Drogie wcześniacze mamy, zastanawiam się, czy znajdę tu pomoc, czy są tu mamy dystrofików, którym jakoś nie chce się z dystrofii wyrastać... czytam to forum od kilku miesięcy, były wątki o hipotrofii (zauważywałm, że często używa się tego określenia do wszystkich dzieci ze zbyt niską wagą w
Po pierwsze niektore kobiety rodza mniejsze dzieci. Po drugie jesli łozysko nie pracuje tak jak powinno (a na tym etapie ciazy to sie zdarza), to nawet jakbys zjadła wagon kotletów :-))to dziecko niewiele z tego uszczknie. Zrób dobre USG i wtedy bedzie wiadomo co i jak
urodziła i córeczka bardzo dobrze się rozwija. Zaraz skończy rok i w żaden sposób nie odstaje od rówieśników. Trzymam kciuki, żeby drugie usg dobre wyszło :)
Mnie też ostatnio jedna baba nstraszyła (byłam akurat u innej p. ginekolog bo mój lekarz prowadzący jest na urlopie). Wg. niej "coś" może być nie tak bo w pierwszym usg w 12 tyg wymiary się zgadzały z OM, w drugim w 20 tyg dziecko wychodziło o tydzień młodsze, w trzecim usg w 24 tyg. dziecko
Hej dziewczynki... U mojej Ani jest podobny problem- ma 17 miesięcy i waży 10 500 i też ma wydęty brzuszek.Z apetytem jest różnie ale w sumie zjada całe porcje (4-5 posiłków dziennie w dawce po ok.200 ml- 2 x gęsta kaszka, zupka, drugie danko, jogurcik i owoce). Nie wiem skąd taka niska waga
drugiej strony...są przypadki cięzkie boreliozy i sa lżejsze,jak ja np.Ale jak wejdziesz na internet i wpiszesz choroby mięsni to po rpostu wpadasz w histerie, gdzie sa te lżejsze przypadki,czemu o nich nie pisza skoro takie niby istnieją... -- "Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies"
, podejrzenia w kierunku miopatii z powodu osłabionych mięsni czy jakos tak" i co tu myslec, neurolog jedno a babki z zakaźnego drugie...mozna zwariowac z tej niepwności. Oby było to związane z rozwojem i z czasem mineło, oby tylko nie te genetyczne choroby....Nie funkcjonuje od czasu tych dagnoz, ani w
NIe martw się, czy wiesz jaką wagę ma teraz dziecko ? Czy lekarz to Ci powiedział, udałaś się jeszcze na usg do innego specjalisty ? Często wyniki usg nawet dość znacznie różnią się wykonywane przez różnych lekarzy na różnym sprzęcie, także w ogóle może nie ma dystrofii. Nie radzę opierać się
5letniego Ksawiera do przedszkola integracyjnego-zamiast specjalnego i to był ogromny krok na przód.Posłuchajcie mnie,to działa!!do niedawna mały nie potrafił zejść sam z niziutkiego krawężnika i ciągle się przewracał...a teraz : schodzi po schodach za jedną rączkę-a drugą trzymając się poręczy
serduszko,czasem wykonywane jest USG jamy brzusznej by ocenić stan narządów wewnętrznych.I to tyle na pierwszym etapie,drugi to ważna wizyta u genetyka-na tą z kolei kieruje neurolog.Po badaniach genetycznych dopiero wiadome jest z jakim rodzajem dystrofii mamy do czynienia.Kolejnym krokiem jest wdrożenie
pierwsze dziecko i zastanawiam sie czy moja kolejna ciaza moze skonczyc sie podobnie. Prosze napiszcie jesli mialyscie podobny problem lub np. pierwsze dziecko macie z dystrofia i rodzilyscie drugi raz jak to sie skonczylo ?. Zaznacze jeszcze ze nie doszukano sie u mnie przyczyn dystrofii tzn. nie
??? Po drugie - zacytuję Pani wypowiedź: "Znalazłam te dane na forum dzieci z białaczką, na którym obiecujesz zarobek - najpierw 120 zł za ankietę a następnie po 200 zł za rodzica i dziecko - każdy kto brał udział w tej ,,ankiecie" przestrzega, że to jest oszustwo i nie dostał żadnych pieniędzy
same mięśnie) że na drugi dzien bolały ręcę, tułw i Bóg wie co jeszcze. Uważam że ćwiczenia tylko przez zabawę i bez bólu bo się dziecko zniechęci. A jak boli to znaczy że coś tu nie styka.