Dodaj do ulubionych

Dziecko+agresywny pies

20.09.12, 10:59
Mam w domu dwulatka i suczkę-znajdę. Pies (wówczas ok. 2 letni) pojawił się, kiedy syn miał 9 m-cy. Pies jest łudząco podobny do husky'ego, ale nie jest to rasowy pies. Są z nim problemy, typu ucieczki np, sikanie w domu (od czasu do czasu, niezwiązane z niewyprowadzeniem psa na spacer). ale to wszystko pikuś. Właściwie od kiedy syn zaczął chodzić, interesować się otoczeniem z poziomu podłogi, pies był wrogo do dziecka nastawiony. Dwa razy zdarzyło się, ze pies "uderzył" zębami syna-bez przerwania naskórka, przez kilka godzin był ślad w postaci odbitych zębów. Pilnujemy zawsze dziecka, kiedy pies jest w pobliżu. Nie izolowaliśmy nigdy psa, ale zawsze syn był pilnowany. Kiedy podchodził do psa, żeby go pogłaskać, zawsze ktoś był blisko. Próbom głaskania zawsze towarzyszyło warczenie psa, szczerzenie zębów. Ba, nawet podejście dziecka do psa, bez kontaktu fizycznego, powodowało warczenie. dziecko nie jest, niestety, posłuszne, grzeczne. Zdarzało się, że syn podszedł do psa i go klepnął, jednak nigdy nie uderzył, nie kopnął, nie sprawił bólu.
Wczoraj mały został ze swoją starsza siostrą (pełnoletnią) na godzinę w domu. No i pies ugryzł go w rękę. Sytuacja wyglądała następująco: pies jadł, córka obok-odwrócona jednak tyłem. Najprawdopodobniej syn schylił się do miski i w tym momencie nastąpił atak. Bez warknięcia, ostrzeżenia. Palec spuchnięty, wyraźnie ugryziony, leciała krew. Niby pies ręki nie odgryzł, ale jednak nastąpiła eskalacja agresji. Wiem, że pies wówczas jadł i pewnie instynkt zadziałał, zwierzak poczuł się zagrożony, wiem, ze dziecko nie powinno zbliżać się do jedzącego psa, że tylko osobnik alfa może bez problemu zabrać psu michę bez żadnych konsekwencji. Ale z drugiej strony, nie wiem, czego mam się jeszcze po psie spodziewać, w którym momencie zaatakuje i zrobi krzywdę dziecku. A pies jest duży.
Chcę znaleźć w moim mieście psiego behawiorystę, który pomoże uporać się z problemem, ale może to zająć kilka dni. Poradźcie mi, jak do tej pory zachowywać się wobec psa? Zamykać go, izolować, czy jeszcze bardziej wzmocnić czujność, ale nie zmieniać zachowania i zasad w domu? Co robić? A może możecie polecić mi specjalistę psiego - Gdańsk, okolice.
Nie chcę pozbywać się psa z domu, ale muszę zrobić coś, zęby zapobiec ewentualnej tragedii.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:05
      O rany.....
      Co przyświeca ludziom,żeby narażać własne dziecko.....
      • lily-evans01 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:14
        Kolejna miłośniczka zwierząt, która woli psa od dziecka... Poczekaj, aż mu przegryzie tętnicę szyjną...
        Tyle jest portali, gdzie można oddać zwierzaka bez konieczności przekazywania go do schroniska. Może ktoś niemłody, już bez dzieci, z domkiem i ogródkiem chciałby takiego psa?
        Jakby mi pies tak się zachowywał wobec dziecka (a to długi proces, z tego co piszesz), to po tym ugryzieniu już by w moim domu nie przebywał ani chwili...
        • barbibarbi Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:24
          Też bym nie ryzykowała, ani chwili. Tyle jest możliwości znalezienia domu dla psa, pies młody, ładny, pewnie znajdzie się ktoś kto go przyjmie.
          • barbibarbi Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:39
            a jeszcze jedno, jeśli nawet będzie ktoś pilnował, będzie obok ktoś dorosły, to jest sekunda jak psu coś się nie spodoba. Nie ma szans żeby zdążyć, dziabnie i będzie po zawodach.
            Miałam w szkole koleżankę, miała pół twarzy w bliznach, była maluchem jak ją ugryzł pies, nie łańcuchowy, nie bezdomny tylko kochany "domowy" pupilek.
          • aga90210 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:11
            Mozliwosci oddania? haha, to niby skąd jest tyle bezdomnych psów i pelne schroniska? Możliwości oddania w dobre ręce podrosnietego nierasowego agresywnego psa są niemal zerowe.

            Równocześnie perspektywa przebywania w domu z takim psem i jeszcze trzymania dziecka obok równiez nie jest zachęcająca. Starałabym się oddać psa, jeśli się nie uda- do uśpienia, przykro mi.
            • jola-kotka Re: Dziecko+agresywny pies 22.09.12, 02:31
              aga90210 napisała:


              >
              > Równocześnie perspektywa przebywania w domu z takim psem i jeszcze trzymania dz
              > iecka obok równiez nie jest zachęcająca. Starałabym się oddać psa, jeśli się ni
              > e uda- do uśpienia, przykro mi.

              Dobrze,ze teraz nikt nie uspi zdrowego psa.
              • arthwen Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 14:26
                Agresywnego uśpi.
                • szmytka1 Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 17:27
                  Od 2012 to może zdechl że starosci
                  • yadaxad Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 18:13
                    Pies ze złymi nawykami jest dla ratowników bidul. Jak chcę mieć psa, to raz wybierałam hodowlę dwa lata, ale prawie nagminnego mordercę właścicieli, azjata, wybrałam wychowałam z uważaniem potrzeb cech genetycznych, na 80kg cudownego członka rodziny między gatunkowej.
                  • arthwen Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 18:22
                    Kurczę, faktycznie, nie popatrzyłam na datę, a tu ktoś wykopał trupa.
                    Chociaż w sumie ciekawe jak się skończyło wink
                    • yadaxad Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 21:07
                      Wątek trup, ale pasuje do -rasistowskiego- tematu.
                      • arthwen Re: Dziecko+agresywny pies 29.03.24, 00:39
                        Tak, też tak pomyślałam.
    • ira_07 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:22
      Oddać dziecko.

      A tak serio, to jak chcesz strzec dziecko nie izolując go od psa? Jak zaatakuje, to przecież choćbyś stała 2 metry dalej możesz nie zdążyć i dziecko będzie pogryzione.

      Niby pies ręki nie odgryzł, ale jednak nastąpiła eskal
      > acja agresji.

      Czekajcie, aż odgryzie uncertain Ja wiem, ze pies to nie zabawka, ale Twój problem jest poważniejszy niż tej pani, której w innym wątku kłaki przeszkadzają. Ja bym się psa pozbyła, ale ja zła kobieta jestem i takich psów sama się boję, nie mogłabym normalnie funkcjonować w domu z agresywnym psem. Jak nie chcesz się pozbywać to chociaż nie pozwalaj mu się zbliżać do tego dziecka. Pomijając niebezpieczeństwo, kilka takich akcji a dziecko zacznie się bać psów i co wtedy zrobisz?
    • iwoniaw Dzień, w którym pies zaatakowałby mi domownika 20.09.12, 11:25
      lub gościa byłby ostatnim dniem bydlęcia w moim domu. Bardzo dziwią mnie ludzie, którzy mają inne podejście do tej kwestii, no ale ich prawo uważać, że burek stoi wyżej w hierarchii stada niż syn, córka czy ciocia Basia...
      • arthwen Re: Dzień, w którym pies zaatakowałby mi domownik 28.03.24, 14:30
        Cóż pies ciotki mojego męża pogryzł moje dziecko, bo "za szybko podeszło do stołu". Szwy, bliznę ma nadal mimo że minęło chyba z 8 lat już. Trauma w stosunku do psów prawie przeszła.
        Ciotka nie widziała problemu, to wina dziecka oczywiście. Nigdy więcej nasza noga tam nie stanęła.
        • anorektycznazdzira Re: Dzień, w którym pies zaatakowałby mi domownik 28.03.24, 20:17
          No więc właśnie, niektórzy mają nas**ne zwyczajnie i pies jest ważniejszy niż dziecko w rodzinie. Nienormalne, też by moja noga tam więcej nie stanęła. Przykro, że stało się tak jak się stało.
    • lauren6 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:31
      Czekasz, aż pies mu odgryzie pół twarzy?

      Poczytaj sobie o najdrastyczniejszych pogryzieniach małych dzieci przez psy. W większości były to psy trzymane w domu, psy kogoś z rodziny, a nie bezpańskie burki włóczące się po ulicy. Psa trzeba było uczyć hierarchii panującej w domu wcześniej. Teraz jak bez wyraźnego powodu rzucił się na małego i polała się krew twoim obowiązkiem jako matki jest zapewnić dziecku bezpieczeństwo, a nie litować się nad psem.
    • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:39
      Nie jestem psią maniaczką, rozważam ewentualność oddania psa. Ale przedtem chcę wykorzystać wszystkie sposoby, które są możliwe. Mam jeszcze starszą córkę, to jest jej pies. Kocha go i wiem, ze ogromnie przeżyłaby rozstanie. Nie przedkładam psa ponad dziecko. Chcę po prostu spróbować rozwiązać problem w inny sposób.
      Odnosząc się do jednej z wypowiedzi - pies NIGDY nie podchodzi sam do dziecka. NIGDY. Oznaki agresji (warczenie) jest wtedy, kiedy syn podchodzi do zwierzaka, nie odwrotnie. I do tej pory było tak, ze kiedy dziecko podeszło do psa z zamiarem pogłaskania, zawsze ktoś był nie tyle w pobliżu, co bezpośrednio przy dziecku i psie.
      Mam duży dom z ogródkiem, więc sytuacje, kiedy synkowi rzuci się w oczy pies i chce do niego podejść, są sporadyczne.
      Tak naprawdę bardzo czekam na wypowiedzi osób, które znają się na psich zachowaniach, z wykształcenia, bądź z doświadczenia. Albo jedno i drugiesmile
      • lonely.stoner Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:47
        Daj psa na tresure i okresl dokladni ten problem. Pies jest juz dorosly ale jesli zajmie sie nim wprawny treser to mozna jeszcze go ulozyc. Poza tym dziecko tez trzeba nauczyc obchodzic sie ze zwierzakiem- podchodzenie do psiej miski gdy pies je powinno byc od razu zabronione. Ja sama mojemu psu gdy je nie wyciagam nic z pyska ani nie gmeram mu w misce. Tak samo jak przyszedl syn sasiadki pobawic sie z malym kotkiem- od razu powiedzialam zeby uwazal na pazury. Maly sie zasmial i mowi jakie pazury? (bo kotek poki nie wyciagnie pazurow ma miekka aksamitna lapke), ale w trakcie zabawy przejechal mu pazurami po rece. I od tej pory dziecko wie zeby uwazac- ja mojemu kotu nie pozwalam sie zblizac np. do mojej twarzy. Co innego dorosly kot.
        Pies prawdopodobnie traktuje dziecko jak rywala. Albo psa nizszego ranga w stadzie. To akurat tez normalne, ale nie normalne zeby dziecko gryzl albo nie pozwalal sie zblizyc. Dlatego najpierw tresura u specjalisty, a jak to nic nie da- albo treser oceni ze pies sie nie nadaje to lepiej jednak znalezc zwierzeciu nowy dom.
      • mw144 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:05
        Jeśli nie chcesz oddać pasa to pozostaje kojec w ogrodzie i to BARDZO dobrze zamykany. Możesz podpytać wolontariuszy z lokalnego schroniska dla zwierząt czy nie znają jakiegoś dobrego psiego psychologa, ale jak pies od ponad roku jest przekonany, że u Was on rządzi, to nie wiem, czy psycholog coś pomoże. Jeśli myślisz, że psa upilnujesz, to się mylisz. Kiedyś trafił do mnie pies (zajmowałam się swego czasu układaniem psów agresywnych), który teoretycznie był grzeczny i ułożony, a synowi właścicielki odgryzł pół twarzy, bo dziecko niechcący rzuciło w niego plastikową piłeczką jak spał. Twój pies stwarza zagrożenie na codzień, strach pomyśleć jak dwulatek mu czymś podpadnie, nawet jak będziesz w domu nie obronisz gołymi rękami dziecka przed rozwścieczonym psem wielkości hasky.
        Jestem miłośnikiem psów, sama mam 2 rottweilery, ale dzień, w którym pies warknąłby na dziecko byłby jego ostatnim dniem w moim domu. O pogryzieniu nawet nie wspomnę.
      • rudylis35 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:09
        Myślę ze ematka to złe miejsce do takich pytań. Wejdź na fora tematyczne.
        Czy próbowaliście szkolić psa metodą pozytywną? Czy pies jest karcony za warczenie?
        • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:24
          > Myślę ze ematka to złe miejsce do takich pytań.
          napisałam tutaj, bo wiem, że piszą tu osoby zajmujące się na codzień tresurą i wychowaniem psów. Co do reszty wpisów, jestem świadoma linczuwink
          > Czy próbowaliście szkolić psa metodą pozytywną? Czy pies jest karcony za warcze
          > nie?
          Nie bardzo wiem, co to jest metoda pozytywna. Jeśli chodzi o to, czy pies jest nagradzany za spełnianie poleceń, to tak.
          Jeśli warczy, psu nakazujemy wyjście z pomieszczenia. Pies tego słucha.
          • rudylis35 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:45
            spróbuj Tu
            Ja nie zajmuje sie psami ale mam i zawsze miałam psa, zaprzęgowca. Moja suczka tez próbowała warczeć nad michą jako dorastający szczeniak. Zachowanie Twojego psa się utrwaliło więc po pierwsze co bym zrobiła to zadzwoniła do behawiorysty. Po drugie "spalenia michy", karmienie tylko z ręki. Metodą na kliker (haszczaki sa zwykle łakome) nauczyłabym pozytywnych doznań które na psa spływają w obecności dziecka. I nigdy nie karaj za warczenie i sygnały ostrzegawcze. Są niezwykle cenne, dają czas na reakcje. Jesli zaczniesz je tępić pies zaatakuje bez ostrzeżenia. W międzyczasie dla psa wyczerpujące treningi, jak nie macie kondycji niech hasior ciągnie rower na elastycznej lince.
      • lily-evans01 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:24
        Ale dziecko jest tylko dzieckiem... Naprawdę liczysz na to, że nie będzie nigdy podchodzić do psa?
        Mam podobnie porypaną ciotkę. Mieli foxteriera, pies warczał nawet do nich. Każda wizyta, urodziny kuzyna itp. to była mordęga, bo jakiekolwiek przejście obok zwierzaka skutkowało tym, że warczał, ujadał, w końcu zaczął podgryzać. Przez to bydlę na ileś lat miałam traumę wobec psów. Nikt mu nic nie robił, nie drażnił, nie zaczepiał.
        Ciotka też nie chciała się go pozbyć, bo to był ukochany piesek starszej córki. W końcu dotkliwie ugryzł samą ciotkę i go uśpili... A sytuacja rozwijała się dobre kilka lat i był czas przekazać go komu innemu.
        Kup córce west terierawink. To psy mega przyjazne wobec dzieci i nie za duże.
        • m_incubo Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 18:33
          Psy się wychowuje, a nie wymienia na "łagodniejszy model", bo to bzdura i żadne rozwiązanie, nieumiejętne podejście spartoli nawet psa uznawanego za "przyjaznego dzieciom" - swoją drogą, kolejna bzdura. Gratuluję dawania głupich rad w stylu "nie radzisz sobie z synem? Zrób sobie córkę, będzie grzeczniejsza".
          I nie, nie stawiam psa ponad dzieckiem, będąc w sytuacji autorki odseparowałabym psa CAŁKOWICIE od dziecka (kojec, ogrodzona częśc ogrodu) póki nie nauczy się sobie z nim radzić.
      • berdebul Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 21:14
        Nie pozwólcie podchodzić dziecku do psa. Możecie nie zdążyć zareagować. Pies zachowuje się 100% normalnie - najpierw warczał, sam nie inicjuje kontaktu, uderzył zamkniętą paszczą. Ugryzienie w palec mogło być przypadkowe - kłapnął na oślep, ale puścił kiedy poczuł że złapał. Psie szczęki potrafią kruszyć kości, więc zdarta skóra świadczy (tak!) na korzyść psa.
        Poszukaj kogoś kto szkoli pozytywnymi metoda. Kolczatki, karcenie, ostre traktowanie to nie jest droga w tym przypadku. A co do zabierania miski przez alfę - psy nie tworzą ściśle hierarchicznych stad, więc o alfie nie ma mowy. Żadne zwierze nie tworzy stada z osobnikiem obcego gatunku (to nie jest Epoka Lodowcowa), a psy wiedzą że nie są ludźmi. Masz psa po przejściach, może nikomu nie dać dotknąć miski i to tez będzie zrozumiałe. Mam psa wychowanego w domu od szczeniaka, znamy się praktycznie od kiedy się urodziła i też są sytuacje że na mnie warknie. Ma do tego prawo. Karcenie za warczenie jest złe, bo można oduczyć psa warczenia. Likwiduje się skutek, a nie przyczynę. Następnym razem pies nie będzie warczał.
        Psu zapewnijcie dużo ruchu, spacerów, zabawy. Zmęczony pies pójdzie spać i będzie spokój.
        A tu link do bardzo dobrej Książki
    • draconessa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 11:43
      Po takiej akcji psa juz by w moim domu nie bylo. Male dziecko ma prawo byc nieco glupie, ale pies najwyrazniej uznal sie za stojacego wyzej w hierarchii stada, niz dziecko - i nie zostalo to przez was w odpowiednim czasie skorygowane. Teraz moze juz byc za pozno cos zrobic zanim dojdzie do nastepnego, mozliwe , ze o wiele powazniejszego, pogryzienia. Pies powinien zajmowac w domu pozycje najnizsza w stosunku do reszty domownikow i to powinno byc mu wpojone od samego poczatku.
      • kanga_roo Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:06
        niestety, Gdańsk to nie moje rejony. ale może poszukać w necie kontaktu z Zofią Mrzewińską? co do forum, idź na Zwierzęta, tu, jak widzisz, Cię zaraz zjedzą.

        gdyby pies chciał dziecko skrzywdzić, nie skończyłoby się na drobnym skaleczeniu. podejrzewam, że go po prostu zdyscyplinował psią metodą.
        ja bym psa po czymś takim od razu odgoniła od stada: kiedy nasz pies, niemłody już, chwycił męża zębami przy próbie wyjęcia z pyska jakiegoś obrzydlistwa znalezionego na spacerze, najpierw spędził parę godzin na dworze, potem łaskawie wpuściliśmy go do domu, ale siedział wyłącznie w hallu, gdzie ma posłanie i miski, a my w pokoju. plus żadnych pieszczot i głaskania. zajęło trochę czasu, zanim mąż zaczął go wogóle dostrzegać.

        no i jednak - trzeba pilnować dziecka. to najgorszy okres, dwulatek juz bardzo ruchliwy, ale mało kumaty. czy to bedzie pies, otwarte okno, wanna pełna wody, gniazdko elektryczne, szklanka z wrzątkiem, czy foliowa torebka, dwulatka nie możesz spuścić z oka. a nawet: trzeba myśleć naprzód - jak w tym przypadku - i karmic psa, kiedy dziecko już śpi, w miejscu, gdzie nikt mu nie będzie przeszkadzał. zabezpieczyć okna i kontakty, kuchenkę i schody.

        btw, jeśli masz dom z ogrodem, może psu w typie husky lepiej byłoby na zewnąrz. one się chyba dość mocno przegrzewają w mieszkaniach zimą.
        • baszysta Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:44
          ale traktowane psa jak czlowieka najlepsze

          pies nie posiada tak rozawinietej pamieci dlugotrwalej zeby kojarzyc fakt ugryzienia z dlugotrwala niechecia

          takim postepowaniem traktujecie psa jako rownego sobie przeciwnika i zakladacie ze jest w stanie zrozumiec skutki wlasnego postepowania

          widocznie juz na poczatku nie potrafiliscie zbudowac odpowiedniej hierarchi w stadzie a puszczanie focha na psa swiadczy o conajmniej lekkim niedorozwoju logicznego myslenia w waszej rodzinie
          • kanga_roo Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:40
            pies nie ma nic kojarzyć. pies od razu po wybryku odgonionu od stada nie poczuje się komfortowo, reszta to działanie w celu trwałego obniżenia jego pozycji. on jest dość dobrze wyszkolony, o czym zdarza mu się zapominać (nie czarujmy się, starzy ludzie też tak mają).

            baszysta napisała:

            swiadczy o conajmniej lekkim niedorozwoju logicznego myslenia w waszej rodzinie

            co tak słabiutko? może od razu pojechać szeroko i zbluzgać od góry do dołu? gdzieś trzeba swoje kompleksy i frustracje rozładować, może być na forum, nieprawdaż? żałosne.
          • jola-kotka Re: Dziecko+agresywny pies 22.09.12, 02:44
            baszysta napisała:

            >
            > pies nie posiada tak rozawinietej pamieci dlugotrwalej zeby kojarzyc fakt ugryz
            > ienia z dlugotrwala niechecia
            >

            Bardzo duzy blad pamieta,tak samo w druga strone,pobij labradora za jakis czas ci sie odwdzieczy.
      • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:18
        Pies powinien zajmowac w domu pozycje na
        > jnizsza w stosunku do reszty domownikow i to powinno byc mu wpojone od samego p
        > oczatku.

        Tak, wiem, tylko pies z zasady, o ile się orientuję, uznaje tylko jednego przewodnika stada, osobnika alfa. i hierarchia jest następująca w pojęciu psa: osobnik alfa, pies i cała reszta.
        Pies był przez nas uczony i nigdy nie tolerowaliśmy pewnych zachowań. Gdybyś doczytała kluczowy, pierwszy post, dowiedziałabyś się, ze nie mieliśmy psa od szczeniaka.
        • baszysta Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:49
          a dla pani radze poogladanie programu Ceasara Milan "zaklinacz psow",

          oraz pojecie tego, ze dominacja nie jest rownoznaczna z agresja najsilniejszego w stadzie

          pozatym pani napisala tu, ze pies jest wlasnoscia najstarszej corki wiec niezdziwilabym sie gdyby pies uwazal sie za alfe w calej rodzinie bo corka milusia swojego pieska bardzo i nie potrafi przybrac roli dominujacego nad psem wiec pies sam w niej sie stawia
          • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:04
            osobnikiem alfa dla psa jest niezaprzeczalnie mój mąż. Nie wiem, kim ja jestem w jego hierarchii, skoro alfa moze być tylko jeden, ale mnie pies słucha.
          • nightdream Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 11:23
            Jezu, tylko nie ceasar!!!!
            Teorie dominacji zostały już dawno obalone a taki Milan robi więcej krzywdy niż dobrego
            • asia.sthm Re: Dziecko+agresywny pies 28.03.24, 11:39
              nightdream napisała:

              > Jezu, tylko nie ceasar!!!!
              > Teorie dominacji zostały już dawno obalone a taki Milan robi więcej krzywdy niż
              > dobrego

              Taaa, yhhyyy, teorie obalone przez tworcow innych teorii. To nadal tylko teorie.
              Tylko Milan potrafi gadac z psem, no ale kazdy geniusz musi miec chetnych do zwalenia go z piedestalu.
      • default Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:19

        draconessa napisała:
        > Pies powinien zajmowac w domu pozycje na
        > jnizsza w stosunku do reszty domownikow i to powinno byc mu wpojone od samego p
        > oczatku.

        Raczej żaden dorosły pies nie ustawi się poniżej małego dziecka w hierarchii rodziny. Co najwyżej może je traktować jako równorzędnego członka stada. Ale to nie jest równoznaczne z tym, że będzie wobec niego agresywny, przeciwnie, może być wręcz opiekuńczy. Alfa nie oznacza agresji - tylko przywództwo, a dobry przywódca opiekuje się swoim stadem smile
        Tu jest problem, bo suka została przygarnięta z ulicy i nie wiadomo jakie miała doświadczenia, może miała kiedyś powód by dzieci znielubić, może nie lubi dzieci w ogóle. Nie musi w sumie smile Trzeba tylko wbić jej do głowy, że dzieciak jest stworzeniem nietykalnym, a dzieciakowi z kolei - że ma do psa nie podchodzić nigdy. Jak jej wbić ? Podkreślać, że dziecko jest ważne - je wcześniej, je z psiej miski (a pies na to patrzy - pod kontrolą rzecz jasna), dziecko się przytula, a pies ma wtedy iść sobie "do siebie". Itp.
        Pies może dziecka nigdy nie polubić, albo dopiero wtedy gdy będzie większe. Ale to nie szkodzi - grunt, żeby nielubianego członka stada tolerował.
        • draconessa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:39
          Niby nie, ale zauwaz, jaka tu byla sytuacja - pies zostal dokooptowany do ludzkiego stada, kiedy juz byl w nim maly czlowiek, I pewne dominujace lub agresywne zachowania ze strony psa w stosunku do dziecka nie zostaly od samego poczatku skorygowane. Dlatego trudno bedzie teraz je skorygowac, a moze w ogole sie nie uda. Z opisu wnosze, ze sytuacja ulega raczej eskalacji, niestetysad Jezeli mialabym wybierac opcje pt trzymamy psa, z ktorego kontrola mamy duzo problemow ( autorka wspominala cos o ogolnej niesubordynacji, ucieczkach, etc.) i ktory moze znow pogryzc male dziecko a opcja oddania psa komus, kto dobrze sie owym psem zajmie wybralabym mozliwosc druga... Niestety, czasem tak trzeba...
        • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:47
          default napisała:

          Raczej żaden dorosły pies nie ustawi się poniżej małego dziecka w hierarchii rodziny.

          Ustawi się, ustawi. Nasza po szkoleniu słuchała nawet młodszej, wtedy niespełna dwuletniej córki. I było to bezwzględne posłuszeństwo - śmiesznie to wyglądało, gdy mała, warząca niewiele ponad 10 kg dziewczynka dawała znaki ręką, a 40 kg suka bezbłędnie wykonywała jej polecenia wink
          • default Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 07:19
            imasumak napisała:

            > Nasza po szkoleniu słuchała nawet młodszej, wtedy niespełna
            > dwuletniej córki.

            To że wykonywała polecenia, których wykonywania na określony znak ją nauczono nie jest równoznaczne z tym, że uznawała "zwierzchnictwo" córki.
            Wątpię by zareagowała na polecenie córki w sytuacji niestandardowej (np. odwołanie psa, który pogonił kota, czy coś w tym rodzaju smile).
            • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 13:37
              W takiej sytuacji faktycznie reaguje tylko i wyłącznie na plecenie moje i męża, natomiast są to sytuacje ekstremalne smile.
              Natomiast wszyscy domownicy mogą bez problemu podchodzić do niej podczas posiłku, nawet wyciągnąć kość z pyska, podczas spaceru po mieście idzie bardzo grzecznie na smyczy, nigdy wyprzedza, niezależnie od tego kto ją prowadzi. Nie ma czegoś takiego, że pozwala na coś nam, a naszym dzieciom już nie. Był jeden wyjątek, zaraz po urodzeniu szczeniąt, gdy przychodził weterynarz, zabierać szczeniaki do badania pozwalała tylko mężowi lub mi.
    • ashraf Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:45
      Oddalabym psa. Nie kazdy pies daje sie zsocjalizowac. Mialam od zawsze psy, ale ostatni (jest u mojej mamy) przerosl mozliwosci wszystkich. Zaczepia wszystkie psy na ulicy, jest agresywny do gosci, nie potrafi praktycznie zostawac sam, non-stop szczeka. Zadni psi psycholodzy, tony podrecznikow, rozne metody nie pomogly, od 8 lat jest tak samo (pies ze schroniska). Mam taki uraz, ze juz nigdy nie wezme zwierzecia do domu sad( Mamie zapowiedzialam, ze kiedy przyjade do Polski z niemowlakiem, pies ma byc oddany do hotelu dla zwierzat, albo sama go odwioze. Dzieci trzeba pilnowac, ale ich bezpieczenstwo powinno byc priorytetem.
      • baszysta Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:50
        kolejna wariatka, ktora traktuje zwierze na rowni z czlowiekiem
        • lauren6 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:56
          Dokładnie. Jak pies dobrze ułożony to dziecko może mu wybierać jedzenie z miski i nawet nie warknie.
          • lauren6 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:57
            * to miało być pod postem imasumak, nie wiem czemu wkleiło się tu
          • gazeta_mi_placi Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:52
            Ten pies jest znajdą, trudno żeby był dobrze wyszkolony, oczywiście teraz autorka powinna wziąć się jak najszybciej za szkolenie u profesjonalisty.
    • imasumak Nie prawda 20.09.12, 12:50
      Obojętnie który domownik by psu nie przeszkodził w jedzeniu, nie powinno to budzić w psie agresji. Między innymi od tego zaczyna się socjalizowanie psa w rodzinie - od przestawiania miski w trakcie jedzenia. Pies nie ma prawa nawet warknąć, a co dopiero ugryźć domownika, obojętnie czy jest to alfa czy małe dziecko.

      sinusoidaa napisała:

      Wiem, że pies wówczas jadł i pewnie instynkt zadziałał, zwierzak poczuł się zagrożony, wiem, ze dziecko nie powinno zbliżać się do jedzącego psa, że tylko osobnik alfa może bez problemu zabrać psu michę bez żadnych konsekwencji
      j
      • imasumak Sorry, nieprawda miało być 20.09.12, 13:04
        ,
    • tuya Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 12:52
      W kwestii psiego behawiorysty zadzwoniłabym do schroniska, jak opowiesz jaka była sytuacja na pewno pomogą kogoś znaleźć.
      Do czasu kontaktu z behawiorystą chyba pies by zamieszkał w ogrodzie. To prawdopodobnie prawda co dziewczyny napisały - ze pies nie chciał dziecka skrzywdzić tylko skarcić ale nie wiadomo co mu przyjdzie do głowy następnym razem. Nawet jeśli wszyscy przy tym będziecie to na reakcję w hipotetycznej sytuacji zagrożenia może nie być czasu.
      I jeszcze jedno: ograniczone zaufanie obowiązuje zawsze. Ja swojemu psu ufam, sama mogę mu w misce grzebać ale dziecku nigdy bym nie pozwoliła. To naprawdę jest moment i może się coś stać, dziecko się nie obroni. Niestety mam doświadczenie w tej kwestii. Moi teściowie mają owczarka, kiedyś był szkolony ale go rozpuścili. Ostatnio skoczył na naszego synka (13 miesięcy), na dorosłych mu się zdarzało wcześniej tak skakać żeby się przywitać. Troje dorosłych stało obok i nikt nie zdążył go powstrzymać. Cale szczęście synek upadł na trawę, nic się nie stało ale od tego czasu pies jest zamknięty w ogrodzie kiedy my przyjeżdżamy i zamierzam to egzekwować bezwzględnie. Teściu coś tam bredzi o oswajaniu ich ze sobą ale no way, skoro go rozpuścił.
    • imasumak Co do tego jak postąpić. 20.09.12, 13:02
      Nie słuchaj opinii, że psa należy bezwzględnie oddać. Mieliśmy dokładnie taki sam problem, nasza suka kiedyś dziabnęła starszą córkę w rękę i po tym zajściu zapakowaliśmy ją do auta i zawieźliśmy na szkolenie stacjonarne, które trwało 3 miesiące - myśmy dojeżdżali na zajęcia co drugi dzień. Suka ma teraz 10 lat i od zakończenia szkolenia, czyli od ponad 8 lat nie było ani jednego incydenty, w którym by chociaż warknęła na domownika.
      • imasumak Jednak musisz się liczyć z tym, że są psy 20.09.12, 13:07
        które nie nadają sie do domów gdzie mieszkają małe dzieci i Wasz może do takich należeć.
        • sinusoidaa Re: Jednak musisz się liczyć z tym, że są psy 20.09.12, 13:17
          Wiem i nie odrzucam takiej opcji. jednak najpierw chcę wypróbować wszystkie dostępne metody, które dają szansę na wyeliminowanie agresji w stosunku do dziecka. Wiem też, ze zawsze trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania i żadnemu psu nie można ufać w 100%. A mojemu, po ewentualnej zmianie zachowania, w szczególności.
          Dziękuję za rady
    • czarnaalineczka Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:11
      na szybko :

      zlikwiduj miske (serio ) psa karmcie tylko z reki i tylko za cos
      (na poczatek latwe polecenia zeby pies glodny nie chodzil smile )
      podobnie ze wszystkimi zabawkami i ogolnie rzeczami nalezacymi do psa
      corka ( bo to jej pies rozumiem ) ma wychodzic na dlugie meczace i "pracujace " spacery
      (czyli nie ja sobie czytam smsy a pies wacha kwiatki )

      i czym predzej na szkolenie
      • rudylis35 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:50
        O sorry, powtórzyłam prawie to samo smile
      • jola-kotka Re: Dziecko+agresywny pies 22.09.12, 02:55
        czarnaalineczka napisała:

        > na szybko :
        >
        > zlikwiduj miske (serio ) psa karmcie tylko z reki i tylko za cos
        > (na poczatek latwe polecenia zeby pies glodny nie chodzil smile )
        > podobnie ze wszystkimi zabawkami i ogolnie rzeczami nalezacymi do psa

        ty wogole myslisz co piszesz bo chyba raczej nie.
        Wiekszej bzdury dawno nie przeczytalam.
    • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:29
      jestem zwolenniczka metod cezara milana...mam dużego psa ze schroniska i tez próbował się z moim synem....zastosowałam i jest spokój....trudno powiedzieć czy twój pies jest agresorem , jeśli jesteś z trójmiasta to mam namiary na dobrego behawiorystę..smile
      www.zaklinaczpsow.pl/jak-zapobiec-pogryzieniu-dziecka-przez-psa.html
      • sinusoidaa bea.bea 20.09.12, 13:46
        Podaj, proszę namiary. Może być tu, a jeśli nie chcesz, wyślij na gazetową. Dzięki!
        • bea.bea Re: bea.bea 20.09.12, 14:05
          to żadna tajemnica, pan nazywa się leszek starościak , prowadzi dogoterapie wiec na pracy psów z dziećmi sie zna, przyjeżdża do domu , nie pamiętam ile płaciła moja koleżanka , ale nie była to jakaś zawrotna kwota, ciepły miły człowiek ..
          www.favore.pl/126575_szkolenie-psow-gdynia-trojmiasto-i-okolice-pomorskie.html
    • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 13:53
      Mogłabym napisać elaborat jak zacząć szkolenie psa, z kim w Gdańsku się porozumieć w kwestii szkoleniowej - jakie zasady w domu utrzymywać ... pytanie: czy chcesz ryzykować?
      Objawy psa są efektem zaburzenia hierarchii w domu, a odkąd poczuł/a się pewniej ustawianie porządku wobec dzieci (i spróbuje to z tobą) jest dla niej naturalne. Szczególnie ataki przy misce. Są co najmniej dziesiątki podstawowych zasad hierarchizacji psa z dziećmi - jednak mimo wszystko - polecam ośrodek szkoleniowy i niestety 600zł miesięcznie za ustawienie psa pod ciebie / was.

      Miłością i głaskaniem, unikaniem również - podporządkowania się psa nie nauczysz ... Musisz być stanowcza (dzieci również) i zdeterminowana w próbie sił w domu.
      • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:02
        Chcę przede wszystkim spróbować i zrobić wszystko, co mogę. Nie chcę pozbywać się problemu, chcę go rozwiązać.
        Jeśli wiec możesz, podeślij namiary, proszę. Zarówno na specjalistę, jak i na ośrodek. A także daj jakieś wytyczne chociaż, co do sposobu traktowania psa, w kwestii hierarchii, do czasu załatwienia/skontaktowania się ze specjalistą/osrodkiem. dziękuję.
        • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:19
          sinusoidaa napisała:

          A także daj jakieś wytyczne chociaż, co do sposobu traktowania psa, w kwestii hierarchii, do czasu załatwienia/skontaktowania się ze specjalistą/osrodkiem. dziękuję.

          Nie wolno pozwalać psu na takie zachowania jak: kładzenie pyska na kolanach (wbrew ogólnej opinii nie jest to oznaka oddania, a chęci dominacji), łapanie zębami za smycz podczas spaceru (smycz jest dla niego przedłużeniem ręki).
          Ponadto nie można pozwalać psu na inicjowanie zabawy, tylko Wy możecie rozpocząć zabawę, nie można mu też pozwalać na to, żeby wyprzedzał na spacerze lub przechodził pierwszy przez drzwi.
          Jednak najważniejsze, to do czasu szkolenia po prostu nie dopuszczać psa do dziecka - niech starsza córka zajmie się spacerami etc. Trzeba pamiętać też, że psy typu husky muszą mieć bardzo dużo ruchu - codziennie muszą przebiec po kilka - kilkanaście km, inaczej ich energia idzie w agresję. W praktyce może wyglądać to tak - córka bierze rower i jedzie, a pies za nią biegnie.
          • imasumak Acha, jak już bęziecie jeźzic na szkolenie 20.09.12, 14:21
            to poprosić tresera, żeby pozwolił kilka razy młodszemu poprowadzić psa podczas lekcji.
            • imasumak będziecie jeździć ;) 20.09.12, 14:22
        • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:34
          pozwól, że zabiorę się do wytycznych wieczorem. Aczkolwiek - pies ma być strofowany / stanowczo (donośnie, z ruchem ręki pokazanie komendy) za każdy przejaw agresji w stosunku do dzieci / Ciebie i nigdy nie pozostawiony bez twojego nadzoru w ich obecności. Przynajmniej do czasu kiedy ją całkowicie zdominujesz, nie wiem czy nie nakładałabym w domu kagańca - szczególnie, jeśli dzieci masz małe. Czy ją wysterylizowałaś? Była sterylizowana? To jest też istotne.
          • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:38
            Tak, pies jest wysterylizowany, przeszło rok temu
            • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:56
              Polecani są:
              1. www.trojmiasto.pl/Osrodek-Szkolenia-Psow-o13273.html
              2. P. Lidka Pastuszak www.psipsycholog.com/ (indywidualnie)
              3. www.trojmiasto.pl/Fundacja-Dogtor-o35327.html (gdynia)
              4. www.tresurapsow.pl/glowna - KAMA patrz p.4 - psy problematyczne - i tu będą na pewno szkolenia indywidualne. Przy tym bym się najbardziej upierała.

              Wieczorem, ale zaznaczam późnym (jako, że tez mam psiacza, którym zająć się muszę) napiszę tobie podstawowe zasady i komenderowanie psa.
              • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 15:47
                dziękuję, zajrzę wieczorem na pewno.
                Nie wiem, czy mam rację, jednak wolałabym, żeby specjalista przyjrzał się zachowaniu psa w jego naturalnych warunkach, czyli w domu. I na tej podstawie postawił diagnozę i wdrożył plan naprawczy.
                Dziecka na szkolenie wyjazdowe raczej nie będę mogła zabrać, bo mały jest bardzo ruchliwy i trzeba będzie jego pilnować, a nie skupiać się na szkoleniu. Dwulatek to jeszcze zbyt małe dziecko, żeby słuchało poleceń i wykonywało je.
                Próbowałam dawać synkowi jakieś psie przysmaki, żeby po wykonaniu przez psa polecenia (polecenie wypowiedziane przez syna), nagradzał je. Owszem, pies słuchał, siadał, warował, ale w momencie nagrody, syn uciekał ze śmiechem, albo sam zjadał przysmak.
                • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 16:26
                  jak najbardziej masz, jeśli idzie o metody wychowawcze - jednak zasady co do pracy samodzielnej w domu przy próbach dominacji psa są wspólne. To ty masz być alfą w stadzie i karcić sukę za podporządkowywanie słabszych. Nie startuje do pełnoletniej córki albo ją "olewa"? Ale synka sztorcuje? To twoim zadaniem jest pokazanie jej kto rządzi i wyznacza porządek w domu łącznie z okazaniem jej miejsca ostatniego w stadzie, chwilowo tego nie robisz, albo robisz to w sposób za mało sugestywny dla psa.
                  Dziecko 2 letnie nie jest partnerem do szkolenia, ale jak najbardziej może uczestniczyć z czasem w pewnych zasadach okazywania hierarchii w domu. Np. przygotowaniem posiłku dla psa. Sprawdz gazetowy (jeśli nic nie ma napisz na mój) - odpisz, podumam wieczorem, może będę mogła ci podpowiedzieć, a z pewnością przygotować na to, czego możesz się spodziewać w trakcie szkoleń.
                • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 17:36
                  sinusoidaa napisała:

                  Dziecka na szkolenie wyjazdowe raczej nie będę mogła zabrać, bo mały jest bardzo ruchliwy i trzeba będzie jego pilnować, a nie skupiać się na szkoleniu.

                  Dlatego należy wziąć jeszcze kogoś dorosłego, bo wiadomo, że nawet najspokojniejszy dwulatek, nie będzie cały czas uczestniczył w szkoleniu, tylko czasem będzie go można włączyć. Ale z doświadczenia wiem, że jest to korzystne.

                  Dwulatek to jeszcze zbyt małe dziecko, żeby słuchało poleceń i wykonywało je.


                  To nie dwulatek ma słuchać i wykonywać poleceń, a pies wink
                  Dwulatek na zasadzie naśladowania pewnych zachowań dorosłych na szkoleniu, będzie się uczyć używania komend werbalnych i niewerbalnych, a pies będzie się uczył na nie reagować.
          • marina2 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 14:46
            zanim dotrzesz na szkolenie zabierz psu miskę.zostaw wodę.
            czy mały dałby radę karmić psa z ręki? jeśli nie to chociaż Wy tak ją karmcie może przy dziecku?
            mnie uczono,że KAŻDY członek rodziny może w dowolnym momencie zabrać psu miskę,włożyć do niej rękę,karmiliśmy też psicę z ręki.

    • georgia241 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 15:51
      Oddaj psa bezdzietnym ludziom.
      • gazeta_mi_placi Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 15:52
        Bo są pęczki chętnych na nierasowego, nie będącego szczeniaczkiem psa w dodatku dużych rozmiarów....
        Cały tabun chętnych....
        • georgia241 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 17:24
          Przecież wyglada jak husky i szczy po kątach jak husky. Ktoś weźmie.
          • majenkir Re: 21.09.12, 14:26
            georgia241 napisała:
            > Przecież wyglada jak husky i szczy po kątach jak husky. Ktoś weźmie.


            Taaa, te tez ktos wzial sad
    • miniofilka Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 16:31
      Kocham psy, a nawet uwielbiam, ale gdyby mój psiak warczał na dziecko a później by go ugryzł, to bez wahania oddałabym do schroniska.
    • hamerykanka Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 17:23
      Temat mi znany, bo bylam kiedys postawiona w podobnej sytuacji-moj pierwszy doberman samiec okazal sie bardzo agresywny i probowal zdominowac mnie-bylamw tym czasie nastolatka. Na porzadku bylo warczenie na mnie gdy przechodzilam kolo niego gdy jadl, potem eskalowalo do atakow i w koncu skoczyl mi do gardla a ja -pamietam jak dzie-trzymalam go krzeslem przy scianie bo balam sie o swoje zycie a i tak rozdarl i przedramie. Sprawa rozwiazala sie niejako sama-zginal w czasie spaceru z mama pod kolami samochodu-urwal sie jej ze smyczy.

      Od tej pory mam suki, ktore zdecydowanie mniej walcza o przywodztwo w stadzie smile. Kiedy szczeniak zaczyna dojrzewac, mniej wiecej miedzy 6 a 12 miesiacem zycia, zaczyna walczyc o swoja pozycje w stadzie i wtedy wlasnie rozwijaja sie takie zachowania jak warczenie na dziecko, agresja zwiazana z jedzeniem itp. Wtedy kazde takie wystapieniei powinno byc odpowiednio ukarane i to natychmiast, przez alfe stada. Kiedy druga moja psica, Gaby, w tym wsieku probowala na mnie warczec-a byly to sytuacje jak zajecie sofy i niechec do jej opuszczenia, niechec do bycia objetym za szyje, zareagowalam natychmiast. Suka zostala sciagnieta za kark na podloge i przewrocona na plecy z przytrzymaniem za szyje-kiedy walczyla i warczala po prostu na niej siedzialam gdy lezala brzuchem do gory i trzymalam za szyje dopoki nie zaczela poppiskiwac ew popuscila odrobinke moczu-w psim jezyku znaczylo to ze uznala moja pozycje dominantki.
      Kiedy usilowaly zepchnac moja corke z kolan przez wciskanie si emiedzy mnie a nia (zachowanie zmierzajace do dominacji corki, choc nie otwarcie agresywne), rowniez ucinalam je w zarodku.
      Dzis sa najlepszymi przyjaciolmi, psice sa w corce zakochane i wiedza, ze choc waza trzy razy wiecej od niej, pozycje w stadzie maja nizsza od niej.

      Jak juz napisano, mozesz probowac karmic z reki, ale na otwarta agresje do corki wlasnie zrobilam tak jak z moimi psicami-przewrocila na grzbiet i trzymala za gardlo dopoki nie zacznie piszczec. To jest zarezerwowane w stadzie dla sytuacji ostatecznych bo w tym momencie grozisz psu wg psich standardow-pozbawieniem zycia jesli sie nie podporzadkuje.

      Jesli znasz angielski, zalecam programy i dvd serii Leerburg-jak dla mnie facet naprawde mowi z sensem i mam kilka filmow z jego serii. Mozesz wykupic instant video pt Establishing pack structure with family pet czyli wlasnie to czego Ci trzeba:
      leerburg.com/308.htm
      • kozica111 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 18:17
        A co zrobiła córka?
        Bo powinna w sekundę sprowadzić psa do parteru i przydusić.
        Niestety odnoszę wrażenie że może wam być trudno bo skoro doszło do eskalacji tzn że wcześniejsze reakcje nie były prawidłowe, a nie były bo sie boicie psa lub nie umiecie instynktownie zareagować prawidłowo, a ponieważ tak jest mimo szkolenia was/psa dziecko będzie zagrożone, trzeba dominację mieć niejako we krwi a u was jej nie ma.
        • hamerykanka Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 22:20
          Moja corka? Trzylatka???

          za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
          • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 05:28
            hahahaha, no pewnie dobermana byłoby jej ciężko kolanem do ziemi sprowadzić. Widziałam twoje stado, piękne dziewczyny (wszystkie trzy) masz smile

            A u autorki jest pies adoptowany, tutaj oprócz braku akceptacji dziecka, mogą być nawyki i skojarzenia z przeszłości, także moim zdaniem, bez indywidualnego ułożenia szkoleniowego pod nią / nich próby zdominowania samodzielnego lub odwoływania mogą niekoniecznie przynieść efekt. Jednym słowem działając nawet instynktownie z typowymi trikami: posiłkami i karmienia psa, zachowania kolejności wy- i wchodzenia, karcenia, nagradzania i ignorowania, itp. bez fachowej pomocy obserwującej naocznie efekty i korygującej na bieżąco działania wobec psa, też może dać sukces połowiczny.
          • kozica111 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 06:05
            Pytanie było do sinusoidy.Jej córka jest podobno dorosła.
        • sinusoidaa Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 11:48
          Córka była odwrócona tyłem, pies jadł koło jej nogi. I dopiero po płaczu dziecka zorienowała się, co się stało. Zajęła się bratem, pies po ugryzieniu natychmiast uciekł z kuchni.
    • rebionek Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 17:49
      Oddać lub uśpić zanim wydarzy się nieszczęsci.
    • paskudek1 Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 21:26
      dla mnie problem byłby rozwiązany w jeden dzień - oddanie psa. i to po pierwszym ataku na dziecko NIE MA i nigdy NIE BĘDZIE takiego zwierzęcia dla którego poświęciłabym bezpieczeństwo i zdrowie swojego dziecka. żebym nie wiem jak kochała zwierzę.
      Ale jak widzę miłośniczki zwierząt są skłonne jednak eksperymentować.
      • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 20.09.12, 21:35
        paskudek1 napisała:

        Ale jak widzę miłośniczki zwierząt są skłonne jednak eksperymentować.

        Nie eksperymentować, tylko spróbować nie narażając dziecka. Warto by czytać ze zrozumieniem.
        • paskudek1 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 14:32
          gdyby ona po PIERWSZYCH oznakach agresji psa do dziecka zaczęła szukać tego behawiorysty czy kogo tam, to owszem, uznałabym że chce i miec ciastko i zjeśc ciastko, wilk syty a owieczka cała.
          Ale ona sobie obserwowała ta agresję, widziała że się nasila a pyta o zdanie po tym jak pies juz zdązył ugryźć dziecko. I co z tego że "niegroźnie",. będzie czekała az ugryzie groźnie?
          No ale ja lubię zwierzęta, nie pastwię się nad nimi, rozumiem kochać zwierzątko ale, jak juz napisałam, nie ma i nigdy nie będzie takiego zwierzęcia dla którego poświęce bezpieczeństwo, zdrowie lub życie swojego dziecka. Ale to JA. Chociaz znam przypadek kiedy wieloletni domownik w postaci spaniela zaatakował córkę państwa. Cóż, tatuś jednak mial odmienne zdanie niż założycielka wątku, nie zastanawiał się długo i piesek zniknął z domu. Ale to się działo dosyć dawno temu.
          No ale ja się pewnie nie znam, glupia jestem i ograniczona ponieważ dopuszczam kwestie uspienia zwierzęcia jeżeli zagraża domownikom. Cóż, zwierze to zwierze i nie będę go stawiała wyżej ani nawet na równi z domownikami.
          • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 15:32
            paskudek1 napisała:

            jak juz napisałam, nie ma i nigdy nie będzie takiego zwierzęcia dla którego poświęce bezpieczeństwo, zdrowie lub życie swojego dziecka.

            Ale przecież nikt tego autorce nie doradza. Wręcz przeciwnie.

            Chociaz znam przypadek kiedy wieloletni domownik w postaci spaniela zaatakował córkę państwa. Cóż, tatuś jednak mial odmienne zdanie niż założycielka wątku, nie zastanawiał się długo i piesek zniknął z domu.

            Szkoda, że biorąc do domu psa rasy myśliwskiej się nie zastanowił. Bo jest to rasa której trzeba poświęcić mnóstwo czasu i najczęściej źle klasyfikowana przez laików jako "kanapowa".

            No ale ja się pewnie nie znam, glupia jestem i ograniczona ponieważ dopuszczam kwestie uspienia zwierzęcia jeżeli zagraża domownikom.

            Przez grzeczność nie zaprzeczę. Usypia się w ostateczności, kiedy praca nad psem nie daje efektu.

            Cóż, zwierze to zwierze i nie będę go stawiała wyżej ani nawet na równi z domownikami.

            CO nie znaczy, że możesz szafować jego życiem. Nie radzisz sobie ze zwierzęciem, nie chcesz mu dać szansy, to go oddaj, a nie usypiaj.
      • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 10:20
        w tym przypadku niekoniecznie oddać....pies trafił do nowego stadasmile i stara się wypracować najlepsza pozycję w nim ...wiec trzeba mu pokazać gdzie jego miejsce... dziecko mu nie pokarze, ale koleżanka powinna smile
        tez mam wielkiego ( 50 kg) psa ze schroniska, 9 lat miał jak go brałam i tez sie próbował, trwało to ze 2 miesiące...młody 8 latek dostał z zęba...a dziś może jeść z psem z miski i leżeć z nim na posłaniu...jak młody przegina z czułością to pies warknie... był czas gdy wychodząc ze śmieciami ubierałam psu kaganiec bo bałam sie o jego bytność sam na sam z młodym (chyba nawet nie o to że pies się rzuci, ale że młody z czymś do psa wyskoczy a ten....)
        Jeśli właścicielka chce, to powinien jej ktoś pokazać jak postepować, a specjalista będzie wiedział, czy pies jest z tych agresywnych, czy wystarczy go spacyfikować
        • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 10:30
          bea.bea napisała:
          a specjalista będzie wiedział, czy pies jest z tych agresywnych, czy wystarczy go spacyfikować

          Oczywiście. Żaden behawiorysta czy szkoleniowiec nie będzie ryzykował i w razie gdy uzna że pies nie rokuje, odradzi zatrzymanie go w domu.
          • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 10:38
            o to ..to..miałam na myśli smile smile
        • yoko0202 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 13:25
          właśnie właśnie
          posiadanie psa to ciągła praca, a ludziom się wydaje że jak dobrze karmią i chodzą na spacerki to już będzie cudnie
          mój kudłacza jako młodziutki pies po szkoleniach był ideałem dla domowników i osób które dobrze znał, (no i bandytą w stosunku do obcych, nie ma co ukrywać). Patrzyli się na mnie i na córkę z przerażeniem, gdy na spacerze to moje 50-kg bydlę np. łapało jakąś kość z ziemi, na co któraś z nas rękę mu do pyska po łokieć, pies nawet nie pisnął, z ogromnym zatroskaniem patrzył jak kość ląduje w śmietniku i tyle. (poprzednia foksterierka mojego ojca żarła co chciała, i rzucała się na każdego, kto chciał jej coś zabrać, łącznie z ojcem...)
          aktualnie córka bardzo psu popuściła, kiedyś wchodzę do domu, patrzę a tu we dwójkę leżą sobie u niej na wyrku i jedzą razem pizzę... pies z nią śpi czasami itp. - w rezultacie, warknął na nią kilka razy nie tak dawno (wcześniej nie było mowy o czymś takim, pies totalnie podporządkowany wszystkim), próbuję jej wytłumaczyć dlaczego, ale albo nie chce rozumieć albo olewa, niestety.
          chodzi mi o to, że ewidentnie nie tak trudno psa zarówno ułożyć, jak i czasami coś zepsuć, zatem przed oddaniem do schroniska czasami warto jeszcze popracować.
    • sinusoidaa dziękuję... 21.09.12, 11:49
      ...za konstruktywne rady, za podpowiedzenie sposobu postępowania, za przesłane namiary i poswięcony czassmile
      • hankam Re: dziękuję... 21.09.12, 12:39
        Zanim psem zajmie się behawiorysta, co jest niezbędne, możesz spróbować pewnej rady, którą dostałam, kiedy mój dorastający terier próbował ustawiać moją pięcioletnią wówczas córkę.
        Weź coś, co lubią jeść Twoje dzieci i bardzo lubi pies (herbatniki na przykład) i karm po kolei dzieci w obecności psa pomijając psa. Niech siedzi i patrzy.
        Na mojego psa podziałało znakomicie, jak zapominał, zabawę powtarzałam.
        • yoko0202 absolutnie tak + kilka rad 21.09.12, 13:08
          to o czym pisze hankam pomaga psu zrozumieć, że jest na samym dole stada, długo długo PO dzieciach, a nie na równi z nimi czy przed nimi w stosunku do przewodnika; to nie chodzi tylko o osobę alfa, wszyscy domownicy zawsze są wyżej i pies musi to zrozumieć (ale trzeba go nauczyć)

          warczący pies (na domowników) to nie jest z natury wredne i niewdzięczne wredne bydlę, tylko po prostu zwierzę, które nie wie, gdzie jego miejsce (moim skromnym zdaniem, 99% psów nie wie gdzie ich miejsce, ale dopóki mówimy o jamniku czy terierze, mało kto się tym przejmuje, gorzej jak pies waży 25 kg i rośnie dalej smile

          kilka rzeczy, na które zwrócić uwagę w relacjach pies-syn, aby psu pokazać gdzie jest w hierarchii:
          - wyjścia na spacer itp. - ludzie, łącznie z synemsmile wychodzą zawsze pierwsi, pies w drzwiach jest za wami, za wami wchodzi do windy, za wami wychodzi z klatki itp., jak wracacie to również Ty i dzieci wchodzicie pierwsze, pies wchodzi do domu ostatni; również jak poruszacie się gdzieś po mieszkaniu, np idziecie do kuchni - pies również chętnie tam podąża bo może coś skapnie - dziecko wchodzi do kuchni przed psem itp itd.
          - jeżeli pies leży na środku pokoju, przedpokoju, a dzieciak lata naokoło i nie może przejść, to razem z synem delikatnie trącasz psa, zmuszasz go żeby się przesunął, i dziecko idzie.
          - pod żadnym pozorem nie ma psa w łóżku syna, nawet w pobliżu, wręcz nie wpuszczasz go do pokoju dziecka (takie zachowanie najszybciej "psuje" psy, na zasadzie "ja mogę być w miejscu przeznaczonym dla ludzi, oni raczej nie leżą sobie na moim miejscu (posłaniu), więc jestem lepszy"); dalszy etap, to siadanie razem z synem na posłaniu psa, posiedzicie sobie chwilę, pies w tym czasie stoi obok, pewnie nieco smutny, no ale taki los, kolejny etap (jak już psiak się ułoży) - syn sam się czasami bawi na posłaniu psa (ale to jak już będziesz pewna za jakiś czas, że nie będzie awanturki)
          - nie dawaj psu resztek po jedzeniu dziecka, w trakcie lub bezpośrednio po nakarmieniu synka - takie zachowanie mówi psu, że w zasadzie jest na równi z synem bo jedzą praktycznie jednocześnie; pies je raz dziennie (po jednym z waszych posiłków), dziecko jak wyżej napisano karmisz normalnie przy psie i nic kompletnie psu nie dajecie; miska psa, poza porą jedzenie, nie stoi na ziemi tylko jest schowana - już od zaraz zróbcie tak, żeby to synek (przy Twojej asekuracji, bo jest mały) stawiał psu codziennie miskę z jedzeniem, dolewał mu wody itp.
          - o dziwo psy nie przepadają za głaskaniem po głowie, grzbiecie, już nie wspomnę o przytulaniu, ściskaniu, tarmoszeniu - lubią drapanie pod pyskiem, za uszami, i tylko na taki kontakt na razie pozwalaj, pod twoim nadzorem. Podobnie, psy mogą nie lubić pochylania się nad nimi, nacisku na grzbiet (jak dziecko się przytula) - w świecie zwierząt to oznaka agresji i dominacji, bo kto wyżej ten górą.
          - unikaj na razie sytuacji, w których Ty sama głaszczesz psa, bawisz się z nim, a synek jest przy Tobie i też zachęcasz go do zabawy - bo pies w chwili obecnej może rywalizować o Twoje względy i będzie chciał dziecko pogonić.
          • bea.bea Re: absolutnie tak + kilka rad 21.09.12, 13:47
            ja tylko w kwestii warczenia smile smile pamiętajmy, ze my tez warczymy gdy coś się nam nie podoba..pies ma prawo powiedzieć , przesadzasz z pieszczotami, albo to mnie boli smile smile
            więc znając psa rozróżnijmy warczenie agresywne..i warczenie bo "chciałem ci powiedzieć"
            moze to głupio zabrzmi, ale psiarze rozumieją mowę psa smile więc jesli nasze zwierze sie z nami komunikuję nie tylko merdając ogonem to dobrze..smile
            • yoko0202 Re: absolutnie tak + kilka rad 21.09.12, 14:20
              zgadza sięsmile
              ja po kącie nachylenia łba już widzę, czy np. tylko się patrzy na rywala z daleka z zainteresowaniem, czy za chwilę spróbuje ruszyć w tamtym kierunku aby spożyć go na drugie śniadanie smile
              no u mnie na córę warknął na zasadzie: nie dotykaj mnie i nie siadaj na matki łóżku, kiedy ja przy nim stoję i się do niej wdzięczę... czyli tu niestety walka o pozycję, od niedawna co prawda, więc mam nadzieję, że szybko naprawimy
            • czarnaalineczka Re: absolutnie tak + kilka rad 21.09.12, 14:36
              moja muczy jak sie zamknie w przedpokoju big_grin
      • bea.bea Re: dziękuję... 21.09.12, 13:31
        daj znać jak się sprawa rozwiazałasmile
    • aga90210 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 13:00
      Ja jestem przerażona tym co wy tu piszecie. Jakieś 50-kilowe psy w domu, które powarkują, trzeba je "ustawiać", przytrzymywać aż sikną, szkolić... Po co to trzymać w domu?!

      W domu to mozna trzymac male pieski, a takie wielkie co najwyżej na dworze, ogrodzone, z wygodną budą... Albo wcale indifferent.
      • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 14:10
        to tak o 50 kg wielkopsie w domu z dziecmi smile
        www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-psychika_sila_spokoju.html
        z doświadczenia powiem ci tak..mam 50 kg teriera rosyjskiego i yorka i powiem tak...mały pimpek od dużego różni sie tylko wielkością zębów, bo to nadal pies jest smile
        • aga90210 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 14:55
          Taki maly pimpek nawet jak jest agresywny to nie odgryzie ręki ani połowy twarzy. Mozna go latwo opanowac, przytrzymac.
          Sama mam super spokojnego kota i nie mam problemów. Nawet najbardziej agresywny kot najgorsze, co może zrobić, to drasnąc pazurami po twarzy.
          • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 15:14
            dobrze jak nie trafi w oko...a na policzkach zostają blizny ... ale to taki szczegół smile pogryziona przez kota noga boli nie mniej niż przez małego psa...zapewniam ciesmile
            Miałam dwa koty, mam dwa psy i 4 rybki smile..to tak żeby nie było że tylko psy lubię smile
          • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 15:21
            aga90210 napisała:

            Nawet najbardziej agresywny kot najgorsze, co może zrobić, to drasnąc pazurami po twarzy.

            Ależ androny pleciesz.
    • bezpocztyonline Bardziej zależy ci na psie czy na dziecku? 21.09.12, 13:10
      sinusoidaa napisała:

      > Właściwie od kiedy syn zaczął chodzić, interesować się otoczeniem z poziomu podłogi
      > , pies był wrogo do dziecka nastawiony.

      To co ten pies robi jeszcze w waszym domu???

      > Dwa razy zdarzyło się, ze pies "uderzył
      > " zębami syna-bez przerwania naskórka, przez kilka godzin był ślad w postaci od
      > bitych zębów.

      Oczywiście pewnie nikt psa nie skarcił.

      > Pilnujemy zawsze dziecka, kiedy pies jest w pobliżu.

      We wspólnym domu dziecka i psa? 24/7? I jak długo dacie radę tak pilnować? Ile lat? Jeszcze z 10 lat na przykład?

      > Próbom głaskania zawsze towarzyszyło warczenie psa, szczerzenie zębów. Ba, nawet
      > podejście dziecka do psa, bez kontaktu fizycznego, powodowało warczenie.

      Nie mogę tego spokojnie czytać.

      > dziecko nie jest, niestety, posłuszne, grzeczne.

      Dziecko jest pewnie normalnym dwulatkiem, tylko rodziców ma z lekka nienormalnych.


      > Chcę znaleźć w moim mieście psiego behawiorystę

      Na tym etapie to powinnaś mu poszukać nowego domu lub miejsca w schronisku.


      > Zamykać go, izolować, czy jeszcze bardziej wzmocnić czujność, ale nie zmieniać zachowania i > zasad w domu?

      Zanim oddasz go komuś? Tak, zamykać i izolować. Chyba, że liczysz się z częstszymi wizytami z dzieckiem na pogotowiu.

      Nie piszesz, w jakim wieku jest ta suka, ale ma co najmniej kilkanaście miesięcy, czyli albo jest w wieku takim, że przejmuje rządy w stadzie, albo nawet już rządy w stadzie przejęła i z całego stada tylko jeszcze wasze dziecko z nieświadomości nie do końca jej się podporządkowało.

      Następna do chapnięcia możesz być ty.

      > Nie chcę pozbywać się psa z domu, ale muszę zrobić coś, zęby zapobiec ewentualnej tragedii.

      Skoro nie chcesz psa oddać to oddaj dziecko w bezpieczne miejsce.
    • bezpocztyonline Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 13:20
      sinusoidaa napisała:

      > że tylko osobnik alfa może bez problemu zabrać psu michę bez żadnych konsekwencji.

      Nie, nie tylko. Każdy, kto jest ważniejszy w stadzie niż pies.

      Jeśli ktoś nie może - to dlatego, że pies wyżej stoi w stadzie od niego.
      • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 13:54
        nie czytałam wszystkich wypowiedzi wątku bo niektóre są tak 'mądre', że się odechciewa ich czytania. fajnie, że chcesz jakoś przynajmniej spróbować problem rozwiązać, a nie od razu lecisz psa usypiać. i to wcale nie znaczy, że pies w twojej hierarchii stoi wyżej niż dziecko, a jedynie że jesteś odpowiedzialna za podjęte w życiu decyzje. co do szkolenia psa, na pewno po pierwsze znajdź dobrego behawiorystę, a poza tym jest kilka zasad i nie daj sobie wmówić, że może być inaczej:
        1) nikt za Ciebie psa nie wyszkoli, więc oddawanie go komuś na szkolenie, albo do jakiegoś ośrodka problemu nie rozwiąże bo pies ma słuchać Ciebie/Was a nie szkoleniowca - moim zdaniem to tylko wyciąganie od ludzi kasy
        2) agresywne zachowania wobec psa typu przyciskanie do ziemi, przyduszanie kolanem etc są bardzo niebezpieczne, bo każda agresja prędzej czy później do Ciebie wróci - pytanie tylko kiedy, a znając życie to w najmniej oczekiwanym/pożądanym momencie
        3) praca z psem to proces długofalowy i wymaga ogromnej konsekwencji od wszystkich (no może poza dwulatkiem)

        • imasumak Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 15:51
          gibon301 napisała:

          1) nikt za Ciebie psa nie wyszkoli, więc oddawanie go komuś na szkolenie, albo
          do jakiegoś ośrodka problemu nie rozwiąże bo pies ma słuchać Ciebie/Was a nie szkoleniowca - moim zdaniem to tylko wyciąganie od ludzi kasy


          W szkoleniu psa przez profesjonalistów nie chodzi o to, żeby wyszkolili psa za właściciela, ale żeby pokazali jak najskuteczniej to zrobić. Nie ma takiej opcji, żeby psa oddać na szkolenie i szlus, co więcej żadna szkoła na to nie pójdzie. Właściciel czynnie uczestniczy w szkoleniu, a w ostatniej jego fazie sam szkoli pod okiem fachowca. Po zakończeniu musi nadal pracować z psem. Na tym to polega.
        • hamerykanka Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 16:11
          Gibon, az przykro powiedziec ale to Twoja wypowiedz nie jest madra. Widac ze nie masz duzego doswiadczenia.
          Ja mam 25 lat doswiadczenia w szkoleniu psow obronnych. A Ty?
          • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 18:36
            wskaż proszę w którym momencie nie jest ona mądra. jeżeli masz 25lat doświadczenia w szkoleniu psów to śmiem przypuszczać, że szkolisz metodami sprzed 25 lat, czyli łańcuszek, kolczatka, kolanem psa do ziemi etc...-mylę się? nie mam 25 lat doświadczenia, nie szkolę psów, ale mam bardzo podobną sytuację w domu co autorka wątku (agresywny duży pies + małe dziecko a w bonusie jeszcze jeden pies-powiedzmy średni i jestem po ponad dwuletnim szkoleniu więc wiedzę mam naprawdę nie małą!) z tą różnicą, że sytuację mam w miarę możliwości pod kontrolą (agresywnemu psu nigdy nie można zaufać w 100%, zresztą moim zdaniem żadnemu zwierzęciu), pies mojego dziecka do tej pory nie ugryzł i wierzę, że sytuacja taka nie nastąpi nigdy.
            co do szkoleń - owszem są pseudo szkoły/treserzy, którzy proponują dla bardziej leniwych, że wyszkolą psa za właściciela i dlatego o tym napisałam, ale to właściciel musi z psem pracować - oczywiście pod okiem i wg. wskazówek szkoleniowca, ale za właściciela nikt tego nie zrobi.
            • demonsbaby ??? 21.09.12, 20:08
              dziewczyno pojęcie masz może o swoich 2 adoptowanych psach, bo o dobermanach hodowanych przez twoją przedmówczynię - żadnych. Kolczatka, dobrze dopasowana, skręcanie, dominacja i zdecydowanie właściciela w obyciu z psem - działa na psychikę psa w wieku dorastania - czyt. pow. 1,5r. Zabawa w nagradzanie i ignorowanie działa na psa szkolonego od psiego przedszkola - czyt. szczeniaka. I jest jedna zasada - pies okazujący agresję wobec domowników nie będzie reagował na bodźce pozytywne, ale rozsądne systematyczne podejście z karceniem włącznie. Czyt. porządek w stadzie.
              • gibon301 Re: ??? 21.09.12, 20:18
                dziewczyno popatrz, ty może masz pojęcie o dobermanach, ale za to o innych psach już chyba nie...
                wyobrać sobie, że moje psy bite nie są, w kolczatkach nie chodzą, nie kopie ich ani nie pokazuje mojej siły wgniatając w podłogę, a jakoś się dogadujemy. obydwa miały ponad rok jak do nas trafiły - no i kto tu nie ma doświadczenia/wiedzy/nazwij to jak chcesz... popierasz metody, które w wielu krajach są już zakazane, może to da Ci do myślenia? ja myślę, że metody pozytywne wymagają strasznie dużo wysiłku, pracy i konsekwencji, a efekty są widoczne po tygodniach, czasem miesiącach regularnego treningu, metody które Ty wyznajesz dają bardzo szybki efekt. i doskonale wiem o czym mówię ponieważ na samym początku wgryzania się w temat trafiłam na szkolenie do Pani uznającej takie metody (skończyło się na jednej godzinie) i fakt, że po tej godzinie mój pies zachowywał się inaczej niż normalnie, niemniej nie zachęciło mnie to do kontynuowania. niemniej nie zamierzam Ci udowadniać, że o psach wiem więcej niż Ci się wydaje, ale może w domowym zaciszu zastanów się na d sobą i swoimi metodami.
                • demonsbaby Re: ??? 21.09.12, 20:27
                  a kto normalny kopie dobermana? Szkoleniowiec czy właściciel bo nie rozumiem? Widziałaś agresję w szkoleniu psa obronnego? kopanie i wieszanie na kolczatce? u nas się tak IPO robi może, bo nie wiem jak mam to rozmieć?
                  Akurat mówimy o psie w typie husky, więc i tak będą metody odmienne w szkoleniu posłuszeństwa, ale co do ustawania hierarchii jak najbardziej wspólne.
                  • bea.bea Re: ??? 21.09.12, 20:31
                    zastanawia mnie , dlaczego ludzie ogladając zaklinacza widza kopanie , wgniatanie i bóg wie co jeszcze....i dlaczego więc ludzie zapraszają tego tyrana do swoich domów....i jeszcze to ogladaja...
                • paskudek1 Re: ??? 21.09.12, 20:43
                  "ja myślę, że metody pozytywne wymagają strasznie dużo wysiłku, pracy i konsekwencji, a efekty są widoczne po tygodniach, czasem miesiącach regularnego treningu,"
                  no, wymagają czasu, psu żeby pogryzl dziecko dotkliwie wystarczy kilka minut nieuwagi rodziców dziecka.
                  To chyba rzeczywiście lepiej oddać dziecko na czas szkolenia psa, skoro chce się i psa zatrzymać i dziecko uchronić
        • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:12
          gibon301 napisała:

          > nie czytałam wszystkich wypowiedzi wątku bo niektóre są tak 'mądre', że się ode
          > chciewa ich czytania.
          Odechciewa to się czytać twoich wyimaginowanych bzdur!!! Jak nie pieprzysz od rzeczy o dobrowolności uiszczania opłat za psy, to jedziesz od rzeczy o tanim wychowaniu psa.

          > 1) nikt za Ciebie psa nie wyszkoli, więc oddawanie go komuś na szkolenie, albo
          > do jakiegoś ośrodka problemu nie rozwiąże bo pies ma słuchać Ciebie/Was a nie s
          > zkoleniowca - moim zdaniem to tylko wyciąganie od ludzi kasy
          Wiesz o czym mówisz? Kiedykolwiek szkoliłaś psa w ośrodkach specjalistycznych pod egzaminy w ZwK? Kojarzejszyn w ogóle o czym mowa jest?

          > 2) agresywne zachowania wobec psa typu przyciskanie do ziemi, przyduszanie kola
          > nem etc są bardzo niebezpieczne, bo każda agresja prędzej czy później do Ciebie
          > wróci - pytanie tylko kiedy, a znając życie to w najmniej oczekiwanym/pożądany
          > m momencie
          Bzdura do sześcianu! Rozumiesz pojęcia i rozróżniasz karcenie od agresji ??? Karcisz psa perswazją? To życzę powodzenia.
          • hamerykanka Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:25

            Demonsbaby - mi sie odechcialo odpowiadanie gibonowi. Bo pojecie ma zadne, sadzi ze po 2 latach posiadania psow jest alfa i omega w kwestii wychowywania psow. Jak ja kocham takich "ekspertow " co to ledwie lizneli cokolwiek, ale sadza ze wiedza wszystko -i co jeszcze lepsze-krytykuja wszystkim wokol.
            Ja sie poddaje.
            • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:28
              a gdzie Ty ekspercie wyczytałaś dwa lata??
              sherlock czy co?
              • hamerykanka Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:12
                Jak na gibona przystalo, jestes agresywny.
                <nie szkolę psów, ale mam bardzo podobną sytuację w domu co autorka wątku (agresywny duży pies + małe dziecko a w bonusie jeszcze jeden pies-powiedzmy średni i jestem po ponad dwuletnim szkoleniu więc wiedzę mam naprawdę nie małą!) >

                Rozumiem, ze naczytales si eksiazek o szkoleniu pozytywnym. Bardzo dobrze. Ale moja rada dla autorki postu byla z zakresu psiego behavioryzmu. A to inna dziedzina.
                Na reszte obelg nie mam zamiaru odpowiadac. EOT.
          • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:25
            smile smile mam sasiada ze strasznie rozwydrzonym psem...(może nie agresywnym smile którego wykłady skierowane do psa mozna by było studentom robic...on gada gada gada....a pies....sika na to smile i swoje robi....
            więc chyba perswazja słowna nie działa..smile

            juz słysze jak nasz autorka omawia z psem dobre zachowanie i to że dzieci gryźć nie wolno...ja mojemu synowi tłumaczyłam, żeby dzieci nie bił bo to boli a jak nie rozumie to mu pokażę o czym mówię...smile moze trzeba to samo psu wytłumaczyc, może pokazać...smile
            smile nie denerwuj się kochanasmile
          • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:27
            1)no to jeśli fakt, że nie wszędzie są podatki od psów w polsce jest dla Ciebie bzdurą to nie mamy o czym dyskutować - może najpierw to sprawdź, zacznij czytać ze zrozumieniem, a potem pisz, że ktoś inny pieprzy. Tobie na szkzolenie nie oddałabym nawet wypchanego pieska, bo widzę, że pojęcie masz takie jak szkoleniowiec, który coś tam przeczytał w internecie albo zobaczył 2 odcinki cesara. w którym miejscu napisałam, że wychowanie psa jest tanie?
            2) mówimy o psie z agresją w domu z małym dzieckiem co chyba przeoczyłaś by móc pochwalić się swoją 'wiedzą'. a aby zaspokoić Twoją ciekawość - moje psy nie zdawały egzaminów
            3) widać, że nie masz zielonego psa o szkoleniu psów metodami pozytywnymi, które w przypadku psów agresywnych są zdecydowanie bardziej długotrwałe ale bezpieczniejsze bo nie robisz z psa tykającej bomby zegarowej.
            nie chce mi się z Tobą dyskutować bo najwidoczniej jesteś typem, który uważa, że tylko Ty masz prawo mieć rację, ponieważ to otwarte forum, ma prawo się tu wypowiadać każdy, ja napisałam, że moim zdaniem 'coś tam' a ty odpisujesz, że 'pieprzę' - gratuluje Ci wysokiej kultury i poziomu zachowania...

            • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:31
              nic tylko psu który startuje do 2latka i waży średnio 20kg więcej od malucha, należy w nagrodę popisiać, popipciać i dać buzi w nos.
              Dobra skończyłam ... każdy kolo z nasto- czy dzieto-letnim doświadczeniem w szkoleniu psów jest po prostu przy tobie idiotą.
              • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:48
                nie traktuje Was jak idiotki-to Ty napisałaś. nie rozumiem natomiast dlaczego ja mogę przyznać, że Wasze metody skutkują (choć ich NIE popieram), a Wy nie potraficie się pogodzić z tym, że agresywnego psa można mieć pod kontrolą bez kolczatki etc? boli Was to? no chyba nie prawda? więc o co chodzi? o to, że mam inne zdanie?
            • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:36
              a w dyskusji stosujesz metode dopychania do ziemi smile...bo nie widzę tu łagodnej perswazji...smile i pozytywnego przekonywania kogos kto jest agresywny i zęby pokazuje ( przepraszam draconessa)smile smile
              • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:37
                ups...pomyliłam nica...sorkismile
            • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 20:49
              gibon301 napisała:

              > 1)no to jeśli fakt, że nie wszędzie są podatki od psów w polsce jest dla Ciebie
              > bzdurą to nie mamy o czym dyskutować - może najpierw to sprawdź,

              Radzę tobie sprawdzić, bo nie literalnie podatek, a opłata i nie wynikająca z widzimisie gminy, ale wynika z aktu normatywnego cytuję, bo raczyłaś przeoczyć wątek
              W ustawie z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z
              2006 r. Nr 121, poz. 844, Nr 220, poz. 1601, Nr 225, poz. 1635 i Nr 245, poz. 1775)
              wprowadza się następujące zmiany:
              1) w art. 1:
              a) uchyla się pkt 3,
              b) w pkt 6 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje się pkt 7 w brzmieniu:
              „7) opłatę od posiadania psów.”;
              A wiesz kto jest inkasentem? Doczytaj.




              acznij czyta
              > ć ze zrozumieniem, a potem pisz, że ktoś inny pieprzy.
              Szkodliwość spoęczna, tak to się nazwya - projekcja czasami też, na to właśnie cierpisz.

              Tobie na szkzolenie nie
              > oddałabym nawet wypchanego pieska, bo widzę, że pojęcie masz takie jak szkoleni
              > owiec, który coś tam przeczytał w internecie albo zobaczył 2 odcinki cesara.
              no za to, do ciebie wszyscy teraz będą walić oknami i drzwiami.

              w
              > którym miejscu napisałam, że wychowanie psa jest tanie?
              mam znów zalinkować twoje brednie?

              > 3) widać, że nie masz zielonego psa o szkoleniu psów metodami pozytywnymi, któr
              > e w przypadku psów agresywnych są zdecydowanie bardziej długotrwałe ale bezpiec
              > zniejsze bo nie robisz z psa tykającej bomby zegarowej.
              Kliker i ignorowanie - działa jako element szkolenia, pod warunkiem, że pies współpracuje.

              > nie chce mi się z Tobą dyskutować bo najwidoczniej jesteś typem, który uważa, ż
              > e tylko Ty masz prawo mieć rację, ponieważ to otwarte forum, ma prawo się tu wy
              > powiadać każdy, ja napisałam, że moim zdaniem 'coś tam' a ty odpisujesz, że 'pi
              > eprzę' - gratuluje Ci wysokiej kultury i poziomu zachowania...
              Ty jesteś niebo wyżej. Rzeczowej argumentacji z twojej strony - BRAK.
              • bea.bea Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:00
                mam propozycję.......smile wdech i wydech....wdech i wydech....

                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3127002,2,1,mapa.html
                • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:06
                  bea.bea napisała:

                  > mam propozycję.......smile wdech i wydech....wdech i wydech....
                  >
                  > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3127002,2,1,mapa.html

                  hahaha no zdjątko mnie rozwaliło big_grin
              • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:25
                naprawdę nie będę z Tobą już dyskutować, proszę Cię tylko o jedno: przeczytaj artykuł w linku (stary ale wciąż aktualny) i skończ z Tym napastliwym tonem przynajmniej w tej jednej sprawie.
                krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9682397,_Czy_Krakow_wprowadzi_podatek_od_psow_.html
                • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:34
                  odpowiedzialność, poczuwasz się do tego?
                  Płacisz podatki US-owi? Wiesz gdzie zarejestrować psa?
                  www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/dziennik-polski/2302-prezydent-nie-rezygnuje-z-oplaty-za-psa.html
                  www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/BPEA-8VPAR9
                  no patrz przywrócili
                  • gibon301 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:44
                    no chyba jednak nie zrozumiałaś...
                    czy my mamy rok 2012 czy 2013? czy to że będzie obowiązywał od 1 stycznia oznacza że już obowiązuje? nie! czyli w Krakowie np podatku nie ma (i to już dłuższą chwilę) jak i nie ma obowiązku chipowania psów. w kwestii wyjaśnienia jestem i za jednym i za drugim.
                    mam propozycję - nie dyskutujmy już ze sobą bo tylko zaśmiecamy wątek autorce nie wnosząc nic do jej sprawy - ok?
                    • demonsbaby Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 21:58
                      kobieto, inkasentem są TOZy w 90% przypadkach, poza Krakowem. Czyli jako adoptująca psy - winnaś pokazać swoje zacięcie do utrzymania schronisk - bo na to idzie te marne 50 albo 30zł. I płatność jest obowiązkiem ustawowym. To, że gmina zawiesiła zasilenie budżetu poprzez ściągnięcie opłaty wynikało z polityki ZUKu czy innego g. Ale wykazać zasilenie budżetu musiała. Nie wszyscy pochodzą z Krakowa czy Pcimia i w 90% aglomeracji miejskich jest to obowiązek, podobnie jak zachipowanie psa.

                      Autorka już wniosła, bo decyzję podjęła i do pracy z psem się zabrała.
    • batata17 Re: Dziecko+agresywny pies 21.09.12, 15:07
      Kiedyś miałam cocker spaniela, który gryzł wszystkich w domu, warczał na wszystkich, nie pozwalał podejść do miski. Mój syn urodził się, kiedy pies miał prawie 10 lat i syn był jedynym osobnikiem w domu na którego ten pies nigdy nie zawarczał, który mógł grzebać w jego misce czy siedzieć na jego posłaniu. Pies dożył 15 lat. My byliśmy gryzieni, dziecko nigdy. To były czasy, kiedy o behawiorystach nikt jeszcze nawet nie słyszał, szkoleń dla psów też chyba nie było, a na Żoliborzu w Warszawie była chyba tylko jedna przychodnia weterynaryjna. Pomocy znikąd, więc musieliśmy przemęczyć się z tym psem. Teraz jest tyle możliwości, że trzeba je wykorzystać, a mądry behawiorysta po obejrzeniu zachowań psa będzie potrafił ocenić czy jego zachowanie da się skorygować.
    • 1yna-taka Re:Oddać 21.09.12, 18:47
      nie słuchaj gadania typu pies nie zabawka, słuchaj rozumu, agresywny pies jest zagrożeniem dla twojego dziecka nie dopuść do tragedii, oddaj najlepiej komuś na wsi jakimś bezdzietnym lub po prostu z dorosłymi dziećmi.
      • gibon301 Re:Oddać 21.09.12, 19:07
        a czy Ty jesteś w stanie wykrzesać z siebie tyle empatii aby sobie wyobrazić, że nie dla każdego pies/ kot czy inna świnka morska jest jak para butów, którą jak zaczynają uwierać to bez żalu można wyrzucić? autorka wątku wyraźnie napisała, że chciałaby spróbować rozwiązać problem i pyta o rady jak to zrobić, a nie chce od razu psa oddawać! swoją postawą pokazała, że jest osobą odpowiedzialną i dojrzałą, która jest w stanie ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, w przeciwieństwie do wielu ematek, które w tym wątku dają tego typu 'dobre rady'. oczywiście jeśli by się okazało, że nie jest w stanie zapanować nad psem i problem będzie się nasilał to oczywiście uważam, że psu trzeba by poszukać innego domu, ale najpierw należy próbować problem rozwiązać, a nie sięgać po ostateczność. trochę wrażliwości bo psu też się należy godne traktowanie, nawet jeśli jest 'tylko' psem.
        • demonsbaby Re:Oddać 21.09.12, 21:52
          staraj się słuchać dwóch stron ... bo empatia - empatią, ale też druga strona, niekoniecznie miłośnicy psów, może mieć rację ... niebywałe, a jednak. Nie każdy kto nie czuje się na siłach do ustawienia psa, stawiając siebie w podobnej sytuacji, chciałby ryzykować życie / zdrowie dziecka. I jako rodzic pojmuję to doskonale.
          • gibon301 Re:Oddać 21.09.12, 22:17
            a ty staraj się czytać ze zrozumieniem co piszę, popieram autorkę wątku za to, że chce spróbować problem rozwiązać, ale jeżeli problemu nie uda się rozwiązać, również uważam, że należy psu poszukać innego domu. nic na siłę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka