Dodaj do ulubionych

JAKO BYŁY AGENT OCHRONY ZZ WYRAŻĘ SWOJĄ OPINIĘ...

10.09.04, 00:58
..na temat ...
WAS SAMYCH!
Krótko: w znakomitej większości (z nielicznymi wyjątkami) snoby z domieszką
chamów (może odwrotnie), którzy sądzą, że płacąc za mieszkania w tych
obunkrowanych slumsach mają prawo żądać od ochrony (i nie tylko) kompletnie
wszystkiego i wysuwać swoje żądania w sposób nie godny nawet peerelowskiej
kasjerki!
Miejsca parkingowe są zajęte, koperty są zajęte - przez kogo???
Przez was samych!!! I przez waszych gości! Przecież nie do mnie oni
przyjechali!
A kto ich tu wpuścił???
WY!!! Udostępniacie im karty, lub siedzicie obok kierowcy.
Traktujcie ochroniarzy jak ludzi, nie jak parobków, a oni będą pracować jak
należy. Jak myslicie, dlaczego ochroniarze tak odchodzą z ZZ, a nowo przyjęci
do JUWENTUSA po usłyszeniu, że będą pracować na ZZ - rezygnują z pracy?
Przez was! Nie chcą mieć z wami nic wspólnego!
Jednostki aspołeczne, niezdolne do życia w kolektywie!
Tak, to prawda, wyrobiliście sobie już markę w Warszawie.
To forum jest najlepszym udokumentowaniem waszego poziomu!
TAK TRZYMAĆ!!!
Przykładów można mnożyć bez liku, ale zabrakłoby mi nocy.
NIE CHCE MI SIĘ Z WAMI GADAĆ!!!
Obserwuj wątek
    • zzrobert do byłego agenta 10.09.04, 09:03
      To że Juventus nie ma umowy, wykazu obowiązków (jednocześnie jest to przecież
      wykaz praw) ochrony, nie przestrzega procedur - nawet jak ich tu nie podał to
      powinien je mieć jako agencja ochrony (chyba że to ich jedyne osiedle i nie
      wiedzą jak mają reagować na konkretne sytuacje) oznacza tylko tyle że jest
      dziadowską agencją, całkowicie nieprofesjonalną LUB ma to w dupie co się tu
      dzieje bo nie jest trzymany "za pysk" (rozliczany z tego co i jak "robi") i
      działa "akcyjnie". Zresztą wczoraj sam to zaobserwowałem i możesz sobie pisać
      co chcesz a wiem bo widziałem jak sytuacja wygląda naprawdę.
      • okroniasz Re: do byłego agenta 10.09.04, 09:27
        Jaki jest JUWENTUS - każdy widzi. Pozwól, że nie wyrażę swojej opini na temat
        organizacji pracy JUWENTUSU, ponieważ nieładnie źle wypowiadać się na temat
        byłego pracodawcy suspicious
        Za takie pieniądze nikt nie będzie użeral sie z głupia lokatorką tłumacząc jej,
        że dzieci bawiace się o godzinie 17.00 w wakacyjny weekend mają do tego
        stuprocentowe prawo. Nikt nie bedzie w końcu narażał swojego tyłka (za takie
        pieniądze), tym bardziej, że ochroniażami są przypadkowi ludzie nie mający
        zielonego pojęcia o pracy ochrony (tak jak ja).
        • rkozlo Re: do byłego agenta 10.09.04, 09:36
          Żartujesz. Nie wierzę. Chodziło pewnie o hałaśliwe zachowanie, ale na litość
          boską, przecież jeżeli komuś przeszkadza wrzask dzieci pod oknem, to niech
          wystawi z niego swój trzórzliwy łeb i sam zwróci im uwagę a nie zawraca dupę
          ochronie. Przecierz to są dzieci a nie gang nastolatrów który może być grożny.
          Sam na szczęście nie musiałem korzystać z usług chrony już z 8 miesięcy ale
          niektórzy faktycznie przesadzają.
          • zzrobert nie zwróciłeś uwagi na resztę wypowiedzi 10.09.04, 09:39
            a była ciekawsza.
          • flecik11 Re: do byłego agenta 10.09.04, 10:22
            rkozlo napisał:

            > Żartujesz. Nie wierzę. Chodziło pewnie o hałaśliwe zachowanie, ale na litość
            > boską, przecież jeżeli komuś przeszkadza wrzask dzieci pod oknem, to niech
            > wystawi z niego swój trzórzliwy łeb i sam zwróci im uwagę a nie zawraca dupę
            > ochronie. Przecierz to są dzieci a nie gang nastolatrów który może być
            grożny.
            > Sam na szczęście nie musiałem korzystać z usług chrony już z 8 miesięcy ale
            > niektórzy faktycznie przesadzają.

            Rozumiem że Twój łep nie jest trzórzliwy bo nie dzwoniłes do ochrony przez 8
            miesięcy, cieszy mnie to bardzo. Powiedz tylko gdzie mieszkasz, wszyscy którzy
            maja problem z głosnymi dzieciakami będa mogli odsłać hałasujące dzieciaki pod
            Twoje mieszkanko a Ty juz będziesz wiedział jak się tym zająć i ochrona już
            nigdy nie będzie dręczona a i sąsiedzi spokojniejsi! Dziękuję Ci że sie
            ujawniłeś, i jak dobrze że sa ludzie ktróym hałasujące dzieci nie
            przeszkadzają, wierzę że jest was więcej, więc niedługo ten problem nie będzie
            istniał. To chyba jedno z naturalnych rozwiązań tego okropnego problemu z
            głupimi lokatorkami dręczącymi ochoronę. Kochane dzieciaki! wiecie juz komu
            wasze zachowanie przeszkadza a komu nie, proponuję zabawić sie pod oknami tych
            którym to nie przeszkadza, i nikt sie do Was nie przyczepi.A tym którzy nie
            chca bądź nie mogą wyprowadzać psów na zewnątrz - sprawdźie poprostu którym
            przeszkadza a którym nie psie gówno na wycieraczce lub garażu. Może sie okazac
            że tej hołoty której to przeszkadza, która interweniuje jest mniej i zresztą
            też wiadomo kto to jest, więc niech wasz pies nasra na wycieraczke tym którzy
            potarfia to zrozumieć. I to rozwiąze wszytskie nasze problemy.
            • okroniasz Ewenement!!!!! 10.09.04, 10:36
              a jak inaczej nazwac kogoś, kto urodził sie od razu dorosłym, zgrzybiałym
              ponurakiem? Czego oczekujesz od dzieci w wieku najbardziej... "chałaśliwym"?
              Tego, że będą siedziały na fotelu bujanym i paliły fajkę czytając Filipinkę???
              • zzrobert Re: Ewenement!!!!! 10.09.04, 12:15
                Tak i wg ciebie:
                psy sraja,
                kibice wyją nocami,
                złodzieje kradną
                a ja gram na trąbce całymi dniami.

                Wszystkie te działania utrudniają korzystanie właściciolom z ich własności i są
                NIEDOPUSZCZALNE.
                To mój i tlyko mój problem bym grał na trąbce nie przeszkadzajac innym. Jak nie
                ptorafię to wypad na własne pole i tam moge robić co chcę bo nie będę
                przeszkadzał.
                I to samo pozostali. Jak ktoś ma dzieic to ma obowiązek zapewnić im wychowanie
                i relaks. I tylko jego problem. I nie ma prawa utrudniać życia innym.
            • rkozlo Re: do byłego agenta 10.09.04, 10:47
              Zdziwię Cię. Mieszkam od strony podwórka, i hałasy dzieci mi przeszkadzają
              czasem wręcz irytują. I gdy 'takie rozkoszne dzieciątko' wrzeszczyt już tak że
              nie słyszę telewizora to zdarzało mi się ze dwa razy że prosiłem ich aby byli
              ciszej, ale na litość boską nie dzwoniłem do ochrony.
        • zzrobert Re: do byłego agenta 10.09.04, 09:38
          Czyli jaki jest Juventus każdy widzi. I to powinno wystarczyć za całą Twoją
          odpowiedź.
          Za takie pieniadze? czyli sprzątaczka powinna pracować źle bo mało zartabia
          natomiast dyrektor dobrze bo zarabia więcej. Ciekawa teoria - jakąś partię
          zakładasz? Będziesz zbierał członków?
          No to jak przypadkowi ludzie biorą się za przypadkowe prace i robią to
          nieprofesjonalnie za grosze to ICH I TYLKO ICH WINA. Fachowiec miałby procedurę
          a w niej "link" do zakresu obowiązków ochrony (z umowy między Juventusem i
          wspólnotami) i wiedziałby co ma a czego nie ma robić i jak może to udowodnić a
          nie płakać ze mu mało płacą i dupę zawracają. Pokazałby wtedy ten
          załącznik "głupiej lokatorce" i skierował ją do zarządcy oczywiście spisując
          notatkę z całego zajścia by mogła udowodnić że miałą taką skargę (uzasadnioną
          czy nie to inna sprawa).
        • zzdorka Re: do byłego agenta 10.09.04, 09:41
          A ja uwazam, ze wlasnie powinienes podac przyklady. Bez ujawniania danych
          oczywista. Bo caly czas widze, ze jednak mieszkancy nie rozumieja z jakimi
          debilstwami lata ochrona.
          • zzrobert ochrona lata z tymi debilstwami z jakimi "chce" 10.09.04, 09:45
            latać.
            Jak ktoś nie wie co ma robić to robi to co mu każe każdy kto głośno krzyknie.
            I bynajmniej nie jest to wina krzyczących że trafiają na frajera. Każdy z nas
            codziennie trafia na takich "krzyczących" i jakoś sobie radzi z oceną czy ma
            spełniać ich zachcianki.
            • okroniasz Tak wielu robi 10.09.04, 09:55
              i kończy sie to telefonem do przełożonych i skargą
              "...plose pana, a ochrnias o nazwisku Kowalski nie chciał wpuścic do mnie dziś
              gości, któzy psyjechali na 50 samochodów. wysłał ich pod uząd!!!
              Ządam zwolnienia go!"
              • zzrobert Re: Tak wielu robi 10.09.04, 09:59
                To powinniście mieć instrukcję co macie zrobić - i jej przestrzegać.
                I pokazać na taką skargę ją ze smutną miną - "ja bardzo bym chciał ale szef mi
                nie pozwala, a szefowi nie pozwala na to zarządca a zarządcy właśnie Państwo
                tak kazali ustalić".
                A jak nie masz to Twoja i tylko Twoja dupa cierpi.
                • flecik11 Re: Tak wielu robi 10.09.04, 10:04
                  dokładnie tak!
                  • okroniasz Bardzo dobre razwiazanie, ale... 10.09.04, 10:21
                    ...tylko w teorii.
                    W praktyce sa admini, sa zarzadcy, sa przełożeni i wreszcie jesteście wy.
                    Jest zatem konflikt interesów, który skupia się na nas - ochroniarzach.
                    Tj. przepraszam - na NICH, na mnie już na szczęście nie.
                    I wierz mi - pokazanie komukolwiek z w.w. regulaminu NIC tu nie da!
                    Ochroniarz zawsze będzie tym złym.
                    • zzrobert może kiedyś będziesz pracował u mnie na osiedlu 10.09.04, 12:17
                      i zobaczysz że teoria działa w praktyce.
                      I nie słyszałem by ktoś był zdołowany z ochrony. Choć mamy jak wszędzię róznych
                      upierdliwców (np. mnie).
                    • zzwlodar Re: Bardzo dobre razwiazanie, ale... 11.09.04, 11:21

                      > I wierz mi - pokazanie komukolwiek z w.w. regulaminu NIC tu nie da!
                      A POWIEDZ MI PROSZE DLACZEGO?
                      > Ochroniarz zawsze będzie tym złym.
    • zzdorka Re: JAKO BYŁY AGENT OCHRONY ZZ WYRAŻĘ SWOJĄ OPINI 10.09.04, 09:23
      No i niestety musze sie zgodzic. Z oboma wypowiedziami. To my sami robimy dziki
      busz na osiedlu a Juventus ma problemy z organizacja. I zadna ochrona, nawet
      najdoskonalsza na swiecie nie jest w stanie nic zrobic jesli sami nie
      opamietamy sie.
      • zzrobert I tu się nie zgadzam 10.09.04, 09:43
        To zarządca ma się opamiętać i zorganizować.
        To Juventus podjął się czegoś czego nie potrafi lub nie chce.
        To Juventus zatrudnia(ł?) niefachowców i nie dał im "narzędzi" do pracy.
        To zarządca to ignoruje (nie chce/nie potrafi sprawdzić) czyli nie dba o Wasze
        bezpieczeństwo ani o realność pracy ochrony.
        To ochrona w związku z tym nie wie ani co ani jak ma robić. A jak już napisał
        tu "przedstawiciel" ochrony nie mają ani możliwości ani chęci sami to
        wyprostować. Za to mają pretensję do Was zamiast do swojego koordynatora.

        Jeszcze trochę to Orlen będzie miał pretensję do klientów że sprzedaje
        chrzczone paliwo i nie radzi sobie z kradzieżami.
        • zzdorka Re: I tu się nie zgadzam 10.09.04, 09:54
          To niektorym mieszkancom w .... sie poprzewracalo.
          • aktywista13 Prawda tkwi pośrodku - 10.09.04, 10:01
            jak zwykle. Ale już wcześniej mooj i nie tylko on postulował na zebraniu etapu
            A, aby nie oszczędzać na ochronie - bo to zawsze wyjdzie bokiem. Juwentus się
            nie stara - to fakt. Ich koordynator jest do kitu, a może i cała firma. Nie
            mają specjalnie dobrej opinii nigdzie. Ale z drugiej strony nie należy się
            spodziewać, że ochrona załatwi wszystkie potrzeby, bo my tu mieszkamy. To nie
            wersal ani windsor, praca dla ZZ nie jest jakimś honorem. Poza tym zwróćcie
            uwagę, że rozpoczynający ten wątek były ochroniarz Juwentusa (może przeniósł
            się do innej firmy) nie użył żadnego brzydkiego słowa - a my, mieszkańcy parę.
            To o nas świadczy również. No i wracam do wcześniej prezentowanej opinii - póki
            był Boliński, póty był porządek. Jemu się chciało.
            • okroniasz Re: Prawda tkwi pośrodku - 10.09.04, 10:26
              Koordynatorzy robia co mogą i wierz mi - nie sa najgorsi!
              • zzrobert są niekompetentni albo wygodni 10.09.04, 12:21
                bo inaczej mielibyście załącznik do umowy z prawami i obowiązkami.
                A tak to macie tylko obowiązki - co kto sobie wymyśli.
          • zzrobert tak masz rację 10.09.04, 10:01
            i dokąd ich pracownicy nie będą mieli podkłądki że nie mają tych "dziwnycH"
            poleceń wykonywać mają przesrane.
            To taka Zielono Zaciszańska odmiana mobbingu.
        • maciekkkk [...] 10.09.04, 10:34
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • brenya Re: do zzroberta 10.09.04, 11:05
            ZZ Robercie. Niestety musze sie zgodzic z przedmowca sad Bez obrazy.
    • maciekkkk [...] 10.09.04, 10:20
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • zzdorka Inny link 10.09.04, 10:58
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_040903/warszawa_a_12.html
        • zz_beatka Re: Inny link 10.09.04, 11:08
          zzdorka napisał:

          > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_040903/warszawa_a_12.html
          A mówią, że to na nszym osiedlu mieszkają idioci..
        • brenya Re: Inny link 10.09.04, 11:15
          Dorko. To wlasnie ten artykul smile

          Czytajac go zastanawialam sie czy juz tacy jestesmy. Mam nadzieje, ze jednak
          troszke nam brakuje, ale jak czytam wypowiedzi ZZRoberta obciazajace ochrone za
          to, ze Juwentus nie ma z naszym zarzadca podpisanej umowy z prawdziwego
          zdarzenia to nie wiem czy smiac sie czy plakac. Chlopak mowi o niewychowanych
          mieszkancach, ZZRobert o zle skonstruowanej umowie z ochrona...

          Ja z ochrona nie mialam do tej pory zadnego zatargu. Staram sie byc mila i
          nigdy nie pozwolilabym sobie zwrocic sie do ochrony tonem, ktory moglby chocby
          sugerowac, ze traktuje ich jak gorszych od siebie. Bardzo zaluje, ze odszedl
          Pan DJnotes - staral sie bardzo, ale widocznie nie dal rady, bo tym bardziej mu
          sie pewnie obrywalo - a ze zawsze staral sie byc pomocny to pewnie ludzie
          wolali go do zbyt glosno cwierkajacych ptaszkow... Bo fontanny poki co u nas
          nie ma... I dobrze. Ufff!

          Prawda jest taka - albo placimy ochronie stawki konkurencyjne i mamy
          najlepszych ochroniarzy na miescie, albo placimy tyle samo, co przy
          przerosnietych ego niektorych mieszkancow moze sprawic, ze bedziemy mieli
          najgorsza ochrone.
          • zzrobert Re: Inny link 10.09.04, 12:57
            a kogo mam obciązyć winą za brak umowy? Ciebie? W sumie tak to bo Twoja ochrona
            a nie wie co ma a czego nie musi robić. Musi stale lawirować między zarzutami
            mieszkańców nie wiedząc od kogo zaraz kopa dostanie a tym bardziej za co.
            Co oznacza niewychowany mieszkaniec? Ktoś komu przeszkadza wycie kibiców do 1 w
            nocy? gówna w garażu? kot wmaszerowujący przez okno i zżerający wędlinę z
            kanapki? śmierdzące gówna z PGR-u? zimne kaloryfery? gości parkujących nie
            wiadomo skąd na Twoim wykupionym miejscu?
            Asertywność Kobieto i wiedza o własnych prawach pomaga. Dopiero znające je
            możesz z części świadomie zrezygnować by ułatwić zycie wszystkim - Ty i Tylko
            Ty a nie być zmuszana do tego.

            Kwestia wysokości opłaty nie ma za wiele wspólnego z jakością. Przypomnij sobie
            fachowców od wykończenia mieszkań i ceny. Niezależnie ile dostajesz masz
            rzetelnie i sumiennie wykonywać pracę. I tak ma każdy. Nawet jak rozkładasz
            ulotki rób to dobrze. Nigdy nie uważałem ochrony (ani nikogo innego) za
            gorszego od siebie. Cenię każdą rzetelnie wykonywaną pracę.
            • brenya Re: Inny link 10.09.04, 13:41
              Po pierwsze. Nie zycze sobie aby ktos zwracal sie do mnie per "kobieto". Jezeli
              w tym samym tonie zwracasz sie do ochrony to juz wiem kogo maja na mysli mowiac
              o niewychowanych mieszkancach, ktorym sloma wystaje z butow.

              Jezeli uwazasz, ze ochroniarz odpowiada za brak umowy z nami to, powiem
              szczerze i wyraznie, puknij sie w czolo madry czlowieku.

              Jezeli moj kot wmaszerowal Ci do mieszkania i zezarl Ci wedline to przytargaj
              do mnie swoj tchorzliwy tylek i mi to powiedz. A nie mi tu insynuujesz. Na
              szczescie jestem ubezpieczona od odpowiedzialnosci cywilnej i koszty wybrykow
              mojego kota oplaca ubezpieczyciel, wiec nie musisz sie nic martwic - stac mnie
              nie odkupienie Twojej wedliny. Zapraszam.

              I nie pieprz glupot o braku zwiazku miedzy pensja a jakoscia swiadczonej pracy,
              bo mi szkoda meczyc palce na polemike z Toba w tak oczywistych sprawach.

              Bez odbioru.
              • zzrobert Czytanie ze zrozumieniem to cenna cecha 10.09.04, 13:54
                każdy bierze do siebie to co chce... czy ja pisałem o Twoim kocie albo o Twoim
                miejscu parkingowym?
                Bo jak rozumiem to tyle było tej rozmowy i resztę bierzesz na siebie?
                zimne kaloryfery też masz wliczone w OC? Zapłacisz za nie? wink
                • brenya Re: Czytanie ze zrozumieniem to cenna cecha 10.09.04, 14:06
                  No wlasnie. Zimne kaloryfery to tez wina ochrony? A ze kot zezarl wedline tez?

                  Zastanow sie nad doborem argumentow.
          • zzwlodar Re: Inny link 11.09.04, 11:19
            brenya napisała:

            > ze Juwentus nie ma z naszym zarzadca podpisanej umowy z prawdziwego
            > zdarzenia to nie wiem czy smiac sie czy plakac. Chlopak mowi o niewychowanych
            > mieszkancach, ZZRobert o zle skonstruowanej umowie z ochrona...
            a związek tych spraw jest jednak kluczowy i bardzo prosty; GDYBY ISTNIAŁA UMOWA
            OCHRONIARZE MOGLIBY IGNOROWAĆ "NADWRAZLIWYCH" MIESZKAŃCÓW A MIESZKAŃCY
            WIEDZIELIBY CZEGO MOGA OCZEKIWAC OD OCHRONY. wtedy ochroniarze nie skarzyliby
            się na "niewychowanych" mieszkańców, a mieszkańcy nie zawracaliby ochronie
            głowy sprawami które do niej nie naleza.
            ni
            Bardzo zaluje, ze odszedl
            > Pan DJnotes - staral sie bardzo, ale widocznie nie dal rady, bo tym bardziej
            mu> sie pewnie obrywalo - a ze zawsze staral sie byc pomocny to pewnie ludzie
            > wolali go do zbyt glosno cwierkajacych ptaszkow.
            fakt ze DJnotes odszedł moim zdaniem jest porazka Zarządców - jedynego
            ochroniarza któremu się chciało zniszczył brak jasnego zakresu obowiązków i
            kpiny ze strony pozostałych okroniarzy ...
            a może nie chciał sie godzić na "zblatowanie" ochrony i nieposiadajacych miejsc
            do parkowania mieszkańców.
            • zz_beatka Re: Inny link 11.09.04, 11:33
              Nie on odszedł sam bo nie mógł patrzeć na różne sprawki a nie, że mieszkańcy mu
              nie odpowiadali. - powtarzam plotki zasłyszane od pewnych osób
              • zzwlodar jakie "sprawki" 11.09.04, 12:26
                zz_beatka napisała:

                > Nie on odszedł sam bo nie mógł patrzeć na różne sprawki a nie, że mieszkańcy
                mu
                > nie odpowiadali.
                o jakie "sprawki" chodzi, czy ktoś mozę mi wytłumaczyć, czy zarządca, komisja o
                tym wie
        • zzrobert piękny artykuł i jako że wszystko biorę do siebie 10.09.04, 12:50
          Mi osobiście przeszkadzają JEDYNIE:
          cwaniacy parkujący na kopertach i ich pojazdy,
          Zwierzęta skaczące na ludzi i gówna leżące jak miny,
          Niszczenie także mojej własności np. dookoła budynków (jak burzy swoje
          mieszkanie a nie naraża na zawalenie bloku to ok),
          Cwaniacy palący grilla na balkonie, zmiatajacy syf ze swojego balkunu piętro
          niżej,

          ani razu nie zgłosiłem do ochrony dzieci, sąsiada jeden raz w niedzielę kuł od
          8 rano (ponad 2h fachowcy skuwali posadzkę), dzwonilem kilka razy (nie było
          wody, prądu, coś wyło) dowiedzieć się co się dzieje. Mieszkam od zawsze w bloku
          i wiem jakie są tego skutki (miałem wyjące psy u siąsiadów, palenie opon,
          śmietników, wyjące alarmy pod oknem gdzie nie wolno wjeżdzać,...)
          Jak pewnie każdy z Was dużo widziałem i jestem uodporniony. Czasem napiszę
          podpuszczenie na forum ale bynajmniej nie chcę by zlikwidować ochronę i założyć
          automat i ubezpieczenie. Nie piszę stale skarg i donosów - za to rozmawiam ale
          jak jestem olany a mam rację piszę jedno pismo i mam po problemie.
          • maciekkkk Re: do "zzroberta" 10.09.04, 13:06
            I co ci jeszcze przeszkadza? O co jeszcze oskarżysz zarządcę? Puknij się
            człowieku w łeb tylko porządnie! W pracy jesteś ostatnim popychłem to się w
            domu wyżywasz na wszystkich dookoła. Przez takich jak ty to osiedle zmienia się
            w Zieloną Zarazę.

            Tu pisali o takich jak ty:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=15463245&a=15526077

            • zzrobert Re: do "zzroberta" 10.09.04, 13:13
              Przeszkadza mi np to że lepiej wiesz kim jestem niż ja sam.
              Więc jako fachowiec może przedstaw się tu zobaczymy coś za geniusz że mnie tak
              oceniasz.

              Choć faktycznie masz prawo lubić psy skaczące na Ciebie gdy idziesz w czystym
              ubraniu i btnajmniej nie miałeś planów babrania się i śmierdzenia psem cały
              dzień, masz prawo płacić za coś co inni wyłudzjaą za darmo i to na Twój koszt,
              masz prawo być chamski i nie przedstaiwać/mieć argumentów. Tak samo jak ja mam
              prawo mieć swoje zdanie.


              no tak pewnie jeszcze żonę i dzieci biję i jestem czarnym, żydowskim, pedałem.
              Pobiegaj i ostudź swoją głowę.
              • maciekkkk Re: do "zzroberta" 10.09.04, 13:17
                Nie wiem czy jesteś pedałem czy nie, ale znajdź sobie babkę jakąś bo zrzędzisz
                niczym przysłowiowa stara ciota.

                Ja tylko przytoczyłem przykład że przez takich jak ty ZZ staje się w internecie
                pośmiewiskiem.
                • zzrobert Może Twoją? dopiero będę Orzeł ;) 10.09.04, 13:25
                  Jak przychodzisz dyskutować dyskutuj jak przychodzić obrażać możesz iść.
                  Jak masz inne zdanie niż ja podaj je. Chętnie je poznam i porozmawiam o temacie
                  a nie osobach je opisujących. Wtedy mamy szansę dojść do konstruktywnych
                  wniosków.

                  Uważasz że inny jest powód cyrku z ochroną? Znasz rozwiązania?
                  Wiesz jak pomóc mieszkańcom i ochroniarzom? To podziel się swoją wiedzą.
                  • brenya Re: Może Twoją? dopiero będę Orzeł ;) 10.09.04, 13:50
                    Robercie. Wydaje mi sie, ze skaczace i brudzace gownem psy to sprawa miedzy
                    zainteresowanymi: usmarowanym i wlascicielem - ochrona moze jedynie pilnowac
                    aby psy nie biegaly bez smyczy, ale sprawy, ktore ludzie moga zalatwic miedzy
                    soba, niech miedzy soba zalatwiaja. Po prostu. Od tego potrafimy mowic, aby ze
                    soba rozmawiac i wyjasniac. A nie biegac "do Pani".

                    I o jakim cyrku z ochrona mowisz? Prosze podaj przyklady tego cyrku.
                    • zzrobert mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 13:57
                      czy wynaleźć cudze?
                      Proszę podpowiedz bo nie chcę pyskówki a możesz źle odebrać swoje wcześniejsze
                      wypowiedzi z forum.

                      Cyrk (w uproszczeniu) - ochrona odpowiada ale nie wie za co, nie wie przed kim.
                      Mieszkańcy mają zarzuty nie wiedząc czego mogą wymagać (za co odpowiedają
                      ochroniarze i ich firma). Jak nie cyrk to jak to nazwiesz? Uważasz że to też
                      mają iść jedni do drugich i ząłatwić między sobą? Czy jednak mają biec "do
                      Pani"?

                      hint: Ty biegłaś.
                      • flecik11 Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:10
                        No własnie, też pamietam z postów że Brenya biegała do "pani".A może żeby tak
                        nie męczyc ochrony z tych najbradziej grliwych obrońców wyłonimy osoby które
                        same staną a straży naszego bezpieczeństwa, oczywiscie społecznie?A ochrone na
                        wakację?
                        • brenya Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:14
                          > No własnie, też pamietam z postów że Brenya biegała do "pani".

                          Kiedy???
                        • brenya Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:29

                          > same staną a straży naszego bezpieczeństwa, oczywiscie społecznie?

                          Dobry pomysl. Spolecznie, czy za glodowe pensje - prace przeciez beda wykonywac
                          rownie sumiennie, nieprawdaz?
                          • zzrobert Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:51
                            tak bo jak im nie odpowiadają warunki idą do lepszych. Ty też tak robisz czyż
                            nie? Co nie znaczy że jak Ci firma nieatrakcyjnie płaci masz źle pracować.
                            • brenya Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 15:08
                              Jak mi firma nieatrakcyjnie placi ide do innej. Dobra pensja jest dla mnie
                              nagroda, jednoczesnie obliguje mnie do rzetelniejszej pracy. Place spelniaja
                              funkcje motywacyjna - i to jest truizm jaki znaja dzieci w przedszkolu. Im mam
                              wieksze kwalifikacje, im wieksze oczekiwania pracodawcy, im lepiej potrafie
                              pracowac - tym lepsza pensje dostaje w dowod uznania. Za wieksza pensja ida
                              wieksze oczekiwania pracodawcy. Gdyby bylo tak jak mowisz, najzdolniejsi i
                              najlepsi specjalisci zarabialiby tyle samo co chlop od pluga - w koncu kazdy z
                              nich pracuje tak samo dobrze... No bo przeciez powinien... Na szczescie tak nie
                              ma. Sa rozni ludzie - dobrze i zle pracujacy. Dobrym placi sie dobrze, zlym
                              zle. Jezeli chcesz miec u siebie samych dobrych musisz im zaproponowac
                              najbardziej konkurencyjne warunki. Wtedy mozesz tez od nich wymagac.

                              PS. Przyznaj sie - pracujesz w panstwowej firmie, ze nie wiesz takich
                              oczywistosci?
                              • zzrobert masz rację wróżko ;) 10.09.04, 15:13
                                Skąd tyle o nie wiesz? Ochrona Ci powiedziala?
                                Więc zapłać ochronie dużo więcej. I tylko się zdziw gdy osobiście oni tą
                                podwyżkę otrzymają. Mam znajomego co sporo w ochronie pracował i odrobinę znam
                                ten temat - bynajmniej nie ze strony mieszkańca.
                      • brenya Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:14
                        Nigdy sie nie skarzylam na ochrone. Bede wdzieczna jezeli przypomnisz mi, ze
                        bylo inaczej. Zreszta, nawet jezeli, to widac nie byly to na tyle istotne
                        sprawy, aby o nich pamietac.

                        > Proszę podpowiedz bo nie chcę pyskówki a możesz źle odebrać swoje
                        wcześniejsze
                        > wypowiedzi z forum.

                        Tzn.?

                        >
                        > Cyrk (w uproszczeniu) - ochrona odpowiada ale nie wie za co, nie wie przed
                        kim.

                        Robercie. Zastanow sie. W jaki sposob ochroniarz moze byc odpowiedzialny za to,
                        ze jego pracodawca nie powiedzial mu jaki jest zakres obowiazkow ochroniarza.
                        No wytlumacz mi prosze, bo mi juz rece opadaja na Twoje argumenty. W jaki
                        sposob ochroniarz jest odpowiedzialny za brak umowy? No w jaki. Prosze pozwol
                        mi to zrozumiec.

                        > Mieszkańcy mają zarzuty nie wiedząc czego mogą wymagać (za co odpowiedają
                        > ochroniarze i ich firma).

                        Dezorientacja mieszkancow to TEZ nie jest wina ochroniarzy! Dezorientacje
                        powoduje brak umowy, ktory nie lezy w gestii ochroniarzy. Dlaczego tego nie
                        probujesz zrozumiec?


                        Jak nie cyrk to jak to nazwiesz? Uważasz że to też
                        > mają iść jedni do drugich i ząłatwić między sobą? Czy jednak mają biec "do
                        > Pani"?
                        >
                        > hint: Ty biegłaś.

                        Podasz przyklad bo pamiec mi szwankuje...

                        • zzrobert Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 14:49
                          "Od ręki" znalazłem tyle:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=9034332&a=9056738
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=9078857&a=9078857
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=9034332&a=9067396
                          EOT
                          • brenya Re: mam podać Twoje posty sprzed kilku miesięcy? 10.09.04, 15:02
                            Czy Ty umiesz czytac?

                            Czy w ktoryms z tych postow skarze sie na ochrone??? Czy w ktoryms z
                            nich "latam do Pani" aby zalatwila sprawy miedzy mna a sasiadami???

                            1 post:
                            "Zaciekawilo mnie to, ze ochrona oczywiscie nic
                            nie zauwazyla. Zreszta zadzwonie w tej sprawie dzis do Turreta." To jedyny
                            fragment, gdzie pojawia sie slowo "ochrona" wiec mniemam, ze do niego pijesz...

                            Wspominam, ze porozmawiam z ochrona, ale nie dlatego, ze mam zamiar ich
                            opieprzyc tylko dlatego, ze probowalam ustalic jak wyglada system zabezpieczen
                            na osiedlu. Rozmawialam z ochrona, ogladalam obraz z ich telwizorow,
                            rozmawialam z Turretem. Jedyne o co mialam pretensje to to, ze taras nie jest
                            dostatecznie "kamerowany" - ale nie przyszlo mi do glowy robic z tego powodu
                            awanture ochroniarzom. Jestem na szczescie osoba myslaca i wiem, ze to nie byla
                            ich wina. Rozmowa z ochrona i Turretem doprowadzila zreszta do zainstalowania
                            oswietlenia z tylu budynku...

                            Post2:
                            "Uwazam, ze ochrona osiedla ma troszeczke
                            powazniejsze zadania do spelnienia na naszym osiedlu niz pilnowanie czyichs
                            samochodow i miejsc goscinnych. Jak sama nazwa wskazuje jej zadaniem jest
                            wspieranie systemu ochrony i zapewnianie nam mieszkancom bezpieczenstwa. Nie
                            jestem sobie w stanie wyobrazic w jaki sposob ochrona moze reagowac na
                            zdarzenia podobne do tego, ktore spotkalo mnie (czyli wizyty nieproszonych
                            gosci), skoro pilnuje samochodow!"

                            Czyli, ani zlego slowa o ochronie...

                            Post3:
                            Bede dzis z nimi (ochrona) rozmawiac (jak wroce do domu o ludzkiej porze...).

                            Vide: post1

                            Przepraszam, ale nie wiem co mialy pokazac przytoczone przyklady? Mialy zdaje
                            sie pokazac sytuacje, w ktorych bieglam "do Pani" aby rozwiazywala moje zatargi
                            z sasiadami. Nie bardzo rozumiem celnosc przykladow, ktore podales. Sa one na
                            zupelnie inny temat. Konkretnie na temat systemu monitoringu, drugi zas bierze
                            w obrone ochroniarzy przed mieszkancami zmuszajacymi ich do notorycznego
                            pilnowania samochodow. Gdzie te przyklady "latania do Pani"???

    • zlote_dziecie Hahahahaha 10.09.04, 16:43
      Hahahahahaha, dobrze im powiedziałeś, popieram. Tylko sie zastanawiam który to
      agent jesteś. Domyślam sie który ale nie jestem pewna. Hahahaha. Ochrone mamy
      zajebistą to ludzie tutaj są nienormalni. A w październiku następnych dwóch
      ludzi odchodzi> Szkodasad Jednak wróce na forum, niezłe jaja tu lecą.
      • ossa5 sasiedzi 10.09.04, 17:34
        musze z przykroscia stwierdzić ze mieszkam w sród zapyziałych zakomplekcionych
        ludzi którzy nie maja swoich własnych problów i stwarzają sobie je ma siłe,
        wiem nawet skąd to sie bierze wiekszośc z was przyjechała ze wsi bądz i innych
        trochę wiekszych miejscowości i ma siłe chce z siebie zrobic warszawiaków ale
        musze wam cos powiedziec warszawiak ma jedną podstawa zalete ma TAKT czego wam
        nie stety brak
        • zznowa Re: sasiedzi 10.09.04, 17:36
          brawo!!!!! nic dodać nic ująć!!!
        • nobullshit Re: sasiedzi 10.09.04, 19:18
          nic tak mnie nie bawi jak inwektywy pełne literówek i błędów
          ortograficznych.
          Internet ciepliwy (jeśli ktoś chwyci aluzję do bardziej popularnego
          powiedzenia), ale szacunek dla rozmówcy wymaga, by uważać na kreseczki i
          ogonki. Czy ktoś Warszawiak z dziada pradziada czy nie.
          • zlote_dziecie Re: sasiedzi 10.09.04, 20:42
            Ja jestem z małej dziury. Z Oleśnicy spod Wrocławia i jestem z tego dumna. I
            nie wydaje mi się bym była jakaś nietaktowna. Możliwe, że jest to tylko
            takie "zdaje mi się". A na osiedlu są jednak jeszcze normalni ludzie, z czego
            baardzo się cieszę.big_grinPozdrawiam
            • zz138b Re: sasiedzi 11.09.04, 10:52
              zlote_dziecie napisała:

              > Ja jestem z małej dziury. Z Oleśnicy spod Wrocławia i jestem z tego dumna.
              Oleśnica - piękne miasto. Jeździsz może do domku (rodziców ) przez Wieluń ?
          • ossa5 Re: sasiedzi 10.09.04, 22:00
            nobullshit napisała:

            > nic tak mnie nie bawi jak inwektywy pełne literówek i błędów
            > ortograficznych.
            > Internet ciepliwy (jeśli ktoś chwyci aluzję do bardziej popularnego
            > powiedzenia), ale szacunek dla rozmówcy wymaga, by uważać na kreseczki i
            > ogonki. Czy ktoś Warszawiak z dziada pradziada czy nie.


            a wiesz co mnie bawi koles dorywajacy sie do mikrofonu na zgromadzeniu
            wspólnoty i wołajacy głosem rozpaczy o noszenie ze soba szufelki i zmiotki do
            windy do jest kusz albo ogladania telewizora ze słuchawkami na uszach bo
            przeszkadza mu wynik meczu wiecej przykładów ( to poczytaj uwaznie forum)
            wydaje mi sie ze to Wy sie dobrze bawicie utrudniajac ludziom zycie swoimi
            prostymi nie majacymi glębi problemami
            Jedyny problem jaki tu widzę to ludzie żyjacy zyciem innych
            to na tyle.
            pa

        • zzdorka Re: sasiedzi 10.09.04, 20:40
          Ja naprawde rozumiem, dlaczego cala Polska nienawidzi ludzi z Warszawy. Nic
          dodac nic ujac do twojej wypowiedzi ossa.

          Bylam miesiac temu nad morzem. Na zapytanie skad jestesmy tak nakrecilismy, ze
          w koncu sie nie przyznalismy, ze z Warszawy. Najlepiej mowic, z Zacisza, w
          Mazowieckim. I tylko raz sie przyznalam. I to byl moj blad. Smuci mnie to, ze
          musze sie wstydzic, ze mieszkam w Wawie.
          • zlote_dziecie Re: sasiedzi 10.09.04, 20:47
            Jak się przeprowadzałam do Warszawy to miałam jedno zdanie. Będzie
            beznadziejne, bo Warszawiacy pewnie myślą,że są najlepsi, najmądrzejsi i wogóle
            the best. Szczerze mówiąc spotkałam tu wielu rodowitych i naprawde
            sympatycznych ludzi. Zmieniłam zdaniebig_grin. A jak sie wprowadzałam na to osiedle
            to myślałam, że ochrona to beznadziejna sprawa i ,że będę z nimi toczyła
            nieustanne wojny o wszystko, a jest wręcz przeciwnie. Życie bywa skomplikowanesad
          • ossa5 Re: sasiedzi 10.09.04, 21:54
            zawsze mozesz sie wyprowadzić........
            Pa
            • zzdorka Re: sasiedzi 10.09.04, 22:29
              Gdybym miala tak amozliwosc to bym sie nawet 5 minut nie zastanawiala nad
              wyprowadzka. Czaje sie na Wieden. Do swiata Jonathana Caroll'a.

              Pa!
        • zz_obserwatorka Re: sasiedzi 11.09.04, 01:56
          aaa to juz wiem skad ta sloma w windzie smile
          • martak77 Re: Ochrona na ZZ 16.09.04, 20:30
            A ja Was wszystkich nie rozumiem... Dla mnie Panowie z ochrony są bardzo mili,
            usmiechają się, mówimy sobie "Dzień dobry". A jak ich poproszę o uciszenie
            beznadziejnych sąsiadów to reagują natychmiast, bez żadnych problemów. Zawsze
            mnie zawiadamiają jeżeli przychodzą lub przyjeżdżają do mnie goście. Ja jestem
            zadowolona z ich pracy!!!!
            • zlote_dziecie Re: Ochrona na ZZ 21.09.04, 14:20
              Ja też! Tylko szkoda że niektórzy np. nie rozumieją od czego jest ochronasad i w
              jakim stanie jest ich buda
              • zzrobert "Niektórzy" 21.09.04, 15:52
                Czyli zarządcy A i B.
                Pozostali nie mają ani świadomości ani obowiązku tegoż. Dokąd nie otrzymają
                informacji od zarządców któych jest to ZAS... OBOWIĄZKIEM a jak widać nie
                dociera to do nich. I dopominają się bata bo marchewka w postaci wynagrodzenia
                nie działa.
              • zz_beatka Re: Ochrona na ZZ 22.09.04, 09:59
                zlote_dziecie napisała:

                > Ja też! Tylko szkoda że niektórzy np. nie rozumieją od czego jest ochronasad i
                w
                >
                > jakim stanie jest ich buda

                Od czego jest uświadom mnie. Bo czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie, że nie
                znam ich obowiązków.

                A co budy to oni ją użytkują i to w jakim jest stanie zależy od nich samych.
                • zzrobert no różnie z tym bywa 22.09.04, 10:44
                  możliwe że to developer wykonał "budę" nie tak jak powinna wyglądać (i jakie
                  funkcje powinna spełniać).
                  Ale tak czy owak to DO CHOLERY zarządcy mają to w obowiązkach by dopilnować
                  także takie sprawy.

                  Więc Złote Dziecie jak jest już takie zorientowane to niech powie także swoim
                  rodzicom że widzi punkt gdzie zarządcy nie dbają o mienie wspólnoty i by
                  wyciągnęli z tego wnioski.
            • brenya Re: Ochrona na ZZ 21.09.04, 17:39
              martak77 napisała:

              > A ja Was wszystkich nie rozumiem... Dla mnie Panowie z ochrony są bardzo
              mili,
              > usmiechają się, mówimy sobie "Dzień dobry". A jak ich poproszę o uciszenie
              > beznadziejnych sąsiadów to reagują natychmiast, bez żadnych problemów. Zawsze
              > mnie zawiadamiają jeżeli przychodzą lub przyjeżdżają do mnie goście. Ja
              jestem
              > zadowolona z ich pracy!!!!


              Ja rowniez nie mialam do tej pory zatargu z ochrona.
              • zzrobert hmm a oprócz "mili" 21.09.04, 18:24
                liczy się opcja "kompetentni i odpowiedzialni".
                Bo jak sądze nie płacicie za "miłość" wink - nie to jest głównym powodem "umowy"
                (jakby była).
                • zlote_dziecie bez tematu 23.09.04, 19:33
                  mają nas pilnować a nie usługiwać nam. A stan budy to nie tylko ich sprawa. Co
                  oni poradzą na to że komputer jest zepsuty a jak zgłaszają to nikt nie
                  przychodzi. Z domofonem tak samo. Zresztą nie ważne jest co jest nie tak. Ważne
                  jest to że nawet jak zgłoszą to dłłłuuuggggooooo czekają na jakąś reakcje.
                  Pozdrawiam
                  • zzrobert Re: bez tematu 23.09.04, 20:43
                    No właśnie.
                    Zarządcy odpowiadają za taki stan rzeczy wspólnie z koordynatorami.
                    Komisje rewizyjne A i B MOGŁBY czasem tam zajrzeć i porozmawiać co nie działa.
                    Ochorniarze jak stwierdzą że nie wbija im się noża w plecy to powiedzą co ich
                    boli (byle nie mówić potem który osobiście co powiedział tylko co jest do
                    zmiany na lepsze).
                    A kasa i to prawdziwa cyka i za zarządzanie jak widać WIRTUALNE i za ochronę (w
                    tym koordynowanie).

                    Pisz więcej o takich "cudach" a najlepiej (jeśli możesz i chcesz) spotkaj się z
                    komisjami rewizyjnymi i przekaż im co widzisz. Wtedy jest szansa że sytuacja
                    szybko się zmieni i będzie normalnie a ochroniarze będą chronić a nie ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka