Gość: ana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.02.08, 10:23
Kiedyś, gdy jadałam gołąbki, poczułam w ustach coś dziwnie
twardawego. Była to potocznie zwana szczypawica, która pewnie
zakradła się do tych gołąbków wcześniej stojących na balkonie.To
jedno z moich najgorszych wspomnień kulinarnych. A jakie są Wasze?