Dodaj do ulubionych

Jest KASA na TK

30.09.16, 21:27
Nie widzę powodu by Rzepliński kwestionował nową ustawę, która Utrzymuje dotychczasowe uposażenia sędziów Trybunału.

Następna nowela może być mniej przyjemna.



Obserwuj wątek
    • mara571 Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 21:43
      nareszcie granica wieku! To jest zmora Supreme Court, ale w koncu XVIII wieku nikt nie mogl przewidziec, ze ludzie beda zyli tak dlugo.
      To wyeliminuje doradczynie Jaruzelskiego ze skladu TK, Rymara, a pozniej Kieresa.
      • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 22:03
        Rzecz oczywista nic nikogo nie "wyeliminuje" ponieważ sędziowie TK zostali wybranmi na okreśoną kadencję. Wynika to Konstytucji a tej nie można zmienić ustawą zwykła, co było mnóstwo razy ostatnio przypominane.
        • inocom Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 22:06
          pogromca_bzdury napisał:

          > Rzecz oczywista nic nikogo nie "wyeliminuje" ponieważ sędziowie TK zostali wybr
          > anmi na okreśoną kadencję. Wynika to Konstytucji a tej nie można zmienić ustawą
          > zwykła, co było mnóstwo razy ostatnio przypominane.

          Ci też tak myśleli.

          finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Polacy-we-Wroclawiu-ukradli-Porsche-zlodziejom-z-Francji,wid,18525581,wiadomosc.html?ticaid=117d2e
          • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 22:09
            Kosz hummer. Tam twoje miejsce.
            • inocom Art. 37 30.09.16, 22:15
              pogromca_bzdury napisał:

              > Kosz hummer. Tam twoje miejsce.

              Art. 37. 1. Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z
              wolności i praw zapewnionych w Konstytucji.
              2. Wyjątki od tej zasady, odnoszące się do cudzoziemców, określa ustawa.
              • erte2 Re: Art. 37 03.10.16, 02:23
                inocom
                Rzeczywiście, masz prawo do głoszenia każdej bzdury i każdego idiotyzmu. No to se gadaj...
                • inocom Re: Art. 37 04.10.16, 07:46
                  erte2 napisał:

                  > inocom
                  > Rzeczywiście, masz prawo do głoszenia każdej bzdury i każdego idiotyzmu. No to
                  > se gadaj...

                  Daleko mi do Rzeplińskiego :)
                  On jest mistrzem w głoszeniu bzdur, typu: złe prawo musi istnieć bo inaczej byłoby martwe.
            • inocom art 50. 30.09.16, 22:18
              pogromca_bzdury napisał:

              > Kosz hummer. Tam twoje miejsce.

              Art. 50. Zapewnia się nienaruszalność mieszkania. Przeszukanie mieszkania,
              pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w
              ustawie
              i w sposób w niej określony.
            • inocom Art 180 30.09.16, 22:31
              pogromca_bzdury napisał:

              > Kosz hummer. Tam twoje miejsce.

              Art. 180. 4. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w
              stan spoczynku.
              • belphegor-pisu Re: Art 180 30.09.16, 22:57
                Może jeszcze ci się cuś przypomni. Spytaj antiproton ,może ci pomoże.
            • inocom Art. 197 30.09.16, 22:34
              pogromca_bzdury napisał:

              > Kosz hummer. Tam twoje miejsce.

              Art. 197. Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania
              przed Trybunałem określa ustawa.
              • pogromca_bzdury Re: Art. 197 01.10.16, 08:31
                Półgłówku - to są wszystko charakterystyczne dla konstytucji klauzule wymagające uszczegółowienia poszczególnych kwestii w przepisach rangi ustawowej a nie na przykład w rozporządzeniu. Same przepisy Konstytucji nie mogą być natomiast ZMIENIANE ustawą. Nie tłumaczono ci już tego przy innej okazji?
        • mara571 czemu sie wymadrzasz bez czytania linkow? 30.09.16, 22:32
          "Wszystkie te ograniczenia obowiązywałyby też sędziów w stanie spoczynku. Według projektu sędzia TK przechodzi w stan spoczynku po zakończeniu kadencji lub po osiągnięciu 70. roku życia (dziś nie ma takiej bariery - PAP) - chyba że na pól roku przed ukończeniem 70. roku życia złoży prezesowi Trybunału zaświadczenie lekarza, że jest zdolny ze względu na stan zdrowia do dalszego pełnienia obowiązków."
          Oczywiscie wszystko bedzie zalezec od ostatecznej tresci ustawy, ale wedlug projektu dla doradczyni Jaruzelskiego i Rymara te pol roku minelo pare lat temu. Sedzia Kieres moze jeszcze zdazyc.
          • pogromca_bzdury Re: czemu sie wymadrzasz bez czytania linkow? 01.10.16, 08:32
            Rzecz oczywista to ograniczenie w żadnym wypadku nie mogłoby dotyczyć tych sędziów, których kadencja biegnie - to chyba oczywiste i bez znajomosci podstaw prawa konstytucyjnego, czemu więc zaśmiecasz dyskusję swoim hejtem?
        • inocom A co jeśli sedzia zemrze? 30.09.16, 22:38
          pogromca_bzdury napisał:

          > Rzecz oczywista nic nikogo nie "wyeliminuje" ponieważ sędziowie TK zostali wybr
          > anmi na okreśoną kadencję. Wynika to Konstytucji a tej nie można zmienić ustawą
          > zwykła, co było mnóstwo razy ostatnio przypominane.

          W konstytucji Cisza o martwych sędziach TK, których kadencja nie upłynęła.
          • pogromca_bzdury Re: A co jeśli sedzia zemrze? 01.10.16, 08:39
            Tak się zastanawiam - jakim bezgranicznym idiotą i ignorantem trzeba być, żeby nie wiedzieć czegoś tak elementarnego i oczywistego jak to, że śmierć jest zawsze końcem wszelkich kadencji. Czy można jakoś funkcjonować w społeczeństwie nie wiedząc w ogóle nic o czymkolwiek, co tworzy zasady funkcjonowania tego społeczeństwa? Że istnieje jakaś hietrarchia źródeł prawa, że prawo nie działa wstecz m(poza minimalnymi, zrozumiałymi wyjątkami), że organy państwa nie działają na podsatwie własnego widzimisię, lecz zawsze w granicach i na podsatwie prawa?
            • inocom Synod_trupi / Art 131 01.10.16, 21:03
              pogromca_bzdury napisał:

              > Tak się zastanawiam - jakim bezgranicznym idiotą i ignorantem trzeba być, żeby
              > nie wiedzieć czegoś tak elementarnego i oczywistego jak to, że śmierć jest zaws
              > ze końcem wszelkich kadencji. Czy można jakoś funkcjonować w społeczeństwie nie
              > wiedząc w ogóle nic o czymkolwiek, co tworzy zasady funkcjonowania tego społec
              > zeństwa?

              pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi
              Śmierć nie jest końcem:)

              A jeśli nastąpi to Konstytucja to reguluje np.

              Art. 131
              1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej,
      • inocom Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 22:25
        mara571 napisała:

        > nareszcie granica wieku! To jest zmora Supreme Court, ale w koncu XVIII wieku n
        > ikt nie mogl przewidziec, ze ludzie beda zyli tak dlugo.
        > To wyeliminuje doradczynie Jaruzelskiego ze skladu TK, Rymara, a pozniej Kieres
        > a.

        Naukowiec w wieku 70+ nie może sprawować funkcji kierowniczych.
        I jakoś grono profesorów się na to prawo nie burzy.
        • belphegor-pisu Re: Jest KASA na TK 30.09.16, 22:30
          Jeden wątek jeden nick, ciebie to nie dotyczy?
        • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 08:40
          We wszystkich sądach powszechnych i administracyjnych sędzia w ogóle nie może orzekać po ukończeniu 70 lat i nikt się na to jakoś nie burzy.
          Hummer - ty naprawdę nigdy nie jesteś w stanie zrozumieć o co chodzi w wątkach, które zaśmiecasz swoim bezmyślnym bełkotem, czy to taka gra - gó...arska zabawa w irytowanie wszystkich dookoła?
          • nazimno Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 08:57
            Buhahaaa...
            nareszcie dotarlo, ze inocom robi sobie jaja, a pogromca samego siebie wypisuje wypracowania
            i urzedowe elaboraty...wg najlepszych propagandowych wzorcow...
            • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 20:15
              Jaja to on sobie robi co najwyżej z własnej bezgranicznej głupoty.
              Pomysł, żeby bramki autostradowe budować poza autostradami to było robienie sobie jaj? Udawanie kretyna niezdolnego do pojęcia, że Konstytucja nigdy i w żadnych warunkach nie może być zmieniona ustawą zwykła to też "jaja"? W sytuacji, gdy najgłupszy gimnzjalista nie ma problemu ze zrozumieniem tego?
              • nazimno Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 20:51
                To po cholere sie tym jarasz
                jak prymus na lekcji pokazowej dla pani z kuratorium?
                Nie prosciej to olac?
                Noooo, chyba, ze musisz orac
                na zaliczenia godzin pracy.
              • inocom Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 01.10.16, 22:22
                pogromca_bzdury napisał:

                > Jaja to on sobie robi co najwyżej z własnej bezgranicznej głupoty.
                > Pomysł, żeby bramki autostradowe budować poza autostradami to było robienie sob
                > ie jaj?

                Co jest logiczne, gdyż nie tamuje drogi w jej głównym nurcie - 162 km.
                Podobnie na Oławę, Strzelin czy Nysę.
                Jak się chce to można z głową.
                • pogromca_bzdury Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 02.10.16, 13:30
                  Każda bramka jest w miejscu, gdzie zaczyna się odcinek płatny. Każda bez wyjątku. Jeśli odcinek płatny zaczyna się "w głównym nurcie" to braka MUSI być tam a nie w miejscu, w które kierujący musieliby zjeżdżać z autostrady a potem wjeżdżać z powrotem.
                  Co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby - jak hummer - nie być w stanie pojąć czegoś tak oczywistego?
                  • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 07:43
                    pogromca_bzdury napisał:

                    > Każda bramka jest w miejscu, gdzie zaczyna się odcinek płatny. Każda bez wyjątk
                    > u. Jeśli odcinek płatny zaczyna się "w głównym nurcie" to braka MUSI być tam a
                    > nie w miejscu, w które kierujący musieliby zjeżdżać z autostrady a potem wjeżd
                    > żać z powrotem.
                    > Co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby - jak hummer - nie być w stanie pojąć czegoś
                    > tak oczywistego?

                    Odcinki płatne, przy pomyślanym rozsądnie systemie, powinny się zaczynać na dojazdach, czyli miejscach, gdzie w stosunku do głównego nurtu panuje najmniejszy ruch.
                    Zresztą już same bramki nie są szczytem możliwości w XXI wieku. Na Węgrzech wystarczy zarejestrować nr rejestracyjny pojazdu, nie koniecznie tego na lawecie :)

                    W XXI wieku jeśli nie trafimy na straż wójtowską, odczytanie numerów jadącego pojazdu i jego identyfikacja nie powinno stanowić problemu.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 08:12
                      A jak zrobić drogę dojazdową na odcinek płatny, gdy autostrada z bezpłatnej zamienia się w płatną?
                      • nazimno Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:10
                        Najlepiej te autostrade zrobic bezplatna, tak jak to PO zrobilo na trakcie na plaze.
                        I spoko.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:15
                          I żeby prywatny przedsiębiorca nie zarobił umęczon butem prawa i ZUSem?
                          • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:16
                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                            > I żeby prywatny przedsiębiorca nie zarobił umęczon butem prawa i ZUSem?

                            A co ma prywatny przedsiębiorca do drogi wybudowanej z podatków?
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:24
                              Tak jak z podatków wybudowano A1 od Torunia do Gdańska?
                              • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:27
                                religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                > Tak jak z podatków wybudowano A1 od Torunia do Gdańska?

                                Piszę o A4 Wrocław Gliwice.
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 10:38
                                  A ja piszę o A1 Toruń-Gdańsk. Tam też są bramki na środku autostrady. Od jednej strony patrząc bramki są w związku ze zmianą z odcinka darmowego na płatny, z drugiej strony jest wjazd z obwodnicy Trójmiasta na płatna odcinek A1. jak tam byś poprowadził drogi dojazdowe do autostrady, hummer?
                                  • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:19
                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                    > A ja piszę o A1 Toruń-Gdańsk. Tam też są bramki na środku autostrady. Od jednej
                                    > strony patrząc bramki są w związku ze zmianą z odcinka darmowego na płatny, z
                                    > drugiej strony jest wjazd z obwodnicy Trójmiasta na płatna odcinek A1. jak tam
                                    > byś poprowadził drogi dojazdowe do autostrady, hummer?

                                    A1 nie jechałem. Wolę Adriatyk.
                                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:27
                                      Obszarnika stać na Adriatyk. Uczciwi Polacy muszą cierpieć na bramkach na A1.
                                      • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:32
                                        religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                        > Obszarnika stać na Adriatyk. Uczciwi Polacy muszą cierpieć na bramkach na A1.

                                        Jaki tam ze mnie obszarnik :)
                                        Po prostu 2-3 tygodnie nad Adriatykiem wychodzą taniej, niż nad Bałtykiem.
                                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:36
                                          Posiadacz leśny.
                                          Nad Adriatyk jedziesz przez Brzeg?
                                          • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:41
                                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                            > Posiadacz leśny.
                                            > Nad Adriatyk jedziesz przez Brzeg?

                                            Zależy - Drezno, albo Brno.
                                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 11:48
                                              To może dla spokoju z bramkami lepiej zawsze jechać przez Drezno?
                                              • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 12:01
                                                religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                > To może dla spokoju z bramkami lepiej zawsze jechać przez Drezno?

                                                Na Apeniński tak :)
                                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 12:11
                                                  Pisałeś o Adriatyku.
                                                  • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 12:32
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Pisałeś o Adriatyku.

                                                    Ano :) A Wenecja to niby nad czym leży?
                                                  • nazimno Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 12:36
                                                    Nad wielkim bagnem, niestety.
                                                  • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 05.10.16, 07:40
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Nad wielkim bagnem, niestety.

                                                    Ale nie jest to Zatoka Meksykańska :)
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 12:36
                                                    A no sorry. Więc ustalone, jak nad Adriatyk to zawsze na Apeniński. Unikniesz hummer bramek.
                                                  • inocom Re: Bramka na Brzeg z A4 jest poza autostradą 04.10.16, 13:55
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > A no sorry. Więc ustalone, jak nad Adriatyk to zawsze na Apeniński. Unikniesz h
                                                    > ummer bramek.

                                                    A do Vodice można przez Dynary, jak to się drzewiej czyniło.
            • inocom Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 20:51
              nazimno napisał:

              > Buhahaaa...
              > nareszcie dotarlo, ze inocom robi sobie jaja, a pogromca samego siebie wypisuje
              > wypracowania
              > i urzedowe elaboraty...wg najlepszych propagandowych wzorcow...

              Jaj sobie nie robię, bo chodzi o poważne tematy i wolności obywatelskie.
              1. Kto kierował autem na lawecie w Czersku - efekt zlikwidowano Straż Wójta w Czersku.
              2. Ulubione zajęcie Straży Wójtowskich w całym kraju - robienie fotek zza drzewa lub krzaków. - Odebrano Wójtom to prawo.
              3. Trzaskanie fotek od tyłu i potem wymaganie, by wskazać kto był na owej fotce, po kilku miesiącach gdy nie widać nawet zarysu sylwetki. - efekt, trwają prace by suweren nie oskarżał samego siebie, tak jak to było w zwyczaju 2 Millenia nazad w Rzymie. Rzeplińskiemu się to nie podoba, bo złe prawo będzie wtedy martwe.
              4, Batonik - coś ostatnio nie słychać by pchano do wiezień chorych psychicznie, jak to było w zwyczaju

              5. Butelki zwrotne - jakoś w Czechach nie mają z tym problemu i nie potrzeba nosić ze sobą paragonów. Marzą mi się automaty w sklepach wielkopowierzchniowych. Ciekawe co na ty wynajdzie Rzepliński.
              • jola.iza1 Piotruś, Ty z Justynką w jednym 01.10.16, 21:10
                byliście obozie ?
              • nazimno Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:19
                Sytuacje prosto z zycia wziete
                trafiaja w lapy srodowiska
                wykreowanego przez dogmatyczne widzenie otoczenia,
                co w konsekwencji prowadzi
                do wypaczonych, pozbawionych
                logiki ocen przypominajacych
                oceny prawdziwych idiotow.

                To, ze srodowisko prawnicze nie widzi absurdow przez siebie wykreowanych jest tylko skutkiem
                stosowania regulek zakutych
                lbow bez szans na reedukacje
                i korekcje.

                W naukach scislych nie ma miejsca dla idiotow podobnie
                jak w filharmonii nie ma miejsca
                dla muzyka z dysfunkcja narzadu
                sluchu.


                To wszystko.





                • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:24
                  A coż to za kretyński bełkot?
                  Jakie absurdy? "Środowiska prawnicza" kreują absurdy? To nie sejm (ignoryjąc w zasadzie zawsze zdanie prawników) uchwala prawo? Od kiedy?
                  • nazimno Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:51
                    Nie jestes w stanie zalapac sedna.
                    Domysl sie, dlaczego.
                • inocom Prawnik o prawnikach 01.10.16, 21:34
                  nazimno napisał:

                  > Sytuacje prosto z zycia wziete
                  > trafiaja w lapy srodowiska
                  > wykreowanego przez dogmatyczne widzenie otoczenia,
                  > co w konsekwencji prowadzi
                  > do wypaczonych, pozbawionych
                  > logiki ocen przypominajacych
                  > oceny prawdziwych idiotow.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,162377961,162377961,Boje_sie_sedziow_ogarnietych_poczuciem_misji.html
                  Arbitraż jest zajęciem bez-jajowym. Kciuk w górę lub w dół. Tu nie ma miejsca na misję. Można tylko dla kogoś być bardziej pobłażliwym.
                  Gdy przychodzi mi sądzić kogoś, kto pracuje w warunkach wojennych, nawet jak w pierwszej wersji popełnił nadużycie logiczne, nie kieruję go w kosmos.
                  Jak oceniać np. pracę zespołu badawczego nie dysponującego tak zwyczajnym urządzeniem do obrazowania w czasie jak oscyloskop?

                  Problem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest to, że nawet choroba psychiczna nie stanowi przeciwwskazania w wysłaniu człowieka do więzienia (sprawa z Koszalina).
                  www.wprost.pl/416616/Schizofrenik-ukradl-batonik-Szef-wiezienia-wplacil-za-niego-kaucje
                  Z drugiej strony jak prawnik zajuma batonik, to należy mu się odszkodowanie.
                  www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prokurator-nie-poniosl-kary-za-kradziez-a-moze-dostac-odszkodowanie,593252.html
                  • mn7 Re: Prawnik o prawnikach 03.10.16, 08:33
                    Nigdzie sama choroba psychiczna nie stanowi przeciwwskazania do ukarania kogoś, dopiero wtedy, gdy całkowicie znosiła możłiwość rozpoznawania znaczenia czynu albo pokierowania swoim postępowaniem (lub podobnie, zależnie od kraju).
                    Gdyby sama choroba zwalniała z góry z odpowiedzialnosci karnej, to w każdym kraju istniały dziesiątki albo setki tysięcy ludzi z góry zwolnionych z przestrzegania prawa, nawet jeśli w ich konkretnym wypadku choroba psychoczna nie dawała o sobie znać od wielu lat.
                    • sverir Re: Prawnik o prawnikach 03.10.16, 08:44
                      Można napisać więcej - na tzw. Zachodzie raczej dąży się w kierunku przekazania osobom z zaburzeniami jak największej swobody w podejmowaniu decyzji we własnych sprawach. Kolega Inocom woli wzorce rumuńskie - w Rumunii szef zakładu psychiatrycznego nie rozpatrywał skarg pacjentów, bo przecież wariaci nie wiedzą, co dla nich dobre.
                      • inocom Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 07:51
                        sverir napisał:

                        > Można napisać więcej - na tzw. Zachodzie raczej dąży się w kierunku przekazania
                        > osobom z zaburzeniami jak największej swobody w podejmowaniu decyzji we własny
                        > ch sprawach. Kolega Inocom woli wzorce rumuńskie - w Rumunii szef zakładu psych
                        > iatrycznego nie rozpatrywał skarg pacjentów, bo przecież wariaci nie wiedzą, co
                        > dla nich dobre.

                        Bandyci za biurkiem mnie nie kręcą.

                        • sverir Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 08:07
                          "Bandyci za biurkiem mnie nie kręcą"

                          Nazywasz wspomnianego dyrektora bandytą? Dlaczego? Przecież on nie ze złej woli i nie z powodów biurokratycznych tak się zachował. Uznał tylko, podobnie jak Ty, że choroba psychiczna wyłącza zdolność kierowania własnym zachowaniem w każdym momencie.
                          • inocom Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 08:52
                            sverir napisał:

                            > "Bandyci za biurkiem mnie nie kręcą"
                            >
                            > Nazywasz wspomnianego dyrektora bandytą? Dlaczego? Przecież on nie ze złej woli
                            > i nie z powodów biurokratycznych tak się zachował. Uznał tylko, podobnie jak T
                            > y, że choroba psychiczna wyłącza zdolność kierowania własnym zachowaniem w każd
                            > ym momencie.

                            Nie ma ludzi "zdrowych", ale nie każdy "chory" musi być prawnikiem. To raczej kwestie lokalnej kultury decydują o odbiorze delikwenta. W każdej jednak kulturze, sędziowie czy rada starszych to lepsza kasta - od której wymaga się więcej. Obojętnie czy to będzie w Polsce, na Gwinei czy u Zulusów. Przywileje prawnicze wiążą się z pewnymi ograniczeniami. Prawnikowi wolno mniej.
                            • sverir Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 10:44
                              "To raczej kwestie lokalnej kultury decydują o odbiorze delikwenta"

                              Czyli wg Ciebie nie ma znaczenia, czy delikwent naprawdę nie potrafił pokierować swoim postępowaniem. Liczy się to, jak delikwenta odbiera lokalna kultura.

                              "Prawnikowi wolno mniej"

                              Dlaczego prawnikowi wolno mniej od np. rolnika?


                              • inocom Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 10:46
                                sverir napisał:

                                > "Prawnikowi wolno mniej"
                                >
                                > Dlaczego prawnikowi wolno mniej od np. rolnika?

                                Bo rolnik to nasienie Chama...
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 10:48
                                  A Janusz Wojciechowski nie?
                                • sverir Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 10:49
                                  " Bo rolnik to nasienie Chama..."

                                  Dlaczego prawnikowi wolno mniej od np. rolnika?
                                  • inocom Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 10:55
                                    sverir napisał:

                                    > " Bo rolnik to nasienie Chama..."
                                    >
                                    > Dlaczego prawnikowi wolno mniej od np. rolnika?

                                    Bo to inna kasta :)
                                    • sverir Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 11:12
                                      "Bo to inna kasta :)"

                                      I co z tego, że inna? Pisałeś o przywilejach. Ludziom z przywilejami można mniej. Prawnicy- zawody prawnicze - mają swoje przywileje, rolnicy swoje. Dlaczego rolnicy mogą więcej? Krótko proszę, bez uników.
                                      • inocom Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 11:17
                                        sverir napisał:

                                        > "Bo to inna kasta :)"
                                        >
                                        > I co z tego, że inna? Pisałeś o przywilejach. Ludziom z przywilejami można mnie
                                        > j. Prawnicy- zawody prawnicze - mają swoje przywileje, rolnicy swoje. Dlaczego
                                        > rolnicy mogą więcej? Krótko proszę, bez uników.

                                        Bo to w kulturze śródziemnomorskiej chamy.
                                        Popatrz choćby na rzeź galicyjską.
                                        Trochę próbował to zmieniać Ignacy Solarz, ale go ubito.
                                        • sverir Re: Prawnik o prawnikach 04.10.16, 12:42
                                          "Bo to w kulturze śródziemnomorskiej chamy"

                                          Zatem przywileje nie mają nic wspólnego z wymogami. To znów kwestia kulturowa.
                                          • inocom Re: Prawnik o prawnikach 05.10.16, 07:41
                                            sverir napisał:

                                            > "Bo to w kulturze śródziemnomorskiej chamy"
                                            >
                                            > Zatem przywileje nie mają nic wspólnego z wymogami. To znów kwestia kulturowa.

                                            Ogólnie relacje międzyludzkie to kwestia kulturowa.
              • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:22
                > 1. Kto kierował autem na lawecie w Czersku - efekt zlikwidowano Straż Wójta w C
                > zersku.

                Bredzisz hummer albo zwyczajnie łżesz. Pytanie NIE DOTYCZYŁO tego, kto kierował, lecz temu, komu właściciel pojazdu go POWIERZYŁ. Było zadane aby ustalić sprawcę wykroczenia i jego ukarać.

                > 3. Trzaskanie fotek od tyłu i potem wymaganie, by wskazać kto był na owej fotce

                Bredzisz hummer. Chodzi o obowiązek podania, komu się powierzyło pijazd. Nie dotyczy to zadnych fotek od tyłu ani od przodu lecz wszelkich wykroczeń, tajże statycznych. Tłumaczono ci to tysiąc razy.

                > 4, Batonik - coś ostatnio nie słychać by pchano do wiezień chorych psychicznie,

                Bredzisz hummer - ten od batonika dostał sto złotych grzywny i NIKT go nie pchał do żadnego wiezienia. Także to tłumaczono ci tysiąc razy a ty udajesz, że nic nie rozumiesz i powielasz kłamstwo o "pchaniu do więzienia".
                Poza tym nie ma ŻADNEGO systemu prawnego na świecie, w którym sama choroba psychiczna zwalniałaby z odpowiedzialnosci karnej. Zwalnia tylko niepoczytalność. Choroba psychiczna jest jednym z KILKU (w Polsce trzech) jej możliwych powodów, ale zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca nie mógł rozpoznac znaczenia swojego czynu albo pokierowac postępowaniem.
                I to także ci tłumaczono - wklejano przepis k.k. Nadal rżniesz głupa.

                • inocom Duńczykom :) 01.10.16, 22:00
                  pogromca_bzdury napisał:

                  > > 1. Kto kierował autem na lawecie w Czersku - efekt zlikwidowano Straż Wój
                  > ta w C
                  > > zersku.
                  >
                  > Bredzisz hummer albo zwyczajnie łżesz. Pytanie NIE DOTYCZYŁO tego, kto kierował
                  > , lecz temu, komu właściciel pojazdu go POWIERZYŁ. Było zadane aby ustalić spra
                  > wcę wykroczenia i jego ukarać.

                  Komu powierzył można było bez problemu odgadnąć po duńskich numerach lawety, na której był przewożony niesprawny pojazd.
                  Jak ziemniaki będą miały tablice rejestracyjne, to będziesz ścigał chłopa, co powierzył kartofle marketowi?
                  • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 02.10.16, 13:27
                    Zgadywanie zostaw sobie hummer - organ państwa ma obowiązek spytać właściciela pojazdu a nie zgadywać.
                    Nikt też nie "ścigał" właściciela pojazdu - to twoje bezczelne kłamstwo setki razy prostowano.
                    • inocom Re: Duńczykom :) 02.10.16, 22:14
                      pogromca_bzdury napisał:

                      > Zgadywanie zostaw sobie hummer - organ państwa ma obowiązek spytać właściciela
                      > pojazdu a nie zgadywać.

                      Znajdującego się w bezruchu? Kto nim kierował? Strażnik Wójta nie jest organem państwa.

                      > Nikt też nie "ścigał" właściciela pojazdu - to twoje bezczelne kłamstwo setki r
                      > azy prostowano.

                      Jak to nie ściągał. A kara za nie wskazanie Duńczyka to pryszcz?
                      • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 02.10.16, 22:28
                        Nie. Nie znajdującego się w bezruchu. POWIERZIONEGO komuś, kto popełnił wykroczenie drogowe. Po to, żeby ukarać tego właśnie SPRAWCĘ wykroczenia.
                        Organy uprawnione (i obowiązane, gdy zachodzi taka potrzeba) do żadania informacji są wyliczone w ustawie i jest wśród nich między innymi straż mejska. To, czy ci się to hummer podoba i czy to rozumiesz nikogo nie obchodzi.
                        Tak czy inaczej, pytanie takie zostaje zadane po to, żeby ścigać SPRAWCĘ wykroczenia, nie osobę, która mu powierzyła pojazd.
                        • inocom Re: Duńczykom :) 02.10.16, 22:45
                          pogromca_bzdury napisał:

                          > Nie. Nie znajdującego się w bezruchu. POWIERZIONEGO komuś, kto popełnił wykrocz
                          > enie drogowe. Po to, żeby ukarać tego właśnie SPRAWCĘ wykroczenia.
                          > Organy uprawnione (i obowiązane, gdy zachodzi taka potrzeba) do żadania informa
                          > cji są wyliczone w ustawie i jest wśród nich między innymi straż mejska. To, cz
                          > y ci się to hummer podoba i czy to rozumiesz nikogo nie obchodzi.
                          > Tak czy inaczej, pytanie takie zostaje zadane po to, żeby ścigać SPRAWCĘ wykroc
                          > zenia, nie osobę, która mu powierzyła pojazd.

                          Czy ty jesteś normalny?

                          Kupuję auto na Allegro. Wolno mi?
                          Z dostarczeniem do domu. Wolno mi?
                          Niestety laweta jedzie zbyt szybko. Strażnik Wójta pyta się, komu powierzyłem moje auto na lawecie :))))))))))
                          Bo jak mu nie powiem to 500 zł do kasy gminy :)
                          • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 02.10.16, 22:55
                            Hummer - tym "przykładem" owszem, potwierdziłeś po raz kolejny, że jesteś nienormalny. Co i tak wszyscy przecież widzą.
                            To auto na lawecie kupiłeś od samego siebie? Nie? To skąd kretyński pomysł, że to ty je powierzyłeś laweciarzowi? Hummer - ty naprawdę jesteś aż tak odmóżdżony?
                            • inocom Re: Duńczykom :) 02.10.16, 22:56
                              pogromca_bzdury napisał:

                              > Hummer - tym "przykładem" owszem, potwierdziłeś po raz kolejny, że jesteś nieno
                              > rmalny. Co i tak wszyscy przecież widzą.
                              > To auto na lawecie kupiłeś od samego siebie? Nie? To skąd kretyński pomysł, że
                              > to ty je powierzyłeś laweciarzowi? Hummer - ty naprawdę jesteś aż tak odmóżdżon
                              > y?

                              Strażnik pyta się mnie, nie laweciarza.
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 02.10.16, 23:43
                                Ale to ty powierzyłeś? Na ciebie już jest zapisane auto i tablice wymieniłeś?
                                • inocom Re: Duńczykom :) 03.10.16, 07:23
                                  religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                  > Ale to ty powierzyłeś? Na ciebie już jest zapisane auto i tablice wymieniłeś?

                                  Dałem tylko przykład.
                                  Auto przewożone na lawecie nie musi mieć nawet numerów rejestracyjnych, ważnego OC, gdyż nie jest ono czynnym użytkownikiem ruchu drogowego.

                                  Jeśli nadam list i kurier popełni wykroczenie drogowe, to Zenek będzie mnie nękał, komu powierzyłem list? :)
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 03.10.16, 07:45
                                    Jak nie ma numerów rejestracyjnych to nie będzie można zgłosić się do właściciela. W przypadku czerskim auto miało numery więc zidentyfikowano właściciela i zapytano komu powierzył pojazd.
                                    • inocom Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 07:52
                                      religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                      > Jak nie ma numerów rejestracyjnych to nie będzie można zgłosić się do właścicie
                                      > la. W przypadku czerskim auto miało numery więc zidentyfikowano właściciela i z
                                      > apytano komu powierzył pojazd.

                                      By bzdurne prawo nie było martwe?

                                      Jak coś kupiłeś przez internet, to jesteś tego właścicielem. Kurier wiozący towar (twoją własność) popełnia wykroczenie. Rzepliński mówi, że prawo, bzdurne prawo nie może być martwe. :)
                                      Masz wskazać przewoźnika :) Inaczej 500 zł pokuty.
                                      • sverir Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:04
                                        "Kurier wiozący towar (twoją własność) popełnia wykroczenie"

                                        Przypomnij mi proszę - kiedy wprowadzono obowiązek wskazywania kuriera wiozącego Ci towar przez internet?
                                        • inocom Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:09
                                          sverir napisał:

                                          > "Kurier wiozący towar (twoją własność) popełnia wykroczenie"
                                          >
                                          > Przypomnij mi proszę - kiedy wprowadzono obowiązek wskazywania kuriera wioząceg
                                          > o Ci towar przez internet?

                                          Na paczce masz numer jej rejestracyjny, często Twój adres imię i nazwisko :) A co jeśli towarem przewożonym jest auto?

                                          No właśnie kiedy wprowadzono obowiązek wskazania kierowcy lawety? Lawety już nie mają własnych numerów rejestracyjnych?
                                          • sverir Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:14
                                            Nie odpowiedziałeś mi na pytanie - kiedy wprowadzono obowiązek wskazywania kuriera, który wiezie Twój towar?

                                            • inocom Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 10:43
                                              sverir napisał:

                                              > Nie odpowiedziałeś mi na pytanie - kiedy wprowadzono obowiązek wskazywania kuri
                                              > era, który wiezie Twój towar?

                                              Art. 96 kodeksu wykroczeń?
                                              Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114
                                              Jan Cyrankiewicz (czasy wczesnego Gierka)

                                              To dlatego Rzepiński staje okoniem w obronie tego prawa. Inaczej byłoby martwe.
                                              • sverir Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 10:49
                                                " Art. 96 kodeksu wykroczeń?"

                                                Artykuł ma 3 paragrafy i żaden nie wskazuje towaru. Możesz rozwinąć swoją ideę?

                                                "Jan Cyrankiewicz (czasy wczesnego Gierka)"

                                                I jakie to ma znaczenie dla wątku kuriera?
                                                • inocom Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 13:57
                                                  sverir napisał:

                                                  > " Art. 96 kodeksu wykroczeń?"
                                                  >
                                                  > Artykuł ma 3 paragrafy i żaden nie wskazuje towaru. Możesz rozwinąć swoją ideę?

                                                  Toż pisze, że nie ma różnicy pomiędzy nadaniem auta, a innego towaru. Tylko Zenek rozróżnia auto od kartofli.
                                                  Kupiłeś na Allegro lodówkę, kurier grzał, masz wskazać komu powierzyłeś lodówkę, bo na zdjęciu od rzyci końca są Twoje dane osobowe (list przewozowy).
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 14:01
                                                    Ale na jakim zdjęcou, hummer? U ciebie we Wrocławiu fotoradary trzaskają zdjęcia lodówkom?
                                                  • sverir Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 14:11
                                                    "Toż pisze, że nie ma różnicy pomiędzy nadaniem auta, a innego towaru"

                                                    Przypomnij mi, żebym nigdy niczego od Ciebie nie zamawiał, a już na pewno samochodu. Kupię samochód, a przyślesz mi ziemniaki w pudełku.

                                                    "Kupiłeś na Allegro lodówkę, kurier grzał, masz wskazać komu powierzyłeś lodówkę, bo na zdjęciu od rzyci końca są Twoje dane osobowe"

                                                    W art. 96 nie ma o towarze, tylko o samochodzie. Samochód jest towarem, ale towar nie musi być samochodem. Stąd jeżeli przepis dotyczy samochodu, nie musi dotyczyć także lodówki. To jest prosta logika, a Ty podobno ścisłowiec jestes.
                                                  • inocom Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 19:19
                                                    sverir napisał:


                                                    > W art. 96 nie ma o towarze, tylko o samochodzie. Samochód jest towarem, ale tow
                                                    > ar nie musi być samochodem. Stąd jeżeli przepis dotyczy samochodu, nie musi dot
                                                    > yczyć także lodówki. To jest prosta logika, a Ty podobno ścisłowiec jestes.

                                                    § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.


                                                    Auto na lawecie nie różni się niczym od lodówki. Nie nadaje się do użytkowania jako pojazd. To zwykła martwa rzecz, niedotykająca nawet kołami drogi.
                                                  • snajper55 Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 19:53
                                                    inocom napisał:

                                                    > § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie upraw
                                                    > nionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub [u]używania [
                                                    > /u]w oznaczonym czasie.
                                                    >

                                                    >
                                                    > Auto na lawecie nie różni się niczym od lodówki. Nie nadaje się do użytkowania
                                                    > jako pojazd. To zwykła martwa rzecz, niedotykająca nawet kołami drogi.

                                                    Przeczytaj jeszcze raz to co sam zacytowałeś. Czy tam jest napisane o powierzeniu komuś pojazdu do używania jako pojazd? Nie jest napisane. Pojazd można komuś powierzyć na przykład do przewiezienia go na lawecie jako ładunek.

                                                    S.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 19:54
                                                    Hummer udaje, że nie widzi róznicy między kierowaniem i używaniem.
                                                  • inocom Czy lawetowanie to użytykowania auta na lawecie?:) 03.10.16, 20:17
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > inocom napisał:
                                                    >
                                                    > > § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie
                                                    > upraw
                                                    > > nionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub [u]używ
                                                    > ania [
                                                    > > /u]w oznaczonym czasie.
                                                    > >

                                                    > >
                                                    > > Auto na lawecie nie różni się niczym od lodówki. Nie nadaje się do użytko
                                                    > wania
                                                    > > jako pojazd. To zwykła martwa rzecz, niedotykająca nawet kołami drogi.
                                                    >
                                                    > Przeczytaj jeszcze raz to co sam zacytowałeś. Czy tam jest napisane o powierzen
                                                    > iu komuś pojazdu do używania jako pojazd? Nie jest napisane. Pojazd można komuś
                                                    > powierzyć na przykład do przewiezienia go na lawecie jako ładunek.

                                                    Użytkowanie to uprawnienie do używania rzeczy i do pobierania jej pożytków. (tak mówi prawo polskie Kodeks Cywilny art. 252-284).

                                                    Wysyłając jakąś rzecz kurierem (a kimś takim jest laweciarz) nie przekazujemy prawa do używania i pożytku z tego auta.
                                                    Ech prawnicy :)
                                                  • pogromca_bzdury Re: Czy lawetowanie to użytykowania auta na lawec 03.10.16, 20:20
                                                    No właśnie o to chodzi, że w przepisie, który tak bezmyślnie hummer cytuiesz jest WYRAŹNIE napisane, ze chodzi o uzywanie a nie - jak próbowałeś kłamać - użytkowanie. Właśnie o to chodzi.
                                                    Naprawdę nie wczytasz tego, co wklejasz, czy tylko udajesz, że tak jest?
                                                  • snajper55 Re: Czy lawetowanie to użytykowania auta na lawec 03.10.16, 23:00
                                                    inocom napisał:

                                                    > Użytkowanie to uprawnienie do używania rzeczy i do pobierania jej pożytków. (ta
                                                    > k mówi prawo polskie Kodeks Cywilny art. 252-284).

                                                    Skąd ci się nagle urodziło użytkowanie???

                                                    S.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Czy lawetowanie to użytykowania auta na lawec 03.10.16, 23:03
                                                    Stąd mu się urodziło, ze sobie uświadomił, jakiego gola sobie sam strzelił tą bezmyślną wklejką.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 19:55
                                                    Lodówka to pojazd?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 20:19
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Lodówka to pojazd?

                                                    Ma kółka - Zenkowi to wystarczy :)
                                                  • pogromca_bzdury Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 20:21
                                                    Przecież tu ty bezmyslny pajacu sugerujesz, że kodówka z punktu widzenia prawa rzekomo niczym się nie rózni od pojazdu. Żaden zenek tak nie twierdzi, przeciwnie, wiele osób próbuje ci uświadomić jakiego idiotę ty z siebie robisz na własne życzenie.
                                                  • inocom Bo Ci coś pęknie :) 03.10.16, 23:30
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Przecież tu ty bezmyslny pajacu sugerujesz, że kodówka z punktu widzenia prawa
                                                    > rzekomo niczym się nie rózni od pojazdu. Żaden zenek tak nie twierdzi, przeciw
                                                    > nie, wiele osób próbuje ci uświadomić jakiego idiotę ty z siebie robisz na włas
                                                    > ne życzenie.


                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 20:44
                                                    Raczej tobie to wystarczy. Lubisz tak użyczać swoje lodówki sąsiadom z lasu?
                                                  • pogromca_bzdury Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 20:49
                                                    Nie raczej tyolko zdecydowanie hummerowi to wystarczy. Inaczej nie wciskałby z maniackim uporem ciemnoty, że w dyskutowanej tu kwestii lodówka rzekomo niczym się od samochodu nie różni. Ani od worka ziemniaków.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 03.10.16, 20:23
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Lodówka to pojazd?

                                                    Hummer tak się przywiązał do tej myśli, że nigdy nie przyzna, jak się wydurnił.
                                                  • sverir Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 07:53
                                                    "Auto na lawecie nie różni się niczym od lodówki"

                                                    Co nie zmienia faktu, że w kodeksie wykroczeń w art. 96 jest mowa o pojeździe, a nie o lodówce. Możesz oczywiście upierać się gdzie tylko zechcesz, że samochód jest lodówką, albo lodówka samochodem, ale wątpię, byś kogoś przekonał. Może na Kraszewskiego?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 07:59
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Auto na lawecie nie różni się niczym od lodówki"
                                                    >
                                                    > Co nie zmienia faktu, że w kodeksie wykroczeń w art. 96 jest mowa o pojeździe,
                                                    > a nie o lodówce. Możesz oczywiście upierać się gdzie tylko zechcesz, że samochó
                                                    > d jest lodówką, albo lodówka samochodem, ale wątpię, byś kogoś przekonał. Może
                                                    > na Kraszewskiego?

                                                    Pojazd nie znajdujący się w ruchu jest traktowany w sposób szczególny.
                                                    Gdy najedziesz na taki pojazd niestety dostaniesz pokutę, bez znaczenie gdzie się ów pojazd znajdował.
                                                  • sverir Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 08:25
                                                    "Pojazd nie znajdujący się w ruchu jest traktowany w sposób szczególny"

                                                    Aha. W sensie lodówka też?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 08:44
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Pojazd nie znajdujący się w ruchu jest traktowany w sposób szczególny"
                                                    >
                                                    > Aha. W sensie lodówka też?

                                                    Jeśli nie w ruchu to tak :)
                                                  • sverir Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 09:02
                                                    Jeśli stojąca lodówka jest przypadkiem szczególnym, to znaczy, że jest wyjątkiem od zasady. Zasady, jaką jest lodówka w ruchu. Z ciekawości zapytam - często jeździsz lodówką?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 09:38
                                                    sverir napisał:

                                                    > Jeśli stojąca lodówka jest przypadkiem szczególnym, to znaczy, że jest wyjątkie
                                                    > m od zasady. Zasady, jaką jest lodówka w ruchu. Z ciekawości zapytam - często j
                                                    > eździsz lodówką?

                                                    Jak sobie w nią wejdę i siądę to pędzę do okoła z częstością 1/24h
                                                    Co przy naszej (wrocławskiej) szerokości geograficznej i promieniu Ziemi daje 1236.92 km/h.
                                                    I to legalnie :)

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 09:52
                                                    Jesteś kurierem?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 09:58
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Jesteś kurierem?

                                                    Zawsze byłem jak "żywe srebro" po łacinie Mercurius.
                                                    Taki mały defekt genetyczny.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 10:05
                                                    Oj, niemały.
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 10:10
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > Oj, niemały.

                                                    Ty się nie śmiej. Z tego co widzę to dziedziczne :)
                                                  • sverir Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 10:45
                                                    " Ty się nie śmiej. Z tego co widzę to dziedziczne :)"

                                                    Dzieciaki też wchodzą do lodówki?
                                                  • inocom Re: Trudno kierować/użytkować na lawecie :) 04.10.16, 10:56
                                                    sverir napisał:

                                                    > " Ty się nie śmiej. Z tego co widzę to dziedziczne :)"
                                                    >
                                                    > Dzieciaki też wchodzą do lodówki?

                                                    Byle nie wchodziły do beczek
                                                  • pogromca_bzdury Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 19:50
                                                    Nie, nie Zanek. Ustawodawca. I dał temu jednoznaczny wyraz w obowiązujących przepisach :-))
                                              • mn7 Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 11:44
                                                Nie. W żadnym z paragrafów art. 96 k.w. (ani tych z 1971 ani tym wprowadzonym w 2010) nie ma niczego takiego.
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:14
                                            I fotoradar robił zdjęcia paczkom? We Wroclawiu tak było czy u ciebie w lesie?
                                          • mn7 Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:31
                                            Z czego wynika i kiedy został wprowadzony obowiązek wskazywania jakiegoś kierowcy przy przesyłkach kurierskich? Co to miałoby mieć w ogóle wspólnego z tematem dyskusji?
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Ale jakim prawem? Rzeplińskiego? 03.10.16, 08:16
                                        Ale który fotoradar robił zdjęcia paczkom kurierskim?
                                  • mn7 Re: Duńczykom :) 03.10.16, 08:35
                                    Jeśli auto przewożone na laweci nie ma numerów to nikt pytał nie będzie, wiec przykład kompletnie od czapy (jak zresztą zawsze w wypadku twoich dziwacznych przykładów).
                                    W dyskutiwanej sprawie auto miało jednak numery, więc można było (i należało) zwrócić się do jego właściciela z odpowiednim pytaniem.
                                    • inocom Re: Duńczykom :) 03.10.16, 19:50
                                      mn7 napisała:

                                      > Jeśli auto przewożone na laweci nie ma numerów to nikt pytał nie będzie, wiec p
                                      > rzykład kompletnie od czapy (jak zresztą zawsze w wypadku twoich dziwacznych pr
                                      > zykładów).
                                      > W dyskutiwanej sprawie auto miało jednak numery, więc można było (i należało) z
                                      > wrócić się do jego właściciela z odpowiednim pytaniem.

                                      Komu powierzył auto do kierowania na lawecie? A jak nie powie to 500 zł?
                                      • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 03.10.16, 19:53
                                        Pytanie nie brzmi "komu powierzył do kierowania".
                                        No i znów nieuczciwe przeinaczenie. Czy ty hummer nie potrafisz uczciwie dyskutować? Z czego to się bierze?
                                      • mn7 Re: Duńczykom :) 04.10.16, 14:20
                                        Do kierowania? Nie, nie powierzył do kierowania więc i pytania takiego nikt nie zadaje.
                                        • inocom Re: Duńczykom :) 05.10.16, 07:50
                                          mn7 napisała:

                                          > Do kierowania? Nie, nie powierzył do kierowania więc i pytania takiego nikt nie
                                          > zadaje.

                                          Ale Organ się pytał, kto kierował :)
                                          • mn7 Re: Duńczykom :) 05.10.16, 08:27
                                            Nie.
                                            • inocom Re: Duńczykom :) 05.10.16, 15:01
                                              mn7 napisała:

                                              > Nie.

                                              Facetowi przysłali standardowy druczek z 3 wariantami. Nic dziwnego, że się w....ł.
                              • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 02.10.16, 23:51
                                Tak ci się śniło?
                                Ciebie pyta? O co? Czy leki zażyłeś?
                                Pytanie jest zadawane osobie, któa POWIERZYŁA pojazd. Nie osobie, do któej pojazd ma być na lawecie dostarczony.
                                W przykładzie którego uczepiłeś się jak pijany płotu nikt nie pytał adresata przesyłki tylko dokładnie tego, kto "wysłał" pojad. Żeby dotrzeć do sprawcy wykroczenia i JEGO ukarać.
                                • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:02
                                  Robisz z siebie durnia.

                                  Procedura identyfikacji pojazdu dla celow mandatowych
                                  opiera sie na numerze rejestracyjnym tylko tego pojazdu, ktory narusza PoRD.

                                  Tak wiec pytanie trafic powinno
                                  do rejestru zrodlowego pojazdu w ruchu drogowym, a nie
                                  do wlasciciela przewozonego
                                  pojazdu.

                                  Jezeli jacys urzedowi durnie nie potrafia takiego zapytania skierowac poza polska granice,
                                  to jest ich problem.

                                  Lokalni wlasciciele "rozumkow"
                                  zrobili z siebie posmiewisko
                                  wymyslajac szwejkowa procedure,
                                  a prawnicy broniac tego "casusu"
                                  wtoruja im w tym przedstawieniu.

                                  To cieszy, bo mamy jasna sytuacje, co do jakosci tej pseudointeligencji.

                                  Amen.



                                  • mn7 Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:45
                                    Po co zabierasz głos, skoro nie wiesz, czego dotyczy rozmowa? Żeby robić z siebie durnia?
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:51
                                    Lubisz linkować więc zalinkuj procedurę.
                                    • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 13:22
                                      Obraza, nie rob z siebie osobnika
                                      z nosem z pileczki pingpongowej...

                                      www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/komunikat.xsp?documentId=8295E0CBACF2E1F5C1257CBC002867EB
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 03.10.16, 13:59
                                        No więc gdzie tam jest napisane, że procedura ogranicza się do tego pojazdu, który naruszył PoRD?
                                        • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 09:58
                                          Gdzie jest napisane, ze masz robic kuuuuuuuupe do muszli?
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:05
                                            Pewnie w tej procedurze o której pisałeś, że jest taka.
                                            • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:07
                                              Procedura, kupa czy muszla?

                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:14
                                                Śmieję się? Z twego defektu?
                                                • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:39
                                                  Nie mowi sie defekt tylko defekacja, obraza.
                                                  Zajrzyj do SJP.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:42
                                                    To chyba hummer powinien zajrzeć.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:59
                                                    Tak czy inaczej - zajrzy i zrozumie ku chwale Ojczyzny.
                                                  • inocom Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:00
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                    > To chyba hummer powinien zajrzeć.

                                                    Masz małe pojęcie o sztuce :)

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:12
                                                    O jacie, ależ z ciebie artystyczna dusza.
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:15
                                                Pewnie kupa bo coś z tą twoją procedurą było gó... prawda.
                                                • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:37
                                                  goralska, obraza, goralska...prawda

                                                  nazimno 04.10.16, 10:26
                                                  Po jaka cholere, snajper55, brniesz te g...e rozwazania?

                                                  "Ruskim" moga naskoczyc, ale:

                                                  olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/1,48726,17133329,Rosjanie_podszywaja_sie_pod_polskie_sluzby_drogowe.html?disableRedirects=true
                                                  Cytuje:

                                                  Dysponujemy takimi bazami krajów, które są w Unii Europejskiej i wobec kierowców z tych krajów stosujemy analogiczne procedury, jak w przypadku polskich kierowców. W odniesieniu do Rosjan nie mamy praktycznie żadnej możliwości działania, do tego kraju nie wysyłamy też wezwań ani mandatów - powiedział PAP Majchrzak.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:43
                                                    Czyli, analogicznie, gdyby polska laweta przewoziła samochód kierowcy z kraju członkowskiego UE, to też zapytanoby się tegoż kierowcy komu w Polsce powierzył swój samochód.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:49
                                                    Dlaczego robicie z siebie posmiewisko?
                                                    Wymadrzacie sie jak male Kaziutki, a ZADEN z Was
                                                    nie ma pojecia o tym:

                                                    prawooruchudrogowym.pl/l/krajowy-punkt-kontaktowy

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:03
                                                    A ty się dopiero teraz o tym dowiedziałeś i się chwalisz. A jakoś procedury o której pisałeś znaleźć ci się nie udało.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:00
                                                    prawooruchudrogowym.pl/l/krajowy-punkt-kontaktowy
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:12
                                                    I znów będę bił brawo że właśnie teraz się o tym dowiedziałeś.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:13
                                                    I znów biję brawo że udało ci się właśnie teraz o tym dowiedzieć.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:15
                                                    buhahaa.... RWD, obrazo, RWD
                                                    /Ratuj Wlasna D./
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:16
                                                    Widzę że dalej jesteś w dobrym humorze po tym jak mogłeś pochwalić się właśnie co uzyskaną wiedzą o KPK.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:26
                                                    A teraz poglebilem wiedze na temat o "kreskowanego"

                                                    ÒÓÔÕÖõö
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:29
                                                    Wklej jakiegoś linka z niemieckim tekstem cobym mógł cię podziwiać za znajomość niemieckiego.
                                                  • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:33
                                                    Tylko Goethe znal porzadnie niemiecki.
                                                    Teraz mamy tylko medialny szum.
                    • jureek Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:29
                      pogromca_bzdury napisał:

                      > Zgadywanie zostaw sobie hummer - organ państwa ma obowiązek spytać właściciela
                      > pojazdu a nie zgadywać

                      Zapytano Duńczyka?
                      • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:35
                        Uwazaj, bo skieruja swoje pytanie
                        do rezysera "Va Bank".
                      • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:37
                        Powinni zapytac Machulskiego
                        (o Dunczyka).
                      • mn7 Re: Duńczykom :) 03.10.16, 11:46
                        Którego?
                        W jaki sposób miano to zrobić?
                        Ty masz w domu bazę wszystkich numerów rejestracyjnych z całego świata? Może przynajmniej z Danii?
                        • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 12:23
                          Blaznujesz czy moze cos gorszego?

                        • nazimno Re: Duńczykom :) 03.10.16, 12:33
                          Twoj rozumek tego nie obejmuje:


                          nf.pl/po-pracy/obcokrajowiec-tez-zaplaci-mandat,,48859,260
                        • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 10:58
                          No i musialem pacnac packa na upier...we muchy:

                          prawooruchudrogowym.pl/l/krajowy-punkt-kontaktowy
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:11
                            Też się cieszę że znów możesz się pochwalić linkiem.
                            • nazimno Re: Duńczykom :) 04.10.16, 11:58
                              oranyboskie - nie wierze sobie samemu - tez sie ciesze
                        • jureek Re: Duńczykom :) 06.10.16, 12:38
                          mn7 napisała:

                          > Którego?

                          Tego, który był właścicielem pojazdu, który przekroczył dozwoloną prędkość.

                          > W jaki sposób miano to zrobić?

                          W taki sposób, w jaki postępuje się w przypadkach, gdy prędkość przekroczył samochód z zagranicznymi numerami rejestracyjnymi.

                          > Ty masz w domu bazę wszystkich numerów rejestracyjnych z całego świata? Może pr
                          > zynajmniej z Danii?

                          Nie mam w domu takiej bazy. Taką bazę natomiast prowadzą organy poszczególnych państw i do nich można się zwrócić i informacje.
                          Chyba nie chcesz napisać, że samochody zarejestrowane za granicą mogą na polskich drogach bezkarnie przekraczać prędkość?
                      • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 03.10.16, 20:26
                        Jak miano ustalić, którego Duńczyka pytać? Pytanie z art. 78 prd uprawnione w ustawie oirgany zadają z nudów, czy w jakimś określonym celu?
                        • jureek Re: Duńczykom :) 03.10.16, 20:30
                          pogromca_bzdury napisał:

                          > Jak miano ustalić, którego Duńczyka pytać? Pytanie z art. 78 prd uprawnione w u
                          > stawie oirgany zadają z nudów, czy w jakimś określonym celu?

                          Chodzi Ci o punkt 4?
                          • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 03.10.16, 20:40
                            A komuś w tej dyskusji chodzi o coś innego?
                            Jest przecież cały czas mowa o pytaniu, kumu powierzył samochód. Standardowo w takich przypadkach zadawanym.
                            • jureek Re: Duńczykom :) 03.10.16, 21:08
                              pogromca_bzdury napisał:

                              > A komuś w tej dyskusji chodzi o coś innego?
                              > Jest przecież cały czas mowa o pytaniu, kumu powierzył samochód.

                              Przeczytaj sobie ten punkt jeszcze raz, bo chyba nie doczytałeś o celach powierzenia.
                              • pogromca_bzdury Re: Duńczykom :) 03.10.16, 21:11
                                Tam nie ma nic do niedoczytania - przepis jest jasny, został tu zresztą wklejony.
                                • inocom W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 22:18
                                  pogromca_bzdury napisał:

                                  > Tam nie ma nic do niedoczytania - przepis jest jasny, został tu zresztą wklejon
                                  > y.

                                  4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie
                                  uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w
                                  oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez
                                  nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec
                                  .
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 08:09
                                    Został powierzony osobie zgodnie z wolą właściciela.
                                    • inocom Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 08:54
                                      religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                      > Został powierzony osobie zgodnie z wolą właściciela.

                                      Masz na myśli osobę prawną?
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 09:02
                                        A co?
                                        • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:06
                                          Czy wlasciciela karawanu waaaadzaaa tez szukalaby wysylajac zapytanie
                                          do osoby, ktorej personalia sa na przymocowanej do trumny klepsydrze,
                                          ktora znalazla sie w "oku radaru", zamiast numerow karawanu?

                                          W ten sposob prawnicy mogliby cos w koncu "ustalic".

                                          PS
                                          Nie rozwijaj za bardzo dyskusji, obraza, bo to byla kpina.
                                          /dla podtrzymania razgawora, oczywiscie/
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:13
                                            Strażnicy gminni to prawnicy? U was w Niemcach?
                                            Karawan przekraczający prędkość? Przy dostojnym przewozie trumny? U was w Niemcach w cywilizacji śmierci tak jest?
                                            • inocom Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:22
                                              religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                              > Strażnicy gminni to prawnicy? U was w Niemcach?
                                              > Karawan przekraczający prędkość? Przy dostojnym przewozie trumny? U was w Niemc
                                              > ach w cywilizacji śmierci tak jest?

                                              Te karawany całkiem szybko się poruszają
                                              Ostatnio znaleziono je pod Poznaniem.
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:24
                                                Może to były lodówki? te są jeszcze szybsze.
                                                • inocom 12 trupów. 04.10.16, 10:28
                                                  religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                  > Może to były lodówki? te są jeszcze szybsze.
                                                  >
                                                  • nazimno Re: 12 trupów. 04.10.16, 10:31
                                                    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/trumny-skradzione-z-niemiec-czekaja-z-ogledzinami-cial,284627.htmlPS
                                                    Zupelnie nie ma sie z czego smiac, obraza, chyba, ze dzisiaj masz
                                                    dzien wisielca.
                                                  • nazimno Re: 12 trupów. 04.10.16, 10:33
                                                    mialo byc do obrazy, oczywiscie
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: 12 trupów. 04.10.16, 10:39
                                                    W trumnach z Baltony wyglądasz jak żywy.
                                                  • nazimno Re: 12 trupów. 04.10.16, 10:53
                                                    Przymierzasz sie?

                                                    PS
                                                    Od kiedy spamujesz na rzecz tych produkow?
                                            • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:29
                                              Straznicy gminni sa tacy sami jak prawnicy.

                                              Oglednie mowiac - pozbawieni sa w znacznej mierze szarej substancji
                                              pod sufitem.
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:39
                                                Nie to co ścisłowcy jeżdżący na lodówkach.
                                                • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:56
                                                  Scislowcy jezdza na na lyzwach na sztucznym LODOWISKU,
                                                  a nawet z kumplami graja w hokeja.

                                                  Zajrzyj po raz drugi do SJP:

                                                  LODOWISKO, a nie LODOWKA.

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:09
                                                    Hummer jeździ na lodówkach. Odeślij go znów do SJP.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:13
                                                    Jego nie trzeba, on takich bykow jak Ty nie wali.
                                                    /wazne: BYKOW - nie koni/
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:15
                                                    Pisze się "byków". Zajrzyj do słownika ortograficznego, belfrze.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:23
                                                    Dziekuje za to o kreskowane. To skarb miec takiego slawnego kor...
                                                    koryfeusza - korektora.

                                                    Popatrz, jaka inwencje maja rozne narody:

                                                    Ò Ó Ô Õ Ö õ ö

                                                    I duze i male, i rozne akcenty nad czolkiem.
                                                    Booooozeee jaki ten Swiat jest piekny!
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:28
                                                    Dziękuję za to lodowisko. Normalnie bez twoich linków świat nie byłby taki sam.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:44
                                                    Swiatu - czyli Kosmosowi i tak jest wszystko jedno.

                                                    I tak kiedys cala nasza Galaktyka trafi do:

                                                    jila.colorado.edu/~ajsh/insidebh/
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:45
                                                    Tak to wyglada:

                                                    jila.colorado.edu/~ajsh/insidebh/front_640x360.gif
                                            • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:35
                                              I jeszcze jedno pytanie:

                                              Czy wlascicielowi karawanu powierza sie trumne z drogim bliskim w "uzytkowanie"?

                                              Co na ten temat sadza koryfeusze Palestry i Bezmiaru?
                                              Czekam w napieciu na ekspertyze.
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:41
                                                Oto przed jakimi problemami stoją ścisłowcy. Nawymyślają absurdów a potem z nimi walczą.
                                                • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 10:51
                                                  Ja nie walcze z absurami, tylko z Kaziutkami - koryfeuszami nauk
                                                  prawniczych, ktorym cos sie wydaje:

                                                  prawooruchudrogowym.pl/l/krajowy-punkt-kontaktowy
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:05
                                                    Hurra, nazimno wreszcie odkrył że istnieje krajowy punkt kontaktowy. Czapki z głów!
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:12
                                                    Tylko straze gminne o tym nie wiedza, buhahaa....
                                                    (Dobrze, ze ida do likwidacji)

                                                    Ja o KPK wiem od dawna. Wy - NIE.
                                                    Wasze stado daje sie wpuszczac w maliny jak male Kaziutki.

                                                    Z wielka przyjemnoscia czytuje jak po kolei koryfeuszostwo
                                                    wkopuje sia coraz to nowym blyskotliwym postem.

                                                    Mozna dzieki temu analizowac sposob myslenia "elyty".
                                                    Zreszta - FK jest niewyczerpanym zrodlem materialu
                                                    diagnostycznego dla terapeutow.

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:15
                                                    Przecież ty nie wiesz co to jest KPK. Przeczytasz coś w necie, wklejasz link i cieszysz się z tego powodu jak dziecko.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:17
                                                    Jasne, ze sie ciesze.
                                                    Nawet nie wiesz jak.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:26
                                                    To czuć.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:28
                                                    Masz w kompie czujnik aromatow?

                                                    PS
                                                    Ja jeszcze nie mam takiego kompa. Szacun.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:29
                                                    Ja cię, jaki ty jesteś wyluzowany.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:42
                                                    Scislowcy sa wyluzowani - powinienes o tym wiedziec.

                                                    Bezmiarowcy tylko zawsze wszystkim groza palcem (wskazujacym).
                                                    /srodkowy jest zarezerwowany do innych, powazniejszych celow/
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:49
                                                    Czyli jestem ścisłowcem.
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:57
                                                    Mam pecha, bo teraz najlepiej byloby robic za papuge, ewentualnie komornika, bo nawet dentysta dzisiaj w porownaniu z nimi to biedota.

                                                    A taki scislowiec niczego nie moze naciagac, przeinaczac, klamac,
                                                    odwolywac, oszukiwac,...,(inne) - krotko mowiac ma przechlapane
                                                    w porownaniu z Koryfeuszami Palestry i Bezmiaru.

                                                    / to byl sarkazm, obraza -> wyjasnione w SJP/


                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 12:00
                                                    Jesteś wyjątkowy. Tylko ty tu używasz sarkazmu.
                                                    Mało to razy umysły ścisłe ponaciągały pewne rzeczy i powychodziły z ich twórczości buble?
                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 12:06
                                                    Na marginesie oszustw "naukowych":

                                                    youtu.be/AdJWfaRH1AA

                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 12:13
                                                    Nawet niejaka Binienda ścisłowo i naukowo wszystko pokazała.
                                                  • inocom Ale ma przed sobą cały świat otwarty. 05.10.16, 07:56
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Mam pecha, bo teraz najlepiej byloby robic za papuge, ewentualnie komornika, bo
                                                    > nawet dentysta dzisiaj w porownaniu z nimi to biedota.
                                                    >
                                                    > A taki scislowiec niczego nie moze naciagac, przeinaczac, klamac,
                                                    > odwolywac, oszukiwac,...,(inne) - krotko mowiac ma przechlapane
                                                    > w porownaniu z Koryfeuszami Palestry i Bezmiaru.

                                                    A taki przedstawiciel organu nie ma czego szukać po innych krajach. Jak go zlikwidują - jak w Czersku tylko płakać.
                                                  • nazimno Re: Ale ma przed sobą cały świat otwarty. 05.10.16, 10:27
                                                    Nomen omen: Czersk & Czerska 8/10 - toz to jest Palec Bozy !

                                                    /wskazujacy, oczywiscie/
                                                  • inocom Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:34
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Jasne, ze sie ciesze.
                                                    > Nawet nie wiesz jak.

                                                  • nazimno Re: W jaki Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 04.10.16, 11:39
                                                    No wlasnie, zastanawialem sie, czy tego nie dac.
                                              • inocom Trup to nie auto 04.10.16, 11:12
                                                nazimno napisał:

                                                > I jeszcze jedno pytanie:
                                                >
                                                > Czy wlascicielowi karawanu powierza sie trumne z drogim bliskim w "uzytkowanie"
                                                > ?
                                                >
                                                > Co na ten temat sadza koryfeusze Palestry i Bezmiaru?
                                                > Czekam w napieciu na ekspertyze.

                                                Odpowiedzą Ci. A prawo nie może być martwe, powie Rzepliński - przy kawie.
                                                • nazimno Re: Trup to nie auto 04.10.16, 11:14
                                                  Jesli prawo jest martwe, to powinno byc (przewozone) w trumnie,
                                                  moze byc bez lodowki.
                                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Trup to nie auto 04.10.16, 11:15
                                                  A trup to auto?
                                                  • nazimno Re: Trup to nie auto 04.10.16, 11:20
                                                    Wiele aut to trupy.

                                                    W krajach UE zostaly zezlomowanie, a w Polsce trafiaja w rece
                                                    specow od reanimacji, gdzie ze skradzionych kilku oraz
                                                    numeru VIN nieboszczyka buduje sie Frankensteiny na 4 kolkach.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Trup to nie auto 04.10.16, 11:26
                                                    Ci spece to polscy uczciwi przedsiębiorcy co to ich potem sądy gnębią.
                                                  • nazimno Re: Trup to nie auto 04.10.16, 11:38
                                                    Oni, ci w sadach, (bezmiarowcy) tez kupuja "nie bite" - jest taniej.
                                                  • inocom Re: Trup to nie auto 05.10.16, 07:54
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Oni, ci w sadach, (bezmiarowcy) tez kupuja "nie bite" - jest taniej.

                                                    Zastanawiam się co obecnie jest lepsze
                                                    Stare "niebite" czy bity już z założenia przez inżynierów np. motor TSI o żywotności 100-150 tys. km.
                                                    Co z tego, że masz budę glanc jak po pięciu latach nie masz czym jeździć, ba nie ma nawet bezmiarowca, co by to od Ciebie odkupił.
                                • inocom W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 22:20
                                  pogromca_bzdury napisał:

                                  > Tam nie ma nic do niedoczytania - przepis jest jasny, został tu zresztą wklejon
                                  > y.

                                  4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie
                                  uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w
                                  oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez
                                  nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec
                                  .
                                  • jureek Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 22:39
                                    inocom napisał:

                                    > 4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie
                                    > uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w
                                    > oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy prz
                                    > ez
                                    > nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

                                    Pojazd wieziony na lawecie nie jest ani kierowany, ani używany.
                                    • pogromca_bzdury Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 22:57
                                      W przepisie chodzi zapewne o wykorzystywanie pojazdu w charakterze kwietnika albo magazynu rupieci. To chciałeś powiedzieć?
                                      • snajper55 Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 23:08
                                        pogromca_bzdury napisał:

                                        > W przepisie chodzi zapewne o wykorzystywanie pojazdu w charakterze kwietnika al
                                        > bo magazynu rupieci. To chciałeś powiedzieć?

                                        To jego sprawa. Dostał samochód w użytkowanie i mógł na przykład go przewieźć. Albo w nim spać.

                                        S.
                                    • snajper55 Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 23:06
                                      jureek napisał:

                                      > Pojazd wieziony na lawecie nie jest ani kierowany, ani używany.

                                      Niewątpliwie nie jest kierowany, ale czy na pewno nie jest używany? W szerokim rozumieniu tego słowa użytkownik to dysponent jakiejś rzeczy. Co z nią robi, to już jego sprawa. Używa jej, robi coś z nią. Na przykład przewozi. Ja to tak rozumiem. Gdyż jak można używać samochodu nie kierując nim? Chyba tylko puścić z górki na pazurki. :)

                                      S.
                                      • nazimno Dlaczego rzniecie "...." ? 04.10.16, 10:26
                                        Po jaka cholere, snajper55, brniesz te g...e rozwazania?

                                        "Ruskim" moga naskoczyc, ale:

                                        olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/1,48726,17133329,Rosjanie_podszywaja_sie_pod_polskie_sluzby_drogowe.html?disableRedirects=true
                                        Cytuje:

                                        Dysponujemy takimi bazami krajów, które są w Unii Europejskiej i wobec kierowców z tych krajów stosujemy analogiczne procedury, jak w przypadku polskich kierowców. W odniesieniu do Rosjan nie mamy praktycznie żadnej możliwości działania, do tego kraju nie wysyłamy też wezwań ani mandatów - powiedział PAP Majchrzak.


                                      • jureek Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 12:34
                                        snajper55 napisał:

                                        > jureek napisał:
                                        >
                                        > > Pojazd wieziony na lawecie nie jest ani kierowany, ani używany.
                                        >
                                        > Niewątpliwie nie jest kierowany, ale czy na pewno nie jest używany? W szerokim
                                        > rozumieniu tego słowa użytkownik to dysponent jakiejś rzeczy.

                                        No właśnie, dysponent. Jeżeli powierzam komuś auto do naprawy lub do przetransportowania z punktu A do punktu B, to nadal autem dysponuję ja, a nie ten, któremu je w takich celach powierzyłem. On tylko wykonuje moje dyspozycje, a więc nie każde powierzenie auta musi automatycznie być powierzeniem do kierowania, czy do używania. Gdy powierzam auto mechanikowi do naprawy, to ma on je naprawić, a nie używać.

                                        > Gdyż jak można używać samochodu nie kierując nim? Chyba tylko puścić z
                                        > górki na pazurki. :)

                                        Jak najbardziej można używać samochodu nie kierując nim. Załóżmy, że nie masz prawa jazdy, ale masz samochód i wynajętego kierowcę. Gdy ten kierowca wiezie Cię na zakupy, to jest to sytuacja, że Ty samochodu używasz, a Twój kierowca go nie używa, tylko nim kieruje.
                                        Ustawodawca formułuje więc przepis bardzo precyzyjnie, gdy pisze o powierzeniu do kierowania lub użytkowania, i tylko w takich przypadkach wymaga informacji o tym, komu samochód powierzono. To nie jest tak, że organ może mnie pytać o każde powierzenie samochodu.
                                        • sverir Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 12:44
                                          "Jeżeli powierzam komuś auto do naprawy lub do przetransportowania z punktu A do punktu B, to nadal autem dysponuję ja, a nie ten, któremu je w takich celach powierzyłem"

                                          Jeżeli powierzasz, to przekazujesz w posiadanie. A posiadanie to już element używania (nie użytkowania).

                                          "Gdy ten kierowca wiezie Cię na zakupy, to jest to sytuacja, że Ty samochodu używasz, a Twój kierowca go nie używa, tylko nim kieruje"

                                          Czyli w przypadku przekroczenia prędkości to ja powinienem dostać mandat?

                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 12:48
                                            Jeszcze dostaniesz mandat za nieposiadanie prawa jazdy.
                                          • jureek Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 12:52
                                            sverir napisał:

                                            > "Jeżeli powierzam komuś auto do naprawy lub do przetransportowania z punktu A d
                                            > o punktu B, to nadal autem dysponuję ja, a nie ten, któremu je w takich celach
                                            > powierzyłem"
                                            >
                                            > Jeżeli powierzasz, to przekazujesz w posiadanie. A posiadanie to już element uż
                                            > ywania (nie użytkowania).

                                            Wytłumaczysz w takim razie, dlaczego ustawodawca wymienia te dwa konkretne cele powierzenia samochodu (kierowanie lub używanie), jeśli każde powierzenie miałoby być powierzeniem do używania?
                                            Dasz przykład powierzenia, które nie jest powierzeniem do używania? Moim zdaniem jest to np. powierzenie do naprawy lub do przetransportowania. W tym drugim przypadku może to być powierzenie do kierowania, bo przetransportowanie może nastąpić na własnych kołach i pewnie dlatego ustawodawca oprócz powierzenia do używania wymienia także powierzenie do kierowania.

                                            > "Gdy ten kierowca wiezie Cię na zakupy, to jest to sytuacja, że Ty samochodu uż
                                            > ywasz, a Twój kierowca go nie używa, tylko nim kieruje"
                                            >
                                            > Czyli w przypadku przekroczenia prędkości to ja powinienem dostać mandat?

                                            Mandat powinien dostać kierujący, ale organ może mnie jako właściciela zapytać, komu powierzyłem samochód do kierowania właśnie.
                                            • sverir Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 13:10
                                              "Wytłumaczysz w takim razie, dlaczego ustawodawca wymienia te dwa konkretne cele powierzenia samochodu (kierowanie lub używanie), jeśli każde powierzenie miałoby być powierzeniem do używania?"

                                              "Gdyby ustawodawca chciał X, to by napisał, że X". Racjonalny ustawodawca zawsze, czy w tym konkretnym przypadku? Nie pytam złośliwie, ale podejrzewam, że zwykle teoria o wszystkowiedzącym i doskonale inteligentnym ustawodawcy nie znajdzie u Ciebie zrozumienia. Na pytanie zaś odpowiem - faktycznie rozpędziłem się. Nie każde powierzenie związane jest z przeniesieniem posiadania (w rozumieniu prawa cywilnego).



                                              • nazimno Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 13:16
                                                Nareszcie.
                                            • sverir Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 13:20
                                              Ech, klikanie nigdy nie jest mocną stroną:) Kończąc:

                                              "Dasz przykład powierzenia, które nie jest powierzeniem do używania? Moim zdaniem jest to np. powierzenie do naprawy lub do przetransportowania"

                                              Brzmi bardzo rozsądnie. Ale zwróćmy uwagę na ten zapis:

                                              "Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać (...), komu powierzył pojazd do kierowania lub używania (...), chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli (...)"

                                              Dręczą mnie dwie wątpliwości.

                                              Dlaczego ustawodawca pisze o tak oczywistej rzeczy? Przecież powierzenie chyba z założenia wymaga wiedzę i wolę właściciela, zatem brak tej wiedzy i woli wyklucza możliwość powierzenia przez właściciela/posiadacza. A tylko taki właściciel/posiadacz, który powierzył pojazd (w określonym celu) musi udzielać informacji uprawnionemu organowi.

                                              Druga wątpliwość. Ustawodawca pisze, że właściciel/posiadacz nie muszą nikogo wskazywać, jeżeli pojazd "został użyty wbrew woli i wiedzy". A jeżeli nikt go nie używał, tylko nim po prostu kierował, choć wciąż bez wiedzy i woli właściciela?
                                          • nazimno Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 06.10.16, 12:55
                                            Ojciec powierza swoja corke jej koledze, aby ten podrzucil ja na wyklad.
                                            Reszte sam juz wyjasnisz, podobnie jak z tym autem.
                                            Dlatego nie dziwie sie Twojej blyskotliwej interpretacji.

                                            To rewolucja w sposobie myslenia, interpretacji i logice.
                                            No i w perspektywie ... 500+ ( gdy trafia sie od razu blizniaki, oczywiscie...)

                                            PS
                                            ... ale tatus moze tez dac po ryju...( z calym szacunkiem dla "zapijaczonego")
                                  • pogromca_bzdury Re: W jakim celu Duńczyk użył pojazdu na lawecie? 03.10.16, 22:55
                                    Rzecz oczywista nie było tu takiej sytuacji, nikt też nie twierdził, że pojazd przewożony na lawecie został skradziony.
              • sverir Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:42
                " 4, Batonik - coś ostatnio nie słychać by pchano do wiezień chorych psychicznie, jak to było w zwyczaju"

                Było w zwyczaju, powiadasz? Cóż... Pewnie masz rację.
                • inocom Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:56
                  sverir napisał:

                  > " 4, Batonik - coś ostatnio nie słychać by pchano do wiezień chorych psychiczni
                  > e, jak to było w zwyczaju"
                  >
                  > Było w zwyczaju, powiadasz? Cóż... Pewnie masz rację.

                  Sędzia nie ma/miał obowiązku sprawdzić czy osoba, którą sądzi jest zdrowa psychicznie.
                  Miast podkulić ogon pawi, środowisko prawnicze znęcało się nad naczelnikiem Zakładu Karnego w Koszalinie, który z własnej kieszeni zapłacił, by nie trzymano schizofrenika w więzieniu.
                  • sverir Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 21:59
                    "Sędzia nie ma/miał obowiązku sprawdzić czy osoba, którą sądzi jest zdrowa psychicznie"

                    Tak, zgadzam się z Tobą. Całkowicie.

                    "by nie trzymano schizofrenika w więzieniu"

                    Podziwiam naczelnika. Mógłby zarobić miliony na diagnozowaniu stanu psychiki na podstawie rozmów, a wolał pracę w Zakładzie Karnym. Zgadzasz się ze mną?
                    • inocom Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 22:01
                      sverir napisał:

                      > "Sędzia nie ma/miał obowiązku sprawdzić czy osoba, którą sądzi jest zdrowa psyc
                      > hicznie"
                      >
                      > Tak, zgadzam się z Tobą. Całkowicie.

                      Partacz.

                      > "by nie trzymano schizofrenika w więzieniu"
                      >
                      > Podziwiam naczelnika. Mógłby zarobić miliony na diagnozowaniu stanu psychiki na
                      > podstawie rozmów, a wolał pracę w Zakładzie Karnym. Zgadzasz się ze mną?

                      Leon Zawodowiec. W przeciwieństwie do sędziów z misją.
                      • sverir Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 22:06
                        "Partacz"

                        Rzemieślnik spoza cechu?

                        "Leon Zawodowiec. W przeciwieństwie do sędziów z misją"

                        Raczej nie zawodowiec, tylko właśnie człowiek z misją. Jako zawodowiec nie zajmowałby się zdrowiem psychicznym osadzonych.
                        • inocom Re: Jest KASA na TK 01.10.16, 22:15
                          sverir napisał:

                          > "Partacz"
                          >
                          > Rzemieślnik spoza cechu?

                          Piszesz o tym schizofreniku co trafił do wiezienia za batonik?

                          > "Leon Zawodowiec. W przeciwieństwie do sędziów z misją"
                          >
                          > Raczej nie zawodowiec, tylko właśnie człowiek z misją. Jako zawodowiec nie zajm
                          > owałby się zdrowiem psychicznym osadzonych.

                          Prokuratora zdiagnozował :) Kumpel po fachu...
                          • sverir Re: Jest KASA na TK 02.10.16, 00:59
                            "Piszesz o tym schizofreniku co trafił do wiezienia za batonik?"

                            To ja Ciebie pytam, o kim piszesz.

                            " Prokuratora zdiagnozował :) Kumpel po fachu..."

                            Sam widzisz - ktoś taki nie może się mylić. Jeśli mówi, że na podstawie krótkiej rozmowy ustalił, że pół roku temu schizofrenik nie miał pojęcia, co robi, to ma rację. Jeśli mówi bez rozmowy,że prokurator nie miał pojęcia, co robi, to też miał rację. Chociaż tak się zastanawiam - czy szef zakładu karnego może przetrzymywać samych niewinnych?
                            • inocom Nie mam więcej pytań. 02.10.16, 01:29
                              sverir napisał:

                              > "Piszesz o tym schizofreniku co trafił do wiezienia za batonik?"
                              >
                              > To ja Ciebie pytam, o kim piszesz.
                              >
                              > " Prokuratora zdiagnozował :) Kumpel po fachu..."
                              >
                              > Sam widzisz - ktoś taki nie może się mylić. Jeśli mówi, że na podstawie krótkie
                              > j rozmowy ustalił, że pół roku temu schizofrenik nie miał pojęcia, co robi, to
                              > ma rację. Jeśli mówi bez rozmowy,że prokurator nie miał pojęcia, co robi, to te
                              > ż miał rację. Chociaż tak się zastanawiam - czy szef zakładu karnego może przet
                              > rzymywać samych niewinnych?


                              Poza jednym. Czy prokurator był poczytalny w pracy?
                              • sverir Re: Nie mam więcej pytań. 02.10.16, 01:50
                                "Poza jednym. Czy prokurator był poczytalny w pracy?"

                                Ech, żartownisiu, żarty się Ciebie trzymają. Na szczęście obaj wiemy, że liczy się poczytalność w czasie czynu, a nie przed.
                                • inocom Szaleni prawnicy z misją 02.10.16, 13:12
                                  sverir napisał:

                                  > "Poza jednym. Czy prokurator był poczytalny w pracy?"
                                  >
                                  > Ech, żartownisiu, żarty się Ciebie trzymają. Na szczęście obaj wiemy, że liczy
                                  > się poczytalność w czasie czynu, a nie przed.

                                  Chodzi mi o to, czy w chwili odlotu nie oskarżał innych, opierając się nie na faktach, a na własnych przeżyciach wewnętrznych. Ba, skoro prokurator może być niepoczytalny chwilowo (pomroczność jasna), to sędzia również - stres zawodowy; a wtedy z wymiaru sprawiedliwości robi się kabaret. Nawet jeśli na sali nie jest obecny szalony adwokat.

                                  Jakoś mi się wierzyć nie chce, że prawnicy są niepoczytalni li tylko na "zakupach" (jumie).
                                  Wystarczy poczytać Zenka, już sam obecny nick jego wiele może mówić specjalistom:) Kto normalny trwa w misji gromienia bzdury :)
                                  • sverir Re: Szaleni prawnicy z misją 02.10.16, 13:31
                                    "Chodzi mi o to, czy w chwili odlotu nie oskarżał innych(...)"

                                    Dyrektor więzienia z misją milczy, więc pewnie wszystko było ok.

                                    "Jakoś mi się wierzyć nie chce, że prawnicy są niepoczytalni li tylko na "zakupach""

                                    A hydraulicy?
                                    • inocom Re: Szaleni prawnicy z misją 02.10.16, 14:01
                                      sverir napisał:

                                      > "Chodzi mi o to, czy w chwili odlotu nie oskarżał innych(...)"
                                      >
                                      > Dyrektor więzienia z misją milczy, więc pewnie wszystko było ok.
                                      >
                                      > "Jakoś mi się wierzyć nie chce, że prawnicy są niepoczytalni li tylko na "zakup
                                      > ach""
                                      >
                                      > A hydraulicy?

                                      Kto normalny gnie rury :)
                                • pogromca_bzdury Re: Nie mam więcej pytań. 02.10.16, 13:25
                                  Jak widać hummer nie wie nawet i tego.
                          • pogromca_bzdury Re: Jest KASA na TK 02.10.16, 13:54
                            On pisze o tym złodzieju sklepowym, który trafił na 3 dni do aresztu bo mu się zdawało, że jak przez kilka lat nie zapłaci groszowej grzywny to okaże się większym cwaniakiem. Nie okazał się.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Jest KASA na TK 04.10.16, 09:07
                    Środowisko prawnicze tak się znęcało nad tym naczelnikiem, że aż odstąpiło od wymierzenia kary. No i naczelnik nie zapłacił z własnej kieszeni tylko kazał zapłacić swemu podwładnemu.
    • xystos Re: Jest KASA na TK 03.10.16, 11:01
      odciac doplyw środków dla TK
      a problem rozwiąże się sam.
    • xystos Re: Jest KASA na TK 04.10.16, 08:16
      obnizyc place sedziow do 5000zl/miesiac a za funkcje
      przewodniczacego 1000zl premi,
      oprocz tego kazdy sedzia dostalby
      sluzbowy rower I bloczek z biletami
      kolejowymi pierwszej klasy,oprucz tego bloczek z TAXI czekami,
      rozliczanie co kwartal przez marszalka sejmu-to by byla sprawiedliwosc ktora ludowi w oczy bysie rzucala!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka