Dodaj do ulubionych

Związek, zdrada, granica

20.01.22, 22:01
Kiedy powinno się zapalić czerwone światło, że relacje biznesowe/koleżeńskie/przyjacielskie mogą przekształcić się w romans?
Na babskich pogaduszkach przy kawie każda miała inne zdanie....
1. Kiedy zdradza mężczyzna...
2. Kiedy zdradza kobieta....
A ematka co toleruje a czego już nie u siebie lub u partnera?
Kiedy wiadomo, że to o krok za daleko?
Pomijając sytuacje, które nie budzą wątpliwości, że znajomość "skonsumowana"
Obserwuj wątek
    • mieszkanienaturalnie Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:05
      Kiedy chodzi się z telefonem do toalety i ucieka się z nim przed partnerką.
      • semihora Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:16
        W tych czasach to chyba mało kto nie idzie do klopa ze smartfonem, przynajmniej w młodszych pokoleniach...
        • bulzemba Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:35
          Ale chyba tu chodzi że idzie się tam gadać a nie załatwiać potrzeby fizjologiczne
      • m_incubo Re: Związek, zdrada, granica 23.01.22, 01:39
        Nikt już tak nie robi, a jeśli robi, to wyjątkowy nieogar. Ma się drugi telefon do takich celów.
    • vasaria Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:14
      O krok za daleko to wtedy, gdy dzieje się coś ważnego dla nas a my zamiast opowiadać o tym naszej partnerce/partnerowi opowiadamy koleżance/koledze. Ich opinie bierzemy pod uwagę, ich zdanie nas interesuje. Czyli coś się dzieje a my myślimy "niech no tylko opowiem o tym Basi/Tomkowi " a nie jest to imię naszego współmałżonka tongue_out . Od tego momentu to do skonsumowania już moment, o ile nie jest już po. Tak myślę.
      • bulzemba Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:48
        Z twojej wypowiedzi nie wynika że zaistniałą zdrada. Raczej że relacje pary są nie takie.
    • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:18
      A np. pójście razem na imprezę po zakończonym projekcie (jako nagroda) lub ze znajomym bo partner nie miał ochoty lub był w delegacji?
      Dla mnie ciut za daleko
      • vasaria Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:21
        Dla mnie nie. Zwłaszcza jak partner nie miał ochoty. Wyjście ze znajomymi gdy partner wie o wyjściu i nie wyraża ochoty, wydaje mi się całkiem w porządku.
      • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:23
        Nie, zupełnie nie. Chyba że to element większej całości.
      • melikles Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:23
        A co to jest projekt?
        • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:28
          Duży projekt finansowy, najpierw relacje sztywne pan/pani, potem przejście ty, potem impreza...
          Tu akurat miałyśmy taki przykład z życia
          Nie chodziło o wyjście z paczką znajomych od lat
          • kocynder Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:14
            Jeśli projekt był realizowany tylko przez dwoje ludzi i impreza też będzie tylko dla dwojga - możliwe że już "nie ok". Nie koniecznie, ale MOŻLIWE. Jeśli projekt i impreza w większym gronie, a mąż/partner wie i nie ma ochoty na udział - nie widzę nic "nie ok".
      • milva24 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:24
        Dla mnie nie, skoro partner wie i sam nie chciał.
      • daniela34 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:25
        Dla mnie też nie i dla mojego partnera nie, bo tak wychodziłam smile
      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:28
        Co? To się nawet nie zbliża do moich granic big_grin
      • pyza-wedrowniczka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:30
        Dla mnie w ogóle wyjście na imprezę ze znajomymi z pracy (bez względu na płeć i ilość osób) to nie jest problem. Nie przyszło by mi do głowy proponować mężowi wypad na oblewanie projektu z kolegą z pracy.
      • bergamotka77 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:31
        Ale pójdzie z grupą czy we dwoje na te imprezę bo to różnica? A granica? Fascynacją ta osobą. A to widać , słychać i czuć. Gdyby mąż zaczął mnie inaczej/gorzej traktować/ krytykować to czulabym, że ktoś mu zawrócił w głowie. Na razie on bardziej boi się o mnie wink
        • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:44
          Tu raczej koleżanka miała propozycje pójścia na tańce we dwójkę, bez partnerów, dla uczczenia jak to powiedział wspólnego sukcesu
          Stąd rozkminy, bo partner wie i się zdenerwowal, koleżanka by chciała, bo nic złego nie widzi w tym, przy czym się zastanawia, jak to faktycznie może być odbierane, bo może pan liczy na coś więcej...
          Żeby było śmieszniej oboje w związkach, z dziećmi w wieku szkolnym na stanie
          • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:46
            Dla mnie to krok za daleko, gdyby była propozycja pójścia w czwórkę to już inaczej...
          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:53
            I ten wkurzony partner moim zdaniem przytomnie zareagował, tak wiem że niektórzy po taiej stanowczej reakcji schodzą do podziemia i zbawiają się już nie informując o tym nikogo ale wtedy to jest jednak trochę stresujące i obciązające psychicznie więc jak partner kombinuje na boku robi coś co mi sie nie podoba to niech się chociaż męczy żyjac w kłamstwach, napewno nie będę nikomu ułatwiała.
            • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:22
              Niektórzy po tak stanowczej reakcji dochodzą o wniosku, że partner im nie ufa, więc co to za związek?
              • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:05
                Weź nie….ol kobieto. Są pewne granice. Równie dobrze mogliby pójść do pokoju hotelowego i mąż powinien ufać, ze cała noc spędzili w pokoju, bo wpadli właśnie na nowy pomysł na tych tańcach i musieli go natychmiast e ciszy omówić. I co to za związek, jeśli ten mąż w to nie wierzy.
          • chlodne_dlonie Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 14:41
            sacea napisała:

            > Tu raczej koleżanka miała propozycje pójścia na tańce we dwójkę, bez partnerów,
            > dla uczczenia jak to powiedział wspólnego sukcesu
            > Stąd rozkminy, bo partner wie i się zdenerwowal, koleżanka by chciała, bo nic z
            > łego nie widzi w tym, przy czym się zastanawia, jak to faktycznie może być odbi
            > erane, bo może pan liczy na coś więcej...

            Może i liczy, a może i nie, o tym mogą wiedzieć/czuć tylko sami zainteresowani.

            > Żeby było śmieszniej oboje w związkach, z dziećmi w wieku szkolnym na stanie

            A co w tym śmiesznego..? Od kiedy zdradzającym przeszkadza stan cywilny/rodzinny własny bądź drugiej strony..? Prędzej się taki zdradzacz 'przestraszy' wolnej osoby, bo co jeśli ona potraktuje 'numerek' jako wstęp do czegoś więcej wink
        • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:45
          Nie żeby coś, ale zdradzający mężowie często wcale nie krytykują i źle nie traktują żon, wręcz przeciwnie, adorują je
          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:55
            g.r.uu napisała:

            > Nie żeby coś, ale zdradzający mężowie często wcale nie krytykują i źle nie trak
            > tują żon, wręcz przeciwnie, adorują je

            Najczęsciej na przemian i krytykują i adorują.
          • bergamotka77 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:50
            g.r.uu napisała:

            > Nie żeby coś, ale zdradzający mężowie często wcale nie krytykują i źle nie trak
            > tują żon, wręcz przeciwnie, adorują je


            Nie ma takiej opcji. Może seks uprawiaja częściej bo ich nakręca podwójne życie, ale na pewno nie adorują. Traktują źle, zaczynają ich żony drażnić, porównują je z obiektem westchnień itd itp.
            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:53
              Znam różne opowieści, łącznie z notorycznym zdradzaczem uchodzącym za ideał, bo po latach związku nadal potrafi kwiaty do pracy wysłać, kupuje prezenty, zaskakuje romantycznym wyjazdem. Towarzyski szok był, jak to się rypnęło.
              • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:56
                g.r.uu napisała:

                > Znam różne opowieści, łącznie z notorycznym zdradzaczem uchodzącym za ideał, bo
                > po latach związku nadal potrafi kwiaty do pracy wysłać, kupuje prezenty, zaska
                > kuje romantycznym wyjazdem. Towarzyski szok był, jak to się rypnęło.

                Jest jeszcze spora grupa uzależnionych od seksu babiarzy, tacy pozostają mili dla każdej i dla żony i dla kochanki i do ex i do każdej przypadkowej.
            • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:54
              Nie zawsze, moim zdaniem jeśli te soki w bok to tylko połechtanie ego bez zamiaru zostawienia żony to wjeżdżają wyrzuty sumienia i facet raczej będzie chciał zrekompensować staraniami ale jeśli jest tam coś więcej, zaangażował się emocjonalnie to będzie okazywał żonie niechęć. Większość się mota i nie wie co robić więc od złości po okazywanie miłości.
        • kloi0505 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 06:45
          #zazdraszczamy ci berga.
      • bulzemba Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:46
        Jeśli parter nie chce iść z tobą na imprezę to trzeba się zastanowić ale nie nad twoją zdradą ale nad ty czemu partner nie chce tobie towarzyszyć w ważnym dla ciebie wydarzeniu.
    • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:27
      Po pierwsze - jak ktoś chce zdradzić to zdradzi, nie trzeba od razu romansować w relacjach binzesowych (po co sobie robić kłopoty) czy koleżeńskich. Po drugie - jakie znaczenie mają cudze granice? Patrz na swój komfort, Tobie przeszkadza to przeszkadza, nieważne, że mnie by nie przeszkadzało.
      Ja mam akurat dość luźne podejście. Na przykład mój partner sporo wyjeżdża służbowo - nie siedzę w domu i nie rozkminiam, czy mnie zdradza czy nie na tych wyjazdach. Nie będę też za nim detektywa puszczać smile

      On też nie ma problemu z tym, żeby dawać mi dużo swobody. Na przykład on zostaje z dziećmi, a ja wyjeżdżam z pięcioma kumplami na trzy dni poszaleć na rowerach. Acha, za niego się oczywiście nie mogę wypowiadać, ale ja go nie zdradziłam nigdy mimo dużej swobody.
      • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:31
        Strefa komfortu też jest dobrym miernikiem, u każdego inna
    • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:38
      Zdrada jest wtedy, kiedy druga strona czuję się zdradzona. Dla jednego to będzie obiad z koleżanką/kolegą z pracy, a dla innego częstszy seks z obcymi niż z partnerem wink Nie ma uniwersalnej definicji.
      • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:44
        Niby jest tak że jak ktoś chce zdradzić to zdradzi ale czemu mam partnerowi ułatwiać i pozwalać by znalazł się w dogodnych do tego okolicznościach. Ja się nie zgadzam na balowanie, wyjazdy, ma czuć mój oddech na karku nie będę go sama pchała w potencjalnie zagrażające sytuacje i każdej to radzę,
        • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:48
          Cóż, ja jestem tak zajebista, że związek ze mną to przywilej. Nikt nie błaga ludzi, żeby zechcieli kupić nowego iPhone'a - sami stoją w całonocnej kolejce. Za to xiaiomi ładuje się ze swoimi promocjami i krzyczy: kup mnie, wybierz mnie. Moja rada dla każdej to: bądź jak iPhone, nie jak Xiaomi.
          • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:54
            Zgadzam się co do Xiaomi :p
            • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:58
              Tak tylko że nie jesteś jedynym iphonem, iphonów na rynku jest od cholery.
              • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:00
                Ty jesteś iphonem z kajdankami.
                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:03
                  Może podróbka big_grin
          • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:17
            Cóż… użytkownicy iPhonów znani są z wymieniania modeli na nowsze jak tylko je zobaczą…
            • ramonda_alp Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:54
              piesekpustyni napisała:

              > Cóż… użytkownicy iPhonów znani są z wymieniania modeli na nowsze jak tylko je zobaczą…

              100/100!
              • znowu.to.samo Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:59
                ramonda_alp napisała:

                > piesekpustyni napisała:
                >
                > > Cóż… użytkownicy iPhonów znani są z wymieniania modeli na nowsze jak tylk
                > o je zobaczą…
                >
                > 100/100!
                >
                >


                😆😆😆
                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:02
                  Ale jaka wierność marce smile
        • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:54
          "Ma czuć mój oddech na karku" - to związek czy horror?
          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:56
            angazetka napisała:

            > "Ma czuć mój oddech na karku" - to związek czy horror?

            To jedynie dbanie o swoje interesy.
            • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:59
              I uważasz, że z tym oddechem na karku, brakiem zaufania, brakiem godności obu stron - to cię nie zdradzi? AHA.
              • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:03
                Zdradzić może ale na pewno nie będę mu tego ułatwiała, niech się pomęczy żyjąc w kłamstwach, ściemnianie wbrew pozorom jest obciążające psychicznie.
                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:04
                  Kwestia wprawy
                  • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:25
                    g.r.uu napisała:

                    > Kwestia wprawy

                    Nie jest to kwestia wprawy bo taki stres zawsze odbija się na zdrowiu i ma wpływ na człowieka, no chyba że mamy do czynienia z kimś zaburzonym, z jakims narcyzem czy kimś podobnym.
                    • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:28
                      Wystarczy ktoś, kto ma duże doświadczenie w kłamaniu.
                      • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:32
                        Ale ja nie twierdzę że jest jakiś problem z kłamaniem, ludzie nie mają z tym problemu, mam na myśli stres w jakim żyje taki człowiek o ile jest normalny i nie ma zaburzeń zawsze będzie odczuwał stres i to może mu się odbić na ogólnym zdrowiu.
                        • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:33
                          Ja bym była wystarczająco zestresowana dyszeniem mi w kark i wiecznymi podejrzeniami, dziekuję bardzo za coś takiego.
                        • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:33
                          Jak człowiek jest normalny i żyje w fajnym związku, to nie zdradzi wink
                          • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:36
                            A rutyna, monotonia? Praca, dom, dzieci? A tu raptem jakiś obcy facet widzi w tobie kobietę
                            • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:37
                              Bardziej chodzi mi o to że niewinny flirt może być wstępem do zdrady
                          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:39
                            angazetka napisała:

                            > Jak człowiek jest normalny i żyje w fajnym związku, to nie zdradzi wink
                            Bzdura do sześcianu.
                            • znowu.to.samo Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 13:09
                              lidiaxx napisała:

                              > angazetka napisała:
                              >
                              > > Jak człowiek jest normalny i żyje w fajnym związku, to nie zdradzi wink
                              > Bzdura do sześcianu.

                              Facet jak ma skłonności, to może zdradzać nawet jak ma fajny związek i śliczną żonę niestety
                              • sumire Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 14:41
                                Prawda. I to samo kobiet dotyczy.
                                Istnieje całkiem spora grupa ludzi, którzy zdradzają, bo mają okazję. Tylko dlatego. Nie dlatego, że są nieszczęśliwi w związku, nie dlatego, że mają za mało seksu, nie dlatego, że się zakochali w kimś innym, a jedynie dlatego, że mogą. Smutne, ale prawdziwe. To tak na bazie moich obserwacji życiowych przez ostatnie 20 lat.
                                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 14:43
                                  Każdy ma okazję. Okazje to są na wyciągnięcie ręki
                                • 21mada Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 12:54
                                  A co w tym smutnego? Ludzie lubią uprawiać seks. Zawsze tak było i będzie. Co jest złego w mizianiu się z fajnym facetem? Smutny to jest przymus życia w monogamii jako jedynym słusznym modelu. I wierność po grób. Brr. Nawet brzmi okropnie.
                                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 13:09
                                    Dlatego wystarczy się umówić na brak monogamii
                                    • 21mada Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 16:54
                                      > Dlatego wystarczy się umówić na brak monogamii
                                      I to jest właśnie ta niepisana społeczna umowa. Wszyscy wiedzą o co chodzi. wink
                                      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 19:11
                                        Umawiać to się trzeba ze swoim facetem a nie ze społeczeństwem
                • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:10
                  I o jaką godność chodzi, chcesz zachować godność robiąc z siebie frajera, przyzwalając na to co ci się nie podoba?Ja wolę stawiać sprawę jasno i wyznaczać granice.
                  • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:21
                    Chcę zachować godność, więc jestem w związku, w którym nie mam potrzeby, by partner czuł mój oddech na karku. Gdyby tylko moje pilnowanie go miało go chronić od zdrady, to to już nie byłby związek dwóch dorosłych osób.
                    • milva24 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:26
                      Też tak sądzę.
              • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:09
                To nie jest oddech na karku tylko wyznaczanie granic w związku i dbanie o swoje potrzeby.
                • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:00
                  piesekpustyni napisała:

                  > To nie jest oddech na karku tylko wyznaczanie granic w związku i dbanie o swoje
                  > potrzeby.

                  Wyznaczanie granic i dbanie o swoje potrzeby to ustalenie co dla mnie jest nie do zaakceptowania i jeśli to zaistnieje, ewakuowanie się ze związku.
                  Nie oznacza to kontrolowania dorosłego człowieka, traktowania go jak idioty, niepełnosprawnego umysłowo lub nierozumnego dzieciaka.
                  Gdybym tak miała traktować mojego męża, nie brałabym ślubu z takim jełopem, proste.
                  Nie mam złudzeń, ludzie zdradzają, robią świństwa, itd.
                  Ale jeśli to się stanie, to będę reagować adekwatnie do sytuacji.
                  Finansowo jestem zabezpieczona, nie jestem od męża zależna w żaden sposób.
                  On jest moim partnerem, nie więźniem, więc jeśli zechce się wymiksować z tego związku, to droga wolna.
                  O dzieci ma tylko dbać, ale co do tego nie mam żadnych wątpliwości, a ja sobie poradzę bez niego bez problemu.
                  • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:08
                    Ale o tym właśnie mówimy w tym wątku. Ustalenie i werbalizacji tego, co jest dla mnie nie do zaakceptowania.
                    I to co dla jednej będzie norma, dla innej będzie przekroczeniem granic.
                    To co dla jednej będzie wyznaczona granica, ślą drugiej będzie brakiem zaufania i byciem samsungiem 💁‍♀️
                    • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:14
                      Hmmm jednak dla mnie słowa (do których się odnoszę) o oddechu na karku, nie są tym samym, co określenie granic.
                      Określenie granic to powiedzenie otwarcie - tego nie zaakceptuję.
                      Oddech na karku to permanentna kontrola.
                      • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:32
                        O to to!
                        Mój mąż często wyjeżdżał, nie mam dostępu do jego kompa, telefon sprawdziłam wtedy, bo nabrałam podejrzeń.
                        Nie wydzwaniam do niego, kiedy go nie ma - częściej to on dzwoni kiedy będę, gdzie jestem.

                        Wiem, ze miałby mnóstwo okazji do zdrady.

                        Ale gdyby mi powiedział, ze idzie z koleżanka na balety to bym mu dosadnie powiedziała co o tym myśle.
                        Każdy z nas popełnia błędy. Tez święta nie jestem.

                        Zreszta ostatnio zaczęłam temat rozwodu, bo mam dość tego, ze moje oczekiwania i uczucia są odbierane i przedstawiane jak żądania z du.y.

                        Nie wiem jak to się skonczy, ale wiem czego chce i nie będę naginać swoich przekonań i uczuć tylko po to, żeby ktoś nie pomyślał, ze oddycham komuś na kark.
                        • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:46
                          A ja się nie nadaję na ukrywacza naturalnych emocji, kreowanie się na kogoś kim nie jestem i udawanie że mnie nie rusza tylko po to żeby wyjść w oczach świata na atrakcyjniejszą. To jest problem bo ludzie się męczą ale udają że jest ok, nie pokazują co czują, nie komunikują wprost co im nie odpowiada żeby nie wyjść na taką czy owaką i prędzej się taka kobieta rozchoruje psychosomatycznie niż wyrzyga co czuje.Dla mnie niezdrowe.
                      • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:54
                        Dla mnie ten użyty zwrot - oddech na karku to dokładnie to nazywasz znajmoscia swoich granic. Czyli facet wie, czego żona by nie chciała. Wiec szanując to, nie zrobi. I vice versa.
                        To nazwalabym oddechem. Nie, przykladowym, facet wychodzi na imprezę pracową a żona mu od trzech dni kazania prawi ( metaforycznie piszę). Po powrocie obwąchuje i przesluchuje. Żeby nie czuł braku jej kontroli.
                        • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:59
                          > Dla mnie ten użyty zwrot - oddech na karku to dokładnie to nazywasz znajmoscia swoich granic

                          No otóż nie.
                          Ten zwrot oznacza, że "ktoś czuje, że przez cały czas jest kontrolowany przez wskazaną osobę" lub "ktoś czuje, że ktoś lub coś zagraża mu w najbliższej przyszłości".
                          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:02
                            Mylisz się bo ja nie kontroluje, też w myśl zasady jak szukasz to zawsze znajdziesz, po co mi to, po co mi taka wiedza, niech on się ewentualnie z nią męczy, ja tylko komunikuję czego nie chce w związku i zaznaczam swoją obecność, nie będę meblem.
                            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:13
                              A jak te obecność zaznaczasz?
                              • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:17
                                g.r.uu napisała:

                                > A jak te obecność zaznaczasz?
                                Tyle postów tu napisałam a Ty nadal nie wiesz.
                        • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:02
                          " Żeby nie czuł braku jej kontroli. "

                          Nie rozumiem tego sformułowania w odniesieniu do męża/ żony...
                          W stosunku do mocno niedorosłego dziecka, które wywinęło kilka numerów, ewentualnie.
          • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:57
            angazetka napisała:

            > "Ma czuć mój oddech na karku" - to związek czy horror?

            To może być gra wstępna.
        • turzyca Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 08:50
          >ma czuć mój oddech na karku nie będę go sama pchała w potencjalnie zagrażające sytuacje i każdej to radzę,


          Znałam parę, która właśnie dlatego się rozpadła, facetowi podrywki nie były w głowie, ale narastająca kontrola, przez którą w sumie nie mógł pracować zawodowo (pani domagała się dzwonienia w trakcie spotkań i zapewniania o miłości, żeby odstraszyć potencjalne konkurentki), załatwiła sprawę. Pani nie dało się przemówić do rozumu, facetów spławiała, w babach doszukiwała się konkurencji, która chce się zająć jej misiaczkiem.

          A jak ktoś chce zdradzić to zrobi to między drzwiami mieszkania a śmietnikiem, przy okazji wynoszenia śmieci, nie da się człowiekowi wykluczyć okazji do zdrady.
        • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:50
          lidiaxx napisała:

          > Niby jest tak że jak ktoś chce zdradzić to zdradzi ale czemu mam partnerowi uła
          > twiać i pozwalać by znalazł się w dogodnych do tego okolicznościach. Ja się nie
          > zgadzam na balowanie, wyjazdy, ma czuć mój oddech na karku nie będę go sama pc
          > hała w potencjalnie zagrażające sytuacje i każdej to radzę,


          Koszmarne podejście do drugiego człowieka. I całkowicie nieskuteczne.
          Więźniowie i niewolnicy szalenie rzadko bywają lojalni.
          • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:59
            To chyba chodzi wyłącznie o granice własne.

            Zresztą ja z tych bardziej Matuzalemów i widzę, że te ogromnie tolerancyjne żony w większości przejechały się na swoim ogromnym zaufaniu.

            Przejechały się w sposób różny, w pełnym zakresie skali.
            Od postawy pana - muszę mieć swój świat, koledzy się będą śmiali ( nic że dziecię kwili z gorączką, pan przyzwyczajony do wyjść, wychodzi ), do niewinnego balowania latami. Żona upojona wlasną tolerancją, broni misia i czuje się wielka.
            A za jej plecami ...............wpisać dowolne.

            Mowa o balowaniu w mieszanym towarzystwie i innych podobnych. Z częstością czestszą niż balowanie z żoną.
            Niestety nie tylko oddech małżonki, ale i jej bezgraniczne zaufanie ( przecież ona mi we wszystko uwierzy ! ) bywa tym zapalnikiem.

            Nie obrażając tych, obu płci, których żadne sprzyjające okoliczności nie rozepną hamulców.
            • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:03
              "muszę mieć swój świat, koledzy się będą śmiali ( nic że dziecię kwili z gorączką, pan przyzwyczajony do wyjść, wychodzi "

              "jej bezgraniczne zaufanie ( przecież ona mi we wszystko uwierzy ! ) bywa tym zapalnikiem."

              Ale go przejaw gówniarstwa ze strony pana. Jak ktoś ma fantazję żyć z gówniarzem...
              • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:46
                Wiesz. Nie zawsze jest tak, że ma się świadomość bycia z gówniarzem. Oczywiste to jest przy kwilącym dzieciątku. Ale już np wieloletnie bycie mężem idealnym, a przynajmniej wystarczająco d3ibrym dla danej żony, gdzie ona ,, nie ma uwag,,.
                Ufa i nic jej nie świta - niestety nie jest gwarantem, że nie jest koncertowo robiona latami w konia.
                Gdzie za pana lojalność dałaby sobie poodcinać wszystko. A bywa, że wyleje się guano takie, że pan zwycięża w kategorii kanalia wszechczasów.

                To nie jest niestety tak, że można z rodzajem wyższości mniemać, że związała się i żyła z gowniarzem to ma. Właśnie ufając i glowy sobie tematem NIGDY nie zawracając, bo pan nie budził żadnych zastrzeżeń.

                Dlatego widząc przykłady z bieguna - mąż super, to niemożliwe ! i to wiele tych przykładów - czytam takie jak Twój głosy, czy Bergi, gdzie to żona czuje się tą ,, bardziej kochaną ,, - ze sporym marginesem bezpieczeństwa.

                Niestety. Bo w świecie o jasnych schematach i mnie byłoby łatwiej.
                Właśnie ta moja odbudowująca ze zgliszcz swoje życie była tą żoną, której zazdroszczono. Nikt się nie spodziewał tego co zaszło. A ona najmniej. Przez 25 lat brzmiała jak Ty. Że trzeba dobrze wybrać itd.

                Dwa lata temu życie powiedziało sprawdzam.
                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:54
                  A to jest chyba oczywista oczywistość że ludzie zdradzają - i kobiety, i mężczyźni. Takie ryzyko wejścia w związek, że to się może zdarzyć. Nie ma przecież metody żeby się przed tym zabezpieczyć.
                  • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:05
                    "Nie ma przecież metody żeby się przed tym zabezpieczyć. "

                    Jedyna metoda to nie wchodzić w związki wink
                • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:10
                  "Przez 25 lat brzmiała jak Ty. Że trzeba dobrze wybrać itd."

                  Chyba doszło do nieporozumienia.
                  Nigdzie nie napisałam, że mój związek jest idealny, ja się czuję pewnie i na pewno nigdy nic.
                  Wręcz przeciwnie. Jestem po jednym rozwodzie już i doskonale wiem, że nic nie jest wieczne i nie ma żadnej gwarancji.
                  Mówię coś zupełnie innego. Nie mam potrzeby kontrolowania swojego męża, bo w razie czego dam sobie radę bez niego bez żadnych problemów, a wiem, że on o dzieci będzie dbał, nawet jeśli się rozstaniemy.
                  Nie mam więc ciśnienia, żeby go trzymać na siłę.
                  Chce to jest, nie chce to droga wolna.
                  • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:16
                    Rozumiem.
                    Zajęłam się stwierdzeniem - wybrała gówniarza to niech pije to mleko.
            • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:11
              Przyczepiłyście się do tego oddechu na karu a to była przenośnia, ja zaznaczam swoją obecność w jego życiu, nie chce żeby facet po X latach małżeństwa traktował mnie jak mebel, bo tak się to konczy, powinien wiedzieć jakie zachowania sprawiają mi przykrość i powodują dyskomfort.
              • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:16
                Są kobiety które mają inna strategię na takich panów, robią im dokładnie to samo, wtedy zazwyczaj nagle uaktywnia się w takim facecie chęć zaznaczania swojego terenu, pan jest zły że jakiś inny samiec wchodzi mu w relacje z butami.Okazuje się że w jedną stronę jest ok tzn jak on tak postępuje ale gdy to robi żona nie potrafi tego zaakceptować.
                • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:38
                  Mi się ta strategia znudziła. Plus niesie za sobą komplikacje w postaci kolejnej osoby z nadziejami.
                  Mąż zdaje sobie doskonale sprawę, ze na jego miejsce szybko ustawiłoby sie w kolejce kilku chętnych. Ale mi sie już nie chce w gierki.
                  Mi sie chce w szczerość i miłość.
                  • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:39
                    I lojalność
                  • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:56
                    piesekpustyni napisała:

                    > Mi się ta strategia znudziła. Plus niesie za sobą komplikacje w postaci kolejne
                    > j osoby z nadziejami.
                    > Mąż zdaje sobie doskonale sprawę, ze na jego miejsce szybko ustawiłoby sie w ko
                    > lejce kilku chętnych. Ale mi sie już nie chce w gierki.
                    > Mi sie chce w szczerość i miłość.

                    Bo to jest dziecinada, te ludzkie gierki, może się znudzić, można się zmęczyć ale jest cała masa niedojrzałych ludzi z którymi nie da się inaczej, smutne w sumie.
            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:14
              Jak facet wychodzi mimo że dziecko chore i zwala wszytko na żonę to problemem nie jest zdrada czyli bzykanie kogoś innego, bo równej dobrze może uznać że on się właśnie do maratonu przygotowuje. To zupełnie inna kwestia. Ale patrząc po wątku o nieidealnej matce wymiksowanie pana z życia domowego jest szeroko tolerowane, uważane za naturalne i ewentualne "pomaganie" zasługuje na uznanie.
    • volta2 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:54
      dla mnie niefajne było, gdy kolega żonaty będąc ze mną na kawie, odbierał telefon i udawał, że mnie nie ma. żenua, bo dla mnie była to tylko kawa, mój mąż po powrocie do domu na luzie pytał, kto był na kawie (nie sprzątam stolika kawowego od razu)
      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 22:57
        Może dla niego też tylko kawa, ale wie, że żona zrobi dżihad i chciał sobie oszczędzić scen.
        • volta2 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:03
          w sumie to może i mnie chciał też tych scen oszczędzić, bo ostatnio żona sobie wobec mnie pozwoliła na za dużo.
          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:13
            Bo prawda jest taka że większość kobiet nie ma ochoty by ich mąż spotykał się z innymi kobietami, tak z ręką na sercu większość tego nie chce, to że się radośnie zgadzają to jest tylko poza na wyluzowanie i znam swoją wartość.
            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:21
              Jakbym nie chciała, żeby facet spotykał się z innymi kobietami to bym szukała partnera w zakonie. To nie pierwsza klasa podstawówki, gdzie chłopcy nie bawią się z dziewczynkami bo to fuuuj. Ja nie mam ochoty żyć w świecie segregacji płciowej.
              • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:27
                g.r.uu napisała:

                > Jakbym nie chciała, żeby facet spotykał się z innymi kobietami to bym szukała p
                > artnera w zakonie. To nie pierwsza klasa podstawówki, gdzie chłopcy nie bawią s
                > ię z dziewczynkami bo to fuuuj. Ja nie mam ochoty żyć w świecie segregacji płci
                > owej.
                Aha to ja jestem na drugim biegunie ale wierz mi że większość kobiet nie ma ochoty by ich partner spotykał się z kobietami bo w takiej żyjemy kulturze, możliwe że to się zmieni, póki co jest własnie tak.
                • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:29
                  Nie wiem, nie pytałam większości, ale może ta większość powinna do jakiegoś islamskiego kraju wyjechać? Tam jest segregacja.
                  • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:38
                    g.r.uu napisała:

                    > Nie wiem, nie pytałam większości, ale może ta większość powinna do jakiegoś isl
                    > amskiego kraju wyjechać? Tam jest segregacja.

                    Inna sprawa że facet od zwierzeń czy pogaduch to ma raczej kolegów, kawki i winka z paniami to jest trochę inny rodzaj relacji.
                • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:29
                  Bardzo możliwe że monogamiczne związki się nie sprawdziły i to jest do zmiany.
                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:32
                    A to związek monogamiczny wymaga wiszenia na partnerze?
            • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:24
              Są chwilę, gdy wolałabym martwym widzieć Cię
              Nie musiałabym się Tobą dzielić, nie nie
              Gdybym mogła schowałabym
              Twoje oczy w mojej kieszeni
              Żebyś nie mógł oglądać tych
              Które są dla nas zagrożeniem
              Do pracy nie mogę puścić Cię, nie, nie
              Tam tyle kobiet, a każda w myślach gwałci Cię
              Złotą klatkę sprawię Ci, będę karmić owocami
              A do nogi przymocuję złotą kulę z diamentami...
            • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:28
              Dla mnie stary może mieć koleżanki na siłowni, w pracy itp Ale gdyby miał przyjaciółki i spotykał się na winko, pogaduszki, kopnelabym w 4 litery. Na szczęście panów o takich skłonnościach odrzucalam, ja też mam podobnie, koledzy owszem, ale od zwierzeń, kawek, winek i spacerków mam przyjaciółkę i koleżanki. My już jestesmy lekko wiekowi, więc każdy z nas się wyszalał zanim się poznaliśmy.
              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:30
                A z taką koleżanką z siłowni to nie można się bzyknąć?
                • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:34
                  Z listonoszem też można...
                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:36
                    Listonosze są zwykle paskudni, a ludzie z siłowni bardzo apetyczni
                    • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:38
                      Bo nie widziałaś naszego, aż miło popatrzeć
                      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:43
                        To zazdroszczę, u nas tylko kurier Iwan wygląda sensownie big_grin
                        • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:45
                          A myje się od rana, czy tylko drapie się po jajkach?
                          • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:48
                            Kurier? Nie mam pojęcia i chyba nie odważę się zapytać.
                            • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:02
                              Powinnaś, bo jak się myje rano, może się zdziwić, skoro niektórzy myją się tylko późno w nocy wink gdybyś opowiedziala swoje rewelacje w realnym gronie, to żony mogłyby mieć 100 % zaufanie do mężów. Aaaa przepraszam, trzeba sprawdzić czy nie fetysztysta!
                              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:04
                                Ale co ma zaufanie żon do mężów do tego, o której godzinie kurier myje genitalia? To jest chyba za duży poziom abstrakcji dla mnie...
                                • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:09
                                  Najwyraźniej za duży.
                                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:12
                                    Tak czy inaczej nie będę już mogła paczek spokojnie odbierać
                          • sacea Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 17:45
                            Nasz sam się reklamuje, że codziennie się kąpie
                            • kamkaklamka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 17:52
                              Ja na własnej skórze przekonałam się że dekoracje, otoczenie i okoliczności w jakich znajdzie się facet mają bardzo duże znaczenie.
                              Mój dopóki nie pojawiła się taka zwyczajna koleżanka był dobrym mężem. Gdy utrzymywał z tą panią znajomość to był inny facet, pokazał zupełnie inne cechy charakteru, jakby go ktoś podmienił.
                    • koktailz6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:04
                      g.r.uu napisała:

                      > Listonosze są zwykle paskudni, a ludzie z siłowni bardzo apetyczni

                      A my mamy akurat bardzo atrakcyjną i miłą panią listonosz smile
                • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:44
                  Jak ktoś chce będzie się bzykal wszędzie. Nie wiem ile masz lat? Na kawki z kolegami chodziłam kiedyś, miałam fajnego przyjaciela, jego żona patrzyła na mnie krzywo a ja miałam to gdzieś, bo uważałam, że łączy nas tylko przyjaźń. Do czasu, kiedy pan nie zaczął się chamsko do mnie przystawiać i zerwalam znajomość. Od tego czasu przestawiłam się na koleżanki, stary nigdy nie miał przyjaciółek i nie ma na to czasu. Pożyjesz trochę i zmienisz nastawienie, wolę święty spokój i sprawdzone grono znajomych. Nie wierzę w bezinteresowną przyjaźń damsko męską, nie toleruję męskich wypadów, na szczęście stary nie ma takich zapędów. To bardziej ja potrzebuję wyskoków do koleżanki.
                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:47
                    Rocznikowo to 39 już mam smile Ile jeszcze mam pożyć, żeby zmienić nastawienie? Że niby na emeryturze mi się odmieni? Ale nie rozumiem jednego - chłop koleżanek nie może mieć, bo nie ma przyjaźni damsko - męskiej (tak na marginesie - przyjaciel to duże słowo, są jeszcze znajomi i koledzy), ale męskie wypady też są be? Czyli i kolegów ma nie mieć?
                    • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:37
                      On nie chce ich mieć i to jest zasadnicza różnica, bo można sobie żądać, albo udawać, że nam nie zależy i niby tolerować, a on i tak będzie robił swoje, ale wtedy to nie jest dobry związek. Kiedyś byłam wolna I jak pisałam, miałam wszystkich gdzieś, żonaty przyjaciel mi nie przeszkadzał. On ożenił się bardzo wcześnie, mieli dzieci, przechodzone małżeństwo i pan zdradzał żonę, jego żonę musiały boleć kawki męża ze mną. Mam też samotną koleżankę i wiem, że kobiety też potrafią nie mieć zasad i uprzeć się na faceta. Z wiekiem zależy mi na świętym spokoju, obydwie strony powinny się starać, zwracać uwagę na oczekiwania i lęki drugiej strony. I nie mam problemu z określaniem granic.
                      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:41
                        Tak jak napisałam - z koleżankami to jeszcze jakoś moge zrozumieć, ale dlaczego męskie wypady to przekroczenie granicy? Kumple się chyba na niego przecież nie uprą.
                  • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:47
                    Wiek babek z omawianych tematów 36-42 lat
                    • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:55
                      Mam 48, zalegalizowalam związek w wieku 40 lat, mieliśmy ze starym czas na testowanie, kawki i winka dawno temu. W malzenstwie potrzebuję poczucia bezpieczeństwa, jakiś czas temu ustaliłam sama ze sobą co mogę tolerować w związku a czego nie, stary akceptuje i cieszę się. Kiedyś godziłam się na różne sytuacje, bo byłam młodsza, niedoświadczona i niekoniecznie mi się podobały. Ludzie mają różne spojrzenie na zdradę i wyłączność. Ja potrzebuję wyłączności.
                      • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:00
                        figa_z_makiem99 napisała:

                        > Mam 48, zalegalizowalam związek w wieku 40 lat, mieliśmy ze starym czas na test
                        > owanie, kawki i winka dawno temu. W malzenstwie potrzebuję poczucia bezpieczeń
                        > stwa, jakiś czas temu ustaliłam sama ze sobą co mogę tolerować w związku a czeg
                        > o nie, stary akceptuje i cieszę się. Kiedyś godziłam się na różne sytuacje, bo
                        > byłam młodsza, niedoświadczona i niekoniecznie mi się podobały. Ludzie mają r
                        > óżne spojrzenie na zdradę i wyłączność. Ja potrzebuję wyłączności.

                        Tez jestem taka, potrzebuję poczucia bezpieczeństwa i wyłączności.
                        • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:06
                          Dyszenie komuś w kark kojarzy mi się z przeciwieństwem bezpieczeństwa.
                        • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:09
                          Chyba większość ludzi potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, tylko każdemu co innego to bezpieczeństwo daje. Ja bym nie czuła się bezpiecznie w związku, w którym partner nie ma do mnie zaufania. Ale to ja, wiem że ludzie są różni.
                          • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:16
                            podaje_haslo_okon napisała:

                            > Chyba większość ludzi potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, tylko każdemu co inne
                            > go to bezpieczeństwo daje. Ja bym nie czuła się bezpiecznie w związku, w którym
                            > partner nie ma do mnie zaufania. Ale to ja, wiem że ludzie są różni.

                            Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono, sobie nie ufam więc co tu mówić o innych, nie da się mieć pewności i 100% zaufania do nikogo i nie o to chodzi. Ja piszę o stawianiu granic, komunikuje wprost co mi się nie podoba, czego nie chce w relacji. I tak nie chce żeby mój mąż kawkował z innymi kobietami.
                            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:18
                              Jasna komunikacja granic jest ok, ważne żeby obie strony te granice akceptowały.
                            • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:20
                              No nie. Da się mieć 100% zaufania. Zaufanie to zaufanie, a nie gwarancja, że nic się nie stanie. Może zostać naruszone.
                              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:25
                                Mam dokładnie takie samo podejście.
                                • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:40
                                  I masz 100 % zaufanie bez stawiania granic? Uważam, że to błąd, tak jak z poranną higieną.
                                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:48
                                    Co to znaczy "stawianie granic"? Chodzi Ci o rozmowę o oczekiwaniach? Tak, mam swoje oczekiwania w związku i o nich rozmawiam, partner też ma. Wychodzi na to, że żadne z nas nie oczekuje ograniczenia w relacjach towarzyskich, aczkolwiek jesteśmy umówieni na wyłączność seksualną. To jest stawianie granic czy nie?

                                    Co do zaufania - dlaczego miałabym go nie mieć? Gdybym uznała go za niegodnego zaufania to nie weszłabym w ten związek. Oczywiście nie mogę ręczyć, że nigdy mnie nie zdradził, tak jak on nie może mieć pewności, że ja go nigdy nie zdradziłam.
                                    • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:04
                                      Z twoich wypowiedzi wynika, że nie masz żadnych oczekiwań i zwisa ci wszystko. Można i tak.
                                      • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:08
                                        Biorąc pod uwagę wątek obok, ten o nieidealnej matce to ja mam oczekiwania wywalone w kosmos w porównaniu z większością ematek. Tylko po prostu moje granice przekracza na przykład domowe pasożytnictwo, a nie przekracza ich to, że facet spędza czas poza zasięgiem mojego wzroku czy wyjdzie z koleżanką na piwo. A jego granic nie narusza to, że ja mam jakieś życie towarzyskie.
                                        • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:10
                                          Wywalone w kosmos to masz mniemanie o sobie i zero autorefleksji, oraz brak poczucia żenady.
                                          • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:14
                                            No tak, to takie żenujące mieć granice w innym miejscu niż Ty, doszłaś do tego w drodze pogłębionej autorefleksji.
                                            • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:24
                                              Cały czas nie rozumiesz, porównujesz siebie do super iphona po który inni ustawiają się w kolejce, w wątku obok kłócisz się zajadle, że poranne mycie jest bez sensu, żądanie od partnera wyłączności też jest bez sensu i robisz sobie ze wszystkiego jaja, u kobiety w wieku 40 lat to nie jest normalne. W tym wieku człowiek już powinien mieć poczucie żenady. Dziękuję za uwagę.
                                              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:34
                                                Kobieta po 40. powinna umieć czytać ze zrozumieniem na tyle, żeby poradzić sobie z tekstem napisanym zupełnie wprost "jesteśmy umówieni na wyłączność seksualną. ". Jak wywnioskowałaś, że uważam to za bezsensowne?

                                                Co do mycia - nie pisałam, że jest bez sensu tylko pisałam, że nie uważam go za niezbędne w każdej sytuacji. Nie wiem czy zauważyłaś, ale nie ja jedna tak uważam.

                                                Porównanie z telefonami pisałam do konkretnej osoby, która "wszystkim kobietom" radzi trzymanie partnera na krótkiej smyczy i oddech na karku. To ja również poradziłam: być tym, na kim partnerowi zależy, a nie tym, kto walczy o istnienie związku.
                                                • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 01:51
                                                  Myślę, że jesteś trollem, ale odpowiem jeszcze raz bardzo prosto i może zrozumiesz, jeśli jesteś realna. Ktoś kto uważa siebie bez wstydu za ekstraklasę, a zakłada majtki na brudną d...pę, jest w cholernym błędzie. Bez odbioru.
                                                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 09:37
                                                    Trollem bo nie zawsze myję się od razu po wstaniu? Ciekawa definicja... Tak czy inaczej najwyraźniej mycie się wedle potrzeb a nie według schematu nie wpływa na szczęście w związku. Szczególnie że na forum jest więcej takich niesterylnych i jakoś żyją
                                  • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 08:41
                                    Stawiania granic? Granice stawia się dziecku. Ja się po prostu z facetem na coś umawiam i ufam mu, że dotrzyma umowy. Jakbym nie ufała, to po co miałabym się męczyć? Dla mnie taka postawa, że ktoś musi czuć mój oddech na karku byłaby bardzo stresująca, zarówno w przypadku tego oddychającego i trgo właściciela karku.
                                    • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 09:03
                                      Stawianie granic nie oznacza zakazów.
                        • 21mada Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 13:02
                          To po prostu zaborczość.
                      • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:27
                        Super wpis.
                        Ja bym jeszcze dodała, ze jako młoda mężatka czułam się zobowiązana do bycia wyluzowana. Bylismy pierwsi w towarzystwie, którzy założyli rodzine. Koledzy męża spędzali czas na męskich wyjściach, a ja nie chciałam być żona hetera. Zaciskałam zeby i udawałam wyluzowana, a frustracja we mnie rosła. Koledzy się pożenili i nagle nie mogli wychodzić. Żałuje bardzo, ze jasnych granic nie postawiłam na początku, bo wiele naszych późniejszych kryzysów miało i ma źródło właśnie w tym. W braku umiejętności stawiania granic przeze mnie.
              • podaje_haslo_okon Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:39
                Ja to bym chyba miała większy dyskomfort jakby mi facet zaczął się umawiać z kolegami na winko i pogaduszki (dokładnie tak to nazywając), ale na szczęście najczęściej się po prostu z nimi naparza. Od winka i pogaduszek, to ja już wolę, żeby miał koleżanki. Ale ja uważam, że facetowi bardzo się przydaje taki babski punkt widzenia z zewnątrz.
    • milva24 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:20
      Dla mnie osobiście o krok za daleko to kiedy dojdzie do przejscia ze sfery potencjalnych gdybań w sferę fizyczną. Nigdy nie przekroczyłam tej granicy i nie zamierzam.
      • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:26
        A strefa fizyczna? Dotyk, odgadnięcia pasma włosów, objęcie w pasie przy przejściu/wejściu do windy?
        • milva24 Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:35
          Również. Bo jeśli są chęci obu stron i dojdzie do odgarnecia włosów i nikt się nie ogarnie następnym razem dojdzie do objęcia w pasie, kolejnym do pocałunku a później można się już zupełnie zapomnieć. Nie zrobiłabym mojemu mężowi czegoś takiego, żeby sypiać z kimś za jego plecami.
          • sacea Re: Związek, zdrada, granica 20.01.22, 23:41
            Też jestem zdania, że należy postępować tak, jak bym chciała żeby partner był lojalny wobec mnie
          • figa_z_makiem99 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:04
            Malzenstwa mają czasem słabsze momenty i uważam, że nie należy prowokować okazji. Związek można bardzo szybko zniszczyć, posklejać trudniej.
            • sacea Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:05
              Zgadza się
            • taki-sobie-nick Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:08
              Ematka mnie zdumiewa (aczkolwiek pozytywnie!).
              • sacea Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:12
                Byłam kiedyś tą zdradzaną, to nie było fajne doświadczenie.
                • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 00:18
                  sacea napisała:

                  > Byłam kiedyś tą zdradzaną, to nie było fajne doświadczenie.

                  I jak zachowywał się w stosunku do Ciebie partner?
                  • sacea Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 17:49
                    Gdyby nie fakt, że owa niewiasta sama do mnie przyszła to pewnie bym się nie zorientowała
                    Bo ona na maturę, a ja muszę jej pomóc matmę zdać, bo teraz przez mojego faceta ona jest w ciąży, więc moja wina, że ten maczał .... Ale to długa historia
                    • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:03
                      WHAT? 😳
                      • sacea Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 09:56
                        piesekpustyni napisała:

                        > WHAT? 😳
                        To była moja młodsza dużo kuzynka
                    • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:49
                      Coooo?! 😅
                      Wybacz, roześmiałam się. I co, pomogłaś?
                      • sacea Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 09:56
                        Nie, nie pomogłam
                        • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 09:58
                          Wyjątkowo bezczelna kuzynka.
                          Mam nadzieję że się pozbierałaś.
                          • sacea Re: Związek, zdrada, granica 23.01.22, 00:35
                            W sumie powinnam jej podziękować, po 9 latach bycia w związku poznać prawdę o kimś tak bliskim (dobrze, że przed ślubem) trudno, było minęło, trochę nocy przeplakanych, z kuzynką rozmawiam, relacje chłodne, ale roznawiamy
                            • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 23.01.22, 00:41
                              Ale oni są nadal ze sobą, Twój eks i kuzynka?
                              • sacea Re: Związek, zdrada, granica 23.01.22, 01:08
                                Nie, ona poznają potem kogoś przez sieć, wyszła za mąż i mieszka 500 km ode mnie
                • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:34
                  Ja odkryłam w zeszłym roku korespondencje smsowa mojego męża z moja koleżanka. O mnie. On się żalił jaka to jestem niedobra, a ona go w tym utwierdzała i pocieszała. Ze on taki cudowny, ze przez to przejdzie, ze bardzo ceni sobie ich nocne rozmowy.
                  Tłumaczenie obojga było takie, ze to były tylko rozmowy. On szukał wsparcia, ona chciała dla nas dobrze.
                  Przecież nie łączyło ich nic. To były tylko rozmowy.
                  Tylko dlaczego poczułam się zdradzona? Przez oboje?
                  • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:36
                    I przecież ona mu się nie podoba oczywiście! A ona nigdy w życiu nie zainteresowałyby się żonatym (samotna matka).
                    Z troski o mnie tak się wymieniali informacjami na mój temat.
                    • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 09:47
                      Pani widać miała fazę - niech zobaczy we mnie bezinteresowną bratnią duszę !

                      A już ja się postaram by stać się niezbędną, kojącą i ,, wręcz przeciwną,, , bez wymagań ( do czasu, ale, ciiiii.....)
                      • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:01
                        No widzisz. Jesteś tak samo zaborcza i nieufna jak ja! wink
                        A! Koleżanka śmiertelnie się obraziła i oburzyła, ze czytam korespondencje małżonka i naruszam jego prywatność.
                        • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:34
                          Śmiertelną obrazę koleżanki przyjęłabym z ulgę, że bez głośnego - WON - nie muszę jej więcej oglądać. I napawała sie nieogladaniem, kretynkę wspominając z delikatnym uśmiechem.

                          Gorzej z mężem....
                          • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:59
                            Mąż to facet. Faceci są mało skomplikowani pod względem komunikacji. Jestem skłonna uwierzyć, ze traktował te rozmowy jako połechtanie ego - atrakcyjna kobieta nawija mi makaron na uszy i utwierdza go w przekonaniu o jego krzywdzie i złym losie oraz wspaniałości jaka sobą reprezentuje, a której żona nie docenia.

                            Natomiast niemożebnie drażni mnie brak solidarności kobiecej u kobiet w wieku dojrzałym. O ile jestem w stanie zrozumieć młodziutkie dziewczyny, nadal odkrywające świat i relacje, nie mające doświadczenia i żyjące w przeświadczeniu, ze życie to wieczna rywalizacja i udowadnianie sobie, ze jest się lepsza od innych kobiet, o tyle w późniejszym wieku, mając za sobą jakieś doświadczenie życiowe, powinno się chyba rozumieć podstawowe zasady współżycia społecznego.

                            Nie wiem - mi się po 30tce zaczęła włączać mocna sympatia do kobiet. Lojalność i solidarność.
                            Miałam w otoczeniu dwie kobiety (ta wspomniana i jeszcze jedna), które poznając jakaś pare na sile próbowały zaprzyjaźniać się z panami. Dzwoniły, pisały, załatwiały różne sprawy. Mając kontakt do pan z tych związków.

                            Ja jeśli mam sprawę do męża koleżanki, załatwiam to z koleżanka. Mówię: Ziuta, spytaj swojego męża czy może załatwić to czy to.

                            Z kolegami męża kontaktuje się za pośrednictwem męża.

                            Moja przyjaciółka od dziecka (mężatka) nie rozumie tego totalnie. Wiem, ze nie ma złych intencji. Ale kiedy po zdanym egzaminie zadzwoniła do mojego męża , żeby się tym pochwalić, a ja dowiedziałam się o tym kilka dni później od niego, zrobiło mi się przykro i uważam, ze to nie jest ok.

                            Ja tego nie rozumiem. Po prostu.
                            • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:26
                              To jest kwestia pespektywy, ja też mogę być rownocześnie czyjąś żoną i atrakcyjną przyjaciółką innego faceta, bo ten facet będzie na mnie patrzył inaczej niż mąż, inaczej mnie oceni, pewnie bardziej doceni bo jestem w innej roli, każda kobieta tak może. Tyle tylko że ja nie robię nikomu tego co mi nie miłe taką mam zasadę, nie będę narażała jakiejś żony na dyskomfort żeby poczuć się lepiej jej kosztem i żeby jej misio poczuł się lepiej dzięki mnie, połechtał ego.
                              • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:38
                                Dokładnie
                            • pingus Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:15
                              Mam takie samo podejście, mimo stanu wolnego, ze szwagrem tylko poprzez moją siostrę, dlaczego? Bo nie chcę by chociaż przez chwilę moja siostra musiała się zastanawiać, czy coś się nie dzieje. W przypadku znajomych żonatych kolegów zwykle czekam na kontakt z ich strony i sama kontaktów nie podejmuję, chyba że jakaś podbramkowa sytuacja, oni zazwyczaj ze mną rozmawiają przez telefon w obecności żon. To są takie niewidzialne reguły, które chyba jednak obowiązują w większości małżeństw, gdy jeden drugiemu nie chce dawać powodów to zastanawiania się.
                      • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:08
                        Dokładnie, przyjaciółka rozumiejąca bez wymagań, żona wypada kiepsko przy porównaniach ale jak się zdecyduje w tym zachwycie przeskoczyć na przyjaciółkę to ma powtórkę z rozrywki, nagle pani wymaga, okazuje się też że nie jest ciągle nastarana, wcześniej pokazywała jedynie wersję demo.
                        • gama2003 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 10:40
                          Znam przypadek Adonisa, deszczu nie chciał, siedzi teraz pod rynną.
                          Rynna fochy ma kosmiczne, taaaaaaakkkkk się poświęciła, tyyyle serca oddała. A on nie rozumie, że to teraz kosztuje.

                          Była żona rozkwita, co mnie cieszy jak sukces własny. Bo samotne początki były z gatunku kanału, z którym nic się nie sa zrobić.
                          Najgorsze forumowe historie x100.

                  • milva24 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 11:16
                    Dla każdego granica przebiega gdzie indziej, nie twierdzę, że jest to uniwersalne i nie masz prawa się czuć zdradzona. Ja sądzę, że dopóki w grę nie wchodzi związek ciał wszystko poniekąd rozgrywa się w głowie i można to w sobie zatrzymać. Być może mężczyźni mają inaczej, trudno mi powiedzieć.
                  • znowu.to.samo Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:29
                    piesekpustyni napisała:

                    > Ja odkryłam w zeszłym roku korespondencje smsowa mojego męża z moja koleżanka.
                    > O mnie. On się żalił jaka to jestem niedobra, a ona go w tym utwierdzała i poci
                    > eszała. Ze on taki cudowny, ze przez to przejdzie, ze bardzo ceni sobie ich noc
                    > ne rozmowy.
                    > Tłumaczenie obojga było takie, ze to były tylko rozmowy. On szukał wsparcia, on
                    > a chciała dla nas dobrze.
                    > Przecież nie łączyło ich nic. To były tylko rozmowy.
                    > Tylko dlaczego poczułam się zdradzona? Przez oboje?


                    Kolejny przykład z cyklu "babę z domu goń"
                    Ja znam z otoczenia trzy przypadki, jak to samotne "koleżanki" wyjęły mężów...zaskakująco często się to zdarza.
                    • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:32
                      Biedne bezwolne misie wyjęte wbrew swojej woli. Po co trzymać na siłe chłopa, który nie chce być w tym związku?
                      • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 17:02
                        Nigdzie tak nie jest napisane. I nie obarczalabym wina za mieszanie w moim związku obcej kobiety. Obca kobieta może nie mieć pełnego obrazu sytuacji. Może nie wiedzieć i wierzyć ze „wcale ze sobą nie śpią”.

                        W moim przypadku miałam poczucie zdrady ze strony koleżanki, samotnej matki, ktora wiedziała ze się kochamy, ze mamy dzieci itd.
                        Co więcej… ja się jej kilka mcy wcześniej zalilam na mojego męża, a ona wtedy mówiła mi, ze to ja zasługuje na coś lepszego wink
                        A jak spotkaliśmy się w trójkę, to jemu nadskakiwała i raczyła tekstami „kochany, powiedz gdzie się znajduje takich wspaniałych mężów jak ty?!” wprawiając mnie w osłupienie.

                        W tej ich korespondencji stosowała techniki manipulacyjne rodem z poradników dla braci samców.

                        Nie, mój mąż nie nawiązał z nią relacji intymnej, ale nie widziałam powodu dla którego miałabym tolerować coś takiego.
                        I tak, uważam ze gdyby to potrwało dłużej, a my przechodzilobysmy akurat poważniejszy kryzys, mogłoby skończyć się inaczej. Nawet noe dlatego, ze ona mu się podobała, tylko dlatego ze różne rzeczy ludzie z głupoty i chwili słabości robią, a konsekwencje bywają poważne na tyle, ze nie da się ich naprawić.
                    • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:34
                      Ja bym postawiła ten cudzysłów przy "wyjęły". Chyba że ci mężowie to bezmózgie, bezradne istotki, ktore można po prostu sobie wziąć.
                      • znowu.to.samo Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 17:48
                        A jak inaczej to nazwać jak pani świadomie wiedząc jaka jest sytuacja robi podchody do cudzego męża?

                        A.panu ego szybuje w kosmos, i szybko traci rozum jak widzi taką chętną pocieszycielkę, co to jeszcze by nogi rozłożyła
                        • kamkaklamka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:02
                          Ja się zastanawiałam jak to możliwe że facet traci rozum gdy mu ego poszybuje w kosmos dzięki jakiejś pani. Nawet miałam go za chorągiewkę na wietrze, człowieka ze słabym charakterem, po czym zrozumiałam że to występuję bardzo często, miliony kobiet miały to w związku.
                        • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:11
                          W analogicznej sytuacji nie mówi się, że pan wyjął panią że związku tylko że pani rozwaliła rodzinę dla kochanka
                          • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:51
                            g.r.uu napisała:

                            > W analogicznej sytuacji nie mówi się, że pan wyjął panią że związku tylko że pa
                            > ni rozwaliła rodzinę dla kochanka


                            Dokładnie tak. Parę razy słyszałam takie opinie o panach i paniach, kropka w kropkę.
                            "Jsk s.uka nie da..." wiecznie żywe. Zawsze winna jest kobieta.
                            • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 19:12
                              Co się dziwisz, przecież jest dużo niepewnych swojej wartości kobiet ( są nawet obiektywnie atrakcyjne a mimo to zakompleksione )na które obrączka działa jak magnez, ponieważ z jakiegoś powodu uważają że przejęcie zajętego faceta jest potwierdzeniem ich wartości, potwierdzeniem że są lepsze a już napewno fajniejsze od jakiejś randomowej kobiety która jest żoną. Przecież gdyby nie były lepsze to by się ten facet oparł albo by się nie kleił, miałby w dupie. To jest bzdura ale nie brakuje kobiet które tak myślą.
                              • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 21:34
                                A masz coś do powiedzenia o zdradzających panach?
                                • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 21:53
                                  Ja mam. Panowie zdradzający dzieła się na trzy kategorie:
                                  Panowie kategoria: ru..cz zawodowy - typ nigdy nie spełniony, żyjący zdobywaniem kolejnych baz. Żonę znajduje sobie przeważnie cicha i spokojna, przeciwieństwo swoich baz.

                                  Kategoria druga - kryzys wieku średniego / syndrom zamykających się drzwi - pan szybko się ustatkował, wierzył, ze rodzina jest tym co go uszczęśliwi i rak długo było. Ale nagle zaczął dostrzegać upływ czasu, za czyms zatesknil, żona ta sama od kilkunastu lat... raz się żyje..zwłaszcza ze koledzy po rozwodach nie mówią o cieniach, tylko podkreślają blaski swej sytuacji.
                                  Typ trzeci - kocha żonę, gardzi zdradami, ceni sobie szczęście rodzinne, ale akurat żona mu uświadomiła, ze coś spie..il, matka go wkurwia, przerasta go życie, ma chwilowy spadek formy, a tu pojawia się anioł... głaszcze po głowie i obiecuje, ze przy niej / nim / będzie INACZEJ

                                  • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 21:54
                                    Dokładnie tak samo jest z kobietami.
                              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 21:54
                                Jakby nie chciał się kleić to by się nie kleił.
                                • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 21:59
                                  g.r.uu napisała:

                                  > Jakby nie chciał się kleić to by się nie kleił.

                                  No tak ale nie zawsze dlatego że pani jest lepsza od żony.
                                  • primula.alpicola Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 22:08
                                    Większość zdradzających panów nie chce wymieniać żony na kochankę, tylko korzysta z okazji do urazmaicenia i nie chce żeby się wydało.
                                  • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 22:15
                                    A co to znaczy "lepsza"? Przecież to nie jest tak, że pociąga nas jedna jedyna osoba na świecie, a jeśli trafi się druga to musi być lepsza od pierwszej.
                                    • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 22:44
                                      No to chyba jest jasne ale nie dla wszystkich.
                              • sacea Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 09:54
                                lidiaxx napisała:

                                > Co się dziwisz, przecież jest dużo niepewnych swojej wartości kobiet

                                Albo pewnych za bardzo, kogo upatrzą to ich, jak Maryla Rodowicz


                                ( są nawet
                                > obiektywnie atrakcyjne a mimo to zakompleksione )na które obrączka działa jak
                                > magnez, ponieważ z jakiegoś powodu uważają że przejęcie zajętego faceta jest po
                                > twierdzeniem ich wartości, potwierdzeniem że są lepsze a już napewno fajniejsz
                                > e od jakiejś randomowej kobiety która jest żoną. Przecież gdyby nie były lepsze
                                > to by się ten facet oparł albo by się nie kleił, miałby w dupie. To jest bzdur
                                > a ale nie brakuje kobiet które tak myślą.
    • 18lipcowa3 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 07:31
      Inwestycja czasu , kasy i emocji w inną osobe. To jest zdrada. Seks to przy tym pikuś. Faceci potrafią to oddzielić drogie panie.
      • triss_merigold6 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 08:00
        Dokładnie.
        • ritual2019 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 09:19
          Dokladnie.
      • pingus Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:07
        tylko, że odbycie z kimś seksu, zawsze wiąże się z czasem, kasą i emocjami, no nie da się inaczej? Także kiepska definicja, nawet z prostytutką inwestuje się czas, kasę i emocje (seks bez emocji??).
        • lidiaxx Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:16
          Ludzie żyją w micie że facet zawsze oddziela sex od emocji podczas gdy są badania że każdy sex rodzi jakiś rodzaj więzi i emocji także u facetów więc tu bym była ostrożna. Oczywiście że można sobie opowiadać świat tak żeby było wygodnie tyle tylko że to nie zawsze jest zgodne z tym jak jest naprawdę.
          • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:38
            Mi chyba łatwiej byłoby przełknąć fakt, ze mąż się po pijaku z kimś bzyknął, niż czytać jak o mnie pisze i ile czasu spędza na rozmowach z moja koleżanka.
            Łatwiej byłoby mi znieść jednorazowy skok w bok niż takie emocjonalne wchodzenie w relacje z inna kobieta.

            Być może dlatego, ze sama potrafię oddzielić seks od uczuć.
            • ritual2019 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:49
              piesekpustyni napisała:

              > Mi chyba łatwiej byłoby przełknąć fakt, ze mąż się po pijaku z kimś bzyknął,

              A musi byc po pijaku? Po pijaku to wielu facetow raczej niezbyt ten seks wychodzi.
              • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:55
                Tak, po pijaku. Bo tylko to mogłoby wytlumaczyc zaćmienie umysłowe smile
                • ritual2019 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 14:18
                  piesekpustyni napisała:

                  > Tak, po pijaku. Bo tylko to mogłoby wytlumaczyc zaćmienie umysłowe smile

                  Zaraz zacmienie. Dla wielu ludzi to fajne urozmaicenie nie majace wplywu na ich zwiazek
          • 18lipcowa3 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:44
            Ludzie żyją w micie że facet zawsze oddziela sex od emocji podczas gdy są badania że każdy sex rodzi jakiś rodzaj więzi i emocji także u facetów więc tu bym była ostrożna

            to ty zyjesz w micie ze nie oddziela, owszem oddziela
            • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:57
              Przecież to zależy od osoby i sytuacji.
          • ritual2019 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:47
            lidiaxx napisała:

            > Ludzie żyją w micie że facet zawsze oddziela sex od emocji podczas gdy są badan
            > ia że każdy sex rodzi jakiś rodzaj więzi i emocji

            Nie tylko faceci oddzielaja, kobiety tez. Badania sa rozne, ludzie tez sa rozni, realne zycie jest jakie jest.
            • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:54
              Kobietom trudniej oddzielić z uwagi na oczekiwania społeczne. Kobieta, która bzyka się dla samego seksu postrzegana jest jako ladacznica. Stad niedaleko do zakorzenienia w kobiecie swego rodzaju oczekiwania, ze seks powinien oznaczać głębsza relacje.
              • g.r.uu Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:58
                Już od dawna nie, rekreacyjny seks nikogo nie dziwi
              • 18lipcowa3 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:58
                niedaleko do zakorzenienia w kobiecie swego rodzaju oczekiwania, ze seks powinien oznaczać głębsza relacje.

                teraz ? w obecnych czasach ?
        • 18lipcowa3 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:43
          odbycie z kimś seksu, zawsze wiąże się z czasem, kasą i emocjami, no nie da się inacze

          No nie, nie wiąże sie
          ani z kasą, ani z emocjami, z czasem owszem
          • pingus Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 13:11
            jak nie ma emocji to ani nie tknie ani nie rozmięknie, że tak powiem, emocje są zawsze, to istota seksu
      • angazetka Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:35
        Tak.
    • sueellen Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:07
      Wyrosłam z tego typu problemów. Doświadczyłam, nie było to przyjemne. Czego mnie nauczyło? Ano tego, ze zdrada nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia. Partner zdradzający nie zdradza mnie dopóki mnie nie zaczyna okradać z uwagi, czasu, zaangażowania, wspólnych pieniędzy itd. Jeżeli partner nie ma dla mnie i dla rodziny czasu bo jest tak zaabsorbowany czymś, że go po prostu nie ma kiedy jest potrzebny i widać wyraźnie, że nie ma ochoty spędzać czasu z najbliższymi bo inne sprawy są ważniejsze, to taki partner jest do odstrzału bez względu na przyczynę. Nie ma najmniejszego znaczenia czy owy partner zdradza fizycznie czy platonicznie, czy ma romans czy może niewinną pasję. Nie ma go, to go nie ma i przyczyna nie ma tu znaczenia. Nad tym czy zdradził (fizycznie) czy nie, nie ma co się w ogóle rozwodzić ani zastanawiać. Jedyny problem jaki może się wiązać z fizyczną zdradą jest przyniesienie jakiegoś syfa do domu.
      • pingus Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:12
        problemem może być tez upokorzenie, gdy np, zdradza cię z twoją najlepszą koleżanka albo brak zaufania, skoro potrafi kłamać prosto w oczy, wiele przeżyłam ale to nie dla mnie, nie muszę dla forsy być z kimś takim
      • 18lipcowa3 Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 12:45
        o i tu dzbanica ma racje
        • znowu.to.samo Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 13:06
          Albo jak zdradza i sie słabo kryje i wszyscy naokoło wiedzą, tylko nie żona. Dość częsty przypadek i mocno upokarzający żonę.
          • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 14:05
            Ogólnie nasze towarzystwo weszło w ten okres, w którym zaczynaja się roszady. I patrzę sobie na to co się dzieje z żalem i smutkiem. Widzę jak ludziom brakuje odwagi, żeby żyć w zgodzę z samym sobą bez krętactw i dziwnych akcji. Widzę paskudne gierki rozwodowe, widzę toksycznych ludzi pojawiających się natychmiast tam, gdzie jest okazja do namieszania i ugrania czegoś dla siebie.
            Wieloletnie przyjaźnie i związki się sypia.
            No przykro patrzeć.
            Uchowały się jakoś relacje, które zawsze cicho z boku, bez udzielania się towarzyskiego, bez bywania wszędzie i zawsze, bez tysiąca znajomych.
            Intuicyjnie zawsze takiego cichego związku pragnęłam.
            • pingus Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 15:54
              w jakim wieku ludzie?
              • piesekpustyni Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 16:48
                Po 40tce
          • sueellen Re: Związek, zdrada, granica 21.01.22, 18:04
            Jestem z frakcji kij im w oko. Serio, nie byłabym z gościem ale miałabym wywalone czy zdradza z przyjaciółką czy kimkolwiek innym. I dlaczego miałabym być upokorzona? Upokorzona bo? Niech się wstydzi ten co zdradza.
    • ritual2019 Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 11:22
      Na babskich pogaduszkach...
      To tak jakby kobiety nie romasowaly, nie uprawialy seksu na boku itd. Ci faceci tzw zajeci nie robia tego tylko z wolnymi paniami, robia to z zajetymi jak najbardziej.
      Skad to przekonanie ze tylko faceci. Na tych babskich pogaduszkach nie jedna bzyka sie na boku, tyle ze nie powie tego kolezankom.
      • sacea Re: Związek, zdrada, granica 23.01.22, 00:37
        Właśnie mi chodziło o to, kiedy kobiecie powinno zapalić czerwt światło, że przekracza granice?
        Bo wg mnie pójście we dwoje na imprezę to ciut za dużo, tak jakby miała ochotę na tego faceta, ale szuka okazji
    • cegehana Re: Związek, zdrada, granica 22.01.22, 17:12
      Jeśli pojawiają się podejrzenia to oznacza że jest już nadwyrezone zaufanie. A ko ntrola ten problem to tylko pogłębi (nawet jeśli do zdrady nie dojdzie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka