Dodaj do ulubionych

pierogi z maki gryczanej!

19.10.05, 10:16
okazalo sie, ze sie da! miesza sie make gryczana z sola i goraca woda mieszajac widelcem. jak juz
ciasto nie parzy w raczki to odrywa sie kawalki, "rozplackowywuje" wink nadziewa i lepi pierozki. ciezko
jest, ale da sie zrobic. gotuje sie jak zwykle pierogi. Jeremi sie wczoraj zajadal wink
kruffa! nie moge dodawac przepisow do malegoalergika - co sie dzieje? bo chcialam m. in. te pierogi
tam umiescic wink
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 10:30
      To super wiadomość!!
      A co do wprowadzania - juz informuję "mojego" informatyka smile)

      Kruffa
      • patyska Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 10:33
        zara ci wysle maila do roboty wink
    • sigvaris Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 11:54
      Czy ja mogę dostać coś dla początkujących w materii gotowania. Rzecz jasna
      chodzi o mąkę gryczaną. Pierogi i to lepienie to dla mnie chyba zbyt trudne.
      Co można zrobić z mąki gryczanej, co nie wymagałoby talentów rzeźbiarskich?!
      Proszę...
      • patyska Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 12:47
        a hutnicze talenta posiadasz? to na stronce kruffy sa placki gryczano-warzywne wink
        • sigvaris Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 13:05
          Chyba się na nie natknęłam, ale Marta tego nie pogryzie. Na razie zawzięła się
          z tym gryzieniem i gryzie najcześciej mnie. Inne rzeczy widać jej nie idą.
          Niestety z tego co wyczytałam może tak być, po kłopotach z napięciem mięśniowym
          w okresie wczesnoniemowlęcym..
          Poza tym kłopot z łykaniem większych kawałków, kasza jaglana przechodzi z małym
          trudem, co tu mówić o plackach, musiałabym jej mielić! Inaczej wymioty. Jak ja
          bym chciała, żeby te wymioty się skończyły. Ale młoda jest przebiegła, jak jej
          nie wychodzi samoistnie, wkłada łapkę do buzi i ...!
          Szukam więc czegoś nie tylko dla początkujących kucharek, ale także "połykaczy".
          • kruffa Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 13:28
            Fajna paciaja do jedzenia wyjdzie ci jak zetrzesz na tarce np. cuknię, a do
            tego dodasz np. kleiku ryżowego lub kukurydzienego, odrobinę mąki kukurydzianej
            i sprobujsz podznazyc. zaręczam, że nie wyjdzie ci placek, ale fajna paciaja :-
            ))
            Dla pocieszenia - moja prawie 2,5 latka zupy jada tylko z butelki (dziura
            wycięta w smoczku jak krater) i tylko niani. Kiedyś zacznie jeść, a jak dotąd
            wszytskie sposoby spełzły na niczym smile)

            Kruffa
          • patyska Re: pierogi z maki gryczanej! 19.10.05, 13:33
            Agata, placki o ktorych mowie sa mieciutkie (to zblenderowane warzywa, mieso, oliwa i odrobina maki
            gryczanej), powinny byc smazone na bialo, czyli na "zimnej" patelni.
            ja bym Martuszki nie naciskala. moj tez byl slabo napiety i jest fizycznie troche opozniony (wylaczywszy
            mala motoryke), nie jest mimo tego, ze ma 2 i pol roku biegly w piciu z kubka, nie umie zajarzyc o co
            chodzi w jezdzie na rowerze (ale jazde samochodem opanowal do perfekcji, zamyka okna, wylacza
            swiatla, wrzuca jedynke etc. wink) i ma jeszcze pare innych niedociagniec, ale ja mam to gdzies, czekam
            az nadejdzie pora by zrobic to czy tamto i na razie delektuje sie jego wybitnym intelektem oraz
            niezwykla madroscia zyciowa znana tez jako cwaniactwo wink))
            • sigvaris Re: Kochane! 19.10.05, 13:51
              Powiedzmy, że z ustaleniem jak wygląda cukinia pomoże mi jakaś życzliwa istota
              przy zakupie. Wstyd sie przyznać, ale to naga prawda. Nie wiem jak to wygląda.
              Powiedzmy, że Kruffa mi wyjaśni jak do owej cukini podejśc bliżej: obierać?
              Pytanie retoryczne, bo zaiste nie wiem, czy jest z czego obierać.
              Ale z patelnią "na zimno" - nijak nie wymyślę sama. Co do jest? " Na zimno"
              kojarzy mi się zaledwie z lodówką.
              Dodam, ze jaj sobie nie robię w tej chwili.
              • patyska Re: Kochane! 19.10.05, 14:06
                cukinia to taki wieeeeeeeeeeeeeelki ogorcas wink ciemnozielona skorka, czasem w malenkie jasnozielone
                ciapki wink obiera sie toto ze skorki, jak ma pestki w srodku, w miazszu to sie usuwa (mlodziutkie
                malutkie, niewiele wieksze od ogorkow nie maja) i... hulajnoga piekla nie ma wink mozna gotowac,
                smazyc, jesc na zimno i na cieplo, jako placki, skladnik zupek, przecier etc.
                zimna patelnia oznacza, ze sie na niej nie smazy na brazowo. jesli masz kuchnie elektryczna to na niej
                sie smazy na "jednym zabku" czyli najnizszym nagrzewaniu czy jak to do cholery nazwac, to pewnie
                100 stopni jest wink
                wstyd i hanba co to cukinia nie wiedziec! wink
                • kasia_de Re: Kochane! 19.10.05, 14:21
                  hehe, a do mnie niedawno koleżanka zadzwoniła z pytaniem:"co to jest
                  włoszczyzna?" bo debiutowała w roli kucharki wink))) dodam, że ma ponad 40 lat
                  ale nie gotuje (singiel, dawniej nazwano by ją starą panną wink))
                  • sigvaris Re: Kochane! 19.10.05, 15:32
                    A tu z człowieka się śmieją przy cukini!
                    Nieładnie. Przecież w kwestii włoszczyzny nie zadaję żadnych pytań.
                    smile)))))))))))
                    Może ja też miałam obniżone napięcie...?
                    • kerstink Re: Kochane! 19.10.05, 16:29
                      www.pnos.com.pl/oferta/warzywaz.html
                      Jest tez cukinia.

                      K.
                      • sigvaris Re: Kochane! 19.10.05, 18:27
                        Dlaczego ja wiedziałam, że Kerstin znajdzie coś w internecie!?
                        A wiedziałam.
                        Cukinia zielona "obiła" mi się o oczy. Tę pomarańczową, to jakoś widzę jakby
                        pierwszy raz. Ale dotąd nie przyglądałam się takim rzeczom zbyt długo. A już na
                        pewno nie z zainteresowaniem.
                        • patyska Re: Kochane! 20.10.05, 09:02
                          ja na takie zolte czy pomaranczowe cukinie to znam nazwe kabaczek wink
                          • sigvaris Re: Kochane! 20.10.05, 10:19
                            Halllo, a kabaczek to nie jest to brązowe/z fioletowym odcieniem z błyszczącą
                            skórką?
                            Przyganiał kocioł garnkowi smile)))))))))))))))))))))
                            • patyska Re: Kochane! 20.10.05, 10:41
                              nie garnuszku, to fiolo-brazowe to baklazan wink
                              • sigvaris Re: Kochane! 20.10.05, 11:11
                                Ooooo proszę! To co jest kabaczkiem?
                                Zdaje się że kociołkiem też zostanę...
                                • patyska Re: Kochane! 20.10.05, 11:13
                                  kabaczek to wyglada jak cukinia, ale ma na przyklad zolta, pomaranczowa albo jasnozielona skorke wink
                                  dobrze, ze nie patelnia... wink
                                  • sigvaris Re: Kochane! 20.10.05, 11:30
                                    Bliższe kontakty zaczne od cukini.
                                    Resztę zostawię sobie do oswojenia tematu.
                                    Łomatko, ale ja noga kuchenna jestem!
                                    Dałabyś wiarę?
                                    • anmala Re: Kisiel z kaszy gryczanej 20.10.05, 21:29
                                      Gotujesz kasze gryczana najlepiej białą w dużej ilości wody np 1/2 szkl. kaszy
                                      wrzucasz na 2 szkl. wrzącej wody. Gotujesz na małym ogniu az sie wszystko
                                      wygotuje, powinna powstac paćka, która miksujesz albo przecierasz. Ja wolę
                                      przetrzec bo wtedy wychodzi gładsze. Dolewam ciutke wody aby rozrzedzić i
                                      zagotowywuje. Dolewam dotego wodę wymieszana z łyżeczka mąki ziemniaczanej(2
                                      łyżki wody i 1 ł←żeczka mąki wymieszane w szklance).No i po dolaniu trzeba to
                                      dobrze mieszac az powstanie konsystencja kislu. I tyle. Tylko za długo tego nie
                                      gotuj bo sie przypali.

                                      Sorry że tak łopatologicznie, ale chyba tak chciałaśwink
                                      • sigvaris Re: Kisiel z kaszy gryczanej 21.10.05, 00:00
                                        Czy do takiego kiślu dodaje się coś smakowego (owoce, przecier owocowy?), czy
                                        sama kasza nadaje już mu smak?
                                        • anmala Re: Kisiel z kaszy gryczanej 21.10.05, 22:17
                                          Ja raczej dawałam samą, bo kasza gryczana ma specyficzny smak i jakoś owoce mi
                                          do niej nie pasują. W zależności od wieku dziecka mozna troszke posolić i dodać
                                          masła do gotowania. Sądzę że możliwe są różne wariacje o ile trafi się ze smakiem.
                                          • gosiaam Czy mogłabym... 24.10.05, 15:44
                                            • gosiaam Re: Czy mogłabym... 24.10.05, 15:46
                                              ups,za szybko poszlo...
                                              CZy mogłabym dowiedziec się jaki jest adres strony Kruffy z przepisami, o
                                              ktorej wspominałyscie?
                                              pozdrawiam
                                              • sigvaris Re: Oczywiście! 24.10.05, 16:29
                                                www.malyalergik.pl/
                                                • gosiaam Re: Oczywiście! 24.10.05, 18:08
                                                  Dziękuję pięknie!
                                                  Mam problem, bo stał się cud, chyba??, i moj alergik, a od kilku miesiecy
                                                  rowniez niejadek żywiący się tylko mlekiem mamy dosłownie z dnia na dzien, bez
                                                  zadnych leków i kuracji, odzyskał apetyt.
                                                  cały dzien chodzi z głodnym, otwartym pyszczkiem, a ja nie mam pomysłu co tam
                                                  wkładać, bo bezmleczny, bezjajeczny i bezglutenowy jest.... Co zabawne wcale
                                                  się jego wyniki w okresie niejadkostwa nie pogorszyły, a minimalnie nawet
                                                  polepszyłysmileCzyli mleko matki takie bezwartosciowe dla kilkunastomiesiecznego
                                                  dziecka jednak nie jest jak chcieliby niektorzy lekarzesmile)pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka