A patrz bezczelna zamiast tarzać się w kasie na samograju wybrała bycie… położna! Porażka fuj fuj -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Ale to było 18 lat temu! I pizdowate położne nie traktowały Ci tak, bo byłaś samotną matką. To był pretekst. One pomiatały młodymi bo za młode, dojrzałymi bo za stare i w ogóle co to za matka że nie umie karmić, jak to dziecko trzyma. Gdybyś była w dobrym szpitalu to wyglądałoby inaczej. Oczywiście
właśnie aby ta wież budować. Okazywanie jej czułości, całowanie, przytulanie, mówienie czułych słów, taka terapia behawioralna. Mówiły mi już o tym położne środowiskowe, którym się zwierzyłam - ze to są konkretne działania które maja za zadanie zbudowanie więzi. Córka mi ta czułość oddawała, coraz
pielęgniarek i położnych) i nie sposób pozbyć się "czarnych owiec" bo po prostu już by nie miał kto się zająć pacjentami w ogóle? Jakoś ci straszni polscy lekarze (i reszta personelu) zatrudnieni w prywatnych placówkach, pracujący w godnych warunkach i za dobre wynagrodzenie zachowują się inaczej. Więc to
A może jest sprzątaczką albo astronomem. Oczywiście, że na ig mogła napisać cokolwiek, niekoniecznie zgodnie z prawdą, ale nie napisała, że jest położną - więc czemu jej to bycie położną z takim uporem wpierasz jak (nomen omen) dziecko w brzuch?
. Cieszył się, był ze mną od początku do końca, woził do lekarza, chodziliśmy razem do położnej, pomagał przygotowywać dom. "dlaczego zdecydowałaś się na dziecko z mężczyzną na którym kompletnie nie możesz polegać? Który nie chce podejmować się roli partnera w obowiązkach?" - Dziecko nie było planowane
W gatunku ludzkim? Nie slyszalas o tym jak ludzmi namiętności targają w niesprzyjających rozmnażaniu okolicznościach? Dzieci ktore przyjmowała Leszczyńska położna z Oświęcimia byly poczęte najczesciej w getcie. Rozważ tez ze np bycie ofiara gwałtu, molestowania bardzo czesto ma efekt w postaci
szpitalu a 2.45 urodziłam. Miałam umowioną położna, akurat była na dyżurze... Nie wiem jak by było bez niej, ale cieszę się że była. Rodziłam z mężem w sali 1 osobowej, akurat była wolna, całe szczęście dla mnie. Była lewatywa, trochę rodziłam w wannie, trochę na łóżku. W wannie naprawdę o wiele lepiej
sposobów. Teraz jest na rynku duże zapotrzebowanie na tzw. doule, nianie czy wychowawczynie w żłobkach (nawet w żłobkach publicznych już nie trzeba być pielęgniarką lub położną). Ale faktycznie zostaje żłobek, Róża własnej działalności gospodarczej przecież nie udźwignie. Nic nam nie wiadomo, żeby Pyza
były położne, które opiekują się pacjentkami przed i po operacji. Mówiły co robią, co nas czeka, przynosiły telefony, okulary, wodę. Miłe były pielęgniarki pobierające krew..." -z jednej strony cieszę się, że tak dobrze trafiła, naprawdę, ale z drugiej strony- dlaczego to jest- najwyraźniej- takie