przeciwzapalną. Chciałabym zapytać, czy możliwe jest wspomaganie leczenia homeopatią i czego konkretnie można użyć. Aktualnie kotka jest w miarę stabilnym stanie, ale czasem wymiotuje lub/i ma biegunkę. Nie znamy jej wieku, znaleźliśmy ją w 2012 r., ale moze miec ok 10 lat. Podczas kastracji, operowano jej
tysiąc publikacji o IBD, kotka jest książkowym przypadkiem kota podatnego na tę chorobę, ale nigdzie nie znalazlam ratunku. Ostatnio jej stan się pogorszył na tyle, że zaczęłam się zastanawiać nad eutanazją. Bardzo nie chcę, aby cierpiała, ale nie potrafię podjąć decyzji, czy to już właściwy moment
Czy ktoś stosował homeopatię przy niewydolności nerek u kota a zwłaszcza preparat o nazwie Reneel?
. może mam za malą > wiedzę? bingo! -- Dlaczego wlasciciele psow trzymaja sie regul i jakos obowiazuja ich normy prawne a koty,przynajmniej te na moim osiedlu sa ponad prawem / exmaas
-- Dlaczego wlasciciele psow trzymaja sie regul i jakos obowiazuja ich normy prawne a koty,przynajmniej te na moim osiedlu sa ponad prawem / exmaas
, by przestało boleć. A kot może przechodził homeolek dobrze, bo po prostu nic w nim nie było i nie miał od czego mieć skutków ubocznych. Nic na to nie poradzę, ale wszystkie artykuły, jakie czytałam (głównie w "Polityce") i rozmowy, w jakich o zdanie pytałam lekarzy i farmaceutów, mówią
homeopatycznej moga potwierdzic weterynarze-dziala na zwierzeta. "przygootowywalam" kota do szczepienia thuja (homeo) i do chipowania-bo zabieramy ja do Anglii i musimiec te szczepienia.po homeoleku przechodzila bez niczego,natomiast wczesniej po szczepieniu byly dwa dni sajgonu.moze to zbieg okolicznosci,a
Kiełznałam przy kocie. Natomiast trudno mi było kiełznać przy psie, jeśli to trwało latami. Przy czym pies nie mój, a ja też widziałam różnicę. Racjonalność to także wierzenie własnym oczom, nawet jeślli to, co się widzi przeczy temu, co dotychczas uwazało się za słuszne. Uznanie "jesli fakty
Lapa kotu zrosla sie akurat wtedy przez przypadek, najwyrazniej byl juz czas (po 3 miesiacach gipsu, tak?). Po zastrzyku homeopatycznym mops funkcjonowal lepiej tez przez przypadek za jednym razem - a moze wczesniej dostawal prawdziwe zastrzyki (eksperyment Pawlowa koajrzysz, prawda? :)) ? A dalej
o rety, na to nie wpadłem. punkt dla Ciebie :D -- W 1935 roku Schrödinger oświadczył, ze koty się tak nie zachowują. http://platypus.blox.pl gniazdo dziobaka
Gość portalu: ;) napisał(a): > Ze skamieliny jeleniego bobka, czysta natura i samo zdrowie. no oka, tylko że homeopatia to leczenie podobnym. więc co można dać na leczenie tików? ekstrakt z nerwicy? -- W 1935 roku Schrödinger oświadczył, ze koty się tak nie zachowują. http
niektórzy uważają, że uzdrowieni zostali na skutek gorącej modlitwy. Tyle, że modlących się o zdrowie sa miliony, a przypadków wyzdrowienia z choroby "za pomocą modlitwy" - tyle, co kot napłakał. A jak z kolei wyjaśnić przypadek, ze ktoś wyzdrowiał ze śmiertelnej choroby w ogóle się nie modląc?
. Homeopatia w pewnym stopniu jest swietnym przykladem, 8 osob na 10 ktore jej uzywaja nie maja bladego pojecia o tym czego uzywaja. ktoe im powiedzial, a oni uwierzyli. Ja wiem ze wiara czyni cuda, ale osobiscie wole wiecej wiedzy okraszonej wiara, a nie odwrotnie. -- Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął
widac ze kot w domu jest, znowu zdarza jej sie spogladac na swiat z pozycji oparcia sofy, a nie spod sofy, jak zbyt blisko sie podchodzi to ucieka, ale juz dzis siedzi na sofie i Marcel moze siedziec na drugiej niedaleko, a kot nie uciekl!!! Normalnie szok... Ciesze sie jak glupia :-) Asiu normalnie
Rozumiem jak najbardziej. U nas nawet gdybym chciala kociego psychologa nie znajde, a sama wiesz jaka jest Kicia.Yoda w stosunku do obcych kotow a czeka nas przedstawienie jej trojki przybyszow. Przy wielkiej pomocy Pi, radzilam sie jej weta od homeopatii
narobił na ramię. Jest to niewatpliwy dowód na to, że czarny kot przynosi pecha. > A osoby, ktore tu na forum sie wypowiadaja i pisza ze to bzdura, prawdopodb > nie nigy z homeopatia nie mieli do czyenienia A mój znajomy nie wierzy, że można się wyleczyć z kazdej choroby za pomocą
"uzdrowicieli"! Niech nikt mi nie mówi,że to są leki dla "wierzących inaczej", bo dziecko 4-ro letnie, czy pies, czy kot(weterynarze mają tu sporo do powiedzenia) nijak się ma do tego, kto go leczy, tym bardziej,że leki podaje w domu rodzic, a psu, czy kotu jego pan! Jeżeli lek homeopatyczny działa PRAWIE