Gość: sati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 21:06 Kolejna instytucja w B-czy ktora sejmik musi wyciagac za uszy do góry. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bydgoszczanin poczekaj d..u jak zachorujesz i będziesz musiał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 23:20 leczyć się w toruniu, bo tu nie bedzie szpitala. Przez całe lata, chory z nienawiści do Bydgoszczy, kolejarz achramowicz pakował w toruńskie szpitale dziesiątki milionów złotych z pieniędzy województwa-bydgoskie szpitale dostawały w tym czasie nędzne ochłapy z marszałkowskiego stołu. Juz czas najwyższy, żeby zrobili coś dla bydgoskich szpitali! Ze swojego nie dają! Apel do marszałka: Waldek! Wracaj do Inowrocławia odprawiać pociągi towarowe, rób tylko to na czym się znasz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaja Re: poczekaj d..u jak zachorujesz i będziesz musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 23:36 to oddanie tych budynków wyszło z inicjatywy marszałka???????? od wczoraj w pomorskiej jest co innego - to bydgoszcz tak zaproponowała a marszałek się namyśla od dawna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ethanak Jak marszałek sponsoruje krzyżaków zza miedzy... 14.06.05, 23:56 Historia o tym jak marszałek dotuje prawie dwukrotnie mniejszy Toruń z naszych wspólnych pieniędzy: zacznijmy od tego ,że jest źle oceniany zarówno przez współpracowników jak i samych torunian - sprawa doc.Orkiszewskiego , red. Sławomira Szczepankiewicza , radnych Samoobrony obdarowanych wysokimi stanowiskami w zamian za poparcie , określany jest przez innych polityków jako aparatczyk bez pomysłu na rozwój regionu kochający swoje papiery - to styl w jakim achramowicz uprawia swoją pro- toruńską politykę; trwająca '97 - '04 inwestycja oczywiście w Toruniu , największa inwestycja z państwowych pieniędzy - Szpital Dziecięcy w Toruniu - 130mln (w tym czasie szpitale z Bydgoszczy otrzymały od marszałka 1/10 tej kwoty);tuż po decyzji o połączeniu Akademii Medycznej w Bydgoszczy z UMK (warto poczytać konfabulacje na ten temat na stronie OIL w Toruniu - choćby tak nagłaśnianą "jednogłośność") marszałek ma zamiar "podarować" Akademii (już w strukturach UMK) budynek Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy - przecież nie po to władował tyle kasy w szpital w swoim mieście ,żeby teraz bydgoszczanie jeździli do lepszego bo mają go na miejscu - decyzja? - zlikwidować !!!( dwie pieczenie przy jednym ogniu - i UMK coś by się dostało i bydgoszczanie musieliby jeździć do nowego szpitala pana marszałka w Toruniu...) 2004 - Kontrakt Wojewódzki (transza funduszy do rozdysponowania w województwie , odpowiada za to marszałek) - fakty : Bydgoszcz złożyła 28 wniosków spełniających wymogi formalne , marszałek wybrał 6 (21%) na kwotę 8mln , spośród 16 toruńskich wniosków wybrał 12 (75%!!!) na kwotę 16mln , Włocławek dostał od marszałka 1,7mln na 3 spośród 7 zarekomendowanych zadań;podejście "dziel i rządź" charakteryzuje cały okres udzielnego władania achramowicza - z wielką szkodą dla Bydgoszczy i pozytywami płynącymi z niegospodarności marszałka dla Torunia; kontrakt wojewódzki - zmiany dokonane po zatwierdzeniu budżetu: 2002-2003 Modernizacja budynku Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Bydgoszczy: - zmniejszenie dotacji z budżetu państwa o 242 tys. zł - zmniejszenie finansowania z budżetu województwa o 63 tys. zł (dodam ,że to jedyna pozycja z kontraktu która "wypadła" z finansowania - dziwnym trafem identyczna placówka tyle że działająca w Toruniu dostała w wyniku większe dofinansowanie...) 14-01-2005 - marszałek złośliwą decyzją o przeniesieniu siedziby pogotowia w Bydgoszczy do Fordonu uniemożliwił stworzenie CPRu czyli Centrum Powiadamiania Ratunkowego;obecnie Unia Europejska grozi karami Polsce za opóźnienia we wdrażaniu tego systemu zintegrowanego ratownictwa - tym samym marszałek utrudnił spełnienie tego zadania prezydentowi Dombrowiczowi; poprzednia strategia rozwoju województwa (na razie jest tylko projekt nowej ale pewnie też są w niej podobne kwiatki):w ramach działania 2.3. Rozwój współpracy międzynarodowej marszałek za pieniądze województwa pośród czterech działań (żadne nie dotyczy konkretnego miasta w województwie) umieszcza - 3. Utworzenie w Toruniu Przedstawicielstwa Biura Carrefour ze Szwecji - finansowane przez Samorząd Województwa;w ten sposób za pieniądze podatnika marszałek robi fundamenty pod inwestycje w swoim mieście; spotkanie z ministrem Hausnerem: priorytety województwa wg.marszałka : 1. Autostrada A1 2. Most w Toruniu 3. Tama w Nieszawie;ani zająknięcia się o drodze ekspresowej S-5 Swiecie-Bydgoszcz- Poznań , drodze ekspresowej S-10 Sczecin-Bydgoszcz-Toruń, terminalu cargo w porcie lotniczym ,modernizacji linii kolejowej AGTC Katowice-Inowrocław- Bydgoszcz-Gdynia;po raz kolejny marszałek udowadnia ,że jedyną jego troską w województwie są :Toruń i okolice - reszta województwa nie jest priorytetem pana marszałka; Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego TARR(poprzednio działająca kujawsko- pomorska w Bydgoszczy której głównym udziałowcem był samorząd województwa została w niejasnych okolicznościach rozwiązana)z marszałkowskiego upoważnienia pełniła rolę instytucji wdrażającej w konkursach ze ZPORR (Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego) rozdzielających fundusze na rozwój przedsiębiorczości;zapewniała, że europejskie środki to wielka szansa dla małego biznesu w całym regionie;pieniądze otrzymała toruńska fundacja Centrum Edukacji i Wiedzy (ok.400tys) na program edukacji i wsparcia dla osób gotowych założyć własny biznes;okazało się, że fundacja została założona przez ludzi związanych z firmą doradczą Proksen, specjalizującą się w pisaniu wniosków o dotacje ze środków europejskich (powstała specjalnie pod tego typu przedsięwzięcia;zarejestrowano ją wcześniej, ale działalność miała podjąć dopiero 1 marca, po podpisaniu umowy z TARR;jej szefem został wiceprezes Proksenu;fundacja była firmie potrzebna, bo w tego typu konkursie mogły startować wyłącznie organizacje nienastawione na zysk);czyżby więc kolejny przekręt pod okiem marszałka?interesujące jest również to jak i dlaczego został rozwiązana spółka Kujawsko-Pomorska Agencja Rozwoju Regionalnego - czyżby marszałek nie mając wpływu na instytucję w Bydgoszczy postanowił przyczynić się do jej upadku??; 13-04-2005 - marszałek opóźnia budowę trasy W-Z w Bydgoszczy; marszałek przesunął datę konkursu o środki z Unii o dwa miesiące (Bydgoszcz ma już gotowy projekt na 50mln)dlatego, że nie zdążyłby przygotować się do niego Toruń który również chciałby otrzymać fundusze ale nie zdążył przygotować wniosku (trasa z Torunia do Lubicza - władze Torunia, Lubicza i marszałek województwa w ubiegłym roku podpisali porozumienie, w którym wskazują na duże znaczenie tej inwestycji;efekt? - inwestycja w Bydgoszczy warta ok 50 mln opóźni się o rok przez decyzję marszałka (robót budowlanych nie będzie można zacząć tak późno)za to Toruń być może zdąży przygotowac wniosek na kwotę 10- 20mln - w koncu to priorytet , bo w Toruniu; 14-04-2005 - Panel Ekspertów wyznaczony przez zarząd województwa to organ mający za zadanie ocenę wniosków o przyznanie funduszy;przykładowo oceną wniosków z dziedziny ochrony środowiska zajmowali się : elektrycy, architekci i odlewnicy;dodatkowo przyznawali punkty według własnego uznania bez związku z parametrami charakteryzującymi dane projekty to efekty kontroli NIK w Samorządzie Województwa (wcześniejsza kontrola ministerialna również wykazała nieprawidłowości i kumoterstwo przy przyznawaniu funduszy (znów marszałek z Torunia);Bydgoszcz może mieć problemy przez marszałka wprowadzającego swoich ziomków na wszystkie stanowiska ponieważ już zaczęła inwestycję wartą 5mln (rekultywacja wysypiska śmieci) - nie wiadomo jak zakończy się sprawa; to tylko parę działań marszałka - niekompetentnego gbura , byłego aparatczyka a przede wszystkim torunianina;próbowano go już trzykrotnie odwołać - niestety cały czas trzyma się u władzy głosami ludzi którym zaproponował wcześniej intratne stanowiska; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semeon Re: Szpital Biziela wyciągany z tarapatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 23:57 Obserwując działalność sejmiku wojewódzkiego od momentu jego powstania, można odnieść wrażenie, że jest to sejmik toruński, a nie kujawsko-pomorski. Tak to Bydgoszczanom wychodzi teraz bokiem ich nadmierna ustępliwość, serwilizm i oportunizm. Należało przy obsadzie najważniejszych stanowisk zachowywać się tak jak Torunianie, a nie szukać jakiegoś wirtualnego konsensusu. Zresztą tak samo było i jest we wielu dziedzinach, na przykład w przypadku partii politycznych, których regionalnymi liderami zostali przede wszystkim Torunianie. Teraz to się trochę rozpełzło, ale i tak tylko na przedstawicieli miast dawnego województwa toruńskiego. Po następnych wyborach nie wolno popelnić tego samego błędu. Nie ma co oszukiwać się mowami o jakimś dwumieście i tym podobnymi banialukami. Należy twardo stawiać swoje warunki i starać się je realizować. Odpowiedz Link Zgłoś