Naprawdę nie rozumiem fenomenu butów ecco. Na naście kupionych par dorosłych i dziecięcych, tylko jedne w 100% spełniły oczekiwania (dziecięce sandałki z wężem na podeszwie). Zdecydowanie wolę primigi, mrugały, zimowe dziecięce fajne są z tchibo.
Jasne, fajnie by bylo, gdyby wszystko było tańsze. Ale mam takie zakupy, które mnie niepomiernie wkurzają: - dziecięce kalosze. Czyli kawałek odlanej chińskiej gumy, które dziecko założy kilka razy i wyrośnie. Ale mieć trzeba. W CCC i Deichmannie najtaniej kupowałam po 50 zł (w Tchibo po 60
Ostatnio za 450 zł kupiłam trzy rzeczy - cienki, puchowy płaszczyk (Tchibo), sukienkę dzianinowa (H&m), glany w kwiaty (Bata, dział dziecięcy, wiec taniej) - za 2 tys kupilabym troche. Dżinsy i ze trzy tshirty, jakis sweterek rozpinany i torebkę w odcieniu fioletu, dwie sukienki takie na zime, cała
A stąd, że nie wyglądają na nieprzemakalne. Ten materiał taki jakiś... podejrzany;-) Dodatkowo na forum sporo osób pisało w poprzednich latach, że buty z tchibo im przemokły.
Dzięki, to mnie trochę uspokaja, bo czytałam, że przemakają.
wąskie, za płaskie i w ogóle źle leżące). Ale my tu ciągle mówimy o niszach, bo przeciętna dorosła osoba ma rozmiar buta powyżej 35 i nie ma potrzeby sięgać po dziecięce buty. Ja zdaję sobie sprawę, że z moją wąską stopą w rozmiarze 39-40 też nie kupię sobie każdego buta, który mi się akurat podoba i
> Rozmawialam niedawno z chłopakiem chorym na karlowatosc, o kupowaniu butow m. i > n. I okazalo sie, ze tez kupuje dziecięce, no bo rozmiarowka, wiadomo, ale mow > il ze spokojnienda sie dostac normalne wzornictwo, ktore mu pasuje, zreszta mia > l fajne buty na sobie. Ale ja
odwieczny problem co ubrać.... jak czytam niektóre posty to mi źle się robi... serio tak ubieracie dzieci... czy równoważnie siebie też tak ubieracie? dziec 2,5 roku: spodnie ocieplane(np. dziny z lidla, lub z tchibo), skarpetki, buty zimowe , podkoszulka, bluzeczka, kurtka zimowa, czapka zimowa
Obiecuję sobie solennie nic tam nie kupować przez .... jak najdłużej wytrzymam. Oprócz kawy. Buty dziecięce zimowe się rozczłapały, rękawiczki męża popruły na palcach (po 2 tygodniach używania w trakcie prowadzenia auta), moje dżinsy po 4 praniach mają dzióry w miejscach firmowych przetarć. No żesz
I buty zimowe dziecięce. - super! Nigdy nie przemokły, pięknie dopierały się po błotnistej glinie. -- olaromanska.blox.pl/html
- bluzki, dżinsy, sweterki itp. Butów nigdy. Dla siebie kupuje w Esprit - najcześciej na wyprzedażach, bo ponad 200 zł za spodnie to dla mnie przesada, skoro moge je kupić za 99-119 zł przecenione; duzo kupuje w Tchibo, bo maja porządne jakościowo rzeczy. Choć dziecięce dość drogie, np szorty dla syna
Mam podobne doświadczenia, ubrania zawsze bardzo dobrej jakości. Chociaż kupowałam raczej dziecięce, na buty skusiłam się raz i to był błąd- ledwo wytrzymały jeden sezon ( chodzi o buty zimowe). Czyli ubrania polecam, butów nie. -- .... Smerda Jajeczny też nie...