Dodaj do ulubionych

no dobra...

15.11.13, 17:27
skoro bieda kupuje w Deichmanie,zarze czy h&m to gdzie kupuje ematka?
Bo ja przyznaję szczerze,że noszę,ale dla mnie cena 600zł za kurtkę z deichmana tanią nie jest.Zresztą ZARA też tania nie jest.Na moje oko.
Nie kupuję w Zarze czy H&M dla zasady.Ale cen nie mają tam niskich.Podobnie jak choćby Wrangler,Lee czy TH.
Zastanawiam się gdzie ciuchy kupuje ematka,skoro nie na bazarze,nie w Deichamnie itp.Skoro ZARA to dla biedy i H&M tak samo.No fakt...w "haemie" szału ni ma,ale taki TH moim zdaniem jest drogi.
To gdzie kupujecie ubrania,torebki i buty drogie emamy?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: no dobra... 15.11.13, 17:35
      W Deichmanie są kurtki?
      U nas tylko buty mają.

      Ja kupuję tam, gdzie są promocje smile
    • ichi51e Re: no dobra... 15.11.13, 17:35
      W zarze potrafi byc zaskakujaco tanio. Na pewno nie ta polka co th czy desigual...
    • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 17:38
      > Nie kupuję w Zarze czy H&M dla zasady.

      Ja tam nie kupuję, z powodu chłamu, który rozłazi się po pierwszym praniu.

      W sieciówkach kupuję tylko na wyprzedażach, bo szmaty, które tam sprzedają, nie są warte cen.
      Buty, torebki kupuję w butikach, markowych lub nie, przeważnie nie w galeriach handlowych. Patrzę przede wszystkim na jakość, choć staram się nie przepłacać. Zdarza mi się kupować w Deichmannie, bo akurat tą sieciówkę lubię i potem takich butów nie żal mi wyrzucić.
      Na bazarze nie kupuję bo to już shit shitów, to już faktycznie trwalszy jest badziew z sieciówek, a w podobnej cenie na wyprzedażach można coś kupić.
      • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:09
        Zdziwiłabyś się- na stragany i do butików niesieciowych kupuje się na dokładnie tej samej giełdzie odzieżowej... Tylko przebicie cenowe inne. Na pewno jakościowo lepsze, niż w sieciówkach. Ja mam wejście na giełdę, więc potem widzę te same ciuchy i na ryneczkach i w butikach.
        • magne12 Re: no dobra... 26.04.15, 22:38
          hej mam pytanko, wszedzie szukam jakiejs konkretnej informacji i nie moge znalezc. Czy wszystkie gieldy odziezowe wymagaja posiadanie karty dzialalnosci gospodarczej czy bez niej tez mozna kupic ciuchy, jesli tak to czy nadal moge kupic w hurcie?
    • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 15.11.13, 17:39
      Ale zależy co? Ubrania wierzchnie? Bluzki/swetry? Żakiety? Spodnie? Buty? Torebki?

      Zacznę od butów bo najprościej:

      sportowe - Nike
      nie sportowe - Ecco
      Na obcasie - Venezia i Kazar
      Po domu - no name
      • kroliczyca80 Re: no dobra... 15.11.13, 17:47
        Rany, kurtki za 600 zł w Deichmannie? Gdzie? Jak? Kiedy?
        Ja kupuję przeróżniaście. Mam w szafach miks zwykłych zakupów oraz wyprzedaży w sieciówkach typu H&M/Zara/Top Secret/Promod/MEXX i podobnych, wiele perełek z TKMAXX (m.in. genialny płaszcz puchowy), sporo sztuk outletowych, jakieś pojedyncze, ale zacne sztuki z ciucholandów czy allegro (z tego drugiego to np. upolowane za grosze porządne, ciepłe spodnie Simple) i... chyba tyle, nic mi innego nie przychodzi do głowy. A, ze trzy rzeczy mam z angielskiego amazona.
      • annajustyna Re: no dobra... 15.11.13, 18:12
        No name to tez marka...
      • 5kocur Re: no dobra... 18.11.13, 14:41
        gazeta_mi_placi napisała:

        >> Zacznę od butów bo najprościej:
        >
        > sportowe - Nike
        > nie sportowe - Ecco
        > Na obcasie - Venezia i Kazar
        > Po domu - no name<


        taaaa, srutututu big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 18.11.13, 14:54
          Ale że co? Zwykła średnia półka. Żadna z tych par nie kosztowała mnie więcej niż 500 zł, z reguły mniej.
          W Nike na promocji spokojnie znajdziesz parę adidasów za 200 zł.
          To nie Labutine za 3000 zł para.
          • a1ma Re: no dobra... 26.04.15, 23:39
            Louboutin, słonko big_grin
    • gretchen184 Re: no dobra... 15.11.13, 17:40
      ubieram się niemal wyłącznie w lumpeksach albo na allegro.
      przechodzimy kryzys finansowy i sweter za 70 zł z C&A jest dla mnie za drogi.mimo to nie ubolewam jakoś szczególnie,że stać mnie tylko na lumpeksy.
      ostatnio upolowałam piękne,klasyczne,skórzane i na wyższym obcasie kozaki z Ecco- stan niemal idealny, za 12 zł big_grin
      • to_ja_tola Re: no dobra... 15.11.13, 17:45
        jesteście pewne,że szit z bazaru jest gorszy niż szit z sieciówki?
        Przecież to jest to samo.

        Buty "no name" po domubig_grin
        Dobre....
        czyli,że co?że nie wypada chodzić w butach "no name" po ulicy boś bieda?.
        No nie mogę...nie moge po prostu czytac już ematki.
        Ale znając zycie to jest internet.Rzeczywistość bardziej chyba jest taka jaką widać w realu.
        • kropkacom Re: no dobra... 15.11.13, 17:52
          Zależy gdzie ten real masz... Zawsze należy pamiętać, że większość ematek mieszka w dużych miastach. Pominę już nawet kwestię zamożności, bo to jednak często kreacja.

          Ubieram się w sklepach sieciowych. Tych popularnych, a nie z wyższej półki. Dużo ubrań dostaje od siostry i mamy. Mają dziewczyny oko i chęci smile
          • kropkacom Re: no dobra... 15.11.13, 17:54
            Buty kupuje w sklepach sportowych. Torby ostatnio donaszam darowane. Też z sieciówek.
          • ichi51e Re: no dobra... 15.11.13, 19:09
            Punkt widzenia moze byc rozny. Kupilam dziecku rajstopki ostatnio. Strasznie bylam zadowolona bo super sa. Akurat byla u mnie matka mojej sprzataczki wiec sie pochwalilam. Zapytala mnie ile zaplacilam. No i cos mi sie glupio zrobilo i mowie 34 zlote. Na co ona sie zasmiala i powiedziala ze dzieciakom kupuje rajstopy za 4pln. Nie wiem gdzie ja nawet nie wiedzialam ze takie rajstopy sa...
            • kropkacom Re: no dobra... 15.11.13, 19:52
              Hmmm... No ja wiem, ze ubrania mogą być bardzo tanie. Żadna tajemna wiedza.
            • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:18
              W Factory w sklepie Gatty masz dziecięce od 6zł za gładkie, średnio grube. 34zł za parę rajstop to dla mnie kosmos. Ja na swoje tyle nie wydaję big_grin
              • ziarenko-piasku Re: no dobra... 16.11.13, 19:25
                A i jeszcze sobie przypomniałam jedną rzecz. Mam niedaleko domu targ owocowo-warzywny i często tam chadzam. Sa tam dwa, czy trzy stoiska z ciuchami, sprzedają tacy jacyś z Wietnamu, czy skąś tam smile W każdym razie widze fajne sweterki, zapinane na guziczki, dotykam, oglądam, sprawdzam skład. Oj, na oko bardzo ok i cena uwaga...29 zł.

                Po jakimś czasie jedę do Galerii po sukienkę na wesele, mam jeden sklep ulubiony, szukam oglądam, wybrałam sukienkę, szukam bolerka - mam, obok wiszą sweterki - oglądam i oczom nie wierzę - identyczne, z tą sama metką z tyłu a cena - 89 zł wow...
          • chipsi Re: no dobra... 18.11.13, 12:13
            > Zależy gdzie ten real masz... Zawsze należy pamiętać, że większość ematek miesz
            > ka w dużych miastach.

            Czyli jednak to nie jest tak że życie w dużym mieście jest drogie, tylko duże miasto zmusza do niczym nieuzasadnionych wydatków big_grin
        • kroliczyca80 Re: no dobra... 15.11.13, 17:54
          Ale co ty z tymi bazarami. W Krakowie nawet nie wiem, gdzie by można się w to obkupić. Przychodzi mi do głowy tylko Kleparz (x2) i nowohucki Tomex, ale przecież tamtejsze ciuchy wcale nie są tanie... Myślę, że ceny porównywalne z wyprzedażami sieciówkowymi, a nie ma nawet jak iść z reklamacją, jak coś odpadnie.
          • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 15.11.13, 18:11
            Jest jeszcze Tandeta.
            • kroliczyca80 Re: no dobra... 15.11.13, 18:14
              Tandeta to już teraz "dom towarowy" z normalnymi sklepami, nie wiem czy o taką bazarkowatość chodzi Toli.
        • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 17:54
          to_ja_tola napisała:

          > jesteście pewne,że szit z bazaru jest gorszy niż szit z sieciówki?
          > Przecież to jest to samo.
          >

          O tak z całą pewnością. Raz koleżanki z pracy namówiły mnie na zakupy na bazarku, więc mam porównanie. Bluzeczki bazarkowe wizualnie ładne, ale zaczęły się pruć już przed praniemuncertain

          Są rzeczy bazarowe lepszej jakości, ale te to już bardziej w takich stacjonarnych straganach, mini sklepikach w sumie nawet i wcale nie są tańsze od tych z sieciówek.

          > czyli,że co?że nie wypada chodzić w butach "no name" po ulicy boś bieda?.

          E tam, ja mam jedne obłędne czerwone, skórzane szpilki jakiejś polskiej rodzinnej firemki no name właśnie, za niewielkie pieniądze, buty bardzo dobrej jakości, nie do zdarcia, a przy tym śliczne smile

          Kwestia jest w patrzeniu na jakość, a nie na firmę.
          • to_ja_tola Re: no dobra... 15.11.13, 18:04
            kota_marcowa napisała:


            >
            > Kwestia jest w patrzeniu na jakość, a nie na firmę.

            No własnie całe życie mam takie podejście,tego samego ucze moje dzieci i staram się uzmysławiać to innym.Ale czytając ematkę dochodze do wniosku,że bieda jednak jest w umyśle tych,którzy metką na bluzce sugerują twoją pozycję społeczną.
            I to czy jesteś bogaty czy nie.
            To jest żałosne.Naprawdę.
            • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 18:16
              Ba, dodam jeszcze, że trafiają się no name dużo droższe, niż niejedna markowa rzecz, jak i super markowe, wyglądające jak podróbka z bazaru big_grin
              Ale jak ktoś lubi metkę znanej firmy na całe plecy, jego wybórwink
              • edelstein Re: no dobra... 16.11.13, 10:22

                Nie Ma nic posredniego miedzy logo na Cale plecy a bazarkiem?np kurtka Wellensteyn posiada na rekawie znaczek wielkosci Euro.
            • neffi79 Re: no dobra... 15.11.13, 18:34
              to_ja_tola napisała:

              którzy metką na bluzce sugerują twoją pozycję społeczną.
              > I to czy jesteś bogaty czy nie.
              > To jest żałosne.Naprawdę.

              Sprawa pierwsza: bieda bywa stanem umysłu, pisałam to już we wcześniejszych wątkach

              Sprawda dwa: zakładasz wątek. Pytasz co nosicie, jakich marek.

              I nagle wylew frustracji, gdy przeczytasz, że ktoś kupuje z wyższej półki niz Ty.
              Mnie zawsze motywowała czyjaś zamożność, gdyby mnie dołowała to bym siedziała na bezrobociu, pierdząc w tapczan płakała jaki ten świat jest niesprawideliwy i wszystko jest żałosne, bo lepsze niż mam ja, i taki własnie tworzysz autoportret!

              >
              >
              • to_ja_tola Re: no dobra... 15.11.13, 19:08
                neffi79 napisał(a):

                >
                > Sprawa pierwsza: bieda bywa stanem umysłu, pisałam to już we wcześniejszych wąt
                > kach
                >
                > Sprawda dwa: zakładasz wątek. Pytasz co nosicie, jakich marek.
                >
                > I nagle wylew frustracji, gdy przeczytasz, że ktoś kupuje z wyższej półki niz T
                > y.
                > Mnie zawsze motywowała czyjaś zamożność, gdyby mnie dołowała to bym siedziała n
                > a bezrobociu, pierdząc w tapczan płakała jaki ten świat jest niesprawideliwy i
                > wszystko jest żałosne, bo lepsze niż mam ja, i taki własnie tworzysz autoportre
                > t!
                >

                Sprawa nr jeden ja frustracji nie widze i spoko...bezrobotna nie jestem i w domu nie siedze pierdząc w stołek.W pracy to robię big_grin
                a dwa.
                Sprawa nr dwa:
                już pisałam,że ty masz specyficzną postawę.Ogólnie negujesz wszystko i wszystkich i z taba w dysputy nie wchodzę.Po prostu nie mam na to ochoty

                Choćby i było mnie stać na okupienie całej rodziny u Armaniego to i tak uważałabym ,że zauważalność tudzież potrzeba kupowania ciuchów dla metki jest żałosna.Wiesz?kiedyś mając 15lat to patrzyłam na metki.Dzisiaj mi to tito.
                I wierz mi nie "zazdraszczam" nic nikomu,bo nie mam takiej potrzeby.
                • neffi79 Re: no dobra... 15.11.13, 19:26
                  to_ja_tola napisała:


                  > już pisałam,że ty masz specyficzną postawę.

                  Tzn jaką? ze nie wbijam się w tutejszy kanon bycia średnią i miło-pierdzącą, i nie głaskam się ze wsztstkimi po glówkach? bojąc powiedzieć co myslę naprawde?smile
                  Serio, nie potrzebuję poklasku, forum publiczne, mam gdzieś czy ktoś mnie lubi czy niesmile

                  > Choćby i było mnie stać na okupienie całej rodziny u Armaniego to i tak uważała
                  > bym ,że zauważalność tudzież potrzeba kupowania ciuchów dla metki jest żałosna
                  > .Wiesz?

                  No bo bywa żałosna. I kto tu mówi o jakimś Armanim??? Nie widziałam żadnego wpisu, gdzie ktoś chwali się Armanim czy Pradą... Tak więc wyolbrzymiasz.

                  > I wierz mi nie "zazdraszczam" nic nikomu,bo nie mam takiej potrzeby.

                  Dobrze, ze chociaż próbujesz zachować twarz.

                  >
                  • nenia1 Re: no dobra... 15.11.13, 19:35
                    Taaa, bo tu akurat jest kanon bycia średnią, miło-pierdzącą i głaskającą po główce, koń by sie uśmiał.
                  • ichi51e Re: no dobra... 15.11.13, 20:30
                    Serio uwazasz ze kanon tutaj to "Tzn jaką? ze nie wbijam się w tutejszy kanon bycia średnią i miło-pierdzącą, i nie głaskam się ze wsztstkimi po glówkach" ???
                    • neffi79 Re: no dobra... 15.11.13, 21:07
                      raczej tak, zaczynam zauwazać , że niektóre nicki typowo "klepią się po plecach" i dopingują jedna drugiej, byleby nie stracić pozycji (na którą co niektóre pracowały latami - gratulejszyn ilości poświęconego czasu!)
                      drugie: bardzo duża ilośc osob o tych samych poglądach, trzymająca rzekomą władzę (heh), a nóz niech ktoś się wychylitongue_out a nie daj Bóg wywyższy

                      Zabawna historiasmile
                      • lady-z-gaga Re: no dobra... 15.11.13, 21:52
                        bardzo duża ilośc osob o tych samych poglądach, trzymająca rzekomą wład
                        > zę (heh), a nóz niech ktoś się wychyli

                        i widelec też
                      • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:23
                        > " i dopingują jedna drugiej, byleby nie stracić pozycji (na którą co niektóre p
                        > racowały latami - gratulejszyn ilości poświęconego czasu!)
                        Naprawdę żyjesz w świecie, w którym ma się pozycję na forum internetowym???

                        > drugie: bardzo duża ilośc osob o tych samych poglądach, trzymająca rzekomą wład
                        > zę (heh)
                        Władzę? Na internetowym forum pełnym obcych sobie ludzi??? Cóż, chyba koło mnie funkcjonuje jakiś świat alternatywny...
        • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 15.11.13, 17:58
          Ja piszę (tu konkretnie) prawdę, sweter może być byle jaki, ale buty muszą być porządne.
          Buty z Ecco swoją drogą noszę już 5 lub 6 nawet lat.
          Kozaki kupione niegdyś za 600 zł noszę chyba już nawet 8 rok.
          Buty to podstawa.
          • lily-evans01 Re: no dobra... 16.11.13, 00:34
            Choroba, a ja odpuściłam sobie Ecco po tym, jak w tamtejszych kozakach przebiło skórę i wylazł mi duży paluch wink. To już było nie do naprawienia. Aha, buty wcale nie były za małe czy jakoś tam na siłę wciskane na stopę.
            • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 16.11.13, 11:53
              Kozaki akurat nie z Ecco, z Ecco mam dwie pary butów typu półbuty na wiosnę-jesień-lato, jedne mają około 5 lub więcej lat, drugie są nieco młodsze, obie pary intensywnie użytkowane. Nie mam samochodu i nie lubię jeździć komunikacją miejską więc wszędzie chodzę na piechotę, dodatkowo przez rok pracy chodziłam dzień w dzień po 6 km w obie strony.
              Może te z nowszych kolekcji są mniej trwałe? Te moje mają 3-5 lat i dalej są na chodzie.
              Nie impregnuję ich z lenistwa ani się z nimi nie cackam.
        • annajustyna Re: no dobra... 15.11.13, 18:13
          No Name to nie sa tanie buty:
          No Name
        • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:17
          > jesteście pewne,że szit z bazaru jest gorszy niż szit z sieciówki?
          Jestem pewna, że jest dokładnie odwrotnie! Kiedyś myślałam że padnę, jak zobaczyłam na bazarze "moją" butikową spódniczkę za 1/3 ceny. Potem się przekonałam, że sklepy i stragany zaopatrują się w tym samym miejscu - na giełdzie odzieżowej. Tylko od sprzedającego zależy, czy pójdzie w naprawdę tanie, byle jakie ciuchy, czy kupi nieco droższe, z niezłych materiałów, porządnie odszyte i o ładnym, estetycznym kroju.
      • sanrio Re: no dobra... 16.11.13, 16:07
        > ostatnio upolowałam piękne,klasyczne,skórzane i na wyższym obcasie kozaki z Ecc
        > o- stan niemal idealny, za 12 zł big_grin

        ...i nosisz używane buty, fuje. Jest się czym chwalić, serio.
        • gretchen184 Re: no dobra... 17.11.13, 06:56
          sanrio napisała:

          >
          > ...i nosisz używane buty, fuje. Jest się czym chwalić, serio.

          ja nie mam z tym problemu.
          dlaczego ty masz?
          • snakelilith Re: no dobra... 27.04.15, 00:04
            gretchen184 napisała:

            > ja nie mam z tym problemu.
            > dlaczego ty masz?

            Bo to po pierwsze niehigieniczne (błe), a po drugie niezdrowe. Każdy człowiek ma inną stopę, inny sposób chodzenia i używania obuwia. Buty, w których skóra dopasowała się do innej stopy, nie będą u ciebie odpowiednio leżały i mogą prowadzić do kłopotów. Ja nawet z mierzonymi przez innych butami w sklepie mam problemy, bo mam bardzo szczupłą stopę i jak ktoś z szerszą stopą raz założył buta, to czuję wyraźną różnicę pomiędzy mierzonym (prawym) i nie mierzonym (lewym).
    • lady-z-gaga Re: no dobra... 15.11.13, 17:47
      wszędzie, gdzie znajdę coś, co mi się podoba i na co mnie stać
      na trwałości mi zbytnio nie zależy, nie planuję nosic ubrań po 10 lat, w dodatku w czasach, kiedy pralki i lodówki tyle nie wytrzymują smile
      • to_ja_tola Re: no dobra... 15.11.13, 18:09
        otóż to.Czy dając za buty 600zł oznacza,że mam je nosić 10lat.Wolę dać 100zł i kupować co roku nowe na zimę kozaki,czy adidasy.Chociaż adidasy typu Nike czy Adidas starczają mi na kilka lat.
        A wszystko chińszczyzna.
        Mam tak samo z kurtkami.Wolałam kupić taki sam fason za 150zł niż w Zarze za 400zł.Po prostu.Marke akurat mam w najglębszym miejscu ,tam gdzie słonko nie dochodzi.
    • neffi79 Re: no dobra... 15.11.13, 17:48
      Simple, ostatnio tam robiłam zakupy (sukienka i dwa sweterki na guziczki). Polecam.
      Torbę kupowałam w kazarze, razem z botkami
      Odzież sportowa tylko Nike, najlepsza jakość w stos. do ceny

      nie mówie że HM to zupełny shit, moja córka lubi tam łazić, butów nigdy jej tam nie kupię, jakaś bluzeczka, legginsy, nic poza tym
    • paul_ina Re: no dobra... 15.11.13, 17:55
      Nie śledziłam ostatnio wątków modowych tutejszych, ale co do mnie - prawda jest taka, że tak krawiec szyje jak materii staje.

      Staram się nie kupować byle czego, raczej kupować ciuchy na lata i to chyba oczywiste, że takiego ciucha nie kupuję co tydzień. Np. beżowy sweterek TH, który zakupiłam jako panienka w 2006 roku, nadal wygląda porządnie - ale za sweterek ów zapłaciłam wtedy z zamkniętymi z przerażenia oczami jakieś trzy stówy.

      Aktualnie potrzebne mi są ciuchy do łażenia po domu i użerania się z dziećmi - jakoś mniej mi przykro, gdy zostanę obrzygana w koszulce z Tesco za 20 pln + dżinsy z Tesco za 34.90 pln (promocja była).

      Kupując płaszcz - zwłaszcza w uniwersalnym fasonie - mam uzbierane kilka stówek i szukam po sklepach typu Solar, P&C - bo będę chodziła w nim latami.

      Gdy potrzebuję wiatrówki na Mazury, obleci kurteczka z kapturem z Lidla.

      Itd itp
      • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 18:02
        Zgadzam się w 100%. Kupowanie rzeczy, które się rozlezą po pierwszym praniu, czy butów które szlag trafi po pierwszym śniegu (vide wątki o sklepie z 3 literkami), to strata pieniędzy.

        Dodam jeszcze, że wątek o perfumach, jest dobrym przykładem, jak się kończy kupowanie w badziewlandii.
        • pederastwa Re: no dobra... 15.11.13, 21:32
          Ale bieganie przez 10 lat w tym samym sweterku czy butach bo takie porządne i drogie, to kolejne przegięcie.
          • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 22:00
            No we wszystkim trzeba znać umiar.
            • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:31
              Zależy smile Jak ciuszek niezniszczony, klasyczny - to czemu miałby nie służyć i 10 lat? Mój ulubiony elegancki kostiumik z sukienką mam już z 8 lat, nadal pasuje, fason nigdy nie wyjdzie z mody, a ja go baaaardzo lubię. Moje bordowe zimowe, ocieplane glany noszę od studiów i straciłam już nadzieję, że się kiedykolwiek przetrą, odbarwią, rozerwą albo chociaż zaczną pachnieć niespecjalnie zachęcająco wink
          • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 18.11.13, 12:57
            A co złego w czarnych klasycznych butach noszonych przez 10 lat o ile są w dobrym stanie? Nie mówię o butach na jeden sezon jak szpice swego czasu lub ćwieki na półbutach które obecnie nosi połowa połowy damskiej Krakowa.
            Co spojrzę na krakowską babę to czarne półbuty (takie jakby krótsze kozaki na płaskim) i złote lub srebrne ćwieki dla ozdoby.
      • memphis90 Re: no dobra... 16.11.13, 19:27
        > Gdy potrzebuję wiatrówki na Mazury, obleci kurteczka z kapturem z Lidla.
        >
        He, he, jak szukałam na lato bluzy sportowej do biegania z dzieciakami po lesie, to skończyłam z chłopięcą z wyprzedaży w Smyku za 30zł big_grin Do lasu idealna i nie żal zniszczyć (chociaż ona za bardzo niszczyć się nie chce)!
    • gryzelda71 Re: no dobra... 15.11.13, 17:56
      Daj spokój.
      Widzisz jakieś tłumu w drogich butikach?
      Widzisz na ulicach te tłumy doskonale ubrane ?
    • jagienka75 Re: no dobra... 15.11.13, 17:58
      nie zwracam uwagi na miejsca, w których kupuję ubrania/buty/torebki.
      przede wszystkim mnie mają się podobać i mam dobrze w nich wyglądać/czuć się.
      nigdy w życiu nie wydałabym 500-1000 zł na wyżej wymienione rzeczy. szkoda byłoby mi kasy.
      no i mam gdzieś zdanie innych osób, czy to, co noszę ze sobą/na sobie, jest taniochą czy nie.
      jeśli kogoś to boli, to już jego problem.
      na szczęście w realu mam do czynienia ze zdrowymi ludzmi na ciele i umyśle, którzy nie zadzierają nosa czy srają wyżej, niż dupy mają, jak paniusie na ematce.
    • messa-lina Re: no dobra... 15.11.13, 18:04
      Ja tam kupuję w głownie w sieciówkach typu tesco, real, poza tym w CCC, także niżej niż "bieda" jestem i moje zdanie się pewnie nie liczy. big_grin No chyba, że poluję na coś konkretnego, co ma wyglądać tak, nie inaczej, wtedy zdarza się, że nie patrzę na cenę. Ale to rzadko bywa, bo ja nieczęsto zachcianki ubraniowe miewam. tongue_out Jestem z tych, co chętniej kasę wydadzą (i jej wtedy nie liczą) na sprzęt komputerowy, gry, książki.
      • atoness Re: no dobra... 15.11.13, 18:17
        Ciuchy i torby w lumpeksach. Mam oko i cierpliwość. Więc chodzę w pięknych dżinsach i w pięknych wełnianych płaszczach. Dziecko takoż ubrane bardzo dobrze. Ponieważ otoczenie oka i cierpliwości nie ma, mam w głowie rozmiary kilku koleżanek (jedna o pięć cm cieńsza w pasie, więc jak dżinsy nie na mnie, to na nią, druga rączki ma trochę krótsze) i je zaopatruję. Składają zamówienia i atoness wypatruje. Buty raczej nieskórzane. Raz na dziesięć lat wydaję kupę forsy na nowe salomony. Chyba że trafią się jakieś bardzo tanie, to sobie nie odmawiam.
      • kropkacom Re: no dobra... 15.11.13, 18:24
        Tesco i real to są markety.
        • kota_marcowa Re: no dobra... 15.11.13, 18:28
          Apropos Tesco, mają fajne ubrania, ale tylko w tych największych sklepach. Ja kupiłam w Tesco kurtkę narciarską i mimo wątpliwości okazała się strzałem w 10, a za darmochę prawie.
          • kropkacom Re: no dobra... 15.11.13, 18:34
            Bywa, nie twierdzę, że nie. Polecam Tchibo. Na swojej stronie mają dużo przecen. Oczywiście nie jest super tanio. Super tanio bywa z kolei w Lidlu, na przykład na przecenach.
            • messa-lina Re: no dobra... 15.11.13, 19:18
              W Lidlu często "łachy" kupuję i dla siebie i dla dziecka. Z "esmary fajne rzeczy bywają,
              a poza tym, zarówno mąż - jak i ja, zaopatrujemy się tam w sportowe ubrania (koszulki, bluzki i spodenki do biegania).
              ---
              Foltest: Ten smok to kropla, która przegięła pałę goryczy!
              Roche: Przelała.
              Foltest: Co przelała?!
              Roche: No, goryczy. Czarę.(Wiedźmin2)
          • messa-lina Re: no dobra... 15.11.13, 19:21
            Ja ostatnio córce kurtkę zimową w Tesco kupiłam za jakieś 110 zeta (F&F). Kurtka jak kurtka, ale dziecko wygląda w niej cudnie i do butów nawet jej pasuje. wink No i co ważne jest ciepła, przyjemna w dotyku i małej się podoba.
        • messa-lina Re: no dobra... 15.11.13, 19:13
          Nie zamierzam się kłócić. wink
    • edelstein Re: no dobra... 15.11.13, 18:12

      W TH,Hollister,Orsay,G-star,Miss Sixty ,Adidas,Nike,S.oliver.

      Mam tez cos z Zary i Pare rzeczy rozniastych firm.
      Buty to glownie Buffalo,Miss sixty,adidas,reebok.
      Nie pamietam wiecej,musialabym isc do szafy.
      Najdrozsze mam kurtki i buty.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • naturella Re: no dobra... 15.11.13, 18:48
        Dla mnie Zara to drogi sklep. Na mnie te ciuchy jakos nie leżą, ale kupując dzieciom mam poczucie, ze kupuje drogie rzeczy. I nie zgadzam sie, ze to chłam, noszą te rzeczy aż wyrosną i nie są zniszczone. H&m dla dorosłych to rzeczywiście jakościowa lipa, nie kupuje nic. Ale z kolei dzieciom tak - bluzki, dżinsy, sweterki itp. Butów nigdy.

        Dla siebie kupuje w Esprit - najcześciej na wyprzedażach, bo ponad 200 zł za spodnie to dla mnie przesada, skoro moge je kupić za 99-119 zł przecenione; duzo kupuje w Tchibo, bo maja porządne jakościowo rzeczy. Choć dziecięce dość drogie, np szorty dla syna za 59 zł na lato przebolalam, ale myśle sobie ze to dość wysoka cena.

        Buty dla siebie - kupuje rzadko, mam duzo i nie niszcze. Balerinki na lato w Tchibo, mokasyny na jesień w Ecco i Geoxie, mam tez Quazi. Na zimę Decathlon (duzo chodzę pieszo).
    • martha_marcy_may_marlene Re: no dobra... 15.11.13, 19:02
      Ubrania: Pretty One, Kossmann, Simple, Taranko
      Buty: Gino Rossi, Ryłko, Kazar
      Torebki: Wittchen, Wojewodzic, Puccini

      Wszystko to średnia półka, na towary luksusowe mnie nie stać i szkoda by mi było pieniędzy, które można wydać na zagraniczne podróże, dokształcanie, sprzęt fotograficzny, sprzęt rtv, agd, rasowe koty i psywink
    • guderianka Re: no dobra... 15.11.13, 19:29
      ja jednak bieda-deichman, decathlon, czasem cc- a i obuwniczy na ryneczku - trampki, do biegania-jeszcze lidl wink
      • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 15.11.13, 20:39
        Ale wieś Guderianko, ale wieś....
        A Zara zapewne dla Ciebie to marka luksusowa big_grin
        • guderianka Re: no dobra... 15.11.13, 21:02
          Chyba tak Gazetko-bo nie mam ANI JEDNEGO ubrania z tejże
          i co teraz Gazetko, co robić ? wink
    • nenia1 Re: no dobra... 15.11.13, 19:44
      Kupuję w Zarze i nie wstydzę się tego big_grin

      Można kupić fajne ciuchy, trzeba trafić. Czy jest tanio? Moim zdaniem w stosunku do jakości
      nie jest tanio, zresztą ceny ciuchów i butów odjeżdżają coraz bardziej, nijak nie przekładają się na rzeczywiste koszty produkcji.

      Prócz tego kupuję gdzie mi się podoba, ostatnio sweter i komin w Solarze - też moim zdaniem odlatują cenowo.
      Torebki lubię z Kazara.
      Mam też sporo sportowych ciuchów - lubię Mammuta, NF, buty Meindl.
      To są rzeczy warte swojej ceny, problem że w Polsce droższe niż w Europie Zachodniej.
      • gazeta_mi_placi Re: no dobra... 16.11.13, 11:58
        A powinnaś się wstydzić, paskudne w większości lub oklepane wzornictwo, byle jaki materiał, a cena jak za marną jakość jak za zboże.
        Dodatkowo w przebieralni traktują Cię jak potencjalną złodziejkę każąc prześwietlać małą damską torebkę.
        Pomyślałam: "A ch... Wam w dupę, nie kupię tu nawet pary skarpetek"
    • heca7 Re: no dobra... 15.11.13, 19:44
      Dżinsy - kupowałam w Lee itd. Ale odkąd się rozleciały w ciągu paru miesięcy a jednocześnie kupione w tym samym dniu z HM się trzymały idealnie to przerzuciłam się na HM.
      Bluzki- Reserved, P&C, Zara, Jackpot.
      Bielizna- Chantelle, Palmers.
      Buty- Ecco, Kazar, Salamander- od wielkiego dzwonu Marino Fabiani.
      Kurtki- Zara, Jackpot, Decathlon.
    • klubgogo Re: no dobra... 15.11.13, 19:56
      Ja noszę głównie h&m, zarę, next, TH, benettona, a mój ostatni nabytek to dżinsy Burberry. O ile bluzka za 50 zł w h&m to taniocha, kiecka w zarze za 170 to też nie koniec świata i te zakupy mogę zrobić w sklepie, tak na grzebadle udaje mi się upolować fajną koszulę TH za 5 zł z metkami, albo nówki Burberry za 15 zł. Ale ja mam takie upatrzone grzebadło, gdzie na metkach się nie znają i stąd te ceny.
    • solejrolia Re: no dobra... 15.11.13, 20:29
      Bardzo, bardzo różnie.
      Na butach raczej nie oszczędzam, zwłaszcza, że nie niszczę, oraz kupuję na dłuższy czas, dlatego żadne tam CCC czy Lasocki (bo dla mnie to jeden pies, w dodatku choćby niewiem jaki model, fason, rodzaj butów- te buty są zwyczajnie dla mnie niewygodne)
      mam kilka par z HD, lubię też buty z Decathlona- sportowe, tenisówki, klapki, sandałki (całą rodziną tam kupujemy) a kozaki mam Carsona i jestem zachwycona, planuję sobie dokupić tam buty na wiosnę oraz lato.
      A ciuchy, nie jestem absolutnie przywiązana do marek. A to Carry, a to Tally Weijl, C&A, Oodji (te ciuchy są taniutkie), innym razem w Charle vogele. Czyli generalnie sieciówki.
      Ze względu na jakość Esprit bardzo mi odpowiada- ciuchy nie do zdarcia.
    • morgen_stern Re: no dobra... 15.11.13, 21:16
      Najwięcej mam chyba z Orsaya, mam ichnią kartę i trzaskam punkty. Trochę z H&M (ale coraz rzadziej znajduję tam rzeczy na siebie) i innych sieciówek. Zarę omijam, bo ceny mają z kosmosu za tę jakość. Mam stamtąd jeden dobry jesienny płaszcz, w którym chodzę już parę ładnych lat, ale potem kupiłam tam trencz i okazał się źle uszyty, więc się zraziłam.
      Dżinsy na ogół w Lee, bo mają kroje na moje figurę. Bardzo dużo kupuję na allegro, także używane ubrania, do czego trzeba mieć odwagę się tu przyznać smile Do lumpeksów zaglądam rzadko, bo męczy mnie to grzebanie, nie mam zacięcia.
      Ogólnie chętnie kupowałabym w nieco lepszych firmach, ale mnie nie stać wink
    • tosterowa Re: no dobra... 15.11.13, 21:25
      W tym miesiącu zrobiłam zakupy w Top Secret, Mango, H&M, Orsay, eobuwie. Lista sklepów dość dobrze obrazuje, gdzie i na jakim poziomie się ubieram ;P
    • foringee Re: no dobra... 15.11.13, 21:37
      Deichmanna nie lubię i nie polubię buty u nich zwyczajnie śmierdzą bylejakością, w Zarze obecnie są nietanie byle jakie szmaty, w H&M rzadko coś fajnego wybiorę, kiedyś lubiłam Reserved ale się popsuł, Wranglery miło wspominam jakość warta swojej ceny,
      Lubię Monnari, Jacqueline Riu, Solar, Lasockiego, Ryłko, Agassi,
      torebkę kupiłam na stoisku polskiej lokalnej firmy, stosunkowo tania a z fajnej naturalnej skóry,
      co do ciuchów też zaczynam szukać lokalnych niedużych producentów bo sieciówki mnie już nudzą - wcześniej kurtkę zimową miałam za 800zł, fakt, służyła wiernie długo i była świetna; -a niedawno zakupiłam kurtkę na zimę od polskiego producenta w niedużym sklepiku na czymś w rodzaju bazarku i dałam 220zł - a wszyscy stwierdzili, że wyglądam w niej oszałamiająco i chodzi się w niej super. więc nie ma sensu przepłacać.
    • lola211 Re: no dobra... 15.11.13, 21:47
      Ja teraz glownie w Tiffi.W Zarze równiez.I w Mango.W Solarze.W Tchibo.Tam,gdzie trafie cos ,co mi przypadnie do gustu.Jesli chodzi o Zare to mozna tam znalezc fajne rzeczy,ale jest tez mnóstwo badziewia.Ostatnio kupilam 2 pary spodni, swietne sa, super sie nosza.Lepsze ma gatunkowo ciuchy niz Orsay czy H&M ,bez dwóch zdan.
      Buty tylko skórzane, zadne Deichmanny czy CCC ,bo te sieci uwazam za sklepy z chłamem.
      • saphire-2 Kocham to forum 15.11.13, 22:00
        Jak ktoś napisze że zarabia 5 tysięcy a partner więcej to nakrzyczą, że się zmyśla, że dobra pensja to 1500-2000 netto. Że chyba niektórym za dobrze. Że gdzie się tak zarabia? One mają 2000 ale na wszystko starcza. Jak przychodzi do kupowania ubrań i butów to e-matka sobie i dzieciom kupuje same najdroższe marki, żadne tam dajśmany czy ccc, a już na pewno nie chłam z H&M czy C&A. Ciekawe jak, skoro pensji starcza na rachunki i jedzenie a na ubrania 300 zł miesięcznie na 4 osoby? Kobiety, przestańcie zmyślać wink (nie do wszystkich tu e-matek to piszę). Śmieszą mnie te babeczki z małych miasteczek z dochodem 4 tys na rodzinę, które przekrzykują się gdzie to one butów czy płaszczy nie kupują, no żadnego chłamu tylko w strasznie drogim sklepie za 500 PLN. Naprawdę to wstyd się przyznać że się kupuje buty w ccc albo inne za 400 zł ale chodzi się w nich 3 lata?
        • goodnightmoon Re: Kocham to forum 15.11.13, 23:34
          saphire-2 napisała:

          > Śmieszą mnie te babeczki z małych miasteczek z dochodem 4 tys na rodzinę, które przekrzykują się gdzie to one butów czy płaszczy nie kupują

          Eeeee, no może szczęście do wyprzedaży mają? Często można dobrą rzecz za niezbyt duże pieniądze kupić.
          • saphire-2 Re: Kocham to forum 16.11.13, 17:56
            goodnightmoon napisała:

            > saphire-2 napisała:
            >
            > > Śmieszą mnie te babeczki z małych miasteczek z dochodem 4 tys na rodzinę,
            > które przekrzykują się gdzie to one butów czy płaszczy nie kupują
            >
            > Eeeee, no może szczęście do wyprzedaży mają? Często można dobrą rzecz za niezby
            > t duże pieniądze kupić.


            Może tak, tylko one piszą o cenach typu 300-900 zł. Tych ubrań kupują kilka na raz.
        • mamako2216 Re: Kocham to forum 16.11.13, 08:39
          Też mam takie wrażenie,że większość ematek zmyśla.
          • saphire-2 Re: Kocham to forum 16.11.13, 17:54
            mamako2216 napisała:

            > Też mam takie wrażenie,że większość ematek zmyśla


            Może nie większość ale ze 30% na pewno.
        • edelstein Re: Kocham to forum 16.11.13, 10:32

          Alez cie boli.
          To nie ty czasem insynuowalas,ze siedte w klitce wynajetej 1na1 z laptopembig_grin
          • saphire-2 Re: Kocham to forum 16.11.13, 17:53
            Czego mam zazdrościć? Marnej pracy?

            Na 100 % to nie ja, edel, sprawdź sobie historię.


            edelstein napisała:

            >
            > Alez cie boli.
            > To nie ty czasem insynuowalas,ze siedte w klitce wynajetej 1na1 z laptopembig_grin
            • edelstein Re: Kocham to forum 16.11.13, 19:27

              Tak,to ty,jeszcze twierdzilas,ze jestem manikiurzystkabig_grin pewnie to masz na mysli Jako marna pracebig_grin
              • saphire-2 Re: Kocham to forum 16.11.13, 21:12
                Tak to ja twierdziłam że jesteś manikiurzystką. Tak mi się wydawało z jakiegoś wątku. To drugie to nie ja, poszukaj. Marna praca to dla mnie praca za 1500 zł przy 8-10 godzinach pracy. Marna praca to nie o tobie. Ty się wyrwałaś z polskiej biedy, z ubogiej wielodzietnej rodziny i teraz w Niemczech nie wiadomo co robisz, nie wiadomo jaką szkołę skończyłaś ale stać cię na wszystko a o tym sama pisałaś. Tobie to bardzo zazdroszczę chociaż nie ubogiego dzieciństwa i biedy ale tego że jesteś jedną z bogatszych osób w Niemczech, naprawdę masz dobrze i żałuję że ja tak nie mam wink
                • edelstein Re: Kocham to forum 16.11.13, 23:00

                  Znow ci sie wydaje.Nie wyrwalam sie zadnej ubogiej ,wielodzietnej rodziny,i nigdy nie pisalam,ze stac mnie na wszystko ani ze jestem jedna z bogatszych osob w De.Zmien stanowczo dilera.
                  • saphire-2 Re: Kocham to forum 16.11.13, 23:10
                    Pisałaś. Sprawdź historię.
                    • edelstein Re: Kocham to forum 17.11.13, 10:36

                      Nie,nie pisalam.
    • martha_marcy_may_marlene Re: no dobra... 15.11.13, 21:53
      A tak a propos ciuchów, to właśnie buszuję po outlecie Simple i widzę tam milionpięćset rzeczy, które koniecznie chcę nabyć. Zresztą co tam chcę, muszę! I tylko mnie szlag trafia, że do następnej pensji jeszcze jakieś 1,5 tygodnia i mi cały rozmiar 36 wykupią, kurka wodna!wink
    • 18lipcowa3 Re: no dobra... 15.11.13, 22:10
      Ubieram się w sieciówkach- głównie HM , Reserved, Cubus. Szkoda by mi bylo na drogie bo raz że plamię, dwa że królową nie jestem i na koktaile nie chodzę tylko do pracy, z dziecmi, ew na imprezy jakieś czy wyjścia.
      Szmaty to jakich mało , dlatego staram się na wyprzedaży ale jak coś fajnego wpadnie mi w oko i dobrze leży to biorę bez uwagi na cenę.
      Buty kupuję dobre- na zimę, jesień. Latem i wiosną lubię mieć 1500 ballerin i japonek, ale jesienne mam z Wojasa za ok 400 zł, teraz kupiłam kozaki Ryłko warte 430 za 370. Ja potem takie buty parę lat noszę.
      600 za kurtkę bym nie dała.Tak samo za torebkę. Za zegarek już tak.
      Kupuję dobre staniki, majtki tanie.
      • sanrio Re: no dobra... 16.11.13, 16:11
        > drogie bo raz że plamię,

        big_grinbig_grinbig_grin tampona zaaplikuj, nie będzie leciało po nogach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka