Zrobiłam raz barszcz czerwony typu -botwinka- buraczki własnej produkcji dobrze wymyte, a tu pływają czarne kropki- mszyca, wmówiłam rodzinie że to pieprz.
Pismaki i politykiery usiłują nam wmówić, że społeczeństwo jest w "traumie", i na kolejne lata przyspawać się do koryta. Otóż ZŁĄ wiadomość - nie ma żadnej traumy. Jest życie i jego problemy, trupami w szafie nie nakarmi dzieci. Więc WON !
a ja w to nie wierze, moze co najwyzej do pewnego stopnia. Stres w/g mnie moze poglebiac istniejacy problem ale go nie spowodowac. Jakies extremalne traumy ewentualnie moga miec wplyw ale jakies tam "wmawianie sobie" to nie wierze. Venus
Niewątliwie. Przypominam jednak, że pytanie brzmiało główne brzmiało "czy macie traumę". Nie, nie mam traumy i nikt mi nie wmówi, że kilka klapsów zepsuło mnie. Moja młodsza o 13 lat siostra klapsów nie dostawała. I nie wydaje mi się, żeby nasz poziom agresji albo czegokolwiek innego szczególnie
To akurat proste. Spowiedź -na tacę. Msze -na tacę. Pielgrzymki- na tacę. Tak cały ten kościelny interes działa - wpędzić wiernych w poczucie winy; wmówić im, że są grzeszni, nic nie warci.
>Po prostu tak z aborcją jak i z innymi tematami lansowanymi przez GW jest tak, że są to jakieś >kwestie marginalne, w rzeczywistości co prawda istniejące, ale nie będące tak powszechnymi, >jak usiłuje Polakom wmówić To nie są kwestie marginalne, to sa kwestie, które moga się
Polakom wmówić. Niby to feministki chciałyby mieć to prawo, ale w większości w sytuacji nawet jakiejś nieplanowanej, "przypadkowej" ciąży by z niego jednak nie skorzystały. -- Bis dass der Tod uns scheidet, hört sich schon lange nicht mehr wie ein Versprechen. Es ist eine Drohung. / "Dopóki śmierć nas
Mam wrażenie, że to dzieciom - niejadkom wydaje się, że były zmuszane do jedzenia. Po latach nielubiana zupa urasta do niebotycznej rangi. Dzieci muszą jeść i to jeść przy stole, z talerza, potem korzystając również ze sztućców. Nikt mi nie wmówi, że dopilnowanie, by dzieciak zjadł to, co
. Na szczęście tę traumę mam już za sobą, jestem na swoim i nikt mi nie wmówi, że cos co potwornie jedzie (np.: flaki) może być pyszne, no k... nie!!!!!!!!!!!!!!
Olo po co ty z nimi dyskutujesz. Idioci, którzy dali sobie wmówić, że jest jakaś narodowość śląska i próbują kodyfikować gwarę. To pierwszy taki chory przypadek. Niech popatrzą na książki pisane gwarą podhalańską Tischnera czy Tetmayera i nauczą się pisać nie robiąc błędów ortograficznych. A
wspomnienia korzystamy z nagromadzonych w Nas schematów itd... Właśnie o tym są prace Loftus. One są właśnie o tym jak prosto komuś wmówić wspomnienia, że wspomnienia składamy z historyjek które kiedyś usłyszeliśmy z własnych schematów itp... Proszę nie myl tego z negowaniem powstawania różnego typu
, fizycznie odczuwany strach na widok malutkiego, murowanego domku, który później okazało się być stacją transformatorową. Pewnie dorośli nam tą czarownicę wmówili, żebyśmy się tam nie kręcili. Do dziś jak jestem w okolicy to czuję się nieco nieswojo. 2. Obcy, pierwsza część. Próbowałam oglądać kilka, jak