Rejon plus nauczyciele, których znam. Jestem w rejonie innej SP, nr 60 po zlikwidowanym gimnazjum - ale tam nauczycieli nie znam. Plus klasa - 8 osób z 20 kilku jest zapisanych na religię, czyli argument o większości pani G. spada ze stoliczka jeśli chodzi o religię poza planem. I tak organizuje
ogóle francuskiego. Udało nam się ją umieścić w szkole przejściowej dla dorosłych imigrantów. Bardzo intensywny francuski plus inne przedmioty do nadrobienia, po 2 latach intensywnej nauki i ogromu zdanych egzaminów dziewczyna dostała zielone światło na dołączenie do pierwszej klasy szwajcarskiego
Jest źle tłumaczona, dużo rzeczy można przesunąć do klas 1-3, będzie czas na powtórzenia. Plus niskie kompetencje nauczycieli EWS. Za szybko zabiera się dzieciom konkrety, za mało jest nauki myślenia matematycznego (w przedszkolu podobnie jak w EWS). Do tego powycinane kawałki bez ładu i składu
Szwajcaria, część francuskojęzyczna. Czego dokładnie się uczą i jak to nie mam zielonego pojęcia. Mój najmłodszy obecnie lat 11,5 jest w klasie 8 . Tutaj szkoła obowiązkowa podzielona jest cykle 1,2,3. Mój jest obecnie w cyklu 2. Tutaj podstawa programowa dla cyklu 2
kolegę o tym imieniu, skojarzenia pozytywne, poza nim nie znam osobiście żadnego innego Norberta ;) > 3. Albert - w gimnazjum miałam w klasie Alberta ;) to imię zawsze kojarzyło mi się z geniuszem, z kimś bardzo dobrym z przedmiotów ścisłych (nasz Albert był dobry z matmy ;), ostatnio lubię je nieco
utworzono 6 oddziałów klas pierwszych plus siódmy - klasa wstępna. Tyle samo oddziałów jest w obecnej klasie 2., w trzeciej - 5, a w czwartej - 4. Przypuszczam, że na nowy rok powstanie maksimum 5. W roczniku córki (ostatni rocznik po gimnazjum) były 4 oddziały w roczniku i przed kumulacją roczników to była
Był logiczny, plus było więcej czasu, plus można było przepchnąć godziny i np w 1 klasie gimnazjum wyrównać klasę z matmy, żeby w 2 i 3 było więcej godzin chemii, bo musiały się zgadzac w cyklu kształcenia, ale nie w latach. Rozjazd z olimpiadami jest imho pokazaniem porażki deformy edukacji. A
- zawsze w każdej szkole znajdzie się nauczyciel, który "uwielbia" walić 1 i u takiego całe klasy mają problem z zaliczeniem przedmiotu na dopuszczającą. Dyrekcja nie pozbędzie się takiego nauczyciela, zwłaszcza, jak jest od przedmiotów takich, jak matma, fizyka, chemia. Zwlaszcza jak prowadzi
Oj, pitolisz niestety. Obowiązek był, nikt z naszego przedszkola dziecka nie odraczał, moje nie odstawało od reszty grupy ani na plus, ani na minus. W klasach 1-3 radziła sobie świetnie, nie skorzystaliśmy z możliwości powtarzania 1 klasy, owszem, to był błąd. W 3 klasie okazało się, że dziecko nie
Zgadzam się - że to kwestia ćwiczenia. Dlatego córka potrzebowała korków. Bo w szkole nie pisali. W gimnazjum pisali dużo w klasie 1 i 3. W drugiej też fatalna nauczycielka. W ogóle nie kompatybilna z klasą. Uduchowiona poetka w klasie mocno ścisłej. Ona plotła jakieś bzdury, odpływała od tematu