sprawdzony, dzieki temu ze mua zonka zrobila niegdys przełamała moją no nazwijmy to delikatnie - niechęć - do porów. Nie wiem czemu ona sie duńska nazywa, przepis jest ze starego magazynu GW. 3-4 pory 2 cebule, 4 łyżki masła 1 l bulionu (może być woda) baaardzo gruby plaster szynki 25 dag
Te są z ziemniaków, grube jak palec Shreka, takie jak lubię. A burgery robię po duńsku, czyli do wołowiny dodaję zmielonego wędzonego bekonu.
Ziemniaki po duńsku - młode ziemniaki ugotuj w łupince, obierz z łupinki, wrzuć do woku na zbrązowiały już cukier, pomieszaj (niech sie jeno nie rzozpadną), a jak juz będą pokryte rumianą powłoczką przełóż na talerz i posyp obficie koperkiem :)
U nas dzisiaj po duńsku:pieczeń ze skórką,brązowy sos,czerwona kapusta,karmelowe ziemniaki. -- Żadna prezerwatywa nie daje stuprocentowego bezpieczeństwa! Weźmy takiego Zdziśka. Założył i trzy minuty później wpadł pod autobus.
te ceny wymagają korekty: Ceny w koronach duńskich za produkty żywnociowe: chleb pszenny - 17 dkr - za 400 gram ale można kupić coś co przypomina biały chleb, 600 gram za 9,95 dkr bułki (10 szt.) - 13 dkr - mrożone, świeże są po 4,50 dkr sztuka drożdżówka - 6 dkr - kotlet schabowy (1
Gość portalu: docg napisał(a): > ... impresje duńsko - nałęczowskie :-) > pozdrawiam a propo impresji,przeniosłam z odpowiedzi dla Ciekawego_Świata post o knajpie Miełżyńskiego. Nie, nie jadłam, gdyż ostatnio przerzuciłam się ze znajomymi na solidną porcje prosiaka z dwoma dobrze
Tak!- dokładnie taki mam... Chcę dokupić jeszcze kubek 500ml- tę przystawkę siekającą. A w przyszłości jeszcze 1000ml z kruszarką do lodu. Wczoraj pierwszy raz użyłam tych tarczy do cięcia w plastry- niesamowite!!! 1kg marchwi i 1 kg ziemniaków starło w 2 minuty! Robiłam "marchewkę po
POWIERZYŁ . Było zadane aby ustalić spra > wcę wykroczenia i jego ukarać. Komu powierzył można było bez problemu odgadnąć po duńskich numerach lawety, na której był przewożony niesprawny pojazd. Jak ziemniaki będą miały tablice rejestracyjne, to będziesz ścigał chłopa, co powierzył kartofle
miliony Niemców, jadących do wynajętych domków w Danii, popełniałyby takie przestępstwa, że ho ho. A egzekwowanie przepisów w Skandynawii to nie bajka. Już sobie wyobrażam te lotne patrole duńskich celników przy zjeździe z promu przekopujące niemieckie bagażniki załadowane po dach żarciem :-)
Jeżeli mam być szczera, to wolę mądrze nadzorowane, obostrzone odpowiednimi przepisami prawnymi gospodarowanie GMO niż puszczone samowolnie naworzenie i "herbicydowanie". Jestem po A.R. i troszkę się naoglądałam. Liznęłam fitogenetykę i genetykę, dlatego uważam, że dużo mniej ( albo zadnej