jego współpracę z uczniem . Nie mówią jednak nic o przypadku gdy uczeń powie że on nie zamierza się wcale uczyć bo k... i ch... to kogo obchodzi itd itp. Proszę o wypowiedzi czy nauczyciel ma jakieś argumenty w swej pracy ,czy jest tylko chłopcem do bicia , na dodatek źle opłacanym
Okazuje się , że nauczyciela pobił kolega licealistki a nie ona sama. To tyle uzupełnienia. Problem jednak pozostaje.
Napisałeś, że "W szkole uczeń powinien słuchać poleceń nauczyciela". A jeśli nauczyciel jest nieprzygotowany do swojego zawodu, nudzi uczniów, nie umie do nich trafić, jest nauczycielem z przypadku, nie potrafi ani nauczyć, ani nawet przekonać ucznia, że coś, czego mógłby nauczyć uczniowi się
Przeczytałem artykuł , dobry i rzeczowy.Popieram także.
Kaczor w roli nauczyciela, niestety. Tusk zanim cokolwiek wyrzekł, czekał na aprobatę starszego kolegi. Kaczor brylował zdecydowanie. Że też nie było miejsca dla Tuska i jego "...a moja mama po 40. latach pracy...". To bardzo fajne, to kreuje Tuska najlepiej, a do debaty to on łba nie ma. To
Od czasu do czasu media informują o patologiach szkoły, szczególnie na linii stosunków uczeń - nauczyciel. Wybucha wtedy gorąca dyskusja, graja emocje i wszyscy wieezą co zrobic (zwykle poprawic dyscyplinę). Potem ludzie zapominają, sprawa "przysycha" i tylko poszkodowanio pluja sobie w brode
pustosłowia niewypełnionego żadną treścią.Standardy wymagań egzaminacyjnych są nierzadko pobożnym spisem wymagań, a wszystko to często robione przez teoretyków.Także patologiczne są czasem układy na linii uczeń- nauczyciel.Wiem,że podawanie prostych jak cep recept byłoby infantylizmem,ale dlaczego
Nauczyciel jest świetny. A uczniowie beznadziejni. Taki jest obecny nurt w edukacji - nauczyciel ma na rzęsach stawać, żeby aroganckim, źle wychowanym uczniom, bez odrobiny kindersztuby, łaskawie się spodobało. Uczniowie przychodzą na lekcje jak do teatru - a nauczyciel ma zaskarbiać sobie ich
Tzn. najpierw sie takich denerwuje, a potem nagrywa ich wrzaski i dowolnie odtwarza. Była to jedna z bardziej wyrafinowanych zabaw w gimnazjum...
już na wakacjach ? Bo coś dyskusja urwała się jakoś .
Jak zmobilizować uczniów do solidnej pracy to zadanie przede wszystkich samych uczniów, a potem ich rodziców . Nauczyciele także mogą i powinni . No ale oni mają znacznie mniejszy wpływ . To lenistwo uczniów jest główną przyczyną słabych wyników maturalnych w całym kraju
przypadkowo zauważyłam. Miejsce akcji: niepubliczna szkoła podstawowa, szatnia Czas akcji: tuż przed lekcjami Osoby dramatu: dyżurny nauczyciel, chłopiec ok. 7-8 lat, chłopiec ( jego brat?) ok. 12-13 Młodszy uczeń zapomniał butów na zmianę. Pełniący w szatni nauczyciel zwrócił mu dość ostro uwagę
fan_gazety napisał w kontekście następującej sytuacji: Młodszy uczeń zapomniał butów na zmianę. Pełniący w szatni nauczyciel zwrócił mu dość ostro uwagę (rano padał deszcz i było błoto). Malec wystawił język i zrobił idiotyczną minę. Nauczyciel raz jeszcze zwrócił uwagę tym razem o jedno
Mam pytanie do doświadczonych nauczycieli i wychowawców czy ostatnio coś się zmieniło w relacjach uczeń nauczyciel? Czy nauczyciele mają jeszcze cokolwiek w szkole do powiedzenia? Czy maja autorytet? Czy to normalne, że uczniowie ( podstawówka) zwracają się do nich w sposób pozbawiony
Uczeń prosi o wyjscie do toalety, nauczyciel nie daje pozwolenia. Uczeń:"sperma mi po nogach cieknie"! kl.VI. Nauczyciel pyta, dlaczego rodzice ucznia X. nie przyjda na zebranie. Inny uczeń - głośno:"wala konia pod jabłonką"! (j.w.) Nauczyciel zwraca uczennicy uwagę, ze nie tylko on, ale
już na wakacjach ? Żadnej dyskusji już nie będzie ?
sygnalizuje problemy, traktowana jest jako ta, która sobie nie radzi i którą być może należy wymienić " Hmmm, jaki to ma związek z maturami . Ano taki . W kiepskich szkołach są problemy z elementarna dyscypliną i chęcią uczniów do uczenia się . I nauczyciel , który zgłasza problemy z tąże
Dawniej nauczyciele trzymali uczniow za morde. W szkole nie bylo zadnego kontaktu z nauczycielami.Nauczyciel mial zawsze racje i co powiedzial to bylo swiete. Mnie za brzydkie pisanie nawet walila glowa po scianie i balam sie powiedziec rodzicom. Nauczyciele zawsze mieli racje. A teraz wiem
Myslisz, że wszędzie są podwyżki. To jesteś w strasznym błędzie. Najpierw firmy pytają co zrobiłeś, żeby ją dostać. Od nauczycieli trzeba zacząć wymagać bo jest to klika która swojej pracy nie szanuje. Nie podoba Ci się mała płaca w szkole to spieprzaj bo więcej zrobisz złego niż dobrego