Dodaj do ulubionych

okulary, atropina, zez.

02.07.03, 19:20
Mam pytanie do mam okularników:
Czy któraś z Was zakrapiała dziecku oczy atropiną? Okulista zalecił to przed
kolejną wizytą, a ja trochę się boję skutków. Fujara ze mnie , wiem ,że nie
zapytałam po co to, ale mieliśmy w domu małą sprzeczkę zakrapiać czy nie. To
poraża nerwy, dziecko ma gorzej po tym widzieć, lepiej nie wychodzić na
słońce itp.
I druga sprawa: mojemu synkowi "leci" jedno oczko, okulary będą chyba
konieczne i to takie z zalepionym jednym szkłem. Jeżeli Wasze dzieci były
leczone w ten sposób, to jak przekonałyście dziecko do noszenia takich
okularów? Mój synek ma 3 lata.
Obserwuj wątek
    • umargos Re: okulary, atropina, zez. 02.07.03, 19:51
      Hej! Hmm...co prawda nie leczyłam dziecka w ten sposób...i mam nadzieję nie
      będę, ale sama byłam tak leczona. Atropina powoduje rozszerzenie źrenicy i
      wpada do niej więcej światła. Widzi się po tym znacznie gorzej. A na słońcu
      bolą oczy (wszystko jest czerwone) i często od nadmiaru światła głowa..ogólnie
      bardzo duży dyskomfort. Co do okularów z zasłonietym szkłem. Ja je dostałam jak
      miałam 6 lat...o jakieś dwa lata za późno, bo juz prawie nie widziałam na lewe
      oko, do tego stopnia odzwyczaiłam się od używania go. I początkowo był to
      dramat, bo prawie nic nie widziałam. Nie wiem jak duza jest wada u Twojego
      synka, ale licz się z początkowymi kłopotami. Protestami, dyskomfortem i
      trudnościami motorycznymi (potykanie się i ew. upadki), bo to utrudnia bardzo
      orientację w przestrzeni.
      Pozdrawiam
      Ula
    • aniask_mama Re: okulary, atropina, zez. 03.07.03, 10:19
      balbinkaa napisała:

      > Mam pytanie do mam okularników:
      > Czy któraś z Was zakrapiała dziecku oczy atropiną? Okulista zalecił to przed
      > kolejną wizytą, a ja trochę się boję skutków. Fujara ze mnie , wiem ,że nie
      > zapytałam po co to, ale mieliśmy w domu małą sprzeczkę zakrapiać czy nie. To
      > poraża nerwy, dziecko ma gorzej po tym widzieć, lepiej nie wychodzić na
      > słońce itp.
      **** z tego, co mi wiadomo, to jedyny skuteczny sposób na prawidłowe zbadanie
      oczek dziecku. Ja zakrapiałam 2-krotnie (rózne było stężenie, bo i wiek dziecka
      był różny), po kilka dni. Za drugim razem koleś dostał uczulenia (szybkie bicie
      serca, czerwony jak burak, prawie się kładł na ziemię - nie straszę, tylko
      piszę o ew. efektach, podobno baaardzo rzadkich), ale dzięki temu okulistka
      dobrze namierzyła wadę


      > I druga sprawa: mojemu synkowi "leci" jedno oczko, okulary będą chyba
      > konieczne i to takie z zalepionym jednym szkłem. Jeżeli Wasze dzieci były
      > leczone w ten sposób, to jak przekonałyście dziecko do noszenia takich
      > okularów? Mój synek ma 3 lata.

      ******** mnie kazała zaklejać oczko na kilka godz. dziennie (tak robimy od
      lutego), kupiłam takie plasterki z naklejakim i koleś chodzi z nimi baardzo
      dumny.

      • aniask_mama Re: okulary, atropina, zez. 03.07.03, 10:25
        A, oczywiście przy zakrapianiu nie wychodziłam z małym na słońce,
        spacerowaliśmy późnym wieczorem.
    • karatina Re: okulary, atropina, zez. 03.07.03, 10:36
      Ja też jestem uczulona na atropinę, którą zakroplono mi raz właśnie przy okazji
      diagnozowania wady wzroku. Podobne objawy. Później dostawałam coś innego.
      Pamiętam, że po tym bardzo źle się czułam-ból głowy, nic nie widziałam.
    • ewik.z Re: okulary, atropina, zez. 03.07.03, 22:16
      Hej!Moja córa od 2.5 roku życia nosi okularki z powodu uciekającego oczka.Na
      początku też kropiliśmy oko atropiną co było konieczne do przeprowadzenia
      pierwszego badania.Żrenica musi być rozszerzona aby lekarz obejrzał dno oka ,
      ocenił wielkość ewentualnych zmian , plamkę żółtą .Sprawdza też ewentualny
      stopień niedowidzenia oka.Nie jest to takie straszne a dawka atropiny
      minimalna . Fakt że trzeba uważać na słońce aby promienie nie poraziły oka ale
      to szybko mija i żrenica wraca do normy.Co do noszenia samych okularów to
      problem był przez pierwsze 2-3 dni bo coś przeszkadzało na nosie ale tu pomógł
      nam autorytet ukochanej babci która też nosi okulary.Tłumaczenie że babcia
      nosi okularki żeby mieć zdrowe oczka pomogły.Większy bunt był przy zaklejaniu
      oka specjalną "zaklejką" ale pani dr mówiła że na początku nie zmuszać na siłę
      żeby nie zniechęcić dziecka ,za to obowiązkowo zaklejać do prac robionych z
      bliska t.j. lepienie z plasteliny, malowanie, kolorowanie itp. Mam nadzieję że
      nie będziesz miała problemów Zyczę Zdrowych oczek i powodzenia
      Mama "okularniczki"
    • eva123 Re: okulary, atropina, zez. 06.07.03, 12:25
      Witaj! Jeśli można wtrącić dwa słowa to... jestem optykiem i chyba coś wiem o
      tym... Zrób tak jak zalecił Ci lekarz, zakrapianie oczu atropiną u dzieci (do
      11 roku życia) to jedyny sposób na prawidłowe zbadanie u nich wzroku. Atropina
      ma za zadanie porazić nerw akomodacyjny odpowiadajacy za dobra ostrosć wzroku
      (tj. prawidłowe widzenie z bliska i z daleka). Akomodacja u małych dzieci jest
      jeszcze tak silna, że potrafią one oszukać przy badaniu tzn. oko szybko
      ustawia ostrość oglądanego przedmiotu i dlatego badanie bez atropiny nie ma
      sensu. Zwykle zakrapia się oczka 5 dni (dwa razy dziennie), działanie ustępuję
      po ok 5-7 dniach i w tym czasie najlepiej byłoby aby maluch założył okularki
      ponieważ szybciej się do nich przyzwyczaji. Poza zaklejaniem zezującego oczka
      stosuje się ćwiczenia ortooptczne dzięki, którym oko powoli wraca do
      właściwego połozenia. Nic się nie martw, przy tej wadzie trzeba
      systematyczności i cierpliwości ale jest ona do wyleczenia. Aha uważaj teraz
      na słońce bo przez rozszerzoną źrenicę wpada szkodliwe promieniowanie UV,
      zaopatrz synka w dobre okularki przeciwsłoneczne (kupione u optyka a nie na
      straganie, te ostatnie bardziej szkodzą niz pomagają). Pozdrawiam - Eva.
      • paulinapaulinapaulina Re: okulary, atropina, zez. 06.07.03, 15:29
        Mam pytanie: czy zez, u którego podstaw leży inna budowa oczodołu (samo oko
        działa normalnie) może być wyleczony atropiną czy okularami? Moja 3 letnia córa
        od półtora roku uczęszcza do okulisty i nie widzę żadnej poprawy. Nawet wydaje
        mi się, że jest gorzej. To "gorzej" upatruję w tym, że główka wolno, bo wolno,
        ale rośnie, natomiast oczko jakby zostaje w tyle. Dodam tylko, że dziecko ma
        wrodzoną asymetrię CAŁEGO ciała. Przeczucie mi mówi, że w tym przypadku
        (chociaż nie chciałabym tego) bez interwencji chirurgicznej się nie obejdzie.
        Jak wam się wydaje?
        Paulina
        • mamaanuli Re: okulary, atropina, zez. 07.07.03, 11:11
          Moja córeczka ma 14 miesięcy. Od piątego miesiąca ma na pół dnia zaklejane
          oczko, a od ósmego miesiąca nosi okularki. Początkowo troszkę buntowała się a
          teraz sama przypomina o okularach. Polecam bardzo dobrego okulistę prof. dr
          Prost tel. 8152009

          pozdrawiam

          mama Anuli
          • kszaszka Re: okulary, atropina, zez. 14.10.03, 23:05
            Wreszcie znalazłam kogoś kto ma dzieciatko, które nosi okularki. Nasza Julcia
            ma 7,5 miesiaca i własnie mam jej kupić okularki -moze możesz mi poradzić gdzie
            i jakie i za ile warto kupić w stolicy, oraz napisac jak twoja malutka to
            znosiła, mając 8 miesięcy, będe b.b.b. wdzięczna - szaszka mama Julci
            • martyka Re: okulary, atropina, zez. 15.10.03, 13:45
              szaszko !

              Czy Julcia zezuje ?
              Jeżeli tak, to czy cały czas ?

              Ja jutro wybieram sie do okulisty z moim rocznym synkiem
              któremu od czasu do czasu ucieka oczko i po waszych
              postach jestem przerażona !
              Wiec to moze się skonczyc okularami !
              Sama je noszę, więc to nie jest problem estetyczny, tylko
              nie wyobrażam sobie Miłosza w okularach.
              On nawet nie zawsze daje sobie załozyć czapkę a co dopiero
              jakies druty na nos...
              Napisz co dokładnie jest Julii.
              Pozdrawiam. Kasia
              • kszaszka Re: okulary, atropina, zez. 16.10.03, 22:34
                Julcia ma nadwzroczność, czyli plusy, musi nosić okulary korygujące, bo
                nadwzroczność nie korygowana prowadzić może do leniwego oczka (jedno oczko ma
                bowiem słabsze od drugiego ) a w konsekwencji do zezowania
                mam julci
              • kszaszka Re: okulary, atropina, zez. 16.10.03, 22:37
                Aha nie odpowiedziałam na pytanie:
                czy Julcia zezuje???
                raczej nie, chociaż mi sie zdaje, że czasem troszke, ale nie jest to
                jednoznaczne, tzn.niektórzy to widzą inni nie! większość nie, więc jeśli wogóle
                to ledwo-ledwo, no ale ma wade wzroku!!!!
      • prostyadres Re: okulary, atropina, zez. 05.04.19, 17:56
        Ewa, generalnie zgoda! Z tym, że nie jest prawdą, że atropina to jedyne rozwiązanie. Ten sam efekt osiągniesz również dzięki zdecydowanie wygodniejszemu, a przede wszystkim bezpieczniejszemu cyklopentolatowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka