Dodaj do ulubionych

Polacy lubią śmieci

08.12.09, 09:45
To nie sami obywatele są winni tych gorszących widoków śmietnisk w
Polsce – największymi sprawcami tego śmieciowego chaosu są
decydenci którzy ulegają "dobrze płacącycm Rychom" i blokują unijne
reformy…
- Pytania demaskujące przyczyny zapaści polskiej gospodarki odpadami
komunalnymi
1) Czy to prawda, że z państw Unii Europejskiej tylko Polska i Węgry
mają
odmienny system organizacyjno-logistyczny zasad gospodarki odpadami
komunalnymi? - klik


2) Czy to prawda, że polskie gminy które chcą posiadać unijne
narzędzia i mechanizmy zarządzania gospodarką odpadami komunalnymi
muszą przejść żenującą procedurę
i w drodze gminnego
referendum uzyskać zezwolenie swoich mieszkańców? - klik


3) Czy to prawda, że po podpisaniu zobowiązań akcesyjnych w 2001
roku - nie dokonano europejskich
zmian systemowych aby wprowadzić unijne zasady organizacyjno-
logistyczne do modelu zarządzania gospodarką odpadami komunalnymi w
Polsce? - klik


4) Czy to prawda, że głównie na skutek niespotykanego lobbingu
przeciwników reform w tej dziedzinie - dwukrotnie (w roku 2002 i
2005) parlament odrzucał projekty
proeuropejskich reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi,
nawet głosami partii deklarujących poparcie dla integracji
europejskiej? - klik


5) Czy to prawda, że mimo największych opóźnień infrastrukturalnych
w zakresie instalacji dla gospodarki odpadami komunalnymi -
odsetek wykorzystanych środków
unijnych jest w tej dziedzinie najniższy? - klik


6) Czy to prawda, że nielicznym inwestorom, zagraża to, że
nieosiągnięcie deklarowanych w studium wykonalności efektów
ekologiczno-ekonomicznych gospodarki odpadami komunalnymi spowoduje
konieczność zwrotu dotacji -
co może być katastrofą dla
samorządów? - klik


7) Czy to prawda że ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym jest
"martwa" w zakresie przedsięwzięć dla infrastruktury gospodarki
odpadami komunalnymi (przyczyny:
chaos z własnością odpadów a
więc i z decyzyjnością o kierunkach zagospodarowania odpadów)? -
klik


8) Czy to prawda, że - o istotnych zagadnieniach gospodarki odpadami
komunalnymi - decydowali w dużej mierze urzędnicy z innych resortów
niż ministerstwo środowiska, urzędnicy z natury rzeczy niewiele
wiedzący o aspektach ochrony środowiska w tej dziedzinie
municypalnej?

9) Czy to prawda, że administracja rządowa nie ma w zasadzie
skutecznych instrumentów (bazy danych zbierane prze różne instytucje
są diametralnie różne) do posiadania bieżącej wiedzy w zakresie
stopnia realizacji zobowiązań unijnych na poszczególnych obszarach
administracyjnych – a więc tym samym zobowiązań Państwa?

10) Czy to prawda, że polskie przepisy uniemożliwiają wytwarzanie
kompostu handlowego z frakcji organicznej zawartej w odpadach
komunalnych - wskutek czego kompost kwiatowy sprowadzany do wielu
sieci handlowych jest z zagranicznych przetwórni odpadów
organicznych?

11) Czy to prawda, że administracja rządowa nie posiada (poza
niestosowanymi w zasadzie zarządami komisarycznymi w gminach)
skutecznych narzędzi do dyscyplinowania samorządów dla realizacji
zadań z zakresu zobowiązań międzynarodowych w gospodarce odpadami
komunalnymi?

12) Czy to prawda, że UOKiK oraz Sąd Antymonopolowy opierając się na
krajowych przepisach - uchylał te decyzje administracji gminnych,
które chciały bezpośrednio stosować w gospodarce odpadami
komunalnymi zapisy Dyrektywy Ramowej o odpadach?

13) Czy to prawda, że te właśnie samorządy nie posiadając
odpowiedniego zaplecza prawniczego (jesteśmy stosunkowo "świeżym"
krajem unijnym w którym wiedza o unijnych regułach nie była dotąd
przedmiotem wykładów akademickich) - nie potrafiły wykazać w
postępowaniu przed tymi organami prymatu prawa unijnego nad krajowym
w tej dziedzinie?

14) Czy to prawda, że w procesach legislacyjnych doradcami dla
strony parlamentarno-rządowej byli ci sami prawnicy i kancelarie
prawnicze, które wcześniej przyjmowały zlecenia od grup nacisku
sprzeciwiających się "europeizacji" systemu gospodarki odpadami
komunalnymi?

15) Czy to prawda, że w 2009 roku - a więc 5 lat po przystąpieniu
Polski do Unii Europejskiej - Państwowa Rada Ochrony Środowiska,
upomniała się wobec rządu o implementację unijnych zasad
logistyki i organizacji do polskiego systemu gospodarki odpadami
komunalnymi? - klik


16) Czy to prawda, że mając przed sobą narodowe zadanie w postaci
koniecznego zaangażowania społeczeństwa w selektywne gromadzenie
odpadów domowych -
Polska jest krajem nie wykorzystującym w tym celu
potencjału Telewizji Publicznej? - klik


17) Czy uzasadnione jest twierdzenie, że jeśli ktoś w 2009 r.
kwestionuje potrzebę integracji polskiego systemu gospodarki
odpadami komunalnymi do unijnych standardów zarządzania – to jest
albo ociężałym intelektualnie albo zainteresowanym w utrzymywaniu
stanu szkodliwego dla polskiej racji stanu?
-----------------------------------------------------------
Uczciwa zero-jedynkowa odpowiedź na powyższe pytania (bez zbędnych
komentarzy "rozmiękczających") brzmi:
tak - to prawda... -
Rzeczpospolitej Polskiej zagrażają przez to gigantyczne kary
finansowe... - klik

Zdzisław Smolak - społeczny rzecznik integracji europejskiej
polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - klik

Obserwuj wątek
    • antypolityk1 Re: Potrzebna jest edukacja społeczeństwa 08.12.09, 14:58
      >Dlatego bardzo ważna jest edukacja. Coraz wyższe kary niczego nie
      zmienią, ludzie sami muszą zrozumieć potrzebę ochrony swojego
      środowiska.<

      Uważam, że ochrona środowiska winna iść dwutorowo:
      1. Poprzez edukację od najmłodszych lat
      2. Kary finansowe i to ogromne.

      Zastosowanie tylko jednego punktu nie przyniesie rezultatów, gdyż
      1. Bez edukacji państwo nie jest w stanie skontrolować wszystkich
      nieszczycieli i śmieciuchów. Nawet w przypadku bardzo wysokich kar,
      rzędu np. 50.000 tys. złotych za wyzwiezienie gruzu do lasu.
      2. Sama świadomość na niewiele się zda jak mamy do czynienia z
      ludźmi złymi, a śmwaidomymi. Weźmy przykład quadowców
      rozjeżdżających polskie lasy. Oni dobrze wiedzą, że niszczą
      brutalnie polską przyrodę, ale co z tego? Tak jak narkoman wie, że
      umrze i dalej zażywa heroinę, tak quadowiec wie, że nieszczy
      przyrodę, ale w ogóle go to nie obchodzi. W tymn przypadku
      należałoby ich karać wysokimi karami rzędu np. 30 tys. zł plus
      przepadek quada.

      Szkoda, że nie ma ani kar ani edukacji.
      • ekoobywatel Linki do ekoedukacji 08.12.09, 16:09
        Nie pytaj się co może
        zrobić administracja - ale pomyśl co Ty możesz zrobić dla środowiska -
        klik

        -------------------------------
        Przydomowe
        kompostowanie bioodpadów domowych - klik
        • antypolityk1 Re: Linki do ekoedukacji 08.12.09, 21:07
          Mi tego nie trzeba pisać. Też uważam, że człowiek powinien sam z siebie robić coś dla środowiska, a nie pytać się co z tego będzie miał. Niestety 99% społeczeństwa tak właśnie myśłi. Dlatego potrzebna jest edukacja.
      • ekoobywatel Re: Potrzebna jest edukacja społeczeństwa 08.12.09, 19:31
        Wobec zagrożenia unijnymi sankcjami finansowymi za nieosiąganie
        wymaganych standardów w wynegocjowanych okresach przejściowych -
        Wobec zagrożenia unijnymi sankcjami finansowymi za nieosiąganie wymaganych standardów w wynegocjowanych okresach przejściowych konieczna jest bezprecedensowa i permanentna kampania edukacyjna na rzecz upowszechnienia nawyku selektywnego gromadzenia odpadów.
        • ekoobywatel Re: Potrzebna jest edukacja społeczeństwa 08.12.09, 19:33
          [url=Wobec zagrożenia unijnymi sankcjami finansowymi za nieosiąganie
          wymaganych standardów w wynegocjowanych okresach przejściowych
          konieczna jest bezprecedensowa i permanentna kampania edukacyjna na
          rzecz upowszechnienia nawyku selektywnego gromadzenia
          odpadów.www.wspolnota.org.pl/content/view/5369/]konieczna jest
          bezprecedensowa i permanentna kampania edukacyjna na rzecz
          upowszechnienia nawyku selektywnego gromadzenia odpadów - KLIK[/url]
    • bosman_maly Skąd 164 g dioksyn? 08.12.09, 15:00
      Ano z raport oddziaływania na środowisko. Jeśli ktoś kłamie to autor
      tegoż.
      • olecky Re: Skąd 164 g dioksyn? 08.12.09, 16:00
        co najśmieszniejsze, to wystarczy wpisać "164 g dioksyn" w google, żeby się
        dowiedzieć skąd pochodzi ta liczba. Ale najwyraźniej to przerasta zarówno
        dziennikarza Wyborczej jak i profesora Politechniki.
        • wio4litery Re: Skąd 164 g dioksyn? 08.12.09, 19:45
          olecky napisał:

          > co najśmieszniejsze, to wystarczy wpisać "164 g dioksyn" w google, żeby się
          > dowiedzieć skąd pochodzi ta liczba. Ale najwyraźniej to przerasta zarówno
          > dziennikarza Wyborczej jak i profesora Politechniki.

          Wpisałem. Wszędzie wyskakuje Zielone Mazowsze. A to, że w kółko ją powtarzają
          nie czyni jej bardziej prawdziwą. Ani trochę.

          w4l
          • ted1 Re: Skąd 164 g dioksyn? 09.12.09, 09:08
            To jeszcze przeczytaj to co wyskakuje. To zobaczysz że nie wymysliło
            sobie tego Zielone Mazowsze.
    • ted1 Polacy lubią śmieci 09.12.09, 09:09
      I jak to zrozumie czytelnik? Ano ekolodzy z Zielonego Mazowsza coś
      sobie wymyślili. Straszą i kłamią.

      A przecież 164 gram rocznie dioksyn nie wymyśliło sobie Zielone
      Mazowsze. Stoi jak wół w Raporcie oddziaływania na Środowisko dla
      inwestycji autorstwa firmy Socotec. Na stronie 188. Na podstawie
      tego raportu wydana została decyzja środowiskowa przez prezydenta
      miasta. I pan Artur Włodarski doskonale o tym wiedział, bo dzwonił
      do mnie w tej sprawie, pytał się o ten raport.

      A więc nie ekolodzy kłamią, tylko cytują urzędowy dokument. To urząd
      miasta albo kłamie, albo przyjął błędną ekspertyzę (jednocześnie
      zgadzając się na emisje niezgodne z prawem, zagrażające życiu i
      zdrowiu ludzi). Ale tego GW nie napisze.

      Pogratulować manipulacji w białych rękawiczkach. No bo zgodnie z
      prawem prasowym nie przysługuje nam sprostowanie (nie napisano
      żadnej nieprawdy). Sądzić moglibyśmy się chyba tylko z prof.
      Grochowalskim. Ale przecież nie musiał być poinformowany, że
      wielkość ta została wzięta z dokumentacji spalarni. Gratulujemy
      Wyborczej rozgrywek jak z Trybuny Ludu.
      • wio4litery Re: Polacy lubią śmieci 09.12.09, 10:17
        ted1 napisał:

        >
        > A więc nie ekolodzy kłamią, tylko cytują urzędowy dokument. To urząd
        > miasta albo kłamie, albo przyjął błędną ekspertyzę

        A więc to błąd? Skoro tak, to Zielone Mazowsze nie powinno traktować tej liczby
        jako pewnik. I na tym budować swego przekazu.
        A dziad wiedział, nie powiedział...

        w4l
        • olecky Re: Polacy lubią śmieci 09.12.09, 23:07
          nie wiem, czy to błąd. Od poważnego dziennikarza oczekiwałbym, że wyjaśni skąd
          się wzięła taka liczba, pytając u źródła, czyli np. autorów raportu
          oddziaływania na środowisko.

          Jak na razie w oficjalnych dokumentach, które stanowią podstawę do wydania
          pozwoleń na realizację inwestycje stoi jak wół, że spalarnia będzie emitować 164
          g dioksyn rocznie. Podpisali się pod tym specjaliści z branży, zapewne
          utytułowani i z wieloletnim doświadczeniem. Inwestor raport odebrał. Biuro
          Ochrony Środowiska, prowadzące postępowanie, też nie zażądało poprawienia /
          sprostowania raportu, mimo że Zielone Mazowsze zgłaszało w konsultacjach
          społecznych, że 164 g to trochę przydużo. Wszyscy bez żenady podpisali się pod
          stwierdzeniem, że spalarnia będzie emitować 164 g dioksyn rocznie.

          Ale oczywiście pseudodziennikarzowi nie przyszło do głowy sprawy wyjaśnić, być
          może dlatego że to wymaga podstawowej znajomości matematyki. Łatwiej machnąć
          sensacyjną bajeczkę, opartą na sprawdzonych kliszach.

          Czego jeszcze w wyguglanych linkach nie rozumiesz?
          • fast_eddy Uwaga: zieloni straszą i atakują! 09.12.09, 23:33
            olecky napisał:

            > Ale oczywiście pseudodziennikarzowi nie przyszło do głowy sprawy wyjaśnić, być
            > może dlatego że to wymaga podstawowej znajomości matematyki. Łatwiej machnąć
            > sensacyjną bajeczkę, opartą na sprawdzonych kliszach.

            Sensacyjne to tu chce być Zielone Mazowsze ze swoimi małpami.
            Jakoś w tekście nie widać, by autor przyznawał racje którejś ze stron.

            • ted1 Re: Uwaga: zieloni straszą i atakują! 10.12.09, 00:01
              > Jakoś w tekście nie widać, by autor przyznawał racje którejś ze
              stron.

              No, zwlaszcza ten fragment artykułu jest wyjątkowo bezstronny i
              obiektywny:

              "Kiedy mówię o tysiącach martwych małp, którymi straszy "Zielone
              Mazowsze", profesor nie wytrzymuje. - To jakaś wierutna bzdura! Skąd
              oni wzięli te 164 gram? Skoro cała Unia emituje rocznie 200 gram! A
              ZUSOK setne części grama. Mierzyłem, liczyłem, więc wiem, co mówię.
              Jeśli ktoś tak bardzo rozmija się z rzeczywistością, to jest na to
              tylko jedno słowo: kłamstwo.”
    • aeromonas Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 19:01
      Dużo więcej dioksyn produkują ci, którzy tak protestują przeciw
      spalarniom - paląc śmieci w piecach. A resztę wyrzuci się do lasu i
      po kłopocie. Szlag mnie trafił, jak przeczytałam o wyrzucaniu
      odpadków do pojemników selektywnych, żeby mniej płacić za wywóz
      śmieci!
      • dzingis_cham Są technologie utylizacji, które nie emitują... 09.12.09, 19:30
        ...zanieczyszczeń. Chociażby zaawansowane technologicznie urządzenia do
        utylizacji za pomocą mikrofal. Tymi technologiami powstałymi w naszym kraju
        interesują się Amerykanie i Skandynawowie a u nas senator PIS, pan Pupa walczy o
        monopol spalarni... Przykładem mogą być urządzenia polskiej firmy ATON, którymi
        interesują się za granicą a u nas lobbyści blokują.
      • bosman_maly Re: Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 19:34
        Jasnowidzem jesteś? W którym piecu ja palę śmieci, jeśli mieszkam w
        bloku?
      • mara571 a moze oplaty od mieszkania lub mieszkanca? 09.12.09, 19:56
        po wielu latach spedzonych w Niemczech przyzwyczailam sie do tego, ze
        place roczna oplate za wywoz smieci. Daja mi naklejke na pojemnik na smieci i
        worki na odpady z zielonym punktem.
        Wysokosc oplaty zalezy od wielkosci pojemnika na smieci.
        Co dwa tygodnie zabieraja tez makulature i odpady do kompostowania.
        A placic musi KAZDY i to niezaleznie od tego ile ma smieci mniej czy wiecej.
        • ekoobywatel Oczywiście że trzeba zacząć od opłaty... 09.12.09, 20:18
          Oczywiście że trzeba zacząć od opłaty taj jak w Niemczech...
          -----------------
          Niemcy -
          klik

          Generalnie gospodarka odpadami w Niemczech podlega zasadzie
          subsydiarności, tzn. delegowana jest do możliwie najniższych
          szczebli administracji municypalnych.
          W przyjmowaniu ustawodawstwa w tej dziedzinie dużą rolę, oprócz
          szczebla krajowego, odgrywają kraje związkowe (landy).
          NATOMIAST WYKONYWANIE OBOWIĄZKÓW Z DZIEDZINY GOSPODARKI ODPADAMI
          JEST DOMENĄ GMIN, KTÓRE MOGĄ TWORZYĆ W CELU WSPÓLNEJ REALIZACJI TEGO
          ZADANIA DOBROWOLNE ZWIĄZKI CELOWE. Zadania związane z recyklingiem
          oraz zbieraniem odpadów specjalnych mogą być też wykonywane przez
          powiaty.

          W NIEMCZECH ODPADY BYTOWE NIE NALEŻĄ DO WŁAŚCICIELA DOMU, LECZ DO
          GMINY LUB MIASTA, KTÓRE SĄ ODPOWIEDZIALNE ZA ICH USUNIĘCIE. Za
          odbiór śmieci (usuwanie) płaci gminie jednak osoba, która je
          wytworzyła. Niezależnie od tego gminy pobierają także opłaty
          odpadowe, które służą finansowaniu pozostałych usług związanych z
          gospodarowaniem odpadami (infrastruktura do odbioru śmieci,
          utrzymanie wysypisk itp.). Wysokość stawek za wywóz odpadów jest
          ustalana przez władze gminy.

          W Niemczech wybór firmy wywozowej leży wyłącznie w gestii władz
          samorządowych. Mieszkańcy nie mogą więc dokonywać samodzielnego
          wyboru firmy odbierającej wytwarzane przez nich odpady. WYBORU
          TAKIEGO DOKONUJĄ WŁADZE GMINY LUB MIASTA W DRODZE PRZETARGU
          PUBLICZNEGO.
          ------------------------------------------------------------------
        • j-50 Re: a moze oplaty od mieszkania lub mieszkanca? 09.12.09, 20:26
          To nie jest dobre rozwiązanie. U nas podstawową jednostką
          organizacyjną w miastach są osiedla. Są w nich rady osiedlowe,
          funkcjonujące społecznie. Ale jest też zarządca osiedla, który ma
          kapownik ile idzie kasy za wywóz śmieci. Sa zatem dwa sposoby
          działania. 1) Walenie po kieszeni mieszkańców osiedla (wyższe stawki
          za wywóz śmieci w przypadku niesortowania); 2) Kapowanie
          niesortujących odpadów oraz ich społeczne piętnowanie. Jest jeszcze
          trzeci sposobik, ale też związany z piętnowaniem. Zzieleniali
          zamiast wiązać się do drzew powinni na zmianę stać przy śmietnikach
          i strofować mieszkańców wyrzucających niesortowane odpady. Można
          wtedy oczywiście dostać po ryju - dlatego tacy strofujący powinni
          byc rejestrowani u zarządcy i mieć szczególną ochronę prawną.
          Tyknięcie takiego choćby palcem powinno powodować koszmarne skutki
          prawne. Zwłaszcza finansowe - coby taki żul miał potem dużo czasu do
          myślenia, gdy będzie bulił śtraf.
          • ekoobywatel juz się odezwali przeciwnicy euro-porządków - j-50 09.12.09, 21:18
            Polska gospodarka odpadami domowymi jest bardzo chora w stopniu
            zagrażającym zdrowiu całej Rzeczpospolitej…
            I słusznie ktoś już tutaj zauważył w komentarzach - terapię
            leczniczą trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów domowych.

            W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji
            gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i
            wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki.
            Gmina nie musi do tego tworzyć własnych firm – w Unii Europejskiej z
            reguły czynności związane z usuwaniem i zagospodarowaniem odpadów
            wykonują firmy wybrane w drodze przetargów którym gmina – a nie
            obywatel płaci za te usługi. Śmieszny jest więc argument
            przeciwników, że przyjęcie unijnych reguł zarządzania gospodarką
            odpadami
            komunalnymi oznacza „rekomunalizację” tych usług municypalnych… -
            klik


            ZRYCZAŁTOWANA OPŁATA MUSI TEŻ STARCZYĆ NA OPŁACENIE KOSZTÓW
            SELEKTYWNEJ ZBIÓRKI – KTÓRA WBREW PROPAGANDOWYM HASŁOM NIE JEST
            „CZYSTYM ZYSKIEM” – ALE OBYWATELSKIM I CYWILIZACYJNYM OBOWIĄZKIEM.
            W Polsce na każde wydane 100 zł na organizację i obsługę systemu
            selektywnej zbiórki odpadów – sprzedaż wysegregowanych frakcji
            zwraca co najwyżej 25 zł.
            W Unii Europejskiej ten deficyt (a nie jakiś propagandowy „czysty
            zysk”) jest mniejszy bo efektywność selektywnej zbiórki jest wyższa
            – większe są więc przychody ze sprzedaży wysegregowanych frakcji.
            Koszty selektywnej zbiórki pokrywane są z ryczałtowych opłat które
            są powszechnie wnoszone do administracji samorządowej – a ta opłaca
            wszelkie koszty związane z całokształtem gospodarki odpadami
            domowymi.
            Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość
            pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się w pojemnikach – gmina
            jest obowiązana skorygować ewentualnie liczbę i wielkość pojemników
            na tej posesji – ale firma wywozowa musi bez dodatkowej opłaty
            odebrać odpady z tej posesji w ramach opłaty zryczałtowanej, choćby
            nie mieściły się w podstawionych przez administrację gminną
            pojemnikach).
            Nie ma więc osobnej taryfy na usuwanie odpadów segregowanych i
            odpadów niesegregowanych – A MIMO TO STOPIEŃ ODZYSKU W SELEKTYWNEJ
            ZBIÓRCE JEST GODNY POZAZDROSZCZENIA…

            Gdyby w UE było tak jak jest w Polsce – tam też mieszkańcy imali by
            się znanych z Polski sposobów na obniżenie opłat… Taki system opłat
            i przeniesienie własności wyniesionych odpadów domowych na gminę -
            powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu odpadów „w krzaki”,
            czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie odpadów w
            domowych piecach.

            Kiedy usunie się przyczyny systemowe powstawania dzikich wysypisk,
            podrzucana odpadów sąsiadom, spalania odpadów w piecach domowych –
            niepotrzebne są nawoływania do częstszych kontroli i zwiększania
            liczby strażników miejskich. Prewencja jest zawsze lepsza i tańsza
            od leczenia…

            Dzięki takiemu systemowi są już kraje w których na składowiska
            trafia jedynie 3 procent odpadów, reszta jest zagospodarowywana - a
            u nas – mimo przystąpienia 5 lat temu do Unii Europejskiej jest 97
            procent odpadów ląduje na składowiskach - w tym też na "dzikich
            wysypiskach"…

            DZIKIE WYSYPISKA STAŁY SIĘ NASZĄ KLĘSKĄ NARODOWĄ I WSTYDLIWĄ
            WIZYTÓWKĄ ODSŁANIAJĄCĄ BRAK WŁAŚCIWYCH ZASAD ORGANIZACJI I
            LOGISTYKI...

            O prawidłowej gospodarce odpadami i o potrzebie selektywnej zbiórki
            odpadów domowych – polski telewidz może się incydentalnie dowiedzieć
            gdy przypadkiem
            ogląda w godzinach przedpołudniowych telewizję publiczną
            – klik.

            -
            • j-50 Re: juz się odezwali przeciwnicy euro-porządków - 09.12.09, 22:43
              Mimo wszystko - nie zgadzam się z takimi wnioskami. Rzecz jest
              zupełnie w czymś innym.
              Już prawie 40 lat temu mój stryj z GB opowiadał o sukcesach walki z
              zanieczyszczaniem powietrza w GB. Tam po prostu sąsiad sąsiada
              kapował do policji za czarny dym nad dżalną. Wskutek tego nawet
              swoich Hindusów szybko nauczyli, że nie pali się byle czym. Ale ze
              śmieciami mieli nadal problem, a i dzisiaj go mają. Dlaczego?
              Rzecz w prawie i jego stosowaniu. Pastowany wynosi śmieci nocą pod
              dom swego sąsiada białasa, aby nie bulić za ich wywóz, ani nie
              sortować. Rano białasa budzi policjant za te śmieci i łupi mu
              solidny mandat. Nie ma zmiłowania, ani tłumaczenia. Białas buli więc
              za pastowanego sąsiada. W dość krótkim czasie zaczyna spadać wartość
              posesji i gruntów przy takiej ulicy z paroma pastowanymi. Do tego
              dochodzą zagrożenia pożarami, bo żony pastowanych grzeją piecykami
              naftowymi. Jak się piecyk wywróci i zaczyna się fajczyć, to ta
              pastowana włazi do szafy i czeka aż mąż przyjdzie i pożar ugasi.
              Sama nic nie gasi. Po krótkim czasie tworzy się getto pastowanych.
              Bo białasy za grosze pozbywają się swych hacjend, a pastowani je
              wykupują i sprowadzają kolejnych ciapatych. Choć jesteśmy
              zapaździali w stosunku do GB, to jednak Polacy czegoś takiego w GB
              nie robią. Bo nie są ciapaci.
        • gp221 Re: a moze oplaty od mieszkania lub mieszkanca? 09.12.09, 21:53
          U nas także płaci się za pojemnik.I nikogo nie interesuje,czy z pojemnika
          korzysta 1 osoba,czy 15.
          Dlatego ja z czystym sumieniem nie segreguję śmieci,bo mieszkając sama tak mało
          ich produkuję,a płacę tak dużo,że mogą robić to za mnie.
          • ekoobywatel to smutne - ale tacy też są... 09.12.09, 23:00
            JAK KŁOPOTLIWY MOŻE BYĆ RECYKLING, JAK UCIĄŻLIWE JEST SEGREGOWANIE I
            ODKŁADANIE ODPADÓW ULEGAJĄCYCH BIODEGRADACJI NA KOMPOST W OGRÓDKU ZA
            DOMEM LUB NA DZIAŁCE – WIEDZĄ O TYM CI KTÓRZY BEZ WZGLĘDU NA TE
            TRUDNOŚCI CIERPLIWIE TO ROBIĄ.

            JEST TO WŁAŚNIE TEN RODZAJ SPRAW, W KTÓRYCH OSOBISTA WYGODA WCHODZI
            W KONFLIKT Z DOBREM WSPÓLNYM. NA OBECNYM ETAPIE ROZWOJU
            PRZEMYSŁOWEGO I GOSPODARCZEGO, A TAKŻE BIORĄC POD UWAGĘ WZORY
            KONSUMPCJI W ZAMOŻNYCH KRAJACH, RECYKLING JEST WAŻNYM CZYNNIKIEM
            WPŁYWAJĄCYM NA UTRZYMANIE RÓWNOWAGI EKOLOGICZNEJ W DŁUŻSZEJ
            PERSPEKTYWIE CZASU, NAWET JEŚLI POSZCZEGÓLNE JEDNOSTKI LUB RODZINY
            CZERPIĄ Z TEGO NIEWIELKI BEZPOŚREDNI ZYSK LUB NAWET ODWROTNIE –
            PONOSZĄ OPRÓCZ WYSIŁKU DODAKOWY KOSZT MATERIALNY.

            RECYKLING TO BEZINTERESOWNY GEST NIE WYMAGAJĄCY OD NAS DUŻEGO
            POŚWIĘCENIA, TYMCZASEM WIELU DOBRYCH LUDZI NIE TRAKTUJE TEGO JAKO
            KWESTII DUCHOWOŚCI, SPRAWY, KTÓRA DOTYCZY ICH RELACJI Z BOGIEM…


            ZA WSZYSTKIMI SZCZEGÓŁOWYMI KWESTIAMI KRYJE SIĘ DECYDUJĄCE PYTANIE:
            CZY STOIMY W OBLICZU KRYZYSU EKOLOGICZNEGO — KRYZYSU, W KTÓRY
            ZAANGAŻOWANA JEST LUDZKA I BOŻA SPRAWIEDLIWOŚĆ?...
        • ekoobywatel Re: a moze oplaty od mieszkania lub mieszkanca? 09.12.09, 22:27
          PO WIELU LATACH SPEDZONYCH W NIEMCZECH PRZYZWYCZAILAM SIE DO TEGO,
          ZE PLACE ROCZNA OPLATE ZA WYWOZ SMIECI. DAJA MI NAKLEJKE NA POJEMNIK
          NA SMIECI I WORKI NA ODPADY Z ZIELONYM PUNKTEM.
          WYSOKOSC OPLATY ZALEZY OD WIELKOSCI POJEMNIKA NA SMIECI.
          CO DWA TYGODNIE ZABIERAJA TEZ MAKULATURE I ODPADY DO KOMPOSTOWANIA.
          A PLACIC MUSI KAZDY I TO NIEZALEZNIE OD TEGO ILE MA SMIECI MNIEJ
          CZY WIECEJ. Czy mara571 nie zawstydza
          polskiego rządu - klik

      • ted1 Re: Polacy lubią śmieci cz.1 10.12.09, 00:05
        > Dużo więcej dioksyn produkują ci, którzy tak protestują przeciw
        > spalarniom - paląc śmieci w piecach.

        Niby na jakiej podstawie raczy Pan coś takiego insynuować? Jakieś
        uzasadnienie? Np. ja osobiście protestuję przeciw spalarniom, a
        niczego nie palę.
    • j-50 Konieczne są rozwiązania radykalne! 09.12.09, 20:15
      Na moim osiedlu we wrocku odpady sortuje poniżej 5% rodzin.
      Pojemniki z sortem są zapełniane głównie przez mieszkańców
      sąsiadujących osiedli willowych - bo oni mają indywidualne kubły i
      za wywóz muszą bulić. Jednak te szwance wyrzucają do pojemników z
      sortem także zwykłe odpady kuchenne. Robią zwykły syf. Połowa
      odpadów w zwykłych kubłach to są surowce wtórne. Żłobom nie chce się
      sortować odpadów w domu.
      Jakieś 35 lat temu byłem w Norwegii. Tam nie było wtedy żadnych
      kubłów. W każdym domu było kilka rodzajów worów foliowych w różnych
      kolorach na odpady sortowane. Tam nawet odpady typu obierki z
      ziemniaków szły do oddzielnego wora jako sortowane. Odpadów
      niesortowanych prawie nie było. Nie było też trzaskania kubłami z
      rańca. Podjeżdżała ciężarówka, a pracownicy rzucali na pakę te wory.
      Wszystko cichutko i w środku nocy. Na miejscu zostawiali kolejną
      porcję worów na odpady.
      Gdyby odzyskiwać prawidłowo sortowane odpady organiczne z domów, to
      moglibyśmy chyba całkowicie zrezygnować z importu gazu. Bo można je
      przerobić na biogaz.
      Jak zatem poradzić sobie ze żłobami niesortującymi odpadów domowych?
      Ano - jak zwykle! Walić po kieszeni. Powinno być podobnie jak ze
      ściekami (przelicznik ze zużycia wody). Każdy powinien bulić
      ryczałcik odpadowy. Wynikać on powinien z wielkości odzysku sortu z
      danego osiedla. Zatem: niski odzysk - wysoka opłata ryczałtowa za
      odpady. Ależ by to zmieniło zwyczaje pomroczniaków polskich! 1)
      swoje śmieci sypaliby do pojemników na swoim terenie. 2) Kapowaliby
      niesortujących odpady (a choćby do rady osiedlowej). 3) Zaczęliby
      gremialnie sortować odpady. 4) Sąsiad sąsiada strofowałby za
      niesortowanie odpadów (w razie czego - kapunek do rady osiedlowej i
      nazwisko żłoba na tablicy informacyjnej). Żłoby szybko by się
      nauczyli sortunku!
      Acha, zapomniałbym! Zzieleniałych popędziłbym na osiedla, aby stali
      przy kubłach na zmianę i łajali za wyrzucanie śmieci niesortowanych.
      Podstawową formą działania powinien być wstyd i społeczne
      napiętnowanie żłoba.
    • rookie256 Kryzys finansowy - zobacz wyniki badania ! 09.12.09, 20:24
      kryzys.4-all.org/
    • aktyntasza Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 21:05
      Mnie niestety nie stać na drogie ogrzewania gazowe bo zarabiam 1200
      złotych miesięcznie na czteroosobową rodzinę więc muszę palić w
      piecu wszystkim.
      Wiem że nie powinno się palić w piecu plastikami ale sytuacja
      finansowa zmusza nas do grzania się rakotwórczymi odpadami.
    • guru133 Niedługo Polska to będą już tylko cmentarze (bo 09.12.09, 21:05
      nie wypada spalać zwłok) i wysypiska śmieci (bo śmieci również nie uchodzi
      spalać).
      • j-50 Re: Niedługo Polska to będą już tylko cmentarze ( 09.12.09, 21:24
        W sensie ekologicznym cmentarze są składowiskami odpadów szczególnie
        niebezpiecznych. Ale nie w sensie kulturowym. Właśnie posłałem do
        nagrody pracę mgr na ten temat. Nie spodziewam się nagrody dla
        autora pracy - bo to bije w byznes chodzących w czarnych kieckach. W
        Polsce jest tylko jeden facet, który tę sprawę bada (od wielu lat).
        Ma kłody rzucane pod nogi - przez czarnych.
    • j-50 Składowiska odpadów są bombami ekologicznymi 09.12.09, 21:10
      Zzieleniałym podrzucam ten temat. Zzieleniali są ludźmi naprawdę
      pozytywnie motywowanymi - ale jakże często bez wiedzy! Odpady stają
      się obecnie głównym problemem, większym nawet niż ścieki.
      Zzieleniali jako walczący o czystość środowiska powinni zrozumieć,
      że to jest obecnie ich najważniejszy kierunek działania. Odpad
      bowiem powoduje migrację zanieczyszczeń przede wszystkim w
      środowisku wód podziemnych. Tu są dwie sprawy. 1) Skutki pojawiają
      się po wielu latach i trwają przynajmniej setki lat. 2) Wody
      podziemne są najbardziej wartościowym zasobem dla naszej cywilizacji
      oraz decydują o przyszłym stanie środowiska naturalnego.
      Ad 1. Ściek zrzucony do wody rzecznej szybko ląduje w oceanie
      światowym. Skutki są niedobre, ale przyroda ma na to sposoby, aby
      wiele z nich usunąć.
      Ad 2. Zanieczyszczenie wód podziemnych ma koszmarne skutki. Tylko
      ok. 0,4% zasobu wód słodkich ma wartość użytkową! Reszta do użytku
      się obecnie nie nadaje. I chodzi właśnie o to, że te śmieci niszczą
      przede wszystkim zasoby użytkowe! Jeśli zatem ktoś nie zamierza się
      przejmować losem pingwinów i białych niedźwiedzi - to niech wtedy
      pomyśli o naszej cywilizacji! Dobra woda staje się rosnącym
      problemem.
      • gandharwa Re: Składowiska odpadów są bombami ekologicznymi 10.12.09, 12:53
        Nie zgodzę się z tezą, że to odpady są głównym problemem. Tam było w latach
        90-tych, gdy odpady przemysłowe były poza wszelką kontrolą. Dziś tylko odpady
        komunalne są źle zagospodarowane, jednak polskie składowiska spełniają minimalne
        unijne wymagania.

        Dużo większym problemem jest problem zanieczyszczania i eutrofizacji wód
        powierzchniowych a także rabunkowa gospodarka w wodach podziemnych. Nie mam na
        myśli tutaj tylko ścieków komunalnych, ale także zanieczyszczenia rolne, erozję,
        niszczenie siedlisk dolin oraz brutalna regulacja rzek. Ostatni przykład z
        Dunajcem , który miał paść ofiarą żywiołów hydroenergetycznych jest typowy dla
        sprawy.

        W Afryce ludzie już dziś toczą wojny o wodę na ośle szczęki. Nasz kraj, ubogi w
        złoża wodne, może pójść za kilkadziesiąt lat za ich przykładem.
        • ekoobywatel Maciej Nowicki twierdził, że największym problemem 11.12.09, 08:50
          Minister Maciej Nowicki twierdził, że największym problemem są odpady i
          czeka go batalia o europejskie reformy polskiej gospodarki odpadami
          komunalnymi... Zdumiał mnie ten "rozwadniający" wpis Gandharwy i
          sugerujący że tak nie jest... Widocznie dostał takie zadanie od tych
          którym Maciej Nowicki był niewygodny...
        • fast_eddy ...chyba eutrofizacja mózgu 11.12.09, 10:02
          gandharwa napisał:

          > Nie zgodzę się z tezą, że to odpady są głównym problemem.
          > Dużo większym problemem jest problem zanieczyszczania i eutrofizacji wód
          > powierzchniowych

          G..wno prawda. Wodę moge przefiltrować, albo ostatecznie kupić w 5-litrowym
          baniaku do picia. A co mam zrobić, gdy sąsiad spala śmieci? Chodzić w masce
          p-gaz? I kupić drugą dziecku?

    • scibor3 Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 21:22
      Kliknijcie się w puste łby ekoidioci. Najlepszym sposobem na brak śmieci jest
      ich nieprodukowanie a nie sortowanie. Pytam się więc:
      1. Kto pozwolił na zniszczenie świetnie funkcjonującego w PRL systemu
      zwrotnych opakowań szklanych? Czy naprawdę na rynku musi być fafdziesiąt
      rodzai butelek? Czy naprawdę trzeba lać piwo do puszek a napoje do butelek
      PET? Ja wiem, że to tańsze ...dla producenta a dla nas kłopot i gorszy smak.
      2. Kto wykreślił z wymagań stawianych produktowi wprowadzanemu na rynek wymóg
      trwałości? Wiem, ponoć mniejszy PKB z tym punktem. Z tym, że głównie Chin. A
      dla nas góra śmieci.
      • j-50 Re: Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 22:49
        Kiedyś mój stryj z GB tłumaczył mi dlaczego tam się nie opłacają
        butelki zwrotne. Ano dlatego, że trzeba je myć. I mimo to zdarzało
        się tam, że w takiej butelce była np. mysz (w piwie). Kary za to
        były pioruńskie i przestało się opłacać. Lepiej było odchudzić
        butelki. Jakbyś porównał wagę ówczesnych butelek polskich i z GB, to
        wyszłoby, że butelka z GB była jakieś 3 razy lżejsza. Potem się
        jednak realia zmieniły i zdaje się teraz butelki w GB są podobnie
        ciężkie jak w PRL.
      • ted1 Re: Polacy lubią śmieci cz.1 10.12.09, 00:07
        > Kliknijcie się w puste łby ekoidioci. Najlepszym sposobem na brak
        śmieci jest
        > ich nieprodukowanie a nie sortowanie.

        Słuszna uwaga. Tylko, ze rozumiem, że ekoidiotami są urzędnicy
        Ministerstwa Środowiska, a nie ekolodzy. Bo ekolodzy mówią właśnie
        to od lat.
        • myslacyszaryczlowiek1 Nie słyszałem aby o tym mówili 10.12.09, 01:46
          Pierwsze lepsze przykłady. Samochody szybciej się psują, a po zastosowaniu
          lakierów na bazie wody szybciej rdzewieją.
          Przy produkcji domowych sprzętów stosuje się element który ma ograniczyć ich
          żywotność, którego cena jest tak skalkulowana aby naprawa była nieopłacalna.
          Lodówka za Gierka wytrzymywała 40 lat.
          • bosman_maly Re: Nie słyszałem aby o tym mówili 10.12.09, 08:11
            Mało słyszałeś.
            • naczelny_troll_forum Re: Nie słyszałem aby o tym mówili 10.12.09, 19:28
              Treściwa wypowiedź. Już wiem wszystko.
    • leszlong Polacy lubią śmieci cz.1 09.12.09, 21:40
      "Ale ten cywilizacyjny megakurchan produkuje jeszcze coś: odcieki."

      Panie Włodarski, proszę o poprawienie tego byka ortograficznego (pisze się
      kurhan). Źle to świadczy o dziennikarzu, jeśli nie dokonuje korekty tekstu.
    • koordyna_tor Grochowalski kłamie 09.12.09, 23:04
      Prof. Grochowalski jest wierutnym kłamcą. W warszawskiej spalarni w skali roku dioksyny są badane - RAZ na rok!!! Zresztą po uprzednim powiadomieniu właściciela spalarni. Dzięki temu spalarnia emituje bez mała tlen w czasie tego pomiaru.

      Gdyby w Warszawie spalarnia wyemitowała tyle dioksyn co w Seveso, zapewne nikt z nas by o tym nie wiedział. Bo na wszelki wypadek nie robi się pomiarów, które zresztą są niezwykle kosztowne. I mimo, że dotacja w roku do spalarni wynosi blisko 20 mln zł, nie ma środków na pomiary emisji dioksyn przynajmniej raz w dobie. TAK TAK Spalanie wymaga ogromnych dotacji, gdy równolegle ich brak dla sortowania odpadów. I mimo tak ogromnych dotacji nikt nie kontroluje emisji dioksyn. Dla porównania miasto w Wraszawie nie dotuje ani złotowką z budżetu miasta ani wysypisk smieci ani kompostowni na Radiowie ani systemu sortowania śmieci.

      Mieszkańcom, którym proponuje się spalarnie w miastach warto uświadomić, że nowe spalarnie mają mieć nawet wydajność 7-10 razy większą niż obecnie na Targówku. Oznacza to, że dotacja do spalarni w skali roku może wynosić analogicznie do Warszawy nawet 110-160
      mln zł. W przypadku miasta wielkości 500 tys. oznacza to wydatek na mieszkanie (3 osoby) rocznie ok. 660-960 zł. Tak więc mili mieszkańcy oszczędzajcie, by p. Grochowalski&Co otwierał nowe spalarnie na Wasz koszt.

      K.

      Przypomnę, że p. Grochowalski zasłynął tym, że po informacji o sprzedawaniu skażonego dioksynami smalcu, powiedział w prasie opolskiej, że dioksyny sa niegroźne i praktycznie nieszkodliwe.



    • maciundo Re: Polacy lubią śmieci 09.12.09, 23:23
      Dla chcącego nic trudnego. Sprawa wyglada tak że samym firmą komunalnym nie
      zależy na posegregowanych odpadach.
      Gdyby zależalo to wszystkie blokowiska by już od dawna musiały segeregować.
      Rotacyjnie wpuszczamy pracowników + straz miejska która edukuje ludzi. Ludzie
      muszą za niesort placić coraz więcej moze wtedy zaczną myslec! Ja mam
      najmniejszy pojemnik 60l + wszystko pozostałe segreguje i daje rade. ps. jak
      wprowadzono płatności za torby w 80% sklepach to nagle ludzie zaczeli z automatu
      brać ze sobą reklamówki.
      Pazerny fiskus mógłby pomyśleć nad opodatkowaniem butelek i za te pieniądze
      stworzyć jakiś system ich skupu... Albo wprowadzić stałą opłatę za 2 opakowanie
      np. 10gr za każdy karton od pasty do zębów lub kremu. Państwo zamiast podatkowac
      mocno prace niech podatkuje konsumpcje.

    • koordyna_tor Artykuł narusza zasady uczciwego dziennikarstwa 09.12.09, 23:37
      Prawo prasowe określa w stosunku do dziennikarzy wymagania dotyczące etyki zawodowej
      M.in.
      Art. 6.
      1. Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk.
      Art. 12.
      Dziennikarz jest obowiązany;
      1. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło,
      2. chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie.
      3.Dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą.

      Otóż pisząc bardzo długi artykuł redaktor Artur Włodarski zasięgnął opinii jednej strony – tj. lobby prospalarniowego (w artykule co najmniej 2 wypowiedzi jego przedstawicieli – Sochan, Grochowalski) i żadnego przedstawiciela strony przeciwnej. De facto artykuł jest formą ukrytej działalności reklamowej (naruszenie art. 12 pkt.3 ust pp), gdyż jego celem jest propagowanie inwestycji polegającej na budowie termicznej utylizacji odpadów - ZUSOK planuje rozbudowę zakładu i zwiększenie ilości spalanych odpadów nawet 15 razy. Nikt nie rozmawiał z Zielonym Mazowszem, mimo że do prof. Grochowalskiego wystarczy wziąć telefon i zatelefonować. A to jest naruszeniem zasad etyki dziennikarskiej, co nie dziwi, jeśli przyjmiemy, ze cały artykuł jest kryptoreklamą budowy spalarni. Mimo tylu liczb w artykule o ZUSOK Zabraniecka nie sposób się dowiedzieć, ze zakład jest hojnie finansowany z budżetu miasta. Jest to naruszenie art. 6 ust. pp.

      I dlatego jesteśmy w ogonie Europy z liczbą sortowanych śmieci, bo zamiast budować tanie i ekologiczne linie do sortowania odpadów, dotować edukację ekologiczną i stawianie pojemników na szkło, papier, plastik, odpady organiczne to dotuje się brudne technologie, jakim są spalarnie. Nie jest przypadkiem, że mieszkańcy przez lata nie mogą się doprosić pojemniku na sortowane odpady. Bo gdyby sortowanie było powszechne, p. Włodarski nie mógłby napisać takiego mądrego artykułu z tezą – jakoby że SPALARNIE SĄ BEZPIECZNE.
      A mafia już czeka, by w Polsce pozbawionej silnych organizacji ekologicznych i świadomych ekologicznie obywateli, utylizować w spalarniach niebezpieczne odpady. Ostatecznie zawsze prof. Grochowalski powie, że dioksyna jest zdrowsza od papierosa. Przecież nie będzie emisji, bo po prostu zbije się termometr i nie będzie badać ich emisji. Polecam wszystkim, którzy mają chore dziecko – zbijcie termometr i nie będzie problemu. Może dziecko umrze, ale na pewno nie z powodu gorączki. Tak samo na raka nie umrzemy z powodu dioksyn.

      K.
      • ted1 Re: Artykuł narusza zasady uczciwego dziennikarst 10.12.09, 00:20
        > A mafia już czeka, by w Polsce pozbawionej silnych organizacji
        ekologicznych i
        > świadomych ekologicznie obywateli, utylizować w spalarniach
        niebezpieczne odpady.

        Coś w tym jest co piszesz. Przy całym syfie jakim jest obecna
        spalarnia w Warszawie, ówczesne władze miasta które ją budowały
        chwaliły się, że gwarancją zabezpieczajacą przed spalaniem nie
        wiadomo czego z zewnątrz jest 100% udzial miasta w spółce.

        Tymczasem rozbudowa spalarni ma się odbywać w partnerstwie
        publiczno - prywatnym, przez prywatnego inmwestora. Oczywiście,
        będzie to któraś z międzynarodowych firm, z których wiele prowadzi
        nieczyste procedery, a niektóre same informują, że korumpują
        urzędników:
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4811631.html
        Podkreslam, że dla Cosa Nostry śmieci są drugim źródłem dochodów
        zaraz po narkotykach i kontrolują praktycznie cały sektor odpadowy
        we Włoszech.
        • ted1 Re: Artykuł narusza zasady uczciwego dziennikarst 10.12.09, 00:32
          A przekręty na spalarniach już idą pełną parą.
          Dla wszystkich spalarni śmieci w Polsce, dokumentację
          robi jedno konsorcjum: Południe II + SOCOTEC. Do tej pory brali od
          miast po 400 tysięcy z groszami i klonowali dla wszystkich jedną i
          tą samą dokumentację.

          Wiceminister Gawłowski (teraz już minister) załatwił dodatkowe
          finansowanie z pieniędzy unijnych na dokumentację i kolejne 2
          przetargi (ustawione, jak wszystkie dotychczas - polecam dociekliwym
          dziennikarzom prześledzenie jak w kolejnych przetargach zmienialy
          sie wymagania co do wykonawcy, w miarę jak konsorcjum rosło
          doświadczenie) wygrał jedyny oferent (konsorcjum) - po 2 miliony za
          dokumentację. Dotyczy to Górnego Śląska i Koszalina.

          Wszystko kręci się wokół decyzji Janusza Mikuły (usunięty z Min.
          Ochr. Środowiska przez min. Nowickiego) i p. Gawłowskiego, który
          właśnie wygryzł Nowickiego i zajmie jego miejsce.

          Ciekawy jest przypadek Koszalina, który nie spelnia kryteriów
          Programu Operacyjnego na dofinansowanie spalarni (tylko w
          aglomeracjach powyżej 300 tys. mieszkańców - Koszalin nie jest
          aglomeracją i ma 100 tys. mieszkańców), ale w kolejnej nowelizacji
          Gawłowski wpisał Koszalin na listę projektów, bo... był wcześniej
          wieceprezydentem tego miasta.
      • ekoobywatel Prostytucja, narkotyki, hazard i śmieci... 10.12.09, 08:41
        Teraz gdy nie ma już ministra Macieja Nowickiego -
        nie czekajmy biernie aż
        cmentarniani politycy nas załatwią na długie lata... klik

        ...................... 5 listopada 2008 r. w wywiadzie prasowym
        Maciej Nowicki powiedział: „Teraz czeka mnie potężna batalia, by
        gminy przejęły władztwo nad odpadami i zbierały pieniądze od
        mieszkańców, bo takie rozwiązanie uważam za najlepsze" - czy wobec
        jego braku
        polska racja
        stanu znajdzie wystarczających obrońców?... - klik

        ................... Czy też zwyciężą
        ci dla których
        europorządki są zagrożeniem?... - klik
        ........ Czy
        dziennikarze bedą wierni swojemu kodeksowi etycznemu, czy też
        zamiast mobilizowania opinii publicznej dla przeprowadzenia reform -
        opowiedza sie za "dobrze płacącymi"... Czas pokaże
        w jakim stanie jest nasze
        Państwo - klik
    • aniag_2 Polacy lubią śmieci cz.1 14.12.09, 23:25
      Panie Redaktorze,z zainteresowaniem przeczytalam caly Pana raport o
      mieciach szczegolnie cz.2.Podpowiadam jeszcze jako podsumowanie
      tematu aby sie Pan zapoznal z osiagnieciami Biura Technicznego w
      Niemczech Mostostalu Pulawy,gdzie doslownie dzieki pracy kilku osob
      wypertraktowano,sami kosztorysowali na miliony euro i zbudowano
      kilkanascie spalarni smieci w calej Europie,sa podwykonawca
      najwiekszych firm eur.a nie moga zbudowac zadnej w Polsce!Warto z
      tymi ludzmi porozmawiac ,nie tylko jako reklama ale moze jako wzor!
      Jestem zona jednego z nich i wiem jak pracuja ciezko ale tez jakie
      maja osiagniecia.pozdrawiam AG
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka