Dodaj do ulubionych

zaniki pamięci:)))

02.03.06, 12:21
nie wiem jakim cudem ktoś w nocy położył mi dziecko do łóżkasmile jak kładłam
się spać to był w swoim łózeczku, obudził sie z krzykiem bo był głodny o 4
rano juz w moich ramionach,
ja nie wstawałam na pewno, mariusz też nie, babci na górze wnocy nie było,
Kuba nie umie jeszcze dzięki bogu sam wychodzić z łóżeczka. przyznajcie się
ktora z was wpadła w nocy po to by przełożyć mojego synasmile)))) do mnie? nie
mógł sobie spokojnie spać?
a swoją drogą to zdarzyło mi się to drugi raz........
Obserwuj wątek
    • mooh Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 12:24
      Może Kuba potrfi lewitować?
      • kubona Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 12:29
        to jest myśl....
        • mmala6 Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 13:14
          wyjal sobie szczebelki, wyszedl, wlozyl szczebelki z powrotem i poszedl do Ciebiewink
    • myszka785 "gdzie są moje mandarynki?" 02.03.06, 16:18
      ja mam historię wprawdzie nie z dzieckiem w roli głównej, ale dosyć śmieszną...
      i to nie tyle był zanik pamięci co "robienie czegoś we śnie" bez własnej
      wiedzy, ale nie lunatykowanie chyba bo pozostawałam w łóżku w tym czasie:
      to było kilka miesięcy po zawarciu związku małżeńskiego z moim mężem (2-3
      miechy), on dokształcał się w tym czasie i przygotowywał do egzaminów w kuchnio-
      jadalni... codziennie siedział nad książkami i zeszytami do póżnej nocki, a ja
      najpierw oglądałam telewizję, a póżniej zasypiałam i coś zaczęło mi się śnić,
      że niby jakieś mandarynki mam schowane za łóżkiem, obok nocnego stolika... (sen
      przypomniał mi się dopiero jak mąż opowiedział mi następnego dnia co się
      wydarzyło...)
      otóż mąż zakończył naukę grubo po północy, wszedł do sypialni, lampka nocna się
      paliła, telewizor załączony, żonka śpi... wyłączył telewizor, chciał już wejść
      do łóżka kiedy ja nagle!!!, ale naprawdę nagle zerwałam się z poduszki,
      usiadłam w łóżku z szeroko otartmi oczami i ryknęłam: "gdzie są moje
      mandarynki?", po czym zajrzałam energicznie pomiędzy łóżko a nocny stolik,
      rónie szybko położyłam głowę z powrotem na poduszce i dalej sobie smacznie
      spałam do samego rana...
      mąż, który o dziwo nie uciekł ani do tej pory się ze mną nie rozwiódł,
      opowiedział mi następnego dnia całe zajście smile))
      było mi głupio jak cholera, a on do dziś wypomina mi, że chowam przed nim
      mandarynki...
      p.s. sorry, że się tak rozpisałam...
      • renatka_sz ja mam lepsza historie:) 02.03.06, 18:30
        dobre Myszka, dobresmile... Ale mojego meza nie przebijesz:
        to bylo jeszcze przed slubem, Szafa mieszkal jeszcze z rodzicami. Kiedys umowil
        sie z kolega po poludniu, no ale sen go zmorzyl i zasnal. Snilo mu sie, ze ten
        kolega dzwoni do drzwi, wiec Szafa wstaje i idzie mu otworzyc. Po drodze mija
        kuchnie i widzi tam okropny wypadek samochodowy, straszna krakse... Otwiera
        drzwi koledze i idzie spac dalej (a wszystko to mu sie sni). W koncu przychodzi
        kolega (juz naprawde), dzwoni do drzwi, Szafa zaspany idzie mu otworzyc i ni z
        gruszki ni z pietruszki calkiem powaznie pyta go na powitanie: "stary, widziales
        ten wypadek w kuchni?" Wyobrazacie sobie zaskoczenie i kompletne oslupienie
        kolegismile...
    • z1mka Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 17:04
      odpowiedź może być tylko jedna: Nie śpij, bo Ci dziecko podrzucą! big_grin
      • kubona Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 21:19
        zastanawiam, się co będzie dzisiaj,, Kuba już śpi, u siebie oczywiście,
        szczebelki w łózeczku są, i nie da się ich wyjąc tak prosto.......
        • z1mka Re: zaniki pamięci:))) 02.03.06, 21:29
          dla chcącego nic trudnego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka