Gość: lila
IP: *.autocom.pl
01.10.04, 14:37
Sama nie moge uwierzyc w to co widzilam wczoraj wieczorem , jeszcze nie bylo ciemno ok godzin 18.30- wracalam z pracy. Nie wierze w takie rzeczy ale cos widzilam czego nie umie wytlumaczyc.Byl to szybko lecacy punkt swiatla , ktory zatrzymal sie w pewnej chwili nieruchomo i mozna bylo dostrzec plaski ksztalt tego czegos.Po zatrzymaniu sie jakby powiekszl swoja objetosc po czym po chwili wrocil do wczesniejszego ksztaltu i odlecial tak szybko jak sie pojawil.Pewnie zaraz pojawa sie komentarze ze jestem jakas nienormalna albo cos, ale ja to naprawde widzilam.Moze ktos mial podobne przezycia???