nie chcę być niegrzeczna ale bardzo Pana/ią prosze o niedawanie mi więcej rad w tym stylu nie przeczytał Pan/i wszystkich moich postów tutaj w takim razie prosze się nie wypowiadać, jeżeli nia zna Pan/i dokładnie problemu albo przeczytać wszytkie posty i dopiera analizować CAŁOŚĆ! można
a kto Ci niby powiedzial ze sie nienawidzimy? ja go kocham on mnie tez prosze to przyjac do wiadomosci jak sie Panu/i nie podoba to trudno ja mam jud dosc takich kretynskich porad!!! gdybym go nie kochala do jasnej cholery to bym go po prostu rzucila zamiast szukac rozwiazania
Witam! Z jednej strony rozumiem lipiec z drugiej mnie denerwuje. Po 1. Rozumiem że nie lubisz dzieci, nie chcesz ich widzieć, o nich słuchać - masz do tego prawo. Ale nie oczekuj od rodziców że wtedy kiedy ich zycie zmieniło sie o 180 stopni oni beda tacy sami jak "sprzed". Nie będa i koniec
dziecku, że rodzice, którzy dotąd nosili, przytulali, śpiewali, nagle zorganizowali sobie imprezę i nie zwracają na nie uwagi. Taki manewr nie wyjdzie. Mi nie odbiło.... ale teraz się zastanawiam nad jednym.... czy mi rzeczywiście nie odbiło? czy moje dziecko jest wyjątkowo grzeczne? a może za
Piq kiedyś szukał mnie wśrod opozycjonistów wrocławskich. OCZYWIŚCIE DLA CELÓW NIECNYCH I NIEHONOROWYCH...... Twierdził też że nie spotkałem sie z kuzynem. Teraz, żeei potrafilem znaleźć pracy. Twierdzi, że zredukowano mnie za brak kompetencji itd. Twierdzi, zę nawet bezp. w
-50 lat. Mialem ostatnio przednia zabawe sluchajac jak ten sukces ma wielu ojcow. Nie mam watpliwosci, ze plemnik byl moj. Opieka nad ciaza i niemowlectwem takze moje. Ale przy Tobie jestem nikim. Dla mnie tak lepiej. -- Pozdrawiam Rycho7 PS. Hasz jak zwykle https://forum.gazeta.pl/forum/w,13
Oboje mamy ponad 40 lat - dzieci nie planujemy a przy działaniach jego byłej to o kłopotach się nie dowiemy
żeby wydać na ubranie czy gadżet połowę sumy niezbędnej na miesięczne utrzymanie rodziny, tym bardziej, jeśli tych pieniędzy nie mam. Natomiast jeśli coś bardzo za mną "chodzi", to zaczynam, jak napisano wcześniej, na to odkładać. Jeśli mi nie przejdzie do czasu uzbierania potrzebnej kwoty, to
Mają odrabiać lekcje sami, jeśli kolorowanek byłoby za dużo na raz, najwyżej by nie skończyli - i cóż by się takiego stało? Gdyby matki nie odrabiały lekcji za połowę klasy i dzieci, które nie skończyły, byłoby więcej, być może nauczyciel dostałby feedback, że przecenia ich tempo/możliwości i
A i owszem, ostatnio się zdarzyło (4 klasa). Syn codziennie musi odrabiać lekcje po 3 godziny. Mam nawet obawy, jak to się odbije na jego samopoczuciu. Gdybym ja codziennie po pracy musiała jeszcze 3 godziny w domu zasuwać, to szybko wpadłabym w przemęczenie i depresję. Miał wypisać postaci z
jakby nie chciał to by bzyknął ja, a ożenił sie z tamtą Jak do mojego M dzwoniła jego była żona to były afery (laska nie mogła sobie poradzic nawet ze spisaniem umowy kupna - sprzadazy) Laska już nie dzwoni (niech by spróbowała) Swoją droga to sie tobie dziwie ze w ogóle przyjełas ze
Ja do niej nie dzwoniłam :-) Ona do mnie - wiele razy, krzyczała, że mnie nienawidzi, że się zabije, że jestem k... bez zasad, bo jej narzeczonego odbiłam i inne takie. Myślisz, że ja tego nie przeżywałam? Że nie miałam wątpliwości, czy dobrze robie, ze chce byc szczęśliwa czyimś kosztem? A
że w łazience kazałam jasnoróżowe fugi położyć (tzn. wiem, pasowały kolorystycznie...). A teraz tylko wspomniany już w wątku Lel z Lidla, szczotka do zębów i tak co parę dni... W takich chwilach widzę jedyny plus niedużej łazienki... -- 'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
Co kilka dni????!!! A nie próbowałaś impregnować fug po wyzyszczeniu? Nie brudzą sie tak wtedy... -- Michał Bartek gg 2748989
Miniówy kojarzą się mi z tipsiarami. Noszę spódnice za kolano i do kostek.