agnesgie
19.06.06, 14:27
Witam, mam problem z moją córeczką 21 miesięczną córeczką. W połowie marca
została zaszczepiona szczepionką Infanrix IPV+Hib i od tego momentu datują się
nasze kłopoty.Następnego dnia po szczepieniu dostała gorączki (ok.38 stopni),
która dzień później spadła.Niestety od tego dnia zaczęły się u niej brzydkie
kupki, rozrzedzone i brzydko cuchnące.Trwało to ok.3 tygodni.Zgodnie z
zaleceniami lekarza dawaliśmy jej lacidofil, ale rezulatay były raczej
mizerne.Po 3 tygodniach dostała wysokiej gorączki (ok.39 stopni), ale lekarze
nic nie widzieli.Miała przy tym zapalenie jamy ustnej-dostawałą nifuroksazyd i
duomox.Od tego czasu kupki bywają różne-nieraz zupełnie w porządku a nieraz
bardzo kiepskie.Miała badany kał na bakterie, grzyby i pasożyty (w tym
lamblie) ale badanie nic nie wykazało. Przez ostatnie dwa dni kupka była tak
rzadka, że wyciekała z pampersa.Lekarze tweirdzą,że choronba Martynki zupełnie
nie związku ze szczepieniem ale ta teoria wydaje mi sie niezbyt wiarygodna.
Dodam,że mała jest uczulona na jajka kurze (mówiłam lekarce przed szczepieniem
ale dopuściła do szczepienia).Dodam jeszcze,ż do dnia szczepienia nigdy nie
miewała takich objawów.Lekarka wmawia mi, że Martynka mogła złapać jakiegoś
adenowirusa, który uszkodził jej jelita i rekonwalescencja musi długo potrwać,
ale jakoś nie trafia to do mnie.Zaraziła się takim wirusem we wrześniu
ubiegłego roku (podczas pobytu na dermatologii w szpitalu), objawy były
zupełnie inne i powrót do zdrowia był szybszy. Co robić ? Błagam, pomóżcie!
Wiem, że historia jest długa i skomplikowana, ale może ktoś przeszedł taką
drogę i mógłby coś doradzić.Byliśmy u kilkui różnych lekarzy, wszyscy
bagatelizują sprawę a mnie coś mówi, że nie robiąc robię krzywdę mojemu dziecku.
Wiem, że zakażenia bakteryjne (np.salmonelloza) nie zawsze dają ostre objawy i
wychodzą w badaniach.Ponad dwadzieścia lat temu moi 1,5 roczni wówczas bracia
przeszli przez kilunastu lekarzy, dwa szpitale, badania kału w sanepidzie i
dopiero po kilku miesiącach u jednego z nich wyszła salmonella.
Bardzo proszę, jeśli ktoś miałby jakiś trop, wskażcie drogę bo moja inwencja
już się skończyła.
Agnieszka