, dla Boga nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy „ blizkimi”, ergo możliwe wytłumaczenie tego okrutnego gwałtu, tak gwałtu na nieletniej mężatce. Wzbudza, przynajmnie we mnie, zaskoczenie w stosunku do radości z jaką jest przedstawiana tkz. „święta rodzina” tzn. brodatego cieśla Józef z
Tamara, młodziutka mężatka o niezwykłym temperamencie, nieobliczalnych zachciankach i nielicząca się z obowiązującymi konwenansami, zdradzająca męża z ambitnym oficerkiem, spragnionym szybkiej kariery, w pewnym momencie stała się ciężarem dla obu tych mężczyzn. Mąż nie potrafił zapanować nad jej
Tamara, młodziutka mężatka o niezwykłym temperamencie, nieobliczalnych zachciankach i nielicząca się z obowiązującymi konwenansami, zdradzająca męża z ambitnym oficerkiem, spragnionym szybkiej kariery, w pewnym momencie stała się ciężarem dla obu tych mężczyzn. Mąż nie potrafił zapanować nad jej
"Nad Niemnem" nie jest słonecznym love story, jak się je czyta będąc dorosłym człowiekiem, tylko ksiażką o ludziach, ktorzy ponieśli porażkę życiową. Andrzejowa Korczyńska, na przykład, chciała wychować idealnego mężczyznę, wychowała egoistycznego dupka. Klotylda Korczyńska, młodziutka mężatka
parudziesięciu lat, tylko otoczenie i metody troszeczkę inne. Jako młodziutka mężatka byłam parę lat w krajach arabskich, jako żona przy mężu....i teraz dziękuję losowi za to. Te miejscowe dziewczyny są tak ochraniane przez swoje klany, że oszust nie przejdzie przez sito babek,ciotek i innych kuzynek. Tyle
żona nie docenia. Natomiast niemożebnie drażni mnie brak solidarności kobiecej u kobiet w wieku dojrzałym. O ile jestem w stanie zrozumieć młodziutkie dziewczyny, nadal odkrywające świat i relacje, nie mające doświadczenia i żyjące w przeświadczeniu, ze życie to wieczna rywalizacja i udowadnianie
Odwiedzałam różne fora gazety - na luzie, kobieta, młodziutkie mężatki, ślub i wesele, zdrowie kobiety, teściowie, humorum, au pair aż wiele lat temu trafiłam na ematkę. Niektóre nicki pamiętam- kochanica.francuza, shellerka, rosapulchra - co się z nimi stało? Pamiętam, jak można było pisać bez
międzyczasie gazetowe fora rodzicielskie. Z ciekawości poznawczej czytywałam gazetowe fora typu Młodziutkie Mężatki, Macochy czy Bezdzietni z wyboru (tam udzielała się bardzo aktywnie Lipcowa zanim dzieci jej się urodziły) a z innych - Wielodzietni.org. A ostatnimi czasy bywam na emamie. Arnolda, owszem
Patrzysz na sytuację z punktu widzenia 30 czy 40-letniej mężatki w zdrowym związku. A ja wtedy byłam młodziutka, eks to był chłopak, nie żaden mąż, starszy ode mnie o 6 lat. No i przede wszystkim, jak już pisałam, to był toksyczny kłamczuch. Jak chciał iść na pępkowe, to szliśmy na pępkowe, a nawet
wsparcie. Do mnie nie przemawia arytmetyka w związku i bardzo nie lubię skąpych ludzi. Pamietam jak kiedyś mnie zszokował wątek na forum typu Młodziutkie mężatki, w którym dziewczyna opisywała, że nie stać jej było na bilet do kina więc jej mąż, który zarabiał więcej poszedł do kina z kolegą bo u nich był
W tym czasie to i Camilla była już mężatką. Też nie chciała się oficjalnie wplątywać w to gówno, a wcześniej uznano ją za nieodpowiednią kandydatkę (teraz nadałaby się). Myślę, że w pewnym momencie oboje po prostu liczyli, że się obejdą bez siebie. Kilka dziewczyn podobno odmówiło Karolkowi albo