Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ???

    22.08.04, 22:44
    Temat jest prosty.Gdzie są moje podatki.Odpowiedź.Pan X z Panią Y mają taki
    kaprys że lubią sport,tyle że nie mają kasy.Państwo ma kase.Moją kase z
    podatków.Chory sytem daje moją kase dla X i Y. Za ta kase z mniejszym lub
    większym powodzeniem trenują, wyjeżdzają, trenują, przegrywają, wygrywają itd
    czyli sport.Pytanie co ja z tego mam ? Nic.Tu oburzenie na twarzy czytelnika
    bo przecie Otylia, złoto, Olimpiada , duma narodowa, Małysz, Orły Górskiego.
    No tak tak. Tylko co z tego że Franek wygrał z Josephem zawody.Nic. Prestiż
    Polski wzrósł ? Nie. Nic sie nie zmieniło, poza tym że ojciec Franka ma kaca.
    Uważam że finansowanie sportu z pieniędzy podatnika jest nieetyczne.A ile ty
    (tu wyzwisko) płaciłeś tych podatków. Otóż kwota nie jest ważna ważna jest
    zasada, że jak ktoś chce być ornitologiem to niech robi to za własne
    pieniądze. Nie mam nic przeciwko prywatnym grantom dla sportu, ale przymusowy
    pobór podatków i wydawanie ich na sport czyli prywatne dofinansowanie X i Y,
    zasiłki, renty, stypendia, zawody, olimpiady, komitety, działacze.Nie! ten
    system jest chory. Proponuje rzecz nastepującą :
    Kibice, zawodnicy i wogóle wszyscy zainteresowani np. pływaniem
    synchronicznym przez internet (najprościej) zakładają spółke
    RuszanieTyłkiemWWodzieWRytmie.S.A. . Spółka RTWWWR.S.A. jest spółką akcyjną i
    opłaca sobie tych zawodników trenuje ich itd. Podatnik jest spokojny, nie
    płaci na byle co.Państwo jest bogatsze bo jeszcze dowali spółce
    podatek.Sportowcy są spokojni mają dużo kasy. Widzowie są spokojni bo
    RTWWWR.S.A. sprzedaje prawa do transmisji i ich ukochana dyscyplina jest w
    TV. wszystko jest ok system jest zdrowy. czywiście zamiast RTWWWR.S.A.
    możecie wpisać Man United. to nie są mżonki tylko czas zacząć sie zastanawiac
    GDZIE JEST MOJA KASA? Zaznaczam że nie jestem przeciwko sportowi ale
    przeciwko finansowaniu go z mojej kieszeni.Sam chętni wsparbym (czytaj kupił
    akcje) następujących dyscyplin - skoki do wody, judo, pływanie. Co wy na to ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mal Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.crowley.pl 23.08.04, 00:25
        Zaznaczam że nie jestem przeciwko sportowi ale
        > przeciwko finansowaniu go z mojej kieszeni.Sam chętni wsparbym (czytaj kupił
        > akcje) następujących dyscyplin - skoki do wody, judo, pływanie. Co wy na to ?


        Widzę tu pewną sprzeczność. To w końcu jesteś za czy przeciw?
        • Gość: arkus Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.04, 00:39
          witam, ja też nie jestem zadowolony że pieniądze z moich podatków wydawane są
          na cele nie spełniające moich oczekiwań np. czemu dofinansowuję zupki i wczasy
          w celi z TV złodzieja, który odpoczywa w więzieniu itd.to Cię nie oburza???
          odpuść Igrzyska udział reprezentacji to nie tylko start naszych sportowców (
          udany, czy nie)w mniej lub bardziej widowiskowych dyscyplinach to chociażby
          niesienie jakiejś idei i wartości( o które tak ciężko w dzisiejszych czasach),
          danie przykładu i wzoru mlodym, że pracą i uporem można coś osiągnąć. pozdrawiam
          • o90 Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? 23.08.04, 14:12
            komfort w więzieniach, temat rzeka. Ale jeżeli Cię to oburza, to nie ma
            wyjątków i trzeba się olimpiadą/sportem też zainteresować bo chodzi o zasadę !
            Zła dystrybucja kasy z podatków.To raz. Dwa po co coś rozdzielać odgórnie skoro
            można że tak powiem oddolnie.Czyli finansowanie całkowicie prywatne.Czyli
            obniżka podatków.No ale wtedy czerwoni nie mieliby komu ukraść.NAtomiast co do
            idei olimpijskiej i 'danie przykładu i wzoru mlodym, że pracą i uporem można
            coś osiągnąć' no to kochany deko przegiąłeś. Idea olimpijska to kanał.Kasiora
            się leje strumieniami do kieszeni gdzie urządzamy następne, póżniej kasiorą
            smarujemy kto bierze kontrakty, póżniej kasiora na lewo dla pana Zenka coby
            żeby itd itp. Do tego koks i jesteśmy prawie w domu. Ja za przykład dla
            młodzieży i ciężkiej pracy podałbym założyciela fortuny finansowej niejakiego
            pana Rockefellera.Pasjonujący koleś.Polecam gorąco biografię.Pozdrawiam i witam
            po tej stronie barykady gdzie powiewa sztandar :'GDZIE JEST MOJA KASA?'
        • o90 Mea Culpa ! 23.08.04, 13:59
          no fakt dałem ciała. chodzi o przymusowe finansowanie oczywiście.jestem
          przeciwko przymusowemu finansowaniu sporty z mojej kieszeni.
        • Gość: papke_fan Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 16:06
          Wiem, dlaczego wzięliście się za sport-bo igrzyska i nam nie wychodzi. Ale
          wyobraźcie sobie, że ze 100% podatków (dochodów państwa) na sport idzie ok.0,5 %
          na sport.Dlaczego nic nie piszecie o 99,5 %. Rozumiem, nie wyszło naszym
          sportowcom, więc trzeba przywalić: działaczom PKOl-u, trenerom i wielu innym
          osobom związanym ze sportem.
          Na okres igrzysk wziąłem urlop, przeżyłem masę wrażeń, wkurzałem się, że kilka
          medali straciliśmy w głupi sposób. I żałuję, że z tych moich podatków tylko
          0,5% wydatkowano na sport a nie 2,5%, jak za dawnych czasów-kiedy było więcej
          sportowców i więcej sukcesów.
          • Gość: o90 Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: 82.112.135.* 30.08.04, 13:42
            Cieszę się bardzo że miałeś fajny urlop. Gratuluje.
            Nie do końca jednak zrozumiałeś sens mojego postu. Nie jestem przeciw sportowi.
            Chcę jedynie (choć słowo jedynie brzmi tu żałośnie) aby sport nie był
            finansowany przymusowo z mojej kieszeni. Mnie to nie jara, nie interesuje, nie
            widzę w tym jakichkolwiek plusów.Jak kumple wyciągają mnie na mecz to idę ale
            płacę sam swoimi pieniędzmi z własnej woli.A nie jakiś bandyta sycylijski z
            mafii sportowej KRADNIE mi moje pieniądze.Chodzi o sposób finansowania.
            A co od 99,5% to dotyczy to także ich. Na forum sportowym piszę o sporcie.
            Cieszę się bardzo że miałeś fajny urlop.
            Ale czy Ty dołożysz się do zapewnienia mi fajnych wrażeń na moim ?
      • Gość: o90 znalazłem troche mojej kasy :) może ktoś też IP: 82.112.135.* 24.08.04, 14:32
        okazało się że sponsoruję klub piłkarski Cracovia.dziwne nic o tym nie
        wiedziałem do tej pory, ale dotacja miasta Krakowa idzie na klub piłkarski,
        dlaczego nie na klub golfowy czy wspinaczkowy czy szachowy?
        Boże jakie to jest wszytsko popieprzone co za kraj..................
        jak ktoś też jest sponsorem tej zabawy w sport to prosze o przykłady.
        ja szukam dalej
      • Gość: Kociol Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.tpnets.com 28.08.04, 16:12
        a ja bym byl bardzo zadowolony, gdybym dowiedzial sie, ze kasa z moich podatkow
        idzie na boiska osiedlowe, sale gimnastyczne, sciezki zdrowia w parkah, sciezki
        rowerowe. na to powinna isc czesc naszych podatkow przeznaczona na sport, a nie
        na rozne Urzedy, Komitety i inne siedliska staruchow-dzialaczy pobierajacych
        kase za nicnierobienie (wystardczy spojrzec na ta bande oficjeli ktora wybrala
        sie na Igrzyska)
        • Gość: ? gdzie jest moja kasa - nigdy jej nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 14:40
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=658&w=15220134&a=15295654
        • o90 Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? 30.08.04, 13:52
          Ja natomiast byłbym bardzo zadowolony jakby się cały rząd odpieprzył odemnie, i
          zajął się bezpieczeństwem i obronnością.Reszta sama sobą się zajmie.
          Będziesz chciał boiska osiedlowe, sale gimnastyczne, sciezki zdrowia w parkah,
          sciezki rowerowe to zamieszkasz w mieście gdzie podatki lokalne Ci to załatwią.
          Ja zamiast tego wolę szkło i beton, i zamieszkam w takim miejscu gdzie będzie
          szkło i beton.
          Powtarzam chodzi o to aby sport finansował się sam a nie przymusowao z moich
          pieniędzy.
          Będą chcieli mieć MKOL czy inne min-sport ok, no problem, ale płaćcie sobie na
          to sami, nie kradnijcie moich.Proste logiczne. Gdzie tkwi problem ?
          W zsocjalizowanym i zkomunizowanym społeczeństwie.Biedni ludzie nie wiedzą że
          idąc do US mogą żądać nie prosić, idąc na Policje mają wymagać a nie płaszczyć
          się.Bo urzędasa psim obowiązkiem jest służyć bo za to bierze kasę, MOJĄ KASĘ.
          Od tego moim zdaniem się zaczyna problem.Reszta idzie jak lawina.
          Wiem gdzie idzie moja kasa, ale nic na to nie poradzę bo jestem sam jestem
          słaby,a i tak wszyscy kradną, jak nie ten to inny, co ja poradzę.
          A GÓWNO !!!
          mnie to interesuje i ja wymagam
      • o90 po olimpiadzie.....zaczynamy kanał od początku... 30.08.04, 13:56
        i co po olimpiadzie się dzieje ?
        ano wyciąga się łapka złodziejska po moją kase.Niejaki Fibak już morde drze że
        nie ma środków na szkolenie utalentowanej młodzieży. Niech szkoli za własne, ma
        kase. Ale nie nie !
        Nie ma wyników bo nie ma kasiorki.
        Są wyniki, to trzeba kasiorki aby je poprawić.
        Ludzie nie śpijta, robią Was jak chcą.A wy jeszcze wypinacie pupki i
        mlaszczecie.
        • Gość: ? wydatki na sport i tak zmniejszono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 14:32
          Wszystko to może piekinie brzmi (wymagać od urzedasów) ale o ile sie nie myle
          sport od paru lat finansuje sie sam (tj z kieszeni zawodników). Bo te nedzne
          ochłapy co dostaja od ministerstwa, to na co maja starczyć? na coca-cole przed
          treningiem. Młodzi sportowcy sami organizują sobie treningi na naszym terenie.
          Dopiero po latach urzerania sie i jakimś marnym sukcesie można pomyśleć o
          sponsorze i wyjeździe by trenować na przyzwoitym sprzecie. A nawet tym którzy
          dochrapali sie medalu sie to nie udaje!
          A co do boisk sportowych, to ja wole żeby młodzież wieczorami kopała w piłe niż
          zalewała sie piwskiem przy jakiejś brynowni.
          • Gość: Pawel Re: wydatki na sport i tak zmniejszono IP: *.bpb.bigpond.com 31.08.04, 02:38
            Wydaje mi sie ze nie wazne ile pieniedzy jest na sport od rzadu. Wazne jest
            naco sie wydaje. Druga sprawa to trenerzy i zaangarzowanie sportowcow. Poniewaz
            mam duzy wglad w sport australijski moge powiedziec ze wiekszosc sportowcow
            australijiskich trenuje i utrzymuje sie z wlasnych pieniedzy. Niewielu
            sportowcow ma dobrych sponsorow i moga zyc spokojnie tak jak Ian Thorp czy
            Grant Hackett czy Jana Pittman. Jodi Hardi, Patria Thomas czy inne plywaczki i
            kolarze australijscy musieli sie utrzymywac z wlasnych funduszy(zazwyczaj
            sponsoruja ich rodzice). Stypendja rzadowe to AUS$15,000- $30,000.00 ktore
            przeznaczane jest przez zawodnikow glownie na podroze zagraniczne. Wymaga to
            duzego poswiecenia i dedykacji ze strony tych mlodych ludzi. Mimo to osiagaja
            wspaniale sukcesy. Australia zdobyla 49 medali w tym 17 zlotych. Jedno co rzad
            i wladze Sportu Australijskiego zapewniaja to warunki treningowe dla
            najlepszych. Zawodnicy maja dostep do wspanialych sal no i trenerow najelepszej
            klasy swiatowej w roznych konkurencjach. Do Australii przyjezdzaja najepsi
            sportowcy z calego swiaty aby tu trenowac jak Popow, sprinterzy angielscy i
            amerykanscy.
            Czyli kombinacja poswiecenia, samozaparcia i skromnosci ze strony sportowcow
            oraz dobra organizacja systemu treningowego i selekcji daje wspaniale
            rezultaty. A pieniadze to cos co moze napewno w tych sukcesach pomoc ale nie
            jet sprawa decydujaca.
            • o90 Re: wydatki na sport i tak zmniejszono 31.08.04, 12:21
              'wydaje mi sie ze nie wazne ile pieniedzy jest na sport od rzadu' - NO MNIE SIĘ
              AKURAT WYDAJE TO DOŚĆ ISTOTNE - DLATEGO TEN WĄTEK
              'wiekszosc sportowcow australijiskich trenuje i utrzymuje sie z wlasnych
              pieniedzy' - WSZKODA ŻE WIEKSZOŚĆ A NIE WSZYSCY,I CHWAŁA IM ZA TO, NIESTETY
              POLSCE TO NIE GROZI.
              'Niewielu sportowcow ma dobrych sponsorow i moga zyc spokojnie ' - NIE MA
              PRZYMUSU BYCIA SPORTOWCEM MOŻNA BYĆ NP. SPAWACZEM , PODOBNO WDZIĘCZNY CHOĆ
              CIĘŻKI ZAWÓD.
              Po raz kolejny zaznaczam.
              A forumowicze swoje. Że medale że sukcesy że sport jest wspaniały.ok
              ale ile to kosztuje i dlaczego ja mam płacić za coś co mnie nie dotyczy, nie
              podnieca, i nie wpływa w żaden sposób na moje życie.Bycie sportowcem to wybór
              prywatnej osoby i niech tak zostanie.Nikt nie płaci na moje życie - ja nie
              płace na życie sportowców.chcą pływać synchronicznie - ok, ale za pieniądze
              fana tego sportu a nie za moje podatki.amen
          • o90 Re: wydatki na sport i tak zmniejszono 31.08.04, 12:13
            Jest i jasna strona klęsk polskich sportowców w Atenach. Nasz kraj zaoszczędził
            ponad 35 mln zł na nagrodach i emeryturach, dzięki temu, że zamiast medali nasi
            zajmowali czwarte, piąte miejsca - pisze "Życie Warszawy".

            'sport od paru lat finansuje sie sam (tj z kieszeni zawodników' - chyba pojada
            na olimpiade bo okazalo sie ze jestem niezlym zawodnikiem.
            chcialbym zeby zawodnicy sie finansowali sami.Co mnie to obchodzi ze jakis kolo
            biega w kolko po stadionie.jak kogos to rusza niech placi.prywatny sponsoring
            ok!
            co do boisk. oto system dystrybucji.
            rodzic dostaje bon oswiatowy.
            Bon oswiatowy deponuje na wybraną szkołę.
            najlepszą.
            szkoła ma kase
            buduje sobie boisko.
            koniec kropka.
            ja bym wolał żeby młodzież wieczorami się uczyła a nie kopała piłke.
            Bo póżniej mamy rzesze niedorobionych sportowców na których trzeba płacić
            natomiast ci wyedukowani utrzymują się sami.

            PRYWATNY SPONSOR OK
            PANSTWOW SPONSOR BE

      • Gość: czapski Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.utp.pl 30.08.04, 14:32
        mrzonki, nie mowiac ze ieniadze jakie ida na sport to 0,07 procenta budzetu..
        • o90 Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? 31.08.04, 12:32
          Dochody budżetu 152.750.084 tys. zł.
          Wydatki budżetu 198.250.084 tys. zł.
          Deficyt budżetu 45.500.000 tys. zł.
          0,07 % to istotnie banalna niewielka kwota.
          Czy popatrzyłeś może na deficyt?
          napisałeś mrzonki...czyli dla Ciebie sytuacja jest ok, normalna, i tak ma być.

          nie ważne że kradną, ważne że mało. gratuluje
          • Gość: czapski Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.utp.pl 31.08.04, 12:36
            oczywiscie ze deficyt budzetowy jest grozny, ale gwarantuje Ci ze nawet totalna
            likwidacja i zakaz uprawiania sportu nie ulecza sytuacji finansowej w kraju
            • o90 Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? 31.08.04, 19:00
              Nie jestem za likwidacją sportu.
              Chce aby sport był właściwie (czytaj prywatnie ) finansowany.
              Wtedy dopiero będzie efektywny.
              A sytuacja finansowa Polski jest do dupy, i dlatego zacząć należy do
              oszczędności np. na bezsensownych wydatkach na gladiatorów i sport.
              • Gość: czapski Re: Zabawa w sport - czyli gdzie jest moja kasa ? IP: *.utp.pl 31.08.04, 19:16
                nie ma zadnego kraju na swiecie gdzie sporty olimpijskie bylyby utrzymywane z
                prywatnych srodkow
                • Gość: ? jest takie miejsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:41
                  A ja Ci proponuje (jeśli rzeczywiście jesteś za prywatną kasą w sporcie)
                  wybranie sie do STS-zakłady sportowe i tam twoja jakże gigantyczna kaska zwróci
                  sie zaraz po starcie zawodnika (bądź nie- jeśli wtopi). Proste choć nie zawsze
                  przyjemne :)
                  Tak czy siak, ja wole żeby kij do beisbola służył do wybijania piłki, zamiast
                  sklepowych wystaw itp...
                  • Gość: o90 Re: jest takie miejsce... IP: 82.112.135.* 31.08.04, 21:31
                    czyli sprowadzamy rzecz do tego że :
                    fakt, kradną ale mało, a inni więcej.I właściwie to nie kradzież tylko
                    prawidłowe finansowanie.
                    Otóż nie.
                    Bo problem kija pozostaje, a kasy na policje nie ma za to jest na pływanie
                    synchroniczne.
                    ta propozycja z hazardem to oczywiscie żart.
                    • Gość: czapski Re: jest takie miejsce... IP: *.utp.pl 01.09.04, 13:56
                      w Polsce sa pieniadze na plywanie synchroniczne?
                      • o90 na pływanie synchroniczne 02.09.04, 19:14
                        oto info : Łódzkie Sportowe Towarzystwo Waterpolowe skupiać będzie wkrótce nie
                        tylko piłkarzy wodnych. Rozpoczyna bowiem działalność pierwsza w historii
                        naszego miasta sekcja pływania synchronicznego.

                        W poniedziałek, 17 listopada, o godz. 17, na pływalni Anilany przy ul.
                        Sobolowej 1 rozpoczynają się zapisy do sekcji. Przybyła z St. Petersburga 22-
                        letnia trenerka Anastasia Afonina – była mistrzyni Rosji, światowej potęgi w
                        tej dyscyplinie sportu, zaprasza dziewczęta w wieku 11-16 lat, sprawne
                        fizycznie i umiejące pływać. Zapisy prowadzone będą codziennie o godz. 17 (tel.
                        676-21-31).

                        Łódź będzie siódmym ośrodkiem pływania synchronicznego w Polsce, po Poznaniu,
                        Warszawie, Wrocławiu, Kraśniku, Lesznie i Śremie.

                        Mało kto zapewne wie, że pływanie ornamentowe, jak je nazywano, narodziło się
                        już w 1891 roku w Anglii, a od igrzysk Los Angeles ’84 jest dyscypliną
                        olimpijską.

                        Pierwsza w Polsce sekcja pływania synchronicznego powstała na początku lat
                        osiemdziesiątych w Poznaniu, w tamtejszej szkole mistrzostwa sportowego.

                        JAK WIDAĆ CHCEMY TEZ ZOSTAĆ POTĘGĄ ŚWIATOWOĄ W PŁYWANIU S.
                        CZY KASA PRODATNIKA NA TO IDZIE, JA NIE WĄTPIE.

                • Gość: o90 Kasiorka na sporty olimpijskie. IP: 82.112.135.* 31.08.04, 21:54
                  No to stary nie czytaj mojej odpowiedzi bo Cię krew zaleje nagła a
                  niespodziewana.
                  Oto takie drobne he he info for you, ten kraj to Polska np. :
                  dane z senatu : zapis stenograficzny

                  Jeżeli chodzi jeszcze o inne zmiany, to zwiększyliśmy kwotę z programu
                  przygotowań
                  olimpijskich Turyn 2006 o 1 milion 800 tysięcy zł, dotacje na zadania zlecone
                  w zakresie sportu w środowiskach wiejskich i akademickich o 1 milion 500
                  tysięcy zł
                  oraz dofinansowanie badań antydopingowych w celu przeprowadzenia odpowiedniej
                  liczby badań niezbędnych do uzyskania międzynarodowej akredytacji. To jest
                  bodajże
                  161 tysięcy zł plus te 700 tysięcy zł. Jeżeli nie wykonamy określonej liczby
                  badań, to
                  polskie laboratorium straci certyfikat i możliwość prowadzenia badań, które będą
                  uznawane. To nie jest żadna fanaberia, tylko kwestia niezbędna, żeby mogło to
                  funkcjonować
                  w dalszym ciągu i spełniać swoje zadania.
                  Zwiększyliśmy też o kwotę 1 miliona 317 tysięcy zł świadczenia olimpijskie
                  i o 3 miliony 400 tysięcy zł nagrody dla zawodników, trenerów za osiągnięcia
                  sportowe.
                  Wydawało nam się, że tak naprawdę ten wielki wyczyn w sporcie polskim uległ
                  dużej komercjalizacji. To ma swoje odniesienie, bo jeżeli Małysz jedzie i
                  zwycięża, to
                  oczywiście z PKOl dostaje 70 tysięcy zł za srebrny medal, a 50 tysięcy zł za
                  brązowy.
                  Ale oczywiście te świadczenia dla wybitnych sportowców powinny się znaleźć
                  Zwiększyliśmy jeszcze o 250 tysięcy zł koszty organizacji XVI Posiedzenia
                  Ministrów
                  Sportu Krajów Europejskich, który będzie się odbywał w Polsce, na temat nowego
                  politycznego instytucjonalnego podejścia do wychowania fizycznego i sportu.
                  Uznaliśmy, że z jednej strony to jest honor, a z drugiej strony rzecz ważna dla
                  Polski.
                  Myślę też, że jest to ważne w kontekście reformy polskiego sportu i tego, że
                  jesteśmy
                  w przededniu nowej formuły. Dlatego zaproponowaliśmy zwiększenie tej kwoty
                  i przeznaczenie 250 tysięcy zł na ten środek. To tyle ze strony komisji
                  sejmowej.
                  Mogę jedynie do państwa apelować, bo państwo sami wiecie, co chcecie zrobić
                  i byłoby nietaktem, gdybym cokolwiek narzucał. Jeżeli znajdziecie takie
                  miejsca, skąd
                  można wziąć pieniądze, to oczywiście serdecznie zachęcam do tego, żebyście
                  przekazali
                  je na sport. Być może z waszego rozeznania wynika, że środki w budżecie
                  skierowane
                  na jakieś inne, może niemniej ważne cele, w tym roku na przykład są bardziej
                  potrzebne właśnie sportowi. W takich sytuacjach macie nasze poselskie wsparcie
                  i liczymy
                  na to, jeślibym mógł apelować i o to prosić, że ulepszycie w sposób znaczny
                  budżet sportu. Dziękuję bardzo.
                  oto pierwszy z brzegu link
                  www.senat.gov.pl/k5/kom/kne/2002/010nes.pdf
                  I NAJLEPSZE ŻE TO JEST MAŁO MAŁO KASIORKI ALE POJEDZIEMY SIE POKAZAĆ DO TURYNU
                  PSIA ICH MAĆ.BO Z TEGO ŻE JAKIŚ KOLO ZJEDZIE CZY ZESKOCZY Z GÓRKI PKB NAM
                  SKOCZY I WYPRZEDZIMY JAPONIE.

                  Jak widzisz olimpiada i te cała sportowe brednie finansowane są bez obciachowo
                  z budżetu, amatorom się płaci z moich i twoich podatków, i to wszystko cacy bo
                  naród chce miec wyniki i medale.Po co ?
                  Słowo jakie chciałem napisać rymuje się z równo
                  • Gość: mal Re: Kasiorka na sporty olimpijskie. IP: *.crowley.pl 31.08.04, 22:26
                    Jak widzisz olimpiada i te cała sportowe brednie finansowane są bez obciachowo
                    > z budżetu, amatorom się płaci z moich i twoich podatków, i to wszystko cacy bo
                    > naród chce miec wyniki i medale.Po co ?

                    To jest forum sportowe- 99,999999(9) ludzi tu zaglądających lubi sport
                    i nie ma raczej nic przeciw finansowaniu go (w rozsadny sposob i w rozsądnych
                    granicach) z budżetu państwa. Trudno ci będzie kogokolwiek przekonac do swoich argumentów:)

                    pozdro


                    • o90 Re: Kasiorka na sporty olimpijskie. 01.09.04, 10:27
                      wiem że to jest głos wołającego na puszczy.
                      Jak poruszyłem temat na forum kibiców Cracovi to obiecano mi wszystko łącznie z
                      nalotem dywanowym na mój dom i gwałt na moim psie.Prawda w oczy kole.
                      Ale...jeśli ktoś sport lubi to raczej właśnie w sposobie finansowania można się
                      dopatrywać przyczyny obecnego stanu polskiego sportu.
                      Patrz działacze, machloje, trenerzy z polecenia, itd.
                      Moim ostatnim faworytem jest niejaki Janas :'dlaczego nie wystawi Pan
                      Frankowskiego; Panie jakbym dostawał takie podania to sam bym strzelał bramki'
                      Pytanie jakie są ostatnie wyniki reprezentacji? Oni wogóle mają jakieś wyniki?
                      A gdyby tak zamiast trenera reprezentacji i reprezentacji wogóle , zamiast
                      niej grał aktualny mistrz Polski a jego trener miałby prawo powołać sobie kogo
                      chce.Byłaby motywacja o walke w lidze nieprawdaż ?
                      Natomiast : '(w rozsadny sposob i w rozsądnych granicach)' z budżetu państwa po
                      mojemu oznacza: w granicach zero złotych.
                      Złotówka wydana prywatnie jest lepiej wydawana niż złotówka wydana państwowo.
                      pozdrawiam.Napisz co Ty o tym sądzisz.
                      • Gość: mal Re: Kasiorka na sporty olimpijskie. IP: *.crowley.pl 02.09.04, 01:05
                        Natomiast : '(w rozsadny sposob i w rozsądnych granicach)' z budżetu państwa po
                        mojemu oznacza: w granicach zero złotych.

                        Biorąc pod uwage fakt,że ostatnio Państwo płaci na sport 0,07 % budżetu
                        to oznacza,że płacisz właśnie w granicach zero złotych:) No chyba,że
                        odprowadzasz rocznie w formie podatków 1 milion PLN to wtedy na sport płacisz
                        700 PLN rocznie,jesli mnie rachunki nie zawodzą.



                        Złotówka wydana prywatnie jest lepiej wydawana niż złotówka wydana państwowo.
                        pozdrawiam.Napisz co Ty o tym sądzisz.

                        Jako zapalony kibic sportowy jestem za finansowaniem sportu z budżetu.
                        Przez finansowanie sportu rozumiem budowanie infrastruktury, inwestowanie
                        w młode i autentyczne talenty sportowe, w kadrę trenerską na dobrym poziomie.
                        Przez finansowanie sportu nie rozumiem topienia milionów w rozdęte struktury
                        biurokratyczne i sponsorowania armii działaczy-globtroterów.
                        Ważne jest też rozliczanie z wydatkowania grosza publicznego.
                        pozdro






                        • Gość: ? straszne miliony- dla szarego zjadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:43
                          Rzeczywiscie podane cyferki mogą przyprawić o zawrót głowy... przecietnego
                          zjadacza chleba, którego mieś dochody to raptem kilkaset złotych. A przecież
                          piszecie o dochodach całego państwa w którym żyje kilkadzieś mlinów ludu.
                          Wydatki na inne dziedziny życia państwowego są również ogromne, a nie są to
                          profity na wakacje na Bachama. Masz pretensje że musisz płacić podatki? spróbój
                          zyć bez policji, lekarzy i opłać sobie sam emeryturke.
                          Jedyne o co można sie przyczepić w całym zamieszaniu, to przejadanie kasy
                          przez 'struktury' premie prezesów, aż do 5-tego wice (to wciąż poprzedni
                          system). A co może sam zawodnik który stopi w świetle kamer? Ano może latami
                          trenować na Polskim biegunie zimna (kierunek Mazury), a po kiepskich wynikach
                          użerać sie z prasą 'co by było gdyby'. A jeśli nawet jednemu na 100 sie uda
                          wygrać i znajdzie sobie nadzianego sponsora to nie zapominaj że jeszcze musi
                          dać ciała w tv. I jak do tego ma sie twoje 5 zł?
                          • o90 Re: straszne miliony- dla szarego zjadacza 02.09.04, 19:31
                            Nie mam pretensji o płacenie podatków - choć są za wysokie.
                            Do lekarza jak chodzę to płacę, w dupie mam państwową służbę, choć muszę na nia
                            płacić nie wiem w imię czemu ( tu kłania się przykład weterynarii, cała
                            prywatna i działa).
                            Emeryturę opłacam sam.
                            Policja.No tak na nia też płacę i wolałbym aby ta część która idzie na port
                            szła na policje.
                            A tzw. ' całe zamieszanie' to tylko i jedynie kwestia finansowania.
                            Chcę prywatnego finansowania sportu. Nie państwowego.
                            A zawodnik jak chce się bawić w sport to niech sobie sam to opłaci.
                            Jak ja się chcę bawić w podróżnika to sam za to płacę.W imię czego mam wymagać
                            (bo już do tego doszło) dotacji, opieki,rent, zasiłku, wsparcia.
                            Nie jestem złodziejem.Nie chcę okradać matki z 5 dzieci która nie ma na chleb.
                            Finansuję się sam i tego wymagam od innych.
                            A jak z kumplami zaczniemy grać w pchełki i założymy klub to co mam sie starać
                            o dotacje. Zapłacisz ? Pokryjesz koszty zgrupowania na Bahamach ? No i moja
                            zawodniczo-pchełkarską emeryturę? W lidze mistrzów nie zagramy, no ale wiesz
                            sport i pchełki to nasza pasja...
                            A moje 5 zł ma się do tego tak że ono jest MOJE.Moje i che je właśnie
                            przeznaczyć na dodatkowy nabój z gazem łzawiącym do rozpędzania bandytów którzy
                            terroryzują moje miasto po meczach piłkarskich.
                        • o90 druga strona barykady.... 02.09.04, 19:22
                          jeżeli ja płacę zero złotych i Ty płacisz zero złotych to przepraszam jakie
                          jest źródło tych pieniędzy.Dodrukowali ? płacimy , płacimy grosz do grosza się
                          zbiera.
                          Ja jestem zapalonym (tu wstawić).
                          Czy dofinansujesz moje hobby ? Nie. Bo to moja prywatna sprawa.
                          Sport to Twoja. Baw się sam za swoje pieniądze. Moje zostaw mnie.
                          budowanie infrastruktury - po co ?
                          inwestowanie w talenty - po co ?
                          kadra treneska - po co ?
                          dla uciechy tłumu.Chleba i igrzysk. Tylko czy ma ktoś z tego jakąś wymierną
                          korzyść ? Dlaczego państwo musi się zajmować takimi duperelami zamiast
                          autentycznie wąnymi sprawami.
                          Jak grosz publicznego będzie mało do wydawania, prościej będzie się z niegoi
                          rozliczyć.
                          PRYWATNE !!!! NIE PAŃSTWOWE !!!
                          • Gość: mal Re: druga strona barykady.... IP: *.crowley.pl 02.09.04, 21:01
                            > jeżeli ja płacę zero złotych i Ty płacisz zero złotych to przepraszam jakie
                            > jest źródło tych pieniędzy.Dodrukowali ? płacimy , płacimy grosz do grosza się
                            > zbiera.


                            Nie napisałem że płacimy zero złotych tylko w okolicach zera. Załóżmy,że ktos
                            odprowadza 10 tys PLN podatków rocznie, to wg najnowszych danych odnośnie
                            nakładów na sport płaci na niego 7 PLN rocznie czyli mniej niż 50 groszy
                            miesięcznie... nawet na paczkę pchełek do grania nie starczy:0

                            > Ja jestem zapalonym (tu wstawić).
                            > Czy dofinansujesz moje hobby ? Nie. Bo to moja prywatna sprawa.

                            zależy co wstawimy, jak np jesteś melomanem i chodzisz czesto na koncerty do filharmonii to dofinansuję - sciślej biorąc zrobi to za mnie państwo dotując
                            ów przybytek kultury wysokiej. Dzięki dofinansowaniu więcej ludzi będzie stac
                            na bilety i jakiś sensowny krok ku ukulturalnianiu społeczeństwa będzie zrobiony. Jak nie dofinansujemy to ceny zrobią się zaporowe i trza będzie
                            filharmonię zamknąć bo mało kogo będzie na bilety stać. A zamknięcia
                            filharmonii bysmy nie chcieli(?) bo byłby to kiepski znak.

                            > budowanie infrastruktury - po co ?

                            po to żeby naród miał się gdzie wyżyć, a przy okazji nabrał trochę charakteru,
                            zdrowia, nauczył się przegrywać i wygrywać - żeby się edukował - jest nawet
                            takie hasło "edukacja przez sport". Niegłupie, nawiasem mówiąc.

                            Może dzięki temu część osobników terroryzującyh miasto nie będzie tego robić
                            i nie będziesz musiał wydawać na dodatkowe naboje dla policji

                            > inwestowanie w talenty - po co ?

                            po to żeby zdobywali dla nas medale na olimpiadzie,żeby mile łechtali naszą
                            dumę narodową, poprawiali nasze samopoczucie i żebysmy się Niemcom kojarzyli
                            z Małyszem i Korzeniowskim a nie ze złodziejami samochodów


                            > kadra treneska - po co ?

                            do szlifowania wyżej wspomnianych talentów

                            > dla uciechy tłumu.Chleba i igrzysk. Tylko czy ma ktoś z tego jakąś wymierną
                            > korzyść ? Dlaczego państwo musi się zajmować takimi duperelami zamiast
                            > autentycznie wąnymi sprawami.

                            a uciecha tłumu nie jest wymierną korzyścią? Jak tłum ucieszony to lepiej
                            pracuje, ma większą ochote do zycia, mniej narzeka. To nie są duperele.
                            Tu chodzi o jakośc życia społecznego. Dlaczego w USA dają z budżetu
                            kasę na sport?
                            Bo odkryli zależność,że 1 dolar zainwestowany w sport daje kilka dolarów
                            przyrostu PKB.

                            > Jak grosz publicznego będzie mało do wydawania, prościej będzie się z niegoi
                            > rozliczyć.

                            i tak jest wydawane na sport (relatywnie) niewiele, więc rozliczyc się nie jest
                            trudno, tylko musi być nacisk społeczny na konieczność takiego rozliczenia
                            i jego publicznego, czarno na białym, przedstawienia

                            pozdro










                            • Gość: ? nie chcesz płacić podatków, pożal sie fiskusowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 13:30
                              Że sport to moje chobby? Nie rozśmieszaj mnie, moim hobby jest majsterkowanie i
                              drobne remonty w moim domu i zareczam ci że nikt poza mną na to hobby nie płaci.
                              Bo sport to poteżna machina, zasysająca - i przynosząca tony kasy (np. taka
                              piłka nożna). Po za tym w każdym kraju jest cześcią pewnego systemu
                              egzystowania państwa. Który to polityk angielski (chyba Roosvelt) odpowiedział
                              na pytanie czy rywalizacja sportowa zastepuje konflikty miedzy państwami 'o
                              wiele łatwiej wystawić drużyne piłkarską, niż uzbrojony odział'. I jest to
                              pocześci prawda, gdyż na czas igrzysk zawieszane miały być działania zbrojne.
                              Flagi, barwy wojenne i hordy kibiców a wszystko rozładowuje sie bezkrwawo na
                              stadionie (o ile ktoś nie rzuci w piłkarza np. nożem). A po mistrzostwach
                              bilans porażek, strat i wiadomo kto jest najlepszy. Mi taki sysyem odpowiada.
                              Tez mi nie podoba że moje drobniaki ktoś sobie przechula, na szkoleniu w
                              Afryce. Ale płace podatki na start osiłków w Atenach i na operacje babci Józi w
                              Szczecinie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka