Dodaj do ulubionych

Homeopatia

06.02.11, 12:19
pewnie już słyszeliście:

wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9055248,W_niedziele_rusza_swiatowa_akcja_przeciw_homeopatii.html?fb_ref=su&fb_source=other_multiline
może mi ktoś wyjaśnić, czy to działa i na jakiej zasadzie? chodzi o wiarę, że pomoże? czy na niewierzących też działa?

z tego co pamiętam, wiele lat temu brałam jakieś pastylki na kaszel, nie wiem czy pomogły - minęło, ale kaszel i przeziębienie i tak kiedyś przechodzi.
--
Spacerowiczka
Obserwuj wątek
    • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 12:33
      Wierzącym zapewne pomoże bardziej, ale na efekt placebo nikt nie jest całkiem odporny. A poza tym cukrowe pastylki naprawdę łagodzą kaszel i podrażnienie gardła - ja z dobrym skutkiem używam do tego miętowych landrynek.
      • krezzzz100 Re: Homeopatia 06.02.11, 12:48
        Świat zwiększa tempo dojrzewania :-) Prezerwatywy też już nie przepuszczają HIV :D Ciekawe kiedy się okaże, ze brudna woda z Lourdes jednak zakaża, a nie uzdrawia)))
          • andrzej585858 Re: Homeopatia 06.02.11, 19:46
            nikadaw1 napisała:

            > proszę moderatora o usunięcie powyższej odpowiedzi. nie ma nic wspólnego z tema
            > tem wątku.

            Pozwolę sobie jednak na pozostawienie powyższego wpisu jak przykładu myślenia typu - jeżeli ja uważam że cudów nie ma - to wszyscy także powinni tak uważać - to jeden aspekt, a drugi - nieważne jaki jest temat - ale każda okazja jest dobra aby coś negatywnego na temat Kościoła powiedzieć.
            • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 22:26
              > Pozwolę sobie jednak na pozostawienie powyższego wpisu jak przykładu myślenia t
              > ypu

              Nie twierdzę, że musisz koniecznie ten post usuwać, ale to wyjaśnienie jest niefajne. Moderator powinien zachowywać pewien stopień obiektywizmu. Jak byś się poczuł, gdyby Szprota zostawiła post na forum głównym z wyjaśnieniem: "zostawiam, żeby wszyscy zobaczyli, jak głupi są katolicy"? (Jako że coś takiego właśnie napisałeś.)
              • andrzej585858 Re: Homeopatia 07.02.11, 19:49
                paszczakowna1 napisała:


                >
                > Nie twierdzę, że musisz koniecznie ten post usuwać, ale to wyjaśnienie jest nie
                > fajne

                Masz rację - niestety czasem daję się ponosić emocjom - zwłaszcza że nikadaw1 miała w sumie rację prosząc o usunięcie wzmiankowanego postu.
                W każdym bądź razie nie powinienem tak argumentować - nie pomyślałem że może to byc w taki sposób odebrany.
                Przepraszam więc jak najsolenniej i postaram się reagować mniej impulsywnie. Gdyż to rzeczywiście było niefajne.

                • krezzzz100 Re: Homeopatia 07.02.11, 19:56
                  A teraz napisz, proszę, co było w tym takiego niefajnego. Skojarzenie na ogólniejszym poziomie? Chyba wolno mieć takie skojarzenia?
                  Zresztą, jak widzisz dyskusja chwilami idzie w tym kierunku- zabobonu. Także religijnego.

                  Bo chyba jest analogia między wiarą, że woda z Lourdes uzdrawia a tym, że lek homoeopatyczny uzdrawia. I między tym a wiarą, że prezerwatywa przepuszcza wirusa HIV?
                  Analogia zachodzi na linii: nieuzasadniona a szkodliwa wiara.
      • ready4freddy Re: Homeopatia 06.02.11, 15:07
        najlepszym przykladem jest syrop Stodal :) leczyc nie leczy, ale lagodzi kaszel, bo to taki.. syrop :)
        --
        miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
    • szprota Re: Homeopatia 06.02.11, 12:49
      blogdebart.pl/2009/03/19/czary-mary/
      Nie ma prawa działać inaczej niż placebo i myślenie magiczne.

      --
      Na refleksję zasługują wszak święci, staniki i nasienie... © Onion68
    • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 12:51
      Dziala dokladnie tak samo jak placebo. Kaszel i przeziebienie przechodza same, to prawda. Na niewierzacych tez moze troche zadzialac :) Najepiej dziala kontakt z homeopata, ktory wymysli odczapiste wyjasnienie twojego zlego stanu, pogladzi po glowce i "przepisze" specjalnie dla ciebie dobrany "lek", niz samo tylko lykanie dowolnie wybranych granulek kupionych w aptece. Homeopatia jest zla, bo oszukuje, wyciaga forse, odciaga od prawdziwej medycyny (czytalam, ze brytyjscy homeopaci namawiaja ludzi na zrezygnowanie ze szczepien przy wyjazdach w kraje, gdzie mozna zlapac np. malarie aaa!!!) i w ogole jest jednym z wielu mozliwych pierwszych krokow do otchlani. Mam taki przyklad w swoim bliskim otoczeniu :/

      Edit: Kliknelam na link. "Zapytana, jak mogą działać substancje o tak wielkim rozcieńczeniu, odpowiada: - Zostawmy to. Dowodu nie ma, ale działa". Lekarz pediatra. O chryste.... :(((

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • ding_yun Re: Homeopatia 06.02.11, 13:20
        Omg, właśnie się dowiedziałam, że istnieje coś takiego jak homeopatyczne środki antykoncepcyjne. Ciekawe który ze zwolenników homeopatii chciałby je wypróbować na sobie :)
          • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 14:27
            Jestem osobą przeraźliwie racjonalną i nie używam homeopatii. Ale moj weterynarz uzywa.
            Nic nie poradze na to, ze po 3 miesiącach gipsu i sugestiach amputacji łapy, mojemu kotu po zaaplikowaniu homeopatii lapa się zrosla. Nic też nie poradzę,z e cięko chory na serce mops rodziców po zastrzyku homeopatycznym zdecydowanie lepiej funkcjonował zawsze przez ok. 3 miesiąće. Nie bardzo wierze w efekt placebo w wypadku nawet inteligentnych kotów i psów.
            Mimo to nadal nie używam, bo to nie ma prawa działac.

            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
            • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 14:37
              Lapa kotu zrosla sie akurat wtedy przez przypadek, najwyrazniej byl juz czas (po 3 miesiacach gipsu, tak?). Po zastrzyku homeopatycznym mops funkcjonowal lepiej tez przez przypadek za jednym razem - a moze wczesniej dostawal prawdziwe zastrzyki (eksperyment Pawlowa koajrzysz, prawda? :)) ? A dalej twoi rodzice widzieli, ze "lepiej" funkcjonuje, bo tego sie spodziewali - sam mops zadnych deklaracji przeciez nie wypelnial.

              --
              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
              • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 14:42
                Mops dostawał te zastrzyki przez 6 lat, co trzy miesiące.... I pies, ktory ledwo dyszał, przez te dwa miesiące zachowywał się, jak zdrowy pies. Biegał. żarł, nie dusił się. W trzecim słał itd.
                Teoretycznie, całkowicie z Tobą się zgadzam, praktycznie widziałam ożywające zwierzę, ktore dozylo 13 lat, choc inni weterynarze wróżyli, ze nie pożyje dłużej niż 6-7.
                --
                Mops i kot

                img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 14:47
                  > Mops dostawał te zastrzyki przez 6 lat, co trzy miesiące.... I pies, ktory ledw
                  > o dyszał, przez te dwa miesiące zachowywał się, jak zdrowy pies. Biegał. żarł,
                  > nie dusił się. W trzecim słał itd.

                  Nie zdziwilabym sie, gdyby to byla tylko wasza projekcja. Juz takie opowiesci slyszalam, ze hoho! Jak pies nie slabl w trzecim miesiacu, to nie zwracaliscie na to uwagi, wylapujac tylko czas, kiedy byl np. bardzo zmeczony. Jak slabl w pierwszym, to bylo przeziebienie, zmeczenie, zla pogoda, cokolwiek, ale nie podstawowa choroba, bo to by znaczylo, ze zastrzyk nie dziala. Mozgi nam tak robia niestety i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Poza tym uwazam, ze sam pies mogl spokojnie wyczuc, czego sie od niego oczekuje.

                  --
                  Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                  • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 14:50
                    Aha, nie mam danych co do psow, ale np. 1% chorych na raka w stanie terminalnym, ktorym lekarze daja maksymalnie 5 miesiecy, zyje 5 lat i dluzej. Psow jest jak mrowkow, wlascicieli takiego "jednego na sto" (czy iles tam) w samej Warszawie tez pelno, akurat wyscie tak trafili - zaden cud.

                    --
                    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                    • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 21:20
                      > Aha, nie mam danych co do psow, ale np. 1% chorych na raka w stanie terminalnym
                      > , ktorym lekarze daja maksymalnie 5 miesiecy, zyje 5 lat i dluzej.

                      Wiem co czytasz, wiem co czytasz... Po polsku czy po angielsku?
                      • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 21:27
                        Po angielsku. Mam ochote uzupelnic sobie ksiegozbior o Dawkinsa po polsku, bo mi sie przyda do dyskusji, ale akurat dane z Goldacre'a moge latwo przetlumaczyc, wiec sobie odpuszcze (czytalam rozdzial po polsku po notce u Barta i jest bleee). Tak w temacie roznych wydan, malo szlag mnie nie trafil jak znalazlam te Matke Terese w pdfie - dalam za nia 14 euro!

                        --
                        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                        • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 22:19
                          Słuszna decyzja. Ja mam obie (polską kupiłam w prezencie mężowi, który uważa, że angielskie teksty inne niż stricte zawodowe wypalą mu oczy i trwale uszkodzą mózg) i polskie tłumaczenie jest naprawdę ble. Niby merytorycznie prawie OK (prawie, bo parę idiomów przekroczyło znajomość angielskiego tłumacza), ale nieprawdopodobnie niezgrabne.
                            • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 22:46
                              Spokojna głowa, ta okladka nie da o sobie zapomnieć. Nie powiem, że najbrzydsza, jaką widziałam (mam na półce dzieło pt "Pierwszy rok z życia dziecka", bardzo zbliżony koncept graficzny), ale poważnie i bez przenośni - przyśnić się może.
                          • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 23:03
                            Ha, znalazlam kawalek o psach i po polsku brzmi tak:

                            "Jeśli zagłębimy się w prace teoretyczne dotyczące świata zwierząt, okaże
                            się, iż zwierzęce systemy immunologiczne mogą być stymulowane tak, by
                            reagowały na zastosowanie placebo dokładnie w ten sam sposób, jakiego
                            użył Pawłow, sprawiając, że pies z jego eksperymentu zaczynał ślinić się na
                            dźwięk dzwonka. Naukowcy zbadali zmiany zachodzące w systemie immunologicznym
                            psa, wykorzystując do tego celu zwykłą aromatyzowaną wodę,
                            która dzięki połączeniu jej z regularnymi dawkami immunosupresantu, takiego
                            jak cyklofosfamid, zmniejszała reaktywność immunologiczną organizmu."

                            what is this i dont even...

                            --
                            Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                            • paszczakowna1 Re: Homeopatia 07.02.11, 15:18
                              Tam są ciekawsze rzeczy. Jak będę miała chwilkę czasu i dostęp do książki, wstukam, jak zostało przetłumaczone śliczne trzecie zdanie z rozdziału szóstego:
                              "The Daily Mail in particular has become engaged in a bizzarre ongoing ontological project, dilligently sifting through all the inanimate objects of the universe in order to categorize them as a cause of - or cure for - cancer."

                              W tej chwili pamiętam tylko, że występowały tam słowa "projekt ontologiczny" oraz "uniwersum". To ostatnie kojarzy mi się jedynie z termodynamiką (uniwersum = układ + otoczenie) oraz światami fikcyjnymi (uniwersum Star Wars).

                              Specjalne wyróżnienie dla tłumacza też za "teatr hippisowski".
                              • paszczakowna1 Re: Homeopatia 24.02.11, 11:06
                                O, proszę:

                                Szczególnie "Daily Mail" zaangażował się w dziwaczny projekt ontologiczny, polegający na pracowitym analizowaniu wszystkich substancji nieożywionych w naszym uniwersum w celu zaszufladkowania ich do jednej z dwóch kategorii - wywołujących raka lub będących cudownym lekarstwem na tę chorobę.

                                Niby poprawnie, ale smętne i przegadane to niemożebnie. No i to "uniwersum".
                  • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 15:11
                    Nie, to nie była projekcja.
                    Ja sama w homeopatię nie wierzę za bardzo, ale z kolei niewiara w to, co widziało szerego sob na własne oczy i to nie jeden raz - tez racjonalna nie jest.
                    Pies, poza tym nie chorował - owszem, raz miał zapalenie płuc, l;eczone antybiotykami, nie homeopatią. I mozna sobie takie rzeczy wmawiać raz czy dwa, ale nie przez wiele lat.
                    --
                    Mops i kot

                    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                    • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 15:20
                      > Ja sama w homeopatię nie wierzę za bardzo, ale z kolei niewiara w to, co widzia
                      > ło szerego sob na własne oczy i to nie jeden raz - tez racjonalna nie jest.

                      Fatimski "cud slonca" ponoc widzialo na wlasne oczy 70.000 osob.

                      > Pies, poza tym nie chorował - owszem, raz miał zapalenie płuc, l;eczone antybio
                      > tykami, nie homeopatią. I mozna sobie takie rzeczy wmawiać raz czy dwa, ale nie
                      > przez wiele lat.

