Dodaj do ulubionych

Sprzeczka z mężem

02.05.21, 09:15
Poszło o brak chęci ...
Moje libido - od dobrych paru lat - na skali poniżej zera. Mam 42 lata.
Nie, nie będę zmuszała się w imię miłości.
Mąż zapytał czy może poszukać kogoś na boku, zgodziłam się.
I tak oczami wyobraźni chciałabym bardzo aby to zrobił...i wracał szczęśliwy do domu...a mi dał święty spokój. Obawiam się, że za leniwy na takie manewry...i atmosfera w domu będzie odbijać się na dziecku.
Rozwód...z powodu niezgodności łóżkowej??
Jak trzeba będzie to i rozwiedziemy się. Trudno.
Obserwuj wątek
    • ludzikmichelin4245 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 09:22
      sunday.02.05 napisała:

      > Poszło o brak chęci ...
      > Moje libido - od dobrych paru lat - na skali poniżej zera. Mam 42 lata.
      > Nie, nie będę zmuszała się w imię miłości.

      Jak nie w imię miłości, to może byłoby dobrze sprawdzić to pod kątem zdrowia.
      Zerowe libido przez kilka lat to jednak zdrowotnie niepokojący sygnał.
      • sunday.02.05 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 09:35
        Badania podstawowe są w porządku. Mam na myśli : morfologię, OB, biochemię, usg jamy brzusznej, cytologia + usg, usg piersi, tarczyca (hormony i usg) też ok.
        Inne sprawy np.kredyt, kiepsko płatna praca - odbierają chęci. A tego nie przeskoczę.
        • szara.myszka.555 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 10:22
          - Czy bierzesz tabletki anty? (Skoro nie ma seksu, to zakładam, że nie?)
          - Czy obawiasz się podświadomie ciąży?
          - Jak się odżywiasz? Jesteś wege?
          - Jakie było Twoje libido w przeszłości? Czy pamiętasz moment, w którym się pogorszyło?
          - Czy jakby facet Twoich snów zaoferował Ci kolację ze śniadaniem (no nie wiem, jakiś celebryta, który Cię kręci - przy założeniu, że jesteś singielką), odmówiłabyś?
    • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 09:32
      1) kompletny brak libido to mocno niepokojący objaw, do konsultacji z lekarzem. Szczególnie w tym wieku.
      2) małżeństwo to wspólnota łoża i stołu. Nawet jeśli jedna strona w danym momencie nie może lub nie chce angażować się w pełen stosunek, to towarzyszenie partnerowi w jego intymności, spaja związek. I ułatwia obudzenie libido, tak na marginesie.
            • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:35
              Wiesz, jest różnica między niskim libido a brakiem libido. Oraz między brakiem libido i odrzuceniem intymności z partnerem o większych potrzebach. Podstawą małżeństwa jest kompromis między potrzebami małżonków. Na wszelkich polach - czy to zwyczaje jedzeniowe, czy intensywność sprzątania, czy wyjazdy, wakacyjne, czy zakres uprawiania hobby, czy sposób używania sypialni.
              • fornita111 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 17:29
                Fajnie sie pisze o kompromisie w sprawach lozkowych, tylko w praktyce o to trudniej. Bo dla wiekszosci kobiet zmuszanie sie do seksu jest czyms naprawde okropnym i to bliskosci w zwiazku nie odbuduje. Kompromisem z jej strony moglaby byc tylko proba rozbudzenia w sobie pozadania do meza.
                • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 17:41
                  albo raczej akceptacja tego że mąż będzie starał się to pożądanie rozbudzić, anyway, temat trudny, bo pootrzeba szczerych chęci z każdej strony, a problemy biorą się na ogół z faktu że jedna strona czuje się notorycznie oszukana
                • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 01:14
                  Ale ja nie mówię o zmuszeniu się do uprawianiu seksu!
                  I przyjmuję poprawkę na to, że to o czym piszę, może funkcjonować lepiej (w ogóle?) w związkach opartych na "tak znaczy tak".
                  Chodzi o model, w którym nie rezygnujemy z erotycznej bliskości z partnerem, mimo że sami nie angażujemy się w czynności seksualne czy wręcz wykluczamy podniecenie (z powodów fizycznych czy psychicznych - wszystko jedno).
                  W zależności od naszych chęci i możliwości oznacza to, że podczas gdy partner się stymuluje, my albo jesteśmy nago w tym samym pomieszczeniu i np. uprawiamy erotyczny taniec, albo jesteśmy nago w tym samym łóżku, albo pozwalamy się dotykać (zakres dotykania do ustalenia), albo prowadzimy erotyczną czy wręcz świńską rozmowę, albo dotykamy partnera albo stymulujemy go - jak widać jest dużo poziomów do wyboru.
                  Taki układ wymaga wzajemnego szacunku, bo opiera się na akceptacji, że jeśli partner nie chcę być dotykany lub dotykać, to jego prawo do własnego ciała jest nadrzędne wobec moich chęci.
                  Przydaje się też wprowadzenie stopniujących safe words.
                  Dlaczego warto w ogóle się bawić w takie akcje? Bo małżeństwo to intymność. Poza tym patrzenie się na kogoś podczas wyrzutu oksytocyny wyzwala przywiązanie, jesteśmy skłonni pokochać klejącego się od mazi aliena o dziwacznym kolorze skóry, a co dopiero atrakcyjną babeczkę, która nieco za często rozrzuca po chałupie swoje książki. I kruszy.

                  Przykładem, kiedy takie rozwiązanie może być bardzo użyteczne, to zagrożona ciąża, wiążąca się z zakazem wzbudzania skurczy macicy. Można oczywiście męża przez 9 miesięcy ignorować, a można pielęgnować intymność z nim.
                  A z drugiego końca - stan po operacji prostaty.
                  • fornita111 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 09:41
                    Bardzo ciekawe to co piszesz. Nie wiem jak ze skutecznoscia, bo troche ciezko mi sobie to wyobrazic, ze ja potrzebuje seksu a partner mi daje tylko tyle... Ale jak jest uczucie (albo kredyt wink ) to warto pewnie tak sprobowac.
                    • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 18:50
                      >troche ciezko mi sobie to wyobrazic, ze ja potrzebuje seksu a partner mi daje tylko tyle..

                      Mnie się takie postawienie sprawy wydaje bardzo przemocowe. Nie bardzo widzę, czym różni się od męskiego oczekiwania, że skoro on jest napalony i zapłacił za kolacje/drinka/kawę, to powinien dostać zapłatę w naturze. Umiesz pokazać mi różnicę?
                      Bo z mojego punktu widzenia ciało mojego partnera jest ciałem mojego partnera, jak nie ma ochoty być dotykany w jakiś sposób, to nie mogę tej chęci łamać. A ponieważ nie widzę żadnej sensownej granicy, bo dlaczego seks a nie pocałunek, pocałunek a nie dotyk, to ta zasada jest u mnie dość rozwinięta.
                      Ale jednocześnie szanując jego prawa, doceniam fakt, że nie ignoruje moich potrzeb, nie zakłada, że ja mam sprawę załatwić sama, tylko mnie wspiera, wychodzi poza swoją strefę komfortu, żeby mi było lepiej. Bo przecież po to jesteśmy w związku, zeby było nam lepiej.


                      [Narracja jest pierwszoosobowa, ale działa oczywiście w dwie strony.]
                      • fornita111 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 18:59
                        Co jest przemocowego w tym, ze sie ma konkretne potrzeby? Nie rozsmieszaj mnie wink W seksie nikt od nikogo nie ma prawa wymagac, rzadac- ale kazde czuje to co czuje i pragnie, czego pragnie. No jak sie rozjezdza na tym polu miedzy ludzmi to trzeba kombinowac, wiadomo. Ale moze bez przesady, zeby nazywac przemocowa NATURALNA ludzka potrzebe. I jeszcze wrzucac przyklad z "place i wymagam"- chore.
                  • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 15:36
                    taki układ jest okej i często stosowany, ale pod warunkiem że partner na to zasługuje, i nie chodzi tu o korzyści materialne tylko o zwykłą wzajemną symetrię w relacji, a niestety często jedna ze stron czyje się oszukana i wykorzystana bo daje a nic albo niewiele dostaje wzamian, i w takich sytuacjach rodzi się sprzeciw, który może urosnąć do powyżej opisanych rozmiarów
                    w przypadku kiedy jedno z małżonków pracuje i dodatkowo np dba o dom i dzieci a drugie wystarczy że popracuje na etacie potem zalega na kanapie albo uprawia hobby a potem jeszcze chce przelecieć lub zostać przeleciane, mówiąc trywialnie, taki układ się nie sprawdzi
                    • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 18:56
                      >taki układ jest okej i często stosowany, ale pod warunkiem że partner na to zasługuje, i nie chodzi tu o korzyści materialne tylko o zwykłą wzajemną symetrię w relacji

                      Oczywiście!


                      > niestety często jedna ze stron czyje się oszukana i wykorzystana bo daje a nic albo niewiele dostaje wzamian, i w takich sytuacjach rodzi się sprzeciw, który może urosnąć do powyżej opisanych rozmiarów

                      Trafne. W tym wątku to jest zdecydowanie pochodna ogólnych problemów w związku i terapię dla par trzeba było zacząć kilka lat temu.
                      Ale czasem kolejność jest odwrotna czyli pada libido (leki, choroby, stres), a potem na tym podłożu narastają problemy w związku, które ostatecznie zabijają intymność. Jak libido zmartwychwstanie to robi się tylko gorszy meksyk, bo chciałoby się, ale nie z tym.
                      I w takiej sytuacji, gdy libido pada, a miłość owszem istnieje, myślę, że dobrze byłoby jak to autorka wątku określiła "zmuszać się w imię miłości". W granicach dla nas tolerowalnych, bez robienia rzeczy po których będziemy się źle czuć, ale można rozwijać intymność nawet przy braku libido.
        • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 10:26
          daj spokój, nie daj się zwariować czytelniczkom periodyków dla pań
          brak libido w niekorzystnych okolicznościach życiowych to jak najbardziej zdrowy objaw, w którym to gatunku samica chętnie daje, kiedy okoliczności nie rokują?
            • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:06
              ludzikmichelin4245 napisał(a):

              > Tylko u forumki te niekorzystne okoliczności życiowe trwają od kilku lat, więc
              > tu chyba brak libido jest najmniejszym problemem, a być może trzeba przemeblowa
              > ć całe życie.

              Nie brak libido jest problemem ,bo przystojniakowi by nie odmówiła.
              Raczej egoistycznie i przedmiotowe traktowanie męża, jako skarbonki z która żyć musi, ale się jej znudziła.
              Bo nawet nie szuka rozwiązania.
              Kochająca kobieta starałaby się znaleść jakiś rozwiązane, żeby choć troszkę libido w sobie obudzić. A podejście mi się nie chce radź sobie sam doskonale pokazuje jej podejście do partnera. Skoro nawet z obcym by poszła.


              <Nie biorę tabletek.
              Nie obawiam się.
              Nie jestem wege, ale mięso w mojej diecie to rzadkość.
              Niziutkie. Nie.
              Nie odmówiłabym>
              • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:15
                3-mamuska napisała:

                > Nie brak libido jest problemem ,bo przystojniakowi by nie odmówiła.
                > Raczej egoistycznie i przedmiotowe traktowanie męża, jako skarbonki z która żyć
                > musi, ale się jej znudziła.

                Wielka krzywde robi sie kobietom i mezczyznom mowiac, ze przystojniakowi czy pieknosci by nie odmowili. Moze raz czy dwa bo kto sie nie lubi bawic ladnymi zabawkami zamiast misiem co pamieta wczesnego Gierka i byl juz dwadziescia razy polatany. Natomiast ludzie co maja dzieci to dobrze wiedza, ze nowe i ladne zabawki czesto ciesza tylko na chwile.

                > Bo nawet nie szuka rozwiązania.
                > Kochająca kobieta starałaby się znaleść jakiś rozwiązane, żeby choć troszkę lib
                > ido w sobie obudzić. A podejście mi się nie chce radź sobie sam doskonale pokaz
                > uje jej podejście do partnera. Skoro nawet z obcym by poszła.

                KOchajacy maz staralby sie znalezc przyczyne. Moze jest slaby w lozku ale nie chce tego przyjac do wiadomosci.
                • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:20
                  black_halo napisała:

                  > 3-mamuska napisała:
                  >
                  > > Nie brak libido jest problemem ,bo przystojniakowi by nie odmówiła.
                  > > Raczej egoistycznie i przedmiotowe traktowanie męża, jako skarbonki z któ
                  > ra żyć
                  > > musi, ale się jej znudziła.
                  >
                  > Wielka krzywde robi sie kobietom i mezczyznom mowiac, ze przystojniakowi czy pi
                  > eknosci by nie odmowili. Moze raz czy dwa bo kto sie nie lubi bawic ladnymi zab
                  > awkami zamiast misiem co pamieta wczesnego Gierka i byl juz dwadziescia razy po
                  > latany. Natomiast ludzie co maja dzieci to dobrze wiedza, ze nowe i ladne zabaw
                  > ki czesto ciesza tylko na chwile.

                  Masz racje ale na chwile by się zdobyła względem nowego.

                  >
                  > > Bo nawet nie szuka rozwiązania.
                  > > Kochająca kobieta starałaby się znaleść jakiś rozwiązane, żeby choć trosz
                  > kę lib
                  > > ido w sobie obudzić. A podejście mi się nie chce radź sobie sam doskonale
                  > pokaz
                  > > uje jej podejście do partnera. Skoro nawet z obcym by poszła.
                  >
                  > KOchajacy maz staralby sie znalezc przyczyne. Moze jest slaby w lozku ale nie c
                  > hce tego przyjac do wiadomosci.
                  >
                  >
                  Jeśli żona ma podejście speprz...aj ,poszukaj sobie kochanki a mnie nie dotykaj to raczej nie ma szans.
                  Autorka sam pisze o słabym libido od lat ,a ma ledwo 42. Gdyby przyczyna był mąż to by wiedziała , ze to jego wina a nie słabego libido z powodów życiowych problemów.
              • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:26
                tak, najlepiej winę zrzucić na kobietę
                i to kobieta pisze takie bzdury, ale ty chyba nie jesteś kobietą z tego co pamiętam, mimo nicku wprowadzającego w błąd
                dlaczego to nie facet ma szukać winy w sobie, skoro jemu się chce a jej już nie?
                • ritual2019 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:33
                  fitfood1664 napisał(a):

                  > tak, najlepiej winę zrzucić na kobietę
                  > i to kobieta pisze takie bzdury, ale ty chyba nie jesteś kobietą z tego co pami
                  > ętam, mimo nicku wprowadzającego w błąd
                  > dlaczego to nie facet ma szukać winy w sobie, skoro jemu się chce a jej już nie
                  > ?

                  Widzisz ty nie rozumiesz czym jest partnerstwo. Zwalanie winy na fecetow jest ok, zawsze, na kobiety podnosi sie wrzask. A do tanga trzeba dwojga, w zwiazku jest sie wspolnie wiec rozwiazuje sie problemy wspolnie. On ma szukac winy w sobie, a ona nie? A moze to ona jest winna? Moze ona go nie kocha dlatego nie ma ochoty ma seks z nim? Moze tez on jest slabym kochankiem ale wtedy ona musi mu powiedziec i jesli sie kochaja to poszukaja wspolnie rozwiazania problemu tak zeby oboje byli zadowoleni.
                  Dla ciebie to kosmos, wiemy.
                • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 14:35
                  fitfood1664 napisał(a):

                  > tak, najlepiej winę zrzucić na kobietę
                  > i to kobieta pisze takie bzdury, ale ty chyba nie jesteś kobietą z tego co pami
                  > ętam, mimo nicku wprowadzającego w błąd
                  > dlaczego to nie facet ma szukać winy w sobie, skoro jemu się chce a jej już nie
                  > ?
                  Bo seks to naturalna potrzeba coś co jest w małżeństwie wiec jego chęci nie są czymś niezwykłym.

                  Tak „wina” stoi po jej stronie bo to ona pomimo kilku lat braku libido nic z tym nie robi. Maz mało co zrobić może, bo nie może jej zmusić do chcenia czy seksu.


                  „Wina” jest w niej w jej braku chęci bez żadnej inicjatywy żeby to zmienić.
                  Która żona pozwoliłaby facetowi iść na seks poza domem?

                  Mąż przestał ja kręcić i nie ma w nim winy a w niej.
                  Znaczy nie chodzi o to ze ona jest winna, bo rozumem ze mogła się odkochać, on mógł ja przestać kręcić ma do tego prawo bo to tylko uczucia.
                  Problemem jest ze nic z tym nie robi ,ani go nie uwolni bo kasa ani nie postara się obudzić w sobie chęci.

                  Problem można porównać do problemów z płodnością u kobiety/faceta, nie jest winą mieć problem wina jest to ze nic się nie robi z problemem ,pozbawiając drugą osobę seksu/dzieci.

                  Egoistyczne.

                  Mam taka znajoma chciała bardzo dziecko, ale mąż odmówił wizyty u lekarza a ze tak powiem ona była zdrowa bo siebie przebadała ,lekarz jej powiedział z teoretycznie ona może mieć dzieci i ze trzeba przebadać męża. On dziecka chciał, ale on nie będzie się masturbował do kubeczka i koniec.
                  • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 16:20
                    czyli o płciowości kobiet gówno wiesz, tak jak myślałam

                    oczywiście, mąż może właśnie zrobić wszystko, a pewnie nie robi nic, chciałby tylko poruchać bo mu się chce i należy, przecież przysięgała

                    ta niechęć do seksu pewnie narasta od lat i się nakręca, nie przestało się autorce chcieć z dnia na dzień, pewnie zainteresowanie słabło z czasem tak jak i nadzieja na udany seks

                    która żona pozwoliłaby facetowi iść na seks poza domem? ta której już wszystko jedno bo sprawy poszły za daleko, a pewnie przyplątała się i depresja
                    • trampki-w-kwiatki Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 18:57
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > czyli o płciowości kobiet gówno wiesz, tak jak myślałam
                      >
                      > oczywiście, mąż może właśnie zrobić wszystko, a pewnie nie robi nic, chciałby t
                      > ylko poruchać bo mu się chce i należy, przecież przysięgała
                      >
                      > ta niechęć do seksu pewnie narasta od lat i się nakręca, nie przestało się auto
                      > rce chcieć z dnia na dzień, pewnie zainteresowanie słabło z czasem tak jak i na
                      > dzieja na udany seks
                      >
                      > która żona pozwoliłaby facetowi iść na seks poza domem? ta której już wszystko
                      > jedno bo sprawy poszły za daleko, a pewnie przyplątała się i depresja

                      Zgadzam się. Zyłam w takim związku o tak to właśnie wyglądało. Dokładnie tak. Małymi krokami ten seks po prostu umierał. Facet twierdził, że nie mam libido i że wcześniej miałam po prostu "wersję demo" taką, żeby zdobyć samca. A to nie tak. Po prostu on się kompletnie nie starał w tych sprawach. Uważał, że jest taki zajebisty, że nic już nie musi wydziwiać.
          • bulzemba Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 11:09
            fitfood1664 napisał(a):

            > brak libido w niekorzystnych okolicznościach życiowych to jak najbardziej zdrow
            > y objaw, w którym to gatunku samica chętnie daje, kiedy okoliczności nie rokują
            > ?

            Objaw naturalny który wynika ze słabych okoliczności jest powodem do zmartwychwstania.
          • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:16
            fitfood1664 napisał(a):

            > daj spokój, nie daj się zwariować czytelniczkom periodyków dla pań
            > brak libido w niekorzystnych okolicznościach życiowych to jak najbardziej zdrow
            > y objaw, w którym to gatunku samica chętnie daje, kiedy okoliczności nie rokują
            > ?


            Są samice które „dają” bo seks je odpręża daje satysfakcję, rozluźnia, poprawia chemię w mózgu, uwalnia endorfiny pozwala odreagować nagromadzony stres i pomimo niedogodności życiowych po prostu lubią seks jak wyjście na fitness, czy jogę. Mi pomaga seks na bóle głowy te ze stresu zmęczenia.
            A nie bo maja złe to latami odmawiają sobie drobnych przyjemności.
            Skoro nie mogą zmienić swojego życia trzeba żyć z tym co się ma i cieszyć się drobnymi sprawami.
            A nie ja mam zły dzień/życie to już nic mnie w życiu nie ciszy i innym będę uprzykrzać życie.
            • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:28
              Dają bo mają ochotę, bywa, mimo przeciwności. Kobieca seksualność jest bardziej skomplikowana niż męska, więc może daruj sobie dyskusję na ten temat bo znasz zagadnienie jednostronnie, ja też zresztą, ale tu akurat mowa o kobiecej seksualności, więc przynajmniej wiem o czym piszę.
                • allijja Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:10
                  >Nie wiesz, niestety 😀

                  a ty oczywiście WIESZ! bo upoważnia cie do tego penis miedzy nogami
                  żałosne.
                  Zawsze faceci są "ekspertami" od spraw kobiecych, muszą za nie decydować i wiedzą co jest dla nich najlepsze. Począwszy od aborcji, porodów skrajnie chorych/martwych dzieci, skonczywszy na tym, co najlepiej lubia w łóżku'
                  Polskie dziady...
              • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 14:45
                fitfood1664 napisał(a):

                > Dają bo mają ochotę, bywa, mimo przeciwności. Kobieca seksualność jest bardziej
                > skomplikowana niż męska, więc może daruj sobie dyskusję na ten temat bo znasz
                > zagadnienie jednostronnie, ja też zresztą, ale tu akurat mowa o kobiecej seksua
                > lności, więc przynajmniej wiem o czym piszę.


                To forum dyskusyjne wiec dlaczego mam sobie darować?
                Ty nie wiesz raczej o czym piszesz ,bo ona wyrazie napisała ze nie ma libido od lat, nic z tym nie robi, za to poszłaby z obcym byle nie z mężem.
                Nie napisała ze to męża wina ,ze ja przestał kręcić raczej problem ma ona bo jej się odechciało.

                Ona ma podejście żeby mąż chodził na boki oby kasę dawał. Skoro ją nie kręci maja problemy, kłótnie o to nich złoży pozew do sądu. Ale ona tego nie zrobi bo chce mieć jego kasę, byle mu nie dawać.
                Bo ma kiepska prace czego nie zmieni. Wychodzi babsko egoistycznie pracy nie zmieni męża tez nie ale jej biednej złe.
                Nich odjedzie zostawi dziecko z mężem na alimenty będzie ja stać mniejsze niż kredyt.
                • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 16:22
                  nie wiesz, bo nie jesteś kobietą a choćbyś się i zesłał to wiedzieć jak to jest być kobietą nigdy nie bęziesz

                  ona jest uczciwa i sprawę postawiła jasno skoro rozmawiali już o rozwodzie
            • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:31
              O jezu, jeden sobie poprawia humor czekolada, drugi piwem a trzeci seksem. Kolejny sportem, inny skokami ze spadochronu a jeszcze inny lezy przed telewizorem. I w kazdej z tych sytuacji wszyscy sa w stanie zrozumiec, ze druga strona moze wolec spacer zamiast netflixa, chipsy zamiast czekolady, spadochron zamiast kajakow. Ale malo kto rozumie, ze mozna nie lubic seksu.

              Mozna seksu nie lubic tak samo jak mozna lubic.

              >A nie ja mam zły dzień/życie to już nic mnie w życiu nie ciszy i innym będę uprzykrzać życie.

              Wielu facetow trakcuje seks jak rozladowanie napiecia i tez naprzykrzaja sie zonom uwazajac, ze z jakiegos powodu zona powinna byc wlasnie ta maszynka do rozladowania napiecia. I sadze, ze tu jest glowny problem. Kobieta doskonale wie i czuje kiedy jest dla faceta tylko narzedziem do spuszczenia sobie z krzyza a kiedy on naprawde chce uprawiac z nia seks. I nie kazda kobieta ma ochote byc uzywana w ten sposob.
              • ritual2019 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:49
                rozladowanie napiecia i tez naprzykrzaja sie zonom uwazajac, ze z jakiegos powodu zona powinna byc wlasnie ta maszynka do rozladowania napiecia. I sadze, ze tu jest glowny problem. Kobieta doskonale wie i czuje kiedy jest dla faceta tylko narzedziem do spuszczenia sobie z krzyza a kiedy on naprawde chce uprawiac z nia seks. I nie kazda kobieta ma ochote byc uzywana w ten sposob.

                Ale to chyba w ogole nie jest problemem autorki watku. W przypadku zwiazku w ktorym partner nie chce seksu to jest powazny problem. To nie jest kwestia zadnego spuszczania z krzyza traktowania partnera jak maszynke itp. Skad w ogole bierze sie takie postrzeganie potrzeb seksulanych? Przyznam ze jest to szokujace. Ludzie maja potrzeby seksulane i to jest istotna czesc natury ludzkiej, po to m.in wchodza w zwiazki romantyczne zeby ta potrzebe realizowac. Oczywiscie nie tylko po to (zaraz ematki tak to zrozumieja) ale jest to czesc tej relacji. Oczywiwcie ze ludzie moga miec rozne libido i to bierze sie pod uwage ale jesli partner ma od lat zerowe a drugi jednak ma potrzeby to jest dramat. Dlatego nalezy o tym rozmawiac i rozwiazac problem, nawet jesli rozwiazaniem bylobo rozstanie. Opvja znajdz sobie kogos do seksu nie jest dla kazdego, takze sa mezczyzni ktorym to nie odpowiada.
                • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:21
                  ritual2019 napisał(a):

                  > Ale to chyba w ogole nie jest problemem autorki watku. W przypadku zwiazku w kt
                  > orym partner nie chce seksu to jest powazny problem. To nie jest kwestia zadneg
                  > o spuszczania z krzyza traktowania partnera jak maszynke itp. Skad w ogole bier
                  > ze sie takie postrzeganie potrzeb seksulanych? Przyznam ze jest to szokujace.

                  A skad wiadomo, ze nie jest? Nie tylko kobiety wychodza za maz za facetow, ktorych nie chcialy. Faceci tez sie nieraz zenia z kobietami, ktore sa po prostu OK na zone i matke dzieci ale ani specjalnie ich nie kreca ani tez ich nie kochaja. Sa jeszcze tez panowie i panowie, ktore ie zdaja sobie sprawy z wlasnego homoseksualizmu albo jeszcze gorzej - wchodza w heteroseksualny zwiazek pod presja spoleczna albo ze strachu przed rodzina. Moze jedno z nich wlasnie tak ma. Sa tez osoby aseksualne.

                  >Ludzie maja potrzeby seksulane i to jest istotna czesc natury ludzkiej, po to m.
                  > in wchodza w zwiazki romantyczne zeby ta potrzebe realizowac. Oczywiscie nie ty
                  > lko po to (zaraz ematki tak to zrozumieja) ale jest to czesc tej relacji. Oczyw
                  > iwcie ze ludzie moga miec rozne libido i to bierze sie pod uwage ale jesli part
                  > ner ma od lat zerowe a drugi jednak ma potrzeby to jest dramat. Dlatego nalezy
                  > o tym rozmawiac i rozwiazac problem, nawet jesli rozwiazaniem bylobo rozstanie
                  > . Opvja znajdz sobie kogos do seksu nie jest dla kazdego, takze sa mezczyzni kt
                  > orym to nie odpowiada.

                  Oczywiscie, ze nalezy rozmawiac. Z tym, ze ja chcialabym zobaczyc jak wyglada rozmowa kiedy zona mowi do meza cos z tych zdan:
                  1. stary, jestesmy malzenstwem od 15 lat i musze ci powiedziec, ze nie dosc ze masz malego to jeszcze nie wiesz co nim zrobic
                  2. stary, utylo ci sie dwadziescia kilo od naszego slubu i zbiera mi sie na wymioty jak widze twoj bebech i cycki wieksze niz moje
                  3. stary, smierdzi ci z geby
                  4. stary, nigdy mnie nie pociagales poniewaz od 18 roku zycia jestem zakochana w Wiesku, ktory sie ze mna nie ozenil

                  No i w druga strone ...
                  • ritual2019 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:39
                    black_halo napisała:


                    > Oczywiscie, ze nalezy rozmawiac. Z tym, ze ja chcialabym zobaczyc jak wyglada r
                    > ozmowa kiedy zona mowi do meza cos z tych zdan:
                    > 1. stary, jestesmy malzenstwem od 15 lat i musze ci powiedziec, ze nie dosc ze
                    > masz malego to jeszcze nie wiesz co nim zrobic
                    > 2. stary, utylo ci sie dwadziescia kilo od naszego slubu i zbiera mi sie na wym
                    > ioty jak widze twoj bebech i cycki wieksze niz moje
                    > 3. stary, smierdzi ci z geby
                    > 4. stary, nigdy mnie nie pociagales poniewaz od 18 roku zycia jestem zakochana
                    > w Wiesku, ktory sie ze mna nie ozenil
                    >
                    > No i w druga strone ...
                    >
                    Serio, ludzie tak ze soba rozmawiaja? To jest patologia, kompletne prostactwo. Ale piszac o spuszczaniu z krzyza wczesniej to nie wiem czego sie spodziewalam. Wychodzi poziom ematek.
                    • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:48
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Serio, ludzie tak ze soba rozmawiaja? To jest patologia, kompletne prostactwo.
                      > Ale piszac o spuszczaniu z krzyza wczesniej to nie wiem czego sie spodziewalam.
                      > Wychodzi poziom ematek.

                      Sa faceci, ktorzy potrafia tak powiedziec do kobiet. Sorry ale nie krecisz mnie juz, sorry masz rozstepy po ciazy wiec znalazlem sobie mlodsza o 20 lat kochanke, sorry ale lezysz jak kloda wiec prosze - tu jest pozew rozwodowy. Utylas, masz zmarszczki, nie lubisz analu/oralu/bdsmu czy co tam jeszcze on lubi. Jakby odwrocic role to juz brzmi jakby chamsko a czesto tak wlasnie jest, ze facet po 40stce jest po prostu nieatrakcyjny, ma bebech do kolan, weekendy spedza na kanapie przed tv a w niedziele wieczorem oczekuje, ze zona zrobi mu lodzika z polykiem na zakonczenie udanego weekendu z piwem, netflixem i kanapa.
                      • ritual2019 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:56
                        black_halo napisała:


                        > Sa faceci, ktorzy potrafia tak powiedziec do kobiet. Sorry ale nie krecisz mnie
                        > juz, sorry masz rozstepy po ciazy wiec znalazlem sobie mlodsza o 20 lat kochan
                        > ke, sorry ale lezysz jak kloda wiec prosze - tu jest pozew rozwodowy. Utylas, m
                        > asz zmarszczki, nie lubisz analu/oralu/bdsmu czy co tam jeszcze on lubi. Jakby
                        > odwrocic role to juz brzmi jakby chamsko a czesto tak wlasnie jest, ze facet po
                        > 40stce jest po prostu nieatrakcyjny, ma bebech do kolan, weekendy spedza na ka
                        > napie przed tv a w niedziele wieczorem oczekuje, ze zona zrobi mu lodzika z pol
                        > ykiem na zakonczenie udanego weekendu z piwem, netflixem i kanapa.


                        Ty odrwacasz kota ogonem. Tez typowe dla ematek.
                      • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 14:54
                        Sa faceci, ktorzy potrafia tak powiedziec do kobiet. Sorry ale nie krecisz mnie juz, sorry masz rozstepy po ciazy wiec znalazlem sobie mlodsza o 20 lat kochanke, sorry ale lezysz jak kloda wiec prosze - tu jest pozew rozwodowy.


                        NO WŁAŚNIE NIE KRĘCISZ MNIE ,MASZ POZEW.

                        Ok jej się mogło odwidzieć nie ma tu niczyjej winy to są uczucia/odczucia ,które czasem bez naszej inicjatywy się zmieniają.
                        Problem jest to z ona nic z tym nie robi pomimo upływu lat.
                        Od kilku lat mogli by być po rozwodzie i mogliby ułożyć siebie życie na nowo lub nie.
                        Ona mężowi nie powie ze on coś złe robi w łóżku ,bo boi się utraty dostępu do jego kasy.
                        Czyli nie jest lepsza od tych co traktują żonę tylko do spuszczenia z krzyża.



                        Czasem jestem przerażona tym jak ematki postrzegają płeć przeciwna i jakie panują stosunki w ich związkach.
                  • alicia033 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 14:03
                    black_halo napisała:

                    > Oczywiscie, ze nalezy rozmawiac. Z tym, ze ja chcialabym zobaczyc jak wyglada rozmowa kiedy zona mowi do meza cos z tych zdan:
                    > 1. stary, jestesmy malzenstwem od 15 lat i musze ci powiedziec, ze nie dosc ze masz malego to jeszcze nie wiesz co nim zrobic
                    > 2. stary, utylo ci sie dwadziescia kilo od naszego slubu i zbiera mi sie na wymioty jak widze twoj bebech i cycki wieksze niz moje
                    > 3. stary, smierdzi ci z geby
                    > 4. stary, nigdy mnie nie pociagales poniewaz od 18 roku zycia jestem zakochana w Wiesku, ktory sie ze mna nie ozenil
                    >
                    > No i w druga strone ...

                    gdybym coś analogicznego usłyszała to po pierwsze spytałabym się męża, cóż mu kazało tak od lat się w życiu ze mną umartwiać.
                    A potem spakowała walizki (swoje) i wyszła, no nie lubię dręczyć ludzi.

                    W małżeństwie autorki wątku jest już pozamiatane, tylko nie stać jej na rozwód już teraz, więc jej tematu nie ma co ciągnąć.
          • ciszej.tam Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 17:09
            W gatunku ludzkim?
            Nie slyszalas o tym jak ludzmi namiętności targają w niesprzyjających rozmnażaniu okolicznościach?
            Dzieci ktore przyjmowała Leszczyńska położna z Oświęcimia byly poczęte najczesciej w getcie.
            Rozważ tez ze np bycie ofiara gwałtu, molestowania bardzo czesto ma efekt w postaci hiperseksualnego zachowania ofiary (czyli w twoim jezyku samica daje jak opętana, mimo że jest jej źle).
            Człowiek nie jest tak prostą konstrukcją jak np bankomat.

            fitfood1664 napisał(a):

            > daj spokój, nie daj się zwariować czytelniczkom periodyków dla pań
            > brak libido w niekorzystnych okolicznościach życiowych to jak najbardziej zdrow
            > y objaw, w którym to gatunku samica chętnie daje, kiedy okoliczności nie rokują
            > ?
            • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 17:45
              nie myl ekstremalnych warunków zagrożenia życia z przykra prozą życia

              ofiary gwałtów często prezentują autodestrukcyje zachowania a jednym z nich jest oddawanie się byle komu, nikt nigdy nie twierdził że odczuwają przy tym dziką rozkosz i seksualne spełnienie
        • igge Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 22:54
          Jeśli nadal kochasz męża - poszłabym do seksuologa np albo w każdym razie coś w tym temacie próbowała działać.
          Warto i dla męża i dla siebie to chyba oczywista oczywistość.
          Jeśli powodem braku chęci i to bardzo długiego braku chęci jest depresja ..to trza się przede wszystkim leczyć...i mieć nadzieję, że chęć na seks wróci.
          Jeśli zawsze i będąc zdrowa miałaś hmm niższy temperament tzn potrzeby w temacie, a związek jest dobry - trza szukać jakiegoś kompromisu i nie poddawać się...
          Generalnie, współczuję Wam.
          Sprzeczka w takiej sytuacji i to niejedna jest zrozumiała. Natomiast Twoją propozycję dla męża znalezienia sobie kogoś innego do seksu traktuję w kategoriach żartu chyba. Jeśli mąż twierdzi, że to dobry pomysł to chyba z rozpaczy i by dać Ci do zrozumienia, że to bardzo ważna kwestia dla niego.
                • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 11:44
                  No napisala, kiepska sytuacja finansowa, kredyt, praca. W naturze jak sa kiepskie warunki, u zwierzat to jest glownie brak pozywienia, to samice nie zachodza w ciaze, nie dopuszczaja samcow do siebie. To sluzy regulacji wielkosci populacji i jest normalne.


                  Rzadzacy w Polsce nadal nie rozumieja, ze dzietnosc w Polsce wzroslaby gdyby ludzie mieli podstawowe poczucie bezpieczenstwa - umowy o prace, prawo do urlopu i L4, tanie zlobki i przedszkola, dostepne finansowo mieszkania, sensowny zasilek dla bezrobotnych w razie czego.
                  • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:17
                    No napisala, kiepska sytuacja finansowa, kredyt, praca. W naturze jak sa kiepskie warunki, u zwierzat to jest glownie brak pozywienia, to samice nie zachodza w ciaze, nie dopuszczaja samcow do siebie. To sluzy regulacji wielkosci populacji i jest normalne.

                    Kiepska sytuacje maja, bo ona ma gowniną prace zdaje się. Może powinna się za coś wziąć, dokształcić. Podnosić swoje poczucie wartości.
                    Która z was na forum nie ma kredytu i pracy?
                    Jakoś obcy przystojniak w hotelowym pokoju ,był by chętnie przyjęty z ta sama praca z tymi samymi problemami finansowymi i kredytami bo przecież one by nie zniknęły z życia autorki.

                    Kiedyś słyszałam ze jedyna „wina” zdradzanej kobiety jest to ze jest po prostu „stara” żona.
                    I tu raczej jest podobnie.
                    • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 16:41
                      no to przyjmij do wiadomości że można nie mieć kredytu, mieć fajną pracę i zadowalające warunki finansowe a i tak są rzeczy które odbierają chęć na seks, życie nie jest takie proste jak się tu niekórym wydaje a do pewnych rzeczy trzeba dwojga
            • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:11
              mid.week napisała:

              > albo perfumy, nowe ubranie, karnet na siłownię, zaliczy fryzjera, zacznie być i
              > nteresujący i pociągający. Libido nie bierze się z powietrza.

              Ciekawe czy to samo napisałbyś kobiecie która przeszłaby na forum i napisała ze mąż z nią nie sypia.
              Za ma sobie kupić karnet na siłownie😏
              • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:31
                3-mamuska napisała:

                > Ciekawe czy to samo napisałbyś kobiecie która przeszłaby na forum i napisała ze
                > mąż z nią nie sypia.
                > Za ma sobie kupić karnet na siłownie😏
                >

                No oczywiscie. Bo jak maz z nia nie sypia to wina jest jej: kloda, zbrzydla, zestarzala sie, przytyla a moze i wszystko w pakcie plus rozciagnieta pochwa po porodzie. Karnet na silownie, seksowna bielizna, kolacja przy swiecach i lodzik na sniadanie.

                Jak zona nie uprawia seksu z mezem to tez jej wina: na pewno ma depresje, zaburzenia hormonalne, jest leniwa kloda.
                  • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 23:05
                    fitfood1664 napisał(a):

                    > Dla takich dupków i co niektórych lasek świat jest prosty, wina jest zawsze po
                    > stronie kobiety.


                    Nie zawsze w tym wypadku tak.
                    Niziutkie libido całe życie słaba praca słaba płaca nielubiany mąż tylko lubiany jego portfel.
                • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 23:08
                  black_halo napisała:

                  > 3-mamuska napisała:
                  >
                  > > Ciekawe czy to samo napisałbyś kobiecie która przeszłaby na forum i napis
                  > ała ze
                  > > mąż z nią nie sypia.
                  > > Za ma sobie kupić karnet na siłownie😏
                  > >
                  >
                  > No oczywiscie. Bo jak maz z nia nie sypia to wina jest jej: kloda, zbrzydla, ze
                  > starzala sie, przytyla a moze i wszystko w pakcie plus rozciagnieta pochwa po p
                  > orodzie. Karnet na silownie, seksowna bielizna, kolacja przy swiecach i lodzik
                  > na sniadanie.

                  Poczekamy zobaczymy, będę siedzieć twój udział w takich wątkach.
                  Jak i w tych w których facet zdradził żonę i czy jej napiszesz ze napewno zburzyła i utyła
                  I to jej wina.
                  >
                  > Jak zona nie uprawia seksu z mezem to tez jej wina: na pewno ma depresje, zabur
                  > zenia hormonalne, jest leniwa kloda.
                  >
                  Ona nie ma zaburzeń, może ma depresje choć niestwierdzenia.
                  No leniwa jest napewno skoro nie poszuka dobrze płatnej pracy żeby odejść od męża i żyć samodzielnie skoro tak ja od niego odrzuca.
                  • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 15:40
                    jeśli podłożem problemu jest depresja to szukanie lepszej pracy może ją obecnie przerastać
                    szkoda jej, szkoda jego, ciężko coś doradzić, starać się muszą chcieć oboje, inaczej to już tylko rozwód albo powolny rozkład aż do śmierci
    • kalafiorowa.es Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 09:36
      Jakbym czytała siebie 6 lat temu.
      5 lat temu pana zostawiłam bo miałam serdecznie dość wzbudzania we mnie poczucia winy, bez minimalnej refleksji, że może z nim też coś jest nie tak.


      Są na świecie ludzie niskolibidowi, po prostu. Jak się takiemu niskolibidowemu partner utuczy albo jest średniawy w łóżku, to po pierwszej fazie zakochania, kiedy chce się bzykać jak króliki po 3 razy dziennie, wolnym krokiem nadchodzi kompletne niedopasowanie i dramat.
      Pomaga zmiana partnera, najlepiej też na niskolibidowego.
        • kalafiorowa.es Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 10:09
          True story.
          Albo na takiego, że na sam widok majtki spadają. Tylko po paru latach też przeważnie będą spadać rzadziej.

          Wyznaję pogląd, że człowiek jako zwierzę nie jest stworzony do wieloletniej monogamii. Ma się rozmnożyć a nie bzykać latami z tym samym partnerem "dla podtrzymania bliskości".

          Co nie mada?!?
          • trampki-w-kwiatki Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 16:15
            Kalafiorowa dobrze gada. Im dłużej żyję tym bardziej jestem przekonana, że ten cały ruch z monogamią to wielkie oszustwo i pic na wodę. Choć sama nie lubię, gdy partner łóżkowy dopiero uczy się jak i co zrobić, żeby było fajnie.
        • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 11:18
          Wiesz co, to jest tak jak z pomidorowa. Niby kazdy lubi ale jak sie blizej popytac to jednak sa ludzie, ktorzy zjedza ale bez przyjemnosci, sa ludzie, ktorzy zjedza bo nie chca zrobic przykrosci partnerowi, ktory te zupe gotuje co tydzien. Jeszcze inny zas wymiotuja na sama mysl. I chocby ta pomidorowa byla najlepsza na swiecie to i tak nie beda mieli na nia zadnej ochoty. Ja tak mam na przyklad na widok homara. Wszysycy sie tym zachwycaja a ja na widok homara - no robi mi sie slabo. Raz zjadlam, no calkiem ok ale wyglad tej potrawy mnie odstrecza.

          Tak samo jest z seksem. Jeden ma duzo libido i lubi uprawiac seks 5 razy dziennie. Inny ma male i wystarczy mu raz na miesiac. Problem jest w niedobraniu.
            • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:09
              Ale jak nie lubisz pomidorowej to nawet podana w porcelanie i ze stola lyzka na boku nie bedzie ci smakowala. No po prostu. I nie daj bog zwiazesz sie z fanem pomidorowki, ktory bedzie chcial jesc ja na sniadanie, obiad i kolacje. Ktoregos dnia pizgniesz ta porcelana i wykrzyczysz "nienawidze pomidorowej, nigdy jej nie lubilem i nigdy wiecej nie wezme jej do ust, rzygam pomidorowa". I koniec.
                • black_halo Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:57
                  Moze kiedys bylo lekko plusie, wcale nie jest powiedziane, ze ona kiedys lubila pomidorwke jesc na sniadanie obiad kolacje. Moze lubila w niedziele do obiadu. Potem z okazji swiat tylko. A teraz predzej zdechnie z glodu niz zje pomidorowa.
                  • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:33
                    no właśnie, a facet zamiast zacząć gotować co innego i podać w lepszej oprawie to upiera się przy pomidorówce w blaszance, kto by to wytrzymał
                    facet nalega bo mu się należy, autorka nie pisze czy przeszło mu przez myśl by się postarać coś zmienić
                    • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:34
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > no właśnie, a facet zamiast zacząć gotować co innego i podać w lepszej oprawie
                      > to upiera się przy pomidorówce w blaszance, kto by to wytrzymał
                      > facet nalega bo mu się należy, autorka nie pisze czy przeszło mu przez myśl by
                      > się postarać coś zmienić

                      A kto ci to powiedział?
                      Ze pani spadło libido bo pan wciąż robi to samo ze słaba oprawą.
                      To sobie ty urosłaś w głowie.
              • turzyca Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 12:49
                >Ale jak nie lubisz pomidorowej to nawet podana w porcelanie i ze stola lyzka na boku nie bedzie ci smakowala. No po prostu. I nie daj bog zwiazesz sie z fanem pomidorowki, ktory bedzie chcial jesc ja na sniadanie, obiad i kolacje. Ktoregos dnia pizgniesz ta porcelana i wykrzyczysz "nienawidze pomidorowej, nigdy jej nie lubilem i nigdy wiecej nie wezme jej do ust, rzygam pomidorowa". I koniec.

                Ale jak sobie powiesz wprost "nie lubię pomidorowej i co dalej", to po pierwsze możesz zastanowić się, dlaczego nie lubisz pomidorowej - przyprawy nie te? Za tłusta? Za chuda? Pomidory są absolutnym "no go" czy to kwestia ilości pomidorów w zupie? Czy np. zupa paprykowo-pomidorowa ze zdecydowaną przewagą papryki wchodzi w grę?
                Po drugie możesz podjąć decyzję, że wprawdzie sama tej pomidorowej nie jesz, ale usiądziesz przy stole i będziesz patrzeć jak rodzinie smakuje. Z zastrzeżeniem, że reszta szanuje Twoją niechęć i nie będzie Cię na tę pomidorową namawiać. Może się okazać, że bez przymusu jedzenia pomidorowej, ale z możliwością, co pewien czas po nią sięgniesz ze sporą przyjemnością.
                Po trzecie może nie lubisz jej jeść, ale lubisz ją przygotować i patrzeć jak ukochana osoba zajada aż się uszy trzęsą?


                I jasne, czasem człowiek w ogóle nie jest w stanie znieść nawet zapachu pomidorowej. Ale jednak zazwyczaj jest to objaw jakichś poważniejszych problemów, może jakichś traumatycznych przeżyć. Może go kucharka w przedszkolu poiła przemocą?
                • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:37
                  tak, z tym że do takiej dyskusji trzeba dwojga, bo seks małżeński tak jakoś wygląda że jest dwie osoby, co jej z tego że ona będzie się zastanawiać kiedy może on będzie nalegał żeby jadła jak do tej pory i nie grymasiła,
                  wszystko można, ale są gdzieś granice poświęcenia, kiedy widzisz że ty cały czas dajesz, ktoś cały czas bierze i nie pomyśli co dac wzamian, ba, domaga się tej pomidorówki a to tak a to siak, jeszcze krytykuje a to że jesz za wolno, a to że glimiesz, a to że bluzkę do stołu nie taką ubrałaś, to i święty by nie wytrzymał
                  są ludzie którzy mają tylko wymagania, i często są to mężczyźni
                  • kk345 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 23:44
                    Czy mi się zdaje, czy ty rzeczywiście projektujesz na ten wątek jakieś prywatne, nieprzepracowane traumy? Bo wyjątkowo mocno zaangażowałaś się w dyskusję i omawiasz watki, których założycielka wcale nie poruszała...
                    • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 01:38
                      kk345 napisała:

                      > Czy mi się zdaje, czy ty rzeczywiście projektujesz na ten wątek jakieś prywatne
                      > , nieprzepracowane traumy? Bo wyjątkowo mocno zaangażowałaś się w dyskusję i om
                      > awiasz watki, których założycielka wcale nie poruszała...


                      Na 100%, sporo sobie dopowiedziała.
                      Pewnie sama miała/ma taki związek.

                      Niestety nie przyjmuje do wiadomości ze kobieta czy facet mogę po prostu nie chcieć seksu.
                      Nie dlatego ze druga strona się nie stara ,utyła, ogólnie jest słabo w małżeństwie.
                      Są osoby którym się po prostu nie chce i wynika to z nich ,nie z drugiej osoby.
                      Tym bardziej ze sama autorka napisała ze przyczyną nie jest mąż bezpośrednio ( otyły brzydki śmierdzący) a problemy typu kasa ,praca i stres i od zawsze niziutkie libido.
                      Co powoduje ze ona na ten seks nie ma ochoty a przez to małżeństwo jej zbrzydło.
                      Albo słaba była miłość/ chemia albo się wypaliła u niej i chce wyjść z tego związku jedynie kasa ja wstrzymuje.
                      Często tak się zachowują faceci którzy maja kochanki, na żonę patrzeć nie mogą ,nie chcą z nią seksu ,znajdują wymówki ze gruba ze zmęczona nieatrakcyjna. Zostają dłużej w pracy i uciekają z domu. Nie dlatego ze żona jest gruba i się nie stara. A dlatego ze mu się małżeństwo znudziło tylko nie ma jaj nic zrobić w tym kierunku.
                      Żyją z żona bo maja dom do którego mogą wrócić, czyste skarpetki zaopiekowane dzieci których nie muszą brać do siebie co 2 weekend.
                      A autorka ma dostęp do portfela.

                      I jeszcze raz nie mam problemu ze ona tego nie czuje ze ma dość ,każdemu mogą się uczucia zmienić ,bo mogą nawet niezależnie od nas samych.
                      Problemem jest ze skoro tak bardzo mąż ja brzydzi ze ma ochotę wymiotować niech złoży pozew o rozwód znajdzie lepsza prace i żyje samodzielnie. A nie przytrzyma pana dopóki jest użyteczny ,a potem na śmietnik.
                    • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 15:43
                      no peeeewnie, jakżeby inaczej, a na poważnie, facetów którzy by chcieli żeby kobiecie się chciało kiedy im się nie chce chyba każda z nas spotkała, no oprócz tych które z marszu spotkały księcia z bajki o złotych rękach i nie tylko... big_grin
            • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:30
              fitfood1664 napisał(a):

              > pomidorowa jak pomidorowa może być pyszna, ale jak ktoś pie*dolnie ci ją na stó
              > ł w wyszczerbionej żelaznej misce to czasem największa ochota przechodzi

              Bzdura ,potrzeba jedzenia jest silniejszy niż poczucie estetyki. Nie zrozumieją tego osoby które głodu nigdy nie zaznały. Prawdziwego głodu.
              Jest to jedna z najniższych zwierzęcych potrzeb, jak oddychanie ,jedzenie, picie , sen , do tego dochodzi rozmnażanie.
              • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 16:28
                Prawdziwy głód jest domeną mężczyzn, nikt ci tego nie wytłumaczył do tej pory? Oczywiście metafora, ale może niej łatwiej zajarzysz. Bywają oczywiście kobiety doskonale rozbudzone seksualnie, ale tam gdzie u mężczyzn jest odruch wrodzony, tam u kobiet są lata nauki.
                • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 13:39
                  normalne, jak nikogo na swej drodze nie spotkała kto by je rozbudził, wiele kobiet tak ma, szczęściary trafiają na takiego który nie dość że się nieziemsko podoba to jeszcze wie co z czym zrobić,
                  jak jej facet jest do niczego to mógł jej się nawet podobać i ona mogła mieć chęć z nim pójść do łóżka, z tym że jak facet łamaga to teraz ma co ma
                      • marta.graca Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 18:22
                        A może próbował i nie udało się? Skoro 10 lat i odpuszcza sobie, to znaczy, że nie widzi już szans. Nie chce mi się wierzyć, że tak łatwo olać dlugoletnią żonę i matkę swojego dziecka.
                      • bcde Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 20:49
                        Pojęcie "rozbudzenia seksualnego" nie istnieje. Mężczyźni nie rodzą się ekspertami od seksu i kobiecego orgazmu, tylko też się uczą swoich partnerek. Każdy jest odpowiedzialny za swój orgazm przynajmniej w takim samym stopniu jak jego partner.
                        Dorosła kobieta wie, co ją podnieca i jakie pieszczoty sprawiają jej przyjemność. Wiele kobiet natomiast nie chce lub nie potrafi na ten temat rozmawiać ani nawet zasygnalizować wyraźnie swoich potrzeb. Inna rzecz, że często nie ma sensu tego robić, bo kobieta przecież nie powie, że chce NOWEGO, przystojnego faceta, bo obecny jej już nie zwilża, niezależnie od tego, co by nie robił.
                        Prawdą jest, że pary powinny być ze sobą tylko dopóki trwa chemia między nimi, czyli standardowo tak do dwóch lat. Później zwykle kobietom się odechciewa seksu z danym facetem. Co ciekawe, mężczyźni dłużej są zainteresowani seksem z daną kobietą, ale to wynika z ich większego libido i mniejszych wymagań co do partnerki. Kobietom podoba się zwykle kilka procent "odpowiednich" mężczyzn w ich otoczeniu, natomiast mężczyznom podoba się znacznie większy odsetek kobiet (p. hipergamia kobiet). Z uwagi na niewielką liczbę atrakcyjnych mężczyzn kobiety często wiążą się z facetem, który nie do końca im się podoba, ale stan zakochania (i chęć posiadania dziecka) sprawia, że są chętne do seksu. Po tym jak zakochanie mija, mija też chęć do seksu.
                      • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 23:11
                        fitfood1664 napisał(a):

                        > pojęcie kobiety kłody nie istnieje, kobieta jest rozbudzona seksualnie przez um
                        > iejętnego partnera albo nie

                        😂😂😂😂😂jasne jej chęci się nie liczą.
                        Jej uczucia/odczucia się nie liczą, ważny jest tylko jęzor i penis faceta czy sprawny 🤦‍♀️
                        Nawet jak pani nie chce nie ma ochoty to penisek załatwi sprawę. Boże co za stek bzdur gdzieś ty to usłyszała u cioci na imieninach? W wulgarnych żartach?
                        • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 15:45
                          nie stek bzdur, tylko książę z bajki przestaje wystarczać, kiedy cienki w te klocki, doskonałym choć jaskrawo przesadzonym przykładem jest pan z "Białej Masajki", przystojny ponoć jak młody bóg do tego stopnia że kobieta porzuciła dla niego wygodne życie w Szwajcarii, ale rażąco beznadziejny jako kochanek, nie skończyło się to dobrze
                          • riki_i Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 17:26
                            fitfood1664 napisał(a):

                            > i, doskonałym choć jaskrawo przesadzonym przykładem jest pan z "Białej Masaj
                            > ki", przystojny ponoć jak młody bóg do tego stopnia że kobieta porzuciła dla ni
                            > ego wygodne życie w Szwajcarii, ale rażąco beznadziejny jako kochanek, nie skoń
                            > czyło się to dobrze

                            Akurat w seksie go nauczyła co i jak, związek się rozpadł z innych powodów
                      • alicia033 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 08:07
                        fitfood1664 napisał(a):

                        > pojęcie kobiety kłody nie istnieje, kobieta jest rozbudzona seksualnie przez umiejętnego partnera albo nie

                        na szczęście nie wszystkie kobiety są takie głupie, jak ty i zamiast czekać na rozbudzenie przez "umiejętnego partnera" same potrafią zająć się tym, jak mieć satysfakcjonujący seks.
                        Twoja wizja kobiety w seksie jest odstręczająca.
                        • fitfood1664 Re: Sprzeczka z mężem 03.05.21, 15:48
                          a skąd wniosek że ja nie potrafię, wiem gdzie znajdują się podstawowe funkcje, spoko, z tym że jak miałabym się starać za dwoje to założę się że z czasem by mi się odechciało
      • 3-mamuska Re: Sprzeczka z mężem 02.05.21, 15:25
        kalafiorowa.es napisał(a):

        > Jakbym czytała siebie 6 lat temu.
        > 5 lat temu pana zostawiłam bo miałam serdecznie dość wzbudzania we mnie poczuci
        > a winy, bez minimalnej refleksji, że może z nim też coś jest nie tak.
        >
        Nie z nim było coś nie tak tylko mieliście inne potrzeby, czemu ludzie szukają winnych a nie pomyślą o tym ze są ludzie o różnych poglądach, potrzebach ,marzeniach i to ze są po prostu różni i nie ma w tym niczyjej winy.

        > Są na świecie ludzie niskolibidowi, po prostu. Jak się takiemu niskolibidowemu
        > partner utuczy albo jest średniawy w łóżku, to po pierwszej fazie zakochania, k
        > iedy chce się bzykać jak króliki po 3 razy dziennie, wolnym krokiem nadchodzi k
        > ompletne niedopasowanie i dramat.
        > Pomaga zmiana partnera, najlepiej też na niskolibidowego.
        >


        Wiec potwierdzasz ze to nie jest problem pana a pani ma po prostu niskielibido co się zdarza i trzeba się dobrać.

        Czyli wszystkie argumenty ze pan się spasł , jest kiepski ze są problemy w związku, to są po prostu tylko szukanie na winny do około, zamiast po prostu się rozejść i dać żyć sobie i mężowi żyć po swojemu.