weterynarz.czensci.hitynowyh
27.07.05, 12:13
Witam Szanownych Forumowiczów.
Jestem świeżo upieczonym weterynarzem w specjalizacji entomologia-chirurgia
pourazowa.
Po skończonych studiach i odbyciu praktyk przyszedł czas, by wyjść spod kokonu
opiekuńczych skrzydeł rodzicielskich i przepoczwarzyć się w Kogoś. Tak, tak -
poczucie misji...:)-Uważam, ze niewątpliwie Kimś nazwać można tego, co innym
pomaga (fakt, że za drobną odpłatnością, ale trzeba z czegoś żyć - prawda?).
Przejdę do rzeczy: Poszukuję spokojnej, ale niezbyt oddalonej od głównych
ciągów komunikacyjnych (grunt to dobra lokalizacja!) łąki, a jeszcze chętniej
pastwiska (ze względu na gzy.). Ze swej strony mogę obiecać fachowe, sumienne
i rzetelne (jeśli to nie to samo) podejście bądź podlecenie do każdego z
wypadkowiczów indywidualnie, bądź zbiorczo; w wypadku przypadków cięższych
opłaty za leczenie będą możliwe na raty za przelewem.
Ponadto staram się obiecać: pełną asertywność, komunikatywność(!),
serdeczność, mobilność i dyspozycyjność. W nocy także, po Ciemku. Zrobię
wszystko, co w mej mocy by uratować każdego pacjenta niezależnie od orientacji
(kapustnik wschodni) czy zapatrywań religijnych (modliszka) oraz szybkości
przemieszczania się względem reszty świata (chrząszcze biegaczowate).
W sytuacjach krytycznych jestem także w stanie udzielić pierwszej pomocy
pierścienicom i stawonogom, choć nie ukrywam, że zwłaszcza w przypadku
stawonogów stawiam dopiero pierwsze kroki na tej ścieżce.