Ryba po grecku na wigilie? Hmmm ... interesting smile Naprawde nie krytykuje! Dopoki mnie cos dziwi, tak dlugo jestem mloda wink Cheers.
            • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 22:08
              bi_scotti napisała:

              > Ryba po grecku na wigilie? Hmmm ... interesting smile Naprawde nie krytykuje! Dopo
              > ki mnie cos dziwi, tak dlugo jestem mloda wink Cheers.

              To jest ryba 'po grecku', Grecy nie znają takiej potrawy. Ergo, to jest ryba po polsku, czyli pasuje smile

              W mojej rodzinie, wigilia jest wegetariańska, więc ku uciesze wszystkich zamiast ryby po grecku jest sam sos grecki. Z domowym chlebem .
            • wapaha Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 15:19
              bi_scotti napisała:

              > Ryba po grecku na wigilie? Hmmm ... interesting smile Naprawde nie krytykuje! Dopo
              > ki mnie cos dziwi, tak dlugo jestem mloda wink Cheers.
              >
              tylko i wyłącznie wtedy oraz obowiązkowo wink
            • iwles Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 15:27
              "Chrzan mi rosnie (nic tak dobrze nie rosnie jak chrzan big_grin) i ostry jest jak nalezy - trze maz i placze czyli it works wink
              Ryba po grecku na wigilie? Hmmm ... interesting smile Naprawde nie krytykuje! Dopoki mnie cos dziwi, tak dlugo jestem mloda wink Cheers."


              A co cię dziwi w rybie po grecku na wigilię?
              • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 15:54
                Mnie w zwyczajach wigilijnych nic już chyba nie zdziwi, nawet to, że dla kogoś ryba po grecku to nie danie wigilijnesmile
                I piszę to bez cienia złośliwości, jakby u nas pojawiły się ziemniaki, kluski w jakiejś formie to byłoby niezłe zdziwienie, jak to kluski, ziemniaki, sałatka ziemniaczana na wigilię?
                Raz kuzynka kutię zrobiła (chyba ukłon w stronę męża), no niby każdy popróbował, ale zdecydowanie się nie przyjęło, a w innych regionach jak to bez kutii?
                Jak żyję u nas nikt na święta nie robił ciasta o smaku piernika, pierniczki pojawiły się razem z dziećmi, jako coś do ozdabiania, a dla wielu to klasyka
                • wapaha Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 15:57
                  Jak żyję u nas nikt na święta nie robił ciasta o smaku piernika, pierniczki pojawiły się razem z dziećmi, jako coś do ozdabiania, a dla wielu to klasyka

                  a widzisz, a u mnie nigdy nie było piernika wink
              • bi_scotti Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 15:57
                smile Wydaje mi sie (ta ryba po grecku) malo-postnym daniem a jako atheist wychowany na tradycyjnej idei humble supper jaka winna byc wigilia, z pewnym zaskoczeniem przyjmuje opcje ryby po grecku, oliwy truflowej, pierogow z miesem (!), slodyczy etc. podawanych przed 12:00 smile Ot takie zacukanie (z mojej strony) na old-fashion wigilinych basics, ktore powinny byc tak skromne jak skromne byc mogly. Totez kutia i lazanki z makiem byly podawane w bardzo niewielkich ilosciach na wigilie, bo zawieraly miod i rodzynki. Karp byl zmazony na minimum tluszczu byle tylko sie nie przypalil. Ciasta, jak wspomnialam, babcia wydzielala po powrocie z pasterki (yes, yes, atheists chodzili radosnie pospiewac na Plac Trzech Krzyzy, gdzie pasterka zawsze zaczynala sie od "Te Deum Laudamus" a konczyla "Bog sie rodzi" smile). Wiec ani ta ryba po grecku, ani kilka innych menu items wymienionych w tym watku, jak dla mnie, nie sa daniami wigilijnymi acz, for sure, moga byc uber mniam i w sumie why not? Tak sobie przeciez rozmawiamy i wspominamy, eh smile Cheers.
                • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 16:22
                  U nas rodzina niby teoretycznie wierząca, ale nigdy nie było tradycji chodzenia na pasterkę, do tej pory nigdy nie byłam, i nawet tak sobie czasem myślę czy nie iść obejrzeć, nigdy nie było ograniczeń w adwencie, post w te główne święta, ale to raczej w okolicach Wielkanocy i raczej typu do poświęcenia święconki nie jemy szynki. O tradycji niepodawania słodyczy przed 12 to nawet nie słyszałam😀
                  • mgla_jedwabna Re: Zaczynam! Wigilia 16.11.21, 09:26
                    Jeśli podejść surowo do kwestii postu, to nie-postne są również potrawy zawierające nabiał i jajka. Czyli większość ciast. Jeśli dodać do tego rozumienie postu jako odmawiania sobie rarytasów, szlaban na rodzynki i cukier staje się bardziej zrozumiały.

                    Natomiast ryba po grecku zawierająca same postne składniki (zakładam, że olej roślinny) nadaje się na tak rozumianą wigilię, tyle że jako danie nie jedzone "od wiek wieków" w Polsce nie wszędzie miało szansę zostać nieodzownym elementem wigilijnego menu.
                    • iwles Re: Zaczynam! Wigilia 16.11.21, 10:32
                      mgla_jedwabna napisała:

                      > Jeśli podejść surowo do kwestii postu, to nie-postne są również potrawy zawiera
                      > jące nabiał i jajka.

                      Prawo kanoniczne z 1917 roku już zezwala smile :

                      "Can. 1250 - Post jakościowy – polegający na powstrzymywaniu się od spożywania mięsa i wywaru z mięsa. Natomiast nie zabrania się spożywania jaj, nabiału, przypraw i tłuszczów zwierzęcych"
                    • bi_scotti Re: Zaczynam! Wigilia 18.11.21, 23:00
                      Eh, te paradoksy big_grin Juz wspomnialam, moja lewacko-ateistyczno-feministyczna babcia przygotowywala Wigilie z jakims takim rytualnym namaszczeniem glownie jako tzw. "element tradycji" ale tez zawsze byly rozmowy o roznych ludziach z przeszlosci, ktorzy byli religijni, dla ktorych Christmas mial spiritual value, wiec jakos to sie wszystko mieszalo z pamiecia i szacunkiem dla owych ... Babcia przestrzegala postu (the same before Easter) just because smile Sama sie z siebie podsmiewala ale byla co roku konsekwentna w tej swojej decyzji. I owszem, nie bylo ciast przed 12:00 (midnight) a wlasciwie przed powrotem z Pasterki. Mam takie rozne wspomnienia z dziecinstwa i potem teenage years kiedy to wracalismy z tatusiem piechota przez ukochany, zaspany (czasem i zasypany) kawaleczek Warszawy a w domu podgrzewalismy barszcz, kroilismy makowiec, piernik i sernik, tatus nalewal sobie jarzebiaku, siadalismy przy fortepianie i jak najciszej, na 4 rece gralismy sobie "Jezus Malusienki" a potem "W Zlobie Lezy", "W Dzien Bozego Narodzenia" i "Gdy Sliczna Panna" i ... no duzo szlo az i w koncu nie bylo tak cicho wink Mielismy fajnych sasiadow - nobody complained. Ever smile Cheers.
                • wapaha Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 16:33
                  bi_scotti napisała:

                  > smile Wydaje mi sie (ta ryba po grecku) malo-postnym daniem a jako atheist wychowa
                  > ny na tradycyjnej idei humble supper jaka winna byc wigilia,

                  ryba po grecku uznawana jest tradycyjną potrawę wigilijną wink, ba-nazywana bywa nawet symbolem polskiej wigilii
                  nie wiadomo od kiedy jest na polskich stołach ale na pewno była juz przed wojna i na pewno po okresie staropolskim ( średniowiecze)


                  • bi_scotti Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 17:25
                    Seriously? W jakich rejonach ta ryba po grecku jest na polskich stolach (juz nawet nie wigilijnych) od przedwojnia? Truly speaking, pierwsze jakies ryby po grecku jedzone u kogokolwiek to kojarze z lat 90tych, jakies pierwsze wizyty po emigracji ... Warszawa, Krakow, Gdansk, Szczecin, Olsztyn, Stary Sacz i tego typu okolice smile
                    Jest jakas historia reby po grecku na polskich stolach? Jaka to ryba byla? Morska? Slodko-wodna? Znam sie zerowo na ichtiologii wiec nawet nie wiem jakie sa common fish dla PL & Grecji - chetnie sie dowiem. Cheers.
                    • wapaha Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 18:19
                      bi_scotti napisała:

                      > Seriously? W jakich rejonach ta ryba po grecku jest na polskich stolach (juz na
                      > wet nie wigilijnych) od przedwojnia? Truly speaking, pierwsze jakies ryby po gr
                      > ecku jedzone u kogokolwiek to kojarze z lat 90tych, jakies pierwsze wizyty po e
                      > migracji ... Warszawa, Krakow, Gdansk, Szczecin, Olsztyn, Stary Sacz i tego typ
                      > u okolice smile
                      > Jest jakas historia reby po grecku na polskich stolach? Jaka to ryba byla? Mors
                      > ka? Slodko-wodna? Znam sie zerowo na ichtiologii wiec nawet nie wiem jakie sa c
                      > ommon fish dla PL & Grecji - chetnie sie dowiem. Cheers.
                      >
                      spytaj google..
                    • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 18:33
                      Ja jestem z Warszawy, w moim domu rodzinnym ryba po grecku to od zawsze głównie wigilia, teściowa czasem robi poza, ale to jak karpia odmrozi (centrum Warszawy)😀
          • mja-15 Re: Zaczynam! Wigilia 19.11.21, 09:20
            umi napisała:

            > Ja znam zwyczaj, ze ziemniakow w Wigilie nie je sie. Ale nie mam pojecia czemu,
            > bo to nie mieso jest.

            U nas zawsze były ziemniaki do ryby po grecku, a przede wszystkim śledzi w śmietanie z cebulką i jabłkiem. I makaron do barszczu lub zupy grzybowej, bo nikt nie bawił się w lepienie pierogów lub uszek.
        • szybki-lisek Re: Zaczynam! Wigilia 20.11.21, 10:29
          Ryba po grecku to u nas potrawa imprezowa typu urodziny, podobnie salatka jarzynowa. Nigdy nie widziałam tych dan na żadnym stole wigilijnym. A szkoda, bo rybe po grecku chętnie bym zjadla.
          U nas karp smazony z patelni/ pieczony w piekarniku, ziemniaki i kapusta z grochem/ z grzybami. Karpia zmęczę na kolację wigilijną i szczęśliwie zapominam o tym stworzeniu na cały rok.
          • beata985 Re: Zaczynam! Wigilia 20.11.21, 10:41
            No ale masz jakiś zakaz stawiania robienia ryby po grecku na wigilię?
            Ja robię to co mi i innym smakuje...nie muszą to być wyszukane dania z górnej
            Jeżeli ktoś lubi rybę po grecku zamiast karpia to tak będzie
            Jeżeli ktoś woli murzynka /co mi tu kiedyś wysmiano/ zamiast tiramisu to też tak będzie
      • umi Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:41
        Podoba mi sie barszcz z pierogami. Po co sie meczyc i oprocz lepienia pierogow kleic jeszcze tycie uszka. Lepiej yeb pierogi do zupy i po problemie big_grin Do tego ladnie wyglada na tych fotach. Zainspiruje sie.

        Ten pomysl z pasztecikami moim zdaniem dobry jest, ja bym je dodala. I cos slodkiego moze, nie ten kompot hooyowy, ktory w WIgilie udaje zupe, bleee Jakies ciasto moze, albo ciekawe danie na slodko, pasujace do tego Twojego zestawu?
      • dominika9933 Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 07:19
        Poza łazankami z makiem nasze menu wigilijne wygląda identyczniesmile. Tylko nie ma kłótni o ziemniaki, nie jemy ich, a do karpia jest zawsze chałka, tylko nie słodka, a taka świąteczna, tylko przed Bożym Narodzeniem do kupienia.
        • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 16:08
          Ale ta chałka to też chyba tylko w niektórych regionach, ja pierwszy raz słyszę o chałce świątecznej. U nas podaje się pieczywo, typu chleb, bułki, ale jakoś niewiele tego schodzi, ja np. karpia jem z pomidorami z cebulą (cebulę często zdejmuję), pierogi same czy z barszczem, śledzia od niedawna próbuję, ale też raczej bez pieczywa, ryby wędzone raczej same dla smaku albo z jakimś ogórkiem, pomidorem, dipem, chleb symbolicznie do tego.
    • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:27
      Kiszona kapusta zupełnie nie pasuje, chyba że u was taka tradycja.
      Poza tym dla mnie na wigilię to mogą być pierogi, smażony karp, ostatnio też czysty barszcz, cała reszta to dodatki. Jeśli chcesz i masz gdzie kupić to wędzone ryby, my zamawiamy u Norwega (chociaż jakość w święta jest inna niż normalnie).
      Z łatwych i smacznych potraw można zrobić tatar z łososia albo innej ryby.
    • leni6 Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:35
      Barszcz z pierogami jest mi zupełnie nie znany, z czym są takie pierogi pływające w barszczu ? Dla mnie 1 gatunek pieczonej ryby to za mało przy 10 osobach (wolę zrobić mniej, ale różne gatunki).
      • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 21:44
        U nas nigdy, jak żyję, chyba nigdy nie było barszczu z uszkami, od kilku lat zaczęłam gotować czysty barszcz i tym popijamy odsmażane (koniecznie) pierogi z kapustą. U nas ze smażonych ryb schodzi tylko karp, mama próbuje smażyć wnukom halibuta, bo mniej ości, ale dzieciom to wszystko jedno, dorośli wszyscy jedzą karpia.
          • mia_mia Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 10:28
            No robią, ale to się będzie zmieniać. Coraz więcej osób wyjeżdża w tym czasie, ich dzieciom święta nie będą się kojarzyć z kolacją, pierogami i karpiem, a nartami i palmami. Te święta często robi się z uwagi na seniorów, ile osób odetchnęło z ulgą w zeszłym roku, jak była wymówka?
    • kaki11 Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 22:23
      Brakuje mi czegoś deserowego - ciasta, pierników albo chałki z miodem smile
      No i ja mam wrażenie, że trochę zbyt nowocześnie, ale ja patrzę przez pryzmat seniorów z mojej/męża/najbliższych znajomych rodziny i stąd mam wrażenie, że taka wigilia by się nie przyjęła. Jeśli Twoi seniorzy są bardziej otwarci to pewnie ok smile
      • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 22:58
        biala_ladecka napisała:

        > Oddziel pierogi od barszczu, daruj sobie carpaccio, dorzuć kapustę z grzybami,
        > bo bez tego nie ma świat i możesz mi wysyłać zaproszenie wink
        >
        A ta kapusta musi być z grzybami? Moze taka zdekonstruowaną podać, tzn osobno kapusta, osobno grzyby ( marynowane? Maślaki? Borowiki?)
        I bardzo proszę o przepis na kapustę
        • biala_ladecka Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 23:14
          chomiczanora napisał(a):

          > biala_ladecka napisała:
          >

          > A ta kapusta musi być z grzybami? Moze taka zdekonstruowaną podać, tzn osobno k
          > apusta, osobno grzyby ( marynowane? Maślaki? Borowiki?)

          Ojjj widzę, że się nie dogadamy. Kapusta z grzybami marynowanymi, herezja, herezja, herezja 🙀
          • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 10.11.21, 23:27
            biala_ladecka napisała:

            > chomiczanora napisał(a):
            >
            > > biala_ladecka napisała:
            > >
            >
            > > A ta kapusta musi być z grzybami? Moze taka zdekonstruowaną podać, tzn os
            > obno k
            > > apusta, osobno grzyby ( marynowane? Maślaki? Borowiki?)
            >
            > Ojjj widzę, że się nie dogadamy. Kapusta z grzybami marynowanymi, herezja, here
            > zja, herezja 🙀
            >
            sad czyli niedasię. Szkoda, już szykowałam to zaproszeni e sad
              • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 10:51
                biala_ladecka napisała:

                > Podaj przepis na sałatkę z ziemniaków, to może jakoś odczarujesz to faux pas :-
                > *
                >
                Służę uprzejmie: Ugotuj gar ziemniakow w łupinach. Wystudź. Pokroj w plastry albo w miarę rowne kwadraty 2x2cm Oliwa/olej+cytryna/ocet/+musztarda+miód/cukier=sos. Wymieszaj z ziemniakami, posyp czymś zielonym szczypior/koperek/pietruszka, najlepiej wszystkim na raz. Zaserwuj tanecznym krokiem pod nazwą salatka bawarska



      • chomiczanora Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 00:22
        bergamotka77 napisała:

        > Barszcz z pierogami? Matko Bosko. Moje babcie by się w grobie przewróciły gdyby
        > m to miala na stole w Wigilię.
        Ojtam!
        Wątku całego nie przeczytała i robi raban. Pierogi będą osobno.
        • mid.week Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 07:38
          IMO co za różnica czy to mały czy duży pieróg? Jedno się nazywa uszkiem i jest w barszczu ok, drugie pierogiem i już omatkoboskobabciasieprzewracawgrobie! Ludzie są zabawni w tych swoich nerwicach natręctw.
            • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 11:27
              Przecież uszka to i tak rodzaj pierogów, jak pierogi smile

              I podobają mi się te różnice między stołami wigilijnymi: obrazują, że w niby-to homogenicznej kulturowo Polsce są różnice.
              • bene_gesserit Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 11:55
                Nonieno, farsz wypada z pieroga i wpada do zupy, produkując farfocle, a do przekrojonego pieroga od razu wlewa się zupa, niwelując różnicę smaku. Jeśli pierogi w zupie, to wielkości brytyjskich znaczków pocztowych z królową.

                Ale uszka mają swój makabryczny urok, czerwone od barszczu wyglądają bardzo autentycznie; rodzinne psy i koty co roku mają obiecywane, że przyszłym roku uszka nie będą wegetariańskie, bo przyjdzie na nie pora. Nie wiedzieć czemu wcale się nie śmieją z tego doskonałego żarciku.
              • iwles Re: Zaczynam! Wigilia 11.11.21, 13:03
                hiacynta.bukiet123 napisała:

                > Kroisz łyżką i zjadasz kawałek.


                O nie!
                Farsz wypada do zupy, zupa wlewa się do pieroga do środka, a na dodatek, jak kroisz, to chlapiesz zupą dookoła. Pierożek w zupie ma byc zamknięte i do zjedzenia na raz!