Dodaj do ulubionych

Ochrona nie sprawdza aut "gości"

16.02.04, 09:50
Dzwonek do drzwi w sobotni poranek.
Za drzwiami pan z ochrony twierdzący, że auto moich gości blokuje wyjazd z 2
miejsc postojowych. Nie goszczę u siebie nikogo, zatem jestem zadzwiony. Pan
ma w ręku sławny zeszyt naszego "Inspektora Oko", który spisuje ponoć nawet
numery silnika obego auta przekraczającego bramę ZZ. Tam stoi jak byk mój
numer mieszkania. Otóż moi drodzy Państwo, ktoś na odczepnego podał
poprzedniego wieczora, że jedzie do mnie (mógł zmyśleć dowolny adres). Dzieki
temu nie mając miejsca postojowego przetrzymał na terenie osiedla auto, nie
stawiając go na miejscu dla gości.
Czyje są auta "nocujące" praktycznie każdej nocy poza miejscami postojowymi?
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 16.02.04, 11:33
      zgadzam się w 100%
      ochrona nie sprawdza do kogo wjeżdza samochód
      odnotowuje jedynie deklaracja
      czasem ZAWIADAMIA PO wpuszczeniu domofonem

      jestem generalnie pzreciwny punktowaniu słabych miejsc ochrony na forum ale
      skoro już to nastapiło to trudno zaprzeczyć
      • zz_beatka Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 16.02.04, 13:15
        ja niestety obserwuję ten proceder od września ub. roku.
        znajdzie się jeszcze parę innych spraw ale to na zebraniu nie na forum
    • butterfly_zz Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 18.02.04, 16:46
      Niektórzy ochroniarze sprawdzają auta a także pilnują porządku na osiedlu.
      J&B
    • gelkaa chwale ochrone 18.02.04, 19:57
      dzis daje jej duzego + bo widzialm szybka reakcie Panow z budki!
      jakis czlowieczek wszedl na osiedle pod szlabanem (zapomnial karty)ochrona
      zwrocila gostkowi uwage ze mamy furtkesmile tak trzymac!!
      pozdrawiamsmile
      • aktywista13 Ochrona((( 19.02.04, 08:44
        Często jest tak, że ochrona, jak widzi samochód, który chce WYJECHAĆ, a nie ma
        karty, to mu otwiera szlaban. Czyli złodziej wyjedzie bez problemu, wystarczy
        tylko, że zrobi smutną minę, jakby np. zapomniał karty...
        Nie ma też żadnego problemu, aby wyjechać na drugiego czy nawet trzeciego. Nasz
        system sprawda się głównie na papierze - mówił mi to na naszym zebraniu już
        ZZMetro. Miał pomysł... Brakuje mi go sad(
    • smart16v Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 08:40
      miałem imprezę w sobotę, przyjechali do mnie goście, ochrona zadzowniła do
      mnie, że goście jadą.... i goście przyszli do mieszkania pytając, czy dobrze
      zaparkowali wjeżdżając na miejsce z opuszczonym słupkiem... no i musiałem
      polecieć i szukać im innego miejsca, bo stali na miejscu sąsiada.

      Kilka dni później w analogicznej sytuacji "inspektor oko" wpuścił rodziców i
      pokazał im wolne miejsce dla gości. Wnioski są dwa:

      1. "Insperktor oko" (w moim subiektywnym przekonaniu) przynajmniej dobrze pełni
      swoje obowiazki. Czego nie można powiedzieć o reszcie ochroniarzy.

      2. Przydałoby się uszczelnić ochronę, ale zadbać też o więcej miejsc dla gości,
      podkreślam "dla gości", tzn. że parkujące auta powinny być rejestrowane, żeby
      ktoś nieuczciwy nie trakował tych miejsc jako swoje prywatne przez cały rok.

      • sc77 Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 09:42
        Wysunę raz jeszcze propozycje kartek dla gości.
        Moim zdaniem każdy gość, który wjeżdza na osiedle powinien dostać dużą (A4)
        kartkę odblaskowego zielonego koloru z napisem GOŚĆ (wydrukowanie takiej kartki
        to grosze), którą musiałby zostawić za szybą.
        Każdy z takich gości przy wyjeżdzaniu oddawałby kartkę i ochrona wiedziałaby
        kogo wypuszcza.
        Każdy inny samochód parkujący na miejscu dla gości ale nie mający takiej kartki
        byłby lokatorem !
        Tym sposobem bardzo łatwo byłoby wykryć lokatorów zajmujących miejsca dla
        gości. Goście mieliby wtedy gdzie parkować i problem by się rozwiązał.

        Kto jest za ?

        Ja mogę charytatywnie wydrukować takie kartki na zielonym papierze...
        • gelkaa Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 09:50
          > Kto jest za ?
          > ja jestem jak najbardziej ZA!!! i tez moge kilka kartek druknacsmile
          > Ja mogę charytatywnie wydrukować takie kartki na zielonym papierze...
          >
        • mooj Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:01
          tak miały działać klucze do pachołków
          żeby mieć możiwośc parkowania - potzrebny klucz
          potzreba klucza miała generować zatryzmanie się przy ochronie
          nie zatrzymanie sięprzy ochronie i brak zgłoszenia miał byc identyfikowany
          poprzez nieparkowanie na zamkniętym miejscu gościnnym

          czyli samochód parkujący źle to samochód który wjechał bezprawnie

          al eochronie nie zalezałosad
          • marcin_robert Zamykajcie pachołki jak wyjeżdzacie 19.02.04, 10:20
            mooj napisał:

            > tak miały działać klucze do pachołków
            > żeby mieć możiwośc parkowania - potzrebny klucz
            > potzreba klucza miała generować zatryzmanie się przy ochronie
            > nie zatrzymanie sięprzy ochronie i brak zgłoszenia miał byc identyfikowany
            > poprzez nieparkowanie na zamkniętym miejscu gościnnym
            >
            > czyli samochód parkujący źle to samochód który wjechał bezprawnie
            >
            > al eochronie nie zalezałosad

            Problem stawania na cudzuch miejscach można ograniczyć, jeśli po opuszczeniu
            miejsca parkingowego kierowca ruszy siedzenie i zamknie za soba pachołek - może
            trochę ruchu dobrze zrobi kierowcom przed podróżą?
            • mooj Re: Zamykajcie pachołki jak wyjeżdzacie 19.02.04, 10:28
              zamkniętym miejscu gościnnym!!
              nie wykupionym a gościnnym!
              jaka róznica:
              jelsi ktoś wjeżdza bez pobierania klucza (zakładając nawet super wersj e że
              zaparkuje na gościnnym wolnym) to nie musi zatrzymywac sie podczas wyjazdu

              jesli WARUNKIEM niezbednym do wjechania byłoby pobranie kluczyka
              to ochorniarz na penwo przypilnowłąby oddania podczas wyjazdu (odpowiedzialność
              materialna za "zgubienie klucza") albo płaciłby za wymianę zamka

              ot tyle
              co domiejsc wykupionych - nie ma zdania -nie moje miejsca nie mój problem
          • zzrobert Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 13:30
            mooj napisał:

            > tak miały działać klucze do pachołków
            > żeby mieć możiwośc parkowania - potzrebny klucz
            > potzreba klucza miała generować zatryzmanie się przy ochronie
            > nie zatrzymanie sięprzy ochronie i brak zgłoszenia miał byc identyfikowany
            > poprzez nieparkowanie na zamkniętym miejscu gościnnym

            Raz zaobserwowałem jak to wyglądało - gość miał kluczyk ale miejsce było już
            zajęte - cwany mieszkaniec wjechał na nie od strony chodnika sad
        • pawel112 Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:06
          Wydrukowanie zwykłej kartki nic nie da, bo każdy kto dowie się jak wygląda ta
          kartka będzie mógł ją wydrukować sobie w domu. Ponadto zwykłą kartkę po
          dwukrotnym użyciu bedzie mozna wyrzucic do kosza.

          Karta dla gości powinna być zafoliowana z charakterystycznym znakiem (np.
          pieczątka, podpisy zarządcy, itp), nie do wydrukowania na drukarce.

          Moje drugie spostrzeżenie, to w godzianch porannego i popołudniowego szczytu
          jeden ochroniarz powinien stać przy szlabanie i kontrolować wjeżdzających i
          WYJEŻDZAJĄCYCH!!!!!!!!!!
          POZBYLIBYŚMY SIĘ PROBLEMU KOLEJEK, spowodowanych spacerami ochroniazra z budki
          do szlabanu, ze szlabanu do budki, itd.

          Przy dzisiejszej organizacji kontroli wjeżdzających i braku kontroli
          WYJEŻDZAJĄCYCH (budka-szlaban-budka-domofon do mieszkania-szlaban) ochroniarze
          nie są wstanie sprawnie działac.

          Nic dziwnego, że jak otworzy się szlaban to wjeżdzaja tzry samochody, trudno
          żeby securitas wybiegał z budki i rzucał się na maske drugiego w kolejnosci.

          "Inspektor OKO" czasami staje przy szlabanie i uważam że usprawnia to ruch. Ale
          są to spontaniczne akcje...
          Ciekawe czy tymi swoimi zapiskami Inspektor OKO nie przekracza limitu zużytych
          notatników Juwentusa

          PZdr
          • mooj Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:12
            to potrzeba 2 na stałe przy bramie
            jeden sprawdza, drugi dzwoni do mieszkańca
            zostaje 1 do patrolowania

            dlatego były propozycje:
            A. zatrudnić 4 na "godziny szczytu"
            B. zainstalować głosnik /komunikator przy bramie -kierowca rozmawia z
            ochroniarzem który jest w kanciapie, ochroniarz z kanciapy dzwoni i z kanciapy
            otwiera i ZAMYKa szlaban

            ale upadłosad a szkoda bo się przywiązałem do pomysłusmile))

            teraz jest opracowywany perfidny plan radyklanej zmiany sytuacji - za miesiąc
            powinien być gotowy w szczegółach z opracowaniem kosztów
            • gelkaa Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:14
              czy bedziesz dzisiaj na komisji? wdlug mnie dobrze by bylosmile
              pozdrawiam
              • mooj Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:17
                mam zaszczyt być zaproszony
                mam zamiar pojawić się aby walczyć dalej o wpisanie do statutu limiut
                zobowiązań - ograniczenia zadłużania popzrez wykluzenie z zarządu zwykłego
                przekraczania pewnych wielkoścismile
          • sc77 Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 10:27
            Mowiac o wydrukowanej kartce nie mialem na mysli zwyklej zielonej z napisem
            gosc.
            Oczywiscie musialoby byc logo ZZ i np pieczatka administracji.
            Wszystko jak najbardziej zafoliowane !!
    • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 14:29
      A mialo byc tak pieknie. Odebranie prawa wjazdu mieszkancom, ktorzy nie maja
      wykupionego miejsca mialo przeciez rozwiazac problem.

      A Tu znowu narzekania na zle parkujace samochody? No prosze. Czyzby pomysl nie
      przyniosl oczekiwanych skutkow? Ojej, jak to mozliwe? Przeciez to byl taki
      dobry pomysl, przemyslany i w ogole... Remedium na wszystko.
      • sc77 Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 14:56
        Ale z tego co wiem to nie odebrano prawa wjazdu mieszkancom, ktorzy nie maja
        wykupionego miejsca parkingowego...
        • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 15:08
          Odebrano, odebrano.
      • zzrobert Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 15:09
        Królowo kulturalnej wypowiedzi jakiż to światły pomysł natchnął Cię by spłodzić
        ten post?
        Bo czytam i nic poza próbą dosrania przedmówcy nie nasuwa mi się na myśl a to
        przecież nie może być Twoim celem. Masz pewnie jakiś przemyslany, konstruktywny
        pomysł prócz narzekania.

        • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 15:32
          Owszem Robercie. Napisalam tego posta z premedytacja.

          A to dlatego, ze gdy swego czasu probowalam zasugerowac, ze zabranie prawa
          wjazdu czesci mieszkancom w zaden sposob nie rozwiaze problemu i jest pomyslem
          do bani, i kiedy proponowalam konkretne rozwiazanie (podobne do tych, ktore
          pojawily sie teraz w tym watku), to zostalam na tym forum zaszczuta. Ba.
          Niektorzy nawet oskarzali mnie, ze to ja na pewno parkuje tymi samochodami...
          (padlo tez wiele innych oskarzen, o sraniu psami tez bylo...)

          Niezle mi sie wtedy dostalo. Prosilam wtedy, zeby ewetualne uwagi nt.
          parkujacych zle samochodow zniknely z tego forum, ale widac niektorzy lubuja
          sie w wymyslaniu bezsensownych rozwiazan, ktore z definicji nie przyniosa
          rozwiazania problemu, po to tylko, aby dorzucic potem na forum kolejna porcje
          swego narzekania.

          A co do tytulow, to pozwol, ze Tobie oddam tytul krola kulturalnej wypowiedzi.
          Ja przynajmniej Ciebie nie oskarzam o sranie na wycieraczki, ani nie obciazam
          wspolodpowiedzialnoscia za srajace psy.
          • zzrobert Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 16:00
            brenya napisała:

            > Owszem Robercie. Napisalam tego posta z premedytacja.
            >
            > A to dlatego, ze gdy swego czasu probowalam zasugerowac, ze zabranie prawa
            > wjazdu czesci mieszkancom w zaden sposob nie rozwiaze problemu i jest
            pomyslem
            > do bani, i kiedy proponowalam konkretne rozwiazanie (podobne do tych, ktore
            > pojawily sie teraz w tym watku), to zostalam na tym forum zaszczuta. Ba.
            > Niektorzy nawet oskarzali mnie, ze to ja na pewno parkuje tymi samochodami...
            > (padlo tez wiele innych oskarzen, o sraniu psami tez bylo...)

            Wiem "jedyne słuszne" to: telefon do ochrony, ochrona sprawdzi i dzwoni po
            holownik. I po tygodniu spokój z tym problemem a parę osób pojmie że cwaniactwo
            nie jest w modzie.

            > A co do tytulow, to pozwol, ze Tobie oddam tytul krola kulturalnej
            wypowiedzi.
            > Ja przynajmniej Ciebie nie oskarzam o sranie na wycieraczki, ani nie obciazam
            > wspolodpowiedzialnoscia za srajace psy.

            Bardzo proszę podaj link do mojej wypowiedzi gdzie oskarżyłem Cię o sranie na
            wycieraczki lub nie przypisuj mi swoich myśli.
            A broniąc cwaniaków jesteś współodpowiedzialna inaczej MOŻE już doszlibyśmy do
            wniosku by ich przymusić do porządku a nie "slalomować" z zatkanym nosem.
            Faktycznie amerykańskie osiedle - już dawno prawnik by ich "w skarpetkach"
            puścił.
            • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 16:12
              Robercie. Nie bronie cwaniakow. Jestem za ich karaniem. Ja po prostu chcialam
              dac szanse ludziom, ktorzy po prostu nie wiedzieli i NAPRAWDE wyprowadzali
              swoje psy nie ze zlosliwosci i chamsta, tylko z niewiedzy (wiem, zaraz
              dopiszesz, ze jest regulamin - prosze nie pisz, bo nie chce tego dalej ciagnac).

              Mam nadzieje, ze wlasnie Ci ludzie przeczytaja teraz kartke, ktora wisi na
              osiedlu i wiecej "grzeszyc" nie beda. I w czym masz problem? Chyba dobrze, ze
              ta kartka w koncu zawisla, nie? A moze bedziesz ja zrywal, bo przeciez ludzie
              maja w regulaminie napisane?

              Co do tych, ktorzy robia to specjalnie, to nie bronie ich wcale. A Twoje slowa,
              ze jestem wspolodpowiedzialna za ich postepowanie sa bardzo niefair.

              broniąc cwaniaków jesteś współodpowiedzialna inaczej MOŻE już doszlibyśmy do
              > wniosku by ich przymusić do porządku


              Przepraszam bardzo. Ale to teraz ja jestem winna, ze nikt nie egzekwuje
              przepisow??? Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze gdybym nie pisala na forum
              (bronila cwaniakow, jak mowisz) to problem byc moze juz by sie rozwiazal? A
              poniewaz ja pisze to co pisze, to dlatego problem jeszcze jest? To juz nie jest
              nawet zabawne. To jest tragiczne.
              • zzrobert Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 16:25
                brenya napisała:

                > Robercie. Nie bronie cwaniakow. Jestem za ich karaniem. Ja po prostu chcialam
                > dac szanse ludziom, ktorzy po prostu nie wiedzieli i NAPRAWDE wyprowadzali
                > swoje psy nie ze zlosliwosci i chamsta, tylko z niewiedzy (wiem, zaraz
                > dopiszesz, ze jest regulamin - prosze nie pisz, bo nie chce tego dalej
                ciagnac)
                > .
                Czyli Ty zakładałaś że mamy tu kretynów (no dobrze mało rozgarniętych
                zapracowanych ludzi którzy nie pomysleli że to gówno może komuś przeszkadzać)
                którzy kupili sobie kochane zwierzątka.
                Ja natomiast założyłem na podstawie wielu powodów że mamy cwaniaków. I nadal
                tak uważam bo nie sądzę by ktoś kto zdołał zebrać kasę na mieszkanie był (jak
                wyżej).


                > Mam nadzieje, ze wlasnie Ci ludzie przeczytaja teraz kartke, ktora wisi na
                > osiedlu i wiecej "grzeszyc" nie beda. I w czym masz problem? Chyba dobrze, ze
                > ta kartka w koncu zawisla, nie? A moze bedziesz ja zrywal, bo przeciez ludzie
                > maja w regulaminie napisane?

                Przeczytają tak jak i regulamin, na pewno i to ze zrozumieniem.
                Nie nie będę ich zrywał (nie chce mi sięwink. Po prostu szkoda było tej kartki
                bo to nic nie zmieni (no może Twoje nastawienie więc może jednak nie szkoda).

                > Co do tych, ktorzy robia to specjalnie, to nie bronie ich wcale. A Twoje
                slowa,
                >
                > ze jestem wspolodpowiedzialna za ich postepowanie sa bardzo niefair.
                >
                > broniąc cwaniaków jesteś współodpowiedzialna inaczej MOŻE już doszlibyśmy do
                > > wniosku by ich przymusić do porządku
                >
                >
                > Przepraszam bardzo. Ale to teraz ja jestem winna, ze nikt nie egzekwuje
                > przepisow??? Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze gdybym nie pisala na forum
                > (bronila cwaniakow, jak mowisz) to problem byc moze juz by sie rozwiazal? A
                > poniewaz ja pisze to co pisze, to dlatego problem jeszcze jest? To juz nie
                jest
                >
                > nawet zabawne. To jest tragiczne.

                Tak bo gdyby "wszyscy" uznali że należy wyplenić to "dobroć zapachów i smaków"
                to administracja ma środki i metody by to osiagnąć a tak - po cholerę się
                administracja ma się mieszać jak mieszkancy sami nie wiedzą czego chcą. Jak już
                dużo wczęśniej napisałem wystarczyło "przycisnąć" adminstratora on już sam
                będzie wiedział jak to ugryźć by nie nękać wszystkich a zmusić opornych.


                Jak rozumiem linku o wycieraczkach nie będzie. Ok już nie podejmę tego tematu.
                • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 16:45
                  zzrobert napisał:

                  > Czyli Ty zakładałaś że mamy tu kretynów (no dobrze mało rozgarniętych
                  > zapracowanych ludzi

                  Tak, to forum mnie w tym przekonaniu coraz bardziej utwierdza.

                  > Ja natomiast założyłem na podstawie wielu powodów że mamy cwaniaków.

                  A jakie to powody? Mozna spytac? Wywiad srodowiskowy zz_beatki wsrod 5
                  mieszkancow, ktorzy uciekaja na jej widok? Czy moze jakies inne, zakrojone na
                  podobnie szeroka skale badania opinii spolecznej osiedla?


                  I nadal
                  > tak uważam bo nie sądzę by ktoś kto zdołał zebrać kasę na mieszkanie był (jak
                  > wyżej).
                  >
                  >

                  Oczywiscie jest to niewykluczone, ze na naszym osiedlu mieszka tylko 4
                  normalnych mieszkancow. Reszta lubi obsrane chodniki.


                  > Nie nie będę ich zrywał (nie chce mi sięwink.


                  ale, gdyby tylko Ci sie chcialo...

                  Po prostu szkoda było tej kartki
                  > bo to nic nie zmieni

                  jasne. A na jakiej podstawie poczyniles takie zalozenie?


                  (no może Twoje nastawienie więc może jednak nie szkoda).

                  Nie wykluczam. Nigdy nie twierdzilam, ze karta rozwiaze problem. I zdaje sobie
                  sprawe z tego, ze pewnie nie rozwiaze. Twierdzilam natomiast, ze jest pierwszym
                  logicznym krokiem, ktory nalezy wykonac zanim zaczniemy budowac wychodek i
                  wydawac kase na rozwiazania rownie ryzykowne co watpliwe. Natomiast nigdy nie
                  powiedzialam "wywiesmy kartke - nie egzekwujmy".


                  >
                  > Tak bo gdyby "wszyscy" uznali że należy wyplenić to "dobroć zapachów i
                  smaków"
                  > to administracja ma środki i metody by to osiagnąć a tak - po cholerę się
                  > administracja ma się mieszać jak mieszkancy sami nie wiedzą czego chcą.

                  mam nadzieje, ze administracja ma troszke wiecej oleju w glowie i nie wysnuwa
                  podobnych wnioskow z wypowiedzi jednej uczestniczki, ktora chce powiesic zwykla
                  kartke na drzwiach. Jak widze, w Twoim mniemaniu proba wywieszenia kartki nie
                  tylko rowna sie wspoluczestniczeniu w zasrywaniu chodnika, ale jest rowniez
                  sygnalem dla administracji, ze WSZYSCY mieszkancy toleruja sranie, co za tym
                  idzie pociaga za soba przyzwolenie na nieegzekwowanie przestrzegania przepisow.
                  Zaistne, wybitnie to logiczne rozumowanie!
                  • zzrobert Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 17:01
                    brenya napisała:
                    > Oczywiscie jest to niewykluczone, ze na naszym osiedlu mieszka tylko 4
                    > normalnych mieszkancow. Reszta lubi obsrane chodniki.
                    >
                    >
                    > > Nie nie będę ich zrywał (nie chce mi sięwink.
                    >
                    >
                    > ale, gdyby tylko Ci sie chcialo...
                    Na wiele Cię stać w wypowiedzi.

                    > Nie wykluczam. Nigdy nie twierdzilam, ze karta rozwiaze problem. I zdaje
                    sobie
                    > sprawe z tego, ze pewnie nie rozwiaze. Twierdzilam natomiast, ze jest
                    pierwszym
                    >
                    > logicznym krokiem, ktory nalezy wykonac zanim zaczniemy budowac wychodek i
                    > wydawac kase na rozwiazania rownie ryzykowne co watpliwe. Natomiast nigdy nie
                    > powiedzialam "wywiesmy kartke - nie egzekwujmy".
                    >
                    >
                    > >
                    > > Tak bo gdyby "wszyscy" uznali że należy wyplenić to "dobroć zapachów i
                    > smaków"
                    > > to administracja ma środki i metody by to osiagnąć a tak - po cholerę się
                    > > administracja ma się mieszać jak mieszkancy sami nie wiedzą czego chcą.
                    >
                    > mam nadzieje, ze administracja ma troszke wiecej oleju w glowie i nie wysnuwa
                    > podobnych wnioskow z wypowiedzi jednej uczestniczki, ktora chce powiesic
                    zwykla
                    >
                    > kartke na drzwiach. Jak widze, w Twoim mniemaniu proba wywieszenia kartki nie
                    > tylko rowna sie wspoluczestniczeniu w zasrywaniu chodnika, ale jest rowniez
                    > sygnalem dla administracji, ze WSZYSCY mieszkancy toleruja sranie, co za tym
                    > idzie pociaga za soba przyzwolenie na nieegzekwowanie przestrzegania
                    przepisow.
                    >
                    > Zaistne, wybitnie to logiczne rozumowanie!


                    EOT bo nie zrozumiałaś ani regulaminu którego nie chciało Ci się czytać ani
                    wielu innych wypowiedzi nie tylko moich.
                    Zarzucasz innym wyimaginowane czyny. Poczytaj forum i co kto napisał a potem co
                    komu zarzucałaś a czego nigdy nie napisał.
                    I nie pal wiecej tego świństwa.
                    Z moje strony wyszażone.
                    • brenya Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 19.02.04, 17:19
                      Jak zwykle odwrocenie kota ogonem...

                      No comments. Sam przeczytaj sobie swoje wypowiedzi:

                      "(Gdyby MYŚLAŁ o innych a nie tylko o sobie to przeczytałby o tym dawno temu i
                      nie musiałabyś marnować czasu na tłumaczenie mu że olał. Od Ciebie przyjął tą
                      wiadomość od razu od innych pewnie by z rok olewał.)"

                      "hmm umowy kredytowej też nie czytał?
                      jak widać miał to w dupie co sama przyznajesz. I my mamy mu to tłumaczyć aż
                      łaskawie uzna nasze racje czy karać za olanie obowiązku przestrzegania prawa?"

                      "Oni (my) mieliśy to już wszyskto wyjaśnione (jak
                      ktoś nie rozumiał mógł i nadal może spytać developera lub administratora z
                      prośbą o wyjaśnienie bo był kretynem i nie spytał przed podpisaniem - tak
                      kretynem bo pewnie umowę kredytową też tak podpisał)."

                      "A Puenta jest taka:
                      Wiesz dlaczego te psy biegają wolno i srają bezkarnie? Bo są na świecie tacy
                      jak Ty co to by tylko wiecznie tłumaczyli zamiast wymagać."


                      Tego tez nie napisales???
                      • aktywista13 Re: Ochrona nie sprawdza aut "gości" 03.08.04, 14:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka