Często tak się dzieje, jak starszy dzieciak ma za mało przywieli - czyli wtedy, kiedy się traktuje dzieci (niezależnie od różnicy wieku) "po równo". Im kto starszy, tym więcej powinno być mu wolno (później chodzić spać, większe kieszonkowe, nawet symbolicznie itp.) , bo człowiek ma więcej
również tak, że nie zauważała Pani tych zachowań wcześniej, ponieważ rodzicie często zauważają tylko te najbardziej skrajne zachowania agresywne, lub też mogły nie mieć takiej intensywności jaki mają dzisiaj. Na pewno nie można tolerować agresji starszej siostry względem młodszej. W takiej sytuacji brak
starsza jest agresywna wobec młodszej (bije, pcha) biorę młodszą na ręce i nieodzywając się wychodzę z pokoju, tulę ją do siebie, chodzi o to aby swoją uwagę skupić na ofierze a nie na sprawcy! czasem działa czasem nie, boję się co będzie dalej, jak podrosną
doprowadzać do agresji przerwij rozmowę już na wstępie. Jeśli siostra mówi że nie ma obowiązku respektować Twoich granic to Ty mówisz że wobec tego poczekasz z rozmową na czas kiedy zacznie to robić, bo TY nie masz obowiązku z nią rozmawiać skoro sprawia Ci to jedynie przykrość i wprowadza w zły nastrój
Witam wszystkich. Mamy problem ze swoją małą córką. Ma obecnie 2 lata i 3 miesiąca, młodszy braciszek 7 miesięcy. Są sytuacje w których jest wobec niego agresywna. Walczymy z tym już dosyć długo, bo czasami przed narodzeniem brata zaczepiała inne dzieci. Nie było to aż tak bardzo częste. Inne
Moja siostra i jej mąż to "twój" przypadek. On-wykształcony, obyty, do obcych-ujmujący, uczynny. W domu-agresywny (głównie słownie), próbujący tyranizować i udowadniać mojej siostrze, że to wszystko-tzn jago skandaliczne wobec niej, dzieci zachowanie-jej wina. Rozmawiałam o tym z siostrą wiele razy
Pewnie, nie twierdzę, ze pozwalanie na pranie brata/siostry to jedyna przyczyna agresji dziecka wobez równiesników. Są tez inne, a poza tym dziecko musi miec to w genach - na pewno kazdy kto ma dzieci zauważył, ze jedne we wczesnym dziecinstwie lały kolegów łopatką po głowie, a inne siedziały i w
zadziałało... ale ja mam pewne siebie dziecko i nie musi się dowartościowywać kosztem innych, wie, że nie wolno się bić, chyba, że już inaczej się nie da, a miałby bronic np siostry, przed starszym od niej chłopcem... i nie nie jestem hipokrytką, kiedy mówię, ze bic się nie wolno, a pozwalam na to we własnym
nie jest, niestety, posłuszne, grzeczne. Zdarzało się, że syn podszedł do psa i go klepnął, jednak nigdy nie uderzył, nie kopnął, nie sprawił bólu. Wczoraj mały został ze swoją starsza siostrą (pełnoletnią) na godzinę w domu. No i pies ugryzł go w rękę. Sytuacja wyglądała następująco: pies jadł
jestem mamą dwóch córeczek: dwuletniej Marty i trzymiesięcznej Zosi. Ta starsza z jednej strony bardzo kocha swoją siostrę, głaszcze ją, przynosi zabawki itp. Niestety jednak często jest wobec niej agresywna: bije, drapie szczypie i gryzie... I nie jest to sposób okazywania miłości. Marta wie
Jest miedzy nami 10 lat roznicy, ona ma niecale 15 lat. Jest wobec mnie strasznie agresywna, ostatnio nawet doszlo do rekoczynow. Jestem jej wrogiem numer jeden pomimo ze nic jej nie zrobilam. Zawsze staralam sie byc jak najlepsza siostra. Nie wiem dlaczego tak wszystko obrocilo sie
zdystansowana55 napisała: > 1.Nie napisałam, że moja siostra to zła kobieta. > Napisałam dlaczego jej nie lubię I dlaczego nie akceptuję tego co robi. No, ale nie lubisz jej dlatego że postępuje Twoim zdaniem źle, prawda? Ergo jest złą osobą. Ja też odniosłam wrażenie, że tak ją