                      Oczywiscie, ze mozna sobie takie rzeczy wmawiac przez wiele lat. Moja przyjaciolka np. konsekwentnie przez wiele lat sobie wmawia, ze homeopatia pomaga jej na przeziebienie.

                      --
                      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                    • szprota Re: Homeopatia 06.02.11, 15:45
                      Cytat
                      verdana napisała:

                      Nie, to nie była projekcja.
                      Ja sama w homeopatię nie wierzę za bardzo, ale z kolei niewiara w to, co widziało szerego sob na własne oczy i to nie jeden raz - tez racjonalna nie jest.
                      Pies, poza tym nie chorował - owszem, raz miał zapalenie płuc, l;eczone antybiotykami, nie homeopatią. I mozna sobie takie rzeczy wmawiać raz czy dwa, ale nie przez wiele lat.


                      Verdano, ogarnij się trochę z tymi literówkami, bardzo proszę. Ciężko się czyta te rozhasane spacje i średniki.
                      W kwestii rzekomego działania homeopatii na Twoje zwierzaki, nie bardzo potrafię pojąć, jak osoba uważająca się za racjonalną, stosuje post hoc ergo propter hoc. Czyli: jak dwa zdarzenia (podanie "leku" homeo i poprawa samopoczucia kota i psa), następujące po sobie łączy w ciąg przyczynowo-skutkowy. Niby rozumiem, że tak nasz mózg działa, że sobie to łączy, ale racjonalistka powinna to wiedzieć i kiełznać: w opisanych przypadkach z identycznym prawdopodobieństwem kotu czy mopsu poprawiłoby się bez wydawania pieniędzy na pseudozastrzyki.

                      --
                      Na refleksję zasługują wszak święci, staniki i nasienie... © Onion68
                      • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 15:56
                        Kiełznałam przy kocie.
                        Natomiast trudno mi było kiełznać przy psie, jeśli to trwało latami. Przy czym pies nie mój, a ja też widziałam różnicę.
                        Racjonalność to także wierzenie własnym oczom, nawet jeślli to, co się widzi przeczy temu, co dotychczas uwazało się za słuszne. Uznanie "jesli fakty nie zgadzają się z teorią - tym gorzej dla faktów" nie jest myśleniem racjonalnym.
                        Mopsu by się nie poprawiło, mops by zdechł, bowiem się dusił.
                        --
                        Mops i kot

                        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                        • szprota Re: Homeopatia 06.02.11, 16:40
                          A czy ja przeczę faktom? Wierzę, że najpierw nastąpiło podanie leku homeo, a później zwierzakom się poprawiło. To są fakty. Ciąg przyczynowo-skutkowy pomiędzy tymi zdarzeniami faktem nie jest i w niego nie wierzę.
                          A wiarę własnym oczom, zważywszy ich nieprecyzyjność, skłonność do rozpoznawania znajomych obrazów i łatwość oszukania też bym traktowała ostrożnie.
                          --
                          Daj SuSa!
                          • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 17:28
                            Cóż, ja się nie będę za bardzo upierać, ze wierzę. Ale w przypadku systematycznej, wielokrotnej poprawy u psa - jednak nie będę się także upierać, że przez sześć lat działał wyłącznie przypadek.
                            "Na własne oczy" widziało psa ponad 20 osób.
                            --
                            Mops i kot

                            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                            • szprota Re: Homeopatia 06.02.11, 17:43
                              To nadal dowód anegdotyczny, wywodzący ciąg przyczynowo-skutkowy z faktu, iż dwa zdarzenia nastąpiły w zbliżonym czasie, nic więcej. Z nauką i racjonalnością niestety nie ma wiele wspólnego.
                              --
                              Daj SuSa!
                              • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 19:00
                                Ok, teraz juz mysle, ze Verdana nie traktuje tego jako dowodu na to, ze homeopatia zasadniczo dziala. Raczej sie z nami droczy, chcac nam udowodnic, ze sa rzeczy na niebie i ziemi, o ktorych sie nie snilo naszym dochtorom ;) No coz, ja jednak, nie bedac ekspertem, jestem w stanie wymyslic wystarczajaca ilosc _pradopodobnych_ hipotez, ktore ladnie wyjasnia, dlaczego Verdana i jej rodzina przekonani sa, ze to homeopatia pomagala psu (np. rodzina oczekiwala poprawy zdrowia i negowala symptomy; oczekiwala pogorszenia i wylapywala symptomy; choroba psa cechowala sie okresami remisji; ba, moge sobie nawet wyobrazic, ze kiedy pies nie czul sie gorzej w wyznaczonym czasie, przedluzano (oczywiscie zupelnie nieswiadomie!) spacery czy inne aktywnosci, aby wymusic odpowiedni efekt; lekarz oprocz dawania zastrzykow robil cos jeszcze, co pomagalo etc. etc.).

                                --
                                Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                        • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 16:53
                          > Natomiast trudno mi było kiełznać przy psie, jeśli to trwało latami.

                          Mmm, a kiedy jedna z naszych forumek pisala tak: “Nie wiem jak Wy, ale ja doświadczyłam ogromnej pomocy od świętych (...), jak i od zmarłych. Miałam ileś przypadków takich niesamowitych zrządzeń, że to jest po prostu porażające i na pewno nadprzyrodzone. (....) Np. św. Antoni był Włochem i on mi bardzo, bardzo pomaga w pracy, w której używam języka włoskiego i pomaga mi osiągnąć w tym języku coraz większą biegłość. Pomaga mi też w wielu życiowych sprawach i nie da się słowami opisać nawet jak (tzn. nie chcę tu na forum tego pisać). Nie mówiąc już o tym, że pomaga mi w odnajdywaniu rzeczy zgubionych i to nie tylko mnie, ale i wielu innym ludziom“, uznalas, ze swieci _naprawde_ jej pomagaja, skoro ponoc latami doswiadczala tego na wlasnej skorze? Czy jednak znalazlas sensowne wyjasnienie?

                          > Przy czym pies nie mój, a ja też widziałam różnicę.

                          Co to znaczy “widzialas roznice”? Przeprowadzalas na nim specjalistyczne badania? Czy zdawalo ci sie, ze pies “wyglada lepiej”, “lzej oddycha”, “wolniej sie meczy” i tym podobne subiektywne pierdoly?

                          > Racjonalność to także wierzenie własnym oczom, nawet jeślli to, co się widzi pr
                          > zeczy temu, co dotychczas uwazało się za słuszne.

                          Nie. Na wlasne oczy widzialam zlote statki i smoki w mojej wlasnej sypialni, gdy bylam pod wplywem leku - to nie znaczy, ze slote statki i smoki nagle sie w niej _naprawde_ pojawily. Daltonisci nie widza kolorowych cyferek na testach, ale to nie znaczy, ze tych cyferek tam nie ma. Niektore schorzenia wywoluja haluny na trzezwo. Wszyscy niemal widza wypukla twarz , gdy spojrza na wklesla strone maski twarz odwzorowujacej. Etc. etc. Wiara we wlasne zmysly jest nader zludna. Intuicyjnie moge nawet dowiesc, ze Australijczycy chodza nogami do gory.

                          Uznanie "jesli fakty nie zgad
                          > zają się z teorią - tym gorzej dla faktów" nie jest myśleniem racjonalnym.

                          A co tu uwazasz za fakty? To, ze psu sie poprawialo od zastrzyku homeopatycznego? To jest wlasnie _teoria_, twoja teoria. Fakt jest taki, ze idealnie okraglych badan nad homeopatia mamy multum, mamy swietne metaanalizy i te stawiaja sprawe jasno: homeopatia nie dziala. Kropka.

                          > Mopsu by się nie poprawiło, mops by zdechł, bowiem się dusił.

                          Nie masz abolutnie zadnej mozliwosci tego wiedziec.

                          --
                          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                          • verdana Re: Homeopatia 06.02.11, 17:26
                            Cóż, gdybym widziała na własne oczy (w licznym, racjonalnym towarzystwie) świętych oraz/lub zmarłych, to też nie upierałabym się, ze nie istnieją:)
                            Nie byłam też, wraz z rodzina, kilka lat ani pod wpływem lekow, ani pijana:)
                            Być może mops by nie zdechł, ale robił co mógł, by to symulować. leżąc i lapiąc z trudem powietrze.
                            --
                            Mops i kot

                            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                            • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 19:05
                              > Cóż, gdybym widziała na własne oczy (w licznym, racjonalnym towarzystwie) święt
                              > ych oraz/lub zmarłych, to też nie upierałabym się, ze nie istnieją:)

                              Mnie raczej przyszloby najpierw do glowy mozliwosci oszustwa: zostalismy nakarmieni narkotykami czy wdychamy jakies opary, ktos nam wyswietla laserowe/ halogenowe postacie, moje racjonalne towarzystwo chce mnie wkrecic etc. Wszystko to jest o wiele, wiele rzedow wielkosci bardziej prawdopodobne niz istnienie komunikujacych sie z nami istot nadprzyrodzonych.

                              > Nie byłam też, wraz z rodzina, kilka lat ani pod wpływem lekow, ani pijana:)

                              To byl tylko przyklad, ktory zdarzyl sie akurat mnie. Ludzie nie musza byc pijani ani pod wplywem lekow, zeby doznawac rozmaitych zludzen optycznych.

                              > Być może mops by nie zdechł, ale robił co mógł, by to symulować. leżąc i lapiąc
                              > z trudem powietrze.

                              Zmeczony byl. Zdarza sie ;)

                              --
                              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                              • andrzej585858 Re: Homeopatia 06.02.11, 19:55
                                slotna napisała:
                                >
                                > > Być może mops by nie zdechł, ale robił co mógł, by to symulować. leżąc i
                                > lapiąc
                                > > z trudem powietrze.
                                >
                                > Zmeczony byl. Zdarza sie ;)

                                Tak się składa że mój jamnik zgodnie z fachową wiedzą lekarską powinien juz od co najmniej 6 lat nie żyć - a ma już 12 lat i miewa się całkiem dobrze. Nawet został zabrany przez naszego wterenarza na uniwesrystet w celu ziagnozowania, ale jakoś zgodnie z starym dowcipem - pomimo usilnych starań lekarzy pacjent wyzdrowiał. tak samo jak mój jamnik - i nie nie dopatruje sie w tym żadnego cudu - a jedynie potwierdzenia faktu że nauka czasem jest bezradna wobec takich przypadków.

                                Swoją drogą ciekawe dlaczego istnieje duża grupa lekarzy , zwłaszcza tych którzy stykając sie z najbardziej trudnymi przypadkami i posiadając jednocześnie wiedze na poziomie najwyższym, pomimo tego pozostaje wierząca?

                                >
                                • dakota77 Re: Homeopatia 06.02.11, 20:09
                                  Tu nie chodzi o to, ze lekarz nie moze byc wierzacy, tylko ze powinien z racji swojej profesji reprezentowac nauke, a nie bawic sie w znachora. Homeopatia nie ma nic wspolnego z nauka i lekarze nie powinni sie nia zajmowac. A jesli chca, niech oddadza lekarskie uprawnienia, i juz.

                                  --
                                  "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                                • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 20:14
                                  > Tak się składa że mój jamnik zgodnie z fachową wiedzą lekarską powinien juz od
                                  > co najmniej 6 lat nie żyć - a ma już 12 lat i miewa się całkiem dobrze.

                                  Wypowiedz z posta wyzej, ktora najwyrazniej przeoczyles: "nie mam danych co do psow, ale np. 1% chorych na raka w stanie terminalnym, ktorym lekarze daja maksymalnie 5 miesiecy, zyje 5 lat i dluzej. Psow jest jak mrowkow, wlascicieli takiego "jednego na sto" (czy iles tam) w samej Warszawie tez pelno, akurat wyscie tak trafili - zaden cud". Zmien sobie Warszawe na skadkolwiek jestes (Poznan?).

                                  Nawet
                                  > został zabrany przez naszego wterenarza na uniwesrystet w celu ziagnozowania, a
                                  > le jakoś zgodnie z starym dowcipem - pomimo usilnych starań lekarzy pacjent wyz
                                  > drowiał. tak samo jak mój jamnik - i nie nie dopatruje sie w tym żadnego cudu
                                  > - a jedynie potwierdzenia faktu że nauka czasem jest bezradna wobec takich przy
                                  > padków.

                                  Medycyna jest bezradna wobec takich przypadkow, ze ktos nadspodziewanie dlugo zyje? No to Bogu dzieki! :D

                                  > Swoją drogą ciekawe dlaczego istnieje duża grupa lekarzy , zwłaszcza tych którz
                                  > y stykając sie z najbardziej trudnymi przypadkami i posiadając jednocześnie wie
                                  > dze na poziomie najwyższym, pomimo tego pozostaje wierząca?

                                  A co ma piernik do wiatraka? Lekarze nie musza byc sceptykami czy racjonalistami: patrz "lekarze homeopaci".

                                  --
                                  Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                                  • paszczakowna1 Re: Homeopatia 06.02.11, 21:18
                                    Mam wrażenie, że akurat w interpretacji długowieczności tego jamnika się z Andrzejem jak rzadko ;-) zgadzacie, tylko nieco inaczej to formułujecie. "Medycyna jest bezradna" rozumiem jako "medycyna nie umie wyjaśnić" (anomalia statystyczna to nie jest wyjaśnienie).
                                    • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 21:28
                                      Wiem. Ale wkurza mnie, ze Andrzejowi nigdy sie nie chce ladnie sformulowac mysli i czasem popuszczam w ten sposob.

                                      --
                                      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
        • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 19:21
          :)))

          A ja lubie Dare O'Briaina: www.youtube.com/watch?v=YMvMb90hem8

          Byl u nas na zywo dwa razy, raz nie dalo sie dostac biletow, a za drugim nie moglam isc (a mialam bilety!), w koncu przyjaciel dal mi dvd na gwiazdke, ale to nie to...

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
            • slotna Re: Homeopatia 06.02.11, 19:34
              Ja go znalalam z QI (polecam!!!). No i jest po prostu popularny w Irlandii, mysle, ze slusznie :)

              --
              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
                • moleslaw To na czym to polega? 07.02.11, 07:52
                  Wierzący nie mogą stosować homeo bo zakazana jako zagrożenie duchowe.Zawsze myślałam że niewierzący stosują a tu niespodzianka, nie stosują bo ponoć nie działa, to czego w takim razie boi się kościół że zabrania? Skoro nie działa to każdy sam zrezygnuje. Sama kiedyś dostałam taki lek dla córci moim zdaniem nie skutkował ale ja dawałam nieregularnie bo od początku byłam nastawiona sceptycznie. Pewnie dlatego.
                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/f,63251,_MOLE_KSIAZKOWE_.html
                  • ding_yun Re: To na czym to polega? 07.02.11, 11:12
                    Moleslaw napisała:
                    > Wierzący nie mogą stosować homeo bo zakazana jako zagrożenie duchowe.

                    Bzdura, mogą. Przynajmniej Koścół Katolicki nie zabrania stosowania homeopatii.
                    ekai.pl/wydarzenia/polska/x22000/kosciol-nie-zabrania-homeopatii/
                  • lacitadelle Re: To na czym to polega? 07.02.11, 16:10
                    Niewierzący nie stosują homeopatii, bo opiera się na wierze (w którą oni nie wierzą), a wierzący, bo opiera się na wierze (mówiąc w przybliżeniu w nadprzyrodzone moce pochodzenia nieboskiego, tak przynajmniej ja wielokrotnie słyszałam na kazaniach).
                    • ready4freddy Re: To na czym to polega? 07.02.11, 16:18
                      lacitadelle napisała:

                      > Niewierzący nie stosują homeopatii, bo opiera się na wierze (w którą oni nie wi
                      > erzą)

                      przyznam, ze nie rozumiem. homeopatia nie opiera sie na wierze w sensie religijnym, tylko na blednym przekonaniu o istnieniu odzialywania tych "lekow" na organizm, ktorego to oddzialywania byc nie moze z powodow czysto fizycznych, matematycznych, chemicznych i biologicznych. homeopatia, o ile dobrze zrozumialem jej teorie, nie dziala w wyniku interwencji sil nadprzyrodzonych, tylko (i tu jest blad) wzbudzajac odpowiedz obronna organizmu, przez wprowadzenie don minimalnych stezen substancji aktywnej. oszustwo polega na tym, ze nie moga istniec w przyrodzie stezenia, o ktorych mowia homeopaci, to po pierwsze, po drugie zas, nawet gdyby mogly istniec, organizm by ich zwyczajnie nie "zauwazyl".
                      --
                      hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real live dead alien body.
                      • lacitadelle Re: To na czym to polega? 07.02.11, 16:25
                        Ready, to miał być taki żarcik słowny :)

                        W kwestii stężeń - o ile mi wiadomo - te "pseudonaukowe" teorie (szybko obalone w sposób, o którym piszesz) pojawiły się później niż sama homeopatia i miały na celu niejako jej uracjonalnienie, bo sam twórca homeopatii wierzył w "pamięć wody".
                        • lacitadelle Re: To na czym to polega? 07.02.11, 16:33
                          www.psychomanipulacja.pl/tem/homeopatia.htm

                          A na tej stronie znajdziesz ciekawe artykuły, po których przeczytaniu można dojść do wniosku, że homeopatia (przynajmniej u swoich źródeł) jak najbardziej opiera się na wierze religijnej.
                          • ready4freddy Re: To na czym to polega? 07.02.11, 21:17
                            nie zalapalem zartu :)
                            tak czy siak teraz dopiero (czytajac zalinkowane teksty) widze, jakim bylem ignorantem w materii - naiwnie probowalem objac to moim politechnicznym rozumkiem w sposob naukowy, ze tam niby stezenia, czynniki aktywne, "pamiec wody" (i pewnie jako produkt uboczny im komputery kwantowe wychodza :))) - w zyciu bym nie wpadl na to, ze tam jest wyciag z kaczki :) slowem: pominalem caly szamanizm i od razu przeszedlem do "naukowej" podbudowy. ale i tu sie wykladaja od razu homeoszarlatani. ale ze z jednej takiej kaczki mozna i 20.000.000 USD wyciagnac... narkobaroni powinni starannie przemyslec swoj biznes model :)
                            --
                            lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
                            • lacitadelle Re: To na czym to polega? 08.02.11, 13:21
                              > oszarlatani. ale ze z jednej takiej kaczki mozna i 20.000.000 USD wyciagnac...

                              Ja próbuję sobie wyobrazić fabrykę tych środków, czyli maszyny potrząsające kadziami z wodą i cukrem? Ciekawe, czy te kaczki w ogóle tam się czasem pokazują :)

                              Ale bądźmy sprawiedliwi - dochodzi jeszcze koszt opakowań, no i przede wszystkim łapówek - dla lekarzy, żeby to ludziom przepisywali, i dla organów ustawodawczych, żeby gwarantowały możliwość wprowadzania tego do aptek jako produkty lecznicze (ja kiedyś z ciekawości poczytałam sobie zapisy dotyczące homeopatii w polskim prawie farmaceutycznym - nie polecam, można się naprawdę załamać).

                              > narkobaroni powinni starannie przemyslec swoj biznes model :)

                              Moim zdaniem to jeden z lepszych interesów w historii, w ogóle granie na ludzkiej psychice (np. ostatnie pandemie grypy i szczepionki z tej okazji) koncernów farmaceutycznych to długi temat i w rzeczywistości nie taki wesoły.
    • mamalgosia Re: Homeopatia 16.02.11, 16:03
      Myślę, że nie chodzi o to, by nie korzystać z homeopatii w ogóle. Są osoby, którym sumienie tego zabrania, lub takie które uważają, że nie działa, a są takie według których działa bardzo skutecznie. I myślę, że chodzi o to, by dać wybór, ale jasno poinformować. Z punktu widzenia nauki to nie jest lek, to nie może działać. Ale jeśli chcesz spróbować, to spróbuj. Bardzo się buntuję przeciwko postawie niektórych lekarzy, którzy przepisują dany środek na receptę, nie informując, ż eto homeopat.
      • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 11:26
        > Bardzo się buntuję przeciwko po
        > stawie niektórych lekarzy, którzy przepisują dany środek na receptę, nie inform
        > ując, ż eto homeopat.

        Istnieje coś takiego, jak lek homeopatyczny na receptę? To znaczy taki, który w myśl konwencjonalnej medycyny nie zawiera leku, tylko składniki homeopatyczne?
        --
        Tupecik
        • mamalgosia Re: Homeopatia 24.02.11, 11:34
          Nie wiem, ale nie to miałam na myśli. Chodziło mi o to, że idę do lekarza z chorym dzieckiem, lekarka bada i wypisuje mi powiedzmy 3 recepty. Wykupuję w aptece (okazując zaufanie lekarce), a w domu czytam, że to homeopat.
          • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 14:23
            mamalgosia napisała:

            > Nie wiem, ale nie to miałam na myśli. Chodziło mi o to, że idę do lekarza z cho
            > rym dzieckiem, lekarka bada i wypisuje mi powiedzmy 3 recepty. Wykupuję w aptec
            > e (okazując zaufanie lekarce), a w domu czytam, że to homeopat.

            Hm. Zaskoczyłaś mnie trochę, bo zwykle nie spotykam się z wypisywaniem recepty na leki wydawane bez niej. Inna rzecz, że lekarza widuję rzadko, a w aptece bywam po pierdoły. Różnica w cenie, jeśli na lek jest wypisana recepta, ale ogólnie wydawany jest bez niej? Nie wiem.
            --
            Tupecik
            • klymenystra Re: Homeopatia 24.02.11, 14:36
              Lekarze często zapisują na recepcie wszystkie leki, które pacjent ma przyjąc - ułatwienie sprawy i tyle.
              --
              Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
              • dakota77 Re: Homeopatia 24.02.11, 14:41
                To prawda. Mnie lekarz ostatnio na jednym blankiecie wypisal antybiotyk i inny lek, ktory na pewno mozna kupic bez recepty. Wiec sam fakt, ze lek pojawil sie na recepcie, nie musi oznaczac, ze recepta jest wymagana do jego kupienia.

                Co do homeopatii i lekarzy. Ja moge nawet zrozumiec, ze chorzy ludzie chca szukac alternatywnych do medycyny terapii i lekow. Jesli chca, to na wlasnie ryzyko moga isc do znachora, ich sprawa. Ale ktos, kto zdobyl dyplom lekarza medycyny nie ma moim zdaniem prawa bawic sie w znachora i podawac ludziom homeopatii. A jesli sam zacznie wierzyc, ze te leki dzialaja, niech sie zrzeknie najpierw prawa pracowania jako lekarz. Jesli to zrobi, prosze bardzo, moze byc znachorem. Polaczyc sie tego nie da.


                --
                "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
              • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 14:50
                Dzięki - chociaż dla mnie to żadne ułatwienie, bo taką receptę-niereceptę i tak musiałabym przepisać dla siebie, co, kiedy, ile razy i w jakiej dawce brać, jako że oryginał zostaje w aptece. Serio nie pamiętałam, bo rodzinnego nie widziałam od lat, chadzam tylko do specjalistów, a tam jak coś przepisują, to zwykle tylko na receptę. Pediatra córki kiedyś też wypisała lek na receptę, a mi osobno dała na kartce nazwy leków bez recepty, z zapisanym dawkowaniem. Stąd zdziwienie.
                --
                Tupecik
                • dakota77 Re: Homeopatia 24.02.11, 14:55
                  Moi lekarz zawsze daja mi oprocz recept do wykupienia takze kartke z zaleceniami- liste lekow, ktore mam brac, w jakich dawkach itp.

                  --
                  "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                • klymenystra Re: Homeopatia 24.02.11, 15:04
                  Farmaceuci zawsze zapisują na opakowaniach ile i jak czego brac. :)
                  --
                  Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
                  • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 15:44
                    klymenystra napisała:

                    > Farmaceuci zawsze zapisują na opakowaniach ile i jak czego brac. :)

                    U mnie kobiety miłe, ale jakieś nieruchawe chyba - żadna nie zapisuje!
                    --
                    Tupecik
                      • dakota77 Re: Homeopatia 24.02.11, 17:42
                        Kiedys tak robily. No ale zawsze przeciez mozna poprosic o zapisanie dawkowania.

                        --
                        "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                        • klymenystra Re: Homeopatia 24.02.11, 18:58
                          Chi chi, pewnie moje przerażone a tępe spojrzenie tak działa na farmaceutki :) Wolą zapisac, bo jeszcze się niepociumana chora zatruje, albo połknie czopek, albo nasmaruje syropem :)
                          --
                          Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
                          • mamalgosia Re: Homeopatia 24.02.11, 19:38
                            No ale wiesz, czasem lekarz decyduje o dawkowaniu. Nie tak dawno mój Starszy dostał dawkę pewnego leku jak dla dorosłego (bo przebieg schorzenia był ciężki i tak lekarka zadecydowała) - tego nie może wiedzieć pani w aptece.
                            Chyba, ze w tych Twoich oczach widać nie tylko lęk i zaciumanie, ale także rodzaj i natężenie schorzenia
                            • klymenystra Re: Homeopatia 24.02.11, 19:58
                              Ty serio odpowiadasz na mój post? Weź przeczytaj sobie jeszcze raz całą rozmowę, bo napisałaś coś całkiem bez sensu.
                              --
                              Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
            • nessie-jp Re: Homeopatia 24.02.11, 21:45
              > Różnica w cenie, jeśli na lek jest wypisana recepta, ale ogólni
              > e wydawany jest bez niej? Nie wiem.

              Różnica w cenie bywa bardzo znaczna. Za zwyczajny Ibuprofen 60 tabletek na recepcie płaci się jakieś grosze, gdy chcesz kupić normalnie, musisz kupować listki po 20 tabletek albo słoik 90 tabletek. Wychodzi drożej. To opakowanie 60-tabletkowe jest bez recepty niedostępne -- nie pytaj dlaczego, bo farmaceuci i lekarze rozkładają ręce i pukają się w czółka.

              Poza tym dobry lekarz ZAWSZE zapisze pacjentowi wszystkie leki, które ten ma wykupić i przyjmować, nieważne, czy one są na receptę, czy bez. Trudno oczekiwać od chorego człowieka, że spamięta nazwy, dawki i formy fefnastu preparatów, żeby sobie kupić. Zamiast zapisywać to na karteluszkach, lekarze dopisują do recepty. U mnie w przychodni te recepty są zresztą drukowane, więc nikomu nie chciałoby się osobno pisać ręcznie.
              • ananke666 Re: Homeopatia 25.02.11, 01:24
                > Różnica w cenie bywa bardzo znaczna. Za zwyczajny Ibuprofen 60 tabletek na rece
                > pcie płaci się jakieś grosze, gdy chcesz kupić normalnie, musisz kupować listki
                > po 20 tabletek albo słoik 90 tabletek.

                Tak, ale to jest abrakadabra z refundacją. To jest chyba konkretny ibuprofen, tzn jeden preparat jednej firmy, zwykłego ibupromu nie da się kupić w ten sposób, podobnie dajmy na to z tabsami anty, refundowane dwa preparaty na krzyż, za resztę trzeba płacić. Kołomyi refundacyjnej nikt normalny nie pojmie, więc ja Ciebie też nie zamierzam męczyć :)

                > Poza tym dobry lekarz ZAWSZE zapisze pacjentowi wszystkie leki, które ten ma wy
                > kupić i przyjmować, nieważne, czy one są na receptę, czy bez.

                Zapisze, zapisze. Chodzi o to, gdzie zapisze. Jeśli na recepcie, to dla mnie, powtarzam – dla mnie żadne ułatwienie, bo muszę ją przepisać i tak, jako że receptę z dawkowaniem przecież zostawię, a jeśli leków jest więcej niż dwa, to zapomnę na pewno. Dlatego albo sama zapisuję na świstku, albo dostaję od lekarza osobną kartkę. Widać trafiałam na takich, którzy recept na leki bez recepty nie zapisywali. Nieodgadnione są obyczaje lekarzy, bardziej tajemnicze jest tylko ich pismo.
                --
                Tupecik
                • klymenystra Re: Homeopatia 25.02.11, 09:36
                  Teoretycznie nie ma refundowanych antykonceptów. Refundowane są leki antyandrogenowe o ubocznym działaniu antykoncepcyjnym (jak Diane 35). Zaden zdrowy na umyśle lekarz nie przepisze tych leków tylko w celu antykoncepcji.
                  --
                  Jestem z Krakowa. Mówię "oglądnąć", "kapło" i "sznurówki". Oraz "weka", "cwibak", "sznycel" i "zastrugaczka". I mam do tego prawo. Halte à la mort des langues!
        • paszczakowna1 Re: Homeopatia 24.02.11, 15:12
          > Istnieje coś takiego, jak lek homeopatyczny na receptę? To znaczy taki, który w
          > myśl konwencjonalnej medycyny nie zawiera leku, tylko składniki homeopatyczne?

          Może chodzi o to, że tzw. "leki homeopatyczne" (nazwane tak ze względów marketingowych, brzmi lepiej niż ziołowe) często zawierają substancje czynne w całkiem sporych stężeniach. Na przykłąd Viburcol ('homeopatyczny' czopek dla dzieci) zawiera wyciąg z belladonny w stężeniu 1:100.
          • nessie-jp Re: Homeopatia 24.02.11, 20:47
            > Na przykłąd Viburcol ('homeopatyczny' czopek dla dzieci) z
            > awiera wyciąg z belladonny w stężeniu 1:100.

            Jezus Maria. Hodowla czarownic! Przecież to słynna czarcia maść miała taki skład. Aczkolwiek nie pamiętam, jak się ją aplikowało, choć znając czarownice, pewnie nieprzystojnie.

            A dzieci co po tym czopku?
        • rilla_ma_rilla Re: Homeopatia 25.02.11, 11:12
          ananke666 napisała:

          > Istnieje coś takiego, jak lek homeopatyczny na receptę? To znaczy taki, który w
          > myśl konwencjonalnej medycyny nie zawiera leku, tylko składniki homeopatyczne?

          Tak www.doz.pl/apteka/s0_0-Szukaj?value=boiron
    • bat_oczir Re: Homeopatia 20.02.11, 10:17
      > może mi ktoś wyjaśnić, czy to działa i na jakiej zasadzie? chodzi o wiarę, że p
      > omoże? czy na niewierzących też działa?

      działa zapewne na zasadzie placebo.

      A akcja ma jak zwykle dwie strony medalu.
      Oczywiście, homeopatia to jest wyciąganie kasy, ale znacznie mniejszej niż za uznane leki nowych generacji produkowane przez śwaitowe koncerny. I myślę, że za zorganizowaną akcją przeciw homeopatii stoją własnie te ostatnie. Jakoś nie wierzę w to bezinteresowne przejmowanie się brakiem szczepień na malarię.

      Homeopatia nie odnosiłaby sukcesów, gdyby nie z jednej strony bieda, a z drugiej strony brak edukacji.

      Skoro ludzie wierzą w sztuczną mgłę i w to że Elvis żyje - to czemu mają nie wierzyć w homeopatię?
      • paszczakowna1 Re: Homeopatia 20.02.11, 12:48
        > A akcja ma jak zwykle dwie strony medalu.
        > Oczywiście, homeopatia to jest wyciąganie kasy, ale znacznie mniejszej niż za u
        > znane leki nowych generacji produkowane przez śwaitowe koncerny.

        No i co z tego, że nie działające "leki homeopatyczne" kosztują mniej niż działające leki nowych generacji? To czyni sprzedawanie trzydziestu cukrowych pastylek za 80 zł mniej niemoralnym, czy co?

        >Jakoś nie wi
        > erzę w to bezinteresowne przejmowanie się brakiem szczepień na malarię.

        To uwierz, że są ludzie działający społecznie całkiem bezinteresownie.
      • ready4freddy Re: Homeopatia 24.02.11, 13:36
        bat_oczir napisał:

        > Oczywiście, homeopatia to jest wyciąganie kasy, ale znacznie mniejszej niż za u
        > znane leki nowych generacji produkowane przez śwaitowe koncerny.

        mniejszej? czy te leki tez ZUPELNIE NIE DZIALAJA, aby je porownywac?


        --
        miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza, korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
      • mamalgosia Re: Homeopatia 24.02.11, 13:46
        bat_oczir napisał:


        >
        > Homeopatia nie odnosiłaby sukcesów, gdyby nie z jednej strony bieda, a z drugie
        > j strony brak edukacji.
        >

        A z trzeciej strony bezradność medycyny często
      • slotna Re: Homeopatia 24.02.11, 21:40
        > Oczywiście, homeopatia to jest wyciąganie kasy, ale znacznie mniejszej niż za u
        > znane leki nowych generacji produkowane przez śwaitowe koncerny.

        No tak, bo Boiron to nie jest koncern. Za to wydaje $BIGNUM$ na badania. Ech.

        To ze big pharma to zuo, nie znaczy, ze homeopatia to mniejsze zuo.

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • ananke666 Re: Homeopatia 25.02.11, 01:43
        bat_oczir napisał:

        > Oczywiście, homeopatia to jest wyciąganie kasy, ale znacznie mniejszej niż za u
        > znane leki nowych generacji produkowane przez śwaitowe koncerny.

        Mniejszej? To na dobrą sprawę jest najdroższy cukier świata. To nie są tanie rzeczy, za homeopatyczne kropelki do nosa płaci się kilka razy drożej niż za zwykłe krople. Za 6 dawek Oscillococcinum trzeba zapłacić bez mała dwie dychy. Za cukier z laktozą tudzież... wyciągiem z wątroby i serca z cholernej kaczki piżmowej w stosunku 1:jedynka z czterystoma zerami. To ma być mniejsza kasa?

        > I myślę, że za
        > zorganizowaną akcją przeciw homeopatii stoją własnie te ostatnie.

        A także ludzie, którzy chcą leczyć lekami, a cukrem słodzić. Ciekawa rzecz, że ziół się nikt nie przesadnie nie czepia, chociaż światowe koncerny za nimi nie stoją. W wielki spisek Herbapolu nie wierzę.
        --
        Tupecik
        • ananke666 Re: Homeopatia 25.02.11, 01:54
          Dla rozluźnienia:
          Przeliczyłam koszt cukru. Jeśli za sześć dawek 1g Oscillococcinum trzeba zapłacić dajmy na to 18 zł, to kilogram cukru, z którego są złożone, kosztuje trzy tysiące. 3 miliony złotych za tonę cukru. Ale pamiętajmy, że tam jest sacharoza i laktoza, a nie ordynarny buraczany, to z pewnością zasadnicza różnica.
          --
          Tupecik
          • slotna Re: Homeopatia 25.02.11, 02:03
            > Ale pamiętajmy, że tam jest sacharoza i laktoza, a nie ordynarny buraczany, to z pewnością zasadnicza różnica.

            Ordynarny buraczany zakropiony mlekiem. Ze zlotej jalowki.

            --
            Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • nikusz Re: Homeopatia 24.02.11, 11:49
      no a teraz kontratak
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9157389,Homeopaci_walcza_z_Naczelna_Izba_Lekarska__UOKiK_im.html
      jak dla mnie uokik powinien sie raczej przyczepic do zwolennikow 'nienaukowych środków farmaceutycznych o niepotwierdzonej skuteczności' w ramach ochrony konsumentow
    • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 11:51
      Przypomniała mi się historia, którą czytałam kiedyś na forum homeopatycznym. Wyznam, że wzbudziła u mnie mieszaninę przerażenia i rozbawienia, z przewagą pierwszego. Dotyczyła gorączki u dziecka i zbijania jej, o ile pamiętam, belladonną. Przerażenie wzbudził komunikat, że kilkuletnie - 2? 3? dziecko miało temperatury przekraczające 39,5 i dostawało wtedy leki homeo, co skutkowało (?!) lekkim obniżaniem się gorączki po jakimś tam dłuższym czasie, ale temperatura wracała. Po kilku takich wieściach nastąpił uspokajający komunikat, że JUŻ po trzech czy iluś dniach gorączka spadła.
      No i tu konkluzja. Temperatura spada i podnosi się w ciągu doby, często dość znacząco i jest to normalne. Druga rzecz, że gorączka nie trwa wiecznie i przy przeziębieniach, grypach itp ustępuje zwykle samoistnie, jakoś tak po trzech dniach mniej więcej. Trzecia, to temperatury w okolicach 40 stopni u dzieci uznaje się za dość niebezpieczne i musiałabym mieć niezłomne przekonania i nerwy jak okrętowe liny, żeby patrzeć na rozpaloną córkę i przez kilka dni nie dać jej leku. Mięczak jestem.
      --
      Tupecik
    • jota-40 Re: Homeopatia 24.02.11, 12:38
      Nie bardzo mam teraz czas, żeby prześledzić cały wątek homeopatyczny, który czytałam tylko do pewnego momentu. Zastrzegam się zatem, że być może powtórzę coś, co już tu zostało przedyskutowane sto razy.
      Leczyłam kiedyś dzieci homeopatycznie - rzecz jednak dotyczyła spraw w miarę niegroźnych, typu wirusówki, zaziębienia etc. - takie leczenie sugerowała nasza znajoma, a zarazem nasz domowy lekarz pediatra. Była to osoba niezwykle mądra i budząca duże zaufanie; poszła jednak w kierunku medycyny alternatywnej - na tyle mocno, że w pewnym momencie sugerowała odrobaczanie i lewatywę, jako jedyną formę leczenia ostrego, bakteryjnego zapalenie ucha u czterolatki.
      W tym momencie zrezygnowałam z jej porad; dalej obserwowałam z przerażeniem, jak zaniechała leczenia w przypadku własnego nowotworu - tzn. stosowała nadal medycynę alternatywną tylko i wyłącznie. Umarła rok temu.
      Od lat nie stosuję homeopatii, poza dwoma specyfikami: tabletki uspokajające z walerianą ;) i maść na wszelkie oparzenia, stłuczenia etc. urazy. Być może działa autosugestia i mój organizm rozpaczliwie sam się naprawia, zrezygnowany wobec placebo. Jednak skoro to działa i działa skutecznie - czemu nie. Panicznie boję się gmerać w mózgu, nie używam jakichkolwiek poważniejszych prochów, dlatego - czasem biorę i czasem coś smaruję.
      W resztę nie wierzę, chociaż zdawało mi się, że były potwierdzone medycznie badania w kwestii skutecznego leczenia astmy.
      • ready4freddy Re: Homeopatia 24.02.11, 13:57
        jota-40 napisała:

        > Od lat nie stosuję homeopatii, poza dwoma specyfikami: tabletki uspokajające z
        > walerianą ;) i maść na wszelkie oparzenia, stłuczenia etc. urazy. Być może dzia
        > ła autosugestia i mój organizm rozpaczliwie sam się naprawia, zrezygnowany wobe
        > c placebo.

        nie wiem jak masc, ale te tabletki to chyba zadna homeopatia, o ile dobrze rozumiem - zawieraja przeciez waleriane, czyli to chyba raczej normalne ziolowe preparaty, ktore faktycznie dzialaja, lepiej lub gorzej, ale dzialaja. maja znane i sprawdzone skladniki aktywne w wykrywalnych ilosciach, nie tylko wode, cukier i niewidzialne-magiczne-cos-czego-nie-ma.
        --
        lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
        • ananke666 Re: Homeopatia 24.02.11, 14:15
          A ja chciałabym zobaczyć skład tej homeopatycznej maści, bo całkiem możliwe, że działa podstawa maści, a nie homeopatyczny składnik.
          --
          Tupecik
          • ready4freddy Re: Homeopatia 24.02.11, 15:53
            dlatego nie pytam o masc :) na kaszel bardzo dobry jest pewien homeopatyczny syrop, bo po prostu lagodzi kaszel, jest gesty, lepki i slodki, i dziala wlasnie podstawa. zalozylem, ze masc dziala na tej samej zasadzie.
            --
            lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
      • kolczykizoldy Re: Homeopatia 24.02.11, 15:22
        > W resztę nie wierzę, chociaż zdawało mi się, że były potwierdzone medycznie bad
        > ania w kwestii skutecznego leczenia astmy.

        Zle ci sie zdawalo. Jak na razie nie ma zadnych waznych naukowo testow, ktore by potwierdzaly skutecznosc homeopatii wykraczajaca poza efekt placebo. Takie eksperymenty ciagle sa podejmowane i kilka razy ich wyniki narobily duzo zamieszania w swiecie naukowym, ale jak dotad wszelkie 'pozytywne' rezultaty okazywaly sie byc uzyskiwane w warunkach nie spelniajacych podstawowych wymogow ekperymentu naukowego (np. slynne wyniki Jeana Benveniste opublikowane w Nature pod koniec lat 80, wskazujace iz woda w rzeczy samej posiada jakas 'pamiec' - okazalo sie ze testy przeprowadzone byly nieobiektywnie i pozwalaly laborantom na subiektywna ocene eksperymentu).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka