Dodaj do ulubionych

A najlepsze w 500 plus jest

03.11.21, 19:14
to, ze konczy sie wtedy kiedy wydatki na dziecko sa najwieksze. Prawo jazdy, ksiazki, korepetycje przed matura potem studia. Wiele rodzin przezyje szok finansowy jak dzieci osiagna pelnoletnosc. I utrata ulgi podatkowej.
Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:20
      Pelnoletnie dziecko to juz moze sobie zarobic na swoje wydatki. Moja corka 19 (za kilka tygodni) pracuje od 16-go roku zycia, wiadomo ze nie ma caly etat. Obecnie studiuje i ma 3 prace. Zarabia na swoje wydatki typu odziez, fryzjer, telefon, prawo jazdy ktore wlasnie zaczela robic kurs, rozrywke, wyjazdy itp. My zapewniamy wyzywienie oraz dach nad glowa. Z tym ze od przyszlego roku zamierza zamieszkac samodzielnie. Nie dosc ze pokrywa swoje wydatki to jeszcze ma calkiem spore oszczednosci.
        • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:33
          wkswks napisał(a):

          > Gratuluje córki. Chciałabym, zeby moje okazały sie tak ogarnięte

          Dziekuje. Dala tez przyklad bratu (14) ktory powoli dorasta, dojrzewa ale stwierdzil ze on tez zacznie pracowac od 16-go roku zycia. W tym celu podjal nawet decyzje ze po 1.5 rocznej przerwie wrocil do szkoly muzycznej z ktorej zrezygnowal.
        • rosapulchra-0 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 04:33
          W UK całkiem spory odsetek dzieciaków w wieku >16 r.ż. pracuje. Moje wszystkie córki również rozpoczynały swoje pierwsze prace po 16 urodzinach. Angielski system nauczania daje możliwość zarabiania pieniędzy na jakimś ułamku etatu. Nie wiem, co robi córka najmy, ale akurat moje dziewczyny pracowały w łykędy, w każdą sobotę i niedzielę po 12 godzin i były z tych prac zadowolone. Nawet studia dzienne nie są w tym przypadku problemem. Teraz to już są dorosłe kobiety, które pozakładały własne rodziny i nigdy nie żałowały, że pierwsze prace podjęły jako nastolatki. Z nauką też nie miały problemów.
      • gaskama Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:23
        Z ciekawości pytam ... corka na dziennych? Jaki kierunek i uczelnia? Moj ma 34 godziny tygodniowo i okienka. 3 razy kończy o 18.00, raz o 20.00. Zaczyna o 8.00 rano. Do tego projekty, laborki, testy. Kiedy twoja corka ma te 3 prace?
        • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:30
          Tak, na dziennych. Kirunku na tym forum nie bede podawac, a mieszkamy w Anglii. Pracuje na uczelni kilka godzin w tygodniu, to od niedawna, bo wraz z rozpoczeciem studiow aplikowala tez o dostepne prace, kilka godzin pracuje dla urzedu miasta w osrodkach dla mlodziezy oraz 14h w tygodniu pracuje w sklepie z pasmanteria - sklep prowadzi starsze malzenstwo (byli nauczyciele) ona bardzo lubi z nimi pracowac.
        • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 07:15
          Jej córka studiuje w Anglii. Tam mają może połowę godzin jakie u nas. Mój syn też tam studiuje. Ma jakieś 15-20 godzin. Na pierwszym roku przeżył szok. Z 40h w liceum zjechał na 15 na studiach. Nie wiedział co z wolnym czasem ma robić.
          • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 07:22
            arwena_11 napisała:

            > Jej córka studiuje w Anglii. Tam mają może połowę godzin jakie u nas. Mój syn t
            > eż tam studiuje. Ma jakieś 15-20 godzin. Na pierwszym roku przeżył szok. Z 40h
            > w liceum zjechał na 15 na studiach. Nie wiedział co z wolnym czasem ma robić.

            Uczyc sie, to nie jest wolny czas.
            • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 07:35
              Dobra, jakbym nie miała tam syna to może bym i ci uwierzyla. Uczy się, pracuje, ma czas na treningi siatkówki i imprezy. Ma dużo więcej czasu niż córka na studiach w Polsce. Ona dorabia krokami z matmy, ale to 4h w tygodniu. Nie ma czasu na więcej, ma ponad 30h zajęć na studiach.
              • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 07:54
                Arwena, dzięki za ten wpis, bardzo dużo mi rozjaśnił.
                Nie miałam pojęcia, że godzin na studiach może być tak mało. To oczywiście zmienia postać rzeczy i praca w takim wymiarze, o którym pisze ritual, nie jest aż tak obciążająca dla studenta jak myślałam.

                Wyobrażałam sobie, że jej córka kończy zajęcia tak jak moja o 16.30, a potem jeszcze idzie do pracy i wyrabia tygodniowo te 30 godzin wieczorami i w weekendy.

                Mając 15 godzin zajęć w tygodniu rzeczywiście można mieć czas na wszystko - naukę, pracę i przyjemności.
                  • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 08:51
                    arwena_11 napisała:

                    > Ja się tylko zastanawiam jakim cudem jej córka pracuje 30h. Tam są jakieś przep
                    > isy, że chyba nie można więcej niż 15 ( jako student ). Ale może to w tygodniu.
                    > Moje dziecko teraz pracuje online.

                    Corka ma obywatelstwo jej nie dotycza przepisy dla studentow z innych krajow. Moze pracowac ile godzin chce.
                • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 08:49
                  grey_delphinum napisał(a):

                  > Wyobrażałam sobie, że jej córka kończy zajęcia tak jak moja o 16.30, a potem j
                  > eszcze idzie do pracy i wyrabia tygodniowo te 30 godzin wieczorami i w weekeny,

                  Owszem, czasem konczy a potem pracuje wieczorami. W osrodku mlodziezowym od 18 do 21. Pracuje tyle ile moze, mniej niz 30h tygodniowo. Czasem caly dzien. W domu sie uczy takze bo inaczej to studia moglaby sobie podarowac. To sa studia, zajecia na uczelni to jedno a praca wlasna nad studiami to drugie. To nie jest czas wolny. Studia to nie jest szkola z lekcjami od do. Studenci samodzielnie organizuja swoj czas na nauke.
                  • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:27
                    Ritual, a może napiszesz po prostu, ile Twoja córka ma godzin zajęć na uczelni, czyli obowiązkowych dupogodzin, ktore musi odsiedzieć?

                    Bo inaczej to jest, wiesz, takie pitolenie o Szopenie i robienie z córki siłaczki, a z polskich studentów oferm wyciągających rękę po pieniądze rodziców, gdy czasami po prostu nie mają oni możliwości czasowych do podjęcia pracy w takim wymiarze jak Twoja córka.
                    Moja tych godzin obowiązkowych ma ok. 35 w tygodniu (zajęcia kliniczne, seminaria, lektorat i co tam jeszcze). Musi na nich fizycznie być - teraz jest chora i zajęcia kliniczne bedzie musiała odpracować, bo nikt jej tego nie podaruje.

                    Oprócz tego jest oczywiście nauka własną, koła naukowe itp.




                    • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:40
                      grey_delphinum napisał(a):

                      > Ritual, a może napiszesz po prostu, ile Twoja córka ma godzin zajęć na uczelni,
                      > czyli obowiązkowych dupogodzin, ktore musi odsiedzieć?

                      Nie wiem ile ma, zapytam ja. Jest dorosla kobieta, nie znam jej rozkladu ani ilosci zajec na uczelni.

                      > Bo inaczej to jest, wiesz, takie pitolenie o Szopenie i robienie z córki siłac
                      > zki, a z polskich studentów oferm wyciągających rękę po pieniądze rodziców, gdy
                      > czasami po prostu nie mają oni możliwości czasowych do podjęcia pracy w takim
                      > wymiarze jak Twoja córka.
                      > Moja tych godzin obowiązkowych ma ok. 35 w tygodniu (zajęcia kliniczne, seminar
                      > ia, lektorat i co tam jeszcze).
                      >

                      Wiesz ja tez bylam w pl na studiach wiec juz nie przesadzajmy z tymi ciezkimi studiami. Medyczne zgoda ale reszta nie jest ciezka a wiele kierunkow jest smieszna poprostu.
                      • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 10:09
                        Ok, córka jest dorosła i nie znasz rozkładu zajęć córki na uczelni, ale bardzo dobrze orientujesz się, gdzie i ile pracuje😉

                        Można by pomyśleć, że bardziej jesteś dumna z tego, że córka pracuje i zarabia niż z tego, że studiuje 😉
                • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:58
                  A i ja mam porównanie, bo dzieci w dwóch różnych systemach. I naprawdę, córka wraca z zajęć skonana. Dobrze, że część wykładów ma zdalnie, bo inaczej by z domu musiała wychodzić o 7 rano. Jak ma zajęcia to właściwie od 8 do 16 ( raz w tygodniu ) lub 18-19. Ma jeden dzień wolny. Dzięki temu, że wykłady ma zdalnie może jednego dnia udzielać korków z matmy ( nie traci godziny na powrót z uczelni ) a na drugi dzień ma wolne, więc się wyśpi i nadrobi notatki.
                  • hanusinamama Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 10:56
                    Ja dawałam korki w sobote od 10 do wieczora prawie i w niedziele 4 godziny. W tygodniu miałam po 40-43 godziny, plus dojazd do domu. Czasami byłam o 20 w domu. W [piatek jak chciałam wyjsc do klubu to powrót najpóżniej o północy aby być przytomna na korkach na drugi dzień.
      • allijja Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:52
        > Moja corka 19 (za kilka tygodni) pracuje od 16-go roku zycia, wiadomo ze nie ma caly etat. Obecnie studiuje i ma 3 prace

        a moje dzieci nie pracowały. Podczas edukacji miały całkowity luz, tak jak i ja miałam kiedys. Moglam korzystać z zycia pełnymi garsciami, majac i tak w perspektywie zapie*dziel przez reszte zycia. Nie pracowałam, moje dzieci tez nie pracowały.
        Teraz, moje dorosłe juz dzieci, po studiach, pracują.
        Syn zarabia wiecej niz ja kiedykolwiek i ma kilkaset tys. zł oszczędnosci.
        Drugi syn zarabia mniej ale stac go na samodzielne zycie i tez ma kilkadziesiąt tys. zł oszczędnosci.
        Ja, w ich wieku, byłam duzo biedniejsza, zarobki "budżetowe" i zadnych oszczędnosci a na bardziej "ekskluzywne" zycie musiałam dorabiac.
        Tak ze wcale nie uważam, że zasuwanie na kilku etatach, szczególnie + nauka, to jest najlepsze co moze spotkać mlodego człowieka. Przeciwnie, uważam, ze duzo lepsze jest inwestowanie w siebie niz dorabianie w Mc donaldzie...Przynajmniej stwarza sie jakas perspektywe na przyszłość - poza worami pod oczyma.
        • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:04
          Ona nie zapieprza w McDonald's zeby przetrwac, pracuje bo chce i lubi, praca daje jej wlasne pieniadze i oszczednosci (my dajemy dach nad glowa i wyzywienie) plus doswiadczenie ktore juz procentuje. Ematce praca kojarzy sie z zapieprzem w fabryce. Tu wiekszosc mlodych ludzi pracuje, ona tez, wtedy kiedy moze (flexible work time) to co zarobi jest tax free, do tego zarabia normalna stawke jak dla osoby 25 plus w sklepie oraz sporo wyzsza dla urzedu miasta i uczelni. Bylaby glupia gdyby wolala nic nie robic.
          • allijja Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:16
            > Bylaby glupia gdyby wolala nic nie robic.

            student przede wszystkim sie uczy i zdobywa doswiadczenie w przyszłym zawodzie, a nie dorabia w sklepie.
            Mój syn, informatyk, przestudiował takie książki specjalistyczne, ktorych uczelnia nie wymagała a mój mąż, także informatyk, nigdy nie przeczytał. Ta wiedza pozwoliła mu zdobyc prace (musiał wykazac sie wiedzą podczas przyjmowania do pracy), w ktorej teraz zarabia bardzo duzo, jak na polskie warunki i swój wiek.
            Czy byłoby lepiej, gdyby stał w sklepie zamiast poszerzać swa wiedzę? nie sądzę.
            • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:25
              W twoim swiecie owszem, w normalnym swiecie mlodzi ludzie pracuja, a nie licza tylko na rodzicow i zasilki jak 500 plus. To sa mlodzi ludzie, wystacza im czasu na nauke (akurat zdala egzaminy w sixth form na A star pracujac) rozrywki i prace. Jest zdrowa, pelna energii, kreatywnai ma super poukladane w glowie. Praca pozwolila jej tez bardzo dojrzec, to jest doswiadczenie zypelnie inne niz tylko nauka.
          • wkswks Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:21
            Weź ich nie słuchaj, ja pracowałam od 15 rz i sie czułam mega ważna, miałam znajomych w rożnym wieku do których mówiłam na „ty”. I zawsze miałam kasę.
            Zawsze mialam czas na wyjazdy i imprezy. Pozornie im więcej masz na głowie, tym sprawniej wykonujesz obowiązki.
            • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:32
              Dokladnie tak wkswk, ja tez zaczelam pracowac wczesnie i tylko na dobre mi to wyszlo. Akurat mam pewnosc ze ona daleko zajdzie. Do tego dobry przyklad dla mlodszego brata. Akurat niedawno przechodzila z fixed hours contract dla urzedu miasta na casual, trzeba bylo rozmiawiac z menagment, frustrowalo ja to, zloscilo, my sie nie wtracalismy, ale dala rade. Super doswiadzczenie. Dostala oferte bardzo dobrej pracy od szefa mojego partnera, wystarczylo mu 30 minut rozmowy z nia, rozwojowa praca, bardzo rozwojowa, ale wybrala studia. Choc my ja w tym widzielismy, to byloby idealne dla niej, ale ona woli inna sciezke, bo te studia to tez jej pasta od lat.
              • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:47
                Ritual, gratki, że masz tak obrotną córkę (piszę bez ironii)
                Natomiast jest dla mnie oczywiste, że jej studia nie są aż tak wymagające (to nie zarzut) i w związku z tym może sobie pozwolić na pracę w różnych miejscach.

                Moja córka ma koleżanki na takich kierunkach, gdzie spokojnie można łączyć pracę ze studiowaniem, ale sama jest na takich, gdzie jest to trudne, bo zajęcia kończą się późnym popołudniem, a trzeba jeszcze kiedyś opanować pamięciowo ogrom materiału.
                • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:54
                  Ona tez ma sporo do robienia w domu, w weekend wybieramy sie do spa (jej wczesniejszy prezent urodzinowy) i od kilki dni przypominam zeby mi powiedziala jaki chce treatment, a ona nie ma czasu bo robi prace na studiach.
                  W rzeczywistosci na tym sie skupia, ale powiedziala mi ze dzis mi powie zanim pojde spac. No to czekam.😀 te studia to jej pasja, nie jest to medycyna ale tez sa wymagajace, jak kazde. Poza tym ona robi cos albo bardzo dobrze albo wcale.
                  Tyle ze to mloda dziewczyna, ma oceany energii. Ja nie czuje sie stara, wciaz mam energie ale w jej wieku to jednak mialam wiecej. Patrzec na to z perspektywy mojego wieku to ja bylabym bardzo zmeczona ale majac 19 lat byloby calkiem inaczej.
                      • snakelilith Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 22:21
                        A co to są wymagające studia? Jak studiowałam w Niemczech, to moja przyjaciółka studiowała prawo. Studia wcale nie łatwe. Poznałyśmy się jednak nie na uniwersytecie, a w ...pracy. Jej ojciec był zamożny i dziewczyna nie musiała pracać, ale chciała, bo w Niemczech absolwent, który po ukończeniu studiów nie ma żadnych doświadczeń zawodowych, obojętnie płatnych, czy nie płatnych, ma u wielu szefów mniejsze szanse.
                        W sumie nie znam nikogo z lokalnych znajomych, kto jako student nie pracował. Jeżeli w ciągu semestru nie miał czasu, to trzaskał praktyki podczas wakacji. Co ciekawe, wielu akurat w tych firmach, gdzie zaczynali jako studencka pomoc, dostawali potem swoje pierwsze poważne prace po studiach.
                        • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 22:56
                          Snake, no teraz to się wyglupilas. Oczywiście, że "wymagające studia" nie są przeszkodą, by pracować w wakacje (w końcu sama stwierdziłaś, że można nie mieć możliwości pracować w czasie semestru).

                          Ja np. napisałam, że córka pracowała w wakacje kilka tygidni jako opiekunka na półkoloniach (sierpień) , a poza tym miała też typowe praktyki studenckie (lipiec).
                          Odpoczywała dopiero we wrześniu.


                          • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 23:08
                            I jeszcze może na zakończenie mojego udziału w wątku napiszę, że akurat moja córka to nie królewna, która po zajęciach leży i pachnie, w czasie gdy inni dzielni studenci parają się praca zarobkową, ale podejmuje wiele działań, które nie są niestety wynagradzane, ale na pewno bardzo rozwijające - udziela się w kołach naukowych, aktywnie działa w samorządzie studenckim, organizując różne eventy itp.

                            To wszystko też zajmuje czas, a doba nie jest z gumy, więc jeśli stać nas na jej utrzymanie, to nie widzę potrzeby, by pracowała "bo tak".
                            • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 23:21
                              O kurka, w sumie zapomniałam napisać, że kilka razy w miesiącu córka "robi paznokcie" (ma nawet stałe klientki), ale to w sumie niewielkie pieniadze (bierze ok. 5 dych), więc trudno mówić o poważnym dorabianiu do budżetu. Córka to bardzo lubi, mówi, że nic innego tak jej nie odmożdża po nauce 😉
                          • snakelilith Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 23:30
                            grey_delphinum napisał(a):

                            > Snake, no teraz to się wyglupilas. Oczywiście, że "wymagające studia" nie są pr
                            > zeszkodą,

                            Nie odpowiadałam przecież tobie, a nickowibezznaczenia, twierdzącej, że na wymagających studiach nie da się pracować.
    • asia-loi Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:21
      akseinga1975 napisała:

      Wiele rodzin przezyje szok finansowy jak dzieci osiagna pelnoletnosc. I utrata ulgi podatkowej.


      Postawię dolary przeciwko orzechom, że zanim to dziecko będzie pełnoletnie, to 500+ nie będzie już od kilku lat.
      A za 2 lata nie będzie 13, 14 emerytur. Bo wtedy ja idę na emeryturę.
    • hiacynta.bukiet123 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:23
      Szok to przeżyją matki, które zrezygnowały z pracy zawodowej z powodu 500+. Mam jedną taką w sąsiedztwie, odkąd urodziła drugie dziecko nie pracuje i utrzymuje się ze wszystkich możliwych zasiłków, paczek z mopsu oraz alimentów na dwójkę. Starsze 14 lat, młodsze chyba 8. Czyli jeszcze 4 lata i zasiłki na starszą pójdą się czesać, za 10 lat straci wszystkie pieniądze, bo te dzieci na studia na pewno nie pójdą, więc nawet alimenty się nie będą należeć. Zresztą alimenty są na dziecko.
    • alba27 Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:25
      Mój syn kończy 18 lat lada moment, ale dostałam 500 podwyżki więc może nie odczuje różnicy 😉 bardzo jednak przeraża mnie inflacja. Ale u nas w oficynie mieszka patologiczna matka wielu dzieci, niepracująca oczywiście i ona może różnice odczuć
    • woman_in_love Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:39
      eeee eeeee eeeee

      Ale o co chodzi? Wszyscy mają dostawać na dzieci i nie pracować? A kto za to zapłaci? Nastolatki przecież mogą już dorabiać. Nie chcę jechać Matczakiem, ale zarabiałam już w podstawówce, zbierając jagody w lesie na handel, podczas wakacyjnych pobytów u babci.
    • umi Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 19:51
      Za to studia sa darmowe, jesli dzienne. Edukacja szkolna tez. W Stanach musialabys cale jego zycie oszczedzac zeby dziecko poslac na studia na dobra uczelnie. Szkoly publiczne tez sa slabe w wielu miejscach. W pl jest mniejsza roznica w jakosci. Moze to nie jest standard francuski ale wcale nie jest zle. Tym bardziej, ze do niedawna, zdaje sie, pl byla za biedna nawet na pincetplusa. Poza tym jak sie jest rodzicem, wypadaloby jednak wlasne dziecko utrzymywac, zamiast czekac ze wszystkim na spoleczenstwo. Poza tym czlowiek 18-letni jest formalnie dorosly. Wiec bierze zycie w swoje rece i rusza z tym, co dostal.
    • andaba Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:00
      Bez przesady.
      Po pierwsze można trochę oszczędzić, poza tym jak kogoś nie stać to prawo jazdy robi rok, dwa lata później.

      O korepetycjach to już w ogóle nie wspomnę, co za śmieszny pomysł, do szkoły nie chodzą, czy jak?
      • grey_delphinum Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:11
        Jak najbardziej się zgadzam. Tak samo uważam, że najwięcej kosztów generują starsze nastolatki i studenci.
        Córka studentka pracowała kilka tygodni w wakacje, ale odwiodłam ją od pomysłu pracy w trakcie roku akadrmickiego - jeszcze się w życiu napracuje 😉, zresztą ma ciężkie studia i w grę wchodziłaby tylko praca w weekendy, a kiedyś też w końcu musi odpoczywać i korzystać z życia.
        Ja pracowałam w czasie studiów i kiepsko to wspominam.
        • thank_you Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:33
          Bo ja wiem? Musiałam wymieniać mojemu synowi garderobę - często 2 pary butów zimowych, bo w 3 miesiące urosła mu stopa; nigdy butów z jesieni nie założył wiosna, a przecież nie obleci sezonu w jednych pasujących do wszystkiego.
          Dublują mu sie ubrania, bo nosi mundurek.
          Wyjazdy wakacyjne + obozy
          Nauka języków, zajęcia dodatkowe, sport
          Ciagle wyrasta ze sprzętu sportowego - nowe rowery, hulajnogi, rolki, łyżwy, narty
          Foteliki
          Lego 😂
          Płatna opieka lub edukacja
          Płatne szczepienia

          Pewnie o połowie Zapomniałam.
    • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:19
      "Prawo jazdy, ksiazki, korepetycje przed matura potem studia. Wiele rodzin przezyje szok finansowy jak dzieci osiagna pelnoletnosc. I utrata ulgi podatkowej"

      Jeżeli nastolatek idzie na studia to ulgi nie traci, a jeżeli nie kontynuuje nauki to idzie do pracy
    • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 03.11.21, 20:21
      Jeszcze jedno, jeżeli student potrzebuje korepetycji to znaczy, że studiuje coś czego studiować nie powinien.
      Do głowy by mi nie przyszło by studentowi korki opłacać. Sory ale studia nie są dla ociężałych umysłowo, jak ktoś nie potrafi się samodzielnie uczyć to nie powinien pchać się na studia, bo to sensu żadnego nie ma
    • zwyczajnamatka Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 06:32
      Z tego co obserwuję u znajomych mających starsze dzieci (starsze od mojej córki) to największe wydatki na dziecko są w klasie maturalnej - przygotowanie do matury, czyli korki i kursy przedmaturalne, oraz na pierwszych latach studiów. Korepetycje przed maturą potrafią wyssać na prawdę dużą kasę. Mam dwie koleżanki, jedna w zeszłym roku opłacała korki maturalne córki, druga w tym. Obie mówią o kosztach rzędu 2-3 tys miesięcznie. Na pierwszym roku studiów trzeba się ogarnąć, rozeznać w nowym mieście, szczególnie jak się przyjeżdża z mniejszego. Czasami plan zajęć jest tak ułożony i rozciągnięty na cały dzień z okienkami, że praca jest możliwa tylko w weekendy, a jeśli student chce w weekend przyjechać do domu, to i ta opcja jest ciężka do realizacji. Drugi rok jest już łatwiejszy, można dostać stypendium. To są te lata, kiedy można nie zrobić prawo jazdy. Oczywiście nie jest to wymóg, ale fajnie byłoby żeby jednak dzieciak zrobił kurs i zdał. Dlatego uważam, że to nieszczęsne 500+ powinno być do tych 20 urodzin, bo są rodziny, wcale nie patologiczne, którym te pieniądze bardzo pomagają. Inna sprawa, że już w przyszłym roku może się okazać, że to 500 jest nic nie warte za sprawą inflacji, która poszybuje do 10% lub wyżej.
      • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 08:38
        "Obie mówią o kosztach rzędu 2-3 tys miesięcznie"

        Chyba kogoś pogrzało, aby taka kwota wyszła miesięcznie nastolatek musiałby brać korki z co najmniej pięciu przedmiotów i dodatkowo być pozapisywany na wszystkie kursy przedmaturalne.
        Pytanie czy te matki tak nisko cenią swoje dzieci, że nie wierzą w ich możliwości czy po prostu mają na stanie debili i usilnie temu zaprzeczają.
        Rozumiem korki z matematyki bo ta najgorzej idzie, ale na litość Boską po cholerę brać korki z polskiego czy angielskiego, nie mówiąc już o przedmiocie rozszerzonym który się samemu wybrało więc w założeniu powinien być naszym konikiem.
        • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 08:45
          moja córka miała korki z polskiego - nie jest humanistką, a pani olała zdalną naukę w 2 klasie właściwie całkowicie. W 3 też się nie przykładała. Córka miała raz w tygodniu zajęcia online z moją koleżanką. Konkretnie pod maturę.
      • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 08:45
        Mam córkę w klasie przedmaturalnej, za rok planuję albo zapisać ją na kurs przedmaturalny z matematyki albo na korki z matmy.
        Nie widzę ani sensu ani potrzeby zapisywać na korki z innego przedmiotu, nastolatek jak najwięcej winien wynosić z lekcji, a jeżeli planuje studia to winien umieć korzystać z książki.Nie róbmy z nastolatków ułomów co to nic koło siebie nie zrobią. Jak taki obłożony korkami maturzysta wyobraża sobie studiowanie, mamusia za niego będzie z wykładów notatki robiła czy zatrudni nianię która z nim na zajęcia będzie chodziła, a później materiał przerabiała.
        Żenada
          • little_fish Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:12
            No właśnie.
            Syn zdecydował się na korki z fizyki. Półtora roku zdalnej, a teraz w maturalnej klasie dostali kiepską nauczycielkę.
            Pewnie sporo ogarnąłby sam, ale skoro pewniej się czuje korzystając z pomocy, to nie widzę przeszkód.
          • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:16
            O ile 2 lata temu zdalne mocno kulało, o tyle rok temu już chyba we wszystkich szkołach było prowadzone w miarę sensowni, a to ile nastolatek z tych lekcji wynosił zależało w dużej mierze od jego podejścia. W klasie córki wiem, że jakaś część osób potraktowała to jako dodatkowe wolne
            • little_fish Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 09:29
              Dużo zależy od nauczyciela.
              Fizyczka młodego sporą część roku szkolnego była na zwolnieniu. Mieli zajęcia łączone z drugą grupą i syn mówi, że była kolosalna różnica. Jak mieli te zastępstwa dłuższy czas ciągiem to było ok, niestety jak mieli zajęcia na zmianę to był duży chaos (każdy nauczyciel pracuje swoim tempem i metodami), no i główna nauczycielka zdecydowanie gorzej prowadziła zajęcia. Ba żywo jest niestety podobnie.
              • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 10:31
                No ja jestem w stanie zrozumieć korki z polskiego. Sorry ale zastanawianie się co autor miał na myśli - to jakiś koszmar. Za to po co korki z matmy? Przecież to kwestia ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.

                  • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 10:39
                    Zgadzam się - że to kwestia ćwiczenia. Dlatego córka potrzebowała korków. Bo w szkole nie pisali.
                    W gimnazjum pisali dużo w klasie 1 i 3. W drugiej też fatalna nauczycielka. W ogóle nie kompatybilna z klasą. Uduchowiona poetka w klasie mocno ścisłej. Ona plotła jakieś bzdury, odpływała od tematu - a klasa patrzyła na nią jak na idiotkę przez pierwsze 5 minut a potem odpływała myślami gdzie indziej. Zmieniliśmy nauczyciela - i nagle klasa okazała się całkiem niezła z polskiego. Po prostu potrzebowali konkretnego faceta a nie uduchowionej lali.
                • ritual2019 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:12
                  arwena_11 napisała:

                  > No ja jestem w stanie zrozumieć korki z polskiego. Sorry ale zastanawianie się
                  > co autor miał na myśli - to jakiś koszmar. Za to po co korki z matmy? Przecież
                  > to kwestia ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.
                  >
                  Generalnie taj jest to kwestia cwiczenia. Niektorych zagadnien mozna nie rozumiec i potrzebna jest pomoc ale to niektorych ale korki caly czas w dodatku w klasie maturalnej oznaczaja ze uczen chyba jednak znalazl sie w nieodpowiedniej szkole. Ale w pl matura to minimum a i tak z ta matura to na kase do Lidla albo innej Biedronki sie mozna zalapac stad pchaja te dzieci do liceow a potem na studia choc intelektualnie to sie do zawodowki nadaja
                  • zwyczajnamatka Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:17
                    Generalnie się z tobą zgadzam w kwestii, że zbyt wiele słabych dzieci idzie do liceum. Jednak z tymi korepetycjami u moich znajomych to jest inna kwestia. Ich stać na to, żeby ktoś się uczył z dzieckiem. Te dzieci są mądre, gdyby nie było kasy uczyłby się same, ale kasa jest, więc po co mają się uczyć same, skoro rodziców stać na to, żeby się uczyły z kimś.
                    • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:20
                      Wiesz co, mnie też stać aby ktoś nad dzieckiem stał i pilnował.Tylko po co? Moje miały korki/kursy z przedmiotów, które szkoła położyła. Z innych uczyły się same ( bardzo dobre wyniki ).
                      Na studiach też będą rodzice opłacać niańki do pilnowania nauki?
                      • zwyczajnamatka Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:28
                        Nie wiem co ci odpowiedzieć. Może to jest tak, że rodzice chcą zrobić wszystko co w ich mocy żeby pomóc dziecku? I czują się lepiej, że załatwili i opłacili te korki? Z drugiej strony pamiętam z moich czasów zupełnie niekorkowych, że w liceum byli świetni nauczyciele i beznadziejni. Jak się trafi na beznadziejnego z ważnego przedmiotu to co zrobić?
                        • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 12:04
                          No to mówię - beznadziejny nauczyciel - korki są potrzebne. Ale trudno uwierzyć, że komuś trafił się zestaw z samych beznadziejnych nauczycieli. Bo tak wygląda w opisywanych przez ciebie przypadkach. No chyba że to bardzo słabe LO i nauczyciel robi niezbędne minimum. Wtedy rzeczywiście mogą być potrzebne korepetycje z przedmiotów liczących się na studia.
                    • makurokurosek Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 12:02
                      " Te dzieci są mądre, gdyby nie było kasy uczyłby się same, ale kasa jest, więc po co mają się uczyć same, skoro rodziców stać na to, żeby się uczyły z kimś."

                      Po to, że nie są małymi dziećmi tylko osobami pełnoletnimi i najwyższy czas aby same zaczęły brać odpowiedzialność za siebie.
                      W pracy też ktoś będzie wykonywał za nich pracę, a oni będą jako słupy w rodzinnej firmie bo rodziców stać?
                • kurt.wallander Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:51
                  arwena_11 napisała:

                  > No ja jestem w stanie zrozumieć korki z polskiego. Sorry ale zastanawianie się
                  > co autor miał na myśli - to jakiś koszmar. Za to po co korki z matmy? Przecież
                  > to kwestia ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.


                  Z matmy czasem potrzeba, żeby ktos wytłumaczył, omówił błędy, pokazał inny sposób rozwiązywania. Co z tego, że ktoś będzie robił milion zadań, jesli za jażdym razem będzie popełniał błędy i nawet nie miał pojęcia, gdzie.

                  Zresztą, wszystko zależy od tego, jakiego przedmiotu ktoś potrzebuje na studia. Moje polski zdają, by zdać, nie jest to przedmiot dla nich punktowany, za to liczy się matematyka i tu 100% (lub prawie 100%) z podstawy i jak najwyższy wynik z rozszerzenia jest istotny. Dla moich córek korepetycje z polskiego to absurd, bez korepetycji napiszą wystarczająco dobrze.


                  • arwena_11 Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 11:59
                    Wiesz to samo można powiedzieć o korepetycjach z matmy. Moje dzieci zdawały na prawie max podstawę i bardzo dobrze rozszerzenie bez korków. Ale ja mam dzieci ścisłe. Polski to droga przez mękę. Do tego kiepscy nauczyciele - bo o to tu chodzi. Jakby nauczyciel uczył, problemu by nie było.
                    Syn miał kilka lekcji przed samą maturą - żeby nauczyć się jak ją pisać aby wyciągnąć jak najwięcej punktów. Ale on potrzebował średniej ponad 80% ze wszystkich przedmiotów maturalnych.
                    • kurt.wallander Re: A najlepsze w 500 plus jest 04.11.21, 12:09
                      arwena_11 napisała:

                      > Wiesz to samo można powiedzieć o korepetycjach z matmy. Moje dzieci zdawały na
                      > prawie max podstawę i bardzo dobrze rozszerzenie bez korków. Ale ja mam dzieci
                      > ścisłe. Polski to droga przez mękę.

                      Rozumiem, jeżeli polski liczy się w rekrutacji, ale jesli ktos jest umysłem ścisłym i nie wybiera się na studia humanistyczne, to wystarczyło zdać podstawę na 30%, do tego chyba korki niepotrzebne? Moja zdała na 70%, na nic jej ten polski nie był potrzebny w rekrutacji (chyba liczył się tylko w małym stopniu na UW, ale i tak się tam dostała, a wybrała ostatecznie inną uczelnię).

                      Moja córka tez zdała matematyke podst na prawie max.,a rozszerzenie b. dobrze, tez bez korepetycji, ale czasem potrzebowała burzy mózgów z ojcem, albo dodatkowego wytłumaczenia nauczyciela. Rozumiem więc, że ktos może chcieć to zapewnic korepetycjami, jesli sam nie ma możliwości, a nauczyciel też nie zapewni wsparcia.