15.09.04, 09:12
moje zainteresowani polityką były żadne . czym tu się interesować .
robić swoje i nie troszczyć się o resztę - bo i po co . niech
każdy robi dobrze to , co umie i czym się ewnetualnie interesuje .

interesowałem się matematyką . zajęcie to dawało mi satysfakcję .
polityka ? masa nazwisk bez żadnego związku z twierdzeniami ?
tak samo mnie to interesowało jak książka telefoniczna .

wiecie jak wyglądają lekcje polityki na uczelni - nie wymagają
wiele . w stanach , gdy nauczyciel dowiedział się , jaki jest
mój stosunek do komunizmu , niczego ode mnie nie wymagał -
mialem 5 bez żadnego wkładu - śmieszy mnie jak mnie ktoś
na tym forum od czasu do czasu nazwie komunistą .
czy my Polacy wiemy co to jest komunista ? często kojarzy
się go z kimś , kto troszczy się o więcej niż swoje własne
sprawy .

przypadek sprawił , że siedząc w czytelni , na półce dostrzegłem
czasopismo "American Opinion" . jedno z niewielu czasopism , które
mozna było cytować w pracach na prestiżowych uniwerkach . ja
nie musiałem , ale ... ciekawość - o Polsce . wydane w 1974 roku
i piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce ? analizy Brzezińskiego .
charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach" ,
zjednoczenie Niemiec . opis przyszłego prezydenta był niesamowicie
zbieżny z wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie
marynarki !

nie jestem ani głupszy ani mądrzejszy od innych - przez przypadek
przeczytałem to , czego nie powinienem i wiem czego inni nie wiedzą
z prostej przyczyny - nie czytali tego i nie mogą przeczytać
bo nawet nie istnieje w Bibliotece Narodowej - czy wogóle
się gdzieś zachowało - przypuszczam , że tak . widziałem
w jednym z Polskich czasopism urywki z tłumaczeniami z
tego czasopisma .

rozumiem brak zainteresowania polityką - dla wielu jest to
coś w rodzaju książki telefonicznej . dla mnie w świetle tego
pojedynczego zdarzenia stało się bytem państwa kontrolowanym
i manipulowanym przez czynniki zewnętrzne .
Obserwuj wątek
    • deltalima Re: dlaczego? 15.09.04, 09:58
      śmieszy mnie jak mnie ktoś
      > na tym forum od czasu do czasu nazwie komunistą .

      witaj malkontencie!
      doprawdy? w przypadku gdy ty używasz tej inwektywy (wielokrotnie w stosunku do
      mnie) to zapewne nie jest to tak zabawne?
      • unsatisfied6 Re: dlaczego? 15.09.04, 10:07
        deltalima napisał:

        > śmieszy mnie jak mnie ktoś
        > > na tym forum od czasu do czasu nazwie komunistą .
        >
        > witaj malkontencie!
        > doprawdy? w przypadku gdy ty używasz tej inwektywy (wielokrotnie w stosunku
        do
        > mnie) to zapewne nie jest to tak zabawne?

        nie jest to zabawne o ile prawdziwe .

        dla mnie , gdy tak mnie ktoś nazwie , zabawne .
    • unsatisfied6 Re: dlaczego? 16.09.04, 16:34
      unsatisfied6 napisał:

      > moje zainteresowani polityką były żadne . czym tu się interesować .
      > robić swoje i nie troszczyć się o resztę - bo i po co . niech
      > każdy robi dobrze to , co umie i czym się ewnetualnie interesuje .
      >
      > interesowałem się matematyką . zajęcie to dawało mi satysfakcję .
      > polityka ? masa nazwisk bez żadnego związku z twierdzeniami ?
      > tak samo mnie to interesowało jak książka telefoniczna .
      >
      > wiecie jak wyglądają lekcje polityki na uczelni - nie wymagają
      > wiele . w stanach , gdy nauczyciel dowiedział się , jaki jest
      > mój stosunek do komunizmu , niczego ode mnie nie wymagał -
      > mialem 5 bez żadnego wkładu - śmieszy mnie jak mnie ktoś
      > na tym forum od czasu do czasu nazwie komunistą .
      > czy my Polacy wiemy co to jest komunista ? często kojarzy
      > się go z kimś , kto troszczy się o więcej niż swoje własne
      > sprawy .
      >
      > przypadek sprawił , że siedząc w czytelni , na półce dostrzegłem
      > czasopismo "American Opinion" . jedno z niewielu czasopism , które
      > mozna było cytować w pracach na prestiżowych uniwerkach . ja
      > nie musiałem , ale ... ciekawość - o Polsce . wydane w 1974 roku
      > i piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce ? analizy Brzezińskiego .
      > charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach" ,
      > zjednoczenie Niemiec . opis przyszłego prezydenta był niesamowicie
      > zbieżny z wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie
      > marynarki !
      >
      > nie jestem ani głupszy ani mądrzejszy od innych - przez przypadek
      > przeczytałem to , czego nie powinienem i wiem czego inni nie wiedzą
      > z prostej przyczyny - nie czytali tego i nie mogą przeczytać
      > bo nawet nie istnieje w Bibliotece Narodowej - czy wogóle
      > się gdzieś zachowało - przypuszczam , że tak . widziałem
      > w jednym z Polskich czasopism urywki z tłumaczeniami z
      > tego czasopisma .
      >
      > rozumiem brak zainteresowania polityką - dla wielu jest to
      > coś w rodzaju książki telefonicznej . dla mnie w świetle tego
      > pojedynczego zdarzenia stało się bytem państwa kontrolowanym
      > i manipulowanym przez czynniki zewnętrzne .
      >

      i co z tego , że ja wiem , co z tego , że jest to ewidentny dowód ?
      • czwarty.wymiar Re: dlaczego? a może po co? 16.09.04, 16:42
        unsatisfied6 napisał:

        > i co z tego , że ja wiem , co z tego , że jest to ewidentny dowód ?

        Dowód na co? Że "dyskutujesz" sam ze sobą? Czy na to, że masowo produkujesz
        wątki, które niezbyt kogokolwiek interesują, więc je osobiście podnosisz?
        • unsatisfied6 Re: dlaczego? a może po co? 16.09.04, 16:44
          czwarty.wymiar napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > i co z tego , że ja wiem , co z tego , że jest to ewidentny dowód ?
          >
          > Dowód na co? Że "dyskutujesz" sam ze sobą? Czy na to, że masowo produkujesz
          > wątki, które niezbyt kogokolwiek interesują, więc je osobiście podnosisz?

          to jest jeden wątek rozbity na części - nie musisz czytać , jak ci to szkodzi .
          • czwarty.wymiar Re: dlaczego? a może po co? 16.09.04, 16:47
            unsatisfied6 napisał:

            > to jest jeden wątek rozbity na części - nie musisz czytać , jak ci to
            szkodzi .

            Wiesz, opowieści o "spiskowej teorii dziejów" już mnie nie śmieszą - zbyt to
            oklepane. Czy mi szkodzą? Może jedynie w tym sensie, że irytują.
            • unsatisfied6 Re: dlaczego? a może po co? 16.09.04, 21:10
              czwarty.wymiar napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > to jest jeden wątek rozbity na części - nie musisz czytać , jak ci to
              > szkodzi .
              >
              > Wiesz, opowieści o "spiskowej teorii dziejów" już mnie nie śmieszą - zbyt to
              > oklepane. Czy mi szkodzą? Może jedynie w tym sensie, że irytują.

              a kto mowi o teorii ? ja nie . artykuł w czasopiśmie American Opinion
              October 1974 jest faktem , nie teorią .
              • kamehamehaaa Re: dlaczego? a może po co? 21.09.04, 14:59
                gdy powstawal, byl jeszcze teoria
                chyba, ze zmierzasz do tego, by udowodnic, ze losy polski zostaly zaplanowane
                przez amerykanow, lacznie z wizerunkiem Marii za klapka walesy...
    • unsatisfied6 może fakty do was przemówią? 16.09.04, 16:42
      czasopismo jest - 1974 o tym co zdarzyło się ... w w latach 1980-2000

      możecie jednak nie wierzyć - nie widzieliście i w 100% go nie zobaczycie -
      ci co ewentualnie zobaczą i przeczytają , to nie wy - wam to zakazano .

      ale są pewne fakty .

      zanim Polska uzyskała 'wolność' Wałęsa dostał nagrodę Nobla , Miłosz uhonorowany
      nagrodą Nobla , polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
      Watykanu spoza terenu Włoch .
      • czwarty.wymiar Re: może fakty do was przemówią? 16.09.04, 16:50
        unsatisfied6 napisał:

        > czasopismo jest - 1974 o tym co zdarzyło się ... w w latach 1980-2000
        >
        > możecie jednak nie wierzyć - nie widzieliście i w 100% go nie zobaczycie -
        > ci co ewentualnie zobaczą i przeczytają , to nie wy - wam to zakazano .
        >
        > ale są pewne fakty .
        >
        > zanim Polska uzyskała 'wolność' Wałęsa dostał nagrodę Nobla , Miłosz
        uhonorowan
        > y
        > nagrodą Nobla , polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
        > Watykanu spoza terenu Włoch .

        Nie twierdzę, że nie było wsparcia, aczkolwiek wiara w szczegółowe zaplanowanie
        wszystkiego z dużym wyprzedzeniem, krok po kroku, to już gruba przesada.
        • unsatisfied6 Re: może fakty do was przemówią? 16.09.04, 21:14
          czwarty.wymiar napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > czasopismo jest - 1974 o tym co zdarzyło się ... w w latach 1980-2000
          > >
          > > możecie jednak nie wierzyć - nie widzieliście i w 100% go nie zobaczycie
          > -
          > > ci co ewentualnie zobaczą i przeczytają , to nie wy - wam to zakazano .
          > >
          > > ale są pewne fakty .
          > >
          > > zanim Polska uzyskała 'wolność' Wałęsa dostał nagrodę Nobla , Miłosz
          > uhonorowan
          > > y
          > > nagrodą Nobla , polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
          > > Watykanu spoza terenu Włoch .
          >
          > Nie twierdzę, że nie było wsparcia, aczkolwiek wiara w szczegółowe
          zaplanowanie
          >
          > wszystkiego z dużym wyprzedzeniem, krok po kroku, to już gruba przesada.

          rozumiem , że palnowianie u jednych bywa lepsze u innych gorsze .

          nawet w brydżu mierni gracze przypisują wysoki ranking dobrych graczy
          losowi - a wszystko polega na dobrym zaplanowaniu i dobrej rozgrywce .

          wygrana , to nie dzieło przypadku , a umiejetność przewidywania i
          współpracy . nam może tego brakować i może nie wierzymy w takie
          rzeczy jak solidne zaplanowanie i realizacja .
          • czwarty.wymiar Re: może fakty do was przemówią? 16.09.04, 21:22
            unsatisfied6 napisał: "opis przyszłego prezydenta był niesamowicie zbieżny z
            wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie marynarki !"

            Wąsy też mu zaprojektowali?

            P.S.
            Powtórzę, żebyś nie miał wątpliwości - wierzę, że pewne działanie były
            prowadzone, wybrane osoby wspierane, inne nie.. ale bez przesady.
            • unsatisfied6 to są fakty 17.09.04, 00:44
              czwarty.wymiar napisał:

              > unsatisfied6 napisał: "opis przyszłego prezydenta był niesamowicie zbieżny z
              > wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie marynarki !"
              >
              > Wąsy też mu zaprojektowali?
              >
              > P.S.
              > Powtórzę, żebyś nie miał wątpliwości - wierzę, że pewne działanie były
              > prowadzone, wybrane osoby wspierane, inne nie.. ale bez przesady.

              artykuł jest - był wydany w 1974 .

              podane imię - typowo polskie - podany przykład imienia / nie pamiętam ,
              wielodzienta rodzina .

              Brzeziński się wypowiadał , że my Polacy wybierzemy wszysto , byle był
              czymkolwiek przez zachod uhonorowany .

              przypomnij sobie wizerunek Wałęsy przed wyborami i po wyborach .
              dokładny image tego znajdziesz w tym artykule .
              • kamehamehaaa Re: to są fakty 21.09.04, 15:02
                byc moze. z tym, ze na glowe walese posypaly sie kolki w momencie, gdy zostal
                'uhonorowany' milionem dolarow - z to, ze sie sprzedal ameryce, a to, ze juz nie
                jest taki biedny itp - a to mial byc 'swoj czlowiek', a nie milioner.
      • lokator Re: może fakty do was przemówią? 16.09.04, 17:05
        unsatisfied6 napisał:

        > ale są pewne fakty .

        > polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
        > Watykanu spoza terenu Włoch .

        Twoje fakty są do dupy.

        Sylwester II, właściwie Gerbert z Aurillac (ur. w Aurillac w Owernii w
        południowo-centralnej Francji, ok. 945 r., zm. 12 maja 1003 w Rzymie),
        benedyktyn. Od 999 r. papież (pierwszy papież - Francuz). Ogromnie
        wykształcony: klasycznie w opactwie benedyktynów w Aurillac oraz w szkołach
        arabskich w klasztorze Santa María de Ripoll w Katalonii (gdzie studiował
        matematykę, astronomię i mechanikę).

        itd. itp.
        • unsatisfied6 dzięki 16.09.04, 21:07
          lokator napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > ale są pewne fakty .
          >
          > > polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
          > > Watykanu spoza terenu Włoch .
          >
          > Twoje fakty są do dupy.

          jak to miło , że ty te fakty jesteś w stanie skorygować -
          prawdę mówią , liczyłem na to .

          stary i skuteczny sposób obalania slusznych tez .
          >
          > Sylwester II, właściwie Gerbert z Aurillac (ur. w Aurillac w Owernii w
          > południowo-centralnej Francji, ok. 945 r., zm. 12 maja 1003 w Rzymie),
          > benedyktyn. Od 999 r. papież (pierwszy papież - Francuz). Ogromnie
          > wykształcony: klasycznie w opactwie benedyktynów w Aurillac oraz w szkołach
          > arabskich w klasztorze Santa María de Ripoll w Katalonii (gdzie studiował
          > matematykę, astronomię i mechanikę).
          >
          > itd. itp.
          wiemy , wiemy - czytac i zanleźć w internecie potrafimy - czy jednak
          potrafimy cos z tego wywnioskować ?
          • lokator Re: dzięki 17.09.04, 09:18
            unsatisfied6 napisał:

            > lokator napisał:
            >
            > > unsatisfied6 napisał:
            > >
            > > > ale są pewne fakty .
            > >
            > > > polski kapłan zostaje papieżem - jedyny w całej historii
            > > > Watykanu spoza terenu Włoch .
            > >
            > > Twoje fakty są do dupy.
            >
            > jak to miło , że ty te fakty jesteś w stanie skorygować -
            > prawdę mówią , liczyłem na to .
            >
            > stary i skuteczny sposób obalania slusznych tez .

            Rewelacja! Wykazuję adwersarzowi, że użył nieprawdziwego argumentu, a on się na
            mnie dąsa, bo mu słuszną tezę niszczę...
            Nie da się udowodnić słusznej tezy przy pomocy nieprawdziwych argumentów.
            Każdy, kto podejmuje taką próbę jest oszołomem.


            > >
            > > Sylwester II, właściwie Gerbert z Aurillac (ur. w Aurillac w Owernii w
            > > południowo-centralnej Francji, ok. 945 r., zm. 12 maja 1003 w Rzymie),
            > > benedyktyn. Od 999 r. papież (pierwszy papież - Francuz). Ogromnie
            > > wykształcony: klasycznie w opactwie benedyktynów w Aurillac oraz w szkoła
            > ch
            > > arabskich w klasztorze Santa María de Ripoll w Katalonii (gdzie studiował
            >
            > > matematykę, astronomię i mechanikę).
            > >
            > > itd. itp.
            > wiemy , wiemy - czytac i zanleźć w internecie potrafimy - czy jednak
            > potrafimy cos z tego wywnioskować ?

            Potrafimy z tego wywnioskować to, że unsatisfied jest niechlujny i lekceważy
            przeciwników.
            • unsatisfied6 z nas dwóch oszołomem jesteś ty 17.09.04, 18:06
              lokator napisał:


              > >
              > > stary i skuteczny sposób obalania slusznych tez .
              >
              > Rewelacja! Wykazuję adwersarzowi, że użył nieprawdziwego argumentu, a on się
              na
              >
              > mnie dąsa, bo mu słuszną tezę niszczę...
              > Nie da się udowodnić słusznej tezy przy pomocy nieprawdziwych argumentów.
              > Każdy, kto podejmuje taką próbę jest oszołomem.
              >
              z nas dwóch , ty jesteś oszołomem . tworzysz
              nieprawdziwe tezy w oparciu o wybiórcze fakty .

              odnieś się do jednego - jest opis zdarzeń lat 1980 i wyżej
              spisany w 1974 roku pokrywający się w 100% z tym co zaszło .

              ty się do tego faktu nie odniesiesz , a znajdziejdziesz błąd
              ortograficzny , brak marginesu , brak akapitu lub
              niescisłość faktu - nie mające faktycznie wpływu
              na postawioną tezę - to jest oszołomstwo .

              powiedz , 'ścisłe fakty' podane przez ciebie , co
              obalają - moją tezę ? nie . świadczą o tym , że
              ty stosujesz metody oszałamiania , o których piszę .
              jesteś OSZOŁOMEM .
              • lokator Re: z nas dwóch oszołomem jesteś ty 21.09.04, 12:03
                unsatisfied6 napisał:

                > lokator napisał:
                >
                >
                > > >
                > > > stary i skuteczny sposób obalania slusznych tez .
                > >
                > > Rewelacja! Wykazuję adwersarzowi, że użył nieprawdziwego argumentu, a on
                > się
                > na
                > >
                > > mnie dąsa, bo mu słuszną tezę niszczę...
                > > Nie da się udowodnić słusznej tezy przy pomocy nieprawdziwych argumentów.
                >
                > > Każdy, kto podejmuje taką próbę jest oszołomem.
                > >
                > z nas dwóch , ty jesteś oszołomem . tworzysz
                > nieprawdziwe tezy w oparciu o wybiórcze fakty .


                Czy to ja tworzę tezę, że wszystko jest już z góry ustalone?

                >
                > odnieś się do jednego - jest opis zdarzeń lat 1980 i wyżej
                > spisany w 1974 roku pokrywający się w 100% z tym co zaszło .

                Po pierwsze. Znajdź choć jednego świadka, który to też przeczytał, nie musi być
                link do samego artykułu.
                Po drugie. Piłsudski przed śmiercią mówił: "widzę wielką wojnę i my tę wojnę
                przegramy". Czy to oznacza, że ukartował przyszłość? Nie. To oznacza, że
                potrafił analizować wydarzenia i wyciągać poprawne wnioski.
                A Matka Boska w klapie? Może nie tylko Ty to czytałeś? Hę? Może komuś spodobał
                się ten pomysł i zastosował go w praktyce?

                > ty się do tego faktu nie odniesiesz , a znajdziejdziesz błąd
                > ortograficzny , brak marginesu , brak akapitu lub
                > niescisłość faktu - nie mające faktycznie wpływu
                > na postawioną tezę - to jest oszołomstwo .

                Jeszcze raz Tobie napiszę: jeśli chcesz prowadzić dyskusję merytoryczną, to nie
                możesz sobie pozwalać na niechlujstwo w argumentacji. A już wogóle nie jest
                dopuszczalne posługiwanie się nieprawdą. Przed Polakiem byli inni papieże nie-
                Włosi. I to nie jest błąd interpunkcyjny.

                > powiedz , 'ścisłe fakty' podane przez ciebie , co
                > obalają - moją tezę ? nie . świadczą o tym , że
                > ty stosujesz metody oszałamiania , o których piszę .
                > jesteś OSZOŁOMEM .
                >

                Ja nie obalam żadnej Twojej tezy. Ty po prostu, jak dotąd, nic nie udowodniłeś.

                • kamehamehaaa Re: z nas dwóch oszołomem jesteś ty 21.09.04, 15:16
                  > Po drugie. Piłsudski przed śmiercią mówił: "widzę wielką wojnę i my tę wojnę
                  > przegramy". Czy to oznacza, że ukartował przyszłość? Nie. To oznacza, że
                  > potrafił analizować wydarzenia i wyciągać poprawne wnioski.
                  > A Matka Boska w klapie? Może nie tylko Ty to czytałeś? Hę? Może komuś spodobał
                  > się ten pomysł i zastosował go w praktyce?

                  dokladnie - tez tak uwazam. jakis facet analizowal sytuacje w polsce i doszedl
                  do wniosku, ze tak mniej wiecej w owym okresie potoczy sie historia. tak myslalo
                  wielu amerkanow: wdalam sie swego czasu w dyskusje o tamtych czasach z bardzo
                  wyksztalcona mama mojej kolezanki (dyrektorka szkoly prywatnej). powiedziala, ze
                  amerykanie (ci, ktorzy wiedzieli, ze w ogole istnieje kraj taki jak polska i ze
                  nie jest on prowincja rpa;))) spekulowali na temat tego, jak rozwinie (a raczej
                  zwinie;) sie zsrr, np to, ze prezydentem zostanie wasaty, ortodoksyjny katolik z
                  zona i gromadka dzieci - bo
                  _taki_wlasnie_obraz_przecietnego_polaka_mieli_wowczas__amerykanie! (zreszta maja
                  go do dzisiaj;))
                  jak ja napisze, ze sadze, ze cena barylki ropy siegnie 5 - to znaczy, ze ja tym
                  steruje, czy ze przewiduje?

                  no, ale z drugiej strony, jako milosniczka s-f i serialu x-files nie moge sie
                  nie zgodzic, ze jakis tajny organ rzadowy w usa istnieje, a takze ze gdzies tam
                  istnieje zycie pozaziemskie :))))))))))))))
                  • lokator Re: z nas dwóch oszołomem jesteś ty 21.09.04, 15:43
                    kamehamehaaa napisała:

                    > no, ale z drugiej strony, jako milosniczka s-f i serialu x-files nie moge sie
                    > nie zgodzic, ze jakis tajny organ rzadowy w usa istnieje, a takze ze gdzies
                    > tam istnieje zycie pozaziemskie :))))))))))))))

                    Ja nie mogę napisać, że rząd USA nie spiskuje, bo tego nie wiem. Też lubię s-f.
                    A tam wszystko jest możliwe. Ale nie mogę się zgodzić na zwykłe wciskanie
                    ciemnoty, a to próbuje robić U6.

                    Gdyby streścić to co pisze U6, wyglądało by to tak
                    (info dla Qczi - to tylko moje konfabulacje ;-):
                    "Siedziałem sobie kiedyś w bibliotece i czytałem analizy Brzezińskiego
                    dotyczące rozwoju wypadków w Europie wschodniej. Nie było by w tym nic
                    ciekawego, gdyby nie to, że po latach ten scenariusz się sprawdził! Nigdy nie
                    interesowałem się polityką, ale jako matematyk wiem, że jeśli nie sposób
                    ustalić takiego rozkładu jazdy MZK, żeby autobusy się nie spóźniały, to
                    niemożliwością było przewidzenie, że ZSRR upadnie. Wniosek nasuwa się
                    EWIDENTNY: wszystko jest sterowane z Waszyngtonu! I to właśnie udowodniłem.
                    Amen".
                    • unsatisfied6 co to byłby za spisek ? 23.09.04, 08:27
                      lokator napisał:

                      > kamehamehaaa napisała:
                      >
                      > > no, ale z drugiej strony, jako milosniczka s-f i serialu x-files nie moge
                      > sie
                      > > nie zgodzic, ze jakis tajny organ rzadowy w usa istnieje, a takze ze gdzi
                      > es
                      > > tam istnieje zycie pozaziemskie :))))))))))))))
                      >
                      > Ja nie mogę napisać, że rząd USA nie spiskuje, bo tego nie wiem. Też lubię s-
                      f.
                      >
                      > A tam wszystko jest możliwe. Ale nie mogę się zgodzić na zwykłe wciskanie
                      > ciemnoty, a to próbuje robić U6.
                      >
                      > Gdyby streścić to co pisze U6, wyglądało by to tak
                      > (info dla Qczi - to tylko moje konfabulacje ;-):
                      > "Siedziałem sobie kiedyś w bibliotece i czytałem analizy Brzezińskiego
                      > dotyczące rozwoju wypadków w Europie wschodniej. Nie było by w tym nic
                      > ciekawego, gdyby nie to, że po latach ten scenariusz się sprawdził! Nigdy nie
                      > interesowałem się polityką, ale jako matematyk wiem, że jeśli nie sposób
                      > ustalić takiego rozkładu jazdy MZK, żeby autobusy się nie spóźniały, to
                      > niemożliwością było przewidzenie, że ZSRR upadnie. Wniosek nasuwa się
                      > EWIDENTNY: wszystko jest sterowane z Waszyngtonu! I to właśnie udowodniłem.
                      > Amen".

                      dowodu spisku nie znajdziesz ( ja przypadkowo zanlazłem kilka lat
                      temu ) , z tej prostej przyczyny , że jest to spisek .

                      gdyby takiego spisku nie było , czasopismo "American Opinion" 1974 October
                      isniało by gdzieś i mógłym ci wskazać źródło i moglibyśmy sobie
                      porozmawiać o trafności prognoz autorów projektu . skoro
                      czasopisma nie ma , to mgę podejrzewać , że nie było prognoz
                      a spiskowe działanie władzy .

                      oczywistym jest , że ty możesz mi wskazać tysiące argumentów
                      obalajacych moją tezę . gdyby tak nie było , ten spisek byłby
                      gówno warty i nie do zrealizowania .

                      co to byłby za spisek , gdyby istniały ogólnodostępne informacje
                      o tym spisku ?
                      • lokator Re: co to byłby za spisek ? 23.09.04, 08:52
                        unsatisfied6 napisał:

                        > dowodu spisku nie znajdziesz ( ja przypadkowo zanlazłem kilka lat
                        > temu ) , z tej prostej przyczyny , że jest to spisek .
                        >
                        > gdyby takiego spisku nie było , czasopismo "American Opinion" 1974 October
                        > isniało by gdzieś i mógłym ci wskazać źródło i moglibyśmy sobie
                        > porozmawiać o trafności prognoz autorów projektu . skoro
                        > czasopisma nie ma , to mgę podejrzewać , że nie było prognoz
                        > a spiskowe działanie władzy .
                        >
                        > oczywistym jest , że ty możesz mi wskazać tysiące argumentów
                        > obalajacych moją tezę . gdyby tak nie było , ten spisek byłby
                        > gówno warty i nie do zrealizowania .
                        >
                        > co to byłby za spisek , gdyby istniały ogólnodostępne informacje
                        > o tym spisku ?
                        >


                        Qczi napisała jedno, doskonałe zdanie, które kwituje Twoje poszukiwania
                        sensacji.

                        kamehamehaaa napisała:

                        > jak ja napisze, ze sadze, ze cena barylki ropy siegnie 5 - to znaczy, ze ja
                        > tym steruje, czy ze przewiduje?


                        PS. Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś kto spiskuje ogłaszał swój spisek w
                        gazecie.
                        Ja szukam domu, w którym spędziłem pierwsze dwa lata życia. Ulica jest - domu
                        nie ma. Spisek? Nie. Stara zabudowa została wyburzona i dzisiaj, pod tym samym
                        numerem, stoi wieżowiec. A Ty biedaku nie możesz odnaleźć "American Opinion".
                        Tyle tylko, że w Twoim przypadku, brak - czasopisma - jest spiskiem rządu
                        amerykańskiego. A prowadziłeś już śledztwo w sprawie braku na polskich ulicach
                        saturatorów?
                        • vviosna Re: co to byłby za spisek ? 23.09.04, 18:29
                          lokator napisał:

                          >A prowadziłeś już śledztwo w sprawie braku na polskich ulicach
                          > saturatorów?

                          ;)))))))
                          waty cukrowej tyz juz nie ma ;)))))
                          • unsatisfied6 nie myl złota z gównem 23.09.04, 20:46
                            vviosna napisała:

                            > lokator napisał:
                            >
                            > >A prowadziłeś już śledztwo w sprawie braku na polskich ulicach
                            > > saturatorów?
                            >
                            > ;)))))))
                            > waty cukrowej tyz juz nie ma ;)))))

                            nie udawaj głupka lokator . wiesz jaką wagę stanowią artykuły
                            American Opinion i Christians Science Monitor - to nie
                            saturatory . sam fakt , że w pracach studentów ważnych uczelni
                            amerykańskich można było stosować głównie cytaty z tych
                            dówch czasopism , jako że uważano że inne mogą zawierać
                            niedomówienia lub przeinaczania faktów .
                      • vviosna Re: co to byłby za spisek ? 23.09.04, 18:21
                        > gdyby takiego spisku nie było , czasopismo "American Opinion" 1974 October
                        > isniało by gdzieś

                        to, ze nie mozna go nabyc w poldim na rogum *tego konkretnie egzemplarza,
                        zaznacze;) nie oznacza, ze to czasopismo gdzies istnieje

                        a uda ci sie gdzies kupic w polsce siedemnasty numer brawo? nie - czy to dowod,
                        ze dane w nim zawarte zostaly utajnione? :)))

                        > co to byłby za spisek , gdyby istniały ogólnodostępne informacje
                        > o tym spisku ?

                        to byl niewatpliwie strasznie-mocno utajniony spisek, skoro mogl o nim wyczytac
                        w 1974 roku taki u6 tudziez wszyscy rosjanie, polacy, rumuni i amerykanie w owym
                        czasie ;))))))))))))))))))))))))
                        • unsatisfied6 wyjaśnię 23.09.04, 20:41
                          vviosna napisała:

                          > > gdyby takiego spisku nie było , czasopismo "American Opinion" 1974 Octobe
                          > r
                          > > isniało by gdzieś
                          >
                          > to, ze nie mozna go nabyc w poldim na rogum *tego konkretnie egzemplarza,
                          > zaznacze;) nie oznacza, ze to czasopismo gdzies istnieje
                          >
                          > a uda ci sie gdzies kupic w polsce siedemnasty numer brawo? nie - czy to
                          dowod,
                          > ze dane w nim zawarte zostaly utajnione? :)))
                          >

                          nie zdajesz sobie zapewne sprawy z tego co znaczy informacja i dostęp
                          do niej w kategoraich Ameryki . będąc w dowolnej bibliotece prestożowego
                          uniwersytetu znajduję wszytko co na świecie zostało wydane - w orginale
                          i w tłumaczeniu - wszytko co się zachowało .


                          > > co to byłby za spisek , gdyby istniały ogólnodostępne informacje
                          > > o tym spisku ?
                          >
                          > to byl niewatpliwie strasznie-mocno utajniony spisek, skoro mogl o nim
                          wyczytac
                          > w 1974 roku taki u6 tudziez wszyscy rosjanie, polacy, rumuni i amerykanie w
                          owy
                          > m
                          > czasie ;))))))))))))))))))))))))

                          nie wszyscy , bo w tej całej masie informacji okazuje się , że
                          tylko ja , przez przypadek sięgnąłem do tego czasopisma .

                          oprócz mnie dostęp do tego czasopisma mieli niektórzy redaktorzy polskich
                          gazet - wiem , bo niemalże cytowali z tej gazety - wyrywkami oczywiście
                          i wybiórczo .
                  • lokator Re: z nas dwóch oszołomem jesteś ty 21.09.04, 15:48
                    kamehamehaaa napisała:

                    > jak ja napisze, ze sadze, ze cena barylki ropy siegnie 5 - to znaczy, ze ja
                    > tym steruje, czy ze przewiduje?

                    Wiem, co chcesz powiedzieć i zgadzam się z tym. I nawet mi nie przychodzi do
                    głowy, żeby tutaj się z Tobą spierać tylko po to, żeby Tobie dogryźć.
            • kamehamehaaa Re: dzięki 21.09.04, 15:07
              prawda jest, lokatorze, ze czesto obalasz czyjas teze argumentem 'a u was
              murzynow bija!'

              wiem, o co chodzi u6 w tym momencie (choc nie pisze, ze sie z nim zgadzam, mowie
              tylko o stronie retorycznej waszej dyskucji): zalozmy, ze ja bym napisala:

              "gdy w 1411 miala miejsce bitwa pod grunwaldem - polacy wygrali ja i stlukli
              tylki wrogowi"

              "lokator odpowiada: pomylilas lata. bitwa pod grunwaldem miala miejsce w roku
              1410. twoje dane sa bledne, a co za tym idzie - to polakom wrogie wojska skopaly
              tylki."

              chodzi o to, ze nie zawsze wylapanie niescislosci zadaje klam calej tezie
              • lokator Re: dzięki 21.09.04, 15:29
                kamehamehaaa napisała:

                > prawda jest, lokatorze, ze czesto obalasz czyjas teze argumentem 'a u was
                > murzynow bija!'

                Widzę, że to tu już norma. Teza bez jakichkolwiek argumentów i jeszcze
                wzmocniona słówkiem "prawdą jest, że...". Zdajesz sobie sprawę z tego, że to
                manipulacja?

                > wiem, o co chodzi u6 w tym momencie (choc nie pisze, ze sie z nim zgadzam,
                > mowie
                > tylko o stronie retorycznej waszej dyskucji): zalozmy, ze ja bym napisala:
                >
                > "gdy w 1411 miala miejsce bitwa pod grunwaldem - polacy wygrali ja i stlukli
                > tylki wrogowi"
                >
                > "lokator odpowiada: pomylilas lata. bitwa pod grunwaldem miala miejsce w roku
                > 1410. twoje dane sa bledne, a co za tym idzie - to polakom wrogie wojska
                > skopaly tylki."

                Nie piszesz, że się zgadzasz z U6, ale przykład wymyśliłaś taki, że przy okazji
                wspierasz U6. Natomiast podstawowy Twój cel jest taki, żeby na czytelnikach
                wywrzeć wrażenie, że to lokator jest niechlujny w swoich wywodach, U6 jest
                ofiarą tego lokatorowego braku umiejętności posługiwania się logiką, a Ty,
                Qczi, nad tym panujesz i nie dopuszczasz do nadużyć. Zauważmy wszyscy, że nie
                było tu nigdzie dyskusji o bitwie pod Grunwaldem, a wyjaśnić gdzie rzeczywiście
                lokator robi błędy w swoich wywodach Qczi vel vviosna nie potrafi.

                > chodzi o to, ze nie zawsze wylapanie niescislosci zadaje klam calej tezie

                Tobie też mogę powtórzyć: u dzieci w przedszkolu można tolerować brak
                umiejętności dyskutowania. Absolwent wyższej uczelni powinien posługiwać się
                logiką i nie powinien lekceważyć adwersarzy swoim niechlujstwem. U6 przechwala
                się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy o właściwy
                system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać negatywnego
                przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.
                • vviosna Re: dzięki 21.09.04, 22:33
                  >Zauważmy wszyscy, że nie
                  >było tu nigdzie dyskusji o bitwie pod Grunwaldem, a wyjaśnić gdzie rzeczywiście
                  >lokator robi błędy w swoich wywodach Qczi vel vviosna nie potrafi.

                  to byl przyklad. a lokator 'popelnia' sofizmaty
                  i riposty w stylu 'a u was murzynow bija'
                  • lokator Re: dzięki 22.09.04, 10:50
                    vviosna napisała:

                    > >Zauważmy wszyscy, że nie
                    > >było tu nigdzie dyskusji o bitwie pod Grunwaldem, a wyjaśnić gdzie rzeczyw
                    > iście
                    > >lokator robi błędy w swoich wywodach Qczi vel vviosna nie potrafi.
                    >
                    > to byl przyklad. a lokator 'popelnia' sofizmaty
                    > i riposty w stylu 'a u was murzynow bija'

                    Ale jesteś uparta...
                    • vviosna Re: dzięki 23.09.04, 18:16
                      lokator napisał:

                      > vviosna napisała:
                      >
                      > > >Zauważmy wszyscy, że nie
                      > > >było tu nigdzie dyskusji o bitwie pod Grunwaldem, a wyjaśnić gdzie r
                      > zeczyw
                      > > iście
                      > > >lokator robi błędy w swoich wywodach Qczi vel vviosna nie potrafi.
                      > >
                      > > to byl przyklad. a lokator 'popelnia' sofizmaty
                      > > i riposty w stylu 'a u was murzynow bija'
                      >
                      > Ale jesteś uparta...

                      takie mam zdanie. to ty w takim razie jestes uparty trwajac przy pogladzie, ze
                      grasz fair
                • unsatisfied6 mylisz pdst fakty oczerniając mnie 23.09.04, 08:38
                  lokator napisał:

                  > kamehamehaaa napisała:
                  >
                  > > prawda jest, lokatorze, ze czesto obalasz czyjas teze argumentem 'a u was
                  > > murzynow bija!'
                  >
                  > Widzę, że to tu już norma. Teza bez jakichkolwiek argumentów i jeszcze
                  > wzmocniona słówkiem "prawdą jest, że...". Zdajesz sobie sprawę z tego, że to
                  > manipulacja?
                  >
                  > > wiem, o co chodzi u6 w tym momencie (choc nie pisze, ze sie z nim zgadzam
                  > ,
                  > > mowie
                  > > tylko o stronie retorycznej waszej dyskucji): zalozmy, ze ja bym napisala
                  > :
                  > >
                  > > "gdy w 1411 miala miejsce bitwa pod grunwaldem - polacy wygrali ja i stlu
                  > kli
                  > > tylki wrogowi"
                  > >
                  > > "lokator odpowiada: pomylilas lata. bitwa pod grunwaldem miala miejsce w
                  > roku
                  > > 1410. twoje dane sa bledne, a co za tym idzie - to polakom wrogie wojska
                  > > skopaly tylki."
                  >
                  > Nie piszesz, że się zgadzasz z U6, ale przykład wymyśliłaś taki, że przy
                  okazji
                  >
                  > wspierasz U6. Natomiast podstawowy Twój cel jest taki, żeby na czytelnikach
                  > wywrzeć wrażenie, że to lokator jest niechlujny w swoich wywodach, U6 jest
                  > ofiarą tego lokatorowego braku umiejętności posługiwania się logiką, a Ty,
                  > Qczi, nad tym panujesz i nie dopuszczasz do nadużyć. Zauważmy wszyscy, że nie
                  > było tu nigdzie dyskusji o bitwie pod Grunwaldem, a wyjaśnić gdzie
                  rzeczywiście
                  >
                  > lokator robi błędy w swoich wywodach Qczi vel vviosna nie potrafi.
                  >
                  > > chodzi o to, ze nie zawsze wylapanie niescislosci zadaje klam calej tezie
                  >
                  > Tobie też mogę powtórzyć: u dzieci w przedszkolu można tolerować brak
                  > umiejętności dyskutowania. Absolwent wyższej uczelni powinien posługiwać się
                  > logiką i nie powinien lekceważyć adwersarzy swoim niechlujstwem. U6
                  przechwala
                  > się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy o właściwy
                  > system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać negatywnego
                  > przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.

                  jestem matematykiem , a nie historykiem .

                  prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                  nie zanczy , że nie mam racji - znaczy jedynie , że twój język
                  historyka jest lepszy od mojego języka .

                  historię tworzą ludzi , tacy jak ja . opis tworzą historycy -
                  ale ten opis , mimo że rzetelny w formie bywa nierzetelny
                  w faktach - w oczywisty sposób jest to opis selektywny .
                  • lokator Re: mylisz pdst fakty oczerniając mnie 23.09.04, 09:27
                    unsatisfied6 napisał:

                    > jestem matematykiem , a nie historykiem .
                    >
                    > prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                    > nie zanczy , że nie mam racji - znaczy jedynie , że twój język
                    > historyka jest lepszy od mojego języka .
                    >
                    > historię tworzą ludzi , tacy jak ja . opis tworzą historycy -
                    > ale ten opis , mimo że rzetelny w formie bywa nierzetelny
                    > w faktach - w oczywisty sposób jest to opis selektywny .

                    Kolego,
                    podsumujmy:
                    będąc w USA wpadło Tobie w ręce czasopismo "American Opinion" z 1974 roku, z
                    tekstem Zbigniewa Brzezińskiego będącym prognozą rozwoju wydarzeń w Europie
                    Środkowej. Po latach przypomniałeś sobie o tym artykule, bo prognoza była
                    niezwykle trafna. Postanowiłeś odszukać ten artykuł. Z faktu, że nie możesz go
                    nigdzie odnaleźć wyciągnąłeś wniosek, że masz do czynienia ze spiskiem,
                    polegającym na tym, że rząd amerykański steruje wydarzeniami w innych krajach.
                    Zgadza się?


                    1. Ależ oczywiście, że USA chcą mieć wpływ na rozwój wypadków na świecie!
                    Dlatego czasami posyłają agentów na Kubę, a innym razem lądują, w świetle
                    jupiterów, na Grenadzie bądź w Somalii.
                    2. Rząd USA mieszał się w "wewnętrzne" sprawy Polski i finansował
                    np. "Solidarność".
                    3. Biorąc udział w wyścigu zbrojeń, Stany Zjednoczone doprowadziły do upadku
                    ZSRR, którego gospodarka była niewydolna i nie podołała w udźwignięciu
                    olbrzymich nakładów potrzebnych na zbrojenia. USA wygrały "wojnę" z ZSRR nie
                    zrzucając na Związek Radziecki ani jednej bomby.



                    > prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                    > nie zanczy , że nie mam racji

                    To znaczy, że nie wiesz o czym mówisz.



                    Skrzyżowanie matematyka o przerośniętych ambicjach uzdrawiania systemu
                    nauczania z niedouczonym historykiem dało w efekcie histeryka.
                    • unsatisfied6 i znowu błąd logiczny i brak kultury . 23.09.04, 11:03
                      lokator napisał:


                      >
                      > > prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                      > > nie zanczy , że nie mam racji
                      >
                      > To znaczy, że nie wiesz o czym mówisz.
                      >

                      nieznajomość języka nie świadczy o braku rozumowania .

                      z twoimi argumentami mogę zapoznać się we wszystkich
                      niemalże źródłach - wcale nie znaczy o wybitnych umiejestnosciach
                      analitycznych i myśleniu krytycznym autorów , a umiejętnościach
                      przystosowawczych kadry historyków jak i selekcji w
                      biznesie wydawniczym i w szkołach .

                      gdyby tak Hitler wygrał wojnę , to zapewne byłbyś wśród twierdzących ,
                      że zło w historii było spowodowane przez Żydów , a Hitler wybawił
                      ludzkość przed tym złem - i oczywiscie również na moje kontrargumenty
                      miałbyś taki sam argument jaki masz dzisiaj - masa naukowych publikacji
                      potwierdzająca twoją tezę .


                      >
                      >
                      > Skrzyżowanie matematyka o przerośniętych ambicjach uzdrawiania systemu
                      > nauczania z niedouczonym historykiem dało w efekcie histeryka.

                      nie zamierzam uzdrawiać edukacji . atakujesz moją krytykę edukacji- twoja
                      sprawa , ale robisz to w sposób niecywilizowany ( w moim rozumieniu ) .
                      mój ewentualny brak logiki w jednej sprawie nie znaczy braku racji
                      w innych sprawach .
                      • vviosna Re: i znowu błąd logiczny i brak kultury . 23.09.04, 18:36
                        >ale robisz to w sposób niecywilizowany ( w moim rozumieniu ) .
                        >mój ewentualny brak logiki w jednej sprawie nie znaczy braku racji
                        >w innych sprawach .

                        aaaa to to jest kardynalna cecha lokatora
                        przez co jego byc moze racja odrzucana jest z powodu niecheci czytelnika, ktora
                        lokator w czytelniku wzbudza :))
                    • vviosna Re: mylisz pdst fakty oczerniając mnie 23.09.04, 18:34
                      lokator napisał:

                      > unsatisfied6 napisał:
                      >
                      > > jestem matematykiem , a nie historykiem .
                      > >
                      > > prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                      > > nie zanczy , że nie mam racji - znaczy jedynie , że twój język
                      > > historyka jest lepszy od mojego języka .
                      > >
                      > > historię tworzą ludzi , tacy jak ja . opis tworzą historycy -
                      > > ale ten opis , mimo że rzetelny w formie bywa nierzetelny
                      > > w faktach - w oczywisty sposób jest to opis selektywny .
                      >
                      > Kolego,
                      > podsumujmy:
                      > będąc w USA wpadło Tobie w ręce czasopismo "American Opinion" z 1974 roku, z
                      > tekstem Zbigniewa Brzezińskiego będącym prognozą rozwoju wydarzeń w Europie
                      > Środkowej. Po latach przypomniałeś sobie o tym artykule, bo prognoza była
                      > niezwykle trafna. Postanowiłeś odszukać ten artykuł. Z faktu, że nie możesz go
                      > nigdzie odnaleźć wyciągnąłeś wniosek, że masz do czynienia ze spiskiem,
                      > polegającym na tym, że rząd amerykański steruje wydarzeniami w innych krajach.
                      > Zgadza się?
                      >
                      >
                      > 1. Ależ oczywiście, że USA chcą mieć wpływ na rozwój wypadków na świecie!
                      > Dlatego czasami posyłają agentów na Kubę, a innym razem lądują, w świetle
                      > jupiterów, na Grenadzie bądź w Somalii.
                      > 2. Rząd USA mieszał się w "wewnętrzne" sprawy Polski i finansował
                      > np. "Solidarność".
                      > 3. Biorąc udział w wyścigu zbrojeń, Stany Zjednoczone doprowadziły do upadku
                      > ZSRR, którego gospodarka była niewydolna i nie podołała w udźwignięciu
                      > olbrzymich nakładów potrzebnych na zbrojenia. USA wygrały "wojnę" z ZSRR nie
                      > zrzucając na Związek Radziecki ani jednej bomby.
                      >
                      >
                      >
                      > > prowadzę dyskusję z historykiem nie znając jego języka , a to wcale
                      > > nie zanczy , że nie mam racji
                      >
                      > To znaczy, że nie wiesz o czym mówisz.
                      >
                      >
                      >
                      > Skrzyżowanie matematyka o przerośniętych ambicjach uzdrawiania systemu
                      > nauczania z niedouczonym historykiem dało w efekcie histeryka.

                      sluchaj, lokatorze
                      czy do jasnej ciasnej mozesz nie korzystac z tego, ze masz mozliwosc pisania
                      przede mna i mozesz mi moich przemyslen nie podkradac? :))))))))))))
                  • vviosna Re: mylisz pdst fakty oczerniając mnie 23.09.04, 18:24
                    > się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy o właściwy
                    > system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać negatywnego
                    > przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.

                    lokatorze - nie zauwazasz, ale wylaza kompleksy... u6 nikomu nie przyniosl
                    wstydu piszac o papiezu. tez tego nie wiedzialam, bo sie tym nie interesuje. to
                    nie znaczy, ze nie powinnam byc nauczycielem, czy forumowiczem, czy katolikiem
                    po coz te wycieczki osobiste i obrazanie u6? nie umiesz juz, widze, normalnie
                    dyskutowac.
                    • lokator Re: mylisz pdst fakty oczerniając mnie 24.09.04, 09:48
                      vviosna napisała:

                      > > się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy o właś
                      > ciwy
                      > > system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać negatyw
                      > nego
                      > > przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.
                      >
                      > lokatorze - nie zauwazasz, ale wylaza kompleksy... u6 nikomu nie przyniosl
                      > wstydu piszac o papiezu. tez tego nie wiedzialam, bo sie tym nie interesuje.
                      to
                      > nie znaczy, ze nie powinnam byc nauczycielem, czy forumowiczem, czy katolikiem
                      > po coz te wycieczki osobiste i obrazanie u6? nie umiesz juz, widze, normalnie
                      > dyskutowac.

                      ++ Normalna dyskusja to taka, w której używa się prawdziwych argumentów. ++

                      Jeżeli się chlapie byle co i nie sprawdza przed napisaniem to jest to
                      lekceważenie osoby, z którą prowadzi się dyskusję. Nie chodzi mi o to, żeby U6
                      zgnoić, tylko zdyscyplinować. Chciałbym mieć zaufanie do swoich adwersarzy i
                      wierzyć, że to co piszą ma pokrycie w rzeczywistości, a U6 funduje mi
                      dyskomfort ciągłego sprawdzania jego argumentów pod względem formalnym. A na
                      zwróconą uwagę reaguje oburzeniem i wmawia mi, że fakty nie są ważne, a
                      bardziej znaczące, jako argumenty, są jego przemyślenia, bo one są prawdziwe i
                      potwierdzają głoszone przez niego tezy. I taki sposób dyskusji narzuca
                      matematyk.
                      Logika w kąt, górą emocje. To paranoja...


                      ============================================================================
                      Ja wyznaję prostą zasadę. Jeśli nie wiem (nie jestem pewien) - to nie piszę.
                      Jeśli ktoś wykaże, że zrobiłem merytoryczny błąd - przyznaję się i nie szukam
                      wykrętów. Rzadko pozwalam sobie na jakiś blef ..... ;-)
                      • vviosna Re: mylisz pdst fakty oczerniając mnie 24.09.04, 10:36
                        >zgnoić, tylko zdyscyplinować

                        no widzisz, uzywasz wiec niewlasciwych argumentow, i srodkow retorycznych - bo
                        go gnoisz
                        btw kim ty jestes, zeby kogokolwiek dyscyplinowac? he? kolejny z misja? aaa no
                        tak, ty jestes ten od wpierdalania sie tam, gdzie go nie posiali
                        po prostu dyskutuj, zamiast starac sie kogokolwiek zmienic
                      • unsatisfied6 twoja logika to nie jest LOGIKA 24.09.04, 12:55
                        lokator napisał:

                        > vviosna napisała:
                        >
                        > > > się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy
                        > o właś
                        > > ciwy
                        > > > system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać n
                        > egatyw
                        > > nego
                        > > > przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.
                        > >
                        > > lokatorze - nie zauwazasz, ale wylaza kompleksy... u6 nikomu nie przynios
                        > l
                        > > wstydu piszac o papiezu. tez tego nie wiedzialam, bo sie tym nie interesu
                        > je.
                        > to
                        > > nie znaczy, ze nie powinnam byc nauczycielem, czy forumowiczem, czy katol
                        > ikiem
                        > > po coz te wycieczki osobiste i obrazanie u6? nie umiesz juz, widze, norma
                        > lnie
                        > > dyskutowac.
                        >
                        > ++ Normalna dyskusja to taka, w której używa się prawdziwych argumentów. ++
                        >
                        > Jeżeli się chlapie byle co i nie sprawdza przed napisaniem to jest to
                        > lekceważenie osoby, z którą prowadzi się dyskusję. Nie chodzi mi o to, żeby
                        U6
                        > zgnoić, tylko zdyscyplinować. Chciałbym mieć zaufanie do swoich adwersarzy i
                        > wierzyć, że to co piszą ma pokrycie w rzeczywistości, a U6 funduje mi
                        > dyskomfort ciągłego sprawdzania jego argumentów pod względem formalnym. A na
                        > zwróconą uwagę reaguje oburzeniem i wmawia mi, że fakty nie są ważne, a
                        > bardziej znaczące, jako argumenty, są jego przemyślenia, bo one są prawdziwe
                        i
                        > potwierdzają głoszone przez niego tezy. I taki sposób dyskusji narzuca
                        > matematyk.
                        > Logika w kąt, górą emocje. To paranoja...
                        >
                        >
                        > ============================================================================
                        > Ja wyznaję prostą zasadę. Jeśli nie wiem (nie jestem pewien) - to nie piszę.
                        > Jeśli ktoś wykaże, że zrobiłem merytoryczny błąd - przyznaję się i nie szukam
                        > wykrętów. Rzadko pozwalam sobie na jakiś blef ..... ;-)

                        nie prowadzę dysput akademickich - jest to dyskusja na forum .

                        nie mam ani czasu , ani ochoty na sprawdzenie szczegółów - często
                        w zeszmaconej propagandą "informacji" .

                        ty cytujesz - ładnie i akademicko - ale jak mówię , że to propaganda
                        doprowadzasz mnie "do porządku" mówiąc , że to cytat - mnie to
                        rozbawiło - cytujesz propagandę - akademicko , w sposób 'cywilizowany' .

                        na moje proste pytanie oszcowania suwerenności wg własnego szacunku
                        nie dałeś odpowiedzi . obawiam się , że nie chciałeś wyjść na ewidentengo
                        oszołoma - fakt "dbającego o porządną akademicką " dyskusją popartą
                        cytatami propagandy .
      • Gość: MMM Re: może fakty do was przemówią? IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 16.09.04, 20:11
        Co do papieza to nie prawda byl juz inny niz z wloch. Ale to drobiazg, jesli
        chodzi o Wojtyle jest oczywiste ze to manipulacja polityczna. Dla Walesy
        NOBEL rowniez. Byly to ciosy przeciw komunizmie ktury ekonomicznie niemogl sie
        utrzymac, a wiec to troche pomoglo. Nie trzeba studiowac w Usa zeby o tym
        wiedziec. Rozumie ze w kregach Polakow wiezacych, odwiedzajacych czesto kscioly
        te sprawy wygladaja inaczej.A jest ich duzo tych wiezacych w Polsce, bardzo
        duzo.
        • Gość: kazik Re: może fakty do was przemówią? IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 17.09.04, 05:26
          ciekawe spostrzezenia i wnioski.dla scislosci przed polskim papiezem byl
          chyba holenderski.no ale te wnioski.a takowe,nawet prawdziwe mozna znalesc po
          calej kuli ziemskiej.wszedzie gdzie w danych sytuacjach zachodzi taka potrzeba
          dla dobra tzw.czasu.moim zdaniem nalezaloby rowniez wyciagnac jeszcze
          glebsze wnioski.szczegolnie,ze takie sytuacje powtarzaja sie wszedzie i to od
          zarania ludzkosci na ziemi.komus wiec na takich sytuacjach musi bardzo zalezec.
          i ten ktos musi byc bardzo sprytny i przebiegly.wnioski powinny sie wiec same
          nasowac,ze chodzi tu o boga tego swiata,ktoremu bardzo z pewnego powodo na tym
          zalezy.w oczach ludzi wyglada to wszystko na niewinnosc.a o to wlasnie chodzi,
          bo nigdy od tych ludzi nie otrzymano wiadomosci o nadchodzacym Krolestwie Bozym.
          niby wszystko piekne,ladne i w pelni wiary.ale czy ludzkosc madrzejsza....
          • Gość: MMM Re: może fakty do was przemówią? IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 20.09.04, 21:34
            Jakie krolestwo Boze ? A dlaczego krolestwo boskie, czemu nie demokracja boska
            lub komunizm ALE WYLOCZNIE Boski.
    • lokator Re: dlaczego? 21.09.04, 12:14
      unsatisfied6 napisał:

      > > przypadek sprawił , że siedząc w czytelni , na półce dostrzegłem
      > > czasopismo "American Opinion" . jedno z niewielu czasopism , które
      > > mozna było cytować w pracach na prestiżowych uniwerkach . ja
      > > nie musiałem , ale ... ciekawość - o Polsce . wydane w 1974 roku
      > > i piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce ? analizy Brzezińskiego .
      > > charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach" ,
      > > zjednoczenie Niemiec . opis przyszłego prezydenta był niesamowicie
      > > zbieżny z wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie
      > > marynarki !

      Dla niektórych było oczywiste, że Polskę poderwie prosty człowiek, trybun
      ludowy, z którym "masy" będą mogły się utożsamiać.

      > > rozumiem brak zainteresowania polityką - dla wielu jest to
      > > coś w rodzaju książki telefonicznej . dla mnie w świetle tego
      > > pojedynczego zdarzenia stało się bytem państwa kontrolowanym
      > > i manipulowanym przez czynniki zewnętrzne .
      > >
      >
      > i co z tego , że ja wiem , co z tego , że jest to ewidentny dowód ?

      To "pojedyńcze zdarzenie" jest ewidentnym dowodem czego?

      - czasopismo "American Opinion"
      - analizy Brzezińskiego
      - piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce
      - charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach"
      - zjednoczenie Niemiec

      Czy Brzeziński zostałby doradcą Prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego
      gdyby jego analizy i prognozy były do dupy???????!!!!!!!????????
      I Ty masz odwagę pisać, że to ja jestem oszołomem?
      Obudź się chłopie wreszcie...
      • unsatisfied6 jeden nie znaczy zły 23.09.04, 09:01
        lokator napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > > przypadek sprawił , że siedząc w czytelni , na półce dostrzegłem
        > > > czasopismo "American Opinion" . jedno z niewielu czasopism , które
        > > > mozna było cytować w pracach na prestiżowych uniwerkach . ja
        > > > nie musiałem , ale ... ciekawość - o Polsce . wydane w 1974 roku
        > > > i piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce ? analizy Brzezińskiego .
        > > > charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach" ,
        > > > zjednoczenie Niemiec . opis przyszłego prezydenta był niesamowicie
        > > > zbieżny z wyborem Wałęsy - włącznie z wizerunkiem Marii w klapie
        > > > marynarki !
        >
        > Dla niektórych było oczywiste, że Polskę poderwie prosty człowiek, trybun
        > ludowy, z którym "masy" będą mogły się utożsamiać.
        >
        > > > rozumiem brak zainteresowania polityką - dla wielu jest to
        > > > coś w rodzaju książki telefonicznej . dla mnie w świetle tego
        > > > pojedynczego zdarzenia stało się bytem państwa kontrolowanym
        > > > i manipulowanym przez czynniki zewnętrzne .
        > > >
        > >
        > > i co z tego , że ja wiem , co z tego , że jest to ewidentny dowód ?
        >
        > To "pojedyńcze zdarzenie" jest ewidentnym dowodem czego?
        >
        > - czasopismo "American Opinion"
        > - analizy Brzezińskiego
        > - piszą o tym co ma się wydarzyć w Polsce
        > - charakterystyka prezydenta w przyszłych "wolnych wyborach"
        > - zjednoczenie Niemiec
        >
        > Czy Brzeziński zostałby doradcą Prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego
        > gdyby jego analizy i prognozy były do dupy???????!!!!!!!????????
        > I Ty masz odwagę pisać, że to ja jestem oszołomem?
        > Obudź się chłopie wreszcie...

        nie odwagę a pełne przeświadczenie , że nim jesteś .

        więc skoro iformacje zawarte w czasopiśmie są zwykłymi
        prognozami , to dlaczego nie ma tego czasopisma .

        wracając do twojego stwierdenia "To "pojedyńcze zdarzenie" jest ewidentnym
        dowodem czego? " .

        w przypadku przestępstwa , inteligentny przestępca niszczy umiejetnie dowody
        swojego wykroczenia . nie masą , a jakością dowodów dowodzi się jego
        winy .

        jest dowodem winy fakt , że ty nie możesz sięgnąć do tego źródła ,
        podaję dla przypomnienia American Opinion - gdyby tam nic szczególnego
        nie było , nie miałbyś klopotu sięgnąć do tego źródła .
        • vviosna Re: jeden nie znaczy zły 23.09.04, 18:32
          unsatisfied6 napisał:

          > jest dowodem winy fakt , że ty nie możesz sięgnąć do tego źródła ,
          > podaję dla przypomnienia American Opinion - gdyby tam nic szczególnego
          > nie było , nie miałbyś klopotu sięgnąć do tego źródła .

          sluchaj, amerykanie nie robia tajemniecy z tego, ze staraja sie wplywac na
          polityke swiatowa
          nie kryja sie zreszta z tym specjalnie
          jasnym jest, ze chcieli konca zsrr i ze jednym z krokow w tym kierunku bylo
          umocnienie polski poprzez danie jej silnego lidera, z poparciem zachodu
          ale, na milosc boska, nie rob z tego archiwum x!!!! nie rob z tego teorii spisku
          bo to jest najnormalniejsza rzecz pod sloncem!
          wieksze skurwysynstwo robi lepper dazac do czwartego progu itp!
          • unsatisfied6 dwie różne sprawy 23.09.04, 20:51
            vviosna napisała:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > jest dowodem winy fakt , że ty nie możesz sięgnąć do tego źródła ,
            > > podaję dla przypomnienia American Opinion - gdyby tam nic szczególnego
            > > nie było , nie miałbyś klopotu sięgnąć do tego źródła .
            >
            > sluchaj, amerykanie nie robia tajemniecy z tego, ze staraja sie wplywac na
            > polityke swiatowa
            > nie kryja sie zreszta z tym specjalnie
            > jasnym jest, ze chcieli konca zsrr i ze jednym z krokow w tym kierunku bylo
            > umocnienie polski poprzez danie jej silnego lidera, z poparciem zachodu
            > ale, na milosc boska, nie rob z tego archiwum x!!!! nie rob z tego teorii
            spisk
            > u
            > bo to jest najnormalniejsza rzecz pod sloncem!
            > wieksze skurwysynstwo robi lepper dazac do czwartego progu itp!

            to , że dążą chcą mnieć wpływ na politykę światową , to zupelnie inna sprawa ,
            a to , że tworzą politykę świata dokonując wyboru władz w innych państwach z
            wątpliwymi korzyściami dla mieszkańców tych krajów , to zupelnie inna sprawa.
            • vviosna Re: dwie różne sprawy 23.09.04, 22:06
              a co byloby lepsza wowczas korzyscia dla polski niz walesa?
              • unsatisfied6 co za pytanie ? 24.09.04, 07:52
                vviosna napisała:

                > a co byloby lepsza wowczas korzyscia dla polski niz walesa?

                ale pytanie ?

                w trakcie tworzenia rzeczywistości politycznej powstały opcje
                bez żadnej lepszej alternatywy .

                to tak jak budujesz kiepski dom - po jego zbudowaniu zostajesz
                bez alternatywy .
                • vviosna Re: co za pytanie ? 24.09.04, 10:34
                  unsatisfied6 napisał:

                  > vviosna napisała:
                  >
                  > > a co byloby lepsza wowczas korzyscia dla polski niz walesa?
                  >
                  > ale pytanie ?
                  >
                  > w trakcie tworzenia rzeczywistości politycznej powstały opcje
                  > bez żadnej lepszej alternatywy .
                  >
                  > to tak jak budujesz kiepski dom - po jego zbudowaniu zostajesz
                  > bez alternatywy .

                  noo
                  ale czy to amerykanie zbudowali ten dom? czy tylko starali sie w jak najlepszy
                  sposob mgo poprawic? i odpowiedz mi na moje pytanie:

                  napisales, ze amerykanie ingeruja w polityke swiatowa, w tym w polityke polski,
                  dzialajac na szkode poszczegolnych panstw
                  przedtem napisales, ze wykreowali dla nas walese, co bylo wlasnie tym
                  szkodzeniem nam

                  odpowiedz mi wiec, kto bylby dla nas lepszy wowczas niz walesa??
                  • Gość: #kasia Re: co za pytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:34
                    ta gazetka to pikuś w porównaniu z przepowiedniami nostradamusa..
                    tyz sie wszystko zgadza :) tak swietnie sie zgadza, ze wszytsko do wszystkiego
                    mozna dopasowac.. jak u wrocki:

                    jest ktos obok Ciebie, kto Cie kocha

                    ble ble bel

                    ;)
                  • unsatisfied6 Re: co za pytanie ? 24.09.04, 12:00
                    vviosna napisała:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    > > vviosna napisała:
                    > >
                    > > > a co byloby lepsza wowczas korzyscia dla polski niz walesa?
                    > >
                    > > ale pytanie ?
                    > >
                    > > w trakcie tworzenia rzeczywistości politycznej powstały opcje
                    > > bez żadnej lepszej alternatywy .
                    > >
                    > > to tak jak budujesz kiepski dom - po jego zbudowaniu zostajesz
                    > > bez alternatywy .
                    >
                    > noo
                    > ale czy to amerykanie zbudowali ten dom? czy tylko starali sie w jak
                    najlepszy
                    > sposob mgo poprawic? i odpowiedz mi na moje pytanie:
                    >
                    > napisales, ze amerykanie ingeruja w polityke swiatowa, w tym w polityke
                    polski,
                    >
                    > dzialajac na szkode poszczegolnych panstw
                    > przedtem napisales, ze wykreowali dla nas walese, co bylo wlasnie tym
                    > szkodzeniem nam
                    >
                    > odpowiedz mi wiec, kto bylby dla nas lepszy wowczas niz walesa??

                    nie myl Amerykańskiej administracji ( włączając w to Brzezińskiego )
                    z Amerykanami .

                    pytanie znowu retoryczne . ty mi powiedz co Wałęsa zrobił , jakie
                    miał kompetencje ( nie pisz o jesgo trudnych latach w podstwówce ) ,
                    że zasłużył sobie na tytuł prezydenta .

                    solidarności nie stworzył . bez doradców ( skąd i dlaczego się
                    wzięli ) nie byłby w stanie pokierować brygadą elektryków ,
                    a pokierował z doradcami ruch Solidarność , ni był w stanie
                    pojedyńczego zdania prostego powiedzieć poprawnie - co
                    do publikacji , widziłem jedną w angielskim w USA napisaną
                    rzekomo przez Wałęsę biografię ( nie przypominam sobie wzmianki
                    o tłumaczu ) .

                    czy był ktoś lepszy ? miliony ludzi zrobiłoby to lepiej , ale
                    te czynniki o potencjale twórczym w polityce zostały wyeliminowane
                    z mediów i z polityki .
                    • lokator Re: co za pytanie ? 24.09.04, 12:22
                      unsatisfied6 napisał:

                      > pytanie znowu retoryczne . ty mi powiedz co Wałęsa zrobił , jakie
                      > miał kompetencje ( nie pisz o jesgo trudnych latach w podstwówce ) ,
                      > że zasłużył sobie na tytuł prezydenta .

                      Wałęsa nie zasłużył sobie na tytuł prezydenta. Prezydentem nie zostaje się za
                      zasługi, ale sztabowi Wałęsy udało się wmówić wystarczającej liczbie Polaków,
                      że Wałęsa będzie najlepszą osobą na stanowisku prezydenta, co, jak obaj wiemy,
                      jest nieprawdą. Wałęsa chciał zostać prezydentem, bo to zaspakajało jego
                      przerośnięte ambicje.
                      Nie od dziś twierdzę, że zło pokomunistyczne zaczęło się z chwilą prezydentury
                      Wałęsy, a dokładniej, z chwilą dymisji Mazowieckiego.
                      • unsatisfied6 aż mi się wierzyć nie chce 24.09.04, 12:26
                        lokator napisał:

                        > unsatisfied6 napisał:
                        >
                        > > pytanie znowu retoryczne . ty mi powiedz co Wałęsa zrobił , jakie
                        > > miał kompetencje ( nie pisz o jesgo trudnych latach w podstwówce ) ,
                        > > że zasłużył sobie na tytuł prezydenta .
                        >
                        > Wałęsa nie zasłużył sobie na tytuł prezydenta. Prezydentem nie zostaje się za
                        > zasługi, ale sztabowi Wałęsy udało się wmówić wystarczającej liczbie Polaków,
                        > że Wałęsa będzie najlepszą osobą na stanowisku prezydenta, co, jak obaj
                        wiemy,
                        > jest nieprawdą. Wałęsa chciał zostać prezydentem, bo to zaspakajało jego
                        > przerośnięte ambicje.
                        > Nie od dziś twierdzę, że zło pokomunistyczne zaczęło się z chwilą
                        prezydentury
                        > Wałęsy, a dokładniej, z chwilą dymisji Mazowieckiego.

                        aż mi się wierzyć nie chce , że cos z sensem powiedziałeś .

                        i to mówi mistrz od propagandy ? jest w tym jakiś haczyk ?
                        • unsatisfied6 haczyk na mnie? a może na ciebie ? 24.09.04, 12:34
                          unsatisfied6 napisał:

                          > lokator napisał:
                          >
                          > > unsatisfied6 napisał:
                          > >
                          > > > pytanie znowu retoryczne . ty mi powiedz co Wałęsa zrobił , jakie
                          > > > miał kompetencje ( nie pisz o jesgo trudnych latach w podstwówce )
                          > ,
                          > > > że zasłużył sobie na tytuł prezydenta .
                          > >
                          > > Wałęsa nie zasłużył sobie na tytuł prezydenta. Prezydentem nie zostaje si
                          > ę za
                          > > zasługi, ale sztabowi Wałęsy udało się wmówić wystarczającej liczbie Pola
                          > ków,
                          > > że Wałęsa będzie najlepszą osobą na stanowisku prezydenta, co, jak obaj
                          > wiemy,
                          > > jest nieprawdą. Wałęsa chciał zostać prezydentem, bo to zaspakajało jego
                          > > przerośnięte ambicje.
                          > > Nie od dziś twierdzę, że zło pokomunistyczne zaczęło się z chwilą
                          > prezydentury
                          > > Wałęsy, a dokładniej, z chwilą dymisji Mazowieckiego.
                          >
                          > aż mi się wierzyć nie chce , że cos z sensem powiedziałeś .
                          >
                          > i to mówi mistrz od propagandy ? jest w tym jakiś haczyk ?
                          >
                          >

                          a może haczyk na ciebie?

                          Wałęsa nie miał żadnych kwalifikacji i ledwo na miernych ocenach
                          skończył pdst - super materiał na prezydenta marionetkę , zgadza się ?

                          po co zatem taki puppet na tak wysokim stanowisku ? dla lepszego bytu
                          Polaków ? dla owocnej współpracy między Ameryką a Polską z korzyścią
                          dla obu partnerów ?
                          • unsatisfied6 ? 25.09.04, 23:53
                            unsatisfied6 napisał:

                            > lokator napisał:
                            >
                            > > unsatisfied6 napisał:
                            > >
                            > > > pytanie znowu retoryczne . ty mi powiedz co Wałęsa zrobił , jakie
                            > > > miał kompetencje ( nie pisz o jesgo trudnych latach w podstwówce )
                            > ,
                            > > > że zasłużył sobie na tytuł prezydenta .
                            > >
                            > > Wałęsa nie zasłużył sobie na tytuł prezydenta. Prezydentem nie zostaje si
                            > ę za
                            > > zasługi, ale sztabowi Wałęsy udało się wmówić wystarczającej liczbie Pola
                            > ków,
                            > > że Wałęsa będzie najlepszą osobą na stanowisku prezydenta, co, jak obaj
                            > wiemy,
                            > > jest nieprawdą. Wałęsa chciał zostać prezydentem, bo to zaspakajało jego
                            > > przerośnięte ambicje.
                            > > Nie od dziś twierdzę, że zło pokomunistyczne zaczęło się z chwilą
                            > prezydentury
                            > > Wałęsy, a dokładniej, z chwilą dymisji Mazowieckiego.
                            >
                            > aż mi się wierzyć nie chce , że cos z sensem powiedziałeś .
                            >
                            > i to mówi mistrz od propagandy ? jest w tym jakiś haczyk ?
                            >
                            >

                            a może haczyk na ciebie?

                            Wałęsa nie miał żadnych kwalifikacji i ledwo na miernych ocenach
                            skończył pdst - super materiał na prezydenta marionetkę , zgadza się ?

                            po co zatem taki puppet na tak wysokim stanowisku ? dla lepszego bytu
                            Polaków ? dla owocnej współpracy między Ameryką a Polską z korzyścią
                            dla obu partnerów ?
                • lokator Re: co za pytanie ? 24.09.04, 10:43
                  unsatisfied6 napisał:

                  > vviosna napisała:
                  >
                  > > a co byloby lepsza wowczas korzyscia dla polski niz walesa?
                  >
                  > ale pytanie ?
                  >
                  > w trakcie tworzenia rzeczywistości politycznej powstały opcje
                  > bez żadnej lepszej alternatywy .
                  >
                  > to tak jak budujesz kiepski dom - po jego zbudowaniu zostajesz
                  > bez alternatywy .
                  >

                  Gdyby Amerykanie nie ingerowali w sprawy Polski i nie kreowali rzeczywistości w
                  Polsce finansując np. "Solidarność", to dzisiaj najprawdopodobniej żylibyśmy
                  nadal w komunie, a Ty nigdy nie wyjechałbyś do USA.
                  Ja na Twoim miejscu nie plułbym na rękę, która dała Tobie wykształcenie.
                  (Jak z niego korzystasz, to osobny problem).

                  • unsatisfied6 ty wiesz , co znaczy Polak ? 24.09.04, 11:49
                    lokator napisał:


                    >
                    > Gdyby Amerykanie nie ingerowali w sprawy Polski i nie kreowali rzeczywistości
                    w
                    >
                    > Polsce finansując np. "Solidarność", to dzisiaj najprawdopodobniej żylibyśmy
                    > nadal w komunie, a Ty nigdy nie wyjechałbyś do USA.
                    > Ja na Twoim miejscu nie plułbym na rękę, która dała Tobie wykształcenie.
                    > (Jak z niego korzystasz, to osobny problem).
                    >

                    ty chyba nie wiesz co oznacza Polak ?
                    twój zarzut jest kompletnie bezzasadny !!!

                    naczytałes się o Polakach , a czy ich znasz ? czy jesteś Polakiem ?

                    żeby ci to jaśniej powiedzieć , bo możesz nie rozumieć o czym piszę -

                    gdybym ok 100 lat temu studiował w Niemczech , nie zobowiązywałoby
                    mnie to do lojalnosci wobec zła którego widzę w poczynaniach Hitlera .

                    jak wykorzystuję swoją wiedzę ? tak jak mi ta rzeczywistość pozwala .
                    pracowałem dla Anglika i wysoko cenił moją ekspertyzę , zarabiałem
                    tyle ile bym zarobił w USA tu w Polsce . wiesz dlaczego nie czułem
                    się dobrze w tej pracy - powtarzał często "Polacy są głupi , oczywiście
                    to nie dotyczy ciebie , ty jesteś inny " ja zawsze odpowiadałem
                    "jestem Polakiem i nie podoba mi się twój stosunek do Polaków " .

                    ty pewnie tego nigdy nie zrozumiesz - rzuciłem tę robotę i wyobraź
                    sobie , powiedział że zawsze mam u niego miejsce pracy .

                    ale ty ? co ty możesz wiedzieć o Polakach ?

                    jeśli chodzi o moją edukację - ok , jestem wdzięczny . ale
                    nie znaczy że mam całować stopy , gdy widzę jaką edukację
                    chce administracja Ameryki dla Polaków i reszty świata .
                    jak widzę , że z Polaków chcą zrobić swoich parobasów -
                    to się tak dziwnie zwie - "sojuszników" .
                    • Gość: #kasia Re: ty wiesz , co znaczy Polak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:58
                      uwazam, ze lokator nic nie moze wiedziec o Polakach.. bo niby skad? stad, ze w
                      Polsce mieszka i pracuje nascie lat?

                      ;) pozdrawiam

                      • unsatisfied6 Re: ty wiesz , co znaczy Polak ? 24.09.04, 12:06
                        Gość portalu: #kasia napisał(a):

                        > uwazam, ze lokator nic nie moze wiedziec o Polakach.. bo niby skad? stad, ze
                        w
                        > Polsce mieszka i pracuje nascie lat?
                        >
                        > ;) pozdrawiam
                        >
                        potrafisz czytać ?
                        to przeczytaj uważnie .

                        powiedz , co mają studia zagraniczne z lojalnością wobec państwa
                        w kótrym skończyło się studia . nic .
                        ja mam tu , w Polsce , brata , rodzinę , tu mam przyjaciół , tu
                        się kształcą moje dzieci . do ciebie to też nie dociera ?
                        też nie rozumiesz o czym piszę ?

                        nie piszę o miłosci do "dziadów" czy "pana tadeusza" , nie kojarzę
                        patriotyzmy z uwielbieniem poezji . patriotyzm dla mnie to lojalność
                        wobec współobywateli .
                        • Gość: #kasia Re: ty wiesz , co znaczy Polak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:08
                          tak do mnie tez to nie dociera, byc moze ma to zwiazek z twoimi argumentami "od
                          czapy".
                          • unsatisfied6 skoro tych "od czapy" nie rozumiesz 24.09.04, 12:13
                            Gość portalu: #kasia napisał(a):

                            > tak do mnie tez to nie dociera, byc moze ma to zwiazek z twoimi
                            argumentami "od
                            >
                            > czapy".

                            nato nic nie mogę poradzić , że nie widzisz braku związku z
                            edukacją za granicą a lojalnością wobec kraju w którym się
                            ukończyło studia - przykre .

                            studiując za granicą , nie wyrzekłem się obywatelstwa polskiego i
                            swojej lojalnosci wobec własnego kraju .

                            swoje argumenty w takim przypaku ( będę tu wulgarny ) wsadź se w dupę ,
                            skoro tych "od czaspy" nie rozumiesz .
    • madziara_pl dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:25
      - Dlaczego jaskiniowcy po zdobyciu upatrzonej kobiety ciągnęli ją po ziemi za
      włosy?
      - Bo gdy próbowali ciągnąć za nogi to napełniały się błotem.
      • unsatisfied6 Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:27
        madziara_pl napisała:

        > - Dlaczego jaskiniowcy po zdobyciu upatrzonej kobiety ciągnęli ją po ziemi za
        > włosy?
        > - Bo gdy próbowali ciągnąć za nogi to napełniały się błotem.

        dno
        • madziara_pl Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:29
          unsatisfied6 napisał:


          > dno
          co sie chwalisz? lepiej opowiedz jak tam jest ;)
          • unsatisfied6 Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:36
            madziara_pl napisała:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            >
            > > dno
            > co sie chwalisz? lepiej opowiedz jak tam jest ;)

            :)))

            może i oboje jesteśmy ale ciebie nawet jakbym po uszy w gówno
            wsadził , to nie będziesz czuła ani smrodu ani różnicy .
            • madziara_pl Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:40
              myslisz ze nie odroznilabym zapachu gówna od twojego? możliwe

              ps ani troche nie rozsmieszyl cie kawal o jaskiniowcach?
              • unsatisfied6 Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:42
                madziara_pl napisała:

                > myslisz ze nie odroznilabym zapachu gówna od twojego? możliwe
                >
                > ps ani troche nie rozsmieszyl cie kawal o jaskiniowcach?

                ps a ciebie nie ubawiło o twojej wrażliwości ?
                • madziara_pl Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:52
                  jak najbardziej! - twoje teksty zawsze mnie smiesza, momentami doprowadzaja do
                  łez...niewazne na jaki temat

                  bo ze sa nudne to chyba juz ci pisalam?

                  miłego dnia życze
                  owocnego w tresci

                  ps niech ostatnie slowo nalezy do mnie, pliiiiiiz!
                  • unsatisfied6 Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 12:57
                    madziara_pl napisała:

                    > jak najbardziej! - twoje teksty zawsze mnie smiesza, momentami doprowadzaja
                    do
                    > łez...niewazne na jaki temat
                    >
                    > bo ze sa nudne to chyba juz ci pisalam?
                    >
                    > miłego dnia życze
                    > owocnego w tresci
                    >
                    > ps niech ostatnie slowo nalezy do mnie, pliiiiiiz!
                    >

                    ok:)
                    ale też mam prośbę - trzymaj się swoich śmieci .
                    • madziara_pl Re: dlaczego jaskiniowcy...? 24.09.04, 13:34
                      unsatisfied6 napisał:

                      > madziara_pl napisała:
                      >
                      > > jak najbardziej! - twoje teksty zawsze mnie smiesza, momentami doprowadza
                      > ja
                      > do
                      > > łez...niewazne na jaki temat
                      > >
                      > > bo ze sa nudne to chyba juz ci pisalam?
                      > >
                      > > miłego dnia życze
                      > > owocnego w tresci
                      > >
                      > > ps niech ostatnie slowo nalezy do mnie, pliiiiiiz!
                      > >
                      >
                      > ok:)
                      > ale też mam prośbę - trzymaj się swoich śmieci .
                      >
                      >


                      a tak ładnie prosiłam!
                      no ale ok - kazdy mezczyzna musi skonczyc....tak sie nas Kobiety w koncu
                      zadawala ;)
                      a na własnych śmieciach najlepiej! wiec masz to jak w banku
                      • unsatisfied6 wybacz ... 24.09.04, 14:18
                        madziara_pl napisała:

                        > unsatisfied6 napisał:
                        >
                        > > madziara_pl napisała:
                        > >
                        > > > jak najbardziej! - twoje teksty zawsze mnie smiesza, momentami dopr
                        > owadza
                        > > ja
                        > > do
                        > > > łez...niewazne na jaki temat
                        > > >
                        > > > bo ze sa nudne to chyba juz ci pisalam?
                        > > >
                        > > > miłego dnia życze
                        > > > owocnego w tresci
                        > > >
                        > > > ps niech ostatnie slowo nalezy do mnie, pliiiiiiz!
                        > > >
                        > >
                        > > ok:)
                        > > ale też mam prośbę - trzymaj się swoich śmieci .
                        > >
                        > >
                        >
                        >
                        > a tak ładnie prosiłam!
                        > no ale ok - kazdy mezczyzna musi skonczyc....tak sie nas Kobiety w koncu
                        > zadawala ;)

                        o twojej kobiecości mogę tylko tyle wiedzieć , co tu na tym forum napiszesz ,
                        i wybacz , ale nie znajduję cech kobiecych w twoich miernych postach i tekstach
                        spod pudek z piwem , także nie oczekuj z mojej strony na jakieś
                        zachowania które winny cechować mężczyznę wobec kobiety .

                        twój dowcip po kilku piwach w towarzystwie męższczyzn też uzanłbym za
                        mierny - nie lubię starych dowcipów .

                        co do zadowalnia kobiet , nie miej pretensji zatem , że do szczytów
                        ekstazy ciebie nie doprowadzam - w tobie kobiety nie znajduję .


                        > a na własnych śmieciach najlepiej! wiec masz to jak w banku

                        nwz
                        • madziara_pl jak facet z facetem 24.09.04, 14:52
                          unsatisfied6 napisał:

                          > o twojej kobiecości mogę tylko tyle wiedzieć , co tu na tym forum napiszesz ,
                          > i wybacz , ale nie znajduję cech kobiecych w twoich miernych postach i
                          tekstach
                          >
                          > spod pudek z piwem , także nie oczekuj z mojej strony na jakieś
                          > zachowania które winny cechować mężczyznę wobec kobiety .
                          >
                          > twój dowcip po kilku piwach w towarzystwie męższczyzn też uzanłbym za
                          > mierny - nie lubię starych dowcipów .
                          >
                          > co do zadowalnia kobiet , nie miej pretensji zatem , że do szczytów
                          > ekstazy ciebie nie doprowadzam - w tobie kobiety nie znajduję .


                          znow przez ciebie płacze
                          ze smiechu rzecz jasna
                          buahahahahahaha
                          ty "męższczyzno" ;)
                          to ja lece pod budke z piwem........
                          tylko sie jeszcze po jajkach podrapie ;)
                          • unsatisfied6 Re: jak facet z facetem 24.09.04, 17:57
                            madziara_pl napisała:

                            > unsatisfied6 napisał:
                            >
                            > > o twojej kobiecości mogę tylko tyle wiedzieć , co tu na tym forum napisze
                            > sz ,
                            > > i wybacz , ale nie znajduję cech kobiecych w twoich miernych postach i
                            > tekstach
                            > >
                            > > spod pudek z piwem , także nie oczekuj z mojej strony na jakieś
                            > > zachowania które winny cechować mężczyznę wobec kobiety .
                            > >
                            > > twój dowcip po kilku piwach w towarzystwie męższczyzn też uzanłbym za
                            > > mierny - nie lubię starych dowcipów .
                            > >
                            > > co do zadowalnia kobiet , nie miej pretensji zatem , że do szczytów
                            > > ekstazy ciebie nie doprowadzam - w tobie kobiety nie znajduję .
                            >
                            >
                            > znow przez ciebie płacze
                            > ze smiechu rzecz jasna
                            > buahahahahahaha
                            > ty "męższczyzno" ;)
                            > to ja lece pod budke z piwem........
                            > tylko sie jeszcze po jajkach podrapie ;)
                            >

                            na twoim miejscu bym je umył , a nie drapał .
                            • madziara_pl Re: jak facet z facetem 24.09.04, 19:04
                              unsatisfied6 napisał:


                              > na twoim miejscu bym je umył , a nie drapał .
                              >
                              >

                              jedno nie wyklucza drugiego ;)
                              • unsatisfied6 Re: jak facet z facetem 25.09.04, 00:47
                                madziara_pl napisała:

                                > unsatisfied6 napisał:
                                >
                                >
                                > > na twoim miejscu bym je umył , a nie drapał .
                                > >
                                > >
                                >
                                > jedno nie wyklucza drugiego ;)
                                >
                                więc myj częściej - wody nie masz , czy nawyków ?
                                • madziara_pl Re: jak facet z facetem 25.09.04, 08:10
                                  unsatisfied6 napisał:

                                  > madziara_pl napisała:
                                  >
                                  > > unsatisfied6 napisał:
                                  > >
                                  > >
                                  > > > na twoim miejscu bym je umył , a nie drapał .
                                  > > >
                                  > > >
                                  > >
                                  > > jedno nie wyklucza drugiego ;)
                                  > >
                                  > więc myj częściej - wody nie masz , czy nawyków ?
                                  >


                                  zaden facet z ciebie skoro nie lubisz drapac sie po jajkach!

                                  dlugo bedziemy ciagnac tego pingla?
                                • madziara_pl Re: jak facet z facetem 25.09.04, 08:11
                                  unsatisfied6 napisał:


                                  > więc myj częściej - wody nie masz
                                  >

                                  do brdy daleko.....
                                  • unsatisfied6 drzewo rodowe 25.09.04, 11:37
                                    madziara_pl napisała:

                                    > unsatisfied6 napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > więc myj częściej - wody nie masz
                                    > >
                                    >
                                    > do brdy daleko.....
                                    >

                                    coś mi się wydaje , że nie wszyscy jaskiniowcy byli tacy sami .
                                    przypuszczam , że twój pra-pra.... dziadek później niż cała
                                    reszta ciągał swoje kobiety za włosy - zapewne o kilka pokoleń
                                    później .
                                    • madziara_pl Re: drzewo rodowe 25.09.04, 13:27
                                      unsatisfied6 napisał:

                                      > madziara_pl napisała:
                                      >
                                      > > unsatisfied6 napisał:
                                      > >
                                      > >
                                      > > > więc myj częściej - wody nie masz
                                      > > >
                                      > >
                                      > > do brdy daleko.....
                                      > >
                                      >
                                      > coś mi się wydaje , że nie wszyscy jaskiniowcy byli tacy sami .
                                      > przypuszczam , że twój pra-pra.... dziadek później niż cała
                                      > reszta ciągał swoje kobiety za włosy - zapewne o kilka pokoleń
                                      > później .
                                      >
                                      >

                                      od mojej rodziny to sie odwal!
                                      skoro u ciebie sie nie uklada nie oznacza to ze w innych domach jest podobnie
                                      • unsatisfied6 Re: drzewo rodowe 25.09.04, 13:46
                                        madziara_pl napisała:

                                        > unsatisfied6 napisał:
                                        >
                                        > > madziara_pl napisała:
                                        > >
                                        > > > unsatisfied6 napisał:
                                        > > >
                                        > > >
                                        > > > > więc myj częściej - wody nie masz
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > do brdy daleko.....
                                        > > >
                                        > >
                                        > > coś mi się wydaje , że nie wszyscy jaskiniowcy byli tacy sami .
                                        > > przypuszczam , że twój pra-pra.... dziadek później niż cała
                                        > > reszta ciągał swoje kobiety za włosy - zapewne o kilka pokoleń
                                        > > później .
                                        > >
                                        > >
                                        >
                                        > od mojej rodziny to sie odwal!
                                        > skoro u ciebie sie nie uklada nie oznacza to ze w innych domach jest podobnie
                                        >

                                        na żartach się nie znasz ?

                                        podziwiałem cię za takt i poczucie humoru - czyżbym się mylił .

                                        o logiczne myślenie oczywiście nigdy cię nie posądzę -
                                        wiesz jakie jest prawdopodobieństwo , że mieliśmy
                                        wspólnych przodków sprzed tysięcy lat ? pewnie nie
                                        wiesz , że wokół codziennie spotykasz osoby za ladą ,
                                        grzebiące w śmieciach , za biurkiem w urzedzie , wśród
                                        posłów i ludzi nauki jak i wśród bandytów o wpólnym
                                        przodku w jakims tam pokoleniu - tego nie będę
                                        ci tłumaczył .

                                        co do najbliższej twojej rodziny , nie śmiałbym ,
                                        co do jaskiniowców - to tylko żart madziaro -
                                        trochę w twoim stylu i poczuciu taktu .
                                        • madziara_pl Re: drzewo rodowe 25.09.04, 13:55
                                          unsatisfied6 napisał:


                                          > na żartach się nie znasz ?

                                          w to akurat nie musisz watpic

                                          > podziwiałem cię za takt i poczucie humoru - czyżbym się mylił .
                                          >
                                          > o logiczne myślenie oczywiście nigdy cię nie posądzę -

                                          troche w tym prawdy - logika i matematyka to moje piety achillesowe
                                          (docen ze otwieram sie przed toba - znasz juz moje slabosci)

                                          > wiesz jakie jest prawdopodobieństwo , że mieliśmy
                                          > wspólnych przodków sprzed tysięcy lat ? pewnie nie
                                          > wiesz , że wokół codziennie spotykasz osoby za ladą ,
                                          > grzebiące w śmieciach , za biurkiem w urzedzie , wśród
                                          > posłów i ludzi nauki jak i wśród bandytów o wpólnym
                                          > przodku w jakims tam pokoleniu - tego nie będę
                                          > ci tłumaczył .

                                          bracie !!!!!!!!!!

                                          > co do najbliższej twojej rodziny , nie śmiałbym ,
                                          > co do jaskiniowców - to tylko żart madziaro -
                                          > trochę w twoim stylu i poczuciu taktu .
                                          >
                                          >


                                          w łikend ciezko mi o riposty - wybacz!
                                          jestem zbyt rozleniwiona, zajeta relaksem i zbieraniem sil na kolejny ciezki
                                          tydzien

                                          moze na wielka wioslarska sie przejade????? tobie tez radze odejsc od kompa :)
                                          • Gość: rynkowo Re: drzewo rodowe IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 21:27
                                            a ja myslalem ze w waszych glowach wiecej oleju.to co piszecie to pycha.ponizej
                                            wielu wpisow.nawet Zawiszy nie oddamy o niebo przyjemniejszy.obudzcie sie i
                                            zrozumcie ze piszecie do drugiego,tez czlowieka.
                                            • madziara_pl Re: drzewo rodowe 25.09.04, 21:29
                                              eee tam zaraz
                                              zwykłe przekomarzanie sie ;)
                                              • Gość: rynkowo Re: drzewo rodowe IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 21:37
                                                no ale pycha swierzbi.przyznaj sie szczerze.bez niej mozna wiele przeoczyc i
                                                duzo na tym skorzystac.latwo sie przekonac.
                                                • madziara_pl Re: drzewo rodowe 25.09.04, 21:44
                                                  Gość portalu: rynkowo napisał(a):

                                                  > no ale pycha swierzbi.przyznaj sie szczerze.bez niej mozna wiele przeoczyc i
                                                  > duzo na tym skorzystac.latwo sie przekonac.


                                                  nie jezeli traktuje sie to forum z przymruzeniem oka
                                                  niektorzy zbytnio angazuja sie w to jakze szatanskie medium jakim jest internet
                                                  a najwazniejsze przeciez jest to ze... zawiszy nie oddamy ;)
                                                  3manko rynkowo!
    • Gość: luci Re: dlaczego? IP: 82.146.225.* 29.09.04, 23:11
      Nie wiem czy Twoja informacja, o analizach i opracowaniach naukowych
      amerykańskich ekspertów z lat 70-ych na temat prognozowania rozwoju przyszłych
      wydarzeń w Polsce i Europie jest prawdziwa,ale wiem,że jest prawdopodobna
      i,powiedziałbym nawet,że jest mało oryginalna i niezbyt odkrywcza.
      Warto by podjąć próbę odszukania tego czasopisma "American Opinion" i pddać
      krytycznej ocenie ten materiał.
      Podobne opracowania wykonywano w Moskwie, o czym pisze prof.Jadwiga Staniszkis
      w ostatnio wydanej książce pt.:"Postkomunizm".
      Jeżeli przyjąć tezę,że III Rzeczpospolitą "wydrukowali" agenci KGB i CIA ,to
      należałoby odebrać wielu ludziom ordery i odzaczenia.
      Jeżeli do tego dodamy jeszcze rolę Watykanu,to mamy gotową teorię spiskową.
      Ciekawe czy opracowania te były samospełniającą się prognozą,czy też realizacją
      rzeczywiście napisanego scenariusza?Można tak snuć w nieskończoność różne
      fascynujące teorie.A jeżeli to prawda,to po cholerę Oni spali na styropianie!
      • unsatisfied6 dla większości teoria - dla mnie fakt 04.10.04, 11:20
        Gość portalu: luci napisał(a):

        > Nie wiem czy Twoja informacja, o analizach i opracowaniach naukowych
        > amerykańskich ekspertów z lat 70-ych na temat prognozowania rozwoju
        przyszłych
        > wydarzeń w Polsce i Europie jest prawdziwa,
        wyszedłem z tą informacją na forum , mając nadzieję , że ktoś
        potrafi zanleźć to źródło - w mojej pamięci zostało zbyt mało ,
        bym mógł podać szerszy komentarz tego artykuły - zostało
        przekonanie , że opisane zostały w nim wydarzenia nastepnych
        lat w Polsce .

        ale wiem,że jest prawdopodobna
        > i,powiedziałbym nawet,że jest mało oryginalna i niezbyt odkrywcza.
        > Warto by podjąć próbę odszukania tego czasopisma "American Opinion" i pddać
        > krytycznej ocenie ten materiał.
        > Podobne opracowania wykonywano w Moskwie, o czym pisze prof.Jadwiga
        Staniszkis
        >
        > w ostatnio wydanej książce pt.:"Postkomunizm".
        > Jeżeli przyjąć tezę,że III Rzeczpospolitą "wydrukowali" agenci KGB i CIA ,to
        > należałoby odebrać wielu ludziom ordery i odzaczenia.
        > Jeżeli do tego dodamy jeszcze rolę Watykanu,to mamy gotową teorię spiskową.
        > Ciekawe czy opracowania te były samospełniającą się prognozą,czy też
        realizacją
        >
        > rzeczywiście napisanego scenariusza?Można tak snuć w nieskończoność różne
        > fascynujące teorie.A jeżeli to prawda,to po cholerę Oni spali na styropianie!

        dla mnie to nie toria - a fakt , i jest to faktem dla tych , którzy zapoznali
        się z takimi między innymi ( przypuszczem ) źródłami jak American Opinion 1974
        October
        • Gość: luci Re: dla większości teoria - dla mnie fakt IP: 82.146.225.* 04.10.04, 17:42
          Ja nie zanegowałem Twojej informacji,tylko rozważałem prawdopodobieństwo i
          różne warianty prognozowanego rozwoju przyszłości.Temat mnie zainteresował.
          Przeczytaj Staniszkisową.Będę drążył temat,jeszcze zabiorę głos w tej sprawie.
          • unsatisfied6 Re: dla większości teoria - dla mnie fakt 28.10.04, 14:25
            Gość portalu: luci napisał(a):

            > Ja nie zanegowałem Twojej informacji,tylko rozważałem prawdopodobieństwo i
            > różne warianty prognozowanego rozwoju przyszłości.Temat mnie zainteresował.
            > Przeczytaj Staniszkisową.Będę drążył temat,jeszcze zabiorę głos w tej sprawie.
            chętnie sięgnę po jakies dodatkowe informacje - znasz jakiś link odnośnie
            Staniszkis ?
            • Gość: luci Jadwiga Staniszkis IP: 82.146.225.* 31.10.04, 18:13
              Staniszkis w ubiegłym tygodniu otrzymała "polskiego Nobla",t.j. nagroda KBN-u.
              Niektóre media ją bojkotują.Najczściej wywiady z nią drukuje"Rz".Ostatnio,
              oprócz "Postkomunizmu" ukazała się też nowa książka z jej współautorstwem (+
              Kutz i Mac) o Solidarności i transformacji.Najogólniej mówiąc,J.Staniszkis
              opisuje procesy,jakie się dokonały w Polsce po 89r. sugerując zmowę służb
              spec. i gosp.Jej tezy są kontrowersyjne,ale bardzo interesujące;jest dociekliwa
              i odważna.Najogólniej mówiąc,aby te procesy polityczne w Polsce i Europie
              odczytać trzeba iść śladami przpływów pieniędzy.
              Odpowiedzią na wiele pytań jest nawet okładka książki "Postkomunizm",
              przedstawiająca podobiznę Stalina w garniturze współczesnego biznesmena.
              J.S. jest nadal prof.UW,ale otrzymała etat w Nowym Sączu(u Kożmińskiego?
              Nie mam linku,ale wyszukiwarka Onet-u umożliwi Ci dostęp do jej prac(przed
              chwilą zajrzałem i jest tego sporo).
    • unsatisfied6 brak lojalnosci prezydenta wobec Brzezińskiego? 28.10.04, 14:32
      skoro , nie Brzeziński ( the Trilateral Commission ) dokonał wyboru Wałęsy na
      prezydenta , a jak wielu tu sugeruje naród , to dlaczego pan Brzeziński
      oczekiwał od prezydenta Polski lojalności

      www.radio.com.pl/trojka/salon/default.asp?ID=1940
      "KD Panie prezydencie sugerował to panu w grudniu 1990 roku Zbigniew
      Brzeziński, jest słynny list Zbigniewa Herbarta do Lecha Wałęsy.

      LW Brzeziński i inni chcieli, żeby Lech Wałęsa podpisywał wszystko, co oni
      chcieli, a ja jestem człowiekiem sprawdzajacym. "

      jak człowiek żyjący w stanach może chceć , by nasz prezydent
      podwisywał "wszystko , co oni chcieli " - wybrał Brzeziński , czy naród .
      prezydent ma być lojalny wobec narodu czy Brzezińskiego i "innych" jak to
      okreslił Lech Wałęsa w wywiadzie dla trójki ?
    • unsatisfied6 wypowiedź prof Staniszkis ... 28.10.04, 15:15
      kto zatem rządzi , skoro "nie rządzą ani jedni ani drudzy" .

      efakt.pl/artykuly/artykul.aspx/Artykul/20875
      "Najsilniej tezę o upadku władzy w Polsce formułuje Jadwiga Staniszkis. Jej
      zdaniem, instytucje władzy zostały zredukowane do teatru, jaki jest odgrywany
      przed oczami obywateli. Jedni w nim grają władzę, drudzy opozycję, jednak nie
      rządzą ani jedni, ani drudzy"
    • Gość: fr Re: dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 18:16
      nie wie3m
    • unsatisfied6 czy ktoś wiedział , że może być inaczej ? 29.10.04, 08:36
      czym jest władza i jakie interesy reprezentuje ?
      czy faktycznie reprezentuje interesy wyborców ?
      czy wyborca ma wpływ na kształt polityki i dobór
      kadr władzy ?

      wątpliwym jest , że pierwszyprezydent RP zosał
      wybrany bez duzego zaangażowania Trilateral Commission
      korzystajacych z ekspertyzy Brzezińskiego ,
      skoro prezydent sam twierdzi , że Brzeziński oczekiwał
      od niego podpisywania wszystkiego bez wglądu
      w sprawę .

      dla nas jest trudnym do pojęcia fakt , że Brzeziński
      mógł dokonać słusznych analiz naszego społeczeństwa
      i dojść do konstruktywnych wniosków - ale jeśli weźmiemy
      pod uwagę , że jest obserwatorem z zewnątrz mającym inny
      pkt odniesienia swoich analiz , to jest w stanie to zrobić ,
      podobnie jak wielu reżyserów i scenarzystów spoza naszego kraju ,
      byli w stanie oddać pełniejszy obraz życia w komunie ,
      niż my sami . dla nas komuna była normą - kłamstwa ,
      łapówki , kolejki , kumoterstwo i bylejakość . ta norma
      była dla nas punktem odniesienia naszego spojrzenia na świat -
      nikt prawie nie był sobie w stanie wyobrazić , że może być inaczej .
      do tej pory nikt nie wierzy że może być inaczej , że można
      stworzyć system , w którym władza pełni swoje funkcje na rzecz
      obywatela - tego nie może zrobić kandydat czy partia w istniejącym
      układzie sił politycznych . każdy z tych kandydatów może być
      lepszy lub gorszy lecz musi funkcjonować w ramach tego
      systemu a jego wola musi podporządkować się woli pozostałych
      członków władzy a nie woli społeczeństwa .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka